Zadaj pytanie

Zadaj swoje pytanieJeśli masz jakiś językowy dylemat i chcesz zadać nam pytanie, wyślij e-mail na adres: pjpomianek[tutaj-wiadomy-znak]gmail.com

Pytanie możesz również zostawić w poniższym komentarzu, jeśli życzysz sobie, by inni użytkownicy mogli je przeczytać.

Na część pytań odpowiemy mailowo, najciekawsze kwestie poruszymy w notkach na blogu.


2 089 Replies to “Zadaj pytanie”

  1. Olena

    Wyjaśnijcie mi proszę.
    Dla przykładu czekolada może być:)
    Mówimy: „zjadłam ją”, a już w przeczeniu mówimy „nie zjadłam JEJ”
    Dlaczego?

    • Paweł Pomianek

      To jest typowa cecha polszczyzny. W analogiczny sposób używamy zaimków względem większości rzeczowników. Po prostu w określeniach twierdzących występuje biernik (kogo? co? – ją), a w konstrukcjach przeczących zastępuje go dopełniacz (kogo? czego? – jej).

  2. Tomasz

    Czy słowa WSTAJ oraz WSTAJMY są dopuszczalną formą i można te słowa używać, czy są błędne i musimy używać słów WSTAŃ i WSTAŃMY?

      • Tomasz

        Dziękuję za odpowiedź i przepraszam za pytanie bez     „Dzień dobry”, ale gdzieś mi ten zwrot grzecznościowy umknął podczas pisania pytania 🙁

        • Tomasz

          Dzień dobry.
          Jeśli można, chciałbym dopytać w sprawie kwestii poprawności słowa „wstajmy”. Znalazłem bowiem przypadkowo, tekst kolędy, w której słowo „wstajmy” występuje:
          „I my wstajmy, chwałę dajmy; * Temu Panu, Wcielonemu, * Co mamy. * Nuż my dobre chłopy, pójdźmy do tej szopy, * Co mamy, to damy.”
          Sprawdziłem więc, czy to słowo jeszcze gdzieś występuje i znalazłem go w innej pieśni kościelnej:
          „Bracia mili, hejnał świta, * Zbawiciel do nas zawita, * A to już gospody pyta. * Wstajmyż ze snu, duchem wstajmy, * Serca Mu nasze darujmy, * Za gospodę ofiarujmy; * Oto Józef sfrasowany * Nie ma gospody dla Panny,”.
          Dodatkowo, znalazłem go w „Kazaniach sejmowych” Piotra Skargi:
          „Czyniwszy to, co możem z siły naszej, wołajmy do Pana Boga i rano wstajmy, o mądrość go z nieba prosząc”.
          I tu mam następujące pytania. Czy dawniej ta forma „wstajmy” była może poprawna, a jeśli tak, to czy została oficjalnie zdelegalizowana np. podczas reformy ortografii w 1936 roku? Biorąc pod uwagę powyższe przykłady, może jednak można używać słowa „wstajmy”?
          Z góry dziękuję za odpowiedź.

  3. Magdalena

    Dzień dobry,
    zastanawiam się nad poprawną pisownią zdań w rodzaju:

    Spotkałem jakiegoś typa, który powiedział: „Bardzo mi miło”.

    Czy „bardzo” powinno być tu zapisane wielką literą? Z jednej strony stanowi odrębne zdanie, a z drugiej wchodzi w skład zdania nadrzędnego.
    I druga kwestia – czy dwukropek jest tu konieczny czy jedynie opcjonalny?

    Pozdrawiam 🙂

    • Paweł Pomianek

      Dwukropek jest opcjonalny, podobnie jak cudzysłów. Może być tylko jedno z nich (z tym że cudzysłów uważam za lepszy, bo jest bardziej jednoznaczny), choć mogą być też obydwa. Jako że jest to osobne zdanie, jestem zdecydowanym zwolennikiem wielkiej litery w słowie inicjalnym.

        • Magdalena

          A właściwie… Mam jeszcze drugie, nieco podobne, pytanie.
          Chodzi o dygresje w nawiasach. Czy i tu wskazana jest wielka litera?
          Np.:

          Podszedł i przeprosił (Ale właściwie za co?), a potem zajął miejsce przy stole.

          „ale” czy „Ale”?

          • Paweł Pomianek

            W tej kwestii jest jeszcze więcej wolności. Generalnie w takich wypadkach zawsze kierowałbym się logiką: czy to zewnętrzne zdanie może być tylko wtrąceniem w nadrzędne. W tym wypadku moim zdaniem zdecydowanie może. Można to wypowiedzieć na jednym oddechu przy czytaniu jako właśnie zwykłe wtrącenie. Można też ten fragment równie dobrze wydzielić półpauzami.

  4. Jerzy

    Znajomy pisze na blogu: „posadzeni w bezpiecznych odległościach, wysłuchaliśmy życzeń, odebrali upominki, wysłuchali toastu i zabrali do pysznych dań.”
    Czy ta konstrukcja, ogarnięta domyślnym podmiotem „my” (I os. l. mn.), a rozwinięta odnoszącymi się doń orzeczeniami w III osobie l. mnogiej, jest poprawna, do tego współcześnie uprawniona czy też anachroniczna i lepiej (zgrabniej byłoby używać wszystkich orzecznikowych składników w jednolitym trybie I osoby liczby mnogiej?
    Z góry dziękuję za odpowiedź. Jerzy

  5. Magdalena

    Dzień dobry,
    dziś chciałam dopytać o bibliografię.
    Sporządzam bibliografię, alfabetycznie, rzecz jasna. Pośród polskich nazwisk pojawiają się też nazwiska obce, np. Kóčka.
    Czy č należy traktować jak nasze c, ć czy cz? Zdaje się, że wymowa jest pośrednia pomiędzy ć a cz…
    Kreseczka nad o to akcent, więc zakładam, że to traktuję jak zwykłe o?

    • Paweł Pomianek

      Przeszukałem poradnię językową PWN i niestety nie znalazłem wątku, który pozwalałby odpowiedzieć na to pytanie. Nie dysponuję też słownikami, które by to porządkowały. Nie bardzo wiem, jak Pani pomóc. Na szczęście nie byłem w podobnej sytuacji. Gdyby udało się Pani dotrzeć do czegoś w tej kwestii, do jakichś norm, byłbym bardzo wdzięczny, gdyby zechciała Pani się z nami tą wiedzą podzielić.

  6. Natalia

    Witam, spotkałam się dzisiaj ze stwierdzeniem, że Pani „olejuje” włosy, bądz „olejuje” drewno, czy taka forma słowa olejować jest poprawna?

  7. ROMASER

    Dzień dobry!
    Czy w urzędowym piśmie, zawierającym wskazanie miejscowości i datę sporządzenia, zdanie: W dniu 22 lipca 2020 roku wpłynęła na rachunek bankowy … kwota …. zł tytułem ……. jest poprawne?
    Czy może bardziej prawidłowe jest sformułowanie: W dniu 22 lipca bieżącego roku……

    ROMASER

    • Paweł Pomianek

      Myślę, że to nie jest kwestia poprawności językowej, bardziej urzędowej konwencji. Patrząc logicznie, faktycznie lepsza wydaje się wersja ze sformułowaniem bieżącego roku. Oczywiście jeśli cytujemy, to wtedy dosłownie (np. Otrzymałem pismo z datą: 22 lipca 2020 r.).

  8. Krzysztof

    Powtarzam mój dylemat, ponieważ wysłałem go wcześniej, ale nie pojawił się na samej górze jako aktualne pytanie natury językoznawczej.
    Odwieczny dylemat: formułowanie męskich zawodów w rodzaju żeńskim.
    Dzisiaj borykałem się z „użeńszczeniem” słowa chirurg. Bezskutecznie szukałem w internecie kompetentnego stanowiska w tym względzie. Niestety opinie są rozbieżne, i to w dość szerokim zakresie. Znalazłem następujące określenia pani chirurg (pani chirurg brzmi dla mnie najrozsądniej, acz bywa niewygodne w tekstach, w których opisujemy historię z udziałem operującej kobiety): chirurżka, chirurgini, chirurgiczka i chirurga. Które z tych dostosowań do pań byłoby Pana faworytem?

  9. Jacek

    Witam

    JEst tu obszerny artykuł o zbiegu znaków interpunkcyjnych, ale co zrobić z odnośnikiem w takiej sytuacji: cytat w cudzysłowie i w nawiasie.
    Czy podany niżej przykład jest poprawnie zapisany? Cyferki to odnośniki.

    Nadzieje pokładane w tym tekście okazują się być fałszywe („Miało być tak pięknie i rzeczowo”)[1], więc przygotowuję się na nadchodzącą orkę słowną („Ale muszę wcześniej zaczerpnąć świeżego powietrza”)[2].

    Z góry dziękuję za poradę.

      • Jacek

        Dziękuję za odpowiedź. To chyba jedyne miejsce w sieci, gdzie ktoś naprawdę odpowiada na pytania związane z pisaniem. I cenne źródło informacji.

        • Paweł Pomianek

          O, dziękuję za tak ciepłe słowa. Bardzo się cieszę. Dodam, że nie jest to odosobniona opinia, przy czym zwykle słyszałem po prostu, że odpowiadam najszybciej. Bo w PWN na pewno też odpowiadają, tylko są podobno jakieś dzienne limity, a na odpowiedź czeka się długo.

  10. Krzysztof

    Witam serdecznie!
    W jednym z portali literackch opublikowałem mojego drabble’a, w którym
    użyłem sformułowania „U jej stóp przewieszono- fala gorąca uderzyła Romanowi do twarzy- czarną wełnianą suknię i czerwony szal matki.”
    Jedna z krytykujących mój tekst osób stwierdziła, że konstrukcja „fala gorąca uderzyła Romanowi do twarzy” jest błędna. Czy rzeczywiście zastosowany przeze mnie wariant dla gwałtownego zarumienienia się nie jest poprawny? W pewnym artykule medycznym spotkałem się z określeniem „fala gorąca uderza jej na twarz”. Wydaje mi się to jednak mniej poprawne niż moje sformułowanie. Jakie jest Pana zdanie w tej kwestii?

  11. Agnieszka

    Witam serdecznie,

    Bardzo dziękuję za odpowiedzi dotyczące cudzysłowu oraz skierowanie do bardzo ciekawego artykułu. Mam jeszcze kilka pytań dotyczących przypisów i cytatów. Nie mogę znaleźć odpowiedzi w Wolańskim ani w podobnych poradnikach. Muszę przyznać, że tego typu publikacje są bardzo wartościowe, jednak większość trzyma się absolutnych podstaw, często przedrukowując wprost te same przykłady z Edycji Wolańskiego właśnie.

    I. Jak skrócić przypis gdy odnosimy się do publikacji, której tytuł rozpoczyna się cytatem lub tytułem innego dzieła, filmu itd.? Bez użycia dz.cyt, bo w danym tekście są też przywołania innych książek i artykułów tego autora.
    Przykład (wymyślony): J. Kowalski, „Kiedy muzyką jest brzęk złotych monet”. Ekonomia w twórczości Szekspira – Zaznaczam, że cały tytuł jest zapisany kursywą, tutaj nie mogę tego tak sformatować.
    Jak powinien wyglądać przypis skrócony? I co zrobić z kursywą w tym fragmencie, który jest objęty cudzysłowem, czy to nie narusza zasady nadmiernego wyróżnienia?
    -J. Kowalski, „Kiedy muzyką…, s. 14.
    -J. Kowalski, „Kiedy muzyką…”, s.14.
    -J. Kowalski, „Kiedy muzyką jest brzęk złotych monet”. Ekonomia…, s. 14.
    Druga związana z tym kwestia: w niektórych publikacjach w przypisach i bibliografii spotyka się zamiast cudzysłowu prostego takie wyróżnienie: »Kiedy muzyką jest brzęk złotych monet«. Ekonomia w twórczości Szekspira – czy rodzaj cudzysłowu ma znaczenie dla sposobu skracania tytułu w przypisie?
    Czy takie wyróżnienie w przypisach i bibliografii nie powinno być stosowane konsekwentnie, to znaczy:
    jeśli »Kiedy muzyką jest brzęk złotych monet«. Ekonomia w twórczości Szekspira
    to także »Nowy człowiek« w Rosji carskiej i Związku Radzieckim do lat 30.

    II. Czasem w tytule tekstu występują też wyróżnienia pojedynczych słów np. Problem „realizmu” a fantastycznonaukowa konstrukcja powieści ALBO Sienkiewicz wobec pytania quo vadis? czy właśnie »Nowy człowiek« w Rosji carskiej i Związku Radzieckim do lat 30.
    Jeśli w przypisie i bibliografii cały tytuł składamy kursywą, to co zrobić z „realizmem” i „Nowym człowiekiem” oraz z quo vadis? – które w oryginalnej publikacji jest pisane kursywą?

    III. Co z faktem, że w tekście głównym obcojęzyczne słowa oraz tytuły książek, artykułów pisze się kursywą, ale w cytatach już tej kursywy nie ma – czy autor nie powinien zmienić formatowania w cytacie, aby właściwie wyróżnić te wyrażenia, słowa? Nie jest to zmiana merytoryczna a bardziej estetyczna i wydaje mi się słuszna.

    • Paweł Pomianek

      Ad II
      W takich przypadkach zawsze stosujemy regułę odwrotności. To, co w tytule było zapisane kursywą, tutaj zapiszemy bez kursywy.

      Ad III
      Ja bym tego zdecydowanie nie ruszał. Pochylenia słów obcojęzycznych to czasem kwestia typowo uznaniowa, bo przecież można dyskutować, na ile przyswojony jest dany wyraz. Kursywy używa się też w tekstach dla oznaczenia słów kluczowych. Dlatego pod tym względem cytowałbym wiernie, bo dołożenie jakiejś dodatkowej kursywy może wprowadzić czytelnika w błąd co do interpretacji intencji autora tamtego dzieła.

      Ad I
      Ja bym zdecydowanie skracał wg sposobu trzeciego (najdłuższego) – pełny tytuł cytowanego dzieła i fragment dalszej części. Jeśli jednak Wolański i podobne opracowania nie normują tego typu kwestii, to trzeba powiedzieć, że mamy prawo wyboru. Byleby działać konsekwentnie.

  12. Krzysztof

    Panie Pawle!
    W jednej z miniatur w pewnym portalu literackim spotkałem się z następującą konstrukcją dialogu: – Coś mówiliście. – Drążyła temat.
    Moim zdaniem powinno być:
    – Coś mówiliście – drążyła temat.
    Jest to przecież analogiczne do:
    – Coś mówiliście – kontynuowała temat.
    bądź:
    – Coś mówiliście – podchwyciła temat.
    czy:
    – Coś mówiliście – forsowała dyskusję.
    W moim odczuciu „Drążyła” od wielkiej litery jest w tym przypadku błędem.
    Czy może się jednak mylę?

    • Paweł Pomianek

      Absolutna zgoda. Powinno być od małej litery. Przy czym potrafię sobie wyobrazić sytuację, gdy można wybrać wielką – choć to nieco naciągane. Jeśli określenie Drążyła temat nie odnosi się do samych poprzedzających słów, ale ma określać całość postawy mówiącej i odnosi się zbiorczo także do czegoś innego, co mówi.

  13. Krzysztof Wysocki

    Zaintrygował mnie przysłówek od przymiotnika „rozlazły”, czyli „rozlaźle”. Pytanie: jest to forma przestarzała czy też jak najbardziej aktualna i można jej używać bez ograniczeń?

    • Paweł Pomianek

      Rozlazły to sam w sobie wyraz potoczny (tak kwalifikuje go słownik internetowy PWN-u). Jeśli chodzi o strony PWN, to nie notuje się tam ani jednego użycia wyrazu rozlaźle. Skoro jednak już sam rozlazły jest wyrazem potocznym, to względem używania pochodzącego od niego wyrazu zbudowanego regularnie – i oczywiście stosowanego w kontekstach potocznych – nie mam zastrzeżeń.

  14. Magdalena

    Dzień dobry,
    zastanawiam się, czy neologizmy tworzone przez autora należy wyróżniać kursywą. Są to elementy charakterystyczne dla języka bohaterów powieści, np. ucholog (zamiast laryngolog), miszczu (zamiast mistrz) albo ęteligent (zamiast inteligent), niekiedy o obcojęzycznym rodowodzie albo wyrażenia angielskie zapisane fonetycznie, np. nju sytuejszyn… Jest tego sporo i kusi mnie zostawić to bez żadnych wyróżnień… Zwłaszcza, że zaburzenia dotyczą również składni i gramatyki.
    Będę wdzięczna za sugestie 🙂

    • Paweł Pomianek

      Przedyskutowałbym tę kwestię z autorem i spytał, czy on chce te wyrazy w jakiś sposób wyróżniać. Jeśli sam tego nie wyróżnił, to można spokojnie zostawić tak, jak jest. Jeśli wyróżnił niektóre, wtedy trzeba wspólnie poszukać jakiejś konsekwentnej zasady, które wyrazy by się do tej reguły neologizmów autorskich jeszcze kwalifikowały, a które już nie.

      • Magdalena

        Dziękuję za, jak zwykle, błyskawiczną reakcję!
        No to jeszcze wątpliwości ciąg dalszy…
        Obok wyżej wspomnianych wyrażeń, zdarzają się też wyrazy obce w poprawnej oryginalnej pisowni. Czy jeśli zostawiłabym wcześniej wspomniane elementy bez wyróżnień, to w „normalnych” wyrazach obcych kursywa czy także nic?

  15. Agnieszka

    Dzień dobry,
    mam dość skomplikowaną sprawę związaną z tekstem naukowym i pracą korektorską. Czy znajdę tu odpowiedzi?

    1. Autor tekstu, który czytam, krótsze cytaty zapisuje w ten sposób:
    „przekraczania intelektualnego rozdwojenia charakteryzującego umysł „sekretnego zjadacza trucizn manichejskich””

    — podwaja cudzysłów, według mnie należy użyć wyższego poziomu cudzysłowu, np. powinno być tak:

    „przekraczania intelektualnego rozdwojenia charakteryzującego umysł »sekretnego zjadacza trucizn manichejskich«”

    Czy mam rację i czy korektorzy/redaktorzy zmieniają w ten sposób tekst bez konsultacji z autorem? Czy też sugerują mu wprowadzenie takich zmian?

    2. Druga kwestia, to długie cytaty wyodrębnione z tekstu w tzw. bloku. Nie są one więc opatrzone cudzysłowem, ale w ich obrębie występują wyrażenia, pojedyncze słowa czy całe zdania ujęte w cudzysłów.

    Przykłady trzech cytatów blokowych:
    a)
    owa «granica, gdzie kończy się ja i nie-ja», to, jak sądzić można, moment, w którym pęknięcie podmiot-przedmiot zanika. Ten moment jest «zbawieniem» artysty, kontemplacją czystą, zawieszeniem «ja» i utożsamieniem się go z przedmiotem, który właśnie «przedmiotem» być przestaje.

    b)
    określiłem się kiedyś jako „sekretny zjadacz trucizn manichejskich” i ta strona jest we mnie silna, ale przetłumaczyłem też haiku japońskiego poety Issa, który mówi: „Chodzimy nad piekłem, co dzień oglądając kwiaty”. Trzeba aprobować dwie strony egzystencji.

    c)
    „Nirwana oznacza życie w stanie przebudzenia (jako Przebudzony) w tym świecie, można powiedzieć, «życie» w jego prawdziwym sensie”29. Oznacza to, że u podstaw swej egzystencji buddysta może odkryć poszukiwany „dom”. Autor przywołuje tutaj powiedzenie szkoły Rinzai (jednej z dwu głównych szkół japońskiego buddyzmu zen): „nie opuszczać swojego domu będąc w drodze” i „nie być w drodze, opuściwszy dom”
    – ten ostatni przykład jeszcze bardziej skomplikowany, bo właściwe są tu trzy stopnie: blok, „” i »« Pomieszanie z poplątaniem i do tego brak zamknięcia całego cytatu
    – nie wiem co ma oznaczać „29” – przypis z oryginalnego źródła? Ta liczba powinna zostać?

    PYTANIE
    Czytelnik nie będzie wiedział czy teksty źródłowe wyglądają dokładnie tak, jak zacytował je autor, czy może to on sam ingerował i był niekonsekwentny. Co w takiej sytuacji robi korektor/redaktor – zmienia cudzysłów na ten niższego stopnia we wszystkich cytatach? Pozostawia jak jest? Sugeruje zmianę autorowi?

    3. Jeśli w swoim tekście autor stosuje cudzysłów francuski ( « » ), a w przytaczanych przez niego cytatach z różnych źródeł występuje niemiecki ( » « ) i francuski ( « » ), to konieczne jest ujednolicenie tych zapisów do jednego rodzaju?

    • Paweł Pomianek

      Ad 1
      Na razie odpowiem Pani na 1. pytanie, najmniej kontrowersyjne. W najbliższych dniach odniosę się do kolejnych.

      Po pierwsze w polszczyźnie niedopuszczalne jest używanie tego samego znaku cudzysłowu na kilku poziomach, więc trzeba to zmieniać tak, jak Pani wskazała. Na drugim poziomie najlepiej cudzysłów niemiecki, na ewentualnym trzecim apostrofowy.

      Osobną kwestią jest druga część pytania. Generalnie niczego w pracach redakcyjnych nie powinno się robić bez pokazania tego autorowi. Obecnie praktyka jest taka, że pracuje się w edytorze tekstu z podglądem zmian, tak, by autor mógł sobie wszystko przejrzeć. Natomiast w tej kwestii nie trzeba się dogadywać z autorem. To się musi zrobić bez wątpliwości. W dobrym tonie będzie zostawienie komentarza, dlaczego redaktor dokonuje w całym dziele takich zmian.

    • Paweł Pomianek

      Ad 2 i 3
      Pyta Pani:

      Co w takiej sytuacji robi korektor/redaktor – zmienia cudzysłów na ten niższego stopnia we wszystkich cytatach? Pozostawia jak jest? Sugeruje zmianę autorowi?

      Myślę, że przede wszystkim to, co redaktor robi, musi być dokonywane w konsultacji z autorem. Przy pierwszej redakcji należy zaproponować autorowi jakąś ścieżkę lub też jakąś ścieżkę wybrać i na marginesie napisać autorowi, że dokonało się konkretnych zmian, stosując taką a taką zasadę. Wszystkie zmiany należy też wykonywać z ich widocznym podglądem, dzięki temu autorowi nic nie umknie i jeśli do jakichś zmian będzie miał obiekcje, to będzie mógł zwrócić na to uwagę. Właściwie więc pyta mnie Pani nie o konkretny problem językowy, tylko o funkcjonowanie współpracy redaktora z autorem. W tym kontekście polecam swój tekst Redaktor – po stronie autora, w którym ogólnie poruszyłem właśnie ten problem.

      A jeśli chodzi o to, czy cytaty w cytacie ujednolicać we wszystkich cytowanych źródłach, to trzeba przede wszystkim zapytać, co jest celem danego opracowania. Jeśli przekazanie jakiejś treści w możliwie jak najbardziej przejrzystej formie, to zdecydowanie należałoby ujednolicać. Jeśli jednak celem jest np. pokazanie, jak kiedyś pisano, jak zapisywano w dawniejszych dziełach, wtedy trzeba się bardzo trzymać oryginalnych zapisów.

      Zazwyczaj dokonamy zmian i będziemy ujednolicać, co zalecają też Wolańscy w swoim Jak pisać i redagować? (s. 50–51):

      Jeżeli we fragmencie cytowanego tekstu ujętym w cudzysłów występują wyrazy lub wyrażenia mające własny cudzysłów, należy ten ostatni zamienić na cudzysłów drugiego stopnia (…).
      (…)
      Jeżeli w cytowanym tekście występują kategorie elementów wyróżniane typograficznie w całej publikacji, do której cytat został włączony (np. tytuły dzieł składane kursywą), należy je wyróżnić w sposób przyjęty dla danej publikacji.

  16. Jerzy

    Szanowni Państwo
    Jak członek Ochotniczej Straży Pożarnej zajmowałem się najpierw dokumentami a teraz finansami jednostki. I zawsze pojawia się w pewnym momencie problem podpisania umowy. W statucie posiadamy zapis:” Umowy, akty oraz pełnomocnictwa i dokumenty finansowe podpisują w imieniu OSP prezes lub wiceprezes i skarbnik lub zastępca skarbnika” Według naszej interpretacji umowy winny podpisywać dwie osoby: jedna reprezentatywna (prezes lub wiceprezes) a druga od spraw finansowych (skarbnik lub zastępca skarbnika). Wynika to z budowy zdania (koniunkcja alternatyw). Niestety, często nasi partnerzy (samorządy, ministerstwa lub ich organy np. KG PSP) interpretują to, że umowy podpisuje sam prezes a jeśli nie on to dwie osoby – wiceprezes i skarbnik. Uważamy, że nasza interpretacja formy zdania określającego podpisywanie umów jest prawidłowa. Czy tak jest?

    • Paweł Pomianek

      Szanowny Panie,
      właściwie sformułowanie jest w 100% dwuznaczne i obie interpretacje są całkowicie poprawne, biorąc pod uwagę samą polszczyznę 🙂 Przy czym dodam, że Państwa interpretacja wydaje mi się bardziej logiczna, bo dlaczego podpis skarbnika miałby się pojawiać akurat, gdy prezesa zastępuje wiceprezes? W każdym razie myślę, że należałoby przegłosować zmianę statutu. Wydaje mi się, że sprawę rozstrzygałoby, gdyby zamiast i pojawiło się a także. Ale to faktycznie dość skomplikowane (pod względem językowym) i trudno to jednoznacznie zapisać.

      • Jerzy

        Witam
        Nadal mnie to nurtuje. Nie chodzi mi o wykładnię prawniczą ale językową. Wszak w zdaniu jest „… podpisują w imieniu…” co jednoznacznie oznacza co najmniej 2 podpisy (liczba mnoga). Czy to nie przesądza językowo o sposobie interpretacji zapisu? Pozdrawiam
        Jerzy Stopa

        • Paweł Pomianek

          Tak, tak, ja rozumiem. Ale podtrzymuję opinię o dwuznaczności zapisu. Słusznie Pan podnosi tę kwestię czasownika w liczbie mnogiej, problem w tym, że to nie jest decydujące, ponieważ tutaj w zasadzie w obu znaczeniach można użyć wymiennie zarówno liczby mnogiej, jak i pojedynczej. Faktycznie liczba mnoga może być tutaj jakąś sugestią, ale – jak mówię – nie ma twardej zasady językowej, która zabraniałaby użycia liczby mnogiej, gdyby podpisać miała jedna osoba lub dwie (a tak rozumieją ten zapis niektórzy). Dlatego pomyłki, które są udziałem urzędników, mają podstawę językową – w tym sensie, że oni faktycznie postępują zgodnie z dwuznacznym zapisem, tylko z w zgodzie z alternatywną interpretacją. Tak to wygląda wg mnie od strony językowej.

  17. Ewa

    Szanowni Państwo,
    mam wątpliwość, dotyczącą okolicznika w zdaniu: Zakończenie roku szkolnego będzie w drugiej połowie czerwca. Czy „w drugiej połowie czerwca” jest okolicznikiem, czy jest tu także przydawka „drugiej”?
    Z serdecznymi pozdrowieniami,
    Jola
    PS Co sądzicie Państwo o takiej formule zakończenia? Wynika ona z chęci „cieplejszego” zakończenia, ale chyba nie jest poprawna.

    • Paweł Pomianek

      Kwestia części zdania nie jest tym, w czym się specjalizuję. By określić część zdania, trzeba najpierw ocenić, czy dany fragment należy do grupy podmiotu, czy do grupy orzeczenia. Generalnie to wg mnie często kwestia interpretacji. Ja bym tutaj uznał, że wskazany fragment to grupa orzeczenia.

      Chętnie odniosę się natomiast do drugiej części pytania. Przede wszystkim zdanie jest niedoskonałe i należałoby je poprawić. Widzę dwie możliwości:
      1. Zakończenie roku szkolnego odbędzie się w drugiej połowie czerwca.
      2. Zakończenie roku szkolnego będzie miało miejsce w drugiej połowie czerwca.
      Oczywiście w danym kontekście raczej wybierzemy jedno bądź drugie (to nie są zdania w 100% synonimiczne), w zależności od tego, co konkretnie chcemy wyrazić.

  18. Karol

    Dzień dobry, od jakiegoś czasu oglądając pewną telewizję informacyjną, przy wypowiedziach ekspertów przez transmisję internetową, jest napis :”łączenie internetowe”. Trochę mnie to drażni, bo wydaje mi się, że powinno być napisane „połączenie internetowe” lub coś w tym stylu. Jak powinno być poprawnie? Z góry dzięki za odpowiedź.

    • Paweł Pomianek

      Tak, myślę, że ma Pan rację. Tak na logikę, łączenie to moment, gdy połączenie ma się rozpocząć (nawiązywanie połączenia). Ale to rzeczywistość na tyle nowa, że językowo dopiero się kształtuje.

  19. Monika

    Jak przytoczyć sen w książce. Wplatam go w tekst, ale nie na zasadzie, że bohater go opowiada, bardziej na zasadzie czegoś niespodziewanego, przykład: „Wygląda dokładnie jak mój…” – skonstatował. [i teraz zaczyna się sen, dopiero po jego przytoczeniu, okazuje się, że był to sen, bo bohater się gwałtownie budzi]
    „Perun machnął grzywą i ogonem, i parsknął radośnie, zawtórowała mu w tym Krasa,(…)”
    Czy to ma być kursywą, czy w cudzysłowiu, czy normalną czcionką, bez żadnego wyróżnienia. Dziękuję

  20. Rafał

    Dzień dobry.
    Mam dylemat , powinno się napisać „wszystkiego najlepszego dla kochanej mamy” czy „wszystkiego najlepszego kochanej mamie”

    • Paweł Pomianek

      Myślę, że obie wersje są poprawne. Przy czym w przypadku tej drugiej zmieniłbym szyk: Kochanej Mamie – wszystkiego najlepszego. Proszę pamiętać, by Mamie ze względów uczuciowych napisać wielką literą.

  21. AC

    Dzień dobry.
    Zastanawiam się nad budową etymologiczną wyrazu bawidamek. Czy pochodzi on od słów „bawić” i „damy” i czy w związku z tym jest złożeniem czy zrostem?
    Będę wdzięczna za odpowiedź.

  22. Magdalena

    Dzień dobry,
    dziś dręczy mnie wątpliwość co do poprawnego zapisu tytułu, w którym pojawia się element ujęty w cudzysłów.

    Np.
    Analiza zastosowania przyimków „pod” i „nad”

    Cały tytuł podany jest kursywą. Czy przyimki powinny być ujęte w zwykły cudzysłów? Często spotykam się z zapisem, w którym pojawia się apostrof. Który zapis jest poprawny?
    Pozdrawiam serdecznie,
    Magda

    • Paweł Pomianek

      Dzień dobry. Powiedziałbym, że to jest akurat kwestią konwencji i wyboru autorskiego. Apostrofu używamy zazwyczaj tam, gdzie podajemy znaczenie danego wyrazu, więc osobiście wolę cudzysłów lub wersję bez żadnego dodatkowego oznaczenia. Choć chyba najbardziej preferowałbym pod i nad zapisane oryginalnie w tytule kursywą. W sytuacji oczywiście gdy kursywą zapisujemy cały tytuł z pod i nad należałoby kursywę zdjąć. W takim wypadku powstaje jednak problem, że wyraz nad będzie wisiał na końcu tytułu już bez kursywy i nie będzie odróżniał się od następującego po nim tekstu głównego. Radziłbym w takiej sytuacji brać tytuły w cudzysłowie. Lepszą wersją jest wg mnie tytuł w cudzysłowie, a wyrazy pod i nad kursywą niż odwrotnie.

  23. Nikodem

    Witam serdecznie,
    zwracam się z pytaniem, czy dopuszczalnym w języku polskim jest użycie sformułowania „Pokonywać wyzwania”? Zdaję sobie sprawę, iż co do zasady wyzwania się podejmuje, a nie pokonuje, jednak sformułowanie „Podejmować wyzwanie” nie świadczy o jego ukończeniu, a na tym wydźwięku właśnie mi zależy. Dla przykładu „Otrzymaj nagrodę, za pokonanie wyzwania (którym jest np. zrobienie dziesięciu przysiadów)” w tym sformułowaniu wiadomo, że skutkiem jego ukończenia jest nagroda, natomiast w przypadku „Otrzymaj nagrodę, za podjęcie wyzwania” sugeruję, że nagroda zostanie przyznana za samą próbę jego ukończenia.

    Będę bardzo wdzięczny za pomoc w tej sprawie.

    Pozdrawiam serdecznie.

    • Paweł Pomianek

      Myślę, że niestety nie 🙁 Bardzo ładnie Pan omówił związek frazeologiczny podejmować wyzwania. Ale trzeba dodać, że cechą charakterystyczną związków frazeologicznych jest właśnie ich stałość, nienaruszalność struktury. Słownik języka polskiego PWN definiuje wyzwanie tak:

      wyzwanie «trudne zadanie, nowa sytuacja itp. wymagające od kogoś wysiłku, poświęcenia itp., będące sprawdzianem czyjejś wiedzy, odporności itp.»

      Więc cechą wyzwania jest to, że się je podejmuje. Wyzwanie jest czymś przed czym stajemy, o czym zazwyczaj zdajemy się mówić w czasie przyszłym. Podjęte wyzwanie przestaje już być wyzwaniem i w czasie przeszłym już go tak zwykle nie określimy. Szukałbym więc jakiegoś innego określenia. Może dobre byłoby za zwycięskie podjęcie wyzwania – choć tak na logikę to też dość karkołomne. Powiedziałbym, że jeśli już mówimy podjąłeś wyzwanie w czasie przeszłym, chodzi nam o to, że ktoś:
      1. zdecydował się stanąć w szranki z zadaniem, choć było ono trudne i wymagało wiele wysiłku;
      2. wykonał zadanie.

  24. Laura

    Dzień dobry.

    Piszemy „Wielka Woda” czy „wielka woda” (wieści zza wielkiej wody/wieści zza wielkiej wody)?

    Pozdrawiam serdecznie!

    • Paweł Pomianek

      Widzę, że poradnia PWN-u nie porusza tego tematu, a w korpusie językowym PWN pisownia jest zróżnicowana. Osobiście trzymałbym się zasady, że peryfrazy piszemy tak samo jak określenia, których dotyczą. Tutaj wielka woda odnosi się do oceanu. Więc możemy zapisać małą literą. Z drugiej strony, gdybyśmy za podstawę wzięli Ocean Atlantycki to już napiszemy zza Wielkiej Wody. Wydaje się więc, że obydwa sposoby zapisu się bronią i może stąd to zróżnicowanie.

  25. Filip

    Dzień dobry,
    Od bardzo dawna zastanawiałem się nad tym, ale nie mogłem znaleźć w internecie odpowiedzi na moje pytanie. Czy powinno się postawić tutaj przecinki: „Jedynie, co mi zostało, to jego pudełko”. Wiem, że można to zamienić na „Jedynie zostało mi jego pudełko.” – wtedy jest bez przecinków.

    Wiem, że jak jest dopowiedzenie/wtrącenie, to obustronnie stawia się przecinek np. „Czerwone pudełko, które jest puste, jest w rogu pokoju”. Wtedy (ja lubię tak to nazywać) podstawą zdania jest „Czerwone pudełko jest w rogu pokoju.”, a „które jest puste” jest dopowiedzeniem/wtrąceniem. I tak też tłumaczę sobie, kiedy mam jakieś cięższe zdania z wieloma przecinkami. Lecz tutaj ta zasada mi nie pasuje „Jedynie, co mi zostało, to jego pudełko” → Podstawa: Jedynie to jego pudełko | Wtrącenie/dopowiedzenie: co mi zostało.

    Dlatego zastanawiam się, czy powinny być przecinki w takich zdaniach (czy przypadkiem całość nie jest taką podstawą). Zawsze takie rozdzielanie ładnie wychodziło, podstawa zdania miała orzeczenie, tylko tutaj z „Jedynie(,) co” nigdy mi nie wychodzi.
    Z góry dziękuję za odpowiedź.

    • Paweł Pomianek

      Dzień dobry. W tej kwestii trzeba sobie powiedzieć dwie rzeczy.

      Po pierwsze w zdaniu tym na pewno nie będzie poprawne użycie partykuły Jedynie. Można użyć wyłącznie Jedyne:
      Jedyne, co mi zostało.

      Po drugie z pewnością w tym zdaniu postawimy przecinki. W domyśle mamy tutaj bowiem zdanie złożone, którego podstawową część moglibyśmy inaczej wyrazić jako: Jedynym jest jego pudełko.

  26. andrzej

    Czy w języku można używać określeń typu 10 lat później w kontekście określania rocznika?
    Np. mówię dziesięć lat później kiedy to faktycznie między liczonym odcinkiem czasu nie ma dokładnie 10 lat tylko np. 9 i 5 miesięcy, czy mając na myśli jedynie określenie rocznika będzie to poprawne?

  27. Magda

    Dzień dobry,
    zapewne temat ten był już tu poruszany, ale nie mogę go zlokalizować.

    Mam wątpliwość, czy w przypisie bibliograficznym odnoszącym się do artykułu z pacy zbiorowej powinniśmy poprzedzać przecinkiem [w:]?
    np.
    Jan Nowak, Moje życie, [w:] Anna Kowalska, Ludzkie losy, Warszawa 2006, s. 26-28.

    Dziękuję i życzę dużo zdrowia!

    • Paweł Pomianek

      Tak, można zapisywać w ten sposób. Dodam jeszcze tylko, że w kwestii przypisów bibliograficznych jest tak, że co kraj, to obyczaj. Nawet na filologiach polskich różnych uczelni sporządza się je inaczej.

  28. Rafał

    Dzień dobry,

    w technice spotykamy się z napędami (np. elektrycznymi) o stałej lub zmiennej prędkości obrotowej. Czy pisownia wyrażeń określających napęd jako stałoobrotowy lub zmiennoobrotowy jest poprawna? Czy właściwa jest raczej pisownia stało-obrotowy, zmienno-obrotowy lub stało obrotowy, zmienno obrotowy?

    Pozdrawiam
    Rafał

    • Paweł Pomianek

      Dzień dobry,
      pisownią naturalną w przypadku połączenia przysłówka z przymiotnikiem jest pisownia rozdzielna: stało obrotowy. Pisownia z łącznikiem w ogóle nie wchodzi w grę, jest zawsze w tego typu konstrukcjach błędna. W niektórych przypadkach następuje zrost tego typu wyrazów i pojawia się pisownia łączna: stałoobrotowy. Z tego, co widzę w internecie, w przypadku tych wyrazów występuje właściwie tylko pisownia łączna, która mnie wydaje się zasadna. Nie znalazłem natomiast żadnych opinii językoznawców na ten konkretny temat.

  29. Słowo "dane"

    Witam!
    Mam 2 pytania.
    1. Słyszałam od jednej osoby, że do słowa „dane” nie można stosować zaimka „one” (jak, np., kobieta – ona, facet – on); można powiedzieć tylko „te dane”. Jednak w internecie odnalazłam przykład takiego użycia: „Można powiedzieć że dane testowe są to takie dane które zostały stworzone, dodane przed wykonaniem testu. Mają one wpływ na testowany element. Tak naprawdę pomagają one zasymulować prawdziwe środowisko aplikacji.” No i sama, oczywiście, mam wątpliwość, że ta osoba miała rację, ponieważ zaimkiem można określić jakiekolwiek słowo. Więc, czy mogę używać „one” zamiast „dane” w razie potrzeby?
    2. Czy poprawne jest użycie słowa „dana” („dane” w liczbie pojedynczej)?

    • Paweł Pomianek

      1. Tak, oczywiście można stosować zaimek. Zaimkiem można zastąpić każde słowo, ważne tylko, by przyjmował on odpowiednią formę gramatyczną. W tym wypadku musi być właśnie w rodzaju nijakim.
      2. Nie, taka forma nie istnieje. Dane należą do grupy wyrazów niemających liczby pojedynczej.

      • uważny

        Nie tak prosto, panie Pawle!
        Prof. Bańko (w roku 2003, co warto podkreślić):
        „Tak chyba jest i z informatyczną daną, która Pana i pewnie Pana kolegów po fachu nie razi, ale osobom spoza Waszego środowiska wydaje się dziwna, wręcz błędna. W kontaktach ponadśrodowiskowych lepiej więc tej formy unikać i zamiast posłużyć się fałszywą daną lepiej posłużyć się fałszywą wartością”.
        Tyle że „dana” nie jest wartością w informatycznym sensie.
        Natomiast nowsze artykuły analizujące rzeczownik „dana” w ujęciu informatycznym, np.: [https://www.grzegorzkowalski.pl/dana-osobowa-liczba-pojedyncza-w-uzyciu/], wskazują, że liczba pojedyncza zyskała już rację bytu. Cytowane źródło odnalazło ją w dokumentach urzędowych i literaturze profesjonalnej i oczywiście w publikacjach internetowych.

      • uważny

        Od siebie dodam, że rzeczownik dan jest mi znany od szkoły podstawowej, a dawne to czasy. Na matematyce była (liczba) dana jako przeciwieństwo (liczby) szukanej w równaniach.

  30. Piotrek

    Wiem, że w zdaniu „szerokość prostokąta jest równa długości” podmiotem jest „szerokość”.
    Czym tu jest „długość”?
    Co tu jest orzeczeniem?

      • Piotrek

        Dzięki.
        Również ‚podejrzewałem’ ‚jakieś’ dopełnienie. Czy w tym przypadku ma ono jakąś dokładniejszą charakterystykę?

        Orzeczenie: jasne, że „jest”. Ale czy samo to słowo, czy może zwrot „jest równa”, jako rodzaj(?) orzeczenia imiennego?
        Pytam o te szczegóły, bo matematyczno-predykatowy sposób widzenia całkowicie mi przesłonił i zatarł ‚normalną’ gramatykę.
        Czy mógłbym poprosić o pełny „rozbiór logiczny” tego zdania?

        • Paweł Pomianek

          Muszę przyznać, że ani się tym na co dzień nie zajmuję, ani się w tym nie specjalizuję, bo te kwestie jakby są poza moimi zainteresowaniami zawodowymi. W normalnym czasie nie rozwiązuję też zadań szkolnych (a kwestie rozbioru zdań nie pojawiają się poza zadaniami szkolnymi), bo uważam, że byłoby to trochę nieuczciwe. Teraz – w czasie epidemii – robię od tego wyjątek, bo Językowe Dylematy na pewno są takim miejscem, gdzie uczniowie muszą poszukiwać wiedzy z języka polskiego (bo gdzie mają to robić). Niemniej, pełnego rozbioru zdania nie mogę się na dziś podjąć także ze względów czasowych (z uwagi na inne zobowiązania; a niestety musiałbym trochę pogrzebać). Ale może trafi tu ktoś, kto zrobi to od ręki i zechce pomóc.

          • Piotrek

            Twoja istotna podpowiedź o ‚dopełnieniu’ (i google) chyba mnie naprowadziła na rozwiązanie.
            To jest rzeczywiście orzeczenie imienne(!) z orzecznikiem, będącym przymiotnikiem „równa”.
            Żeby „rozebrać” to zdanie, wystarczy je uzupełnić:
            „Szerokość jest [wielkością] równą długości”.
            I teraz wszystko jasne: orzeczenie trójwyrazowe + dopełnienie dalsze..
            Dzięki za podpowiedź!
            (Wcześniej bezowocnie zmarnowałem kilka godzin 🙁 )

  31. Sylwia

    Czy kiedy „ale” występuje na początku zdania, należy w wyznaczonych miejscach stawiać przecinek ?
    1. Ale z punktu widzenia formy, narracji, kreowania świata przedstawionego V ta opowieść nie jest innowacyjna.
    2. Próby budowania samego siebie, ale i swojego świata bez przemocy, kłamstw, intryg wynikających z dorastania V są najlepiej pokazane w części 1.

    • Paweł Pomianek

      W sensie, że te wyznaczone miejsca to owe V, tak? 🙂
      W pierwszym zdaniu przecinka nie wolno nam postawić – to jest jedno niepodzielne zdanie.
      W drugim zdaniu mamy wybór. Jeśli fragment ale i swojego świata bez przemocy (…) z dorastania potraktujemy jako wtrącenie, należy je domknąć przecinkiem. Jeśli nie jest to wtrącenie, tylko istotny fragment zdania – przecinka nie postawimy. Wg mnie jest to jednak wtrącenie.

  32. Eda

    Która forma jest poprawna – Zuzi nie dopadają infekcje czy Zuzię nie dopadają infekcje? Wiem, że czasownik dotknąć łączy się z dopełniaczem (słońce dotknęło horyzontu) i z biernikiem (kryzys dotknął rodzinę). Czy w przypadku czasownika dopaść jest tak samo? dziękuję za odpowiedź

  33. Ala

    Dzień dobry.

    Jestem ciekawa poprawności zbitek typu: wybrali się odwiedzić, poszli zrobić, iść pomagać itd.
    Kiedyś wyczytałam (PWN), że jest to bodajże rusycyzm, bo winno się wstawić „by”, gdy chodzi o język polski: wybrali się, by odwiedzić itd.
    Troszkę to dziwnie brzmi dla ucha przyzwyczajonego do tych pierwszych rozwiązań.
    Niestety nie mogę odnaleźć tej porady, a chciałam się upewnić, czy dobrze zapamiętałam i jeśli tak, jaka reguła o tym mówi.

    Dziękuję i pozdrawiam serdecznie!
    Ala

    • Ala

      Dzień dobry.

      Widzę, że pojawiają się nowe pytania i odpowiedzi na nie. Zaczęłam się więc zastanawiać, czy może z jakiejś przyczyny nie widzę odpowiedzi do swojego pytania, może mi się nie wyświetla?
      A może pytanie nie nadaje się tutaj?

      Pozdrawiam serdecznie!
      Ala

    • Ala

      Przepraszam, przed chwilą napisałam nie pod tym pytaniem, cpd którym powinnam. Pomyliłyo mi się…

      Dzień dobry.

      Widzę, że pojawiają się nowe pytania i odpowiedzi na nie. Zaczęłam się więc zastanawiać, czy może z jakiejś przyczyny nie widzę odpowiedzi do swojego pytania, może mi się nie wyświetla?
      A może pytanie nie nadaje się tutaj?

      Pozdrawiam serdecznie!
      Ala

    • Paweł Pomianek

      Tę kwestię porusza w swojej książce 497 błędów Łukasz Mackiewicz (błąd 371, s. 334-335). Cytuję fragmenty:

      Jednym z błędów jest używanie niektórych czasowników w połączeniu z bezokolicznikiem, a nie z rzeczownikiem w odpowiednim przypadku (zwykle bierniku), np.:
      Od dziś planuję biegać każdego wieczoru zamiast: Od dziś planuję bieganie każdego wieczoru.
      Proponuję spotkać się jutro zamiast: Proponuję spotkanie jutro.
      (…)
      Powyższe błędy są kalkami językowymi, w szczególności z rosyjskiego. Część z nich rzeczywiście brzmi niezręcznie, np. Odradzaliśmy jej wyjeżdżać do innego miasta (zamiast: wyjazd do innego miasta), ale już składania planować + bezokolicznik nie wydaje się nienaturalna – niemniej za błędne uznaje się zdanie Planuję kupić nowy komputer (poprawnie: Planuję zakup nowego komputera). Czas pokaże, czy rzeczywiście użytkownicy języka nie przyjmą obcych wzorców składniowych. Jeśli tak się stanie, niewykluczone, że część powyższych konstrukcji składniowych zostanie zaaprobowana przez normatywistów.

      • uważny

        Bzdura sprzeczna z Gramatyką Jagodzińskiego i wieloma innymi. Proszę porównać z artykułem Tomasz Marka „Czasowniki modalne w orzeczeniach złożonych” (na Pańskiej stronie). Proponowana konstrukcja typu „planuję bieganie” (z rzeczownikiem w miejsce bezokolicznika) jest wszędzie (w tym w poradni SJP PWN) traktowana jako przestarzała.

  34. Alexander

    Dzien dobry!
    Czy wyrażenie ”z kolei” użyto poprawnie w poniższym przykaldzie? Z góry bardzo dziękuje za odpowieź!

    „Otóż na powierzchni każdego liścia znajdują się dokładnie takie same linie, które z kolei są lustrzanym odbiciem tych z ludzkiej dłoni, a więc pojedynczy liść to jakby jedna pożółkła strona, wyrwany fragment nieustannie pisanej i uzupełnianej przez drzewa powieści.”

  35. Marta

    Dzień dobry,
    Jak będzie poprawnie „Maść na skórę” czy „Maść do skóry”, ma to być napis na produkcie. Proszę o poradę.

    • Paweł Pomianek

      Z tego, co widzę w słownikach PWN, mamy użycia:
      przeznaczony do smarowania skóry
      do stosowania na skórę
      Tutaj: https://sjp.pwn.pl/slowniki/ma%C5%9B%C4%87.html

      Nieco więcej wyjaśnia Nowy słownik poprawnej polszczyzny:

      1. środek leczniczy lub kosmetyczny: (…) M. do czegoś (nie: dla czegoś) (…): Maść do nosa, do oczu. Maść do smarowania, wcierania, wklepywania. Ale: Maść na kręgosłup. M. na coś a. przeciw czemuś ‚ stosowana w konkretnych schorzeniach lub dolegliwościach’: Maść na odmrożenia a. przeciw odmrożeniom. Maść na wypryski. Maść na oparzenia, na bóle stawów.

      Skoro na kręgosłup, to myślę, że również na skórę. Bo w tym przypadku maść nakładamy na wierzch, a do nosa czy oczu wpuszczamy do środka.

  36. Muniek

    Powiedzmy, że mamy dżem wiśniowy z kawałkami owoców. Czy błędem będzie określenie go jako dżem wiśniowy z wiśniami?

  37. Błąd X

    Jest jednowyrazowe określenie na błąd, który polega na tym, że przeszłe decyzje oceniamy na podstawie wiedzy teraźniejszej. Nie mogę sobie przypomnieć ani znaleźć jego nazwy, proszę o pomoc.

      • Błąd X

        Dziękuję za odpowiedź, nie do końca o ten wyraz mi chodziło.
        Ale ostatecznie znalazłem poszukiwany wyraz, chodziło mi o prezentyzm (błąd prezentyzmu). Definicja, którą wyżej przytoczyłem chyba nie była w pełni poprawna, więc moje pytanie było tym trudniejsze.

  38. Sylwia

    Dzień dobry,
    czy istnieje prawidłowa forma pozwalająca na uniknięcie powtarzalności przydawki w zdaniu: „Nasze radne i nasi radni zaproponowali….”?
    Czy w tej sytuacji poprawną wersją jest zastosowanie przydawki określającej pierwszy człon podmiotu szeregowego: „Nasze radne i radni zaproponowali…”, czy też może forma: „Nasi radne i radni zaproponowali….”?
    Zależy nam na zachowaniu feminatywów w tych zwrotach.
    Z góry dziękuję za odpowiedź.

  39. Paulina

    Dzień dobry,
    bardzo proszę o wyjaśnienie, czy poniższe zdanie jest prawidłowe pod względem składniowym.

    Był to temat, o którym wiedziała, że jest ważny.

    Czy to nie jest zbyt karkołomna konstrukcja? Z góry dziękuję za pomoc i pozdrawiam, Paulina

      • Paulina

        W takim razie potwierdził Pan moje przypuszczenie, że zdanie jest poprawne 🙂 To zdanie pierwotnie brzmiało tak: „Był to temat, który wiedziała, że był ważny” i ja poprawiłam na „… o którym wiedziała, że…”, nadal jednak miałam wątpliwość, czy na pewno teraz jest ok.
        Bardzo dziękuję za pomoc 🙂 pozdrawiam serdecznie, Paulina

  40. Irena

    Witam!
    Jak jest poprawnie – Razem z Pawłem dziękuję, czy razem z Pawłem dziękujemy Wam za wspólną, fantastyczną zabawę.
    Irena

  41. Milena

    Dzień dobry
    Chciałabym się dowiedzieć czy poprawnie odmieniam nazwiska w zdaniu:
    Zapraszam serdecznie Szanownych Państwa:
    1) Kujda – Kujdów
    2) Antczak – Antczaków
    3) Kocięda – Kociędów
    4) Pawlak – Pawlaków
    5) Głowa – Głowów
    6) Orynek – Orynków
    7) Całka – Całków
    8) Cylke – Cylków
    9) Fiedczak – Fiedczaków

    • Paweł Pomianek

      Tak, wszystkie nazwiska są odmienione bardzo dobrze. Trzeba jednak zaznaczyć, że w przypadku nazwiska Cylke, jeśli poprzedzają je imiona, można użyć formy nieodmiennej, np. Sz.P. Marię i Mariana Cylke. Jest to o tyle istotne, że Polacy nie lubią odmieniania nazwisk zakończonych na -e, a słowniki w ich przypadku dopuszczają nieodmienianie. Być może więc sami właściciele nazwiska bardziej życzliwie odniosą się do nieodmienionej formy swojego nazwiska.

  42. Filip

    Witam.
    Zawsze uważałem, że po „znaczy/to znaczy” nie powinno się stawiać przecinka, ale też zawsze miałem co do tego wątpliwości. Prawie za każdym razem, gdy widzę przecinek, szukam w internecie (może nowej) informacji, która da mi odpowiedź. Jednak cały czas jestem niepewny. Dajmy sytuację:
    Adam: Czekaj.
    Adam: To znaczy(,) nie musisz zatrzymywać pojazdu.
    Inna sytuacja.
    Ewa: Wiesz, gdzie poszli?
    Adam: Tak.
    Adam: Nie.
    Adam: To znaczy(,) nie wiem.
    Wiem, że bezpieczniej, jeśli mogę tak napisać, jest używać wielokropka zamiast przecinka, lecz właśnie chodzi mi o to, czy jest opcja, by ten przecinek był lub nie. Cały czas muszę być „skazany” na ten wielokropek, czy też mogę stawić przecinek lub go usunąć?
    Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam.

    • Paweł Pomianek

      Ta sytuacja nie wydaje się problematyczna z jednego powodu: znaczy to czasownik, a czasownik zawsze tworzy zdanie; a zdanie oddziela się przecinkiem. Tak więc w każdym podobnym przypadku po znaczy powinien pojawić się przecinek. Ewentualnie wielokropek, ale tylko wtedy, gdy chcemy zaznaczyć zawieszenie mowy i zastanowienie.

  43. Magdalena

    Dzień dobry,
    wracam po dłuższej przerwie z nowym pytaniem 🙂 Mam wątpliwości co do pisowni określenia „polski Żyd”. Jak wiadomo Żyd pisany jest wielką literą, gdy chodzi o narodowość, a małą gdy mamy na myśli wyznanie. Skoro Żyd jest „polski” to można by chyba domniemać, że w wyrażeniu odnosimy się do jego wyznania, jednak w tekstach najczęściej spotykam w tym kontekście wielką literę. Jaka jest poprawna pisownia?
    Pozdrawiam serdecznie,
    Magda

  44. Anna

    Zwracam się do Pana z prośbą o pomoc w ustaleniu, która forma będzie poprawna: „Czy życzycie sobie czegoś do pica” czy też „Czy życzycie sobie coś do picia”? Będę bardzo wdzięczna za odpowiedź.

    Pozdrawiam,
    Anna

    • Paweł Pomianek

      Wklejam odnośny fragment z Nowego słownika poprawnej polszczyzny PWN (wyd. 2003), który nie pozostawia w tej kwestii wątpliwości 🙂 :

      życzyć sobie ndk VIb chcieć, żądać czegoś ktoś życzy sobie czegoś (nie: coś) a. + bezokolicznik: Nie życzę sobie takiego traktowania! Klient życzył sobie rozmawiać z kierownikiem oddziału. Czego (nie: co) pan, pani sobie życzy, czego państwo sobie życzą? zwrot grzecznościowy: czym mogę panu, pani, państwu służyć

      • Katarzyna

        Proszę o odpowiedź, która forma jest poprawna : „Przechowywać w chłodnym i suchym miejscu” czy „Przechowywać w chłodnym i w suchym miejscu” ?

        • Paweł Pomianek

          Oczywiście obie formy są poprawne. Zastanawiałbym się tutaj, która brzmi ładniej, bardziej naturalnie, bardziej rytmicznie. Według mnie lepsza jest: „Przechowywać w chłodnym i suchym miejscu”.

      • uważny

        Biernik przy czasowniku życzyć (sobie) nie jest wykluczony, ale jest rzadki. Inny słownik języka polskiego PWN ilustruje go przykładem: „Państwo życzą sobie kolację? W wymienionym przez Panią zdaniu odpowiedni byłby dopełniacz: „Czy życzysz sobie z mojej strony takich uwag?”.
        Mirosław Bańko

  45. Magdalena

    Witam, mam pytanie odnośnie zapisu liczby mnogiej w nawiasach. Poniższe zdanie musi zawierać zarówno liczbę mnogą jak i opcję rodzic lub opiekun. Jak powinno się je poprawnie zapisać?
    Mój rodzic(-e)/opiekun(-owie) bardzo się o mnie troszczy.
    a może
    Moi rodzic(-e)/opiekun(-owie) bardzo się o mnie troszczy(-ą).

  46. Sławomir

    Dzień dobry, mam dylemat co do zdania:
    … w wykonaniu Zespołu Muzycznego i Solistów działającego przy firmie XXX.
    i pytanie czy powinno być napisane „działającego” czy „działających” ?

  47. wawroo

    Dzień dobry,
    czy w zdaniu „Wzbogacamy więcej uranu niż przed osiągnięciem porozumienia” przed „niż” powinniśmy postawić przecinek? Nie jestem pewien, funkcję jakiej części mowy pełni tutaj słowo „osiągnięciem”… bardzo proszę o pomoc.

  48. Krzysztof

    Dzień dobry,
    Mam pytanie odnośnie preferencji, referencji i materiałów referencyjnych. Chcę zlecić pewnej osobie wykonanie usługi. Zostałem poproszony o przesłanie materiałów referencyjnych. Czy może tej osobie chodzić o preferencje? Nie posiadam żadnych referencji i moim zdaniem to zleceniobiorca powinien ewentualnie udostępnić mi materiały referencyjne. Jak jest różnica między materiałem referencyjnym a preferencjami w kontekście zlecania wykonania jakichś usług. Z góry dziękuję za odpowiedź.

  49. Beata

    Dzień dobry,
    mam wątpliwości i proszę o pomoc w rozstrzygnięciu dylematu odmiany nazwy miejscowości Wicie, która z form jest poprawna ” spędzam wakacje w Wiciu” czy „spędzam wakacje w Wiciach”?
    Czy zdanie „Blog o wypoczynku w Wiciach” jest poprawne?
    pozdrawiam serdecznie

    • Paweł Pomianek

      Dzień dobry.
      Niestety Słownik nazw miejscowości i mieszkańców PWN nie uwzględnia tej nazwy 🙁 W związku z czym nie umiem Pani pomóc. Proszę najlepiej szukać w materiałach (na stronie internetowej) urzędu gminy. Tam powinni używać oficjalnej, urzędowej odmiany.

  50. Filip

    Dzień dobry.
    Starałem się znaleźć rozwiązanie na mój problem w sieci, jednak ciężko mi jest sformułować treść mego problemu, tak żeby znaleźć trafny wynik. Mając rzeczowniki liczby pojedynczej oraz mnogiej, a także spójnik łączny między nimi, użyjemy „jest” czy „są”? Dam konkretny przykład: „Gdzie jest Aleksander i posiłki?”. Znam osobę, która w takich sytuacjach używa „są”, ponieważ spójnik łączny pozwala zmienić kolejność, lecz wtedy „jest” nie będzie pasowało. Czy jest jakaś zasada? Należy używać wtedy „są”, czy może jest to zależne od tego, która liczba (mnoga/pojedyncza) jest przy orzeczeniu?
    Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam.

  51. Alex

    Szanowni Państwo,

    czy poprawny będzie związek zgody: wynaturzony głos? w znaczeniu nienaturalny, nieludzki, potworny.
    Dziękuję!

      • Alex

        Szanowny Panie Pawle,

        dziękuję za szybką odpowiedź. Mam jeszcze jedno pytanie. Czy jeśli akapit kończy się linijką dialogu, po czym kolejny akapit również zaczyna się od wypowiedzi – linijki dialogu, należy zrobić odstęp? Czy jeśli wszystkie akapity do tej pory były oddzielone wcięciem, to czy nie naruszy to logiki budowy tekstu?
        Przykład:
        – Nie wiedziałam, że Brian gra w szachy… Nie ma go w domu. Jest w szkole, mogę mu przeka.. – Jakiej szkole? – W okolicy jest tylko jedna.

        – Dzień dobry, nazywam się Eugene Langeweile. A więc gdzie jest mój pacjent? – zapytał mężczyzna w niebieskim kombinezonie i równie niebieskiej bejsbolówce.

        Z góry dziękuję!

        • Paweł Pomianek

          Przepraszam, przeoczyłem w systemie Pana pytanie. Przyznam też, że nie do końca je rozumiem, niemniej intuicyjnie spróbuję odpowiedzieć. Jeśli następują po sobie dwie kolejne linijki wypowiedzi, to oczywiście nie oddzielamy ich linijką odstępu. Obydwa akapity należy wciąć – to jest dla czytelnika informacja, że mówią dwie różne osoby.

  52. Chlebowski12

    Dzien dobry, czy ten dialog jest zapisany poprawnie ?

    – Hey! Znam tę piosenkę! – zawołał i puknął kilka razy w ścianę kabiny. – Hey, fajna piosenka!
    Nikt nie odpowiedział.
    – Hey, jesteś tam? – zapukał jeszcze raz. – Mówię, że też lubię tę piosenkę – powiedział głośno. – Tak przy okazji, jestem Markus. Hey, zasnąłeś tam!? Mowi jedna i ta sama osoba. Dziekuje!

      • Alex

        Dziekuje Panie Pawle. Przepraszam za spam, pewnie pan nie zauwazyl tego pytania.
        1.Niebo było szare, omalże czarne. Pędzące w różnych kierunkach, a to nabrzmiewające, a to z powrotem kurczące się chmury , przypominały kłębek pełzających węży.
        2.Niebo było szare, omalże czarne. Pędzące w różnych kierunkach chmury, a to nabrzmiewające, a to z powrotem kurczące się , przypominały kłębek pełzających jeden po drugim węży.

        Dzien dobry! Czy moglby mi pan pomoc? Ktore z tych zdan jest poprawne? Chodzi mi o slowo ”chmury” Z gory bardzo dziekuje!

  53. Aleksander

    Szanowny Panie

    światło napotkało przeszkodę w postaci solidnego kamiennego muru, po czym rzuciło w niego wszystkie ciągnięte ze sobą cienie. Ten nawet nie drgnął, zmienił się natomiast w ekran kina plenerowego, wyświetlający stary czarno-biały film grozy. Olbrzymie, zniekształcone sylwetki należały do niewielkiej grupy skupionych blisko siebie ludzi.

    Czy powyzszy fragment jest poprawnie zapisany? Czy rzucany na scianie cien – mozna nazwac – sylwetka? Dziekuje bardzo!

  54. Alex

    Dzien dobry czy ponizsze zdanie jest poprawne:
    Lilith znieruchomiała. Van z lodami, pojawiwszy się jakby znikąd, przejechał przez nią na wylot

    czy nalezy zastapic: pojawiwszy sie – ktory pojawil sie

    Dziekuje!

  55. Chlebowski

    1.Niebo było szare, omalże czarne. Pędzące w różnych kierunkach, a to nabrzmiewające, a to z powrotem kurczące się chmury , przypominały kłębek pełzających węży.
    2.Niebo było szare, omalże czarne. Pędzące w różnych kierunkach chmury, a to nabrzmiewające, a to z powrotem kurczące się , przypominały kłębek pełzających jeden po drugim węży.

    Dzien dobry! Czy moglby mi pan pomoc? Ktore z tych zdan jest poprawne? Chodzi mi o slowo ”chmury” Z gory bardzo dziekuje!

  56. Daniel K

    Które zdanie jest poprawne?
    1.Temu, kto ma dużo pieniędzy, brak często miłości.
    2.Temu, kto ma dużo pieniędzy brak często miłości.

    • Paweł Pomianek

      Nie wiem nic na temat funkcjonowanie w polszczyźnie związku frazeologicznego od pierwszego zobaczenia. Takie określenie – tak myślę – może się pojawić, na przykład: ten film spodobał mi się od pierwszego obejrzenia/zobaczenia, tak jak książka mogła spodobać się od pierwszej lektury. Natomiast bynajmniej nie mógłby być to synonim frazeologizmu od pierwszego wejrzenia.

      • wawroo

        Tak, o łącznik, o to, czy powinniśmy pisać „poseł-członek KRS”, „poseł – członek KRS”, czy może „poseł, członek KRS”?

        • Paweł Pomianek

          Jeśli to trzecie określenie wchodzi w grę, to jest z pewnością najlepsze. Zapis z półpauzą nie ma żadnych podstaw ortograficznych ani logicznych. Zapis z łącznikiem byłby, jak się wydaje, do zaakceptowania, tylko polszczyzna nie lubi gdy zapis z łącznikiem stosuje się do określeń dwuwyrazowych. Bo wtedy ten KRS jest luźniej (przynajmniej wizualnie) przyłączony do członka niż poseł.

    • Paweł Pomianek

      PWN nie notuje takiego użycia nawet w korpusie językowym, co pozwala nam wyciągnąć wniosek, że jest to określenie co najwyżej potoczne. Nie powinno się go stosować w piśmie. Można za to elegancko powiedzieć znacznie większy.

  57. Jarosław

    Jaka jest poprawna forma: „16. dnia każdego miesiąca” czy „każdego 16. dnia miesiąca” jeśli chodzi o wydarzenie, które odbywa się przez cały rok 16. dnia miesiąca?

  58. Tomasz

    Witam.
    Zajmuję się pisaniem piosenek i w jednym z moich tekstów użyłem sformułowania „tak prosto w twarz”, zainspirowanego utworami Myslovitz „My” oraz Obywatel G.C – „Tak..To ja”.
    Nasz wokalista stwierdził że te wersy „nie brzmią po polsku”. I tu rodzi się moje pytanie: Czy to sformułowanie ma sens gramatyczny?
    „Siedzę sam i liczę czas
    Czuję to tak prosto w twarz
    Że choć już minęły,
    Chwile w sercu mam”

  59. Alicja

    Witam,

    uprzejmie proszę o wskazanie rodzaju stopniowania przysłówka „elegancko”?
    Pani nauczycielka języka polskiego w szkole syna twierdzi, że poprawna formą jest: eleganciej, najeleganciej. Osobiście nigdy się nie spotkałam w literaturze z takim stopniowaniem i ciężko mi się z tym zgodzić, ale jest to tylko moje intuicyjne zdanie.

    Uprzejmie proszę o odpowiedź. Dziękuję i pozdrawiam,

    • Paweł Pomianek

      Interesujące, bo na maila dostałem dziś identyczne pytanie, tylko zadane od innej strony, tzn. od osoby, która poszukuje potwierdzenia, że stopniowanie eleganciej etc. miałoby być poprawne 🙂 Przypadek? 😉 Odpowiadam w każdym razie to samo:
      Słowniki nie notują wyrazu eleganciej. Nie ma go też użytego choćby raz w korpusie języka polskiego PWN. Możemy więc śmiało stwierdzić, że jest to forma błędna. Rzecz jasna jest to forma stopnia wyższego utworzona w sposób regularny (tak jak np. dobrze – dobrzej, która również jest formą błędną), ale w polszczyźnie występuje tylko bardziej elegancko.

  60. Peter

    Dzień dobry,
    mam pytanie odnośnie do odmiany nazwy ulicy Mangalia. Mieszkam na ulicy Mangalia 10, czy na ulicy Mangalii 10, czy też w rachubę wchodzi dowolność i obie formy są ok?

    Z góry dziękuję.

    • Paweł Pomianek

      Logika wskazywałaby, że na ulicy Mangalii 10, ale mogą istnieć jakieś przesłanki, o których nie wiemy. W Rzeszowie np. jest ul. Zimowit, nie Zimowita. Trzeba by pytać normatywistów z PWN – oni powinni wiedzieć, która forma jest poprawna. To, co do czego możemy być niemal pewni, to to, że raczej nie jest tak, że obie formy są poprawne.

    • Paweł Pomianek

      Nie, w takiej formie zdania zawsze liczbę bramek (czy punktów) zdobytych przez naszą drużynę podajemy jako pierwszą: Nasza drużyna wygrała 2:0 lub: Nasza drużyna przegrała 0:2. Przy tej formie wypowiedzi nie ma znaczenia, kto był gospodarzem meczu.

  61. Mikołaj

    Witam.
    Chciałbym upewnić się czy dobrze rozumiem znaczenia zdań:
    – Rozmawiałem z nią.
    – Rozmawiała ze mną.
    – Rozmawialiśmy ze sobą.
    Wydaje mi się, że wszystkie zdania mówią o tym samym. Ewentualnie pierwszy i drugi przypadek jest monologiem, a trzeci po prostu wymianą zdań, rozmową. Czy dobrze rozumiem? Czy są jeszcze jakieś ukryte przede mną znaczenia tych zdań? Chodzi mi przede wszystkim o to, czy np. dzwoniąc do kogoś mogę powiedzieć, że ta osoba ze mną rozmawiała, czy ja z nią, czy rozmawialiśmy? Jeśli wymienialiśmy się zdaniami, to czy każde z tych zdań będzie poprawne? Czy ma znaczenie kto do kogo dzwonił?
    Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam.

    • Paweł Pomianek

      Wydaje się, że wszystko Pan dobrze rozumie. Trudno mi coś dodać do wniosków ogólnych. Pewnie można wskazać sytuacje, gdy poprawne byłoby tylko jedno z tych zdań, ale to już niuanse. Niekiedy może o tym decydować kontekst – to, o kim mówimy w całej wypowiedzi. Generalnie gdy jest wymiana zdań z obu stron, można użyć każdego z tych wyrażeń.

    • Kamil

      Rozmowa zawsze jest wymianą zdań, słów. Każde z powyższych zdań jest rozmową z kimś więc nie może być monologiem. Gdybym rozmawiał sam ze sobą to wtedy i tylko wtedy taka „rozmowa” jest właśnie monologiem. W pierwszym zdaniu „Rozmawiałem z nią”, więc ja czegoś od niej chciałem i zacząłem rozmowę, w efekcie rozmawialiśmy ze sobą. Analogicznie kiedy to ona „Rozmawiała ze mną”, to ona czegoś ode mnie chciała i zaczęła rozmowę, efekt jest ten sam – rozmawialiśmy ze sobą.

  62. Filip

    Witam.
    Od dłuższego czasu zastanawiam się nad porównaniami paralelnymi. Czytałem o tym na wielu stronach, nawet tutaj, ale nie potrafię znaleźć rozwiązania na mój problem. Często spotykam się z takimi zdaniami: „Z nadzieją, że będzie walczył tak, jak na stadionie.”. Czytając o porównaniach paralelnych, zawsze się spotykam z „tak…, jak”, a nie „tak, jak”. Dostałem takie zdanie od koleżanki i nie wiedziałem, czy ten przecinek ma być, czy nie, więc zaproponowałem, żeby zmieniła na „Z nadzieją, że będzie walczył tak samo jak na stadionie.” (chyba że tutaj też ma być przecinek, to będę zaskoczony). Koleżanka zapytała się nie tylko mnie o to zdanie, lecz także innej osoby, która odpowiedziała, że przecinek ma być przed „jak”, ponieważ to nie jest zwykłe porównanie, lecz paralelne. Poczytałem więcej o porównaniach paralelnych przez noc, ale nadal nie potrafiłem tego zrozumieć, dlaczego według tamtej osoby, ma być przecinek. Więc teraz się zastanawiam, czy w zdaniach typu „Upiekł ciasto tak jak wczoraj” też ma być przecinek? Chyba nigdy nie spotkałem się z przecinkiem w takim zdaniu. Podsumowując, żeby zrozumieć, o co mi chodzi. Czy w zdaniach „Z nadzieją, że będzie walczył tak, jak na stadionie.” oraz „Upiekł ciasto tak jak wczoraj.” ma być przecinek przed „jak” i czy moja propozycja była dobra „Z nadzieją, że będzie walczył tak samo jak na stadionie.” (oczywiście czytałem o trzech sytuacjach, kiedy przecinek można pominąć)? Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam.

    • Paweł Pomianek

      Powiem Panu, że jeśli chodzi o moją opinię, to uważam, iż w tych kwestiach często decyduje uznaniowość. Czytając dużo na ten temat, pewnie – tak wnioskuję z Pańskiej wypowiedzi – zauważył Pan, że tak naprawdę nie ma ostrego podziału. Przy redakcjach generalnie staram się na bieżąco decydować, czy w danym momencie przecinek jest zasadny, czy nie. Pomagam sobie sposobem, w jaki daną rzecz bym przeczytał. Oprócz oczywiście typowych porównań paralelnych, gdzie przecinek jest konieczny, np.: tak na stadionie, jak w hali – tutaj paralela jest w stu procentach widoczna.

      Jeśli chodzi o zdania koleżanki i Pana, należą one do tych, w których paralela nie jest bezpośrednio widoczna. Generalnie podszedłbym do nich podobnie jak Pan: w pierwszym, tym krótszym, postawiłbym przecinek, w drugim – opuściłbym go.

  63. render

    Dzień dobry,

    Czy poprawnym jest mówić zostało mi 9 dni urlopu, jeśli pracę wykonuję od poniedziałku do piątku, a urlop słownikowo to przerwa na wniosek pracownika od wykonywania pracy, przecież w sobotę i niedzielę nie mam urlopu bo nie pracuję? Dlaczego to się liczy jako urlop, nazywa urlopem, czy to potoczne określenie, jak to rozumieć? Podobnie tydzień urlopu, dwa tygodnie urlopu, pytałem o to i o inne dylematy, brak odpowiedzi?

    Pozdrawiam, będę wdzięczny za pomoc

      • render

        Dziękuję za zdanie.

        Jednak nie zgadza się to z definicją słownikową słowa urlop.
        Dlaczego język potoczny może być niezgodny?

        Pozdrawiam

      • render

        Odnośnie urlopu, to może też jest tak, że oznacza to po prostu wolne, jako synonim tego słowa?
        Jaka jest etymologia synonimu słowa urlop i wolne,dlaczego tak jest?

        • Paweł Pomianek

          Język potoczny ma to do siebie, że cechuje go skrótowość. Celem jest przede wszystkim przekazanie komunikatu, informacji, a nie terminologiczna ścisłość. Myślę, że traktowanie urlopu jako synonimu wolnego jest w tym kontekście dobrym tropem.

          • render

            Ostatnia sprawa dla urlopu. Słownik jp definiuje tydzień jako okres 7 dn,i a potam podaje przykład tydzień urlopu, jeśli to wcale nie jest 7 dni jeśli ktoś pracuje od poniedziału do piątku, więc to błąd słownika? Na forum jest taka defnicja słownikowa.

            • Paweł Pomianek

              Nie sądzę. Ja bym po prostu zakładał, że słownik podchodzi do tematu podobnie jak ja – i nie potrzebuje aż takiej ścisłości, jakiej Pan by oczekiwał. Warto dopowiedzieć w tym kontekście, że słownik nie jest encyklopedią.

  64. render

    Jak się powinno mówić, „zaczekam z tym, aż skończę jedzenie”, czy „zaczekam z tym, aż nie skończę jeść”? Logiczniej brzmi wersja pierwsza?

  65. Filip

    Witam.
    Ostatnio rozmawiałem z moimi przyjaciółmi na temat przecinka przed „czy”, a dokładniej w takich sytuacjach: „Ten potwór jest twoim zwierzakiem, czy coś w tym stylu?”. Długo rozmawialiśmy, każdy podawał swoją argumentację. Jedna osoba powiedziała, że to pełni taką samą funkcję co „lub”, dlatego przecinka nie może być. Kolejna osoba powiedziała, że to pełni funkcję dopowiedzenia/wtrącenia, więc przecinek ma być. Niektórzy nie zgadzali się na temat tego, że to dopowiedzenie/wtrącenie. Potem padło zdanie, że to od autora zdania zależy, czy to dopowiedzeniem/wtrąceniem i czy ma być przed tym przecinek. Potem jeszcze inna osoba powiedziała, że „czy coś w tym stylu”, „coś w ten deseń”, „albo czegoś w tym rodzaju” itp. są wyrażeniami, przed którymi stawia się przecinki. Więc żeby to rozwikłać, zadam to pytanie tutaj z nadzieją, że otrzymam odpowiedź, która wszystko wyjaśni. Czy w zdaniach, których występują „czy/lub/albo coś/czegoś w tym rodzaju”, „czy/lub/albo coś/czegoś w tym stylu”, stawia się przecinek przed spójnikiem? Bardzo byłbym wdzięczny za odpowiedź, ponieważ często widzę, jak przecinki przed tym są, a teraz ludzie mi mówią, że nie powinny być. Pozdrawiam.

    • Paweł Pomianek

      Czytanie relacji z tego typu dyskusji to miód na moje serce, bo widzę tutaj namysł nad polszczyzną, a przede wszystkim logiczne, mądre argumenty, które występują po obu stronach sporu. Mnie – chyba niestety dla Pana, skoro chciałby Pan „odpowiedzi, która wszystko wyjaśni” – najbliżej do opinii:

      to od autora zdania zależy, czy to dopowiedzeniem/wtrąceniem i czy ma być przed tym przecinek.

      Myślę, że nie da się tego lepiej wyjaśnić. Gdy w intencji autora jest to dopowiedzenie, wtedy przecinek postawimy. Gdy z kolei czy miałoby być synonimem zwykłego lub przecinka nie wstawiamy. Proszę zauważyć, że w korpusie językowym PWN też jest to zapisywane różnie: tutaj.

      Jeśli jednak szukać jakiejś zasady dotyczącej interpunkcji w tego typu zwrotach, to powiedziałbym tak: Wedle moich obserwacji częściej jest to dopowiedzenie, zwłaszcza gdy mamy bardziej rozwiniętą końcówkę czy coś w tym stylu. Wówczas dążę raczej do tego, by ten przecinek wstawiać. Z kolei gdy występuje samo czy coś, traktuję je raczej jako lub coś i zostawiam bez przecinka.

  66. render

    Jeszcze taki dylemat, mój.
    Powiedzieć 2 lata starszy, generalnie tego typu określenia, rozumieć 2 lata kalendarzowo czy około 24 miesięcy?

    • Paweł Pomianek

      Zazwyczaj mówimy tak o osobach kalendarzowo dwa lata starszych. Ale można też wtedy uściślić, że ktoś jest np. o półtora roku starszy. Ale zaznaczam raz jeszcze, że to nie są kwestie poprawności językowej, tylko komunikacji między ludźmi. Ważne, by osoby siebie nawzajem rozumiały. Istotne jest to, na jak ścisłym komunikacie nam zależy. Zamykam ten wątek, bo naprawdę nie ma tutaj nic do dodania w kwestiach językowych.

  67. render

    OK.
    Tak jeszcze na marginesie, jeśli ktoś mówi na zakończenie programu, dajmy tv, który jest co tydzień, „następny program za tydzień”, to traktować to jako 7 dób, czy 7 dni kalendarzowych? Bo, od której chwili liczyć czas to Pan mówił jak kto uważa, czy tydzień od chwili mówienia, czy od kiedy zaczął się program, a może jest coś powszechnego?

        • Paweł Pomianek

          Definicja z NSPP powinna rozwiać wątpliwości:

          okres siedmiu dni, zwykle od poniedziałku do niedzieli

          Czyli możliwa jest też każda inna konfiguracja. Ja generalnie liczę tydzień od niedzieli do soboty, tak wygląda też kalendarz na stronie. Kalendarz w takim układzie wisi również u mnie na ścianie. Ale może też przecież chodzić o tydzień od chwili mówienia (np. od dzisiejszej środy do następnej).

      • render

        Trochę wymijające, jeśli ktoś mówi, widzimy się za 7 dni to wcale nie ma dokładnie 7 dób, a 7 dni kalendarzowych jest. Więc nie zawsze 7 dni kalendarzowych = 7 dób, w takim wypadku? Czyli jak powiem widzimy się za 7 dni to oznaczać to bedzie 7 dób, czy 7 dni kalendarzowych? Taki to dylemat mam.

          • render

            Chodzi mi o to, że jeśli powiem o godzinie np. 15, że spotkanie jest za 7 dni o 6:00, to 7 dni kalendarzowych jest, natomiast nie ma pełnych 7 dób, jest 6 i 15 godzin. Więc nie zawsze to jest równe. Jeśli mówię za 7 dni, to chyba kalendarzowo jest bliżej prawdy, więc czy takie znaczenie to ma, czy jak kto woli?

          • render

            Po prostu przeszkadza mi jeśli ktoś mówi za tydzień, a faktycznie nie ma idealnie 7 dób.
            Nie myślimy o precyzyjnym użyciu słowa tydzień, a może należało by liczyć czas od takiej chwili by ta precyzja była? Pan chyba traktuje liczenie dni jako od świtu do zmierzchu, kalendarzowo i tyle.

            Pozdrawiam

          • render

            Co z tym dniem kalendarzowym i dniem jako doba?
            Czy może być tak jak piszę, że liczę niepełny dzień jako dzień kalendarzowy, który wtedy nie jest dobą bo nie jest cały, więc mam przykład różnicy między dniem kalendarzowym a dobą?

            • render

              Panie Pomianek, mi chodzi o to, że przyimek za odnosi się do czasu liczonego od chwili móiwenia i dziwne jest uzycie takiego znaczenia do podawania dni kalendarza skoro nie mają one jako tako wymiaru, tylko są liczbami?

  68. Render

    Powiedzieć, tydzień wolnego w pracy co oznacza? 7 dni, widzę sprzeczność, jeśli ktoś pracuje od poniedziałku do piątku, tydzień to 7 dób.

  69. Filip

    Witam.
    Od pewnego czasu nurtuje mnie jedna rzecz. Starałem się znaleźć odpowiedź na internecie, lecz nie otrzymałem jasnej odpowiedzi. Czy gdy zdanie rozpoczyna wielokropek, oddziela się go od wyrazu np. „… chłopcem.”, czy może spacji się nie stawia „…chłopcem.”? Dużo osób mi mówi, żeby po prostu unikać wielokropka na początku zdania, lecz chciałbym znać na to odpowiedź. Często się spotykam z tekstami, która mają wielokropek na początku zdania bez spacji między wyrazem. Rzadko kiedy widzę, żeby ktoś jednak stawiał spację po wielokropku. Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam.

    • Paweł Pomianek

      Generalnie wielokropek powinniśmy do czegoś przyłączyć. Jeśli przed nim znajdują się jakieś wyrazy, wówczas zawsze przyłączamy go do wyrazu poprzedzającego. Jeśli jednak występuje na początku akapitu, wtedy przypinamy go do wyrazu, który następuje po nim. Pozostawienie spacji po wolnym wielokropku uważam za błąd graficzny.

    • Purysta

      Przede wszystkim w języku polskim nie ma takiego czegoś: kropka, zamknięcie cudzysłowu. Kropka jest ZAWSZE po cudzysłowie. Nie „… chłopcem.”
      Poprawnie: „… chłopcem”.

  70. Sylwia

    Witam 😉 Mam pytanie. W zdaniu: „Smok wylądował przed nim, pozbawiając go z”, ten zaimek „g” jest niezbędny? Czy pominięcie go to błąd? I jeżeli tak, to jaki? Czy istnieje reguła określająca, że trzeba ponownie dopowiedzieć podmiot?
    Pozdrawiam serdecznie!

    • Paweł Pomianek

      Jeden z problemów jest taki, że… to nie podmiot 🙂 Podmiotem w zdaniu jest smok. I bardziej naturalne byłoby, gdybyśmy w strukturze zdania pisali dalej o smoku. Choć tak naprawdę w tym wypadku możliwe jest zdanie dwojakie:
      Smok wylądował przed nim, pozbawiając go z…
      Smok wylądował przed nim, pozbawiając się z…

      Jest to błąd składniowy, polegający przede wszystkim na tym, że cierpi logika zdania, które z powodu tego błędu staje się wybrakowane, a może być i dwuznaczne.

  71. miskasia

    Dzień dobry.
    Chciałam się dowiedzieć czy stosowanie skrótu myślowego typu: „biuro pracuje w godzinach …” jest poprawne?

  72. Wojtek

    Dzień dobry,

    Zawsze irytowało mnie słowo „diagnosta” jako określenie osoby zajmującej się diagnostyką samochodową czy laboratoryjną. Przecież mówimy „matematyk”, a nie „matemata”, „polityk”, a nie „polita”, „automatyk”, a nie „automata”. Skąd wzięła się taka, nazwijmy to, językowa niespójność?

    Pozdrawiam,
    Wojciech

    • Paweł Pomianek

      Niestety aż takich kompetencji, by wyjaśniać kwestie pochodzenia wyrazów, nie mam. Mogę jednak podjąć się sformułowania wniosku ogólnego. Generalnie nazwy zawodów tworzymy na kilka różnych sposobów i w formie diagnosta nie ma ani nic nadzwyczajnego, ani nie można jej określić wyjątkiem. Oj, weźmy choćby takiego polonistę (nie polonistyka), utworzonego identycznie jak diagnosta 🙂 Jest też germanista (nie germanistyk) czy anglista (nie anglistyk), dentysta, pacyfista, higienista, altruista itd., itp. A z kolei taki pedagog czy psycholog utworzony jest jeszcze w zupełnie inny sposób.

  73. Gabi

    Dzień dobry,

    Jestem w trakcie pisania pracy magisterskiej- analiza porówawcza francuski-polski.
    Analizuje zdania:

    Zaczyna jej bić serce
    Zaczęło jej bić serce
    Serce zabiło mu raźniej.

    Czy moglibyście Państwo pomóc mi jaka funkcje w kazdym zdań mają poszczególne elementy : zaczyna, jej, mu, bić serce.

    • Paweł Pomianek

      Dzień dobry,
      proszę dać mi przykład na podstawie jednego wyrazu, o co konkretnie by Pani chodziło. Zastrzegam, że w sprawach czysto teoretycznych, akademickich, mających w sobie w zasadzie niewiele z językowych dylematów, nieszczególnie się specjalizuję.

        • Paweł Pomianek

          Tylko że zaimek osobowy jest częścią mowy, a z kolei dopełnienie jest częścią zdania. To jednak dwie różne nomenklatury. Serce nie jest dopełnieniem, ale podmiotem. A jako część mowy jest to rzeczownik rodzaju nijakiego w mianowniku.

  74. Render

    Dzień dobry,
    Mam taki językowy dylemat, jeśli kupiona rzecz, za którą zapłaciłem 20 zł ulegnie zniszczeniu z mojej winy. To powiedzenie jestem stratny 20 zł oznacza, że zostały stracone 20 zł w sklepie, bo jak się okazało rzecz uległa zniszczeniu, mogłem nie wydawać 20 zł na tę rzecz, czy jednak 20 zł w postaci wartości rzeczy?

    • Render

      W zasadzie jeszcze trochę inaczej, jeśli kupiona rzecz ulegnie zniszczeniu, to poprawnym jest powiedzieć, że straciło się pieniądze w sklepie, czy jednak kupioną rzecz?

          • render

            Nie rozumiem, jeśli pyta Pan o to, czy coś ze mną (minka),może jestem zbyt natrętny, nie wiem czy brak odpowiedzi i zadawanie tego typu pytań o tym świadczą, jeżeli pan uważa, że tak to proszę to napisać widocznie nie mam wyczucia. Zadałem pytanie i jestem ciekawy, zdania?

            • Paweł Pomianek

              Zadał Pan pytanie, czy nie ma Pan gdzie znaleźć odpowiedzi 🙂 Pytajnik wkradł się pewnie przypadkiem, ale zażartowałem sobie po prostu z tego (niezłośliwie, stąd puszczone oczko). Bo skoro ma Pan tak szerokie oczekiwania względem mnie, to – biorąc pod uwagę, że jesteśmy na stronie poprawnościowej – liczyłbym przynajmniej na Pańską staranność. Bogiem a prawdą, co to Panu da, że ustali Pan, co oznacza dane powiedzenie, jeśli będą się Panu wkradały pytajniki na końcu zdań oznajmujących? Znajmy proporcje i hierarchię.

  75. render

    Proszę o komentarz, a nie ignorancję.
    Powiedzieć w sobotę, widzimy się za tydzień w poniedziałek, oznacza która wersję, tydzień liczony mało precyzyjnie od chwili mówienia i wskazanie poniedziałku, czy jednak tydzień liczony od najbliższego poniedziałku, mam wtedy równo tydzień? Skąd wiadomo z czego to wynika?

    • render

      Bądź też określenia czasu za 4 dni, rozumieć to kalędażowo , czy jednak mniej precyzyjnie około 4 x 24 h? Podobnie z czego to wynika? Proszę o pomoc w kwestii 3 moich postów, by pomuc mi rozwiązać moje wątpliwości.

      • Paweł Pomianek

        Szanowny Panie,
        poświęciłem już bardzo wiele czasu na odpowiedzi na Pańskie pytania, zarówno tutaj, na stronie, jak i mailowo. Napisałem Panu jednoznacznie, że nie mam już nic rzeczowego do dodania. Odpowiedź na każde Pańskie pytanie jest niemal identyczna. Poleciłem Panu literaturę Noama Chomsky’ego. Jeśli chce Pan poszerzyć swoją wiedzę na rzeczony temat, tutaj już nie ma możliwości. Podzieliłem się bowiem z Panem całą moją wiedzą. Proszę pytać normatywistów, np. w poradni językowej PWN, proszę czytać literaturę. Naprawdę nie mogę już nic więcej dla Pana zrobić – jako że, jak wspomniałem, odpowiedź na prawie każde Pańskie pytanie jest identyczna, proszę więc wrócić do poprzednich. Jeszcze raz ponawiam prośbę, ty to Pan zdobył wiedzę na ten temat i wrócił tutaj, by podzielić się nią ze mną i Czytelnikami Językowych Dylematów. Będę wdzięczny!

          • render

            Czyli,z tym:Powiedzieć w sobotę, widzimy się za tydzień w poniedziałek, oznacza która wersję, tydzień liczony mało precyzyjnie od chwili mówienia i wskazanie poniedziałku, czy jednak tydzień liczony od najbliższego poniedziałku.

            Podsumowanie: Są to możliwe interpretacja, zależne od gwoli mówcy. Potocznie po prostu Poniedziałek?

            • render

              Pan chce bym poszukał odpowiedzi(zrobię to), natomiast mam wrażenie, że w ten sposób chce pan abym przestał już pytać. Pan również mógłby się pofatygować o odpowiedź od Chomskiego, Pan prowadzi blog. Chyba, że Panu takie określenia nie robią problemu i są jasne, jeśli tak jest to może Pan powiedzieć jaka jest uniwersalna interpretacja, przyimka „za” np. w sytuacji kiedy prezenter TV na końcu programu mówi „następny program za tydzień”, od kiedy liczyć tydzień, początek programu, koniec, czy jeszcze jak?

  76. render

    Powiedzieć na końcu audycji radniowej o 16:05(zczynała się o 16), która jest co pół godziny, następna audycja za pół godziny. Oznacza 30 minut liczone od początku audycji, czy miej precyzyjnie od chwili mówienia, która wersja jest poprawna? Przyimek za, musi mieć jakieś ogólne znaczenie.
    Oraz dwa lata starsza oznacza 2 lata rocznikowo, czy mnij więcej 24 miesięce?

        • render

          Wydaje mi się, że jedno i drugie, zależy jak kto uważa, a no i od kontekstu. Tak mi sie wydaje. Tyle, że rocznikowo, takie słowo nie istnieje w słowniku. Jest rocznik, ale to mi jakoś nie pasuje do tego co ma sie na myśli mówiąc rocznik, chodzi nam wtedy o liczbowe określenia lat, tka myślę?

          • render

            Rocznik to od stycznia do grudnia, więc to mi jakoś nie pasuje, jeśli mówię rocznikowo. Podobnie kalendarzowo 2 lata starszy, osobiście myślę o latach jako liczbie, nie roku kalendarzowym od stycznia do grudnia, czy dobrze rozumiem to znaczenie?

  77. Krzysiek

    Dzień dobry.
    Mam pytanie dotyczące przedrostka anty. Jego znaczenie według SJP to: przeciwny, występujący przeciw, przeciwdziałający. W związku z tym, tworzone z nim wyrazy powinny mieć ten sam wydźwięk. Jednak w wielu przypadkach wyrazy te mają wydźwięk dalece negatywny, poprzez przypisanie im dodatkowych znaczeń takich jak: wrogi, dyskryminujący, zwalczający, pogardliwy itd. Przykładem może być tutaj wyraz antysemityzm, oraz inne odnoszące się do osób o innych poglądach, rasie, religii, płci, orientacji seksualnej itd. I teraz moje pytanie. Czy to rozszerzone znaczenie jest uprawnione i uzasadnione na poziomie językoznawstwa? Czy też jest to nadużycie, utrwalone przez kontekst kulturowy, polityczny itp.

    • Paweł Pomianek

      Przyznam szczerze, że choćby wskazany wyraz antysemityzm w mojej opinii spełnia dokładnie podaną definicję przeciwny, występujący przeciw, przeciwdziałający. Faktem jest, że znaczenie całego tego wyrazu rozszerza się w sposób nieuprawniony, ale nie dokonuje się tego w trakcie dodawania przedrostka anty-, tylko później, już względem całego wyrazu. Myślę, że jeśli dostrzega Pan nadużycia, to proces ich powstawania ma zazwyczaj charakter analogiczny i jest efektem dziennikarskich manipulacji i politycznej poprawności.

  78. Ewa

    Witam. Dawno o nic już nie pytałam, ale w trakcie pisania pewnego zdania, znowu zrodziło się w mojej głowie pytanie, a że lubię mieć wszystko zapisane poprawie, wolę zapytać ekspertów.

    Mając zdanie:
    „Garść tabletek przeciwbólowych, które zażył, uśpiły go jak niemowlaka.”

    Moje pytanie brzmi: Co w tym zdaniu jest podmiotem? Tabletki czy garść? Bo gdyby zapisać to w ten sposób: „Garść tabletek przeciwbólowych, którą zażył, uśpiła go jak niemowlaka.”, to wyszłoby na to, że zażył garść, a nie tabletki. Poprawcie mnie proszę, jeśli się mylę.

    Pozdrawiam.

  79. Filip

    Dzień dobry,
    mam pytanie dotyczące przecinków między spójnikami. Czy należy stawiać LUB czy można stawić przecinek między spójnikami”ale” i „żeby” w przykładowym zdaniu poniżej. „Ale(,) żeby zdobyć tę książkę, potrzebuję znacznie więcej pieniędzy.” Bo wiem, że zdanie można przekształcić tak i nie straci sensu: „Ale potrzebuję znacznie więcej pieniędzy, żeby zdobyć tę książkę.”. Czy w zdaniu 1. część „żeby zdobyć tę książkę” nie pełni roli wtrącenia, dlatego można stawić przecinek? Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam.

    • Paweł Pomianek

      W przypadku takich zdań jestem zdecydowanym zwolennikiem stosowania zasady cofania przecinka (zob. tutaj) – zyskuje na tym nie tylko estetyka zapisu, ale też tekst łatwiej jest przeczytać, bo między Ale i żeby nie powinniśmy robić przerwy oddechowej.

  80. Emilia

    Witam! Mam pytanie odnośnie imiesłowów przysłówkowych współczesnych: czy w poniższym zdaniu drugi przecinek jest konieczny? Odnoszę wrażenie, że lepiej byłoby bez niego, aczkolwiek mam spore wątpliwości.
    „Rozglądał się, obejmując wzrokiem panujący zgiełk, i słuchając szumu liści.”

    • Paweł Pomianek

      Drugi przecinek należy skasować, ale to nie ma związku z imiesłowami, tylko z tym, że i słuchając… jest współrzędne względem obejmując wzrokiem…, a nie Rozglądał się….

  81. Maja

    Dzień dobry,

    Ostatnio zastanawiam się, czy istnieje słowo „zastosowawczy”? Ponieważ używa się go w niektórych tekstach, lecz żadnych rzetelnych źródeł znaleźć nie mogę.

    Pozdrawiam

  82. talsen

    Babcia zawsze uczyła mnie ,że mówi się: poszliśmy, zrobiliśmy, zjedliśmy, graliśmy itp. ,tymczasem w mediach i w życiu codziennym powszechnie słyszę formę ,żeśmy poszli, żeśmy zrobili, żeśmy zjedli, żeśmy grali. Która z form jest prawidłowa?

    Czy dopuszczalne jest sformułowanie „pogranicznicy” zamiast służba graniczna, pracownicy pogranicza, straż graniczna itp ? Forma „pogranicznicy” używana masowo między innymi w TVP, kojarzy mi się z jakimś rusycyzmem i niezwykle mnie irytuje.

    • Paweł Pomianek

      Jeśli chodzi o formy poszliśmy i żeśmy poszli etc. to moje doświadczenia są dokładnie odwrotne. Można więc stwierdzić, że Babcia posługiwała się stylem wysokim, starannym. W moich terenach raczej właśnie babcie mówiły stylem żeśmy zrobili, żeśmy zjedli, które to formy charakterystyczne są dla stylu gwarowego i na moje oko raczej dziś ustępują z języka, a osoby ich używające bywają stygmatyzowane czy wyśmiewane.

      Co do formy pogranicznicy występuje ona w słowniku języka polskiego (tutaj) we wskazanym znaczeniu i nie wydaje się, by była kontrowersyjna lub uznawana za gorszą. W każdym razie nie znalazłem takiej sugestii.

    • Paweł Pomianek

      Intuicyjnie mówiłbym i pisał na Sri Lance, bo jest to wyspa. Niemniej dostępne mi słowniki rzeczywiście nie precyzują, jakiej powinno używać się formy przyimka. Być może dopuszczalne są obydwie wersje: na Sri Lance (wyspie), w Sri Lance (państwie).

  83. Kamila

    Dzień dobry,

    Mam pewien dylemat. Pisząc zdanie, tak w domu, jak i pracy, powinienem użyć zaimka „w” przed słowem „pracy”? Jest to błąd, czy raczej luźna forma?

  84. Ewa

    Dzień dobry.

    Odpowiedź powinna być prosta, ale… ździebeł czy źdźbeł (otrzepałam się ze ździebeł/źdźbeł trawy)?

    Pozdrawiam serdecznie!
    Ewa

  85. Kinga

    Dzień dobry,
    chciałabym zapytać, jaki rodzaj ma w języku polskim tureckie słowo „yakamoz”? Rzeczownik ten oznacza odbicie światła księżyca w tafli wody. Nie jestem pewna, czy powinnam zastosować rodzaj męski, czy rodzaj nijaki. Proszę więc o pomoc i podpowiedź, która z poniższych wersji jest poprawna: „każdy ma swój yakamoz” czy „każdy ma swoje yakamozo”?

    • Paweł Pomianek

      Polszczyzna nie ustala rodzaju każdego słowa obcego w naszym języku. To raczej kwestia tego, jak się z czasem przyjmie. Jeśli zna Pani język turecki, to proszę zastosować oryginalne słowo tureckie i dobrać do niego rodzaj. Zwłaszcza że w podanym przykładzie rodzaj zależy od brzmienia słowa, co już zupełnie wykracza poza moje kompetencje.

  86. Alina

    Dzień dobry.

    Jak to jest z tym puszczaniem oczka/oka? Puszcza się je komuś czy do kogoś?
    Puścił mi oczko (Puścił mi oko).
    Puścił do mnie oczko (Puścił do mnie oko).

    Z góry dzięuję za odpowiedź i pozdrawiam serdecznie!
    Alina

    • Paweł Pomianek

      Wielki słownik języka polskiego (tutaj) uwzględnia tylko wersje z puszczaniem oczka do kogoś. Proszę sobie kliknąć na zakładki (nie ma do nich osobnych linków) znajdzie Pani tam również kilka ciekawych wariantów i przykłady użycia.

  87. Natalia

    Witam,
    zastawiam się nad poprawnością podpisu pod dedykacją na pamiątce z Pierwszej Komunii Świętej. Jestem matką chrzestną.
    Biblia będzie personalizowania i na okładce chcę umieścić dedykację: ” Z darem modlitwy matka chrzestna”. Czy ten zapis jest poprawny? Znajomi sugerują jeszcze dopisanie imienia i nazwiska, tylko po co, skoro matkę chrzestną ma się jedną?
    I kwestia druga czy matka chrzestna jest jakaś nazwą własną bo na przykładach życzeń w internecie wszędzie widzę podpis: „Matka Chrzestna”. Druga dedykacja będzie brzmiała: ” Na pamiątkę Pierwszej Komunii Świętej – Matka Chrzestna” czy ” Na pamiątkę Pierwszej Komunii Świętej – matka chrzestna” Nie bardzo chce się sugerować zapisem sklepów ponieważ widzę tam zapisy „Ciocia” „Wujek” z wielkiej litery a z tym nie mogę się zgodzić. Proszę o pomoc, ponieważ nie chce dziecku dać pamiątki z błędami :). Z góry dziękuje.

    • Paweł Pomianek

      Pięknie Pani to wszystko analizuje. Bardzo szanuję takie podejście, to, że tak Pani zależy na poprawności. Chciałbym zasugerować dwie rzeczy:
      1. Podpis „matka chrzestna” koniecznie małą literą, bo pisze Pani o sobie. Gdyby to chrześnica wręczała prezent Pani, wtedy napisałaby „Matka Chrzestna”. Imię i nazwisko, podobnie jak Pani, uważam za zbędne.
      2. W tym pierwszym podpisie też użyłbym półpauzy przed „matka chrzestna”, jeśli to, co Pani przytoczyła, jest całą dedykacją.

  88. Tomek

    Dzień dobry,
    Chciałbym zapytać o sposoby określania czasu trwania danej czynności. Mianowicie jeśli coś trwało 20 godzin to możemy powiedzieć, że coś trwało prawie dobę. Ale czy w związku z tym możemy również powiedzieć, że dana czynność trwała prawie 24 godziny? Oba stwierdzenia oznaczają to samo, ale mam wrażenie, że wiedząc, że właśnie było to 20 godzin to można powiedzieć „prawie doba” ale już niekoniecznie „prawie 24 godziny”. Jak to jest?

    • Paweł Pomianek

      Generalnie przychylam się do Pańskiej opinii. Przy czym potrafię sobie wyobrazić użycie określenia, że trwało to prawie 24 godziny, przy czym wówczas byłby to stuprocentowy synonim doby i kontekst musiałby to wskazywać.

    • xpil

      W moim rozumieniu określenie „prawie {X} {jednostek czasu}” oznacza, że najprawdopodobniej upłynęło już {X-1} jednostek czasu i ciut, ale jeszcze nie {X}. Dlatego „Prawie 24 godziny” rozumiałbym jako „23 godziny i pewna nieznana bliżej ilość minut”.

  89. Mateusz

    Dzień Doby

    Mam pytanie odnośnie nowych technologii a dokładnie „Kanału” – na YouTube.
    Powiedzcie jak powinno mówić się poprawnie. Do tej pory miałem przeświadczenie, że poprawna forma to”Witam na moim kanale” – i tego się trzymałem. Natomiast często również słyszę „Witam w moim kanale”. Rozwiejcie proszę wątpliwości w tym temacie 🙂

    Pozdrawiam

    • Julka

      Z tego co słyszałem to chyba forma ” Witam na kanale…” Jest poprawna.
      W kanale brzmi dosłownie jakby zapraszali do śmierdzącego kanału 🙂

    • Paweł Pomianek

      Tak, dopóki nie będzie Pan witał w kolejnym materiałku na swoim kanałku 😉 co do wyboru przyimka na pewno nikt nie powinien mieć zastrzeżeń. Wiadomo, że takie użycie przyimka dopiero się kształtuje (bo kanały internetowe to całkiem nowa rzeczywistość) i z czasem wygra to, które będzie częściej używane. Obydwa mają swoje analogie. Mówimy na TVN-ie lub w TVN-ie. W stosunku do kanałów telewizyjnych mówimy na kanale, ale w danej stacji. Spokojnie poczekajmy, która forma się przyjmie. Na razie może Pan używać tej, którą uważa za lepszą. Ja też preferowałbym na.

  90. Ania

    Dzień dobry,
    Mam pytanie co do odmiany imion angielskich jednosylabowych zakończonych na -y, które wymawia się [aj], np. Sy. Czy odmiana będzie wyglądać przykładowo: D. Sy’a C. Sy’emu? Czy bez apostrofu?
    Pozdrawiam

    • Paweł Pomianek

      Myślę, że trzeba je odmienić zgodnie z zasadą 66.1. c) (dotyczącą odmiany nazwisk)

      otrzymują końcówki polskie bez apostrofu

      czyli: Sya, Syowi, z Syem, o Syu

      Skąd pomysł na formę celownika Sy’emu? Tej odmiany używamy przy tych nazwiskach (i oczywiście imionach), które w wymowie kończą się na wymawiane y poprzedzone spółgłoską.

  91. Marek Przepiórka

    Dzień dobry.
    Tłumaczę włoską książkę napisaną przez Armidę Barelli, współzałożycielkę Akcji Katolickiej we Włoszech. Największy problem nie tylko dla mnie, także dla zleceniodawcy oraz kręgu osób zainteresowanych tą publikacją tkwi w znalezieniu polskiego słowa, odpowiadającego znaczeniem włoskiego: dirigente. Słownik podaje: kierownik, przywódca, działacz. I najwłaściwszym słowem byłby przywódca, gdyby rzecz dotyczyła mężczyzn. Ale Armida opisuje historię żeńskiego ruchu, który w tamtej epoce, na początku XX wieku, był ściśle oddzielony od męskiego. Mężczyźni, prócz kapłanów, prawie się nie pojawiają w książce. A termin „przywódczynia” wszystkich z mego kręgu bardzo razi (na tej samej pewnie zasadzie jak doktorka, adwokatka, psycholożka) i zdecydowanie nie życzą sobie „przywódczyń” w mym tłumaczeniu.
    Podobny mam nieco problem z używanym przez nią słowem propaganda, które wyraża to, co my dzisiaj rozumiemy przez ewangelizację. W 1918 zakładała ona „scuola di propaganda” (szkoła propagandy), które przecież nie mogę przetłumaczyć na szkołę ewangelizacyjną, zważywszy, iż tamtym uczennicom zabronione było czytanie Pisma Świętego.
    Marek Przepiórka

    • Paweł Pomianek

      Co do żeńskiego odpowiednika przywódcy to jest oczywisty i nie rodzący problemów poprawnościowych rzeczownik przywódczyni. I z pewnością tej formy należy użyć.

      Jeśli chodzi o tę propagandę, to dziś stosuje się względem instytucji kościelnych m.in. termin rozkrzewianie (wiary). Pomyślę jeszcze nad tym, gdyby przyszło mi do głowy coś trafniejszego – dam znać.

  92. Dylemat językowy

    Szanowny Państwo,
    ostatnio podczas lekcji języka polskiego pojawił się problem z użyciem i poprawną odmianą wyrażenia operować maszynę. Czy można operować maszynę? Według słownika PWN operować oznacza między innymi «posługiwać się czymś» w tym wypadku maszyną. Jeśli ten zwrot jest poprawny, to czy jego odmiana w zdaniu będzie wyglądała w następujący sposób?
    Był zajęty operowaniem maszyny produkującej biały pył.
    Sprawdziłam odmianę przez przypadki wyrazu maszyna i w dopełniaczu, odmienia się on: operowaniem (kogo? czego?) maszyny. Niektórzy jednak uważają, że poprawną formą jest:
    Był zajęty operowaniem maszyną produkującą biały pył.
    Czyje rozumowanie jest poprawne?
    Z wyrazami szacunku
    Alicja

    • Paweł Pomianek

      Szanowna Pani,
      w tym kontekście wyraz operować jest odpowiednikiem kierowania, więc możemy go użyć tylko z narzędnikiem: operować/kierować maszyną.

      Określenia, że był zajęty operowaniem maszyny moglibyśmy użyć żartobliwie, gdyby kierowca tę maszynę właśnie naprawiał.

  93. Anita

    Dzień dobry.

    Mam odwieczny problem z przecinkami i imiesłowami przymiotnikowymi, mimo że czytałam na ten temat wiele. Reguły są niby jasne, ale czasem się można pogubić. Często też mowa o określeniach rozwiniętych.

    Czy potrzebne są przecinki w zdaniach:

    Zmęczony, oparł się o krzesło.
    Zmęczony, oparłem się o krzesło.
    Oparł się o krzesło, zmęczony.
    Karol oparł się o krzesło, zmęczony.
    Skołowany, siedziałem na kanapie.
    ?

    Czy zasada z domniemanym „będąc” (Będąc zmaczony, oparł się o krzesło) ma tu rację bytu, więc wyjaśnia przecinek? Czy nie jest on potrzebny?

    Pozdrawiam serdecznie!
    Anita

    • Paweł Pomianek

      Przyznam, że jeśli chodzi o to domniemanie, jest trochę naciągane. Można je wykorzystywać wtedy, gdy mamy ochotę ten przecinek postawić – używając tej przesłanki jako uzasadnienia. Ale na pewno nie mamy takiego obowiązku. Generalnie sprawa z tymi przecinkami jest taka jak zawsze w przypadku imiesłowów przymiotnikowych: przecinek możemy postawić, ale nie musimy. Warto zaznaczyć, że ze względów brzmieniowo-znaczeniowych przecinek wydaje się bardziej potrzebny w tych spośród powyższych przykładów, w których imiesłów znajduje się na końcu.

  94. Sugar

    Dzień dobry, piszę z pytaniem:
    Czy da się położyć łyżkę cukru? Łyżka cukru to kolokacja łyżki stołowej zawierającej cukier albo jednostki miary. Teoretycznie: jeżeli da się postawić szklankę wody, to można byłoby położyć łyżkę cukru, ale czy w tym momencie należy wyróżnić czy wspominamy o dosłownym położeniu łyżki zawierającej cukier, czy też mamy na myśli wysypanie cukru z łyżeczki? (Cukier jako substancja sypka nie może być chwycona i położona, więc w przypadku jednostki miary możemy jedynie wsypać łyżkę cukru, prawda?)

  95. Ewa

    Dzień dobry,
    czy w zdaniach:
    1. Ludzie wynoszą ze sklepów, co się da
    2. Kobieta stoi przy oknie w swoim pokoju, tyłem do mnie
    przecinki zastosowane są prawidłowo?

    • Paweł Pomianek

      Ad 1
      Znalazłem w poradni językowej wpis prof. Bańki, który traktuje o zwrocie prawie identycznym i zawiera ważną sugestię ogólną. Odsyłam tutaj.

      Ad 2
      Przecinek jest opcjonalny – wolno go nie postawić. Sugerowałbym jednak pozostawienie go tam, gdzie jest.

  96. Ala

    Dzień dobry.

    Chciałam zapytać, jak wygląda sytuacja z odmianą słowa „tylni” (w liczbie mnogiej; sztandarowy przykład z PWN-u: tylni strzelcy w odróżnieniu do tylnego zderzaka).

    Czy:
    Trzymał ręce w tylnich kieszeniach spodni?
    Wyszedł tylnimi drzwiami?

    Liczba mnoga, a jednak wygląda dziwnie.

    Proszę o odpowiedź i z góry dziękuję!
    Ala

    • Paweł Pomianek

      Dzień dobry.

      Tylni to nie jest inny wyraz niż tylny, tylko właśnie jedna z form wyrazu tylny, występująca tylko w jednym przypadku. W odpowiedzi w poradni chodziło o tę jedną konkretną formę przymiotnika – mianownik liczby mnogiej. Formy innych przypadków, o które Pani pyta, brzmią już: w tylnych kieszeniach czy wszedł tylnymi drzwiami.

      Odmiana wyrazu tylny w liczbie mnogiej (w formie męskoosobowej):
      M: tylni
      D: tylnych
      C: tylnym
      B: tylnych
      N: z tylnymi
      Ms: o tylnych
      W: tylni!

  97. Filip

    Dzień dobry.
    Mam pytanie, bo często mam do czynienia ze zdaniami tego typu: „Może go złapać i wypchnąć.” i chodzi mi o poprawne użycie „go”. Czy w ww. zdaniu jest użyte poprawnie, czy też może powinien się pojawić za „złapać” lub „wypchnąć”?

  98. Łukasz

    Dzień dobry,
    czy w zdaniu: „Powiedzieć zatem ”xyz…” to nic nie powiedzieć” należy postawić przecinek przed „to”?
    Dziękuję za odpowiedź.
    Łukasz

  99. Ewa

    Dzień dobry.

    Czy plac Lenina (w dawnym ZSRR) piszemy właśnie tak? Czy może jest to całość nazwy: Plac Lenina?
    (Wielkie święto na placu Lenina. / Wielkie święto na Placu Lenina).

    Pozdrawiam serdecznie!

  100. Damian

    Czy poprawne jest wyrażenie:

    „od lat świetlnych się nie widziałyśmy”?
    Dwie koleżanki tłuką mi do głowy, że tak… ale ja jestem albo tak głupi, albo tak mądry, że uważam odwrotnie.

    Kto ma rację?

    • Paweł Pomianek

      Z tego, co widzę, ożywione spory w tej kwestii prowadzone są również w internecie. W każdym razie taki frazeologizm funkcjonuje w powszechnym użyciu. Notuje go Wikisłownik. W poważniejszych wydawnictwach w sieci go nie widzę. Frazeologizm bazuje na błędnym rozumieniu wyrazu, ale z frazeologizmami niekiedy tak bywa. Z mojego punktu widzenia jeśli coś funkcjonuje w języku i jest zrozumiałe, to ja bym nie krytykował. Zwłaszcza że chodzi tutaj o użycie w kontekstach potocznych, codziennych, w których można dopuścić o wiele więcej.

  101. Aneta

    Dzień dobry.

    Wczoraj zadałam pytania, ale – zdaje się – „nie weszło”.

    Mam problem z: jak zwykle/jak zawsze”.
    Znam przykłady z PWN:
    […] obecność przecinka zależy od kontekstu, np.
    No i proszę, Ania pobrudziła stół, jak zwykle (jak zawsze) – ale: W domu było jak zwykle (jak zawsze).

    Zatem czy w zdaniach typu:
    Jak zwykle poszedł do tej samej restauracji.
    Jak zwykle nie miała dla niego czasu.
    Podreptała jak zwykle najpierw do domu.
    trzeba postawić przecinki (w pierwszych jeden, w trzecim dwa?)

    Bardzo proszę odpowiedź.

    Pozdrawiam!
    Aneta

  102. Aneta

    Dobry wieczór.

    Mam problem z: jak zwykle/jak zawsze”.
    Znam przykłady z PWN:
    […] obecność przecinka zależy od kontekstu, np.
    No i proszę, Ania pobrudziła stół, jak zwykle (jak zawsze) – ale: W domu było jak zwykle (jak zawsze).

    Zatem czy w zdaniach typu:
    Jak zwykle poszedł do tej samej restauracji.
    Jak zwykle nie miała dla niego czasu.
    Podreptała jak zwykle do domu.
    trzeba postawić przecinki (w pierwszych jeden, w trzecim dwa?

    Bardzo proszę odpowiedź.

    Pozdrawiam!
    Aneta

  103. Ładowanie się strony

    Dzień dobry. Pracuję w firmie informatycznej. Pewnego dnia analizowaliśmy naszą nową stronę internetową. Podczas dyskusji, jeden z moich kolegów programistów zauważył, że strona ładuje się bardzo wolno. Użył stwierdzenia: „w czym tkwi największy problem ładowalności tej strony?”. Zszokowana przełożona poprawiła kolegę, mówiąc: „mówi się „ładowność”. Proszę o opinię, bo wydaje mi się, że obie formy są niepoprawne, a prawidłowa to: „problem ładowania się strony”.

    • Paweł Pomianek

      Ha ha, ładowność mnie pokonała 😀 W sensie, że zawsze bardzo bawią mnie ludzi, którzy zszokowani poprawiają na oczywisty błąd. Proszę wybaczyć uszczypliwość, ale czy na pewno w tym zespole odpowiednia osoba jest przełożonym? 😉

      ładowność «maksymalny ciężar ładunku, jaki można jednorazowo załadować na urządzenie transportowe»

      Pan oczywiście ma rację, że najlepiej powiedzieć oficjalnie problem z ładowaniem się strony. Niemniej trzeba uznać, że ładowalność nie rodzi słowotwórczo wątpliwości, jest jednoznaczna (wiadomo, o co chodzi), spełnia też zasadę ekonomiczności języka, bo w zamian za trzy słowa proponuje jedno. W takiej szybkiej dyskusji w pracy ładowalność wydaje się bardzo dobrym określeniem.

  104. Ola

    „Korzystając z tego, co dostępne, umożliwiamy naszym klientom zaspokojenie potrzeb w każdym czasie ”. Czy przecinki w tym daniu są dobrze dodane ?

    • Paweł Pomianek

      To jest zdrobnienie. Zdrobnień nie rozważamy raczej w kategoriach poprawnościowych. Zbudowany jest na pewno typowo dla zdrobnień. Warto jednak pamiętać, że zdrobnienia ogólnie bywają pretensjonalne.

      • Benjamin

        Bardzo dziękuję za odpowiedź. Wychodzi na to, że zwracałem uwagę kolegom z Ukrainy niesłusznie. Zauważyłem, że oni używają zdrobnień nagminnie wszędzie gdzie się da. Często można usłyszeć podobne konstrukcje: „Otworzyłem pliczek excel i wrzuciłem raporcik do tabliczki. A po pracy pojadę autobusikiem do kapliczki”. Nie wiem skąd to wynika, nie znam ukraińskiego. Może to jakaś próba przenoszenia podobnych słów z własnego języka na polski. A może po prostu mają dzieci i to „pieszczenie się” językowe przenosi się na rozmowy biznesowe 🙂
        Chcę zaznaczyć też, że sam jestem cudzoziemcem. Wieć może tylko dla mnie brzmi to dziwnie.

        • Paweł Pomianek

          Nie, nie tylko dla Pana. Dla mnie też brzmi to dziwnie. Wiele osób reaguje alergicznie na przesadne zdrabnianie i ja to całkowicie rozumiem. Nadużywanie zdrobnień może wystawiać złe świadectwo kulturze językowej danej osoby.

  105. Małgosia

    Student polonistyki napisał na forum taki post: „Sprawę komplikuje ten fakt: Jezus urodził się przed naszą erą, ale nie rok, tylko co najmniej cztery lata. Herod, który jest wspominany na kartach ewangelii, zmarł cztery lata przed początkiem naszej ery. Dionizjusz Mały, zakonnik, który tworzył kalendarz na zlecenia Papieża, pomylił się w obliczeniach.

    Wszystko oparte jest więc na błędzie, kłamstwie i mistyfikacji…” https://forum.wiara.pl/viewtopic.php?p=1024068#p1024068
    Twierdzi, że ostatnie zdanie to ironia, ale ten, ani wcześniejszy kontekst z jego wypowiedzi na to (moim zdaniem) nie wskazuje. Kto ma rację? Ja czy on?

  106. Łukasz

    Dzień dobry,

    Ostatnio zaczęło mnie nurtować pytanie, czy zwrot „lubię doceniać” jest zwrotem poprawnym językowo i czy powinien być on używany? Rozumiem że znaczenie tego zwrotu znaczy mniej więcej „staram się pozytywnie odbierać to, w czym biorę udział”.

    Pozdrawiam serdecznie!

    • Paweł Pomianek

      Panie Łukaszu,
      pozwalam sobie odpisać tutaj, uwzględniając kontekst wypowiedzi przedstawiony dodatkowo także w mailu. Jak Pan pisze, zwrócono Panu uwagę, aby nie używać tego zwrotu bo nie brzmi on ładnie w języku polskim. Proszę zauważyć, że nie brzmi ładnie w języku polskim to jednak kategoria bardzo subiektywna. Jednemu nie brzmi ładnie to, innemu tamto. Wskazany przez Pana zwrot jest charakterystyczny dla stylu familiarnego, raczej lekkiego, zbliżonego do potocznego. Nie widzę jednak problemu z używaniem takiego zwrotu, zwłaszcza po przeczytaniu pierwszej dziesiątki przykładów użycia w Google’u. Oto kilka z nich:
      Lubię doceniać zwycięzców.
      Ja również lubię doceniać kunszt
      Lubię doceniać ludzi.
      Po prostu lubię doceniać ludzkie zaangażowanie
      Sama też lubię doceniać innych

      Osobiście użyłbym każdej z tych konstrukcji, oczywiście w formie męskiej 😉 Bo generalnie naprawdę lubię doceniać ludzi 🙂

      • Łukasz

        Dziękuję za odpowiedź z nowym punktem widzenia, Panie Pawle. Myślę że jest on bowiem bardzo przydatny w kwestii dokładnego zrozumienia o co może chodzi w tej sytuacji. Jeszcze w kwestii użycia zwrotu „lubię doceniać” o której mówimy, jednym z argumentów przeciwko takiemu jego użyciu jest również to, że właściwie to lubienie w przypadku czasownika „doceniać” może być stosunkowo domniemane, więc mówiąc „lubię doceniać” tworzymy swego rodzaju „masło maślane”. W końcu jeżeli coś doceniamy, to powinniśmy mieć pozytywne nastawienie do podmiotu. Zastanawiałem się więc, czy używając po prostu „doceniam” zamiast „lubię doceniać” nie uniknę tego o czym wspomniałem, podczas gdy kontekst wypowiedzi zostaje mniej więcej nie naruszony. Przyznaję, że na chwilę obecną omawiany ciągle zwrot wydaje się nieelegancki.

        Pozdrawiam!

        • Paweł Pomianek

          Zdecydowanie nie zgadzam się, że chodzi tutaj o masło maślane. Nie chodzi o zwrot lubię i doceniam czy coś o podobnym przesłaniu. Chodzi o stwierdzenie, że docenianie sprawia mi przyjemność; uważam docenianie innych za coś wartościowego, budującego relację. Zwrot lubię generalnie ma takie brzmienie nieco potoczne czy familiarne, trzeba wiedzieć, kiedy użyć go nie wypada. Ale określenie lubię doceniać nie jest bardziej nieeleganckie niż lubię w użyciach z innymi wyrazami.

    • Paweł Pomianek

      W polszczyźnie ogólnej na dwór. Podane przez Pana formy to zapewne albo regionalizmy, albo potocyzmy, albo po prostu zdrobnienia, tak więc nie można ich rozpatrywać w kategoriach powinno się.

  107. Dorota

    Jeśli poezja pisana w wieku dziewiętnastym to poezja dziewiętnastowieczna, jak analogicznie określić poezję z wieku dziewiątego (także z wieków od piątego do dziesiątego)?

    • Paweł Pomianek

      O ile mi wiadomo (i po szybkim sprawdzeniu) polszczyzna nie zna takich odpowiedników. W takich sytuacjach trzeba rozpisywać: poezja z dziewiątego wieku. Widocznie tego typu terminów używało się tak rzadko, że nie pojawiła się w języku potrzeba stworzenia na ich określenie odpowiedników jednowyrazowych.

      • Dorota

        Dziękuję za odpowiedź. W moich dociekaniach również doszłam do takiego wniosku i szukałam jego potwierdzenia/obalenia.
        Swoją drogą to ciekawe, że nie stosuje się tych odpowiedników, bo przecież istnienie szóstoklasisty (itp., tu ciekawe przypadki w słownikach choćby z ośmio- i ośmoklasistą) podpowiada, że szóstowieczna budowla byłaby jak najbardziej na miejscu.

  108. Ala

    Dzień dobry.

    Czy dobrze „wyczuwam”, że można by zapisać:

    – Tak – odparłam speszona.

    ale:
    – Tak – odparła, speszona.
    ?

    Jako że w pierwszym nie ma wątpliwości, o kogo chodzi, natomiast w drugim przypadku bez przecinka można by odczytać „speszona” nie jako przymiotnik, lecz określenie człowieka (w typie np. „niebieskooka”; odparła speszona, odparła niebieskooka). Nie wiem, czy zrozumiale wyjaśniłam swoją wątpliwość, bo jakoś trudno mi to ubrać w słowa.

    Pozdrawiam serdecznie!
    Ala

    • Paweł Pomianek

      Tak, zrozumiale, i nawet – dzięki wyjaśnieniu – przekonała mnie Pani, że wersja z przecinkiem w drugim zdaniu jest rzeczywiście do wybronienia. Niemniej jednak można spokojnie napisać bez przecinka. Nie obawiałbym się tutaj dwuznaczności. Ogólnie w tego typu przypadkach jest możliwa wersja zarówno z przecinkiem, jak i bez. Tutaj za lepszą uważam wersję bez przecinka.

  109. zapytajniaczka

    Przedmiotem sporu językowego jest następujące zdanie:
    A może z uwagi na żywe, jak najbardziej, tło nie można tej fotografii nazwać martwą naturą?

    Próbuję mojego kolegę oświecić, całą część zdania po drugim przecinku sformułował niepoprawnie, on z kolei, że tak, że nie rozumiem funkcji dwuwyrazowego wtrącenia „jak najbardziej”, jak sobie przeczytam kompletne zdanie bez wspomnianego wtrącenia, od razu wszystko mi się rozjaśni w mojej ciemnej główce (brunetką jestem)!

    Z góry dziękuję za poprawną odpowiedź, życzę miłej niedzieli.

    Z góry dziękuję za

    • Paweł Pomianek

      Też mam wątpliwość co do dobrego umiejscowienia w zdaniu wtrącenia jak najbardziej, zwłaszcza że można bez problemu napisać:

      A może z uwagi na jak najbardziej żywe tło

      Chciałbym jednak zapytać, z czego wg Pani wynika zarzut niepoprawności drugiej części zdania. Po prostu brakuje tylko jednego przecinka. Pierwsze zdanie to bowiem: A może z uwagi na żywe tło, a drugie nie można tej fotografii nazwać martwą naturą. Najważniejszym przecinkiem w zdaniu, niezależnie od tego, co zrobimy z jak najbardziej, będzie ten po wyrazie tło, którego brakuje. Można też rozważać, czy może i można nie jest nieszczęśliwym powtórzeniem. Ale to tyle zarzutów wobec tego zdania. Zastanawiam się, z czego u Pani wynika tak radykalna ocena.

      • zapytajniaczka

        Panie Pawle,

        bardzo dziękuję za błyskawiczną odpowiedź.

        Moja „rydykalność” wzięła się tylko z jednego, kolega radykalnie stwierdził, CAŁE zdanie ułożył POPRAWNIE (znaków przestankowych NIE WYŁĄCZAJĄC), sama jestem winna swojej niewiedzy, nie rozumiem funkcji wtrąceń. Ja z kolei naumiałam się przed stoma laty, „tło nie można tej fotografii nazwać martwą naturą” po ojczyźnianemu raczej nie brzmi, powinno jednak, nawet po wtrąceniu!
        Słowem, całą tę drugą część zdania sformułował NIEPOPRAWNIE (przy jego aksjomatycznej tezie o poprawności absolutnej).

        Z miłym pozdrowieniem,

        Grażyna

  110. Radek

    Dobry wieczór,

    proszę o informację która forma powinna być stosowana: 1) idziemy ganiać się po pokoju? 2) idziemy gonić się po pokoju? W kontekście zabawy dzieckiem.

    Dziękuje i pozdrawiam

  111. Anna

    Dzień dobry,

    być może moje pytanie okaże się śmieszne, jednak mam problem z zapisem „nie” w poniższym zdaniu:
    Na pewno jeszcze w zimowych miesiącach 1950 r., ale (nie)bezpośrednio po wyskoczeniu z pociągu.
    Czy „nie” będzie pisane w tym przypadku łącznie, czy rozdzielnie?

    Pozdrawiam
    Anna

    • Paweł Pomianek

      Dlaczego śmieszne? To bardzo dobry dylemat, bo istnieją podstawy zarówno do zapisu łącznego, jak i rozdzielnego. Myślę jednak, że tutaj bardziej naturalna i właściwa będzie pisownia rozdzielna. Chodzi bowiem o przeciwstawienie: na pewno jeszcze…, ale nie bezpośrednio. Nie chodzi więc o wyraz niebezpośrednio w takim sensie, jak w zdaniu: Czy powiedział mi to wprost? Nie, niebezpośrednio.

  112. Magdalena

    Dzień dobry,
    Proszę o wsparcie. Nie daje mi spokoju taki oto dylemat:
    „W Urzędzie Publikacji przyjęto następujące zasady [3]:
    — między cyframi (lub jednostkami redakcyjnymi, takimi jak litery i podpunkty) używamy półpauzy bez spacji: Program na lata 2007–2013; Lekarz przyjmuje w godz. 10–15;

    — jeśli półpauza oznaczająca relację „od … do …” łączy elementy niejednorodne lub wieloskładnikowe, przed nią i po niej stawiamy spacje: 15 października – 16 grudnia; 3 lutego 2010 r. – 5 maja 2011 r.; Kraków – Nowy Sącz.”

    I tutaj mój dylemat.
    Jak rozumieć „elementy niejednorodne”… Co w sytuacji gdy chcemy zapisać:
    > maj – czerwiec 1990
    > 100 – 150 lat
    Nie wiem czy traktować „czerwiec 1990” jako jeden inny składnik, czy raczej jako całość czyli: maj–czerwiec 1990 i analogicznie: 100–150 lat..
    Który zapis jest poprawny…?

    • Paweł Pomianek

      Myślę, że w przypadku zapisów 100–150 lat mamy jednak do czynienia z elementami jednorodnymi (obie liczby możemy odnieść do wyrazu lat). Podobnie w przypadku nazw miesięcy połączonych z rokiem.

      Warto jednak pamiętać, że w tego typu kwestiach decyduje w pewnej mierze również uznaniowość. Może warto upewnić się u autora Urzędu Publikacji, aby poznać intencję tego, kto miał kompetencje do ustalenia zasad.

  113. Klaudia

    Dzień dobry.

    Czy może być „ze środka” i „z środka”? Czy tylko jedna forma jest poprawna?

    Z góry dziękuję za odpowiedź.
    Pozdrawiam!

  114. Magda

    Dzień dobry, czy tego typu zapis jest prawidłowy (chodzi o formy skrótowe):
    „Wieś zamieszkiwało 500 mieszkańców, w tym 100 rz.-kat. i 400 gr.-kat.” ?

  115. Angelika

    Dzień dobry,

    mam problem z użyciem wielkiej lub małej litery w następujących słowach: komunistyczne państwo polskie, polski konsulat, rząd polski we Francji, emigracyjny rząd polski i dowództwo sił zbrojnych. Nie znalazłam jednoznacznej odpowiedzi, że wszystkie te wyrazy powinny być zapisane małą literą, zaznaczę tylko, że charakter tekstu jest neutralny. Zostały one użyte w następujących zdaniach:
    „Część archiwum akowskiego została przejęta przez organa bezpieczeństwa komunistycznego państwa polskiego”.
    „Zgłosił się do Poselstwa RP, którego częścią był polski konsulat”.
    „Dla społeczności najważniejsze było przekazanie informacji o rządzie polskim we Francji”.
    „Wzmacniało poczucie łączności z emigracyjnym rządem polskim i dowództwem sił zbrojnych w Londynie”.
    „(…) jak uchronić się przed wywiadem sowieckim i kierowanym przez niego resortem bezpieczeństwa komunistycznego Rządu Polski”.

    Z góry dziękuję za pomoc.

    • Paweł Pomianek

      Przyznam, że poza sformułowaniem komunistyczne państwo polskie, które jednak też pisałbym małą literą, nie widzę kontrowersji w tym sensie, że nie dostrzegam żadnych przesłanek do użycia we wskazanych sformułowaniach wielkiej litery.

    • Tomasz Marek

      Rzeczywiście pisownia „komunistyczne państwo polskie” jest kontrowersyjna, bo chodzi o nazwę państwa. Ja bym pisał „komunistyczne Państwo Polskie”, gdyż upatruję w tej nazwie sensu oficjalnego, tak jak Rzeczpospolita Polska, Republika Litewska, Zjednoczone Królestwo.
      Z kolei Poselstwo RP wygląda właśnie jak nazwa z tabliczki na bramie. Bo gdyby było „poselstwa polskiego” to na pewno małymi. A ten „konsulat” w kontekście „Poselstwa” mnie razi – skoro pierwsza nazwa jest oficjalna, to i druga powinna być. Nie chodzi przecież o budynek, lecz o instytucję.
      „rząd polski” – jak się okazuje – nie jest nazwą oficjalną, lecz opisową, więc małymi. „Dowództwo Sił Zbrojnych” w wym. zdaniach pisałbym od wielkich liter, bo to nazwa oficjalna organu pańswowego (choćby skrócona, bo pełna nazwa to: „Dowództwo Polskich Sił Zbrojnych”. Jeśli nie chodzi o nazwę, a o personel, to „dowództwo (Polskich) Sił Zbrojnych”.
      „…komunistycznego rządu polskiego” na nie „…Polski”. Małą. Dlaczegóżby „rząd polski” miał być bardziej oficjalny od „państwa polskiego” z pierwszego zdania? A czy „resort bezpieczeństwa” można wprost powiązać z rządem? Tego bym nie powiedział. Była to instytucja państwowa, a nie agenda rządowa. RBP powstał razem z PKWN przed powołaniem rządu i był od niego w dużej mierze niezależny (nawet nadrzędny, bo podlegał w zasadzie Moskwie). Na dodatek, gdyby traktować ów „Resort Bezpieczeństwa” za uproszczenie nazwy „Resortu Bezpieczeństwa Publicznego” to i dużymi literami, bo to była oficjalna nazwa organu (do 31 grudnia 1944)

      • Paweł Pomianek

        Przy czym w wypadku nazw skróconych, w przypadku skrótu funkcjonującego nieoficjalnie, można obronić i pisownię wielkimi, i małymi literami (jako określenie opisowe). Przyznaję jednak, że pewne nazwy przejrzałem zbyt pobieżnie i w przypadku części z nich są podstawy do użycia wielkiej litery.

  116. Magda

    Witam, jak w cytowanym tekście (np. czyjejś dłuższej wypowiedzi) zaznaczyć opuszczone fragmenty? Rozumiem, że nawias z wielokropkiem (…) stosujemy na początku/na końcu zdania jeśli chcemy wyciąć kilka słów. A jeśli chcemy wyciąć kilka zdań wypowiedzi? Również możemy go zastosować?

  117. Artur

    Okazuje się, ze adres e-mail jest istotny więc go podaję :-).

    Pytanie dotyczyło wystawiania zaświadczeń i zapisu dat.

    „w terminie od 22.10.2018 r. do 22.10.2018 r. uczestniczył(a) w kursie”, czy taki zapis jest do przyjęcia?

      • Tomasz Marek

        Zabrzmi to może znajomo (jakbym podszywał się pod innego znanego internautę 😉 ), ale tym razem ja zapytam: „Skąd Pan to wie”?
        Matematyk przy kursie jednodniowym dopuściłby „od DD do (DD+1)”.
        Logik i matematyk nie oprotestowaliby propozycji p. Artura.
        Ja zaproponowałbym po prostu (dla zachowania formularza) wykreślenie „od” i „do DD. MM.RRRR r.”, czyli zostałoby: ” …w terminie 22. 10. 2018 r. uczestniczył w kursie…”.

    • Artur

      Bardzo dziękuję za odpowiedzi.
      Też jestem za sformułowaniem „w dniu 22.10.2018 r. uczestniczył(a) w kursie”, ale obowiązuje mnie wzór jednostki nadrzędnej. Nie wiem, czy oni zrozumieją 🙂 to, że powinien istnieć drugi wzór na kursy jednodniowe. Także jestem pomiędzy młotem, a kowadłem.
      Przypominam też, że jest to wzór ustanowiony przez jednostkę nadrzędną, na podstawie decyzji wzorów świadectw i zaświadczeń.
      Pewnie padnie polecenie: „Pisz w dniu”, a później badacze pisma będą szukali tego, kto bez wiedzy autora decyzji, zmienił wzór zaświadczeń :-), a winny zawsze jest ten, co najniżej. Poza tym, według mnie, jeśli zaświadczenie jest niezgodne ze wzorem to jest nieważne. Bezpieczniej chyba jest przełknąć tą głupotę i stosować się do wzoru :-(.

      • Tomasz Marek

        Przy takim reżimie (strachu?) proszę do owej jednostki nadrzędnej oficjalną drogą przesłać zapytanie o sposób wypełniania formularza w takim szczególnym przypadku.

  118. Artur

    Dzień dobry Wszystkim!
    Otóż wystawiam zaświadczenia na podstawie wzoru, gdzie jest m.in. taki zapis:
    „w terminie od DD.MM.RRRR do DD.MM.RRRR uczestniczył(a) w kursie”

    Problemu nie ma, gdy kurs trwa minimum 2 dni, ale co w przypadku, gdy kurs jest jednodniowy?
    Czy taki zapis jest poprawny:
    „w terminie od 22.10.2018 r. do 22.10.2018 r. uczestniczył(a) w kursie”,
    czy jednak powinien on wyglądać tak: „w dniu 22.10.2018 r. uczestniczył(a) w kursie” – w takim zapisie zmieniam jednak wzór zaświadczenia.

  119. Krystyna Kot

    Szanowni Państwo!
    Bardzo proszę o odpowiedź, czy poprawne jest wyrażenie: „dyskusjom nie widać końca”. Mam wrażenie, że należałoby powiedzieć: „nie widać końca dyskusji” (nie widać końca czego, a nie czemu), nie potrafię tego lepiej uzasdnić. Być może ktoś użył słowa dyskusjom, żeby podkreślić, że jest wiele dyskusji.
    Z poważaniem,
    Krystyna Kot

    • Paweł Pomianek

      Nie widać końca to określenie idomatyczne, dlatego można go używać w szczególny sposób. Warto zajrzeć do korpusu językowego PWN i przejrzeć przykłady użycia: tutaj. Znajdzie tam Pani jeden analogiczny przykład użycia:

      W ostatnich dwóch latach w całym kraju diecezje wypłaciły około 900 mln dolarów odszkodowań, a skargom nie widać końca.

      Nie do końca wiem, jak mam to Pani napisać, ale zdania „nie widać końca dyskusji” i „dyskusjom nie widać końca” wypowiemy trochę inaczej. To drugie z większym przekąsem.

      • Tomasz Marek

        Moje ucho językowe buntuje się przeciw stosowaniu frazy „[*czemuś] nie widać końca”. Poprawna fraza to: „[czegoś] nie widać końca” lub (częściej) „[czegoś] końca nie widać” albo wręcz „nie widać końca [czegoś]. Przykład (JEDEN!) z NKJP na frazę pierwszą dotyczy prasy, co podważa wiarygodność. Z celownikiem jest fraza zbliżona: „[czemuś] nie ma końca”.
        Myślę, że w zdaniu Pani Krystyny Kot doszło do zlepienia dwóch zbliżonych frazeologizmów w jeden błędny. A że błąd (powtarzam: JEDEN) cytuje NKJP , to jeszcze nie znaczy, że jest on akceptowalny.
        Jestem przekonany, że duch św. pamięci prof. Bąby klaszcze mi z niebios. 😉

  120. mucios

    Witajcie!

    Mam problem z pisownią „Ci”, „ci”. Chodzi mi o przypadek gdy piszemy o kimś w trzeciej osobie typu „ci lekarze”, „ci ludzie”, ale w momencie, gdy nie używam tego bezosobowo, a mam na myśli konkretną grupę osób np „ci koledzy byli u mnie”.
    Jak to napisać poprawnie? Czy użycie Ci z wielkiej litery będzie błędem nawet jeśli odoszę się do tych ludzi z szacunkiem?

      • Tomasz Marek

        Zgłaszam zdanie odrębne. Zaimek wskazujący nigdy nie jest używany w okolicznościach związanych z szacunkiem. Pisanie go dużą literą wskazywałoby na przekąs lub wykrzyk. Odebrałbym taką pisownię jako deprecjację owych kolegów.
        Szacunek można okazać pisząc od małej „ci” (jeśli koniecznie trzeba użyć zaimka wskazującego; ja bym inaczej wypowiedź formułował, np. użyłbym „niżej wymienieni”, „oto”) a od dużej litery „Koledzy”.

  121. Van Der Drwal

    Witam serdecznie
    Ostatnio często natykam się, zwłaszcza w mediach, na wyrażenie „bić się w pierś” lub „bić się w piersi” a więc właśnie, która forma jest poprawna, czy obie dopuszczalne? Osobiście słaniałbym się ku pierwszej, ale pewności nie mam. Jeśli mogliby państwo rozwiać moje wątpliwości byłbym wdzięczny.
    Dziękuję z góry

    • Tomasz Marek

      Ustalony frazeologizm brzmi: „bić się w piersi” bez oboczności „*pierś”. Jego źródłem jest Biblia, a dokładniej Łk. 18, 13. Oznacza on ‚uznawać swoją winę, kajać się, okazywać skruchę’ i ma konotacje pokutne, a więc żalu bez usprawiedliwiania się. „Bicie się w piersi” należy rozumieć przenośnie, a nie jako opis czynności, acz w liturgii katolickiej pewnym aktom pokutnym towarzyszy gest symbolicznego uderzania się zamkniętą dłonią we własną klatkę piersiową. Można bić się w pierś, ale powinno się to wtedy rozumieć dosłownie, a nie przenośnie.
      We wszystkich innych frazeologizmach (wg P. M-N.) występuje albo pierś albo obocznie pierś/piersi.

  122. Magda

    Witam serdecznie
    Na ursusowskich forach ciągle trwa dyskusja czy powinniśmy mówić „w Ursusie”, czy „na Ursusie”? Chodzi o ogłoszenia typu „Kupię mieszkanie w Ursusie” lub „Gdzie na Ursusie znajdę dobrego fryzjera”. Ci pierwsi twierdzą, że zawsze się mówiło „w Ursusie” i jest to jedyna dopuszczalna forma, drudzy zaś przychylają się do nowej formy, jako że Ursus już od dawna jest dzielnicą Warszawy.
    Pozdrawiam Magda

    • Paweł Pomianek

      Osobiście hołduję zasadzie, że mówimy w miejscowości, ale na dzielnicy/osiedlu. Jak pisze (tutaj, w artykule o Wilanowie) w poradni językowej PWN prof. Mirosław Bańko zawsze po włączeniu miejscowości do większej odbywa się taki powolny proces przechodzenia z w na na. Następuje to jednak z różną szybkością, o czym przeczytamy z kolei w tekście tegoż na Mokotowie, ale w Ursusie. W tym ostatnim artykule – i tutaj dochodzimy do sedna Pani pytania – czytamy też:

      Dawne w Ursynowie ustąpiło miejsca nowemu na Ursynowie.

      • Jakubaku

        Ja bylem zawsze karcony przez rodziców, jeżeli chodzi o obiekty sportowe typu: idę grać na czwórkę (czyli boisko w Ursusie przy szkole podstawowej nr 4) w Ursusie nie brzmi jeszcze nie naturalnie. Znajdźcie mi kogoś, kto powie jadę w Mokotów, a nie na Mokotów. Mam pytanie z innej beczki dlatego tu trafiłem. Bękart to dla mnie dziecko z ojcem nie znanym, jednak wikipedia i ogólnie wszystkie słowniki tłumaczą to jako synonim dziecka po za ślubem z czym się osobiście nie zgadzam. Bękartem można nazwać dziecko z łona matki, która nie wie kto jest ojcem.

        • Paweł Pomianek

          To dość swoista interpretacja. Wydaje się, że rozumienie tego wyrazu nie rodzi kontrowersji. Słownik PWN definiuje bękarta jako nieślubne dziecko, opatrując tę definicję określeniem pogardliwie. Dziwię się jednak Pańskiej interpretacji także z tego względu, że nawet potocznie, w serialach odwołujących się stylistyką do średniowiecza (jak np. Gra o tron), bękart funkcjonuje najczęściej jako dziecko ojca z obcą kobietą, często wychowujące się przy ojcu.

      • Tomasz Marek

        Boję się, że ktoś powie „na mojej dzielnicy nie ma imigrantów” i powoła się na Pana. Podkreślmy więc, że:
        na Mokotowie, na Pradze, na Podhalu, na Mazowszu;
        ale:
        w dzielnicy („w mojej dzielnicy mówimy poprawną polszczyzną”, a ja dodam, że „na moich Winogradach też staramy się tak mówić”)

  123. Ala

    Dzień dobry.

    Zgrzebny, czyli prosty, bez ozdób. Zgrzebna koszula, zgrzebne odzienie… Czy zatem też zgrzebne łóżko?
    Podobnie z „siermiężne”.

    Pozdrawiam serdecznie.

    • Tomasz Marek

      Jeśliby dosłownie traktować definicję słownikową, to łóżko może być „zgrzebne”. Wydaje się jednak, ze takie rozszerzenie staropolskiej „zgrzebności” (wyraz ten pochodzi od „zgrzebła” i z początku opisywano nim grube, sztywne, rzadko tkane, a więc biedne tkaniny) z trudem przyjmuje się w polszczyźnie: na 56 zastosowań w NKJP tylko 8-10 nie dotyczy tekstyliów ani pojęć niematerialnych (język, polityka, kapitalizm), dla określenia których (=’prymitywne’) już jest normą.
      Z „siermiężnym” jest podobnie; oba przymiotniki są stosowane niemal zamiennie, czasem równolegle. Oba mają wydźwięk pejoratywny.

  124. Marcin

    Jak należy rozumieć tekst: Hasło nadane przez użytkownika musi składać się z co najmniej 8 znaków, zawierać małe i wielkie litery oraz cyfry lub znaki specjalne.

    O ile oczywiste jest dla mnie, że takie hasło musi zawierać małe i wielkie litery to problem mam ze zrozumieniem drugiej częścią zdania, która nie jest dla mnie zrozumiała w sposób jednoznaczny. Zastanawiam się czy takie hasło musi zawierać i cyfrę i znak specjalny, czy tylko jedno z nich, i czy takie zdanie jest sformułowane w sposób prawidłowy.

    • Paweł Pomianek

      Tak, myślę, że wszystko jest w porządku i właśnie tak to należy rozumieć. Lub zakłada w sobie także opcję i. Tak więc może użyć samej cyfry, samego znaku specjalnego albo zarówno cyfry, jak i znaku specjalnego.

    • Paweł Pomianek

      W przypadku flagi Polski i Malty mówimy, że jest biało-czerwona, z kolei w przypadku flagi Indonezji i Monako, że jest czerwono-biała. Wynika to z prostego faktu, że flaga Polski jest biało-czerwona (na górze biała, czyli biały występuje najpierw, ponieważ patrzymy od góry do dołu lub z lewej do prawej), a flaga Monako czerwono-biała.

  125. Karolina

    Dzień dobry,
    Mam pytanie dotyczące wymowy obcojęzycznych imion/nazw w polskich zdaniach. Przeczytałam, że powinno się je odmieniać, ale często brzmią bardzo nienaturalnie jeśli wymówimy je np. „po angielsku” z odpowiednim akcentowaniem itd. i dodamy polską końcówkę odmiany. Wiele często używanych angielskich nazw ma spolszczone wymowy, które łatwo jest odmienić (np. Harry Potter, Disney). Czy jest to poprawne? Czy mogę to zastosować przy angielskich nazwach dla których nie jest to przyjęte? Przykładowe słowa z którymi mam problem:
    – Joey/Crowley (męskie imiona)
    – Winchester (nazwisko) – tutaj sama odmiana jest prosta, ale przy zachowaniu angielskiego akcentowania i dodaniu polskiej końcówki słowo brzmi dziwnie. Czy powinno się zmienić akcentowanie, żeby brzmiało bardziej naturalnie?
    – Rachel (imię żenskie) – wydaje mi się, że się tego i innych żeńskich imion kończących się spółgłoską się nie odmienia?

    • Tomasz Marek

      Polska norma językowa określa odmianę imion i nazw obcych. Imiona obce żeńskie odmienia się, jeśli są zakończone na „a”, czyli Rachel (jak Pani słusznie napisała) się nie odmienia. Nie znam POLSKIEJ normy językowej, która określa akcentowanie nazw obcojęzycznych. Zawsze trudno je wymawiać „z obca”; często stałyby się wtedy nawet niezrozumiałe. Pisałem o tym kiedyś – proszę iść do restauracji i próbować zamówić sushi, wymawiając tę nazwę po japońsku. Użycie nazwy odmienianej zwiększa trudność i ew. dziwność obcego akcentowania i obcej wymowy; myślę, że żadnemu lektorowi, aktorowi ani językoznawcy to nawet do głowy nie przychodzi. Mówimy po polsku do Polaków i powinniśmy być tego świadomi. Moda na angielską wymowę, zwłaszcza jeśli dotyczy nazw nieangielskich, jest żenująca. Nie tylko „Polacy nie gęsi…”, inni też wymawiają nazwy i nazwiska polskie (i każde inne) po swojemu, ale tylko Polacy chcą szpanować…

    • Ilona

      Dzień dobry. Mam zapytanie : zaległości wg stanu na dzień … wynoszą? czy zaległości w dniu … wynoszą? Bardzo proszę o podpowiedź jaka jest poprawna pisownia ?

      Pozdrawiam
      Ilona

      • Paweł Pomianek

        Ja bym powiedział, że to mowa branżowa i zasady polszczyzny ogólnej jej nie dotyczą. W polszczyźnie ogólnej każda z tych form mogłaby zostać uznana za pretensjonalną. W żargonie branżowym należy użyć formy, która jest bardziej przejrzysta i jednoznaczna dla odbiorcy.

  126. Oliwia

    Szanowni Państwo,
    piszę z dylematem dotyczącym interpunkcji w pewnym zdaniu. Która wersja będzie poprawna?
    – „Nieprzerwana, od kilku lat, praca nad różnymi projektami dała mi doświadczenie.”
    – „Nieprzerwana od kilku lat praca nad różnymi projektami dała mi doświadczenie.”
    Pozdrawiam i czekam na odpowiedź

  127. Mutesa

    Dzień dobry. Studiując ustawę o gospodarce nieruchomościami natrafiłem na artykuł który nie do końca rozumiem. Art 74. ust. 1b. brzmi: „Przez gospodarstwo domowe rozumie się gospodarstwo prowadzone przez użytkownika wieczystego samodzielnie lub wspólnie z małżonkiem lub innymi osobami stale z nim zamieszkującymi i gospodarującymi na nieruchomości oddanej w użytkowanie wieczyste.”. Chodzi o ostatni fragment:”innymi osobami stale z nim zamieszkującymi i gospodarującymi na nieruchomości oddanej w użytkowanie wieczyste.”. Czy zarówno „zamieszkiwanie” i „gospodarowanie” odnoszą się do „nieruchomości oddanej w użytkowanie wieczyste” ? Czy też „stałe zamieszkiwanie” odnosi się do jakiegokolwiek miejsca, a jedynie „gospodarowanie” do nieruchomości wspólnej?

    • Tomasz Marek

      Miałem wykłady z logiki, ale nie miałem wykładów z prawa. Logicznie obie interpretacje są uprawnione, ale wobec prawa nie ma to znaczenia, bowiem liczy się wykładnia sądu.

    • Tomasz Marek

      Powiedziałbym, że podpis jest pod wnioskiem. Jeśli pieczątka jest pod, obok lub bezpośrednio nad podpisem ale nie w nagłówku, ani nie wchodzi w skład wniosku jako składnik (na przykład, gdybyśmy wnioskowali o zmianę treści pieczątki i jako dowód „przybili” ją w środku tekstu) – to i pieczątka jest pod wnioskiem (pieczętujemy i podpisujemy wniosek). Historycznie rzecz biorąc pieczęć kładło się pod dokumentem, jako urzędowe potwierdzenie. Mam wątpliwości w kwestii pieczątki nagłówkowej zastępującej dane wnioskodawcy, i w takim przypadku dopuściłbym „na”, bardziej w sensie „nad wnioskiem” niż „na formularzu”, bo w eleganckiej polszczyźnie napisałbym, że pieczątka jest w nagłówku wniosku. Formalnie bowiem wniosek zaczyna się od pierwszej litery tekstu a kończy się przed formułą podpisową (jeśli zastosowano) lub podpisem wnioskodawcy.

  128. Tobołek

    Czy w pytaniach negujących jakąś czynność (np. Nie lubisz jej?) odpowiedź „oczywiście” potwierdza czy zaprzecza negację zawartą w pytaniu? Mamy przyjętą normę, że słowem „oczywiście” potwierdzamy sens przedstawiony w pytaniu czy niezbędna jest dodanie partykuły, która doprecyzuje nasze stanowisko?

    • Tomasz Marek

      Słownikowo ujmując, „oczywiście” to «wykrzyknik nawiązujący do wcześniejszej wypowiedzi i potwierdzający to, co ona komunikuje», więc odpowiedź:
      – Oczywiście! [synonim: „Tak”].
      na pytanie:
      – Nie lubisz jej?
      potwierdza, że „jej nie lubię”. Warto jednak ujednoznacznić odpowiedź, konstruując zdanie.
      Na podobne pytanie dotyczące odpowiedzi na pytanie przeczące (Nie lubisz pomidorów? Odp A: Nie, odp. B: Tak), tak wyjaśnia dr. Grzenia (Poradnia PWN) – cytat do końca wpisu:
      Problem nie jest gramatyczny, ale praktyczny, a w swobodnej mowie obie formy są poprawne. Istotnie, zwykle odpowiada się według pierwszego wzoru, a ewentualny problem z logiką wypowiedzi rozwiązuje kontekst słowny lub sytuacyjny. Krótkie „Nie” zostanie w codziennej komunikacji zinterpretowane jako wyrażenie eliptyczne (z pominięciem składników domyślnych), a gdyby odpowiadający chciał uniknąć możliwych niejasności, mógłby odpowiedzieć „Nie lubię” (bez pauzy między tymi wyrazami!). Również okoliczności towarzyszące mówieniu mogą wiele wyjaśniać, np. słowu „Nie” w takich wypadkach często towarzyszy gest przeczenia, odpowiednia mimika.
      Właściwa interpretacja odpowiedzi jest także możliwa dzięki temu, że odpowiedź przecząca miałaby inną formę, np. „Dlaczego, lubię”, „Czemu tak myślisz, lubię”, mogłaby wprawdzie mieć też postać „Nie, lubię”, ale z wyraźną pauzą między wyrazami.
      Co ciekawe: odpowiedź „Tak” zostanie prawdopodobnie zinterpretowana jako forma ekspresywna o znaczeniu ‘bardzo nie lubię’.

  129. Jakiś idiota z internetu

    Witam, znacie jakieś ciekawe zdania, w których przecinek zmienia zupełnie sens? Coś w stylu „Założyłem najlepsze skórzane buty.” i „Założyłem najlepsze, skórzane buty.”. Każdy przykład ma dla mnie znaczenie. Z góry dziękuję za pomoc 🙂

      • Magda

        Ponieważ w okolicy są również ulice Midza i Niwa to sądzę, że: „płosa, dział, w dawnej Polsce określenie części niwy (zwartego obszaru gruntu uprawnego), rozmaitego kształtu i wielkości;”

        • Paweł Pomianek

          A wie Pani może, jaka jest urzędowa praktyka odmiany? Z nazwami własnymi niestety często jest kłopot, bo taki wyraz jak płosa może podlegać kilku typom odmiany. I każda byłaby zgodna z regułami. Ale tylko jedna jest w rzeczywistości poprawna, zgodnie z tym, jak się oficjalnie przyjęło.

        • Tomasz Marek

          Poradnia US tak odpowiada:
          „Nazwy ulic występujące w tej formie pozostają zwykle nieodmienne: Nadarzyn, Foksal, Widok, Korczak, Zalew, zwłaszcza jeśli są używane łącznie z rzeczownikiem ulica, np.: mieszkam na ulicy Foksal, Nadarzyn, Korczak, Zalew. Potocznie, a szczególnie w kontaktach z osobami, które są zorientowane w terenie, można używać form odmienionych, bo one nikogo w błąd nie wprowadzą”.
          Czyli oficjalnie: „mieszkam przy ulicy Płosa pod 8.”
          Potocznie (wobec tubylców): „Mieszkam przy (ew.: „na”) Płosie 8 (bądź „pod 8.”)”.
          Podobnie (w Poznaniu) wobec ulic o nazwach „Czarna Rola”/”Jasna Rola” w pismach i komunikatach mówi się o ulicy Czarna Rola bądź Jasna Rola. Tubylcom zdarza się mieszkać na Czarnej Roli bądź iść na Jasną Rolę.

  130. JAB

    Pochodzę i mieszkam w Poznaniu. W ciągu Ostatnich kilku lat zauważyłem coraz częstsze używanie słowa ” Borówka „. W moim środowisku zawsze używało się słowa „Jagoda” . Zatem moje pytanie :Jagoda czy Borówka ?

    • Tomasz Marek

      Również pochodzę z Poznania, w którym mieszkam do dziś. Nie zaobserwowałem, by w Poznaniu na „(czarną) jagodę” (Vaccinium myrtillus L.) mówiono „borówka”. Natomiast na owoce nieco innej rośliny uprawianej w ogrodach (Vaccinium corymbosum L.) mówi się (jak chyba w całej Polsce) „borówka (amerykańska)”. Owoce obu tych roślin są tak podobne, że laicy odróżniają je głównie po wielkości. Może źródłem Pańskich wątpliwości jest to podobieństwo? Upieram się, że poznaniacy mówią: „borówka (amerykańska)” na owoce z upraw i „(czarna) jagoda” na owoce leśne.
      Ponieważ mapa linkowana w Poradzie wskazanej przez p. Pomianka jest niedostępna, podam że na”jagodę” – „borówka” mówili w 1960 roku mieszkańcy pasa Polski na południe od linii Kraków – Rzeszów oraz (sic!) obocznie mieszkańcy okolic Leszna Wlkp. i Zbąszynia. Nazw na tę roślinę jest wiele; spośród mniej znanych wymienię: „kupy” – tak jagody nazywało się ok. 1960 r. w okolicach Tarnowa.

  131. Mariusz

    Witam, mam pytanie dotyczące słowa zaspałem(np. do pracy)
    Jak prezentuje się poprawna forma tej czynności w zdaniu:
    Codziennie … do pracy.
    Pozdrawiam

  132. Urszula

    Dzień dobry,
    czy zwroty „dolegliwości bólowe”, „jednostka chorobowa” i „jednostka treningowa” są poprawne? Używane są już częściej niż „ból”, „choroba” i „trening”.
    Czy w języku polskim używa/używało się takich zwrotów?
    Mam wrażenie, że używający tych zwrotów próbują sobie dodać np. powagi, bo wydaje im się, że rozbudowany zwrot jest bardziej profesjonalny (a w rzeczywistości okazuje się pretensjonalny).

    Pozdrawiam serdecznie,
    Urszula

  133. Jacek

    Dzień dobry. Poszukuję odpowiedzi na pytanie dotyczące długiego, kilkuakapitowego zapisu wypowiedzi bohatera w powieści. Problem polega na tym, że ze względów koncepcyjnych nie chcę tej wypowiedzi przedzielać wtrąceniami narracyjnymi. Czy każdy kolejny akapit wypowiedzi bohatera, nieprzedzielony narracją mam zaczynać od myślnika? A może wystarczy, wstawić myślnik jedynie przy pierwszym, rozpoczynającym wypowiedź akapicie? Spotkałem się z różnymi metodami zapisu takiej wypowiedzi i interesuje mnie, która jest poprawna. Jeśli znajdzie Pan czas na odpowiedź, będę bardzo wdzięczny. Pozdrawiam.

    • Paweł Pomianek

      Praktyka wydawnicza w polszczyźnie od dość dawna jest taka, że stawiamy półpauzę wyłącznie na początku pierwszego akapitu, a potem ciągniemy wypowiedź już normalnie. Tak było jeszcze w starych, dobrych czasach, gdy proces wydawniczy był o wiele staranniejszy. Stawianie półpauz na początku każdego akapitu sprawiałoby mylne wrażenie, że bohater dyskutuje sam ze sobą. Myślę, że zwyczaj odmienny, z którym się Pan rzekomo spotykał, jest wynikiem niewiedzy, błędu w sztuce.

  134. Tomek Mus Kovalsky

    Właśnie gramy mecz z Senegalem. I słyszymy o Senegalczykach. A przecież kiedyś byli Polanie, Łużyczanie, Morawianie czy w końcu Słowianie. Czy zatem o mieszkańcach Senegalu możemy powiedzieć Senegalianie?

      • Tomasz Marek

        „Nazwy mieszkańców tworzymy, używając przyrostków -anin, -czyk i -ak (przy czym w formach żeńskich w ich miejscu występują odpowiednio: -anka, -ka i -aczka). Pierwszy z nich używany jest zwykle w połączeniu z nazwami polskimi, drugi przeważnie z nazwami obcymi, a trzeci pojawia się głównie w języku potocznym…”
        Jan Grzenia, Uniwersytet Śląski
        Jan Grzenia nie widzi przeszkód, by używać dowolnej z wymienionych form, jeśli da się ją w danym przypadku utworzyć. W szczególności porada ta dotyczyła mieszkańców Poznania.

        • Paweł Pomianek

          Myślę, że zdecydowanie nie możemy trzymać się tej opinii co do nazw mieszkańców, a już szczególnie co do narodów. Po to powstają Słowniki nazw miejscowości i mieszkańców, aby można było sprawdzić utrwalone formy i używać właściwych. Jeśli forma Kostarykańczyk jest uważana za błędną, a Kostarykanin za poprawną, to nie możemy powiedzieć, że ta pierwsza jest równie dobra. Przy czym w przypadku Senegalczyka jest odwrotnie – tutaj niepoprawną formą jest Senegalianin.

  135. Gosia

    Witam, mój problem polega na odmianie nazwiska. Moja nauczycielka nazywa się Monika Goła, czy podziękowanie będę pisać do Moniki Gołej, czy lepiej zostawić nieodmienioną formę nazwiska?

    • Paweł Pomianek

      Nigdy nie wolno zostawiać nieodmiennej formy nazwiska, gdy nie ma to wyraźnych podstaw formalnych. Ale odmiana nie jest oczywista. Trzeba zapytać, jak nazywa się mąż nauczycielki. Jeśli mąż nazywa się Goła wówczas odmienimy dla Moniki Goły, jeśli nazywa się Goły wówczas dla Moniki Gołej. Formy nieodmiennej nie wolno w tym przypadku zastosować. Należy upewnić się co do właściwej odmiany lub tak przeredagować podziękowanie, by użyć w nim formy mianownika: Monika Goła.

      Tutaj znajdzie Pani dokładniejsze omówienie tego tematu.

  136. cudnaaa

    Witam. Mam pytanie z zakresu nazewnictwa podrozdziału w pracy magisterskiej. Czy poprawane jest zdanie: „Szanse wdrożenia outsourcingu na większą skalę” lub „Szanse wdrożena outsourcingu w większym zakresie” ? Mam problem z skonstruowaniem tego podrozdziału, proszę o pomoc 🙂

    • Paweł Pomianek

      To nowomowa lub po prostu język branżowy, więc trudno do końca ocenić jej poprawność. Mogę tylko zwrócić uwagę, że w przypadku zdania drugiego napiszemy raczej: Szanse wdrożenia outsourcingu w szerszym zakresie.
      A dlaczego by nie po prostu: Szanse na szersze wdrożenie outsourcingu? Czy to nie brzmi ładniej?

      • Tomasz Marek

        Ależ to są trzy różne znaczenia! A „szerszy” w kontekście zakresu jest w NKJP zaledwie dwukrotnie częstszy niż „większy”. I czasem „szerszy zakres” bywa używany błędnie, gdy poprawnie byłoby „większy”.

        • Tomasz Marek

          Należy rozróżnić „szersze wdrożenie czegoś” od „(zwykłego) wdrożenia czegoś w innej (np. większej) formie”.

            • Tomasz Marek

              Planujemy wdrożenie WORD-a i EXCEL-a w urzędach powiatowych. Gdy wdrożymy go również w urzędach gminnych, to będzie szersze wdrożenie WORD-a i EXCEL-a.
              Planujemy wdrożenie WORD-a i EXCEL-a w urzędach. Ale zastanawiamy się nad możliwością równoczesnego wdrożenia w tych urzędach całego OFFICE-a. I to będzie wdrożenie szerszego pakietu oprogramowania.

              • Tomasz Marek

                @ p.Pomianek godzina 13:00.
                Przyrząd pomiarowy zapewnia szeroki zakres pomiarów, jeśli mierzy (np.) napięcie stałe i zmienne, prąd stały i zmienny, rezystancję, pojemność, częstotliwość. Przyrząd ma duży zakres pomiaru napięć, gdy mierzy napięcie stałe w zakresie od (np.) 1 mikrowolta do 10 kV. Nigdy zamiennie.

      • Tomasz Marek

        To teraz o outsoursingu.
        Zlecamy szkolenia BHP zewnętrznej firmie.
        „Większa skala” będzie wtedy, gdy zlecać będziemy nie tylko szkolenia w jednym oddziale, ale w centrali i we wszystkich filiach. Będzie to wtedy „outsorsing na większą skalę” – większą, niż pierwotnie planowano.
        „W większym zakresie”, gdy obok szkoleń podstawowych kurs obejmie też szkolenia specjalistyczne w zakresie p.poż. i bezpieczeństwa danych połączone z egzaminem kwalifikacyjnym inspektora (BHP, danych osobowych, p.poż.).
        „W szerszym zakresie”, gdy outsoursingiem obejmiemy też ochronę, catering i usługi księgowe.

  137. Ania Nowak

    Dzień dobry,
    pytanie z zakresu edycji tekstów – jeśli w tekście złożonym kursywą (przytoczenie wypowiedzi) pojawiają się tytuły (tu akurat utworów muzycznych, w innych miejscach składane kursywa) – dla odróżnienia pozostawimy je pismem prostym, bez ujmowania w cudzysłów, prawda?
    Bardzo proszę o odpowiedź, to pilne 🙂

  138. Oliwia

    Witam,
    zastanawia mnie czy forma „stac na kolanach” jest poprawna. (Prosze wybaczyc brak znakow polskich, lecz nie mam aktualnie mozliwosci kozystania z polskiej klawiatury).
    Pozdrawiam

      • Tomasz Marek

        Myślę, że pytanie zasadza się na nieporozumieniu bądź żarcie. P. Oliwia ma zapewne na myśli nadużywaną propagandowo frazę „wstać z kolan”. „Wstawanie z” odnosi się w języku polskim nie do rzeczownika, na którym się stoi, lecz do takiego, który właśnie do stania jest w opozycji, a więc przykładowo do: łóżka (wstać z łóżka – na łóżku z zasady się leży), krzesła (na krześle z zasady się siedzi), a czasem (ostatnio w polityce nagminnie) kolan, na których się z zasady klęczy. Można jeszcze wstać z martwych, bądź z grobu.
        Czy forma „stać na kolanach” jest poprawna? Gramatycznie tak, logicznie nie, skoro na (swoich) kolanach się klęczy. Ale można stać na cudzych kolanach, oczywiście. Można też stać na kolan(k)ach hydraulicznych lub z makaronu, czemu nie. 🙂

  139. Iwona

    Dzień dobry,
    która forma jest poprawna?
    1. Takim dowodem jest zeznanie świadka X i zeznanie świadka Y.
    2. Takim dowodem są zeznanie świadka X i zeznanie świadka Y.

    • Tomasz Marek

      „…Jeśli orzeczenie stoi przed podmiotem szeregowym, to dopuszcza się użycie czasownika w liczbie pojedynczej, pod warunkiem jednak, że nie doprowadzi to do kolizji rodzajowej między podmiotem a orzeczeniem. W praktyce polega to na tym, że liczbę pojedynczą może przyjąć czasownik w czasie teraźniejszym (gdyż wówczas nie „widać” jego rodzaju)…
      Katarzyna Kłosińska, UW”
      Czyli praktyką jest liczba mnoga czasownika, a dopuszczeniem (dla tego zdania) liczba pojedyncza orzeczenia są/jest.
      Czy na pewno (mnogie, bo co najmniej dwa) zeznania są (jednym) dowodem? Taka konstrukcja prowadzi do wniosku, że każde z nich bez drugiego nie jest dowodem; dowód powstaje z kompletu obu zeznań.
      Jeśli tak nie jest, ja bym zdanie przeredagował: „Takimi dowodami są zeznania świadków X i Y”.

  140. D jak dylemat ;-)

    Dzień dobry,

    mam taki dylemat. Do analizy otrzymałam wypowiedzenie wielokrotnie złożone. Składało się ono z 6 wypowiedzeń. Nie pamiętam początku. Końcówka zdania brzmiała:
    (…) kobieta postanowiła wysiąść z pociągu (4), sądząc (5), że dotarła do celu(6) .

    Moje wątpliwości dotyczą wypowiedzeń: 5, 6.
    Czy:
    5- imiesłowowy równoważnik zdania okolicznikowego czasu czy przyczyny?
    6 :5 będzie zd. zł. podrzędnym podmiotowym czy dopełnieniowym?
    Z góry dziękuję za odpowiedzi.

    • Tomasz Marek

      Wysiadła, PONIEWAŻ sądziła. Ta przeróbka imiesłowowego równoważnika zdania „sądząc” wskazuje wyraźnie, że chodzi o przyczynę. O przyczynę pytamy: „dlaczego, z jakiej przyczyny/jakiego powodu, z czego”. Sądzeniu tu jest synonimem myślenia, mniemania (a nie pracy sędziego – osądzania), na co wskazuje dopełnienie: „sądziła, ŻE…”, więc nie ma mowy o czasie.
      „Sądziła, że dotarła do celu”. W tej wersji mamy zdanie podrzędne dopełnieniowe spójnikowe – tako rzecze Jagodziński. Identycznie będzie w Pani wersji z imiesłowowym równoważnikiem zdania „sądząc, że…”.
      Jeśliby chciała Pani na siłę zdania okolicznikowego czasu i podrzędnego podmiotowego, to musiałoby to być coś takiego:
      „…sędzina postanowiła wyjść z gmachu, sądząc tego, kto ją znieważył”.

  141. Piotr

    Dzień dobry,
    Problem, z którym borykam się od jakiegoś czasu to umiejscowienie przydawki, a co się z tym wiąże rozróżnienie między przydawką charakteryzującą a klasyfikującą (gatunkową). Tę pierwszą stawiamy przed wyrazem określanym, a tę drugą po nim. Posłużę się przykładem. Chcę opisać jakie to dobroczynne korzyści mogą się wiązać z częstym konsumowaniem warzyw. Czy w związku z tym w tytule mojego tekstu powinienem napisać „Warzywa – źródło wielu składników o właściwościach prozdrowotnych” czy też „Warzywa – źródło wielu składników o prozdrowotnych właściwościach”? Czy ‘prozdrowotne’ to przydawka charakteryzująca czy klasyfikująca ‘właściwości’?
    Pozdrawiam

    • Tomasz Marek

      Przydawka „prozdrowotna” będzie miała takie znaczenie (charakteryzujące bądź wyodrębniające=klasyfikujące) jakie jej Pan nada, sytuując względem rzeczownika. To tak jak z przydawką „polska” w odniesieniu do poezji. Można napisać: „Przerwa-Tetmajer był luminarzem polskiej poezji”, gdy chcemy zaakcentować „poezję”, a więc że był poetą, albo: „Przerwa-Tetmajer był luminarzem poezji polskiej”, jeśli zależy nam na podkreśleniu polskości jego twórczości.
      W pracy z żywą polszczyzną warto skoncentrować się na akcencie zdaniowym, gdyż on decyduje o frazie, a nie na nazewnictwie gramatycznym, które opisuje stan istniejący; czasem wyjaśnia, ale często odwraca uwagę od rzeczy istotnych ku przyczynkom.
      Z Pańskich intencji przedstawionych w komentarzu („Chcę opisać, jakie to dobroczynne korzyści mogą się wiązać z częstym konsumowaniem warzyw”) wnioskuję, że te korzyści wiążą się „prozdrowotnością”, więc ona ma być akcentowana. Zatem: „…o właściwościach prozdrowotnych”.

      • Piotr

        Dziękuję za wyjaśnienia. Sam zastanawiałem się nad zagadnieniem akcentowania pewnych treści poprzez nadanie im odpowiedniej pozycji w szyku zdania. Pańska porada w tej kwestii pokazała, że błądziłem.

        Pozdrawiam

  142. render

    Witam
    Pan Pomianek napisał kiedyś:
    „Za tydzień od chwili mówienia (napisania) tego, co teraz werbalizuję, to będzie piątek 10 listopada przed godziną dziewiętnastą. Zresztą, generalnie po prostu w piątek 10 listopada.”
    Więc jeśli tak, to jeżeli liczę 7 dób, które wskazują listopad przed godziną dziewiętnastą to nie można odnieść to do całego dnia 10 listopada bo będzie to niepełne 7 dób więc zmieniamy znaczenie słowa tydzień? To ostatnie pytanie odnosnie czasu.

    • render

      Czy nie poprawniej było by uważać, że za tydzień to za 7 dniami, za tymi dniami wliczając trwający dzień a nie liczenie czasu od chwili mówienia?

    • Paweł Pomianek

      https://sjp.pwn.pl/sjp/tydzien;2531530.html
      Kontrowersyjna definicja, czyż nie? I bardzo ograniczona. Nowy słownik poprawnej polszczyzny PWN jest tutaj bardziej otwarty, dodając słowo zwykle. Skopiuję Panu całą definicję, może się przyda, choć nie dotyczy ona tyle kwestii znaczenia samego wyrazu, ile raczej poprawnych użyć (co też w jakiś sposób Pana interesuje):

      tydzień m I, D. tygodnia, C. tygodniowi (nie: tygodniu), lm D. tygodni okres siedmiu dni, zwykle od poniedziałku do niedzieli: Dobry, ciężki, spokojny tydzień. Spędzić tydzień poza domem. W tym, w przyszłym, w ubiegłym tygodniu. Tygodnie upływają, mijają. Wyjechać na tydzień. Co tydzień jeździł na ryby. Dwa razy w tygodniu a. dwa razy na tydzień chodziła na angielski. (Całe) tygodnie spędzała na marzeniach. (Całymi) tygodniami opalała się i pływała. Na tydzień przed a. tydzień przed wyjazdem pojawiły się nieoczekiwane trudności. Tydzień temu a. przed tygodniem wyszła za mąż. Od tygodnia jest szczęśliwą mężatką. Za tydzień wyjeżdżają w podróż poślubną. · Błędne w zn. ‚w ciągu tygodnia’. Np.: Taki sweter można zrobić za tydzień, poprawnie: w ciągu tygodnia. T. czegoś: Tydzień urlopu. Tydzień ciężkiej pracy. pot. W tygodniu (nie: na tygodniu) w ciągu dni powszednich, nie w czasie weekendu: Wpadnę do ciebie w tygodniu. · Niepoprawnie w połączeniu: tydzień czasu, poprawnie: tydzień.

      • Tomasz Marek

        Ja w kwestii formalnej. NSPP podaje w definicji „zwykle”, które Panu wydaje się rozszerzeniem def. z SJP PWN. Tymczasem tak nie jest; def. SJP PWN zawiera człon „też”, który po prostu podaje drugie znaczenie tygodnia. W moim odczuciu takie rozdzielenie na DWA znaczenia jest właściwsze.
        Cytuję def. z SJP PWN:
        „tydzień «część miesiąca licząca siedem dni, od poniedziałku do niedzieli; też: każdy okres liczący siedem dni» ”
        Tak więc def. z SJP PWN nie jest bardziej ograniczona niż ta z NSPP – przeciwnie, jest dokładniejsza.

        • Paweł Pomianek

          Potraktowałem definicję z SJP PWN jako podanie dwóch różnych znaczeń, z których to pierwsze miałoby być odpowiednikiem definicji z NSPP. Moją nieścisłość mogę tutaj zrzucić jedynie na pośpiech spowodowany chronicznym brakiem czasu w ostatnich – nomen omen – tygodniach. Dziękuję za zwrócenie uwagi.

          PS Ciekawe czy w systemie p. Rendera określenie w ostatnich tygodniach też ma przypisaną jakąś określoną liczbę dni 😉

          • Opol

            Jeśli będziemy wiedzieć ile tygodni to ostatnie tygodnie to można to policzyć.
            Jeszcze odnośnie tygodnia czy poprawnym jest mówić za tydzień w piątek, za dwa tygodnie w piątek, za trzy tygodnie w piątek…? Jeśli mówię to w inny dzień niż piątek, od którego dnia liczyć tygodnie od dnia, w którym to mówię i doprecyzowuję o jaki dzień chodzi, czy od najbliższego piątku? A może niema to znaczenia.

  143. Jan

    Witam,
    w woj. małopolskim jest miejscowość o nazwie „Klucze” i w związku z tym mam pytanie:
    czy poprawna jest forma: „Jestem z Klucz” czy „Jestem z Kluczy”, czy też „Jestem z Kluczów”?

  144. Tomasz Marek

    Jaki przypadek ma mieć dopełnienie po „zdziwił się”?
    „Jan zdziwił się liczbie gości” czy „Jan zdziwił się liczbą gości”?
    Bo po „dziwił się” raczej celownik (liczbie).
    Jest też cytat z „Lalki”: „Gospodarz trochę zdziwił się gotowości Wokulskiego…”, w którym ładniejszą(?) dla mnie formą byłaby: „Gospodarz trochę zdziwił się gotowością Wokulskiego…”.

    • Paweł Pomianek

      Intuicyjnie zgodziłbym się niewątpliwie z Panem: dziwił się liczbie gości; zdziwił się liczbą gości. Sprawdzam w nielubianym przez Pana NSPP, który potwierdza tok naszego myślenia: ktoś zdziwił się czymś: Zdziwił się przyjazdem ojca.

      Zdaniem z Lalki bym się nie sugerował. Nie zdziwiłbym się, gdyby okazało się, że kiedyś taka forma była dopuszczalna lub nawet obowiązująca.

    • Tomasz Marek

      Tak, na pewno; wszystkie rzeczowniki w polszczyźnie są odmienne.
      A jak, to rzecz nie do rozstrzygnięcia, bo nie tylko reguły gramatyczne o tym decydują, ale i zwyczaje lokalne, zaszłości historyczne. Można domniemywać, że albo byłoby jak z odmianą nazw miejscowości z końcówką -szyn (np. Cieszyn, D: Cieszyna), albo jak z tą jedyną spośród obecnych w wykazie miejscowości polskich, która ma końcówkę -szym: Straszym (D: Straszymia). Nazwy miejscowości z końcówką -rzym odmienia się różnie: albo twardo (D: -rzyma – jak wszystkie rzeczowniki pospolite z tą końcówką, np. olbrzym), albo miękko (D: -rzymia, jak Torzym, Mierzym, Borzym). Jest też miejscowość o nazwie Rzym, która odmienia się jak stolica Włoch (D: Rzymu).
      W nazwie Lepszym ze względu na spółgłoskę „p” przed końcówką -szym obstawiałbym 2:1 D: Lepszyma.

  145. Darek

    Dzień dobry,
    czy sformułowanie „ukończył studia co najmniej pierwszego stopnia”
    jest prawidłowe ? Wiadomo że przesłanie mówi o studiach pierwszego lub drugiego stopnia ale czy użycie „co najmniej” nie sugeruje występowania również niższej wartości,
    której w tym wypadku nie ma ( np. studia 0 stopnia 😉 ) ?

    • Tomasz Marek

      A ja w zasadzie zgadzam się z p. Darkiem. Nie pierwszy raz (niedawno było to „przeciwdziałanie pojawianiu się wypadków”) obserwuję tendencję do nadmiarowości w wypowiedziach. Jeśli pierwszy stopień studiów (cokolwiek to jest) jest najniższym ze stopni, wystarczy powiedzieć „ukończył studia” lub – jeśli chcemy podkreślić, że nieważny jest stopień (?) – „ukończył studia dowolnego stopnia”.

    • Paweł Pomianek

      ukończył studia dowolnego stopnia
      Tak, to zdecydowanie bardziej szczęśliwe. Choć przyznam, że nadal trudno mi powiedzieć, czy z tym wyjściowym sformułowaniem jest problem. Jakiś zgrzyt logiczny jest. Ale czy też i błąd językowy (wiadomo, że język nie wszędzie jest w pełni logiczny)?

  146. Jakub

    Jak się po polsku mówi na ludzi, którzy idą za kimś kto prowadzi? Czy jest na takich ludzi odpowiedni rzeczownik, który będzie związany z podążaniem, marszem, chodzeniem za kimś, coś jak „follower” w języku angielskim (i wykluczam tu wszystkie rzeczowniki nie związanie z czynnością chodzenia czyli związane z wiarą, przynależnością do grupy, uczepianiem się kogoś etc.)?

    • Paweł Pomianek

      Proponuję jeszcze rozszerzyć, rozpisać pytanie. Jakieś przykładowe polskie zdania, w których chciałby Pan tego rzeczownika użyć. Często jest tak, że w danym języku nie ma odpowiedniego wyrazu i wtedy w tłumaczeniu trzeba rozpisywać na kilka wyrazów albo użyć słowa niedoskonale oddającego znaczenie i sporządzić przypis tłumacza, jakie sensy były w tym miejscu w oryginale. W zestawieniu z angielskim czy łaciną polski zdecydowanie NIE jest językiem zwięzłym.

      • Jakub

        Chodzi o rzeczownik, który będzie można użyć jako nazwę marki. Wycieczka, pielgrzymka, atak wojska są doskonałym przykładem kontekstu. Osoba która wycieczkę / pielgrzymkę / armię prowadzi jest liderem, przewodnikiem. Czy jest rzeczownik, którym jednoznacznie można określić osobę, która za kimś taki fizycznie podąża, idzie, kroczy? Przymiotnikowe formy (jak np. podążający) mi nie pasują bo trudno na czymś takim zbudować markę.
        Zawsze wydawało mi się, że jest to prosty powszechny wyraz ale chyba za długo mieszkam za granicą. Nikt z moich znajomych nie może tego wyczarować. Wychodzi na to, że każdy ma z tym trudność i chyba będę się musiał obejść smakiem.

  147. Katarzyna

    Takie mam rozterki – dostałam mejle marketingowe, w których zwrot jest tylko per Pan, jakby firma nie liczyła się z tym, że odbiorcami ich treści może być kobieta. Mnie to bardzo razi. Czy słusznie? Zapisałam się na newsletter (serwis dla każdego, czyli konsumencki nota-bene;-) ) i dostaję potwierdzenie: Panie Friendzie, (…) w związku z tym otrzymuje PAN kod zniżkowy …. .
    Przecież można napisać, skoro już firma nie zbiera imion do newslettera, i go nie personalizuje: Szanowna Pani/Szanowny Panie.
    Co Państwo o tym sądzą?

    • Paweł Pomianek

      Mnie się wydaje, że firma właśnie personalizuje maile na Pan, Pani, a Friend to po prostu pan (spełnia cechy nazwy męskiej) i tak automat to zinterpretował. Myślę, że powinna w tej sytuacji istnieć w systemie możliwość wyboru płci, co rozwiązałoby tego typu problemy.

  148. Wojtek

    Dzień dobry,
    Mam pytanie, jak poprawnie napisać słowo „cyberekonomia”. Ponieważ w książce B. Gregor, M. Stawiszyński, pt. „E-commerce” napisane jest łącznie, zaś program Word oraz google podaje oddzielnie (cyber ekonomia)?

    • Tomasz Marek

      Word nie podaje pisowni rozdzielnej za poprawną – on zaledwie sygnalizuje, że zna słowo „ekonomia” a nie zna słowa „cybereknomia”. Słowa „cyber” też w wordowskim tezaurusie nie ma – przynajmniej w moim.

  149. Zakłopotana

    Witam!
    Wdałam się dzisiaj w dyskusję i naprawdę już nie wiem, co jest poprawne.
    Całe zdanie brzmi „Działalność prewencyjna polega na przeciwdziałaniu pojawiania się wypadków ubezpieczeniowych (…)”
    Instynktownie forma „przeciwdziałaniu pojawiania się” brzmi poprawnie, a jednak wydaje mi się że skoro przeciwdziałam komuś, czemuś, to również tutaj rzeczownik „pojawianie się” powinien wystąpić w celowniku, a więc poprawnie byłoby „przeciwdziałaniu pojawianiu się”.
    Ktoś powiedział mi, że pojawianie się przez pochodzenie od czasownika odmienia się inaczej, a potem, że wyrazy te „pełnią inną funkcję w zdaniu”, i naprawdę tego już nie rozumiem, stąd byłabym niezmiernie wdzięczna za rozwianie moich wątpliwości.
    Z góry dziękuję za pomoc!

    • Tomasz Marek

      W Pani zdaniu orzeczeniem jest „polega na”, a rzeczownik „przeciwdziałanie” jest dopełnieniem dalszym przyimkowym („Gramatyka” Jagodzińskiego, pozycja 19 – „na+Msc”: „Jan polegał na przyjaciołach”).
      W omawianym zdaniu występują jednak dwa dopełnienia, co stwarza problem gramatyczny, tym trudniejszy, że kombinacji z „na+Msc + ?” „Gramatyka” Jagodzińskiego nie przewiduje.
      Spróbuję poradzić sobie z nim własnymi siłami, ale proszę p.Pomianka o zatwierdzenie lub skorygowanie odpowiedzi.
      „Działalność prewencyjna polega na przeciwdziałaniu pojawianiu się wypadków ubezpieczeniowych (…)” jest bezsprzecznie poprawną wersją. Analogiem jest „Projekt ustawy o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy” – przyjęty ostatnio dokument rządowy. Czy poprawna może być wersja: „Działalność prewencyjna polega na przeciwdziałaniu pojawiania się wypadków ubezpieczeniowych (…)”? Moim zdaniem nie. Poprawna mogłaby być ewentualnie taka: „Działalność prewencyjna polega na przeciwdziałaniu pojawiania się wypadkom ubezpieczeniowym (…)”, ale wymaga ona bardzo specyficznego rozwinięcia, by zachować poprawność. A i tak lepiej byłoby dokonać przestawienia dopełnień: „Działalność prewencyjna polega na przeciwdziałaniu wypadkom ubezpieczeniowym pojawiania się (…)”.
      A tak w ogóle – czy tego „pojawiania” nie można wykreślić? Dla mnie to nowomowa. Czy są wypadki, które się nie pojawiły?

        • Zakłopotana

          Cytat, skoro już o tym mowa, pochodzi z mojego podręcznika akademickiego – występował tam w niepoprawnej wersji (nie był to jednak pierwszy raz, gdy polszczyzna w nim zawiodła).
          Dziękuję za odpowiedź! Naprawdę bardzo mi pomogła!

  150. Bożena

    Mamy na zdjęciu kilka osób. Opisujemy jedną z nich i zadaniem czytelnika jest odgadnąć o kogo chodzi. Zadajemy pytanie. Jak powinniśmy je zapisać?

    a) Kto wie, która to [osoba]?
    b) Kto wie która to [osoba]?

    Dziękuję 🙂

  151. opol

    Witam

    Mam takie pytanie jeśli mówię za tydzień będzie też ten program tv, po zakończeniu programu to liczę 24 h siedem razy wiec będzie już koniec programu. Czy mam rozumieć za tydzień od chwili rozpoczęcia programu w danym dniu mimo, iż program się już skończył, jak to jest?

    Pozdrawiam

      • Jendrej

        Nie jestem pan Pomianek, ale napiszę, co myślę.
        Słowo „tydzień” można rozumieć jako 7 dni albo 7 dób. W tym zdaniu użyte jest znaczenie pierwsze. Powtórka programu będzie jutro, a następny odcinek za tydzień. O tej samej godzinie, co dziś.
        Jeśli użylibyśmy wyrażeniu „za tydzień” w znaczeniu „za 7 dób”, to rzeczywiście chodziłoby o to, że trzeba odliczyć równe 168 godzin, ale nikt tak nie powinien zrozumieć przytoczonego zdania w ten sposób.

        • opol

          Jasne.
          Tyle, że dlaczego nie liczyć tygodnia od chwili rozpoczęcia programu, można tak pomyśleć i tyle(czas można odczuwać subiektywnie, abstrakcja dla czasu)? Można przyjmować różne punkty czasowe od, których liczę np. tydzień, a Jendrej piszesz o powszechnym użyciu, które się utrwaliło(bo dlaczego zawsze liczyć czas od chwili mówienia?).

        • render

          Więc co to znaczy dzień? Od świtu do zmierzchu
          Mi się wydaje, że za siedem dni to mniej więcej za 7 dób, bo dzień to doba.
          Proszę o komentarz.

        • render

          Proszę jeszcze o komentarz, nie piszę maila do Pana, Panie Pomianek, pytam na forum. Czy to co Pan Jendrej napisał jest OK? Jak to jest z tym tygodniem, w kontekście powiedzenia na końcu programu TV, który jest co tydzień, do zobaczenia za tydzień, następny program za tydzień? Powiem szczerze, że męczą mnie te określenia i generalnie mam tego dość, ale jakos nie umiem odpuścić, proszę wybaczyć?

  152. Ewka

    Witam. Mam dylemat. Jak poprawie zapisać to zdanie:

    „Postanowił jeszcze przez jakiś czas pograć kochającego męża, zanim wyjdzie z niego diabeł wcielony.”

    czy

    „Postanowił jeszcze przez jakiś czas pograć kochającego męża, zanim nie wyjdzie z niego diabeł wcielony.”

    I jeszcze jedno pytanie. Jakby to wyglądało w przypadku, gdyby „zanim” zastąpiło słowo „dopóki”? Czymś się to różni?

    • Tomasz Marek

      Pani Ewko!
      Po pierwsze „pograć” nie można kogoś (wyjątkiem jest twórczość muzyczna: „pograć Bacha”, czyli ‘grać muzykę Bacha’). Kogoś lub coś (w sensie aktorskim) można „grać” lub „zagrać”. A w starannej polszczyźnie napiszemy: „[za]grać [czyjąś] rolę”.
      Po drugie – zestawienie „grać jakiś czas” z „zanim” zgrzyta nadmiarem okoliczników czasu.
      Po trzecie – napisałbym „…grać rolę kochającego męża, zanim…”, lecz nie „wyjdzie diabeł wcielony”! „Diabeł wcielony” jest stosowany z czasownikiem „wyjść” jedynie w bardzo rzadkim stałym związku frazeologicznym „z [kogoś] wyszedł diabeł wcielony”. Modyfikacja czasu („wyjdzie”) lub inne zmiany prowadzą do błędu. Należy zatem użyć innego określenia, np. „okaże się [kimś/czymś]/okaże się, że jest [kimś/czymś]”.
      Po czwarte – konstrukcja z przeczeniem („zanim NIE wyjdzie”) jest uważana za rusycyzm.
      Po piąte – „dopóki” w starannej mowie zestawia się z „dopóty”: „dopóty A, dopóki [nie] B” albo z przeczeniem: „A, dopóki nie B”. Przy braku przeczenia stosowany jest szyk odwrócony: „dopóki A, [to] B”.

  153. Opol

    Witam

    Określenie za tydzień w czwartek skąd się wzięło, jak rozumieć? 7 dni od czwartku bieżącego tygodnia jako za tydzień, czy, że za tydzień jako 7 dni od dzisiaj i czwartek to wskazanie dokładnego dnia? Podobnie za dwa i tak dalej tygodnie.

  154. Andrzej

    Przeglądając mapy znalazłem rzekę Wierzycę i kilkadziesiąt kilometrów dalej miejscowość Wieżyce,
    Jak wdać jedno piszemy przez „rz” a drugie przez „ż”
    Moje pytanie brzmi – z czego wnika różnica pisowni?

    • Tomasz Marek

      Miejscowość Wieżyca (Wieżyce to część wioski Skrzynka w Małopolsce) wzięła nazwę od pobliskiej góry (Wikipedia) o tej samej nazwie. Narzuca się skojarzenie z „wieżą”, ale brak na to dowodów.
      Nazwa rzeki pisze się przez „rz”, pochodzi ona bowiem od starszej „Werysa/Werisa”, czyli kiedyś zawierała „miękkie r”, które później (po XIII w.) przeszło w „r szczelinowe” i ostatecznie (od ok. XVI w.) jest zapisywane jako „rz”, a od XVII w. wymawiane jako [ż]. Wg Wikipedii nazwa pochodzi od słowa „ver” – ‚wilgoć’ i przyrostka „issa” – typowego dla języka Wenedów przybyłych na te tereny w II w. p.n.e. Po raz pierwszy nazwa rzeki Verissa pojawiła się w dokumentach w XII wieku.

  155. Opol

    Witam

    Określenie czasu tydzień pracy może oznaczać mniej niż 7 dni? Tydzień to 7 dni. Mówi się nie ma co do końca tygodnia, w pracy. Mam pewną nieścisłość tych określeń.

    Pozdrawiam

    • Tomasz Marek

      Tak jak dzień roboczy nie ma 24 h, miesiąc pracy nie ma 28 (29), 30, ani 31 dni, tak i tydzień roboczy nie liczy sobie (z reguły) 7 dni. Sprawy te regulują regulaminy przedsiębiorstw i Kodeks Pracy i nie mają one związku z językiem polskim od strony poprawnościowej.

      • Opol

        Ok. Czyli jak mówię nie ma mnie do końca tygodnia, to należy to rozumieć do niedzieli czy do piątku pracowniczego? Chodzi mi o jakąś ścisłość językową.

        • Paweł Pomianek

          Ja na przykład, gdy mówię do końca tygodnia, to mam na myśli do soboty, ponieważ – co wyraża również kalendarz na stronie – tydzień zaczyna się wg mnie pierwszego dnia tygodnia, czyli w niedzielę. Generalnie o wszystkim decyduje tutaj kontekst.

          • Opol

            Mam rozumieć, że kontekst mówi o tym czy jest to tydzień pracy = 5 dni itp. A czy język polski nie jest odporny na kontekst i dosłownie mówi, że tydzień to 7 dni? Dzień 24 h a nie jako dzień pracy = 8 h?

            • Tomasz Marek

              Zapytał Pan wprost o „tydzień pracy”, więc wskazałem na Kodeks Pracy i regulaminy. Gdyby pytał Pan o tydzień jako taki, odpowiedź byłaby inna. A kontekst wypowiedzi jest (w każdym trybie komunikacji, a więc i w każdym języku) rzeczywiście istotny, bo upraszcza komunikację, wiele uściśleń czyniąc zbędnymi.

  156. Jack Daniels

    Witam!

    Jestem redaktorem naczelnym portalu pokerowego i od dłuższego czasu sen z oczu spędza mi i moim kolegom odmiana nazwiska jednego z najlepszych graczy na świecie. Nazywa się on Phil Ivey (polska potoczna wymowa to Phil „Ajwi”) i jego nazwisko jest wiecznym powodem naszych redakcyjnych rozmów i sporów.

    http://www.jezykowedylematy.pl/2010/10/nazwiska-obce-kiedy-stawiamy-apostrof/

    Według powyższego tekstu powinno używać się odmiany takiej, jak w przypadku nazwiska Kennedy (samogłoska na końcu nazwiska). Jestem jednak osobiście zwolennikiem odmiany, jak w przypadku nazwiska Disney. Dlaczego? Otóż (przynajmniej potocznie, ale za to od wielu lat) w Polsce mówi się np. o wygranych Phila „Ajweja”, a nie Phila „Ajwiejego” (OMG, koszmar!). Gra się też z Philem „Ajwejem”…

    Oczywiście nasz problem z tym nazwiskiem może być efektem naszej złej odmiany samego nazwiska, nad czym się również zastanawiamy od jakiegoś czasu… Prosimy o pomoc!

    • Tomasz Marek

      A czemu „Ajwiejego” a nie po prostu (przez analogię do przywołanego Kennedy’ego) „Ajwiego” (Ivey’ego)?

  157. Ania

    Dzień dobry,

    chciałabym zapytać, czy poprawne są sformułowania typu:
    „Podstawiając liczbę do równania, otrzymuje się wynik… ”
    lub
    „Całkując równanie, przenosi się niewiadomą na drugą stronę…”, itp.

    Jeśli są to poprawne zdania (jeśli można łączyć takie formy imiesłowów/czasowników), to czy przecinek jest umieszczony poprawnie, czy powinno go nie być?

    A może jedyne poprawne formy tych zdań to:
    „Podstawiając liczbę do równania, otrzymujemy wynik…”
    „Całkując równanie, przenosimy niewiadomą na drugą stronę…”
    lub inaczej:
    „Po podstawieniu liczby do równania, otrzymuje się wynik…”
    „Przy całkowaniu równania, przenosi się niewiadomą na drugą stronę…”

    I znów – co z przecinkiem?
    Dodam, że chodzi o naukowy tekst (dlatego nie bardzo pasuje mi forma „otrzymujemy”, „przenosimy”, ale może się mylę?).

    Dziękuję i pozdrawiam,

    Ania

    • Tomasz Marek

      Szanowna Pani,
      poprawność wypowiedzeń zawierających imiesłowowe równoważniki zdań, jest – o dziwo – wciąż przedmiotem dociekań językoznawców. Obecnie literaturę przedmiotu zdominowało podejście prof. Jadackiej. Jest ono bardzo restrykcyjne; duża liczba zakwestionowanych przez nią konstrukcji zawierających imiesłowowy równoważnik zdania nie jest dyskwalifikowana przez czołowych gramatyków, zwłaszcza ze starszej szkoły. Dodam też, że imiesłowowe równoważniki zdań są w języku polskim formą żywą, to znaczy wciąż rozwijaną i (różnie) ocenianą przez normatywistów.

      Właściwe używanie równoważników imiesłowowych określają dwie ogólne reguły poprawnościowe (Markowski, NSPP):
      1. wspólny podmiot mianownikowy (wyrażony wprost lub pośrednio, przez właściwy morfem słowa osobowego), wskazujący wykonawcę czynności, o którym mowa w obu częściach zdania złożonego;
      2. zachowanie określonej relacji czasowej między czynnością wyrażoną formą imiesłowu i działaniem oznaczanym przez orzeczenie:
      a) imiesłów współczesny wskazuje zawsze czynność równoczesną z czynnością (przeszłą lub teraźniejszą) zdania głównego;
      b) imiesłów uprzedni sygnalizuje zawsze czynność przeszłą, wcześniejszą niż czynność (również przeszła) zdania głównego.

      Poniżej będę prezentował stanowisko prof. Jadackiej.

      Zdanie:
      „Podstawiając liczbę do równania, otrzymuje się wynik… ”
      nie spełnia warunku zachowania relacji czasowych między konstrukcją imiesłowową a zdaniem głównym. W czasie długiego podstawiania („Podstawiając” mówi o pewnym czasie trwania tej czynności) nie otrzymuje się wyniku, lecz dopiero po. Zapewne zdanie powyższe w wersji poprawionej:
      „„Podstawiwszy liczbę do równania, otrzymuje się wynik… ”
      nie zasłużyłoby na ten zarzut. Tu kolejność czasowa jest zachowana – najpierw się podstawia, a potem otrzymuje wynik.
      Wersja:
      „Podstawiając liczbę do równania, otrzymujemy wynik…”
      spotyka się z takim samym zarzutem.
      Wersja bez imiesłowowego równoważnika zdania:
      „Po podstawieniu liczby do równania otrzymuje się wynik…”
      jest bez zarzutu (oczywiście bez przecinka).
      W dyskusji o poprawności zdania:
      „Całkując równanie, przenosi się niewiadomą na drugą stronę…”
      prof. Jadacka zapytałaby, „czy przenoszenie ma miejsce w czasie całkowania”. O ile mi wiadomo, w opisie działań matematycznych nie chodzi o czas w ogóle, stąd o zasadność takiego użycia imiesłowowego równoważnika zdania czasowego proszę pytać matematyka (autora).
      Zdanie:
      „Przy całkowaniu równania przenosi się niewiadomą na drugą stronę…”
      jest gramatycznie bez zarzutu (oczywiście bez przecinka). Merytorycznie nie czuję się na siłach dyskutować, czy nie lepsza byłaby inna forma, np.:
      „Podczas całkowania…”,
      „Przy całkowaniu równania należy przenieść…”,
      „Po scałkowaniu równania należy przenieść…”,
      która usunie wątpliwości w zakresie wzajemnej korelacji czasowej całkowania i przenoszenia.

  158. Jakiś idiota z internetu

    Witam, jestem w trakcie „pisania książki” i mam problem z pewną sprawą. Jak napisać treść emailu/listu w książce? Napisać go kursywą, od nowego akapitu, z półpałzą?

    • Paweł Pomianek

      Z półpauzą to nie, chyba że jest przez kogoś głośno odczytywany, wtedy jak najbardziej. Można kursywą, można w cudzysłowie, można jakoś graficznie wyodrębnić. Można połączyć też to wszystko ze sobą. Kwestia konwencji. I po części też osoby składającej tekst przed drukiem, bo różne wydawnictwa mają różne preferencje w tych kwestiach.

  159. janusz malazdrewicz

    Dzień dobry Panie Pawle,
    czy słowo ” utrzymanie czystośći” na aleji ogrodowej w regulaminie działkowym oznacza też koszenie trawy na tej aleji? Moim zdaniem utrzymanie czystości to np.zbieranie smieci,butelek ,puszek itp a koszenie trawy to co innego. Ale zarząd domaga się tez koszenia trawy mówiąc że w słowie utrzymanie czystosci mieści się też koszenie trawy .Ja uważam że oba słowa znaczą co innego i nie mozna ich łączyć.
    Dziękuję z góry za odpowiedż w imieniu wielu działkowców mających ten sam problem.

    • Paweł Pomianek

      Panie Januszu,

      niestety nie jest to stricte problem językowy i nie jesteśmy w stanie rozstrzygnąć go tutaj 🙁 Może jest jakiś regulamin, do którego trzeba się odnieść. A może trzeba pogrzebać w przepisach prawnych. Bazując na samych znaczeniach wyrazów w polszczyźnie, nie jesteśmy w stanie tego rozstrzygnąć.

  160. Julia

    Jezeli zapisuje mysli bohatera w opowiadaniu i cale zdanie sklada sie tylko z jego mysli to ktory zapis jest poprawny:
    „Powinienem jej powiedziec”?
    czy
    „Powinienem jej powiedziec?”

      • Tomasz Marek

        A właśnie że nie:
        „Jeśli cytat funkcjonuje jako końcowa część zdania, to powinien być zamknięty kropką, umieszczoną po cudzysłowie. Przed cudzysłowem może się znaleźć pytajnik, wykrzyknik, wielokropek lub kombinacja tych znaków, ale nie zwykła kropka. A zatem:

        Powiedział: „Znasz go?”.
        Powiedział: „Uważaj!”.
        Powiedział: „No, no…”.
        Powiedział: „Wystarczy”.

        Jeśli natomiast całe samodzielne zdanie jest zamknięte w cudzysłowie, przy czym przed zamykającym cudzysłowem stoi pytajnik, wykrzyknik lub wielokropek, to po cudzysłowie kropki już nie stawiamy, np.:

        „Znasz go?”
        „Uważaj!”
        „No, no…”
        „Wystarczy”

        – Mirosław Bańko, PWN”

        • Paweł Pomianek

          W tych kwestiach są w ogóle różne szkoły. Na polonistykach na różnych uniwersytetach uczą inaczej. Ja twardo trzymam się poglądu, że cudzysłów nie jest znakiem, który może kończyć zdanie.

        • Paweł Pomianek

          Zachęcony prywatnie przez p. Tomasza Marka, dorzucam jeszcze kilka zdań, by być lepiej zrozumiany i by jednoznacznie wskazać p. Julii, że w tych kwestiach trudno wskazać jedno dogmatyczne rozwiązanie.

          Jest to wg mnie jedna z tych spraw graficznych, w których można mieć różne poglądy. Trzeba tylko stosować tę lub inną metodologię konsekwentnie. Jeśli ma Pan za sobą autorytet prof. Bańki, to wydaje mi się to nieproblematyczne. Studiując na KUL teologię i polonistykę, musiałem stosować obydwa systemy. W pismach teologicznych, w encyklikach i Piśmie Świętym konsekwentnie nie stosuje się po cudzysłowie kropki, jeśli poprzedza go pytajnik. Tak też robiono np. na polonistyce w Rzeszowie i moim znajomi spierali się zawsze o to ze mną.

          Dlaczego jestem za kropką po cudzysłowie? Właściwie tylko dlatego: cudzysłów nie powinien stać na końcu zdania. Zamknięcie go kropką jest i logiczne, i estetyczne. Parę lat temu zdziwiłem się nawet, że jest to skodyfikowane, znajdując to w jakichś regułach interpunkcyjnych w wydawnictwie PWN. Przy czym chyba w ogóle nie znałem rozróżnienia zastosowanego przez Bańkę, na które – gdyby taka była wola autora – byłbym gotów przystać. Generalnie albo ktoś powiela znak interpunkcyjny po cudzysłowie, albo nie. Ja jestem zwolennikiem powielania.