Zadaj pytanie

Zadaj swoje pytanieJeśli masz jakiś językowy dylemat i chcesz zadać nam pytanie, napisz e-maila pod adresem: p.pomianek@libenter.pl

Pytanie możesz również zostawić w poniższym komentarzu, jeśli życzysz sobie, by inni użytkownicy mogli je przeczytać.

Na część pytań odpowiemy mailowo, najciekawsze kwestie poruszymy w notkach na blogu.

408 odpowiedzi na „Zadaj pytanie

  1. dzieckowemgle pisze:

    Która forma jest poprawna „poszukuję osoby” czy też „poszukuję osobę”? Dla mnie lepiej brzmi to pierwsze, ale często spotykam się z drugą formą.

    • Piotrek pisze:

      Mam zrobić identyfikator dla dziewczyny zatrudnionej na staż zawodowy.
      Czy przy jej nazwisku powinienem napisać: „stażysta” czy „stażystka”?

      Proszę o pomoc.

      • Paweł Pomianek pisze:

        Dla mnie stażysta brzmi dziwnie. Zdecydowanie byłbym za zachowaniem względem kobiety naturalnej formy żeńskiej.

  2. Paweł Pomianek pisze:

    Odpowiedź na powyższe pytanie publikujemy tutaj.

  3. Wojtek pisze:

    Dzień dobry
    w jednej z książek z początka XX wieku spotkałem się z takim określeniem „do niepodważenia”. Dzisiaj stosuje się formę „nie do podważenia”. Co o tym Państwo sądzicie?

  4. Dwa żurawie? pisze:

    Witam serdecznie!
    Mam dylemat językowy, którego rozwiązania próżno szukać w dzisiejszych słownikach.
    W końcówce lat sześćdziesiątych byłam uczennicą szkoły podstawowej i pamiętam, że uczono mnie wówczas o dwóch żurawiach. Ptaki- to żurawie, natomiast skrzypiący przy studni- to żóraw. Wydaje mi się też, iż wtedy był jeden łabądź a dopiero śpiew bywał łabędzi.
    Czuję się z tymi przekonaniami naprawdę nieswojo, ponieważ byłam wtedy prymuską. Zazwyczaj mamy kłopoty z pamięcią polegające na zapominaniu, podczas gdy moja zajmowałaby się jakąś, mówiąc żartobliwie, „nadprodukcją”?
    Przy okazji dodatkowa prośba o wyjaśnienie: do dzisiaj mamy sitowie i listowie, słyszałam, że kiedyś również gałązkowie i kwiatowie- czy słowa o podobnej konstrukcji językowej można jeszcze odnaleźć i używać albowiem wydają mi się niezwykle piękne i użyteczne?
    Z niecierpliwością czekam na odpowiedź dziękując za poświęcony mi czas.
    Pozdrawiam! Anna

  5. Paweł Pomianek pisze:

    Odpowiedź na powyższe pytanie publikujemy tutaj.

  6. Ania pisze:

    Witam

    Skąd formy ‚Jedziemy na Ukrainę/ na Litwę / na Węgry”, a „Jedziemy do Niemiec, do Francji, do Włoch?” Czy pierwsze formy są w ogóle poprawne? Dlaczego w przypadku niektórych państw i miejsc używamy słówka na, a w innych do?

    Pozdrawiam serdecznie.

  7. Paweł Pomianek pisze:

    Odpowiedź na powyższe pytanie zamieściliśmy tutaj.

  8. Katolik pisze:

    Proszę o podanie pisowni (mała czy wielka litera):
    naród wybrany
    lud przymierza
    W obu przypadkach chodzi o żydów.

    Pozdrawiam.

  9. Paweł Pomianek pisze:

    Odpowiedź na powyższe pytanie zamieściliśmy tutaj.

  10. Edyta pisze:

    Jaka jest poprawna forma liczby mnogiej od części komputera, której poprawna nazwa brzmi „mysz komputerowa”? Czy traktujemy ją jak rzecz (podobnie: uszy – ucha, oczy – oka) więc powiemy: 2 mysze komputerowe czy zwierzę – 2 myszy komputerowe?

  11. Paweł Pomianek pisze:

    Odpowiedź na powyższe pytanie zamieściliśmy tutaj.

  12. Forma liczebnika pisze:

    Witam serdecznie,
    Mam taki dylemat językowy, a mianowicie mówimy: pojedynczy, podwójny, potrójny, poczwórny,…a tu jaka będzie poprawna forma forma, bo chyba nie „popiąty” ;)
    Pozdrawiam

  13. Paweł Pomianek pisze:

    Odpowiedź na powyższe pytanie zamieściliśmy tutaj.

  14. Jola pisze:

    Mam pytanie- kiedy mówimy mnie a kiedy mi?Coraz częściej słyszę zdanie:
    …mnie się to podoba,lub mnie się wydaje….

  15. Paweł Pomianek pisze:

    Odpowiedź na powyższe pytanie: tutaj.

  16. Etta pisze:

    Na podstronie o mnie napisał Pan takie zdanie:
    Jestem właścicielem wydawnictwa ebooków Libenter.pl a od września 2010 prowadzę też niniejszego bloga.
    Czy przed a nie powinien stać przecinek? Bo wydaję mi się, że tak.

  17. Paweł Pomianek pisze:

    Szanowna Pani,

    Czytelnicy, którzy tak uważnie jak Pani śledzą treści, które zamieszczamy na blogu, są dla nas wielkim dobrem. Oczywiście ma Pani rację, a wskazany błąd zaraz poprawiam. Ponadto bardzo się cieszę, że zwróciła Pani uwagę na to zdanie, zapisane jeszcze u samych początków tworzenia naszej strony, ponieważ jest w nim jeszcze druga rzecz, którą należałoby poprawić. „Niniejszego bloga” to forma potoczna. Należałoby raczej napisać „niniejszy blog”. Przydałby się też skrót r. po 2010. W związku z tym, dzięki Pani cennej uwadze, całe zdanie będzie od dziś brzmiało następująco:

    Jestem właścicielem wydawnictwa ebooków Libenter.pl, a od września 2010 r. prowadzę też niniejszy blog.

    Serdecznie pozdrawiam!

  18. AMAS pisze:

    Mam pytanie dotyczące poniższego fragmentu zdania…

    „(…) zarządzać i kontrolować doświadczenie / doświadczeniem”

    Który z czasowników w tym przykładzie powinien narzucać formę rzeczownikowi. Czy ten pierwszy czy ten sąsiadujący bezpośrednio z rzeczownikiem? Jak brzmi zasada ogólna?

  19. Paweł Pomianek pisze:

    Oto ogólna zasad dotycząca tej kwestii skopiowana ze Słownika poprawnej polszczyzny PWN:

    Przyczyną błędów składniowych bywa łączenie (za pomocą spójników i, oraz) w zdaniu czasowników, rzeczowników lub przyimków o różnym rządzie, w wyniku czego zostaje spełnione wymaganie gramatyczne tylko jednego wyrazu, np. *wydawać i wznawiać ważność paszportów, *umiłowanie i zainteresowanie literaturą, *dbanie i zarządzanie majątkiem narodowym, *praca przed i po wakacjach (zamiast: wydawać paszporty i wznawiać ich ważność, umiłowanie literatury i zainteresowanie nią, dbanie o majątek narodowy i zarządzanie nim, praca przed wakacjami i po nich).

    Pełną odpowiedź na pytanie zamieścimy na naszym blogu wkrótce. Tutaj – tradycyjnie – pozostawimy link.

  20. Paweł Pomianek pisze:

    Pełna odpowiedź na powyższe pytanie tutaj.

  21. Piotr K., pisze:

    Witam,

    Mam dylemat czy zapisywać
    Lpp SA czy LPP SA jak jest w KRS. Prawda jest taka, że w KRS wszystko jest drukowanymi literami…
    A przy spółkach z ograniczoną odpowiedzialnością jak będzie?
    „OSKROBA” Sp. z o.o. jak jest w KRS czy jednak Oskroba sp. z o.o. A może Oskroba Sp. z o.o. Ten ostatni jest dość popularny, ale czy aby nie jest to błąd? Chodzi nam przecież nie o nazwę własną, a o określenie formy prawnej.

    ps. Praca edytora żmudna, ale jakże istotna. Gratuluję zajęcia! Docenia to i Papież http://www.sanctus.pl/index.php?module=aktualnosci&grupa=&podgrupa=&strona=1&id=2137&kategoria=3
    Przydałoby się solidnej pracy nad książkami wydawanymi w Polsce. Np. Prohibita wydaje ciekawe, ale jakże niski poziom korekty…

  22. Paweł Pomianek pisze:

    Odpowiedź na powyższe pytanie opublikowaliśmy: tutaj.

    Szanowny Panie Piotrze,

    bardzo dziękuję również za podesłanie linka do cennego cytatu. Ogromnie cenię papieża Benedykta, a cytat pozwolę sobie wykorzystać, bo jest dla redaktorów książek bardzo budujący.

  23. Mohiko pisze:

    Witam, czy pisownia: „Miałem 20 kilka lat” jest poprawna? Czy też konieczny jest zapis słowny – dwadzieścia kilka?
    Sprawa jest bardzo pilna, więc za szybką odpowiedź zapewniam wdzięczność po siódme pokolenie :)
    Pozdrawiam,
    M.

  24. Paweł Pomianek pisze:

    Oto odpowiedź: KLIK. Zgodnie z życzeniem ekspresowo.

  25. nettle pisze:

    Dzień dobry,
    proszę o informację dotyczącą używania czasownika ‚odpisywać’.
    Czy właściwe jest użycie go w znaczeniu ‚odpiszę ci jutro na twój list.’?
    Pozdrawiam

  26. Paweł Pomianek pisze:
  27. agnnuszka pisze:

    Witam.
    Mam problem ze stwierdzeniem, czy dane zdanie jest poprawne:
    „Dziewczynka z psem szli.”
    Jeśli istnieje tu błąd, to wchodzi on oczywiście w zakres związku zgody, ale mam tu wątpliwości, czytałam bowiem, że dopuszczalne jest w takim przypadku użycie orzeczenia zarówno w liczbie pojedynczej(czyli na pewno poprawnie – Dziewczynka z psem szła.), jak i mnogiej.
    Posłużę się tutaj innymi przykładami:
    „ojciec z synem budowali” lub „ojciec z synem budował”
    Wydaje mi się, że tutaj obie formy są poprawne, ale wciąż nie wiem, jak to się ma w poprzednim przypadku. Nie powiemy przecież: Dziewczynka z psem szły.
    Pozdrawiam.

  28. Paweł Pomianek pisze:

    Oto i odpowiedź: KLIK.

    Pozdrawiam!

  29. Dagmara pisze:

    Witam!
    które wyrażenie jest poprawne: myśl główna i myśl poboczna (danego tekstu) czy temat główny i temat poboczny? Nie potrafię tego znaleźć w żadnym słowniku. Z góry dziękuję za odpowiedź.
    Dagmara

  30. Paweł Pomianek pisze:

    Mam podejrzenie, że może Pani chodzić o wątek główny i wątek poboczny, wątki poboczne.

    • Dagmara pisze:

      Dziękuje, ale nie chodzi mi o to, gdyż wątek dotyczy bardziej wydarzeń, a chodzi o myśl główną danego tekstu i myśl poboczną, mniej ważną…

      • Paweł Pomianek pisze:

        To może o główne czy raczej najważniejsze przesłanie tekstu?

        • Dagmara pisze:

          Ale w takim razie jak nazwać to drugorzędne, mniej ważne przesłanie?

          • Paweł Pomianek pisze:

            Temat główny, temat przewodni – to określenia poprawne; tematy poboczne, drugorzędne – też nie ma przeciwwskazań, żeby tak powiedzieć. Ale przydałby się kontekst.

  31. Dagmara pisze:

    Dziękuje za cierpliwość:) a tekst jest ściśle teologiczny, bardzo skomplikowany i jeszcze tłumaczony z niemieckiego. Mam przyjemność go poprawiać. Pozdrawiam:)

  32. jarek pisze:

    Witam.

    Chciałbym się dowiedzieć, czy słowo „zapytanie” jest poprawne językowo. Czy i w jakiej formie wolno/ należy je stosować? Używane w życiu codziennym wydaje się być niepoprawnym, razi śmiesznością lub też niepotrzebnie zastępuje słowo „pytanie” np. „Czy macie jakieś zapytania?” (zamiast „Czy macie jakieś pytania?”).

    Pozdrawiam i z góry dziękuję za odpowiedź :)

    Jarek

  33. Agnieszka pisze:

    Witam
    Bardzo proszę o odpowiedź, czy w poniższym „hurtowym” podziękowaniu przecinki zostały dobrze postawione:

    Bardzo dziękuję:
    Mojej kochanej przyjaciółce, Teresce Nowak, za wspaniałe rady
    Mojej mamie, za to że zawsze przy mnie była (czy: mojej mamie za to, że zawsze przy mnie była?)
    Mojemu tacie i Zosi, za ich wsparcie
    Dziękuję wam, że polubiliście moich bohaterów tak samo, jak ja!

    Czy te pojedyncze podziękowania rozdzielić przecinkami?

    Dodam, że to ma być podziękowanie/dedykacja na stronie przedtytułowej w książce.

  34. Adam pisze:

    Gdzie zaczyna się zdanie podrzędne?
    Mam kłopoty z „niżem”:) Otóż wiem, że jeżeli „niż” rozpoczyna zdanie podrzędne, to wstawiamy przed nim przecinek, ale kłopot w tym, że nie bardzo wiem, w którym miejscu owo zdanie się zaczyna. Te niejasne tłumaczenia wyłuszczę na przykładzie:

    Jego poglądy były inne, niż te, do których przyzwyczaili się jego wyborcy.

    Czy w tym zdaniu przecinek przed „niż” powinien się pojawić?

    Dziękuję za pomoc i pozdrawiam,
    Adam

  35. Anna pisze:

    Witam.Mam pytanie. Czy ta dedykacja jest napisana poprawnie?

    Wspaniałej wychowawczyni pani K. Nowak
    Kl.3b 2009-2012

  36. Krystyna pisze:

    Witam. Zaintrygował mnie ostatnio pewien problem, a mianowicie – jak nazywamy mieszkańca Bohemii (historycznej krainy na terenie dzisiejszych Czech) ?

    Pozdrawiam serdecznie.

    • Paweł Pomianek pisze:

      Pani Krystyno,

      jest to pytanie częściowo odnoszące się do historii języka. W dostępnych słownikach znalazłem jedynie kilka określeń pochodzących od łacińskiej nazwy Czech (np. bohemizm), ale niestety nie znalazłem nic na temat określenia ludów zamieszkujących te tereny (za wyjątkiem tego, że było to celtyckie plemię Bojów). Na wyczucie mogę powiedzieć, że mieszkaniec Bohemii to Bohemijczyk (w Google na takie hasło wyświetlił mi się fragment książki niejakiego Siergieja Łukianienki), ale ta odpowiedź nie jest w żadnym stopniu wiążąca.

  37. Mariusz Weiss pisze:

    Dzień dobry,

    mam następujący problem związany z łączeniem imiesłowu przymiotnikowego z rzeczownikiem rodzaju męskiego, ale odnoszącym się do osoby płci żeńskiej, konkretnie, jak należy napisać: „niżej podpisany adwokat/radca prawny Anna Kowalska” czy też „niżej podpisana adwokat/radca prawny Anna Kowalska”?

    Z góry dziękuję za odpowiedź

  38. Aneta pisze:

    Szanowna Redakcjo

    Mam problem z podczerwienią :)
    Jak określić technikę grzewczą bazującą na promieniowaniu podczerwonym?
    Technika podczerwieniowa czy może podczerwienna?

    Słowniki nie dają tu żadnej podpowiedzi, a na stronach firm oferujących promienniki podczerwieni (w róznych funkcjach) panuje spora dowolność językowa.

    Uprzejmie dziękuję za pomoc i pozdrawiam.

    • Paweł Pomianek pisze:

      Szanowna Pani,

      proszę zajrzeć tutaj. Ostateczną odpowiedzią trudno to nazwać, ale liczę, że mimo wszystko treść artykułu pomoże Pani rozstrzygnąć dylemat.

      Pozdrawiam!

  39. Łodzianka pisze:

    Witam,
    mam pytanie związane z używaniem zaimków „na” i „do” z nazwami wsi. Oczywistym jest, że użyjemy „do” jeśli mówimy „Jadę do Brąszewic”. Ale jeśli mamy do czynienia za wsią o nazwie Zwierzyniec, Szczesie itp. to poprawniej będzie „do Zwierzyńca” czy „na Zwierzyniec” lub „na Zwierzyńcu”. Wiem, że miejscowa ludność używa sformułowania z „na”, ale chciałabym mieć pewność jak jest poprawnie.
    Liczę na Pana pomoc.
    Pozdrawiam
    Marta

    • Paweł Pomianek pisze:

      Z zasady jedziemy do danej miejscowości, nawet jeśli lokalnie mówi się inaczej. Natomiast na daną miejscowość możemy na przykład napaść (zbrojnie) – językowo więc na Zwierzyniec można jechać raczej w celach militarnych niż na wycieczkę. Udajemy się za to na poszczególne dzielnice miasta (np. na Stare Miasto, na Powiśle).

      Odsyłam przy okazji do wpisu Dlaczego na Ukrainę i na Węgry, ale do Włoch i do Francji?. Jeśli odpowiedź na tamto pytanie (a tematyka jest jednak nieco inna) nie będzie dla Pani zadowalająca i uzna Pani, że przydałaby się nowa odpowiedź na pytanie zadane przez Panią, bardzo proszę napisać raz jeszcze. Przygotujemy wtedy nowy post dotyczący nazw wsi.

  40. Aneta pisze:

    Witam,

    chciałam zadać pytanie dotyczące przypadków. Mam nadzieję, że i ta kwestia mieści się w zakresie pytań, na które Państwo odpowiadają. Mój przyjaciel (będący obcokrajowcem, uczącym się języka polskiego) wielokrotnie zastanawiał się, dlaczego używamy różnych przypadków rzeczownika, choć funkcja słowa w zdaniu jest ta sama. Np. „piję kawę”, ale „szukam kawy”, mimo że oba wyrazy są bodajże dopełnieniem bliższym. Czy istnieje jakaś zasada, która by to wyjaśniała czy to po prostu specyfika naszego języka?
    Będę bardzo wdzięczna za odpowiedź.
    Pozdrawiam,

    Aneta

  41. Olga pisze:

    Szanowni Państwo,
    jak poprawnie zapisać skrót post scriptum? PS, P.S. czy PS. I czy w przypadku drugiego dopisku zapisujemy to jako PS 1, czy jako PPS?
    Z góry dziękuję za odpowiedź.
    Pozdrawiam serdecznie,
    Olga

  42. Anka pisze:

    Witam,
    proszę o opinię dotyczącą poprawności zadanego pytania: „Czy chcesz, aby Pani X kontaktowała się nie częściej niż raz dziennie?” Czy forma jest poprawna? Czy odpowiedź „tak” na powyższe pytanie oznacza, że chcę, aby kontakt był 1 raz dziennie lub rzadszy?
    Z góry dziękuję za odpowiedź.

    • Paweł Pomianek pisze:

      Tak, chcę, aby Pani X kontaktowała się nie częściej niż raz dziennie.
      Jeśli to odpowiedź w jakimś kwestionariuszu, zapewne tak zapewne należy ją rozumieć.

      Gdy jest to natomiast coś innego niż ankieta czy kwestionariusz, tego typu struktur radziłbym unikać, ponieważ łatwo mogą prowadzić do nieporozumień.

      PS Bardzo przepraszam, że odpisuję dopiero dziś. Gdzieś umknęło mi, że to pytanie czeka na moją odpowiedź.

  43. Flawia pisze:

    Witam!
    Mój problem jest krótki i dotyczy spornej kwestii: odmienia nazwisk.
    Chciałabym zapytać o odmianę pewnego nazwiska – O’Mailey.
    Razem ze znajomą zastanawiałyśmy się, jak odmienić je przez przypadki. Z apostrofami? Kompletnie nie miałyśmy pojęcia.
    Z góry bardzo dziękuję za odpowiedź.

    • Paweł Pomianek pisze:

      Oczywiście Pani nazwisko się nie odmienia. W tym sensie, że jest Pani kobietą, a więc odmianie przez przypadki podlega w przypadku nazwiska O’Mailey wyłącznie Pani imię.

      Rozumiem jednak, że pytanie dotyczy formy męskiej. W tym przypadku nazwisko O’Mailey odmienia się jak Disney, czyli bez apostrofu.

      D O’Maileya
      C O’Maileyowi
      B O’Maileya
      N O’Maileyem
      Msc O’Maileyu

  44. Luiza pisze:

    Witam.
    Mam pytanie dotyczące poprawności zdania:
    Jesteś idiota.
    Czy to jedynie potoczne wyrażenie, czy też jest ogólnie poprawne?
    A co za tym idzie:
    Każdy jest idiota.
    Może być czy nie bardzo?

    Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam serdecznie
    Luiza

    • Paweł Pomianek pisze:

      To określania potoczne, funkcjonujące tylko w języku potocznym, ponieważ poprawnie jesteś powinno łączyć się z narzędnikiem, a nie z mianownikiem. Czyli poprawnie byłoby:
      Jesteś idiotą.
      Każdy jest idiotą.

      • Luiza pisze:

        Dziękuję za odpowiedź. Moje wątpliwości zrodził fakt użycia tej formy przez Baczyńskiego: „Ty jesteś moje imię”.

        Pozdrowienia.

  45. lena pisze:

    Dzień dobry,
    bardzo proszę o pomoc dotyczącą poprawności pisania nazwisk w celowniku l. poj. z końcówką -ow, np.: Żewłakow, Antonow, Miecugow, Kudriawcow, … .
    Według mnie logiczne brzmienie byłoby następujące: Żewłakowowi, Antonowowi, Miecugowowi, Kudriawcowowi, itd.
    Jednak ta końcówka -wowi jakoś dziwnie mnie drażni, czy nie popełnię radykalnego błędu nie odmieniając tego typu nazwisk, np.: Panu Pawłowi Żewłakow, Michałowi Antonow, itp.
    Pozdrawiam serdecznie,
    Lena

    • Paweł Pomianek pisze:

      Odmiana, którą Pani podała, jest poprawna. Nieodmienianie odmiennych nazwisk zawsze jest błędem, a niekiedy błędem rażącym. Jeśli jednak wie Pani na przykład, że osoba o danym nazwisku nie życzy sobie, by je odmieniać, to niekiedy lepiej zdecydować się na błędny zapis niż kogoś obrazić. Warto tylko zawsze mieć świadomość, że z punktu widzenia językowego jest to błąd.

  46. Edyta pisze:

    Witam serdecznie.
    Dziś odkryłam Waszą stronę szukając odpowiedzi na jeden mały dylemat. Póki co nie znalazłam odpowiedzi. Proszę o wyjaśnienie, czy pisanie dialogu bez pauzy/półpauzy jest w języku polskim właściwe?
    Dziękuję bardzo i pozdrawiam.

    • Paweł Pomianek pisze:

      Nie, co do zasady jest to błąd. A może chodzi Pani o jakiś konkretny przypadek?

      Proszę zajrzeć tutaj. Pod linkiem znajdzie Pani pięć tekstów na temat pisania dialogów. Być może wiadomości tam zamieszczone przydadzą się Pani.

  47. Grzesiek pisze:

    Proszę o pomoc w następującej sprawie, jak odmienić nazwę miejscowości „Słone”? Państwo K. zamieszkują w „Słonym” czy w „Słonem”?

  48. jolamat pisze:

    A jeśli miejscowość nazywa się „Wysokie”, to mieszkamy…? W Wysokim, w Wysokich, w Wysokiech…?

    • Paweł Pomianek pisze:

      Nie mam pojęcia, gdzie Pani mieszka. Nie umiem poznać województwa i powiatu po adresie IP ;-).

      Wysokie w Bialskopodlaskiem, Białostockiem, Gdańskiem, Konińskiem, Lubelskiem, Nowosądeckiem, Olsztyńskiem, Suwalskiem, Zamojskiem, Zielonogórskiem odmienia się: Wysokie, Wysokiego, Wysokiem.

      W Legnickiem odmienia się: Wysokie, Wysokich, Wysokich.

      Nie ulega jednak wątpliwości, że jest Pani wysoczanką.

  49. aNETa pisze:

    Dzien dobry :)

    Mam pytanie o pozaukladowe jednostki miar (czasu, masy, etc.), czyli np. doba albo powiedzmy uncja. Czy w jezyku potocznym mozna uzyc (i nie bedzie to bledem) pytania „ile wazy uncja” lub „ile trwa doba”? Odpowiedzia byloby tu – odpowiednio – 31 g oraz 24 h. Czy moze jest to juz naduzycie jezykowe i mozna pytac wylacznie „ile godzin liczy doba” i „ilu gramom odpowiada uncja”?

    Pozdrawiam
    Aneta M.

  50. Luiza pisze:

    Witam.
    Mam zagwozdkę, niestety potrzebną na tę chwilę:
    „Świeć Panie nad jego duszą”.
    Czy prawidłowo jest wstawić przecinki, czy niekoniecznie? Według zasad przecinki powinny być, jednak w związkach frazeologicznych czy innych specyficznych wyrażeniach czasem interpunkcję pomijamy. A zatem?

    Pozdrawiam.

    • Paweł Pomianek pisze:

      Praktyka jest taka, że w przypadku tego związku frazeologicznego raczej nie stawia się przecinków. W przykładzie w korpusie językowym PWN jest podobnie. Proponuję zostawić tak, jak jest.

  51. evenaq pisze:

    Witam jestem programistą gry mmo z gatunku rpg. Od jakiegoś czasu mam problem, który obchodziłem jednak chciałbym zakończyć go raz na zawsze. Chodzi mi o to kiedy używamy wielkiej, a kiedy małej litery w kilkuczłonowych nazwach lokacji? Podam kilka przykładów:
    Gildia złodziei
    Gmach sądu
    Sklepy mieszkańców
    Galeria bohaterów
    Polana chowańców
    Magiczna wieża

    z góry dziękuję za rozwianie moich wątpliwości.

  52. kasia pisze:

    Witam,
    Zastanawiamy się w pracy nad jedną kwestią, w zdaniu „Badanie zostało przeprowadzone na tysiącu …(pacjenci)”, jak odmienić słowo pacjentów. Powstała burzliwa dyskusja – podzieliliśmy się na dwie grupy i nie możemy dojść porozumienia.

  53. uczennica pisze:

    Dobry wieczór,
    przed chwilą po raz pierwszy trafiłam na tego wspaniałego bloga i niezwłocznie postanowiłam zwrócić się z prośbą o rozwianie dręczącego mnie przez całe liceum problemu:
    Czy nazwisko jednego z profesorów (Dymel) powinno odmieniać się z zachowaniem tematycznego „e”, jak w wyrazie „kisiel” czy też bez niego, jak „mebel”, „kabel” itp.?

    Pozdrawiam serdecznie i z góry dziękuję za odpowiedź.

    • Paweł Pomianek pisze:

      Paradoks przy tego typu nazwiskach polega na tym, że obie formy są poprawne i jak najbardziej regularne. Mimo to w przypadku danego nazwiska konkretnej osoby obowiązuje zazwyczaj tylko jedna forma. A mianowicie ta, która w danej rodzinie, w konkretnym rodzie, jest używana od pokoleń. Czyli o to, czy e jest w tym wypadku ruchome, czy też jest częścią tematu, trzeba by pytać u źródła, niestety. Wie Pani może, jakiej formy używali inni nauczyciele, mówiąc o tej osobie?

  54. Filip Lahm pisze:

    Proszę o wskazanie pisarzy, którzy najchętniej i z rozmachem używają frazeologii polskiej w swoich tekstach. Takie pisanie imponuje mi i chciałbym rozwijać moją wiedzę i umiejętności dotyczące tego tematu. Interesowałyby mnie też nazwiska publicystów. Często w trakcie czytania skupiam uwagę na jakości i bogactwie języka.
    Z góry dziękuję

    • Paweł Pomianek pisze:

      Szanowny Panie,

      od razu powiem uczciwie, że w tym temacie nie uważam się za specjalistę. Mogę jedynie wskazać pisarzy, których szczególnie cenię i których warto czytać po to, by z jednej strony poznawać naszą kulturę, z drugiej język – albo ten obecny, albo ten trochę starszy.

      Powiedziałbym, że dwa najważniejsze nazwiska na mojej liście to Prus i Sienkiewicz. Chętnie sięgam do ich tekstów, gdy mam wrażenie, że moja głowa jest już nazbyt przepełniona błędami, z którymi stykam się na co dzień, redagując teksty. Są jeszcze dwaj dramatopisarze, których wskazałbym jako ciekawie piszących pod względem sposobu używania języka, wieloznaczności itp. To Mrożek i Michał Bałucki (polecam szczególnie Dom otwarty – kilka godzin doskonałej zabawy przy czytaniu gwarantowane, a jeśli umie Pan jeszcze podziwiać używanie wyrazów w podwójnych znaczeniach, to będzie Pan zachwycony). Współczesną literaturę polską – nie ukrywam – znam bardzo słabo, jakoś nigdy mnie ona nie porwała, więc radził nie będę.

      Co do publicystów, jeszcze na studiach zajmowałem się środkami językowymi stosowanymi w swoich felietonach przez Rafała Ziemkiewicza. Warto zresztą czytać jego publicystykę nie tylko ze względów językowych.

      Może Tomek Powyszyński będzie jeszcze w stanie coś podpowiedzieć…

      • Filip Lahm pisze:

        Bardzo dziękuję za odpowiedź. Już wcześniej spotkałem się z opinią, że najlepsi są właśnie autorzy naszych lektur szkolnych. Michał Bałucki jest chyba spoza tego grona, bo nigdy o nim nie słyszałem. Jestem już w trakcie czytania „Domu otwartego”. Dialogi tej komedii ujmują prostotą i szczerością. Co się tyczy podwójnych znaczeń i komediowych niuansów, to podobne odczucia miałem czytając Aleksandra Fredrę. O świetnej polszczyźnie Fredry dowiedziałem się z jednego z archiwalnych wywiadów z aktorem Andrzejem Łapickim, jak się okazało wielbicielem tego dramatopisarza.
        Pozdrawiam

        • Paweł Pomianek pisze:

          Chciałem wcześniej wspomnieć o jeszcze jednym mistrzu zabawy słowem i konwencją i w końcu jakoś mi to umknęło. Mam na myśli Gombrowicza. Oczywiście akurat on także jest na liście lektur. A przynajmniej był, gdy ja chodziłem do szkoły, a od tego czasu trochę już minęło i program zmienił się kilka razy.

  55. makaw pisze:

    Witam.
    Od jakiegoś czasu spieram się ze znajomym o to czy forma słowa „przyglądnij” jest poprawna. W encyklopedii PWN znalazłem tą formę lecz dla znajomego nadal jest to za mało i uważa to za niepoprawne. Proszę o odpowiedź.

    • Paweł Pomianek pisze:

      Proszę podać kontekst. Chodzi na przykład o użycie w znaczeniu: Przyglądnij się i zobacz, jakie piękne?

      Łączę wyrazy szacunku.

      PS Czy może Pan pochodzi z terenu Podkarpacia lub Małopolski, a znajomy z innej części Polski?

      • makaw pisze:

        „Dobrze się przyglądnij”
        Ogólnie znajomemu chodzi o samo to słowo. Według niego jest całkowicie niepoprawne.

        • Paweł Pomianek pisze:

          W normie ogólnej w czasie przyszłym generalnie funkcjonuje forma przyjrzyj. Dlatego nie bez kozery zapytałem o miejsce zamieszkania Pana oraz Pańskiego znajomego. Przyglądnij to regionalizm. Ale nie jest to błąd językowy.

  56. Alicja K. pisze:

    Dzień dobry,

    Mam pytanie związane z imionami władców. Otóż chodzi mi o to, jak zapisywać „numery” królów w dialogu? W książkach naukowych nie stanowi to problemu, jest np. Władysław IV. A jak będzie w przypadku zapisu wypowiedzi? Władysław IV czy może Władysław Czwarty?

  57. Anka pisze:

    Dzień dobry. Czy nazwisko Warzycha na dokumentach urzędowych, dyplomach odmieniamy w formie „Warzysze”?
    Dziękuję za odpowiedź

  58. Marcel Q. pisze:

    Szanowni Państwo,

    czy sformułowanie „(sic!)” można używać jedynie w cytatach, w których chcemy zwrócić uwagę na oryginalną pisownię, czy także w tekstach niebędących cytatami, w których chcemy zwrócić na coś uwagę?

    Przykład: „(…) Teraz pora na minutę zadumy i ciszy nad naprawdę przykrym losem dwóch kibiców odwołanego meczu na Basenie Narodowym, których skazano za wtargnięcie na murawę podczas (sic!) imprezy sportowej. Imprezy, jak wszyscy doskonale wiemy, która była natenczas już odwołana „.

    W powyższym tekście łacińskie słowo miało podkreślić fakt rzekomego trwania imprezy sportowej, która w rzeczywistości – jak tłumaczy zdanie kolejne – jednak nie trwała, bo została odwołana. Moim zamiarem było więc ukazanie pewnego paradoksu, jednak zaczynam mieć wątpliwości, czy dopuszczalne jest użycie tego słowa poza cytatami.

  59. Marcel K. pisze:

    Dzisiaj intryguje mnie kwestia przyimków, gdyż nie wiem, co zrobić z pierwszym z nich w stwierdzeniu „pracuję z i nad słowem”. Bez przyimka „nad” powiedzielibyśmy, że pracujemy ze słowem, jednak ze względów fonetycznych „ze” nie postawimy przed niesyczącymi głoskami, stąd moja zmiana na „z” przed „i”. Mimo wszystko przymek „z” jakoś mnie tu mierzi. Jak więc powinno być?

    • Paweł Pomianek pisze:

      Panie Marcelu,

      ja bym poszedł w kierunku zbudowania ładnej wypowiedzi bez skracania, np.:
      pracuję/pracując zarówno nad słowem, jak i ze słowem
      pracuję ze słowem i nad słowem
      Nie obawiałbym się tutaj powtórzenia.

      Natomiast co do form, o które Pan pyta, przyznam, że żadna mnie osobiście nie przekonuje, ale sądzę, że obie są do obronienia, choć pewnie jedynie w formie potocznej. Zaproponowane przez Pana sformułowanie ociera się bowiem o błąd składniowy, który omówiłem we wpisie: Często powtarzany błąd składniowy.

  60. zingela pisze:

    Które zdanie jest poprawne?
    Z pokoju wyszła kobieta i dziecko.
    Z pokoju wyszli kobieta i dziecko.

  61. Chiyo pisze:

    Czy w wywiadzie (jako formie dziennikarskiej) dopuszczane jest używanie wtrąceń typu „(śmiech)” w celu przekazania, iż indagowany w danym momencie się zaśmiał? Czy raczej należy tego typu sformułowań unikać, w wywiadzie zamieszczając jedynie zapis rozmowy?

    • Paweł Pomianek pisze:

      Myślę, że używanie tych wtrąceń w prasie czy w internecie jest jak najbardziej uzasadnione. Pełnią one istotną rolę. Warto jakoś komunikować ważne reakcje rozmówcy, informując w ten sposób na przykład, że mówi coś z przymrużeniem oka.

  62. zingela pisze:

    Czy po wyrażeniach „według mnie”, „według powszechnej opinii” itd. stawia się przecinek?

    • Paweł Pomianek pisze:

      To zależy, czy jest to wtrącenie, czy integralna część zdania. Czasami zależy to od tego, jak potraktuje to wyrażenie autor tekstu. Częściej jednak przecinka nie stawiamy.

  63. Luiza pisze:

    Witam.
    Czy wyrażenie „skinąć potakująco głową” jest pleonazmem? Wszak na ogół skinieniem głowy dajemy znać o zgodzie (lub się witamy), jest to więc potakiwanie, przytaknięcie.
    Pozdrawiam serdecznie.

    • Paweł Pomianek pisze:

      Sądzę, że w swojej refleksji idzie Pani w bardzo dobrym kierunku. Skinąć potakująco głową to trochę jak cofać się do tyłu. Wystarczy skinąć głową. Jeśli chce się głową zaprzeczyć, to się nią kręci.

      Pozdrawiam!

  64. Candys pisze:

    Witam,

    mam problem odnośnie używania połączeń typu: „Co więcej” i „Ponadto”. Czy jeśli te dwa połączenie występują na początku zdania – to trzeba postawić zaraz za nimi przecinek?
    np.
    Co więcej, masz do wykorzystania 5 dni urlopu.

    • Paweł Pomianek pisze:

      W przypadku użycia wyrażenia co więcej nie ma wątpliwości, że przecinek jest po nim potrzebny.

      Jeśli zaś chodzi o ponadto to jest z nim podobnie, jak z wyrażeniami według mnie, według powszechnej opinii, o które pytano w poprzednim tygodniu (zobacz). Zazwyczaj przecinek nie jest potrzebny.

  65. Kamil pisze:

    Witam.

    Mam taki głupi problem i muszę o niego zapytać. Jak wtrącać do zdania pytanie? Np. takie zdanie:
    Tutaj nasuwa mi się pytanie: Po co ktoś miałby to robić?
    Czy użycie dwukropka jest tu poprawne? Czy mozna to zrobić jakoś inaczej lub użyć innego znaku interpunkcyjnego?

    • Paweł Pomianek pisze:

      Akurat miesiąc temu omawialiśmy ten problem na stronie w dłuższym wpisie. Polecam (zobacz).

      Najkrócej mówiąc, można zapisać to na dwa sposoby. Albo tak, jak pan zaproponował
      Tutaj nasuwa mi się pytanie: Po co ktoś miałby to robić?
      albo
      Tutaj nasuwa mi się pytanie, po co ktoś miałby to robić.
      Akurat w tym konkretnym przypadku pierwsza opcja (czyli Pańska propozycja) przekonuje mnie bardziej.

  66. Łukasz pisze:

    Witam,

    chciałbym wiedzieć, jak się ma sprawa ze stawianiem przycinka po wyrazie „Oczywiście”, który występuje na początku zdania.
    Również prosiłbym o pomoc – tak samo jak przy słowie oczywiście – czy po „Ponad to” i „Poza tym” trzeba postawić przecinek? Od zawsze mnie to zastanawia. Przeczytałem wiele opinii i artykułów, ale nie znalazłem nic ciekawego.

    Pozdrawiam.

  67. Lui pisze:

    Witam serdecznie.
    Czy przecinek przed „jak” w takim przypadku jest konieczny, a jeśli nie – dlaczego? Czy jest jedno poprawne rozwiązanie (albo nie, albo tak)?
    Od­pro­wa­dza ją wzro­ki­em, patrząc jak biegnie do domu.
    (Od­pro­wa­dza ją wzro­ki­em, patrząc, jak biegnie do domu.)

    Z góry dziękuję za odpowiedź.
    Pozdrawiam.

    • Paweł Pomianek pisze:

      Tak, przecinek jest potrzebny. Jeśli chodzi o teorię, to odsyłam do tego wpisu.

      • Lui pisze:

        Dziękuję za odpowiedź.
        Mnie jednak bardziej chodziło o konstrukcję z „jak”, gdyż imiesłów bez określeń („patrząc”) został już oddzielony przecinkiem od części, z którą łączy się podmiotowo: „Odprowadza ją wzrokiem”. Mam wrażenie, że chodzi tu o inną zasadę (może estetyki, płynności, pisowni z „jak”?).
        Proszę o uświadomienie mnie :).

        Pozdrawiam raz jeszcze.

        • Paweł Pomianek pisze:

          Nie do końca mogę się zgodzić. Patrząc wiąże się bezpośrednio z tą drugą, a nie z pierwszą częścią zdania. A przecinek przed jak jest przede wszystkim wynikiem tego, że jak biegnie do domu jest zdaniem, ponieważ zawiera czasownik. Zdanie z czasownikiem należy rozdzielać od imiesłowowego równoważnika zdania (patrząc) przecinkiem. To właśnie dlatego trzeba tutaj obowiązkowo postawić przecinek. W myśl zasady, którą Panu wcześniej wskazałem.

  68. Trajza pisze:

    Witam!
    Uświadomiłam sobie, że mam językowy dylemat w związku z używaniem formy grzecznościowej. Do jednej osoby w naturalny sposób zwracam się na przykład : „czy chciał(a)by Pan(i)…”. Problem pojawia się w przypadku liczby mnogiej. Zakładając, że tak jak w l.p. należy użyć czasownika w 3.os., sformułowałabym ów zwrot następująco: „czy chcieliby Państwo…”. Spotykam się jednak także z formą: „czy chcielibyście Państwo…”. Która z tych form jest właściwa?

  69. Józef West pisze:

    Czy w następującym zdaniu ma być przecinek po „brata” czy nie? Niektóre przekłady P.św. mają, inne nie. Dziękuję z góry za odpowiedź.

    I urodziła jeszcze jego brata, Abla; (Ks. Rodzaju 4,2)

    • Paweł Pomianek pisze:

      Ten przecinek da się obronić. Byłbym jednak zdecydowanie za tym, by w takich sytuacjach przecinka nie stawiać. Abla trudno traktować jako wtrącenie.

  70. Łukasz pisze:

    Witam!

    Chciałbym się dowiedzieć, czy w tych zdaniach przecinek jest poprawnie postawiony.
    Zdanie nr.1
    Mam problem, który mam nadzieję, pomożecie mi rozwiązać.
    Zdanie nr.2
    Poszedłbym pobiegać, może chcesz iść ze mną?

    Mam jeszcze pytanie. Czy jeśli w zdaniu występują dwa bezokoliczniki, to rozdzielamy je przecinkiem?

    • Paweł Pomianek pisze:

      Dzień dobry.

      Na początek, abstrahując nieco od głównego tematu, chciałbym zwrócić uwagę, że po nr nie stawiamy kropki (skrótowiec zawiera bowiem ostatnią literę skracanego wyrazu). W związku z tym:

      Zdanie nr 1
      Mam problem, który, mam nadzieję, pomożecie mi rozwiązać.

      Zdanie nr 2
      Poszedłbym pobiegać, może chcesz iść ze mną?

      Co do pytania dodatkowego odpowiem krótko i zapewne niezadowalająco: to zależy od kilku kwestii. Może chciałby Pan rozstrzygnąć jakiś konkretny przykład?

  71. Łukasz pisze:

    Grając w piłkę zauważyłem stojącą panią i patrzącą na mnie.
    Trochę głupi przykład, ale nic innego nie przychodzi mi do głowy.

    Chodziło mi o to, czy stawiamy przecinek jeśli w zdaniu nie ma czasownika, ale są dwa bezokoliczniki.

    • Paweł Pomianek pisze:

      Niestety, w Pańskim zdaniu nie ma ani jednego bezokolicznika. Bezokoliczniki to grać, stać, patrzeć. U Pana jest imiesłów przysłówkowy grając i imiesłowy przymiotnikowe stojącą i patrzącą.

      Poprawna interpunkcja zdania (dodatkowo konieczna jest jedna zmiana składniowa):
      Grając w piłkę, zauważyłem stojącą i patrzącą na mnie panią.

  72. Łukasz pisze:

    Bardzo przepraszam, mój błąd.

    Ale niech mi Pan odpowie, czy rozdzielamy przecinkiem bezokoliczniki, jeśli są dwa w zdaniu, a nie ma w nim czasownika.

    • Paweł Pomianek pisze:

      Przed chwilą niżej udzieliłem odpowiedzi na inne pytanie. Napisałem tam między innymi takie zdanie:
      Żeby na nie odpowiedzieć, należałoby odwołać się do głębokiej historii języka.

      Można też napisać:
      Szkoda cierpieć, narzekać, płakać, ronić łzy.

      Ale równocześnie napiszemy:
      Warto by już skończyć budować.

      Jak mówiłem, wiele zależy od konkretnego przypadku, funkcji w zdaniu poszczególnych wyrazów, relacji między nimi etc. Dodam tylko, że wszystkie powyższe zdania spełniają warunki, które Pan postawił (są przynajmniej dwa bezokoliczniki w zdaniach, w których nie ma czasownika).

  73. LM pisze:

    Dlaczego wyraz jesień jest rodzaju żenskiego, skoro większość innych kończących się na ń jest rodzaju męskiego (wrzesień, kwiecień, krzemień, kamień, etc)…

    • Paweł Pomianek pisze:

      Proszę zauważyć, że to pytanie wykracza poza kompetencje osób prowadzących tę stronę. My odpowiadamy przede wszystkim na pytania jak?, uzasadniając regułami obecnie obowiązującymi w języku. Zadane pytanie jest natomiast pytaniem dlaczego?. Żeby na nie odpowiedzieć, należałoby odwołać się do głębokiej historii języka.

      Ze swej strony powiem tylko tyle, że wcale nie jest tak, że ta jesień jest jakoś szczególnie odosobniona. Są wyrazy sień, pleśń i inne, które także mają odmianę żeńską. Choć rzeczywiście większość wyrazów na ma odmianę męską.

      Proszę też spojrzeć do tabeli polskich deklinacji (tutaj). Zarówno rodzaj męski, jak i żeński, ma odmianę rzeczowników o końcówce , a więc takich jak właśnie te zakończone na .

  74. Krytian pisze:

    Witam,

    przed którymi imiesłowami należy postawić przecinek? Słyszałem, że tylko przed tymi kończącymi się na -ąć, -łszy, -wszy, ale słyszałem również, że zasada ta została rozszerzona na wszystkie imiesłowy. Jest to prawdą czy nie?

    Pozdrawiam, Krystian.

    • Paweł Pomianek pisze:

      Temu, kto przekazywał Panu informację, zapewne chodziło o to, że w latach dziewięćdziesiątych wprowadzono oddzielanie wszystkich imiesłowów przysłówkowych (tych, których końcówki Pan wymienił) przecinkami, niezależnie od tego, czy wyrazom tym towarzyszą inne określenia.

      Pisałem o tym dość szczegółowo tutaj.

      Oprócz tych wymienionych przez Pana istnieją jeszcze imiesłowy przymiotnikowe z końcówkami -ący, -ąca, -ące oraz -ny, -na, -ne, -ty, -ta, -te, -ony. W ich przypadku przecinek jest fakultatywny – wolno go użyć, ale nie jest to konieczne.

      Tej kwestii również poświęciłem obszerny wpis (tutaj). Zachęcam do zapoznania się.

      Pozdrawiam.

  75. zingela pisze:

    Zadano mi bardzo interesujące pytanie. Czy jeśli ktoś ma na nazwisko Pies, można powiedzieć – dałem Psowi, czy odmieniamy wg zasad: Psu?

    • Paweł Pomianek pisze:

      Zdecydowanie Psowi, albo może nawet Piesowi. Broń Boże nie Psu, bo jeszcze każe odszczekać ;-).

      Pozdrawiam!

  76. Mtik pisze:

    Witam serdecznie!
    Podczas ostatniej lekcji języka polskiego w moim liceum nauczycielka (a w zasadzie pani profesor) zwróciła uwagę uczniowi na wykorzystanie konstrukcji „dla” w zdaniu: „ten zaś powiedział dla Tomka, że do końca zajęć…”. W głosie pani profesor dało się wyczuć pogardę wobec korzystania w taki sposób z konstrukcji „dla”, bo poprawnie (według opinii pani profesor) zdanie nie zawierałoby tego słówka: „ten zaś powiedział Tomkowi…”.
    Chciałbym uzyskać na pytanie o sytuacje, w których skorzystanie z tego słowa będzie poprawne. Podejrzewam, że w wielu bezokolicznikach nie będzie z tym problemu, np. „Film dla dorosłych”, jednak mam spore wątpliwości co do zwykłych zdań.
    Pozdrawiam serdecznie.

    • Paweł Pomianek pisze:

      Inna poprawna (choć nieco gorsza od zaproponowanej przez polonistkę) forma zdania poprawionego przez nauczycielkę to: ten zaś powiedział do Tomka…

      Jeśli chodzi o przyimek dla, to w podobnej konstrukcji mógłby być użyty np. w takim zdaniu: Teraz powiem o tym jeszcze raz, specjalnie dla tych, którzy byli nieobecni.

      Pana interesuje też ogólne używanie przyimka dla. Nowy słownik poprawnej polszczyzny wymienia jego cztery znaczenia:

      1. w połączeniu z nazwami istot żywych tworzy wyrażenia oznaczające, że ta istota jest odbiorcą, użytkownikiem, właścicielem tego, co nazywa poprzedzający rzeczownik: Pokój dla dzieci. Jedzenie dla kota.
      2. łączy się z nazwami uczuć, przede wszystkim dodatnich: Sympatia dla tej pani. Szacunek dla starszych.
      3. łączy się z przymiotnikami oznaczającymi pożytek: Poradnik przydatny dla młodych matek.
      4. tworzy z rzeczownikami, często odczasownikowymi, wyrażenia oznaczające cel: Zrób to dla wzmocnienia organizmu.

      • Mtik pisze:

        Serdecznie dziękuję za odpowiedź. Szanowna polonistka uczula nas na śladowe korzystanie z tego przyimka, bowiem bardzo często my (tzn. klasa, środowisko w jakim się znajduję) używamy go niewłaściwie. Pani profesor wspominała o tym w kontekście regionalizmu, jakoby błędy językowe związane z „dla” były w rejonie Białostocczyzny powszechne.
        Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam.

  77. Krytian pisze:

    Witam,

    czy w tym zdaniu przecinek został poprawnie użyty:
    „Fakt, próbowaliśmy nawiązać z nimi jakiś kontakt, ale nie udało się.

  78. maja pisze:

    proszę o pomoc jak napisać na zaproszeniu państwo Szkudlarek czy zaproszenie państwa Szkudlarków? zaproszenie na Komunię Świętą

  79. maja pisze:

    Jestem wdzięczna za pomoc ale nie mogąc się doczekać odpowiedzi wypisałam zaproszenia Państwo Szkudlarek ,więcej zaproszeń nie posiadam ,czy to wielki błąd?

    • Paweł Pomianek pisze:

      Zaskakuje mnie to o tyle, że odpisałem w ciągu 8 minut :-).
      Jeśli mam być szczery, to jest to błąd bardzo powszechny. Może nawet nie zwrócą uwagi. Ale na przyszłość nazwiska należałoby jednak odmieniać, choćby przez szacunek względem zasad naszego języka.

      Pozdrawiam!

  80. Karolina pisze:

    Witam.

    Które zdanie jest poprawne : „złamałam paznokieć” czy „złamałam paznokcia” ?
    Idąc śladem zdań: „złamałam serce” lub „złamałam krzesło” poprawne wydaje się „złamałam paznokieć”, gdyż jest w bierniku , aczkolwiek słyszałam także formę „złamałam paznokcia”.
    Czy pierwsza przeze mnie użyta forma nie powinna być jedyną poprawną?

    Pozdrawiam

    • Paweł Pomianek pisze:

      Zdecydowanie poprawna jest jedynie forma złamałam paznokieć. Czasownik złamać ma rząd biernikowy – łączy się zawsze z biernikiem.

      PS Proszę sobie wyobrazić rząd dopełniaczowy z innymi rzeczownikami: złamałem serca, złamałem ręki. Wygląda jak liczba mnoga. A to taka sama forma co złamałem paznokcia. Całkowicie nie do zaakceptowania.

  81. maja pisze:

    Wysłałam zapytanie na stronę e-porady przedstawiając się Maja w odpowiedzi napisano do mnie Pani Majo czy nie powinno być Pani Maju?
    Pozdrawiam Maja

    • Paweł Pomianek pisze:

      Pani Maju,

      ja bym zwrócił się do Pani właśnie w ten sposób. Niemniej, uważam, że Pani Majo byłoby do obronienia. O wołaczach imion żeńskich pisałem dwa miesiące temu. Może wpis będzie pomocny – kliknij tutaj.

    • Paweł Pomianek pisze:

      Sprawdziłem i Nowy słownik poprawnej polszczyzny – tak jak podejrzewałem – dopuszcza dwie równorzędne formy: Maju i Majo.

      Pozdrawiam!

  82. Govik pisze:

    Witam,

    zetknąłem się kiedyś z następującym problemem:

    Jest firma której nazwa zaczyna się małą literą np: e-Firma. Jeśli nazwa firmy znajdowałaby się na początku zdania, powinna być napisana od małej, czy od wielkiej litery? Zasady języka polskiego, z tego co wiem, nie przewidują rozpoczynania zdania od małej litery. Jednakże napisanie „E-Firma” było by deformacją nazwy firmy, a być może, naruszeniem również znaku towarowego.

    Czy w powyższym przypadku należy unikać stawiania tego typu nazw na początku zdania, pisząc np. „Firma e-Firma”? W tym przykładzie będzie taki zapis pleonazmem.

    Jak najlepiej rozwiązać problem pisowni tego typu nazw?

    • Panie Goviku,

      nazwy firm, jak wiadomo, nie są nigdy przypadkowe, wszystko w nich ma znaczenie, wszystko jest celowe i przemyślane. Chociażby pod względem wizualnym nazwa firmy musi być łatwo rozpoznawalna. Jeżeli więc firma używa np. w logo zapisu „e-Firma”, w dodatku życzy sobie, by takiej formy używać w tekstach, to nie powinno się tej nazwy zapisywać w formie „E-Firma”, nawet jeżeli nazwa ta stoi na początku zdania.

      Jan Grzenia z Poradni PWN (http://poradnia.pwn.pl/lista.php?id=7888) twierdzi, że skoro wcześniej jest kropka, to czytelnik będzie wiedział, że tam kończy się zdanie, a potem jest rozpoczęcie nowego, mimo że występuje tam mała litera.

      A jeżeli ja miałbym cokolwiek proponować, to sugeruję tak układać zdania, by nazwa takiej firmy po prostu nie stała na początku, wtedy problemu nie będzie. I ja bym się tego właśnie trzymał, bo mnie na przykład razi mała litera na początku zdania.

      Nie trzeba też używać sformułowania „Firma e-Firma”. Zdanie można przecież przekształcić na wiele różnych sposobów, by uniknąć nazwy stojącej na początku. Bez konkretnego przykładu takiego zdania trudno tu coś więcej sugerować, ale na pewno są możliwości, by uniknąć obu problemów, odpowiednio manipulując zdaniem. :)

      Pozdrawiam,
      TP

  83. Teresa pisze:

    Czy w zdaniach „Jeśli tak to jakie są to procedury/dokumenty?” oraz „Jeśli tak to w jakich dokumentach jest to uregulowane” po słowach „jeśli tak” należy postawić przecinek.

    • Paweł Pomianek pisze:

      Tak. Proszę zauważyć, że jeśli tak ma charakter oznajmujący. Zdanie pytające zaczyna się od jakie, w jakich. Dlatego zapisujemy:

      Jeśli tak, to jakie są to procedury/dokumenty?
      Jeśli tak, to w jakich dokumentach jest to uregulowane?

  84. Luiza pisze:

    Przepraszam, że powielam pytanie, ale być może temat, w którym je postawiłam, jest nieaktualny…
    Która forma jest poprawna: dosięgnąć ją czy dosięgnąć jej?

    Pozdrawiam wiosennie.

    • Luiza pisze:

      Przepraszam, że się przypominam (bardzo nieśmiało), ale zależało mi na szybkim upewnieniu się co do moich przypuszczeń, a czekam już niemal tydzień…
      Czy mogę liczyć na odpowiedź?

      Pozdrowienia.

      • Szanowna Pani Luizo,

        jeżeli przeszukamy Korpus Języka Polskiego PWN pod tym kątem, to zobaczymy, że „dosięgnąć ją” pojawia się tam dwa razy, a „dosięgnąć jej” – ani razu.

        Oto te zdania z „dosięgnąć ją”:

        Dosięgło ją nieszczęście ze straszliwą celnością.

        Mewa porywała kurczę, gdy dosięgnął ją celny kamień – jakby powiedział kolega Dziadzio – z procy sprawiedliwości.

        To może być już jakaś sugestia. W przypadku słowa „dosięgnąć” mamy też do czynienia z różnymi znaczeniami i zdecydowanie częściej, co pokazuje chociażby KJP, „dosięgać” łączy się z dopełniaczem.

        Jednak jest jedno znaczenie, kiedy – według „Praktycznego słownika łączliwości składniowej czasowników polskich” – słowo „sięgać” łączy się z biernikiem. Słowo „sięgać” oznaczać musi wtedy: „brać coś, chwytać coś, dostawać się do czegoś, dotykać czegoś, łapać coś, ujmować coś, wyciągać rękę po coś (aby coś wziąć)”.

        Podsumowując, ja byłbym raczej za opcją „dosięgnąć ją”.

  85. aNETa pisze:

    Jak określa się mieszkańców Korei Północnej?

    • Paweł Pomianek pisze:

      W podstawowej formie mieszkańców obu Korei określa się po prostu Koreańczykami – w końcu to jeden naród.

      Można też powiedzieć:
      – Koreańczyk z KRLD,
      – mieszkaniec Korei Północnej
      .

      Zasadne wydaje się również używanie form:
      – Koreańczyk z Północy,
      – Północnokoreańczyk
      .

      Nie zaleca się stosowania formy: północny Koreańczyk.

      • aNETa pisze:

        Bardzo dziękuję za odpowiedź. Zastanawiając się nad tym problemem, myślałam oczywiście o Północnokoreańczykach, ale forma wydawała mi się na tyle rzadka i dziwna, że postanowiłam się upewnić tutaj. Dziękuję!

  86. Łukasz pisze:

    Witam,

    Chciałbym się dowiedzieć, czy przed słowem „jak” stawiamy przecinek?

    Pozdrawiam!

    • Paweł Pomianek pisze:

      Jak podaje Nowy słownik poprawnej polszczyzny, wyraz jak występuje w dziewięciu różnych funkcjach (jako zaimek, składnik spójników złożonych, przyimek, partykuła etc.). W części wypadków przecinek przed jak stawiamy, w innych wypadkach – nie stawiamy.

      Przykładowo, gdy występuje jako zaimek zastępujący przysłówki i równoważne z nimi części zdania lub nawiązujący do nich, a także wprowadzający różne zdania podrzędne: Traktowała go jak syna. Obserwował, jak chłopcy naprawiają kajak
      – przecinka nie stawiamy.

      Podobnie, gdy przyimek jest używany w konstrukcji porównawczej, zawierającej w pierwszym, zaprzeczonym członie przymiotnik w stopniu wyższym: Nie ma nic lepszego jak mocna herbata. Nie widział nic piękniejszego jak zorza polarna.

      Często jednak jak występuje na granicy dwóch zdań. Warto więc zawsze w pierwszej kolejności poszukać czasowników.

  87. Slimahl pisze:

    Bardzo proszę o odpowiedź czy tytuły informacji na stronach internetowych poświęconych muzyce typu: Premierowy singiel od (zespołu) Megadeth, Nowy klip od (zespołu) Kveletrak itp.
    Czy to jest poprawna polszczyzna? Nie słyszałem o nowej książce od Mrożka czy nowym filmie od Wajdy.

    • Paweł Pomianek pisze:

      Od kogoś to można dostać prezent. Od projektanta ma się też garnitur. Czy singiel też można mieć od kogoś. Moim zdaniem logika wskazywałaby możliwość użycia takiej konstrukcji tylko wówczas, gdy dostajemy singiel przesłany przez wykonawcę np. listem czy na maila . A jeśli singiel jest umieszczany na jakiejś stronie, to jest to po prostu singiel Megadeth czy innego zespołu.

      PS Megadeth to dobry zespół.

  88. Łukasz pisze:

    Witam,

    Czy wtrącenie może być jednym wyrazem? Podam taki przykład:
    Ile razy, ostatnio, wypowiadałeś się na forum?

    Nie wiem, czy dobrze użyłem tutaj przecinków.

    • Paweł Pomianek pisze:

      Lepiej napisać:
      Ile razy ostatnio wypowiadałeś się na forum?,
      nie robiąc z tego ostatnio wtrącenia.

      Chyba że uprze się Pan, że to musi być wtrącenie, to znaczy tylko takie doprecyzowanie, bez którego zdanie mogłoby się obyć. Wtedy od biedy można ten wyraz otoczyć przecinkami.

      Co do samej zasady oczywiście może być tak, że wtrącenie jest jednowyrazowe.

  89. Monika pisze:

    Witam. Mam takie pytanie, czy jeżeli napiszę : ,, gorzej się zdenerwuję, jeśli …” to będzie poprawne sformułowanie? Czy błędnie użyję tutaj słowa ,,gorzej”? Czy jedyną poprawną formą jest : ,,bardziej się zdenerwuję, jeśli…” ? Dziękuje za odpowiedź.

    • Paweł Pomianek pisze:

      Istotne w tym pytaniu jest właśnie to czy jeżeli napiszę. Gdyby padło pytanie czy jeżeli powiem, to odpowiedziałbym, że w mowie potocznej takie sformułowanie będzie jak najbardziej uprawnione. W polszczyźnie pisanej powinno się użyć oficjalnego i poprawnego również w aspekcie logicznym bardziej się zdenerwuję.

  90. Łukasz pisze:

    Witam,
    Chciałbym wiedzieć, czy w poniższym zadaniu poprawnie użyłem przecinków?
    Zacznij grę od nowa, gdyż mając mnie za sąsiada, nie ugrasz za wiele.

    Pozdrawiam.

    • Paweł Pomianek pisze:

      Tak. W takich sytuacjach przecinek między gdyż i mając, którego domagałaby się struktura zdania – wolno opuścić. Przecinki zostały postawione poprawnie.

      Por. artykuł Składnia porównań (szczególnie fragment o cofaniu przecinka i pomijaniu przecinka).

  91. maja pisze:

    zobaczyłam napis na łowisku ,że rybę należy odkażyć, zwróciłam uwagę właścicielowi łowiska ale nie posłuchał,proszę o wyjaśnienie jak powinno być napisane /odkazić/

    • Paweł Pomianek pisze:

      Przyznam, że nigdy w życiu nie słyszałem formy odkażyć i gdybym coś takiego usłyszał, to bym nawet nie wiedział, co to znaczy ;-). Może jakiś regionalizm.

      W każdym razie w poprawnej polszczyźnie forma dokonana czasownika odkażać to odkazić.

  92. maja pisze:

    Bardzo dziękuję za odpowiedź , ale jak przekonać Pana z łowiska?

    • Paweł Pomianek pisze:

      To jest zawsze najtrudniejsze. Niektórzy są niereformowalni albo nie przywiązują wagi do kwestii językowych. Ja mogę tylko przytoczyć Pani wpis z Nowego słownika poprawnej polszczyzny PWN:

      odkazić dk VIa, odkażę, odkaż forma dokonana czas. odkażać.

  93. Zuza T. pisze:

    Drodzy Państwo,
    proszę o wyjaśnienie pewnej kwestii związanej ze słowem galeria. W zasadzie to rzeczownik pospolity, jednak gdy ujmiemy go w kontekście – Galeria Malta lub Galeria Krakowska – mamy do czynienia z nazwą własną. Jak w takim razie pisać słowo galeria (z małej czy dużej litery) w zdaniach poniżej? Dodam, że chodzi tu o tę konkretną galerię. Czy zapis małą literą jest dopuszczalny?
    Klienci Galerii chętnie odwiedzają sklep XY.
    W działaniach promocyjnych uczestniczą najemcy Galerii.
    Pozdrawiam,
    Zuzanna Torpiłowska

    • Paweł Pomianek pisze:

      Zgodnie z tym, co ustaliliśmy na Facebooku, pełną odpowiedź na pytanie napiszemy do końca miesiąca.

      Pozdrawiam!

  94. ania888 pisze:

    Jaka jest poprawna forma kiedy mówi się o osobach zakupujących wózki dziecięce. Czy są to konsumenci czy klienci???

    • Paweł Pomianek pisze:

      A z jakiego powodu użycie w stosunku do kupujących wózki któregoś z tych określeń miałoby być wykluczone? Wyrazów konsument i klient używa się wprawdzie w różnych znaczeniach i kontekstach, ale klient sklepów z wózkami jest przecież również konsumentem.

  95. Witam,

    A ja mam (kolejne zresztą) pytanie związane z zapisem nazw kolorów z nie, np. nieczerwony, nieczerwona, niezielone, nieniebieski.

    Podobno można stosować zapis łączny w podanych przeze mnie przykładach, ale nie jestem przekonany co do tego, zwłaszcza patrząc na ostatni przykład (nieniebieski).
    Czy podane przeze mnie przykłady są poprawne?

    P.S. Oczywiście nie mówimy tu o zaprzeczeniach:
    Ona ma niebieskie oczy, a nie zielone. Kupiła mi nie czarny, a fioletowy szal.
    Pozdrawiam

    • Paweł Pomianek pisze:

      Nie z przymiotnikami piszemy z reguły łącznie, m.in. poza wyjątkami, które Pan słusznie wskazał. Co do zasady więc wszystkie podane formy są poprawne. Biorąc jednak pod uwagę znaczenie słów nieczerwony, niezielone itd., ich występowanie jest niezwykle rzadkie.

  96. Tomassen pisze:

    Szanowny Panie Pawle!
    Piszę z pytaniem, które nurtuje mnie od pewnego czasu, a póki co żaden z profesorów, do których napisałem, nie odpowiedział. Otóż, wiadomo, że akcent w języku polskim zgodnie z zasadą jest paroksytoniczny (na przedostatnią sylabę wyrazu), ale czymże byłaby zasada bez wyjątków czy odstępstw. W wyrazach zakończonych na -yka/-ika (a więc pochodzenia greckiego) akcent jest proparoksytoniczny (czyli na 3. sylabę od końca wyrazu) – to również reguła. Moje pytanie dotyczy akcentu w liczbie mnogiej nazw osób zakończonych na -yk, np. romantyk, polityk, synoptyk. Oglądając telewizję, słyszę roMANtycy, poLItycy, syNOPtycy, ale te słowa przecież kończą się nie na -yka, a na -yk w M. l. poj. Idąc tym tropem, dochodzę do wniosku, że powinny być akcentowane zgodnie z normą języka polskiego, a więc paroksytonicznie. Jednakże, jest to tylko moje przypuszczenie i chciałbym się dowiedzieć, czy słuszne, czy też nie.
    Zastanawiam się również, czy słowo „nauka” powinno być wypowiadane naUka czy też NAuka. Logika każe mi obstawać za pierwszym wariantem. Po pierwsze, nie jest to wyraz pochodzenia greckiego, a słowo wywodzące się od rdzenia słowiańskiego. Podpieram się tutaj również językiem rosyjskim, gdzie wszystkie wyrazy typu „fizyka”, „matematyka” akcentowane są na 3. sylabę od końca, natomiast w słowie „nauka” akcent pada w całej odmianie na sylabę z samogłoską „u” (a akcent w języku rosyjskim jest bardziej restrykcyjny).

    Prosiłbym o doprecyzowanie i potwierdzenie tudzież zaprzeczenie mojego rozumowania, gdyż są to jedynie moje przypuszczenia.

    Pozdrawiam serdecznie
    Maciej Tomaka

    PS. Pomijam formy 2. i 3. os. l. mn. czasu przeszłego i l. mn. trybu przypuszczającego, które są niezwykle irytujące, niestety, coraz częściej można je usłyszeć w radiu.

    • Paweł Pomianek pisze:

      Jeśli chodzi o naukę to sprawa jest prosta. Nowy słownik poprawnej polszczyzny jednoznacznie to precyzuje:

      nauka [wym. na-uka, dopuszczalne: na-uka, nie: nau-ka, nie: nałuka];

      Podstawowy jest więc akcent na przedostatnią sylabę, ale dopuszcza się również (jako poprawny) akcent na trzecią sylabę od końca.

      Pierwszym pytaniem zajmę się wkrótce.

    • Paweł Pomianek pisze:

      Dzień dobry,

      z opóźnieniem odpisuję na pytanie o pozostałe wyrazy.

      Nowy słownik poprawnej polszczyzny podaje, że akcent w wyrazie:
      – romantycy może padać na sylabę przedostatnią lub trzecią od końca: romantycy a. romantycy;
      – politycy, podobnie: politycy a. politycy.

      Akcentu w wyrazie synoptycy słownik nie podaje, ale należy ten wyraz traktować wedle tej samej zasady. Można więc akcentować na przedostatnią sylabę lub na sylabę trzecią od końca.

  97. To znowu ja ;)

    Mam kolejne pytanie:
    Coraz częściej na różnych portalach widuję takie zdania:
    Zdjęcie sprzed kilku lat.
    Wiem, że to zdanie powinno być zapisane w ten sposób:
    Zdjęcie zrobione przed kilkoma laty.

    Ale co z takim zdaniem:
    Zdjęcie sprzed dwóch dni.
    Według mnie jest to niepoprawny zapis. I o ile w pierwszym przypadku znaleźć odpowiedź na innych portalach nie było trudno, to takich zdań jak to powyżej już nikt nie rozważał.
    Wydaje mi się, że powinno być ono zapisane analogicznie do pierwszego przykładu:
    Zdjęcie zrobione przed dwoma dniami.

    A jakie jest Państwa zdanie na ten temat?
    Z góry – po raz kolejny, i zapewne nie ostatni – dziękuję

    • Paweł Pomianek pisze:

      Czy mogę prosić o link do jakiegoś wpisu, który czytał Pan na ten temat? Bardzo chętnie zgłębiłbym problem. Na pewno nie ma problemu ze zdaniami: Fotografia sprzed wieku. Piosenka sprzed lat.

      • O tym, że wyrażenie ‚sprzed laty’ jest błędne, przeczytałem tutaj:
        http://obcyjezykpolski.strefa.pl/?md=archive&id=220

        • Ja nie do końca widzę różnicę pomiędzy sprzed x lat a sprzed x laty

          • Też kiedyś czytałem, że wyrażenie ‚sprzed lat’ jest „mniej poprawne” niż przed laty i lepiej go unikać. Ale nie mogę tego znaleźć.

          • Paweł Pomianek pisze:

            To już chyba rozumiem, o co chodzi. Pisze o tym prof. Bańko w swoim Małym słowniku wyrazów kłopotliwych pod hasłem sprzed lat, przed laty. Jak stwierdza, „pierwsze z tych wyrażeń bywa zniekształcane pod wpływem drugiego. Można powiedzieć, że coś pochodzi sprzed lat, czyli że powstało wiele lat temu, ale nie ! sprzed laty. Coś mogło natomiast dziać się przed laty”.

            Czy teraz jest to dla Pana jasne?

      • Tak, teraz już jest to dla mnie jasne.

        A korzystając z okazji, chciałbym poruszyć kwestię zapisów liczebników.
        Otóż nie mogę zrozumieć, dlaczego w wrażeniach takich jak: ponaddwuipółletnim, ponaddwudziestoprocentowy, ponadsiedemdziesięciopięcioletni (nie mam 100% pewności, czy dwa ostatnie przykładny dobrze napisałem) słowo ‚ponad’ piszemy łącznie ( z czego to wynika?). I dlaczego w takim razie przy takim zapisie: ‚ponad 2,5-letni’ nie stawiamy łącznika po ‚ponad’.

        Owszem, zgodzę się z argumentacją, że między zapisem słownym a liczbowym mogą być diametralne różnice, to jednak wydaję mi się, że powinniśmy być konsekwentni i zapisywać te dwa typy wyrażeń w jednolity sposób, tzn. albo słowo ‚ponad’ w obu przypadkach razem (z łącznikiem w drugim przypadku), albo pisać rozdzielnie oba przypadki.

        Myślę, że to zróżnicowanie sprawia, iż wiele osób, zapisując słownie ww. liczebniki, oddziela ‚ponad’ od reszty.

  98. Mam takie pytanie

    W przedostatnim wpisie napisaliście:
    PS Za pomoc w przygotowaniu materiału dziękuję mojemu bratu, Arkadiuszowi.

    I mam pytanie odnośnie przecinka – według mnie po słowie ‚bratu’ nie powinno go być. A zatem – czy aby na pewno dobrze to znanie Państwo zapisali.

    Już poruszane były tu wątki odnośnie oddzielania funkcji od nazwisk, i z tego wnioskuję, że z tym zdaniem jest coś nie tak.
    Pozdrawiam

    • Paweł Pomianek pisze:

      Bardzo słusznie, zaraz poprawiam. Wprawdzie można by bronić tej wersji, bo wersja z przecinkiem oznacza: Dziękuję mojemu bratu, który ma na imię Arkadiusz. Nie jest więc co do zasady niepoprawna. Ale zdecydowanie lepiej będzie bez przecinka.

      Dziękuję, że był Pan tak uważny, i pozdrawiam.

  99. zingela pisze:

    Dzień dobry,

    jak będzie z przecinkiem w zdaniu

    Chciał to zrobić (,) nie lecąc, ale idąc.?

    Logika podpowiada, że przecinek w nawiasie trzeba by sobie darować, bo chyba lekko psuje to zdanie. A może się mylę? Czekam na odpowiedź, pozdrawiam.

    • Paweł Pomianek pisze:

      Myślę, że ten wpis powinien rozwiać Pani wątpliwości. Zwłaszcza ostatni akapit będący przytoczeniem wypowiedzi prof. Bańki.

  100. Tomassen pisze:

    Ostatnio, jadąc rzeszowską aleją Armii Krajowej, zobaczyłem na billboardzie reklamę, na której widniał napis „Radcowie prawni”. Czy nie wystarczyłoby „radcy”?

    • Paweł Pomianek pisze:

      Nowy słownik poprawnej polszczyzny jako poprawne wskazuje obie formy: radcy i radcowie, zaznaczając, że radcowie jest formą rzadszą. Według mnie radcowie brzmi sztucznie, choć być może właśnie taki był cel twórców, by ktoś się zaczął zastanawiać nad tą formą i zapamiętał reklamę. Ale ja, choć osobiście również często jeżdżę tą ulicą (bo jestem z tej właśnie części Rzeszowa), tego billboardu nie zauważyłem. W którym mniej więcej rejonie Armii Krajowej mam go wypatrywać?

  101. Witam,
    Tym razem mam do Państwa pytanie natury interpunkcyjnej. A mianowicie mam problemy z przecinkiem przed „co” w takich zdaniach:
    1. Wiem, co robię.
    2. Nie mam co robić.
    3. Nie jestem przekonany co do tego samochodu.

    Powyższe zdania zapisałem według swojego uznania – tego, co na chwilę obecną wiem i zdążyłem zaczerpnąć na innych portalach.
    O ile w pierwszym przykładzie domyślam się, że „co” wprowadza zdanie podrzędne (więc z przecinkiem), to w pozostałych nie mam zielonego pojęcia, dlaczego zapisujemy bez (o ile się w tej kwestii nie mylę) – a w poradni PWN ani na innych stronach nie mogłem znaleźć szczegółowej odpowiedzi. Na jednej ze stron http://www.interpunkcja.com.pl/interpunkcyjny-slownik-wyrazow/przecinek-przed-co/ natknąłem się na coś takiego:

    Jeżeli zaimek „co” pojawi się w konstrukcjach z dwoma czasownikami, takimi jak: „robić”, „jeść” itd., to nie stawia się przecinka przed nim

    Pada deszcz i nie mam co robić.
    Kupiłem trochę jedzenia i mam w końcu co jeść.
    Wróciłam do domu wcześniej, bo u Gosi nie miałam co robić.

    I nie bardzo wiem, co to są czasowniki takie jak jeść, robić – jest to jakaś specjalna grupa? Jak ją wyróżnić z „tłumu”?

    Z góry dziękuję za pomoc i pozdrawiam.

    • Paweł Pomianek pisze:

      Panie Mateuszu,

      wszystkie podane zdania zostały napisane poprawnie. Jeśli chodzi o tę grupę czasowników, to są to po prostu bezokoliczniki. Mają one tę właściwość, że nie tworzą odrębnego zdania i dlatego nie oddzielamy ich przecinkami.

  102. Witam,
    Po raz kolejny muszę nadwyrężyć Państwa cierpliwość. Próbowałem szukać pomocy na innych portalach, niestety bez skutecznie, a zatem postanowiłem skorzystać z pomocy najlepszych.

    Otóż gryzą mnie dwie kwestie.
    Pierwsza:
    Mam problem z zapisem nazw wytworów przemysłowych.
    Wiem, że owe należy pisać małą literą: fiat panda, nokia lumia. Problem pojawia się jednak, gdy nazwy wytworów przemysłowych składają się z (będę pisał niepoprawnie, tzn. wielkimi literami – dzięki temu lepiej wytłumaczę problematyczną dla mnie kwestię):
    a) wielkich liter, np. Mercedes SLS – słowo „Mercedes” powinno być zapisane małą literą, ale co z „SLS”? Wielkie czy małe litery?
    b) wielkich liter, ale to dlatego, że dana nazwa jest skrótem, np. BMW, SAAB
    Mam napisać – widziałem BMW czy widziałem bmw? – analogicznie z SAAB-em.

    Myślę, że wyraziłem się jasno.

    Druga kwestia:
    Przecinek po wykrzykniku.
    Ostatnio spotkałem się z zapisem, gdy po wykrzykniku wystąpiła mała litera – zabieg ten rzadko spotykany, ale w pełni poprawny. Przykład takiego zdania:
    Nie wkurzaj! mnie lepiej.
    Problem pojawia się w zdaniach, gdy po wykrzykniku teoretycznie powinien pojawić się przecinek (wiem, niezbyt poprawnie się wyraziłem, ale chyba zrozumiecie, co mam na myśli), np.
    Dalej!, Lewandowski, pokaż, co potrafisz.
    I tu moje pytanie, czy po „Dalej!” powinienem postawić przecinek.

    W poradni PWN http://so.pwn.pl/zasady.php?id=629845 za przykład podane są takie zdania:
    Dzieci! proszę wstać!
    Hop! hop! tu jesteśmy!
    Z nich wnioskuję, że przecinka po wykrzykniku się nie stawia, bo gdyby wykrzykników tam nie było, to te zdania zapisalibyśmy w ten sposób:
    Dzieci, proszę wstać!
    Hop, hop, tu jesteśmy!
    Ale to tylko moje wnioski…

    Przepraszam za kolejne zawracanie Państwu głowy i pozdrawiam!

    • I w kontekście tego pierwszego dylematu – chciałbym się dowiedzieć, czy poniższe zdania są poprawne:
      Słyszałem, że Fiat pracuje nad nowym fiatem pandą.
      Mam samochód od Mercedesa

      • Paweł Pomianek pisze:

        Słyszałem, że Fiat pracuje nad nowym fiatem pandą.

        Firma Fiat na pewno od wielkiej litery. Określenie fiatem pandą niektórzy językoznawcy radzą pisać małą (chyba większość), inni wielką literą (mniejszość). Gdy podaje się samą markę Przyjechałem swoim fiatem piszemy małą literą. Gdybyśmy chcieli podać pełną nazwę z markę i modelem – można napisać wielką.

        Mam samochód od Mercedesa

        Mercedes na pewno wielką literą w tym kontekście, bo to nazwisko, które stało się marką. Nie podoba mi się jednak ta forma od Mercedesa. W ten sposób mówiono jeszcze do niedawna tylko o markowych ubraniach (np. od Armaniego). Teraz mnoży się to wszędzie. Samochód to się ma kupiony od pana w salonie, a nie od Mercedesa (bo ten – zdaje się – nie żyje).

        Mam mercedesa od pana w salonie – tak będzie lepiej i wtedy małą literą :-).

    • Paweł Pomianek pisze:

      Odpowiedź na drugie pytanie znajdzie Pan tutaj.

    • Paweł Pomianek pisze:

      Jeśli chodzi o kwestię nazw wytworów przemysłowych, to może kiedyś wrócę do tego w osobnej notce. Na razie przekopiowuję Panu to, co pisze na ten temat prof. Mirosław Bańko w Małym słowniku wyrazów kłopotliwych pod hasłem Fiat, fiat:

      Słowniki ortograficzne wyjaśniają, że nazwy marek i producentów i wyrobów przemysłowych piszemy wielką literą, np. samochód marki Fiat, rozmowy Fiata z FSM, papierosy Marlboro (lub w cudzysłowie: papierosy „Marlboro”). Natomiast nazwy poszczególnych wyrobów przemysłowych, traktowane jako pospolite, a nie własne, każą pisać małą literą, np. jeździć fiatem, kupić mercedesa, palić marlboro. W praktyce wielkie litery w pisowni nazw samochodów – egzemplarzy, a nie marek – spotyka się dość często. Z innymi wyrobami bywa już różnie, gdyż napisze się np. klocki lego, ale komputer Amiga. Odpowiedni przepis ortograficzny należałoby albo uszczegółowić (co może być trudne), albo złagodzić, tak aby bohater powieści mógł jeździć nie tylko fiatem, jak dotychczas, ale i Fiatem.

      Skrótowce (to nie skróty tylko skrótowce), które Pan wskazał, zapisujemy rzecz jasna zawsze wielkimi literami (np. BMW).

      • AJ pisze:

        Polecam sprawdzenie hasła „BMW” w Słowniku ortograficznym PWN.

        • Dokładnie, w PWN wyraźnie jest napisane:
          bmw (samochód marki BMW)

          Choć nazwy, które mają w sobie wielkie litery, powinno zapisywać się w nienaruszony sposób:
          iPod, iPad – te przykłady chyba nawet podaje PWN.
          Ja jestem za pisaniem nazw od skrótowców wielkimi literami. To lepiej wygląda:
          bmw m3, BMW m3!, BMW M3 – jedyna sensownie wyglądająca nazwa.

        • Paweł Pomianek pisze:

          Jak widać, jest duże zróżnicowanie w tym względzie. Nowy słownik poprawnej polszczyzny uwzględnia np. tylko zapis wielkimi literami. Ja z kolei spotkałem się również z zapisem beemwu. Jak pisał prof. Bańko – nie ma w tym względzie szczegółowego przepisu ortograficznego, jest duża dowolność. Zapis bmw na pewno zrodziłby też liczne polemiki.

          Tak jak napisał p. Mateusz: trzymałbym się zapisu BMW.

  103. Spokojnie, to nie kolejne pytanie :)

    Przeglądając Wasze wpisy, zauważyłem, że często stawiacie przecinek po słowie „Niemniej”. Według mnie w tym miejscu nie powinno go być – to taka moja drobna uwaga. Mogę się mylić oczywiście – i jeżeli tak właśnie jest, to przepraszam za wytykanie nieistniejących błędów.

    Pozdrawiam

    • Paweł Pomianek pisze:

      A czytał Pan może ten wpis: Czy ponadto, poza tym, oczywiście, według mnie – oddzielamy przecinkami?. Nie jest tak całkiem stary, z marca tego roku. Po jego przeczytaniu wszystko powinno być jasne. Wszystko zależy od funkcji, w jakiej występuje niemniej (choć o samym tym wyrazie akurat w tym wpisie nie ma).

      Trzeba było postawić sprawę jasno. Niemniej ważne było to, aby uwypuklić swój punkt widzenia.
      ale
      Nie chcieliśmy stawiać sprawy na ostrzu noża. Niemniej, chcieliśmy uwypuklić swój punkt widzenia.

  104. Maja pisze:

    słyszałam ostatnio wywiad z dziennikarzem TVP1 /znanym/który mówił że kiedyś za jego młodości można było książki- odkupywać- od kolegów.

    • Paweł Pomianek pisze:

      Mnie ta forma nie szokuje, bo u nas się też tak mówiło. Odkupować i odkupywać to wg mnie dwie równorzędne regularne formy niedokonane.

  105. Witek pisze:

    Czy preliminarz budżetowy to pleonazm?

    • Paweł Pomianek pisze:

      Wygląda na to, że nie. Przynajmniej Nowy słownik poprawnej polszczyzny wskazuje preliminarz budżetowy jako poprawny przykład użycia wyrazu preliminarz.

  106. Witan pisze:

    Widziałem na pewnej stronie internetowej film z przedszkola, w którym pani opiekunka, czy wychowawczyni zadaje cieciom pytanie „czemu nie można iść do lasu samemu” zapewne chodziło o to żeby dzieci nie chodziły tam same, ale mnie chodzi o zapytanie „czemu” . Czy taka forma jest właściwa w trakcie nauczania małoletnich dzieci ?.
    Uczono mnie używania zwrotu „dla czego nie możesz iść do kina” a nie „czemu nie możesz iść do kina”. Wydaje sie iż obie formy są właściwe, ale czy na pewno?
    Uważam, że taka forma zwrotu nie powinna być używana w trakcie nauczania.
    Być może jestem staroświecki i się mylę, ale i tak mnie to drażni.

    • Paweł Pomianek pisze:

      Dzień dobry.

      Tak się składa, że ten temat został przez nas omówiony niemal na samym początku tworzenia naszej strony (był to trzeci wpis na stronie). Odsyłam więc do niego.

      Myślę, że mówienie do dzieci w przedszkolu jest sytuacją oficjalną i należałoby używać formy wzorcowej. Tym samym podzielam Pańskie wątpliwości.

  107. Witam!

    W jednym ze swoich artykułów napisałem takie zdanie:
    Jeżeli dana rzeka, staw będzie znajdował się…

    Oczywiście w oczach niektórych zostało ono uznane za błędne, i zasugerowano mi, abym zapisał to zdanie w ten sposób:
    Jeżeli dana rzeka, dany staw będzie znajdować się…

    Szczerze mówiąc, nie widzę błędu w zdaniu napisanym przeze mnie – końcówki (tu: dana, znajdował się) przeważnie zależą od rzeczowników najbliżej przy nich stojących i mogą nie pasować do dalej położonych rzeczowników. Nie wiedzę zatem powodu, by konieczny był zapis ‚dana rzeka, dany staw’ i analogicznie do tego – stawianie w f. nieosobowej czasownika – przynajmniej tak mi się wydaje…

    I skoro już jesteśmy w temacie rzeczowników – ostatnio spotkałem się z dziwnym dla mnie stanowiskiem odnośnie rzeczowników konkretnych. Sugerowano, że czasownik w zdaniu, w którym występuje więcej niż jeden owy rzeczownik, zawsze powinien wystąpić w liczbie mnogiej. I podano zdanie podobne do tego:

    Jeżeli Grześ bądź Artur wyjadą z miasta…

    Według mnie czasownik powinien wystąpić w l. poj. Stawianie czas. w l. m. , wówczas gdy dotyczy on jednej osoby, jest bezsensowne… w moim odczuciu.

    Chciałbym dowiedzieć się, co Państwo myślą o tych dwóch kwestiach.

    Pozdrawiam!

    • Paweł Pomianek pisze:

      Panie Mateuszu,

      jeśli chodzi o pierwsze pytanie, to nawet wersja proponowana przez Pańskich krytyków jest jeszcze niepoprawna. Poprawna wersja powinna brzmieć:
      Jeżeli dana rzeka, dany staw będą znajdować się…
      Tak, by było wiadomo, że czasownik nie dotyczy jedynie stawu.

      Temat błędu, który zwłaszcza Pan popełnił w zdaniu
      Jeżeli dana rzeka, staw będzie znajdował się,
      omówiłem już w dwóch wpisach. Do nich odsyłam:
      Często powtarzany błąd składniowy
      Zarządzać i kontrolować doświadczenie/doświadczeniem. Jak napisać?

      Wprawdzie nie dotyczą one bezpośrednio rzeczownika, ale błąd został popełniony na tej samej zasadzie.

      Drugi problem omówię za jakiś czas w osobnej notce. Proszę mi wybaczyć, że nie zawsze traktuję Pana priorytetowo. Zadaje Pan dużo pytań, podchodzi Pan do języka w sposób rozumny i otwarty, dlatego bardzo cenię Pańską obecność. Niemniej, priorytetowo staram się traktować osoby, które zadają swoje pierwsze lub drugie pytanie. Bardzo proszę o wyrozumiałość w tym względzie.

      Serdecznie Pana pozdrawiam!

    • Paweł Pomianek pisze:

      Panie Mateuszu, proszę zerknąć niżej, pod post p. Witana. Tam przeniesiemy ewentualną dalszą dyskusję o tej kwestii.

  108. Dorota pisze:

    Panie Pawle,
    Wiem, że w języku polskim z reguły przymiotniki (angielski, polski) piszemy małą literą, ale mam wątpliwości jeśli chodzi o kierunek studiów : Filologia angielska itd. Czy pisząc CV należy traktować ten kierunek studiów jak nazwę własną i zapisywać go tak: Filologia Angielska? Czy lepsza będzie taka forma : Filologia angielska?

    Dziękuję za pomoc i pozdrawiam

    • Paweł Pomianek pisze:

      Zdecydowanie Filologia angielska lub nawet – jeśli zapis występuje w środku zdania, a nie w tabelce – filologia angielska.

      Pozdrawiam.

  109. Witan pisze:

    Witam!
    Dołączając się do zapytania pana Mateusza w sprawie wątpliwości zdania
    „Jeżeli Grześ bądź Artur wyjadą z miasta…”
    Sam zastanawiam się jak powinno być zrozumiane przez czytelnika takie zdanie?
    W tak zbudowanym zdaniu czytelnik ma dylemat, czy oboje z tego miasta wyjadą?.
    Jeżeli obije mają wyjechać z miasta, to zdanie powinno być sformułowane następująco
    „Jeżeli Grześ i Artur wyjadą z miasta…” to oznacza że oboje wyjadą, i tu l. m.
    Natomiast w tym przypadku albo Grześ, albo Artur…, a zatem miasto będzie miało jednego mieszkańca mniej l. poj. „Jeżeli Grześ bądź Artur wyjedzie z miasta…”
    W przypadku kiedy w tekście poprzedzającym to zdanie, pan Grześ i pan Artur występują w roli głowy rodziny, to może oznaczać że wyjadą z miasta z rodziną , a zatem kilka osób.
    W takim przypadku rodzina pana Grzesia i rodzina pana Artura mogła być potraktowana w tekście jako kilka osób.
    I tak sformułowane zdanie ma sens.
    Pozdrawiam

    • Paweł Pomianek pisze:

      Dziękuję za ten cenny komentarz.

      W pierwszej części bardzo celnie Pan odpowiedział na wątpliwość p. Mateusza. To miało właśnie stanowić część mojej wypowiedzi. Jeśli w tym miejscu stoi bądź, to domaga się ono – biorąc pod uwagę logikę zdania – liczby pojedynczej, bo zakłada, że tylko jeden z nich wyjedzie z miasta.

      Co do interpretacji z głową rodziny: Może w jakimś kontekście takie zdanie mogłoby to właśnie oznaczać. Ale tak bez kontekstu, jak mamy je przedstawione teraz, nie zdecydowałbym się na taką interpretację.

      • Witan pisze:

        Witam!

        Trudno się nie zgodzić z tym, że troszkę się zagalopowałem w poszukiwaniu sensu sformułowania tekstu w l. m., do tego stopnia, aż pozwoliłem sobie na daleko idącą interpretację.
        To dla tego że tak często słyszymy w mediach, czy w polityce słowa wyrywane z kontekstu mające zupełnie inne znaczenie.

        Przepraszam.

        • Paweł Pomianek pisze:

          Szanowny Panie,

          nie bardzo rozumiem, dlaczego miałby się Pan czuć winny. M.in. po to jest ta strona, by stawiać odważne hipotezy i o nich dyskutować. Co innego, gdy ktoś się wymądrza i wyśmiewa to, co napisano, a nie ma racji. Wtedy należy przepraszać. W Pańskiej sytuacji nie widzę potrzeby :-).

          A co do samego tematu, to został on dziś omówiony w osobnym wpisie. Odsyłam do niego także p. Mateusza:
          Orzeczenie przy podmiotach szeregowych. Rzeczowniki konkretne i spójnik «bądź»

          • Witan pisze:

            Witam ponownie

            Zapoznałem się z w/w wpisem, który rozwiał moje wątpliwości, i zgadzam się z używaniem l. m. w określonych przypadkach.

            Zrozumiałem dlaczego nie odważył by się pan na sugerowaną przeze mnie interpretacje.

            Po głębszej analizie doszedłem do wniosku iż w przedstawionym przez pana Mateusza zdaniu, nie ma znaczenia który z nich miałby wyjechać w towarzystwie osób trzecich. L. m. nie była by tu uzasadniona.
            Popełniłem błąd, przyznaję.
            Dziękuję
            Serdecznie Pozdrawiam.

  110. Krystyna Cygielska pisze:

    Czy można o kimś, czyje zwłoki zostały spalone w krematorium, mówić, że został skremowany? I że się zwłoki kremuje?
    Kiedyś nie było można, mówiło się i pisało tylko o kremacji, teraz „kremowanie” spotyka się to coraz częściej.

    • Paweł Pomianek pisze:

      Dostępne mi w tej chwili słowniki także nie uwzględniają tego wyrazu. Może jednak warto jeszcze zapytać w poradni językowej PWN. Oni długo odpowiadają, ale mają bez porównania najlepszy dostęp do źródeł. I najwyższe kompetencje.

      • Krystyna Cygielska pisze:

        Oczywiście, próbowałam. Wiele razy.
        Ale – niezależnie od pory dnia czy nocy – odpowiadają, że limit pytań na dziś już został wyczerpany.
        Ostatnio nawet doczekałam północy. Odpowiedż była ta sama. Wtedy machnęłam ręką na PWN i znalazłam to miejsce.

  111. Małgorzata pisze:

    moje pytanie brzmi: jak jest poprawnie: „przed czterdziestoma latami”, „przed czterdziestu laty” czy „przed czterdziestoma laty”? Z góry dziekuje za odpowiedz! Ja już się pogubiłam…

    • Paweł Pomianek pisze:

      Poprawnie: Przed czterdziestoma laty.

      • AJ pisze:

        Forma „przed czterdziestu laty” jest chyba częstsza.

        • Paweł Pomianek pisze:

          Prof. Bańko w swoim Małym słowniku wyrazów kłopotliwych pod hasłem sprzed lat, przed laty stwierdza: „pierwsze z tych wyrażeń bywa zniekształcane pod wpływem drugiego. Można powiedzieć, że coś pochodzi sprzed lat, czyli że powstało wiele lat temu, ale nie ! sprzed laty. Coś mogło natomiast dziać się przed laty”.

          Zastanawiam się, czy ta forma, którą Pan podał, nie jest też elementem (choć pomniejszym) tego pomieszania. Bo powiedzielibyśmy sprzed czterdziestu lat. Rzeczywiście jednak forma przed wielu laty bywa używana. W moim odczuciu brzmi jednak dość archaicznie. Może to też w jakiś sposób kwestia regionalna. Gdyby trafił Pan w słownikach na coś konkretnego w tej materii, to proszę podzielić się wiedzą.

          • AJ pisze:

            To nie żadne pomieszanie, tylko dawna konstrukcja, zresztą tak jak całe „przed x laty”. To znaczy, jeśli nastąpiło jakieś pomieszanie, to wiele wieków temu. Ale w Słowniku wyrazów kłopotliwych jest o tym wszystkim pod hasłem przed laty, przed (wieloma) latami. Napisano tam, że konstrukcje z laty „wydają się częstsze od tych drugich”, co jest dość zabawne, bo liczby są nieubłagane: w NKJP, tej starszej wersji offline, że tak to ujmę, na ponad 5200 wystąpień wyrażenia „przed x laty/latami” konstrukcja z latami występuje całe 9 razy.

  112. Małgorzata pisze:

    Czy poprawna jest wersja: „Przez ostatnich parę tygodni” czy raczej „Przez ostatnie parę tygodni”/ „Przez ostatnich kilka tygodni” czy „Przez ostatnie kilka tygodni”?

  113. Witam!
    Mam pytanie odnośnie słowa „Internet”.

    Jeszcze kilka lat temu był dozwolony tylko i wyłącznie zapis wielką literą. Jednakże obecnie coraz częściej widuje się zapis „internet”. Nawet Mirosław Bańko zaczyna pisać to słowo od małej litery, mimo że niegdyś uparcie twierdził, że należy stosować zapis wielką literą.
    http://poradnia.pwn.pl/lista.php?id=3397
    http://poradnia.pwn.pl/lista.php?id=5549
    http://poradnia.pwn.pl/lista.php?id=7197
    http://poradnia.pwn.pl/lista.php?id=9928

    W tym ostatnim linku prof. Bańko napisał zdanie, które – mówiąc bardzo łagodnie – nie spodobało mi się:
    „Użyłem małej litery świadomie, gdyż taka pisownia się upowszechnia i w niektórych słownikach jest już traktowana jako równorzędna.”.
    Najbardziej zaintrygowała mnie pierwsza argumentacja: „gdyż taka pisownia się upowszechnia”. Owszem, prof. Bańko ma rację, ale z drugiej strony… upowszechnia się forma „wziąść”, a to nie powód, by tę formę uznać za poprawną.

    Ale nie piszę dziś do Pana, by skrytykować prof. Mirosława Bańko.
    Chciałbym poznać Pańskie zdanie na temat słowa Internet – tzn. czy preferuje Pan zapis wielką, czy małą literą?

    Zajmuje się Pan korektą książek, więc myślę, że nieraz spotkał się Pan ze słowem „Internet” – i jaki zapis Pan zastosował?

    Kolejna sprawa to wyrażenie „strona internetowa”. Czy słowo „internetowa” powinno być zapisane wielką czy małą literą i dlaczego?

    I do tego synonimy słowa „Internet”, np. net, sieć. Skoro to synonimy, to z logicznego punktu widzenia również powinny być pisane od wielkiej litery, czyż nie?

    Pozdrawiam
    M. Chomicki

  114. Karol pisze:

    Mam pyt. odnośnie przecinka (lub jego braku):

    a) – Marek, idź zobacz, co robi ojciec.
    b) – Marek, idź, zobacz, co robi ojciec.

    Która wersja jest poprawna? Z góry dziękuję za odpowiedź!

  115. Karol pisze:

    Aaaa… i jeszcze jedno pytanie, która wersja jest prawidłowa?

    a) – One się tam ukryły, prawda tato?
    b) – One się tam ukryły, prawda, tato?

  116. Gosia pisze:

    Jak powinno być poprawnie:
    Żałuje za wszystkie kłopoty, których im przysporzył.

    CZY:

    Żałuje za wszystkie kłopoty, które im przysporzył.

    • Paweł Pomianek pisze:

      Proszę wybaczyć, ale Pana/Pani zachowanie wygląda dość podejrzanie. Widzę po adresie IP, że wczoraj było się Karolem, dziś jest się Gosią. A pytania wyglądają jak typowe pytania z zadań szkolnych. A na te – o czym już niejeden raz pisałem – nie odpowiadam.

      PS Pierwsza część zdania jest źle sformułowana, więc trzeba by ją poprawić przed ostatecznym wyborem właściwej formy.

  117. Gosia pisze:

    :) przepraszam za zamieszanie. Pracujemy razem z kolegą nad książką i stąd dwa imiona. Ja zawsze piszę z tego adresu, zresztą już mi Pan odpowiadał na moje zagwozdki :) Pytania może i proste, ale każdy z nas obstawia inny wariant, więc pomyślałam, że rozstrzygnę nasz dylemat tutaj. Przykład jest fragmentem dłuższego zdania, które skróciłam dla uproszczenia. Ostatecznie zdanie przerobiliśmy, bo ciężko było dojść do porozumienia, gdy „kłopoty” są w mianowniku… przepraszam za kłopot.

    • Paweł Pomianek pisze:

      Dziękuję bardzo za tak kulturalne wyjaśnienie. Proszę pisać jako Gosia – będę odpowiadał. Nie chodziło mi o to, że pytania są proste, tylko że wydały mi się jakimś zadaniem szkolnym z gramatyki do wykonania w domu. Jeśli natomiast piszecie wypracowanie i chcecie skonsultować jakieś zdanie – o takich kwestiach możemy tutaj uczciwie dyskutować.

  118. Gosia pisze:

    :) wypracowań już dawno nie piszę :P

    • Paweł Pomianek pisze:

      No tak, napisała Pani, że pracujecie nad książką, a ja przeczytałem wcześniej na szybko, odpisałem później – bez drugiej lektury.

      Bardzo przepraszam.
      Przesyłam pozdrowienia.

  119. Radek pisze:

    Czy poprawne jest napisanie „ceniąca się cenowo restauracja”

    • Paweł Pomianek pisze:

      Powiedziałbym że nie. Ale to pewnie taki slogan reklamowy. A te – w mojej opinii – rządzą się swoimi prawami. Choć nie przepadam za sytuacjami, gdy kaleczą polszczyznę.

  120. Olga pisze:

    Gdzie postawić przecinek (przecinki?) w często wypowiadanym w codziennych rozmowach zdaniu: „No dobrze już dobrze”?
    Widzę tu kilka możliwości i właściwie każdą jestem w stanie jakoś wytłumaczyć, ale do żadnej nie jestem przekonana:
    1. No, dobrze, już dobrze.
    2. No dobrze, już dobrze.
    3. No, dobrze już, dobrze.
    4. No dobrze już, dobrze.

  121. slawek pisze:

    Witam,
    Mam dwa pytania:
    1. Czy określenie „zdrowe witaminy” nie wydaję się dziwne. Można uznać to za pleonazm ?
    2. Czy w tym zdaniu powinien być przecinek ” Jeśli nie znajdziesz produktu, którego szukasz”

    • Paweł Pomianek pisze:

      Ad 2. Przecinek jest potrzebny, ponieważ w zdaniu są dwa czasowniki.
      Ad 1. To zależy od tego, co miałoby oznaczać to określenie. Biorąc pod uwagę, że lekarstwa są bardzo często szkodliwe, a przynajmniej nieobojętne dla organizmu, można by takiego określenia bronić. Z drugiej strony akurat „witaminy” nie powinny być niebezpieczne dla zdrowia, więc w tym sensie precyzowanie, że akurat te są zdrowe, wydaje się zbędne. Myślę, że można to uznać za pleonazm.

  122. Lu pisze:

    Witam, mam dylemat jak parwidłowo stworzyć liczbę mnogą dla 2 rzeczowników obok siebie: „akt urodzenia” w liczbie mnogiej to „akty urodzenia” czy „akty urodzeń” ? Spotkałam się z obiema formami – jak jest poprawnie?

    • Paweł Pomianek pisze:

      Przyznam, że u mnie żadna z podanych wyżej form nie budzi sprzeciwu. Uważam, że użycie jednej i drugiej można uzasadnić. Można by ewentualnie doszukiwać się pomiędzy tymi stwierdzeniami pewnej różnicy semantycznej:
      – gdy ktoś przychodzi do USC po akt urodzenia dostaje trzy kopie, potocznie ktoś mógłby powiedzieć trzy akty urodzenia (tego samego);
      – gdy chodzi nam o akty urodzenia różnych osób wtedy (i tylko wtedy) moglibyśmy użyć formy akty urodzeń.
      Mam wrażenie, że forma akty urodzenia brzmi jednak bardziej naturalnie.

  123. Krzysztof pisze:

    Szanowna Ekipo Dylematów,
    zwracam się do Was z uprzejmą prośbą o pomoc w rozstrzygnięciu sporu jaki pojawił się u nas w firmie.

    Otóż, nasza koleżanka, w jednym z maili, napisała tak:
    „Jednocześnie chciałabym prosić o przesunięcie dalszych moich firmowych realizacji – każde o 5 dni robocze.
    Jeśli nie będzie to możliwe, postaram się mimo wszystko dowieść terminów.”

    Jeden kolega zwrócił uwagę, że powinno się napisać: „…dowieźć terminów”.

    Jak zapewne się domyślacie rozpoczęła się wielka debata i firma podzieliła się na obóz „dowieść” oraz „dowieźć” :)

    Szukaliśmy w internecie czy może ktoś już miał taki dylemat, ale nie udało nam się znaleźć rozstrzygającej odpowiedzi.

    Pytanie zatem brzmi: Jak będzie poprawnie: dowieść termin, czy dowieźć termin?
    Będziemy zobowiązani za wyjaśnienie naszych wątpliwości i wytłumaczenie kiedy stosować dowieść, a kiedy dowieźć :)

    Pozdrawiam

    • Paweł Pomianek pisze:

      Szanowny Panie,

      przyznaję, że gdyby mi ktoś powiedział, że chce dowieść/dowieźć terminów to jedynie z kontekstu domyśliłbym się, że chodzi mu o dotrzymanie terminów. Właśnie w ten sposób poprawnie powinna napisać Pańska koleżanka: postaram się mimo wszystko dotrzymać terminów. Ten zwrot, o który się Państwo spieracie to: albo 1. regionalizm, albo 2. slang branżowy. Nie umiem więc powiedzieć, o które słowo Państwu chodzi. Podpowiem natomiast, co znaczą obydwa wyrazy i od czego pochodzą:

      Dowieść – od wyrazu dowodzić, np. dowieść swojej racji.
      Dowieźć – od wyrazu dowozić, np. dowieźć kogoś na miejsce.

      Czy natomiast koleżanka chciała dowieść, że uda jej się zdążyć w terminie czy też hmm… jak to powiedzieć… dowieźć się ze wszystkim w terminie (niezbyt to zgrabne) – nie mam pojęcia (aczkolwiek przyznam, że jestem ciekaw, jakie ostatecznie rozstrzygnięcia zapadną).

      Pozdrawiam.

      • Krzysztof pisze:

        Panie Pawle,
        niestety Pana odpowiedź nie rozwiązuje naszego problemu. Szukamy więc dalej.

        Niemniej jednak dziękujemy za odpowiedź i powodzenia w rozwiązywaniu kolejnych sporów o nasz piękny język :)

        Pozdrawiam

        • Paweł Pomianek pisze:

          Panie Krzysztofie,

          a ja mam wrażenie, że właśnie Pan po części rozstrzygnął dylemat. Bo jeśli na podstawie tego, co napisałem, naprawdę nie jesteście w stanie określić, jaka miała być treść wypowiedzi koleżanki, jak można oddać jej wypowiedź w innym sposób, to bez wątpienia po prostu trzeba poprawić ten fragment na dotrzymać terminów. W korespondencji oficjalnej nie można użyć żadnej z wymienionych form – są niepoprawne, bo oficjalnie nie mają innych znaczeń niż wskazane. Mówiąc dokładnie, wyraz dowieść ma jeszcze jedno znaczenie, o którym nie wspomniałem, a mianowicie doprowadzić. Nie sądzę jednak, by zmieniało to wiele w kwestii rozstrzygnięcia naszego dylematu.

          Zrobię z Państwa dylematu osobny wpis, może ktoś z Czytelników zna tę Państwa formę i napisze nam coś sensownego na jej temat.

  124. Krzysztof pisze:

    Panie Pawle,
    zgadzam się z Panem, że forma dotrzymać termin jest najlepsza i nie budzi wątpliwości :)

    Temat jest o tyle ciekawy, że zwrot dowieźć termin występuje bardzo powszechnie w komunikacji firmowej w każdej firmie.
    Możliwe, że jest ten twór powstał jako element żargonu i z poprawnością nie ma nic wspólnego :) Miło by było jednak dowiedzieć się jak jest poprawnie, dlatego bardzo cieszy mnie Pana zainteresowanie i podjęcie decyzji o stworzeniu osobnego wątku poświęconego naszemu problemowi :)

    Czekamy z niecierpliwością na kolejne tropy! :)

    Pozdrawiam.

  125. Dominika pisze:

    Witam,
    Proszę o rozwianie wątpliwości…Zbieram materiały do pracy dotyczącej siedzącego trybu życia oraz (siedzącej postawy) u dzieci. W wielu artykułach naukowych oraz medycznych postawa ta określana jest jako „ postawa sedenteryjna”, a w innych „ postawa sendenteryjna”. I tu mam dylemat: która z tych form jest poprawna? Pozdrawiam, Dominika

    • Paweł Pomianek pisze:

      Szanowna Pani,
      ani jeden, ani drugi termin nie występuje w żadnym z dostępnych mi słowników, nie ma go również w korpusie językowym PWN. Google podpowiada wyraz sedenteryjna, ale trudno się tym sugerować. Nie mam pojęcia, czy te wyrazy zostały już w jakiś sposób ocenione przez językoznawców i Radę Języka Polskiego. Można pytać w poradni językowej PWN.

  126. Langsuyar pisze:

    Mam pytanie odnoszące się do dialogów. W jaki sposób, fonetycznie, zapisać śmiech bohatera. Chodzi o różnego rodzaju chichoty, głęboki śmiech, wymuszony, szyderczy itp itd. Nie chcę budować tego tylko notą autorską.

    Pozdrawiam

  127. Tomasz pisze:

    Witam,
    Pamiętam regułę, że jeśli coś się składa z dwóch składników wymieszanych to piszemy to jako jeden wyraz, myślnikiem rozdzielamy jeśli są to dwa „niezmieszane” elementy np. biało-czerwona flaga. Dlaczego więc widzę pisownię „chleb pszenno-żytni”?

  128. Aga pisze:

    Witam i proszę o rozstrzygnięcie mojego dylematu, a raczej „trilematu” lub czegoś jeszcze gorszego ;)
    Tłumaczę tekst, w którym występuje wiele wyrazów pochodzących z sanskrytu. Nie jest to tekst naukowy, ma on być „maksymalnie przyjazny” dla tzw. przeciętnego czytelnika, w związku z czym obce pojęcia objaśniam krótko w nawiasach. Pojawiają się przy tym następujące watpliwości:

    Dla przykładu:
    „Wieczorem odprawiono pudżę (ceremonię dziękczynną). Rytuał homy (ofiary ognia) odbył się podczas Amavasyi (nowiu księżyca)”.

    czy lepiej pominąć deklinację treści w nawiasach:
    „Wieczorem odprawiono pudżę (ceremonia dziękczynna). Rytuał homy (ofiara ognia) odbył się podczas Amavasyi (nów księżyca)”.

    Zastanawiam się też, czy nie zamienić tekstu z objaśnieniem, tak by wszystko co obce włożyć w nawiasy dla wiekszej przejrzystości:
    „Odprawiono ceremonię dziękczynną (pudża/pudżę?). Rytuał ofiary ognia (homa/homy?) odbył się podczas nowiu księżyca (Amavasya/i)”.

    a może „wariant mieszany”:
    „Wieczorem odprawiono pudżę (ceremonia/ę dziękczynna/ą). Rytuał homy (ofiara/y ognia) odbył się podczas nowiu księżyca (Amavasya/i)”.

    Druga sprawa:
    Zdecydowałam się na pisanie w transkrypcji polskiej słów powszechnie używanych (pudża a nie: puja/pooja, Kryszna a nie: Krishna), natomiast pozostałe zachowuję w transkrypcji angielskiej (Amavasya, a nie: Amawasja). Zdaję sobie sprawę, że w wielu przypadkach muszę sama decydować, czy dane słowo mozna uznać za „wystarczająco spolszczone” (np. jyotish / dżjotisza). W takich wątpliwych przypadkach stosuję zapis :
    „Dżjotisha (jyotish) to tradycyjna astrologia wedyjska”.

    Czy mój system się broni? Może jakaś podpowiedź?

    • Paweł Pomianek pisze:

      Szanowna Pani,

      proszę mi wybaczyć, że dziś odpowiem, przedstawiając jedynie własną opinię i nie podpierając się opiniami językoznawców.

      Kwestia 1
      Osobiście, będąc na Pani miejscu, wybrałbym drugą opcję: „Wieczorem odprawiono pudżę (ceremonia dziękczynna). Rytuał homy (ofiara ognia) odbył się podczas Amavasyi (nów księżyca)”. Po prostu uważam, że brzmi najbardziej naturalnie i jest najczęściej stosowana.

      Nie wykluczałbym całkiem innych opcji, zwłaszcza tej pierwszej. Przy czym, stosując odmianę zamykałbym wyjaśnienia nie w nawiasach, ale raczej oddzielałbym je półpauzami: „Wieczorem odprawiono pudżę – ceremonię dziękczynną. Rytuał homy, czyli ofiary ognia, odbył się podczas Amavasyi – nowiu księżyca”.

      Właściwie każda z propozycji jest ciekawa, wydaje mi się jednak, że – jak zaznaczyłem – druga jest najlepsza.

      Kwestia 2
      Myślę, że postępuje Pani właściwie. Jako podpowiedź dodam tylko, że pewne terminy można by sprawdzać np. w korpusie językowym PWN, żeby dowiedzieć się, czy w języku polskim dane wyrazy transkrybowane są już używane.

  129. Aga pisze:

    Serdecznie dziękuję za błyskawiczną odpowiedź.
    Trafił Pan w sedno – naturalność językowa i łatwość odbioru tekstu są dla mnie najważniejsze w tym przypadku. Intuicyjnie również skłaniałam się do wybranej przez Pana opcji jako najlepiej spełniającej powyższe kryteria, ale potrzebowałam tego potwierdzenia profesjonalisty :)
    Pozdrawiam
    Aga

  130. Uczeń pisze:

    Papież Franciszek ostatnio mówił naukę o byciu ciekawskim. Radiowcy nazwali tę postawę”ciekawskością”. Czy taki wyraz istnieje w języku polskim?

    • Paweł Pomianek pisze:

      Generalnie w słownikach tego wyrazu raczej nie ma (przynajmniej w tych, które mam pod ręką), ale ten rzeczownik jest utworzony na tyle regularnie i jest na tyle zrozumiały, że ja bym go zaakceptował.

      Dziękuję za dobre słowo i pozdrawiam.

  131. Uczeń pisze:

    I dziękuję Panu bardzo za to, że stara się Pan uratować nasz piękny język przed całkowitą prymitywizacją :)

  132. Witan pisze:

    Witam
    W trakcie formułowania opisu oprogramowania mikro kontrolera napisałem, że jakaś tam procedura programowa „ załącza urządzenie”.
    Chodzi o to że, określone zdarzenie ma na celu jedną rzecz wyłączyć, a drugą załączyć, lub kilka urządzeń załączyć, a może „włączyć”?.
    I tu zacząłem się zastanawiać czy jest to poprawnie napisane?.
    proszę o odpowiedź.
    Pozdrawiam.

    • Paweł Pomianek pisze:

      Załączyć można plik, załączyć można… załącznik właśnie :-). Załączenie to dołączenie czegoś dodatkowego do czegoś nadrzędnego.

      Panu chodzi zapewne o włączenie urządzenia.

      Serdecznie pozdrawiam.

      • Witan pisze:

        Dokładnie o to mi chodziło, „włączyć urządzenie” myślałem podobnie jak Pan, dlatego w opisie oprogramowania od razu zmieniłem „załączyć” na „włączyć” nim przeczytałem odpowiedź.
        Niemniej jednak dziękuję za rozwianie wątpliwości.

        Serdecznie pozdrawiam.

  133. Stonka pisze:

    Witam.
    Mieć coś u góry na górze czy do góry?
    Np. Mam spodnie u góry. / Mam spodnie na górze. / Mam spodnie do góry.
    Dla mnie ostatnia forma jest niedopuszczalna. Pytam, ponieważ chcę rozwiać wątpliwości kolegów z Wielkopolski.

    • Paweł Pomianek pisze:

      Jeśli chodzi o to, że spodnie leżą w szafie na górze to zdecydowanie dwie pierwsze formy:
      Mam spodnie u góry.
      Mam spodnie na górze.

      Jeśli chodzi o to, że ktoś ma spodnie na sobie to po prostu:
      Mam spodnie podciągnięte.
      Mam spodnie podciągnięte do góry.

      Trzecią formę Mam spodnie do góry można by uznać za skrót od tej ostatniej. Pozostałe formy to na pewno formy bardzo potoczne, znajdujące się poza normą.

    • Paweł Pomianek pisze:

      Przypomniała mi się jeszcze jedna odpowiednia forma: spodnie w górze :-).

  134. Piotr Siatkowski pisze:

    Czytając jeden z Państwa artykułów, natknąłem się na takie oto zdanie:

    „Jako że można by się jednak zastanawiać nad jakąś pauzą w mowie pomiędzy na niedogodności a Na dworze pada, podsuwam Pani jeszcze cztery inne rozwiązania alternatywne.”

    Moje pytanie polega na wyjaśnieniu zastosowania słowa alterantywne. Według internetowego słownika języka polskiego słowo alternatywny oznacza „dopuszczający jedną z dwóch możliwości, np. oferta alternatywna;”. Zwrócono mi także uwagę na błędne użycie tego słowa w mojej pracy inżynierskiej.

    Czy zatem to Państwo popełniliście błąd czy to ja źle rozumiem dozwolony kontekst, w którym można skorzystać z tego słowa?

    • Paweł Pomianek pisze:

      Szanowny Panie,

      bardzo dobrze, że zwraca Pan na to uwagę! Oczywiście to ja popełniłem bardzo utarty w naszym codziennym posługiwaniu się językiem błąd. Bardzo dziękuję za tę uwagę. Proszę nadal tak krytycznie czytać nasze teksty. Wielokrotnie podkreślałem, że błędy zdarzają się każdemu, a posiadanie tak uważnych Czytelników jest wartością nie do przecenienia.

      Łączę wyrazy szacunku.

      PS W tamtym tekście już poprawiłem ten błąd.

  135. Remigiusz Mikrut pisze:

    Szanowni Państwo,
    jestem mieszkańcem miasta leżącego w województwie kujawsko-pomorskim, które nazywa się Chełmno. Od kiedy pamiętam, mieszkańcy naszego miasta byli określani jako „chełminianie”. Panie były „chełminiankami”, panowie „chełminianami”. Klub piłkarski to CHEŁMINIANKA Chełmno, nasze miasto jest stolicą Ziemi Chełmińskiej, jest położone na Pojezierzu Chełmińskim. Ulice w okolicznych miastach prowadzące w kierunku naszego grodu to oczywiście ulice Chełmińskie.
    Od niedawna zaś, w lokalnej prasie i wypowiedziach urzędników zaczęto określać mieszkańców jako „chełmnian” (chełmnianin, chełmnianka). Czy ta forma jest poprawna ? Jeśli tak, to co z przymiotnikami ? Poprawna forma nazwy ulicy ma być zatem chełmńska ? Nie brzmią mi zbyt ładnie ani te przymiotniki ani rzeczowniki określające mieszkańców.
    Proszę o opinię.

    Pozdrawiam Serdecznie
    Remigiusz Mikrut

    • Paweł Pomianek pisze:

      Szanowny Panie,

      w miarę obszerna i – mam nadzieję – wyczerpująca odpowiedź na Pańskie pytanie jest wreszcie na stronie: tutaj. Przepraszam za zwłokę przy jej sporządzaniu. Jest to spowodowane głównie tym, że to okres świąteczny.

  136. Adam pisze:

    Dzień Dobry,
    Jestem redaktorem publikacji wydawanej przez jedną z rządowych instytucji. Publikacja ma charakter popularnonaukowy, jest wydawana cyklicznie. Ostatnio na spotkaniu redakcyjnym spieraliśmy się na temat używania tytułów „Pan, Pani” przed nazwiskami. np. „Jednym z gości seminarium był Pan Jan Obraniak, prezes Europejskiej Organizacji…”. Jako osoba z doświadczeniem dziennikarskim i takimi też nawykami stoję na stanowisku, że w publikacjach o takim właśnie charakterze nie powinno się używać tych tytułów. A więc zdanie powinno brzmieć „Jednym z gości był Jan Obraniak, prezes Europejskiej Organizacji…”. Jednak kilku publikujących u nas autorów – naukowców, którzy posiadają doświadczenie przede wszystkim w tekstach naukowych uważa, że grzecznościowo należy dodawać ów tytuł przed naziwskiem, zamiennie z tytułem naukowym. Jednego z autorów zabolało to, że jego publikację poprzedziłem wstępem: „Poprzedni artykuł Jana Obraniaka spotkał się ze świetnym odbiorem czytelników”. Według autora powinienem poprzedzić jego nazwisko tytułem „Pana” lub „doktora”. Auor przekonywał mnie, że taka jest ogólnoeuropejska tendencja w publikacjach naukowych, a i nasza tradycja tak nakazuje. Jak udało mi się sprawdzić, jest bardzo różnie, ale niestety uległem tym sugestiom i w wielu miejscach te tytuły przed nazwiskami się u nas pojawiły.
    Cały czas uważam, że publikacja o charakterze popularnonaukowym to bardziej gazeta, a nie wydawnictwo naukowe, wydawane przez środowisko akademickie. Jestem zdania, że poprzedzanie nazwisk tytułami dotyczy przede wszystkim oficjalnej korespondencji, przemówień, wystąpień, itd, a nie gazety, nawet jeśli teksty w niej publikowane są oficjalne i poważne.
    Proszę o opinię w tej sprawie.

    • Paweł Pomianek pisze:

      Mówiąc najkrócej, podzielałbym Pańskie zdanie. Ewentualnie można by używać tytułów naukowych – to może być czasem kompromisowe rozwiązanie. Czasem też, dla świętego spokoju, lepiej uczynić wyjątek – tak jak Pan to zrobił – zwłaszcza jeśli blisko współpracuje się z tymi osobami. W publikacji wydawanej przez instytucję rządową można by zresztą pewnie obronić formy z pan, pani, ale jednak zdecydowanie powinno się pisać te określenia małą literą (podobnie jak tytuły naukowe), a nie wielką.

  137. Robert Mieczkowski pisze:

    dzień dobry, jak odmieniamy miejscowość Płocko. Życzę Wesołych Świąt

    • Paweł Pomianek pisze:

      D: Płocka, C: Płocku; B: Płocko, N: z Płockiem, Ms: w Płocku
      Odwzajemniam życzenia: radosnych Świąt!

      • AJ pisze:

        Narzędnik zapewne Płockiem.

        • Paweł Pomianek pisze:

          Co ciekawe Słownik nazw miejscowości i mieszkańców w ogóle nie uwzględnia nazwy Płocko.
          Skąd pomysł na taką formę narzędnika?

          • AJ pisze:

            Analogicznie np. do błocko. A skąd pomysł na narzędnik „o Płocku” (proszę porównać z miejscownikiem)?

          • Paweł Pomianek pisze:

            Ależ oczywiście! Musi mieć Pan rację. Już widzę, co zaszło. Zrobiłem dwa miejscowniki. Zamiast „z” dałem „o”. Cóż za zaćmienie! Już poprawione. Znów nieoceniona pomoc z Pańskiej strony. Dziękuję!

  138. Dobry wieczór!

    Mam pytanie dotyczące przyimków ‚dla’ i ‚do’.

    Wydawało mi się, że ‚dla’ używamy, odnosząc się do osób, np. kupiłem kwiaty dla żony; a ‚do’, odnosząc się do rzeczy: kupiłem wycieraczki do samochodu.

    Tymczasem, pisząc artykuł o tym, iż błędnie stosujemy nazwę CPN, mając na myśli stację benzynową, chciałem sprawdzić dokładną definicję wyrażenia ‚stacja benzynowa’. W internetowym słowniku PWN znalazłem taką:
    stacja benzynowa «punkt sprzedaży paliwa i smarów dla pojazdów samochodowych»

    I własnie ten przyimek ‚dla’ w tym zdaniu zrobił mi mętlik w głowie.

    A zatem moje pytanie brzmi, czy powyższe zdanie jest poprawne.

    Czy mogę powiedzieć, że kupiłem wycieraczki dla samochodu; kupiłem meble dla domu?

    • Paweł Pomianek pisze:

      Panie Mateuszu,

      proszę mi wybaczyć. Czeka Pan już na odpowiedź dość długo, ale proszę jeszcze o kilka dni cierpliwości. Robię teraz kilka zleceń naraz i – mówiąc potocznie – jestem zawalony pracą. Ale chciałbym dla Pana omówić ten temat solidnie. Bardzo proszę o wyrozumiałość.

      Pozdrawiam!

    • Paweł Pomianek pisze:

      Panie Mateuszu,

      ciągle nie miałem czasu, by zgłębić dla Pana to zagadnienie. Minął już jednak przeszło miesiąc i chciałbym Panu wreszcie odpowiedzieć. Mówiąc najkrócej, wydaje się, że ta konstrukcja, którą Pan przytoczył jest niepoprawna, będąc kalką z języka angielskiego. Lepiej po polsku brzmi: «punkt sprzedaży paliwa i smarów do pojazdów samochodowych».

      Aby nie zostawiać Pana z tak krótką informację, przytaczam dla Pana z Nowego słownika poprawnej polszczyzny PWN wybrane fragmenty haseł do i dla. Myślę, że wyciągnie Pan odpowiednie wnioski. Fragmenty, które wydaje mi się w tym kontekście najistotniejszy, pozwoliłem sobie pogrubić.
      ————-
      DO
      1. w połączeniu z rzeczownikami, zwykle nieżywotnymi, tworzy wyrażenia oznaczające przeznaczenie: Kufel do piwa. Pasta do podłogi. Boisko do koszykówki. · (…)· W nazwach produktów i urządzeń zawierających rzeczownik odczasownikowy możliwy jest tylko przyimek do, np.: krem do golenia, proszek do prania, płyn do kąpieli, maszyna do zmywania naczyń; tak samo w połączeniach zawierających nazwy części ciała, np.: szampon do włosów (nie: dla włosów) tłustych, krem do rąk (nie: dla rąk, nie: od rąk), maseczka do cery (nie: dla cery) wrażliwej.

      DLA
      1. w połączeniu z nazwami istot żywych tworzy wyrażenia oznaczające, że ta istota jest odbiorcą, użytkownikiem, właścicielem tego, co nazywa poprzedzający rzeczownik: Pokój dla dzieci. Jedzenie dla kota. Krem dla kobiet po czterdziestce. Wota dla Matki Boskiej. · Niepoprawne jest używanie tego przyimka w połączeniu z nazwami rzeczy i pojęć. Np.: Krem dla skóry, poprawnie: do skóry, suchej. Szampon dla włosów, poprawnie: do włosów, tłustych. Materiały dla doktoratu, poprawnie: do doktoratu, z genetyki. · (…)·
      4. (…) · Niepoprawne jest także zastępowanie tym przyimkiem przyimka do lub konstrukcji bezprzyimkowych w innych połączeniach. Np.: Spektakl adresowany dla młodych widzów, poprawnie: do młodych widzów. Urządzenie dla produkcji, poprawnie: do produkcji, kwasu azotowego. (…) Nadużywanie i niepoprawne używanie przyimka dla w języku ogólnym jest współcześnie spowodowane wyraźnym wpływem języka angielskiego, widocznym zwłaszcza w języku reklamy.

  139. Sylwia pisze:

    Witam,
    Mam dylemat językowy dotyczący słowa ‚lider’. Jak powinno się go poprawnie używać? Czy istnieje nadużycie?
    Czy mówimy „On był liderem” czy „On stał się liderem”
    Pozdrawiam.

  140. Marta pisze:

    Witam,
    Mam problem ze słowem „natchnąć” w odmianie. Chciałam powiedzieć, że coś co chwila mnie… natchniewa? Nie brzmi to ładnie. Czy taka odmiana w tym przypadku w ogóle jest możliwa?
    Pozdrawiam serdecznie

    • Paweł Pomianek pisze:

      Szanowna Pani,

      oczywiście słowo natchnąć nie ma formy czasu teraźniejszego. Można by powiedzieć napełnia tchnieniem, ale w tym wypadku sens jest inny. Jest za to synonim: coś co chwila mnie inspiruje.

    • AJ pisze:

      Etymologicznie i historycznie byłoby nadycha, ale piszę to dla porządku i w ramach ciekawostki, bo ta forma dawno wyszła z użycia. Teraz to inspiruje, jak już napisano.

      Przy okazji i ja mam pytanie: kilka dni temu pod wpisem Dowieść, dowieźć… dotrzymać terminu z października próbowałem dodać komentarz, ale go nie widać. Może wpadł do spamu czy może w ogóle nie dotarł? A może z innego powodu się nie ukazał?

  141. Arek pisze:

    Witam, która z tych form jest poprawna?
    1 Wracam za chwilę
    2 Za chwilę wracam

    • Paweł Pomianek pisze:

      Pierwsza jest bardziej naturalna. Ale w wielu kontekstach druga również będzie poprawna.

      • Arek pisze:

        Jest to krótka informacja na kartce w dziale sprzedaży, którą umieszczam na drzwiach w sytuacji gdy muszę wyjść.Kolega z pracy cały czas podważa tę informację.

        • Paweł Pomianek pisze:

          Moja opinia jest nadal podobna. Bardziej naturalna wydaje się forma „Wracam za chwilę”. Ale mimo wszystko najbardziej naturalna ze względu na częstotliwość jej spotykania jest stara, dobra „Zaraz wracam”. I tej formy bym się trzymał.

  142. Lucas M pisze:

    Kolega przeczytał na jakiejś stronie internetowej że wyraz „korzystać” i jego pochodne jest też poprawny pisany przez „ż” czyli „kożystać”. Szukałem informacji i w każdym słowniku pisze że jest to błąd lub że wyrazu nie znaleziono. Mówiłem koledze o tym, ale on się upiera przy swoim. Co Państwo o tym sądzicie ? Pozdrawiam.

    • Paweł Pomianek pisze:

      A czy wziął Pan pod uwagę taką możliwość, że kolega Pana wkręca? Ja bym się opowiadał za tą opcją ;-).

  143. Bożena pisze:

    Jaka jest poprawna wersja dedykacji
    „Ta róża nigdy nie zwiędnie podobnie jak Moja Miłość do Ciebie”
    czy
    „Ta róża nigdy nie zwiędnie tak jak Moja Miłość do Ciebie”

    • Paweł Pomianek pisze:

      Żadna z wersji nie jest poprawna, w tym sensie, że na pewno:
      1. potrzebny jest przecinek
      Ta róża nigdy nie zwiędnie, podobnie/tak…
      2. „Moja” nie piszemy z wielkiej litery, chyba że ktoś zamierza siebie wywyższać.

      Po dokonaniu tych korekt obie wersje są poprawne, ale druga wydaje się bardziej naturalna, zwłaszcza w dedykacji:
      Ta róża nigdy nie zwiędnie, tak jak moja Miłość do Ciebie

  144. Gosia pisze:

    Zastanawiam się, czy zdanie „Do jego uszu dobiegły tony fisharmonii” jest poprawne, czy raczej powinno się usunąć „do” (wtedy: „Jego uszu dobiegły tony fisharmonii”)? W słowniku poprawnej polszczyzny PWN jest przykład: „coś dobiega kogoś/czegoś”, ale nie ma wzmianki o niepoprawności tego wyrażenia z „do”…

    • Paweł Pomianek pisze:

      Tak, zapewne powinno być bez do. Nowy słownik poprawnej polszczyzny omawia analogiczny przykład następująco: coś dobiega kogoś, czegoś: Co wieczór dobiega naszych uszu głośny żabi rechot.

  145. Gosia pisze:

    przepraszam, że tak dwa pytania pod rząd…
    Czy w poniższym zdaniu można usunąć przecinek? Czy możliwe są obie wersje – z przecinkiem i bez?

    Dostrzegł ją, idącą z rodziną w stronę południowego brzegu zatoki.

    Przecinek przed imiesł. stawiamy zwyczajowo jedynie wtedy, gdy nie jest on ściśle powiązany z pozostałą częścią zdania, czyli gdy tworzy on swego rodzaju dopowiedzenie lub wtrącenie. W tym przykładzie raczej więc nie powinno być przecinka… Czy tak?

    • Paweł Pomianek pisze:

      Zasada dotycząca imiesłowu przymiotnikowego jest generalnie taka, że przecinek można postawić, ale nie jest to konieczne. Można więc założyć, że obie wersje są poprawne. Przy czym ja bym jednak wskazywał na delikatną różnicę znaczeniową. Tak, jak Pani zwróciła uwagę, przecinek sprawia, że fragment traktujemy jako wtrącenie. Pokażę to na przykładzie:
      Po raz pierwszy dostrzegł ją idącą z rodziną w stronę…
      Szukał jej. Dostrzegł ją, idącą z rodziną w stronę…
      Ale to i tak bardzo płynne rozróżnienie. Generalnie, mówiąc najkrócej, obie wersje są poprawne.

  146. Gosia pisze:

    dziś natknęłam się na informację, która zbiła mnie z tropu :) chodzi o codziennie odmawianą modlitwę „Zdrowaś, Maryjo”. Nigdy nie stawiałam przecinka po „Zdrowaś”! Przeglądam strony internetowe, modlitewniki itp. i wszędzie są zapisy bez przec., natomiast oto, co znalazłam w Poradni językowej – http://poradnia.pwn.pl/lista.php?id=3662 Czy orientują się Państwo, gdzie mogę znaleźć najbardziej poprawną wersję tej modlitwy? Chciałabym sprawdzić wszystkie przecinki :)

    • Paweł Pomianek pisze:

      Wyjaśnienie w poradni jest oczywiście w stu procentach słuszne. Pisownia w modlitewnikach nie jest poprawna, jest raczej utarta, bezmyślna. Każde imię wprowadzane w ten sposób musi być otoczone przecinkami. „Szczęść Boże” i podobne wymienione w artykule przypadki należy traktować jako wyjątki.

  147. Asia pisze:

    Na czym polega błąd składniowy w podanych zdaniach:
    1. Natomiast Hrabia to ostatni z rodu Horeszków.
    2.W utworze jest podkreślana obyczajowość.

    • Paweł Pomianek pisze:

      Pisałem już wielokrotnie, powtórzę raz jeszcze: na tym portalu nie rozwiązujemy zadań szkolnych. Taka działalność z naszej strony byłaby głęboko niemoralna.

  148. Gosia pisze:

    Mam pytanie – czy w poniższym zdaniu wymagany jest przecinek?
    Dla Armii Cesarskiej to sprawa o ogromnym znaczeniu, mieć żołnierzy o takich umiejętnościach.

    • Paweł Pomianek pisze:

      Przede wszystkim poprawiłbym to zdanie:
      Dla Armii Cesarskiej posiadanie żołnierzy o takich umiejętnościach to sprawa o ogromnym znaczeniu.
      Wtedy jest jasne, że przecinka nie potrzeba.

  149. Laura pisze:

    Dzień dobry.

    Mam pytanie: czy możemy przesunąć przecinek, gdy chodzi o „jakby”?
    Konkretny przykład:
    Jej twarz błysnęła uśmiechem, zupełnie jakby ktoś zaświecił w niej światło.
    Jej twarz błysnęła uśmiechem zupełnie, jakby ktoś zaświecił w niej światło.
    Jej twarz błysnęła uśmiechem, zupełnie, jakby ktoś zaświecił w niej światło.

    Która wersja jest poprawna?
    Słowo „zupełnie” nie bardzo mi pasuje w pierwszej części zdania, bo dotyczy drugiego, stąd moje pytanie, czy można przecinek przesunąć, nie stawiając go po tym wyrazie, lecz tylko przed.

    Z góry dziękuję za możliwie szybką odpowiedź.
    Czekam niecierpliwie. :)

    • Paweł Pomianek pisze:

      Tak, w tej sytuacji można przesunąć przecinek. Poprawna jest pierwsza z podanych wersji.

      Łączę wyrazy szacunku.

  150. Kika pisze:

    Mam pytanie, jaka będzie poprawna pisownia dla tej dedykacji?
    Chodzi mi głównie o to czy „matka chrzestna” oraz „chrzest święty” są w tym przypadku nazwami własnymi czy nadal pospolitymi:

    Dla Kasi na pamiątkę Chrztu Świętego – Matka Chrzestna z Rodziną
    Dla Kasi na pamiątkę chrztu świętego – matka chrzestna z rodziną
    Dla Kasi na pamiątkę Chrztu świętego – Matka chrzestna z Rodziną

    Będę bardzo wdzięczna za odpowiedź i pomoc.

    • Paweł Pomianek pisze:

      Jeśli to pisze matka chrzestna, to koniecznie proszę pisać małą literą. Swoich tytułów nie należy pisać wielką literą. Chrztu świętego z zasady piszemy małą literą, ale w tym wypadku ze względów uczuciowych można napisać też wielkimi literami „Chrztu Świętego”.

  151. Dzień dobry,
    męczą mnie trzy kwestie, na które nigdzie nie mogę znaleźć odpowiedzi. Pierwsza: jak odmienić nazwę rosyjskiego klubu piłkarskiego Zenit Petersburg?
    Poprawnie będzie „piłkarze Zenitu” czy „piłkarze Zenita”? Obie formy występują z podobną częstotliwością w mediach.

    Druga dotyczy jednostek. W mediach spotykam różne zapisy, przez co mam mętlik w głowie. Powinienem napisać 2 h czy 2h, 2,4 l czy 2,4l?

    Trzecia kwestia dotyczy wyróżniania słów i wyrażeń w tekście. Czy poprawnie wyróżniłem w 1. kwestii wyrażenia „piłkarze Zenitu” i „piłkarze Zenita”?

    Czy w tych miejscach wyróżnienie jest uzasadnione? Np.:
    Słowo „pojazd” zamieniłbym na(:) „samochód”, „auto”, „wóz”.

    W mediach spotykam błędne formy takie jak(:) „w każdym bądź razie”, „tylko i wyłącznie”.

    Na kartkach świątecznych często widuję „Święta Bożego Narodzenia”, a powinno być „święta Bożego Narodzenia”.

    Pozdrawiam!

    • Paweł Pomianek pisze:

      Panie Mateuszu,

      co do pierwszej kwestii, to ja bym się tutaj trzymał formy piłkarze Zenita. To rosyjski wyraz, ta odmiana wydaje się tutaj zasadna. Różni się ona od odmiany tego wyrazu, który w języku polskim ma swoje określone znaczenie. A to zróżnicowanie ma też walor porządkujący.

      Co do kwestii trzeciej i tych oznaczeń: można tutaj stosować różne formy. Ta, którą Pan zaproponował – jest odpowiednia.

      Niepoprawne formy w mediach – zgadzam się, że jest to plaga.

      A co do sprawy drugiej, to postaram się wyszukać Panu bardzo dobry, porządkujący wpis Filolożki z jej blogu. A może sam Pan znajdzie? Jeśli się Panu uda, proszę dać znać :-).

      Pozdrawiam!

  152. Łukasz pisze:

    Witam,

    Chciałbym się dowiedzieć, czy w tym zdaniu poprawnie umieściłem przecinki:

    Próbuje rozpakować plik, zawierający bardzo ważne informację, ale nie udaje mi się to.

    Zastanawia mnie, czy między bezokolicznikiem a imiesłowem powinien stać przecinek?

    • Paweł Pomianek pisze:

      Szanowny Panie,
      w przypadku imiesłowu przymiotnikowego przecinek jest opcjonalny – może stać, ale nie musi (więcej na ten temat znajdzie Pan np. tutaj). W konkretnym podanym przez Pana zdaniu raczej bym z niego zrezygnował.

      Przy czym nie chodzi tutaj o bezokolicznik tylko o czasownik „próbuję”. To ten czasownik, a nie bezokolicznik, tworzy zdanie.

  153. Rafał pisze:

    Dobry wieczór!

    Chciałbym się dowiedzieć, czy poprawnie wstawiam w takim zdaniu przecinki.

    Np.
    Co prawda niemieckiego osobiście nie znam, ale za to moja dziewczyna w stopniu bardzo dobrym, więc mógłbym się z nią kontaktować.

    • Paweł Pomianek pisze:

      Tak, przecinki są postawione dobrze. Niektórzy postawiliby jeszcze przecinek po Co prawda, ale ja bym go nie stawiał. Generalnie jest to opcjonalne.

      • Ze względów gramatycznych po słowie „dziewczyna” dopisałbym „zna go”. I słowo „kontaktować” zamieniłbym na „skontaktować”.

        • Paweł Pomianek pisze:

          Ja bym nie dopisywał, bo traci na tym naturalność wypowiedzi. Co najwyżej po słowie dziewczyna dopisałbym półpauzę, wskazującą na elipsę: ale za to moja dziewczyna – w stopniu bardzo dobrym. Nie jest to jednak konieczne.

  154. Patryk pisze:

    Dobry wieczór,
    Proszę mi pomóc napisać dedykację na książkę dla mamy z okazji Dnia Kobiet, w której ma być wpleciony cytat: „być radosnym i dobrym, kiedy świat jest smutny i zły”.
    Mam zadaną taką pracę z języka polskiego i jak popełnię choćby jeden błąd dostanę jedynkę.
    Myślałem, żeby napisać tak:

    W tych trudnych czasach pamiętaj, aby „być radosnym i dobrym, kiedy świat jest smutny i zły”.
    Kochanej Mamie, z okazji Dnia Kobiet
    syn Patryk.
    Warszawa, dnia 08 marca 2014r.

    Mam wątpliwości, czy na początku mam napisać: Kochanej Mamie, czy cytat.
    Proszę mi wskazać, w jakiej kolejności mam to napisać, aby było na pewno dobrze.
    Pozdrawiam.

    • Paweł Pomianek pisze:

      Jak już nieraz pisałem, nie rozwiązuję zadań szkolnych, ale w tym wypadku wykazał się Pan twórczą inwencją i chce się Pan tylko upewnić, co należałoby poprawić. A więc dobrze, pomogę.

      To, co przede wszystkim należy poprawić: skasować zero przed ósemką i zrobić spację pomiędzy 2014 i r..
      Po Kochanej Mamie raczej skasowałbym przecinek. Za to przed syn Patryk (w tej samej linijce) postawiłbym ładną długą spację . Raczej należałoby przed datą usunąć wyraz dnia – to forma urzędowa, nie powinno się jej używać w pamiątkach okolicznościowych.

      Ogólnie mam też wątpliwość co do samego sformułowania zadanego odgórnie. To jest forma męska. Do kobiety należałoby się zwrócić: aby być radosną i dobrą, kiedy świat jest smutny i zły. Może to podchwytliwe i oczekuje się od uczniów, żeby zwrócili uwagę na ten błąd?

      Uważam, że kolejność, o którą Pan pytał, jest dobra.

      Życzę powodzenia.

  155. Witam,

    od jakich liter należy zapisywać nazwy ról scenicznych składających się z wyrazów pospolitych, ale niepełniących funkcji imion?

    Dwa przykłady (przepraszam za ich banalność), by dokładniej wyjaśnić, co mam na myśli.

    Załóżmy, że dzieci odegrały scenkę z „Kubusia Puchatka” i teraz chcemy to opisać. A zatem piszemy: Marcin zagrał Króliczka jak zawodowy aktor, a Michał śmiesznie wygladał w stroju Prosiaczka.

    Króliczek i Prosiaczek wielkimi literami, gdyż pełnią one funkcje imion.

    Ale jak postąpić w takiej sytuacji. Powiedzmy, że mamy taki wierszyk:
    „Piesek gonił kotka, kotek gonił myszkę i wszyscy wpadli do stawu”. Dzieci to odegrały i teraz chcemy to opisać. I tu pytanie, jak zapisać bohaterów: wielką czy małą literą?
    Np.:

    Marcin idealnie wcielił się w rolę pieska/Pieska, Michał zapomniał tekstu, grając kota/Kota, a Kunegunda za rolę myszki/Myszki powinna dostać Oscara.

    Myślę, że w sposób zrozumiały zobrazowałem tę kwestię.

    Pozdrawiam!

    • Paweł Pomianek pisze:

      Panie Mateuszu,

      w podanym na końcu przykładzie zaakceptowałbym obydwie wersje – zarówno zapis małą, jak i wielką literą. Wielka oznaczałaby po prostu, że nazwę traktujemy jako imię bohatera, z kolei zapis małą literą, że jest to nazwa gatunkowa. Nie wydaje mi się, że któraś z tych dwóch form była niedopuszczalna.

  156. Witam,

    Chciałbym się dowiedzieć, czy i kiedy cudzysłów w zdaniu ma wpływ na interpelację, dokładniej – na przecinki. W poradni PWN znalazłem informację, iż cudzysłów nie eliminuje przecinka http://poradnia.pwn.pl/lista.php?id=14663.

    Informacja krótka i mało wyjaśnia. Domyślam się, że takie zdanie należy zapisać w ten sposób:
    Mam samochód, „który jest szybki”, i kostkę Rubika.

    Ale nie wydaje mi się, aby w tym zdaniu postawić przecinek :
    „Pies, który jeździł koleją” to…

    I chciałbym dowiedzieć się, jak wygląda sprawa z wyrażeniem „z tego, co wiem”. Wszyscy piszemy w ten sposób, np. (przykład z poradni) „Z tego, co wiem, jutro ma padać deszcz”.

    W poradni podano, że taki zapis jest nieprawidłowy i że powinno się to rozpisać:
    „Z tego, co wiem, wynika, że jutro ma padać deszcz „.

    Oczywiście z interpunkcyjnego punktu widzenia tak właśnie należy to zdanie zapisać, ale cóż, jeszcze nigdy nie spotkałem się z takim zapisem. A zatem moje pytanie brzmi: czy zapis podany na początku jest dopuszczalny, czy koniecznie trzeba rozpisywać?

    Pozdrawiam!

    • Paweł Pomianek pisze:

      Panie Mateuszu,

      co do drugiej sprawy, nie mam kompetencji, by podważać opinie profesorów z poradni PWN. Dla uporządkowania zaznaczę tylko, że formę Z tego, co wiem, wynika traktowałbym jako formę wzorcową, którą należy stosować w tekstach oficjalnych. W tekstach nieoficjalnych (rozmowie ze znajomym, treści e-maila) dopuszczałbym formę Z tego, co wiem, uznając ją za potoczną (i dobrze się sprawdzającą jako krótszą – z elipsą).

      Kwestia cudzysłowu. Wszystko zależy od tego, w jakiej funkcji występuje cytowany fragment. Czasami jest tak, że cały cytowany fragment pełni w zdaniu nadrzędnym niejako funkcję jednego słowa.
      Np. Powiedział „daj z tym wreszcie spokój” i zakończył rozmowę zamiast Powiedział ostro i zakończył rozmowę.
      W przykładzie podanym w poradni podane cytaty wyraźnie wpisują się jednak w strukturę zdania głównego – w tej sytuacji cudzysłowy w żaden sposób nie wpływają na interpunkcję.

  157. Agnieszka Łubian pisze:

    Dobry wieczór!

    Mam problem ze słowami „koronkarstwo”/”koronczarstwo”, „koronkarka”/”koronczarka”. Widzę obydwie te formy w użyciu, bywa, że zamiennie. Zauważyłam, że w oficjalnym użyciu częściej jest spotykana pierwsza z tych form, podczas gdy ta druga wydaje mi się bardziej naturalna. „Koronczarka” była kiedyś tytułem filmu i utrwaliła mi się w pamięci, tymczasem jeden z polskich artystów pisał, że oficjalnie potwierdzono mu zawód „koronkarz”. Czy mogłabym się od Państwa dowiedzieć czegoś na temat poprawności obu form?

    Pozdrawiam!

    • Paweł Pomianek pisze:

      Z tego, co widzę, słowniki dopuszczają obie formy (można zajrzeć np. tutaj). Koronkarka jest teraz formą częstszą i bardziej naturalną dla współczesnej polszczyzny. Koronczarka to zapewne forma starsza i powoli ustępująca tej nowszej. Na dziś obie są poprawne.

  158. Gosia pisze:

    Przyznam się na wstępie, że zawsze mam problem ze związkami składniowymi…
    np. Ośnieżone szczyty gór wyzierające/wyzierających (…) – czy możliwe jest użycie obu form?
    Albo: sześćdziesiąt lat wyrytych (czy „wyryte”?) na twarzy. – w tym przypadku skłaniam się ku tej pierwszej formie po przejrzeniu przykładów w sł. poprawnej polszczyzny (hasło: LICZEBNIK).
    Jak się z tymi dylematami uporać?

  159. Gosia pisze:

    Przepraszam, że znów Państwa zamęczam, ale może męska część załogi będzie w stanie mi pomóc. Zastanawiam się ostatnio nad formą orzeczenia użytego w stosunku do obcojęzycznej nazwy drużyny, np. Chicago Bulls. Jak powinno być:
    1. Chicago Bulls prowadziło w rozgrywkach (…).
    2. Chicago Bulls prowadzili w rozgrywkach (…).

    • Paweł Pomianek pisze:

      Chicago Bulls prowadziło w rozgrywkach.
      Zawodnicy Chicago Bulls prowadzili w rozgrywkach.
      Drużyna Chicago Bulls prowadziła w rozgrywkach.

  160. Gosia pisze:

    Dziękuję. Tak też mi podpowiadała intuicja, ale w internecie znajdywałam głównie wyrażenie „Chicago Bulls prowadzili”…

    • Paweł Pomianek pisze:

      Bo to prowadzili to pewnie od formy Bulls. W języku potocznym (a język komentarza sportowego to zazwyczaj język potoczny jednak) bym to zaakceptował. Raczej nie jest to rażący błąd.

  161. Paulina pisze:

    Dzień dobry!

    Zastanawiam, czy wyrażenie ,,do cna” można uznać za związek frazeologiczny. Wiem, że jest to wyrażenie przyimkowe, które można użyć w takich sformułowaniach jak ,,zepsuty do cna”, ,,wypalony do cna”, itd.

    Z góry dziękuję bardzo za odpowiedź! :)

    • Wg mnie to nie jest związek frazeologiczny.

      Kiedyś w poradni PWN była poruszona kwestia etymologii tego wyrażenia:
      http://poradnia.pwn.pl/lista.php?id=11500

    • Paweł Pomianek pisze:

      Pani Paulino, odpowiadając, pozwolę sobie odnieść się do komentarza p. Mateusza.

      Panie Mateuszu, dziękuję za tę cenną podpowiedź i link. Przyznam, że skłaniałem raczej ku temu, że byłby to związek frazeologiczny. Ale po przeczytaniu linku z poradni, sądzę, że związkiem jest całość zwrotu zepsuty do cna.

      W Nowym słowniku poprawnej polszczyzny do cna występuje jako osobne hasło:

      do cna książk. całkowicie, doszczętnie: Pożar strawił wieś do cna.

      Więc już teraz możemy ostatecznie powiedzieć, że nie jest to związek frazeologiczny.

  162. Bratanica. pisze:

    Sluchaj sie : mamy, taty itd.
    Sluchaj : mamy, taty itd.
    ?????

    • Paweł Pomianek pisze:

      Generalnie nie mam zastrzeżeń do żadnej z tych wersji. Przy czym pierwsza jest bardziej potoczna, druga bardziej elegancka.

  163. kasia pisze:

    Witam, która forma jest poprawna: pragnę Pani czy pragnę Panią?

    • Paweł Pomianek pisze:

      Zdecydowanie opowiedziałbym się za pierwszą. Pragnąć rządzi dopełniaczem.

      • Marcin pisze:

        Tak to wygląda nie mówiąc prosto do osoby. Zwracając się bezpośrednio do danej osoby raczej forma pragnę Panią będzie poprawna? Mówiąc bezpośrednio do kogoś Pragnę Pani bez kolejnego słowa (czego pani pragnę) wydaje się bez sensu.

        • Paweł Pomianek pisze:

          W Nowym słowniku poprawnej polszczyzny napisano tak nt. drugiego znaczenia pragnąć, o którym rozmawiamy:
          2. «pożądać kogoś» ktoś pragnie kogoś (nie: kogoś, coś): Pragnę jej (nie: ją) bardzo. · Wyraz nadużywany. Np.: Pragnę, lepiej: chcę, cię poinformować o moim wyjeździe.
          Więc jednak pragnę pani, nie pragnę panią. Oczywiste jest, że w pytaniu Kasi chodzi o zwrot bezpośredni do osoby, której się pożąda.

  164. Witam,

    mam problem z iPhonem i chciałbym prosić państwa o pomoc. Ostatnio w Poradni PWN znalazłem coś takiego http://poradnia.pwn.pl/lista.php?id=7888

    W związku z tym chciałbym zapytać, czy nazwy takie jak iPhone można zapisać na początku zdania od małej litery i który zapis będzie lepszy.

    IPhone jest najlepszy.
    iPhone jest najlepszy.

    • Paweł Pomianek pisze:

      Myślę, że zaakceptowałbym obie formy, byle w danym tekście jedna z nich była stosowana konsekwentnie.

  165. Państwa*, wielką literą :).

  166. Natalia pisze:

    Jakiego sformułowania należy użyć na początku maila do osoby starszej, którą znamy, szanujemy i kontkatujemy się z tą osobą kilka razy w roku. (adresatem jest nauczycielka – korepetytorka z liceum).

    Z góry dziękuję za odpowiedź.

    • Paweł Pomianek pisze:

      Zachowując ładny zwyczaj zwracania się do nauczycieli z liceum per profesorze (nawet jeśli są w większości tylko magistrami), należałoby napisać Szanowna Pani Profesor. Jeśli ta forma wydaje się nazbyt dworna, proszę skorzystać z mniej poważnie brzmiącej Dzień dobry, Pani Profesor.

  167. MS pisze:

    Mam problem z jedną kwestią. Nie wiem, jak prawidłowo odmienia się słowo ,,Instagram”. Wiele osób korzysta z ,,Instagrama” czy z ,,Instagramu”? Byłabym bardzo wdzięczna za odpowiedź.

    • Paweł Pomianek pisze:

      Będąc konsekwentnym, podobnie jak w przypadku innych form dopełniacza wyrazów używanych na określenie nowych technologii, powiedziałbym Instagrama. Podobnie jak: e-maila, SMS-a, Facebooka, Twittera.

    • Paweł Pomianek pisze:

      Nieco poszerzoną odpowiedź można znaleźć pod linkiem: tutaj.

  168. Olga pisze:

    Która kolejność jest poprawna: „czas wolny” czy „wolny czas”? A może zależy to od kontekstu? Bardzo proszę o wyjaśnienie.

    Pozdrawiam,
    Olga

    • Paweł Pomianek pisze:

      Myślę, że trochę zależy to od kontekstu, ale często można tych określeń używać wymiennie. Przy czym wolny czas to konstrukcja bardziej naturalna dla naszego języka. Czas wolny to bardziej taki utarty stały zwrot. Gdy na przykład przygotowujemy program dnia podczas jakiegoś wyjazdu, to część, w której uczestnicy mogą robić to, na co mają ochotę, nazwiemy właśnie oficjalnie czas wolny, a nie wolny czas.

  169. Justyna pisze:

    Czy nazwisko Mróz się odmienia?

    • Paweł Pomianek pisze:

      Każde nazwisko polskie się odmienia. Oczywiście nazwisko Mróz odmienia się w rodzaju męskim. W przypadku kobiety o tym nazwisku odmieniamy jedynie imię.

  170. ertka pisze:

    Jakiego rodzaju (męski, żeński, nijaki) jest słowo „gender”?

    • Paweł Pomianek pisze:

      Dobre pytanie :-). Praktyka wskazuje, że w języku polskim przyjęło się jako wyraz rodzaju męskiego.

  171. olga pisze:

    Mam pytanie ,czym jest orzeczenie rzeczownika ?

  172. Laura pisze:

    Dzień dobry (mimo że deszczowy).

    Przydreptało do mnie pytanie: czy istnieje jakaś konkretna reguła, która mówi, że w tekstach literackich godziny (czy nawet daty) należy zapisywać słownie, a liczbą nie wypada? Ciekawi mnie to niezmiernie, gdyż spotkałam się niejednokrotnie z zarzutem, czytając poprawki do cudzych tekstów, że błędem jest pisać w literaturze pięknej godziny czy daty – już nie mówię nawet o roku – liczbą.

    Pozdrawiam i życzę dnia pełnego pogody
    Laura

    • Paweł Pomianek pisze:

      Mówiąc szczerze, nie znam takiej reguły. Poprawiając książki, zwracam jedynie autorom uwagę na to, by byli konsekwentni i zapisywali zawsze datę i godzinę w tym samym formacie (albo słownie, albo cyframi, ale wtedy zawsze w ten sam sposób). Choć podzielam opinię, że zapis słowny może być najbardziej elegancki. Nie nastręcza on też czytelnikowi problemów przy odmianie, bo wszystko jest zrobione przez autora.

      • Laura pisze:

        Bardzo dziękuję za odpowiedź.
        Tak właśnie myślałam, że elegancja czy estetyka ma tu swój głos, choć zdarza się, że takie słowne ujęcia wyglądają nieco sztucznie. Stąd moje pytanie o zasadę spisaną w którejś z mądrych ksiąg. :)

        Dziękuję raz jeszcze.

        • Paweł Pomianek pisze:

          Gdybym coś znalazł w jakiejś książce, to będę się starał pamiętać, by się tym tutaj podzielić. A może ktoś z komentatorów będzie miał jeszcze coś do dodania. Komentują na Językowych Dylematach osoby wiedzące nieraz rzeczy, o których ja nie wiem.

  173. Jadwiga Jasińska pisze:

    Od kilku dni słyszę w reklamie ” na dworzu „. Czyżby to była dopuszczalna forma?

  174. Gosia pisze:

    Mam dylemat odnośnie sformułowania „mieć nadzieję”. Raczej we wszystkich przykładach, które znalazłam, po formie tej zostaje użyty spójnik „że”. Czy poprawna jest więc forma: „Handel został chwilowo zawieszony, mam jednak nadzieję lada moment go przywrócić”, czy raczej powinno się przekształcić zdanie, np. „Handel został chwilowo zawieszony, mam jednak nadzieję, że lada moment go przywrócę/zdołam go przywrócić”. Z góry dziękuję za odpowiedź.

    • Paweł Pomianek pisze:

      Mam nadzieję, że lada moment zostanie przywrócony
      Mam nadzieję go lada moment przywrócić
      Mam nadzieję na jego szybkie przywrócenie
      – każda z tych form wydaje mi się być absolutnie bez zastrzeżeń.

      Natomiast poprawnie piszemy Mam dylemat odnośnie do sformułowania.

      Przesyłam pozdrowienia.

  175. Uczennica pisze:

    Witam,
    nurtuje mnie sprawa na pierwszy rzut oka prosta. Jednak jak się okazuje jest wiele „prawda” i nie wiadomo, która jest prawdziwa.
    Chodzi o odmianę rzeczownika „niemowlę” przez przypadki i wyznaczenie tematu i końcówek. Według mnie tematem w l. poj. będzie niemowlę-, natomiast w l. mn. niemowlęt- i niemowląt-. Moja nauczycielka jednak uczy nas, że tematy będą następujące: niemowl- (M. i W. l.poj.), niemowlęć-(pozostałe przypadki l.poj) i niemowęt- (l.mn, bez D.) i niemowląt-(D. l.mn.)
    Trochę jest to dla mnie niejasne. Dlaczego jest tyle zmian w temacie i dlaczego nie może być tak jak w innych rzeczownikach, że temat jest wspólny dla wszystkich form rzeczownika?
    Proszę o poradę :)

    • Paweł Pomianek pisze:

      Szczerze mówiąc, nie chciałbym się zajmować tego typu kwestiami technicznymi, ponieważ jako językowy praktyk (zajmuję się przede wszystkim redagowaniem książek, artykułów), uważam tego typu kwestie za nazbyt teoretyczne, nieszczególnie wpływające na jakość korzystania z języka. Poza tym, by prowadzić takie spory, potrzeba dużej wiedzy z historii języka, a – o czym już nieraz pisałem – tematyka ta wykracza poza kwestie, które podejmujemy na tej stronie.

      Jeśli jako uczennica jest Pani tak głęboko zainteresowana tą sprawą (co szczerze szanuję), zachęcam do poproszenia nauczycielki o źródła, materiały, z których korzysta. Być może zapoznanie się z nimi pomoże Pani zrozumieć punkt widzenia nauczycielki, a może – przeciwnie – stwierdzi Pani, że są to jej nazbyt dowolne interpretacje. Można też próbować zadać pytanie w poradni językowej PWN lub któregoś uniwersytetu. Te kwestie są elementem wiedzy uniwersyteckiej, więc sądzę, że tam uzyskałaby Pani rzetelną odpowiedź.

  176. Marek pisze:

    Witam.
    Jak należy odmieniać jednostki w połączeniu z ułamkami dziesiętnymi, np:
    2,5 zł – dwa i pięć dziesiątych złotego czy złotych;
    0,31 cm – trzydzieści jeden setnych metra czy metrów.
    Z góry dziękuję za odpowiedź.

  177. Gosia pisze:

    Mam krótkie pytanie – niby proste, ale wyniki Poradni Językowej nie są równoznaczne – czy w wyrażeniu: „Tak po prawdzie, to” powinien być przecinek czy nie? Skłaniam się do tego, by przecinek usunąć, bo: „Tak po prawdzie” = „Naprawdę”… Z góry dziękuję za odpowiedź!

  178. Michał pisze:

    nie daje mi to spokoju. Poproszę o pomoc.
    Kłamię Cię? Kłamię Ci? Kłamię Tobie?

    która forma jest poprawna?

  179. Ponyhoof pisze:

    Czy w zdaniu „oczywiście że tak” przed ‚że’ powinien być przecinek ?

  180. Amelia pisze:

    Witam serdecznie. Mam dylemat odnośnie wyrażenia „leźć w gruzach”. No właśnie, coś „leży w gruzach”, ale „legło w gruzy”? A może też „w gruzach”? Pozdrawiam i czekam na odpowiedź. :)

    • Paweł Pomianek pisze:

      Nie leźć w gruzach, ale lec w gruzach :-) (nie chodzi w końcu o to, że ktoś po tych gruzach lezie). W tym związku frazeologicznym druga część się nie odmienia, zawsze mając formę w gruzach. Coś legło w gruzach.

  181. Dorota pisze:

    Jak to jest z wyrażeniem „swoją drogą” stojącym na początku zdania? Czy stawiamy po nim przecinek, czy nie? Proszę o pomoc. :)

  182. Sylwia pisze:

    Dzień dobry,

    Mam dylemat dotyczący słowa lustro.
    Jak to będzie w bierniku? Je czy go?

    Z poważaniem,
    Sylwia

  183. Justyna pisze:

    Dobry wieczór, spotkałam się z dwoma wersjami wyrażenia „rób co chcesz” – z przecinkiem i bez. Wersja bez przecinka była chyba jakoś uzasadniona, ale nie pamiętam jak ani czy było ono poprawne. Czy kategorycznie należy postawić tu przecinek? Jeśli są jakieś wyjątki od tej reguły, jakie i dlaczego? Z góry dziękuję za odpowiedź. :)

    • Paweł Pomianek pisze:

      Zapewne przesłanką do zapisu rób co chcesz było to, że takie utarte zwroty można zapisywać jako całość, swego rodzaju jedność. Taki zapis jest pewnie do obronienia. Ja za tym szczególnie nie przepadam, bo wprowadza to jednak trochę zamieszania. Ale, jak napisałem, zapis bez przecinka można obronić.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>