Zadaj pytanie

Zadaj swoje pytanieJeśli masz jakiś językowy dylemat i chcesz zadać nam pytanie, wyślij e-mail na adres: pjpomianek[tutaj-wiadomy-znak]gmail.com

Pytanie możesz również zostawić w poniższym komentarzu, jeśli życzysz sobie, by inni użytkownicy mogli je przeczytać.

Na część pytań odpowiemy mailowo, najciekawsze kwestie poruszymy w notkach na blogu.


2 228 odpowiedzi do „Zadaj pytanie”

  1. Anna

    Dzień dobry, chciałabym zapytać o to, gdzie postawić odnośnik do przypisu. Zastanawiam mnie bowiem, czy jeśli jakiś fragment tekstu, parę zdań, do tego przypisu się odnosi (na przykład streszczam opisany w danym tekście eksperyment), to czy odnośnik powinien pojawić się przy ostatnim zdaniu, czy może przy pierwszym? Pozdrawiam serdecznie

      • Anna

        Serdecznie dziękuję za szybką odpowiedź! Tak też przypuszczałam. A jeśli jeszcze mogę zapytać, czy aby nie mnożyć przypisów w sytuacji, w której w dwóch-trzech zdaniach albo akapicie powtarzają się cytaty z tego samego źródła – np. Ale to nie wszystko, jak pisała Amanda, „jeszcze wczoraj byliśmy w stanie zrobić znacznie więcej”. Jednak teraz „życie ulega coraz większej dezintegracji”, a ponieważ nie każdy umie nadążyć za tempem zmieniającego się świata, „nie każdy może funkcjonować w rzeczywistości 'bez wspomagaczy'” – można przy pierwszym cytacie napisać: Te i dwa następne cytaty z tego samego źródła, albo dodać tylko jeden przypis na samym końcu?
        Przepraszam i dziękuję!

  2. Sylwia

    Dzień dobry!
    Czy jeśli decyduję się w książce popularnonaukowej dialogi i wypowiedzi ustne umieszczać w cudzysłowie, tak jak wszystkie inne cytaty, czy należy dłuższe takie wypowiedzi wyróżniać blokowo?
    Pytam, gdyż w wielu książkach spotkałam się z tym, że redakcja takich dłuższych wypowiedzi ustnych bohaterów, z którymi w podróży spotyka się autor, nie wyróżniała (wyróżniano jedynie cytaty z książek, czasopism itp.).
    Pozdrawiam 🙂

    • Paweł Pomianek

      Pani Sylwio,
      na początku chcę Panią bardzo przeprosić, bo już bardzo długo czeka Pani na odpowiedź na swoje pytanie – zadane 15 dni temu. Normalnie staram się odpowiadać do 7 dni, ale gdy odpowiedzi muszę poszukać w literaturze fachowej, czasem mi się to przesuwa. Ostatnio mam bardzo dużo dodatkowej pracy i stąd, choć na inne pytania na bieżąco odpowiadam, Pani pytanie odsuwam i odsuwam. W planie na wczorajszy dzień miałem udzielenie w końcu odpowiedzi, ale czas i inne obowiązki znowu mnie pokonały. Dziękuję, że tak spokojnie zadaje Pani to pytanie ponownie (tym razem już tylko jako jedno z trzech), cieszę się, że to wszystko jeszcze się nie przedawniło i odpisanie Pani ciągle ma sens.
      By udzielić kompetentnej odpowiedzi, chciałem zajrzeć do Jak pisać i redagować Wolańskich. Zacytuję Pani fragmenty, z których wynika dość jasno, że wszystkie dłuższe cytaty należy wyróżniać blokowo. Pod Pani pytaniem zadanym wcześniej odniosę się do pozostałych części Pani pytania:

      Dłuższe, co najmniej kilkuwierszowe, a tym bardziej kilkuakapitowe cytaty powinny stanowić fragmenty wydzielone z tekstu głównego (oddzielone od góry i od dołu światłem). Tak wydzielonych graficznie cytatów nie ujmuje się w cudzysłowy.
      (…)
      We wciętym cytacie nie stosuje się już wcięć akapitowych. W przypadku wciętych cytatów, liczących więcej niż jeden akapit, końce poszczególnych ustępów powinny być sygnalizowane przez wyraźnie krótsze od standardowego wiersze końcowe.
      (…)
      W obrębie całej publikacji należy stosować konsekwentnie jednolity sposób oznaczania krótszych i dłuższych cytatów.

      Pomysł o umieszczaniu dialogów w cudzysłowach uważam za zły, ale do tego odniosę się pod Pani poprzednim pytaniem, gdzie poruszyła Pani tę kwestię bardziej szczegółowo.

      EDIT: Pani Sylwio, to co Pani przytoczyłem wyżej, nie dotyczy wypowiedzi ustnych, tylko cytatów tekstów z innych dzieł. Odpowiedź na Pani pytanie jest więc inna – faktycznie ma Pani rację. Jeśli chodzi Pani o wypowiedzi osób, z którymi spotyka się bezpośrednio autor, to nie można ich nazwać cytatami. Więcej o tym w odpowiedzi na pytanie z 16.03.

  3. Marek

    Witam, pytanie odnośnie zdania:

    „Nurt, który pojawił się w wieku XVII, w następujących stuleciach swym wpływem zdominował dzieje Europy i świata.”

    Mam problem z przecinkiem przed „w następujących”.

    Z jednej strony zawsze dajemy przecinek przed zdaniem podrzędnym. Z drugiej zaś strony nie dajemy przecinka przed wyrażeniem przyimkowym. Czy coś źle rozumiem? Jeśli nie, to jak pogodzić te dwie pozornie konfliktujące ze sobą reguły?

    Dziękuję.

    • Paweł Pomianek

      Ten przecinek jest potrzebny. Z wyrażeniem przyimkowym to przede wszystkim bywa tak, że przecinek możemy opuścić, gdy ono rozpoczyna wtrącenie. Domknięcie wtrącenia przecinkiem jest obligatoryjne.

  4. Tomek

    Dzień dobry!
    Czy w tekście (tłumaczonym, popularnonaukowym) wstawki tłumacza można dodawać w nawiasie kwadratowym (nie przypisie) i bez dodania adnotacji „przyp. tłum.”, a w miejscu (cytacie), w którym w nawiasie kwadratowym jest dodane słowo, napisać „przyp. aut.”?

      • Tomek

        Chodzi mi na przykład o taką sytuację:
        Wstawka tłumacza w nawiasie kwadratowym (w cytowanym tekście): „Kiedy rozważymy te dane w odniesieniu do kwestii krążenia i wyobrazimy sobie, że prawdopodobnie 10 lub 15 galonów [38–57 litrów],…”
        Wstawka tłumacza w tekście głównym: „Można stwierdzić, że echolokacja polega na wydawaniu dźwięków [o wysokiej częstotliwości]… ”
        Wstawka autora tekstu (w cytowanym przez niego tekście): [Ale] jednak tego nie zrobił…”
        Czy można wówczas w tekście oznaczyć tylko przypis autora (czyli: „[Ale – przyp. aut.] jednak tego nie zrobił…”) i zaznaczyć na początku, że jeśli nie podano inaczej, wszystkie wstawki w nawiasach kwadratowych są tłumacza?

    • Paweł Pomianek

      Jeśli to faktycznie nazwa – to tak. Z tego, co widzę, pisownia w internecie jest zróżnicowana. Wielkimi literami występuje jako rejon kulturowy. Trzeba by ustalić, jaki jest status tego określenia. Niestety brak mi do tego narzędzi.

  5. robi

    Czytam definicje spójnika „zaś” i nie jestem w stanie sam rozstrzygnąć takiego zdania, w którym wg mnie słowo „zaś” może być zastąpione np. słowem „natomiast” i w obu przypadkach rozumiem to zdanie, że jest mowa w nim o dwóch różnych opłatach a nie o tej samej.
    Czyli zdanie nr 2 w pierwszej jego części nawiązuje do grzywny ze zdania nr 1, natomiast w drugiej jego części (tej po „zaś”) mówi o innej opłacie (w domyśle kosztach sądowych).
    Według mnie jeśli mowa miałaby być o jednej i tej samej opłacie (czyli owych kosztach sądowych a nie grzywnie z pkt 1) w zdaniu nr 2 to zamiast słowa „zaś” powinno się użyć „i” „dlatego” gdyż”, czyli słowami które łączą a nie rozdzielają na dwa człony zdanie.

    Owe zdanie pojawia się w orzeczeniu sądu gdzie widnieją dwa punkty:
    „1. Uznaje obwinionego za winnego popełnienia zarzucanego mu czynu … i za to wymierza mu karę grzywny w wysokości…”
    „2. Zwalnia obwinionego od obowiązku uiszczenia opłaty, zaś zryczałtowanymi wydatkami postępowania obciąża Skarb Państwa”

    • Paweł Pomianek

      Szanowny Panie,

      według mnie faktycznie ma tutaj miejsce wadliwe używanie polszczyzny (zaś powinno być zastąpione przez a), ale zdanie rozumiem tak jak adwokat i w zasadzie trudno mi nawet dopatrywać się w nim kontrowersji. Chodzi o opłatę sądową, nie o grzywnę. Opinie specjalistów od polszczyzny w kwestii dokumentów prawnych nie mają jednak większego znaczenia, ponieważ język prawniczy rządzi się w dużej mierze swoimi – nomen omen – prawami.

      Z wyrazami szacunku
      – Paweł Pomianek

  6. Morgen

    Witam. Mam bardzo krótkie pytanie. Czy istnieje feminatyw słowa „wynajmujący”? Jeśli tak, to jak jego poprawnie użyć w zdaniu podobnym do „umowa zawarta pomiędzy najemcą a _wynajmujący w femitywie_”? Dziękuję bardzo.

  7. Ewa

    Dzień dobry. Mam pytanie interpunkcyjne. Czy w podanym niżej zdaniu dobrze postawiłam przecinek?

    „Nie zwlekając ani chwili dłużej, staranował Jeepem bramę wjazdową i z piskiem opon zatrzymał samochód na ścieżce wysypanej kolorowym żwirem ozdobnym.”

    Nie zwlekając to imiesłów przymiotnikowy i wydaje mi się, że jego też oddziela się przecinkiem od zwykłego czasownika, w tym przypadku „staranował”. Mam rację czy się mylę?

    • Paweł Pomianek

      Nie zwlekając to imiesłów przysłówkowy, nie przymiotnikowy. Imiesłowy przysłówkowe faktycznie oddziela się przecinkiem i w związku z tym przecinek został dobrze postawiony. Jest to jednak kwestia na tyle oczywista, że zachęcam do sprawdzania takich rzeczy samodzielnie (choćby u nas na stronie można znaleźć na ten temat artykuły – na temat imiesłowów przymiotnikowych również). Przy okazji zwracam uwagę na błąd ortograficzny w nazwie samochodu – napiszemy jeepem małą literą.

  8. Maria

    Dzień Dobry

    Jak powinnam napisać:
    Pracownicy WIG-u czy WIG (chodzi o Wojskowy Instytut Geograficzny)?
    Budynek WIG czy WIG-u?

    Z góry dziękuję

  9. 123

    Dzień dobry. Która forma jest poprawna?
    1. Razem z Adrianem zająłem 3. miejsce w konkursie historycznym.
    2. Razem z Adrianem zajęliśmy 3. miejsce w konkursie historycznym.

    • Paweł Pomianek

      Żadna z tych form nie jest niepoprawna. To, która jest lepsza, zależy od kontekstu. Jeśli ktoś referuje swoje sukcesy (całą serię), to wtedy lepiej użyć tej pierwszej. Natomiast gdy mówimy o jakimś pojedynczym sukcesie tak po prostu, lepsza będzie liczba mnoga w czasowniku.

  10. Sylwia

    Dzień dobry,
    mam pytanie odnośnie sposobu zapisu cytatów wypowiedzi ustnych w tłumaczonej książce popularnonaukowej. Jeśli bowiem przyjmuję zasadę, że wszystkie wypowiedzi ustne umieszczam w cudzysłowie, to:
    1) czy mogę wówczas nie wyróżniać dłuższego cytatu blokowo?;
    2) czy takie wypowiedzi można zostawić w osobnych akapitach, czy należy je umieścić w ciągu narracji?
    3) jak zapisać krótkie dialogi? Czy można je zapisać w cudzysłowie i każdą wypowiedź w osobnym akapicie?
    Pozdrawiam!

    • Paweł Pomianek

      Witam Panią ponownie. Na pierwsze pytanie częściowo odpowiedziałem już tutaj.

      Ad 2
      Nie znajduję zasady, która by to ostatecznie ustalała. Jestem raczej zwolennikiem przesuwania wypowiedzi do nowego akapitu, ale choćby w artykułach prasowych składa się często wypowiedzi w ramach większego akapitu. Jeśli mamy do czynienia z tekstem popularnonaukowym, nie doszukiwałbym się tutaj błędu.

      Ad 3
      Sprawdziłem w Jak pisać i redagować Wolańskich. Niestety nie odnoszą się oni do sytuacji, o jakiej Pani wspomina. O dialogach piszą tylko w kontekście tekstów literackich. Byłbym jednak zdecydowanym zwolennikiem przeniesienia reguł zapisów dialogów z literatury pięknej, ponieważ innych w polszczyźnie nie mamy. A jeśli tak, to nie można sobie pozwolić na posługiwanie się wzorami z angielszczyzny. W polszczyźnie dialogi na pierwszym poziomie cytowania zapisujemy zawsze od kresek dialogowych i zdecydowanie w taki sposób należałoby to złożyć.

      Ad 1
      W tym kontekście zastanawiam się jeszcze nad kwestią pierwszą. Generalnie bowiem Pani nie pyta mnie o cytaty (przynajmniej tutaj), tylko o wypowiedzi ustne. Przytaczanie wypowiedzi ustnych nie jest tym samym co cytowanie. Cytowanie to przytaczanie fragmentu jakiejś innej publikacji, wypowiedzi gdzieś już zapisanej. Zasady cytowania już Pani przedstawiłem wyżej. Natomiast wypowiedzi ustnych nie trzeba wyróżniać blokowo. Cytaty – owszem; wypowiedzi ustnej – nie. Dłuższą pojedynczą wypowiedź ustną można zapisać w cudzysłowie w normalnym akapicie. Dialogi, rozumiane jako serię wypowiedzi ustnych wiążących się ze sobą, trzeba zapisać jak dialogi, korzystając z kresek dialogowych; każdą wypowiedź od nowego akapitu.

      Wyedytowałem też odpowiedź na pytanie z 31.03 i ją uzupełniłem. Bardzo przepraszam, ale dopiero uświadomiłem sobie, o co Pani mnie konkretnie pyta. Oczywiście ma Pani rację, odróżniając (także graficznie) wypowiedzi ustne od cytatów z innych książek.

      • Sylwia

        Serdecznie dziękuję za wyczerpującą odpowiedź!!
        Ad. 3. (Dialogi) I, jak rozumiem, wówczas nie będzie to postrzegane jako niekonsekwencja, że przytaczane fragmenty rozmowy (wypowiedzi jednego nadawcy) będą umieszczone w cudzysłowie, a krótkie dialogi od kresek dialogowych? 🙂

        • Paweł Pomianek

          No właśnie moim zdaniem nie, jeśli to będzie konsekwentne. Pamiętajmy, że mówimy o literaturze popularnonaukowej (w literaturze pięknej należałoby oczywiście każdą wypowiedź składać od kreski dialogowej). Wypowiedź jednej osoby poza kontekstem dialogu nie jest przecież dialogiem – jest… wypowiedzią. Czy ktoś się może tego przyczepić? Czy ktoś może mieć inną opinię? Na pewno tak. Ale uważam, że jeśli Pani konsekwentnie pokaże regułę, wg której Pani działała – racja będzie po Pani stronie. W tym sensie, że jest to jedna z możliwości i może Pani właśnie tak wybrać.

  11. Janina12141

    Dzień dobry. Mam pewne pytanie. Czy w zdaniu- Samo zgaszenie światła na widowni, co zaczęli praktykować w teatrze symboliści, było trudnym zadaniem.- zdanie podrzędne można by było uznać za przydawkowe? I przede wszystkim czym różnią się zdania rozwijające i przydawkowe? Czy można by je było uznać za tożsame?
    Bardzo dziękuję za odpowiedź
    Z wyrazami szacunku
    Janina K.

  12. 123

    Czy w poniższym zdaniu po imieniu powinno się postawić przecinek?
    Zdanie: Dziękuję Hubert za tę przejażdżkę rowerową.

    • Paweł Pomianek

      Dziękuję, Hubert, za tę przejażdżkę rowerową.
      Forma jest dopuszczalna w normie potocznej. W oficjalnej polszczyźnie napiszemy:
      Dziękuję, Hubercie, za tę przejażdżkę rowerową.

      • uważny

        Nie tylko w oficjalnej, ale w każdej POPRAWNEJ polszczyźnie nie można zastępować wołacza mianownikiem. Taka maniera to rusycyzm (język rosyjski nie ma wołacza i stąd ten błąd).

        • Paweł Pomianek

          Nie mogę się zgodzić. Tylko w polszczyźnie ogólnej, oficjalnej, w odmianie pisanej nie możemy zastępować form wołacza mianownikowymi. Choćby polszczyzna regionalna też jest poprawną polszczyzną, a w niektórych regionach Polski – proszę mi wierzyć – użycie w rozmowie formy wołacza przy zwracaniu się do kogoś uchodzi za ekstrawagancję i jest narażaniem się na śmieszność. Oczywiście w innych regionach kraju jest całkowicie inaczej.
          Tendencja do zastępowania jest już na tyle utrwalona w języku, że choćby Nowy słownik poprawnej polszczyzny PWN w 2007 r. pisał o niej jako o czymś naturalnym (co oczywiście nie znaczy, że ją chwalił):

          We współczesnej polszczyźnie, zwłaszcza mówionej, obserwujemy silną tendencję do zastępowania form wołacza przez formy mianownika, o czym świadczą m.in. użycia składniowe niezdrobniałych imion męskich: Andrzej, kiedy wrócisz? Krzysztof, daj mu spokój! Marek, gdzie kupiłeś ten słownik?, zamiast tradycyjnych: Andrzeju…, Krzysztofie…, Marku…

          Także Katarzyna Kłosińska w poradni językowej PWN nie decyduje się określać tego jako błąd językowy, a jedynie jako niestaranność.

          Czy poprawne jest używanie mianownika w funkcji wołacza? Zdaje się, że jest to coraz bardziej akceptowalne, choć wciąż na pewno niestaranne.

          Jako redaktor książek również nie śmiałbym zmieniać autorowi form mianownikowych na wołaczowe jak leci, bez głębszego zastanowienia w każdym przypadku. Zwłaszcza że pojawiające się w dialogach wypowiedzi bohaterów mają oddawać żywą mowę.

  13. 123

    Dzień dobry. Mam pytanie do tego zdania: Zająłem 1. miejsce w turnieju Masters w Warszawie.

    Czy słowo „Masters” powinno być zapisane z wielkiej czy z małej litery?

    • Paweł Pomianek

      Na stronach PWN – przy czym wyraz występuje wyłącznie w korpusie – w stosunku do turniejów widzę tylko użycia wielką literą. To, czy użyjemy dużej litery, zależy od tego, czy jest to element oficjalnej nazwy turnieju (wtedy dużą), czy rodzaj turnieju (wtedy małą).

        • Paweł Pomianek

          Przepraszam, umknęła mi Pańska odpowiedź. Niestety mogę powtórzyć tylko to, co napisałem wyżej: musi się Pan zorientować, jaka jest oficjalna nazwa turnieju. Prawdopodobnie Masters jest nazwą turnieju lub jej elementem i wyraz ten zapisuje się wielką literą.

  14. Ewka

    Dzień dobry. Mam pytanie.

    „Litery układały się w piękne, męskie imię.”

    Czy tutaj będzie przecinek jak w podanym przykładzie? Bo to chyba wymienianie po przecinku, jakie to imię było. Proszę mnie poprawić, jeśli się mylę.

  15. Michał

    Mam pytanie o zasadność i poprawność używania zwrotów (kompletnie nic nienaczących) – „wszystko, zawsze, wszędzie, cała”. Słyszymy czasem „wszystko robisz źle/ zawsze robisz źle” albo „byłam cała brudna, cała we krwi”.
    Dla mnie używanie takich sformułowań w kontekście np. jakiegoś jednorazowego wydarzenia jest po prostu aż irytujące. Coś ktoś zrobi niepoprawnie (np. w pracy etc) to czy na prawdę całe jego dotychczasowe dokonania sprowadzają się do tej jednej chwili i można powiedzieć, że zawsze coś robi źle, bo akurat teraz zawalił. Albo ktoś powie „uderzyłam się w głowę, cała byłam we krwi”. No to ja pytam – czyli stopy też były we krwi? A, nie były? To chyba nie bylaś CAŁA.
    Nie umiem przejść obok tego zagadnienia obojętnie.
    Jak wygląda sprawa poprawności używania tego typu wyrażeń?

    • Paweł Pomianek

      Ależ to są emocje! Te określenia niosą ogromny walor emocjonalny i nie można ich traktować dosłownie – bo to nieporozumienie. Takie określenia, że ktoś jest w czymś cały uwalany – jak one brzmią! A gdyby nam ktoś powiedział: Miałam uwalane końcówki paców i parę kropek na ubraniu, to byśmy powiedzieli: Dobrze, skończ już, to nieinteresujące, pogadajmy o czymś innym. Trochę inaczej jest z tym określeniami zawsze robisz coś źle. Można w ten sposób bardzo kogoś skrzywdzić i jest ono często niesprawiedliwe. Ktoś, kto stara się dbać o swoją kulturę, sposób traktowania innych (pracownika, dziecka), powinien bezwzględnie pracować nad rugowaniem tego typu wypowiedzi. Niemniej jednak każda osoba trzeźwo patrząca, stojąca z boku lub oceniająca z dystansem, także w tym przypadku wie, że mamy do czynienia ze wzmocnieniami emocjonalnymi i tego typu określenia – wbrew Pańskiej sugestii – nie unieważniają poprzednich osiągnięć. Co ktoś wypowiadający takie słowa – po ochłonięciu powinien przyznać. Ale problemem w tym określeniu nie jest sam charakter uogólniający. Możemy przecież swobodnie użyć pięknego i szalenie miłego: Zawsze można na ciebie liczyć, choć ktoś złośliwy (może Pan? 😉 ) doszukiwać by się mógł wówczas tego jedynego przypadku, gdy akurat liczyć na kogoś nie mogliśmy 😀

  16. plusy i minusy

    Dzień dobry

    Czy używanie sformułowania plusy i minusy w sensie wady i zalety jest poprawne? Np. plusy i minusy sytuacji, bohatera itp.

  17. Ewka

    Dzień dobry. Jeśli na przykład chcemy napisać następujące zdanie:

    „Dawid był szefem Wydziału do Walki z Przestępczością Zorganizowaną.”

    To jak poprawie zapiszemy nazwę wydziału? Z dużych liter – tak jak w przykładzie – czy wystarczy z małych?

  18. 123

    Dzień dobry. Mam pytania do tego zdania: Zajęliśmy 5. miejsce w turnieju ogólnopolskim drużynowym z cyklu Młodzieżowej Ligi Piłkarskiej w Krakowie rangi drugiej w kategorii Open.
    a) Czy nazwę cyklu – Młodzieżowa Liga Piłkarska, powinno się zapisać w cudzysłowie czy wystarczy zapis z wielkich liter?
    b) Czy pomiędzy słowami – ogólnopolskim drużynowym, powinno się postawić przecinek?
    c) Czy pomiędzy słowami – rangi drugiej w kategorii Open, powinno się postawić przecinek?
    d) Czy nazwę kategorii – Open, powinno się zapisać z wielkiej czy z małej litery?

    • Paweł Pomianek

      Przede wszystkim należy zmienić szyk zdania, który jest nieco wadliwy:
      Zajęliśmy 5. miejsce w ogólnopolskim turnieju drużynowym z cyklu Młodzieżowej Ligi Piłkarskiej w Krakowie rangi drugiej, w kategorii open.

      Właściwie to sposób, w jaki sformułowałem zdanie, zawiera też odpowiedzi na Pańskie szczegółowe pytania:
      a) Tego typu nazw nie ujmujemy w cudzysłów.
      b) Nie, ale koniecznie należy zmienić szyk, żeby brzmiał naturalnie, a poszczególne przymiotniki (i nie tylko) odnosiły się do siebie; alternatywny szyk to: w drużynowym turnieju ogólnopolskim, ale brzmi on już gorzej.
      c) Tak, postawienie przecinka będzie zasadne, biorąc pod uwagę długość wcześniejszego określenia. Z tym że wg mnie wersję bez przecinka też można obronić, choć określiłbym ją jako gorszą. Wyraźnie.
      d) Na stronach PWN widzę, że kategorię open zapisuje się małą literą.

  19. Merr

    Powiedzenie, że się wyspała, byłoby niedopowiedzeniem.
    Czy powinno być „Powiedzenie, że się wyspała, byłoby niedopowiedzeniem.”

  20. Bartek

    Dzień dobry,

    W terminologii technicznej używa się słowa „niezarządzalny” przy opisie switchy/przełączników sieciowych. Jest to tłumaczeniem angielskiego słowa „unmanaged”. Nie występuje ono jednak w słowniku PWN a MS Word podkreśla to słowo jako błąd… czy można używać takiego słowa?

    Pozdrawiam

    • Paweł Pomianek

      Dzień dobry.
      Na terminologii technicznej się nie znam, więc nie mam pojęcia, co to w ogóle znaczy. Fakt, że słowo nie występuje w słowniku, nie znaczy, że w języku technicznym nie można go używać, jeśli jest to rzeczywistość nowa, nieznana do tej pory. Nowe zjawiska trzeba jakoś określać. Więc tak naprawdę to Pan wie lepiej niż ja, czy ten wyraz jest polszczyźnie potrzebny, czy nie.

    • uważny

      Naprawdę używa się nazwy „niezarządzalny”?
      A jednak kwasoród jako oxigenium się nie przyjął. Trzeba było wymyślić tlen. Zanim się jakąś rodzimą nazwę na owo urządzenie wymyśli, ja bym stosował nazwę angielską. Niedługo wszyscy będziemy mówić po angielsku i potrzeba spolszczania nazw technicznych zniknie.

  21. 123

    Dzień dobry. Czy w podanych przykładach poprawne są obie formy?
    a) dwaj kuzyni na rowerach, dwóch kuzynów na rowerach
    b) 2. miejsce w turnieju, 2. miejsce na turnieju
    c) obejrzałem mecz w aplikacji, obejrzałem mecz na aplikacji

  22. aha

    Witam, mam do Pana pytanie czy na zapytanie: ” Kto wygrał grę ?” można odpowiedzieć „Wygrała grę Marta” i jest to szyk zdania poprawny? Albowiem stwierdzono, że nie. Ja zaś uważam, że zarówno zdania „Wygrała grę Marta”, „Marta wygrała grę” i „Grę wygrała Marta” są wszystkie poprawne językowo.
    Dziękuję za odpowiedź.

  23. Mary

    Awansowano tę pierwszą trójkę, czy tą pierwszą trójkę. Mam problem bo wg. wikipedii pierwsza w zdaniu Pierwsza godzina to rzeczownik. Więc Pierwsza trójka jest również rzeczownikiem a zatem do której cześci zdania dostosowujemy tą/tę?

    • Paweł Pomianek

      Poprawnie tę pierwszą trójkę, bo tę trójkę. Ten, kto wymyślił to dostosowywanie formy zaimka do rzeczownika, nie wziął pod uwagę różnego typu wątpliwości. Tutaj generalnie nie chodzi o dostosowanie końcówki, tylko dostosowanie do siebie przypadka. Trzeba zadać sobie odpowiednie pytanie – tutaj: kogo? co?trójkę, tę trójkę. Jest to biernik. Dodajmy, że gdyby było samo określenie tę pierwszą to należałoby też użyć formy , pomimo tego, że końcówki nie są tutaj identyczne. Bo zaimek jest w bierniku, a nie w narzędniku. I to jest ważne.

  24. Alex

    Jaka forma słowa konwencjonalista będzie poprawna?
    1. Aleksander określa siebie jako artysta i nie konwencjonalista
    2. Aleksander określa siebie jako artysta i niekonwencjonalista

    Dziękuję:)

    • Paweł Pomianek

      Z tego, jak czyta mi to Google po angielsku i po polsku, wychodzi, że w angielskim oryginale pada na ostatnią: online, ale po polsku czytamy to wedle charakterystycznego dla naszego języka akcentu, kładąc go na przedostatnią sylabę: online.

  25. Patrycja

    Dzień dobry.
    Ciekawi mnie, które stwierdzenie jest poprawne – cierpieć dla ojczyzny czy cierpieć za ojczyznę?
    Pozdrawiam,
    Patrycja

    • Paweł Pomianek

      Dzień dobry. Szukam, ale nie znajduję zastrzeżeń dla żadnego z określeń. Przy czym obydwa akcentują coś innego. Pierwsze – cierpieć dla ojczyzny – podkreśla celowość cierpienia. Drugie – cierpieć za ojczyznę – bardziej przywodzi na myśl powód. Choć też w swoim źródłosłowie odnosi się do innych użyć przyimka za, np. modlić się za kogoś. Różnica między tymi określeniami jest więc bardzo subtelna. Zwykle można ich użyć zamiennie.

  26. Piotr

    Dzień dobry,

    Powiedzieć, ile by nie miał, albo ilekolwiek by miał to i tak będzie mało.
    Jak rozumieć to ile by nie miał to będzie mało -> wydaje się to nielogiczne, to sie wyklucza nie miał a będzie mało dziwne, gdzie tu logika. A niby oba zdania znaczą to samo.

  27. Tomek

    Toczę spór słowny ze swoją małżonką o możliwość nazwania jednym zwrotem kobiety , która jest członkiem wspólnoty mieszkaniowej.
    Pomimo , że jest kobietą jest członkiem w/w wspólnoty.
    Czy możemy powiedzieć do niej oczywiście w sposób żartobliwy „ty chuju ” jak do członka w sensie organu męskiego? czy należy to jakoś odmienić bądź musimy zastąpić to innym określeniem.

    • Paweł Pomianek

      Proszę Pana, czyżby zapomniał Pan, że teraz jest moda na żeńskie końcówki? Chuini, proszę Pana, tylko tak można żartobliwie powiedzieć: ty chuinio 😀 😀 😀
      Ależ mnie Pan rozbawił tym pytaniem 😀

  28. Pepa

    Dzień dobry,
    chciałabym zadać dwa trudne językowe pytania. Pierwsze kiedy stawiać ?! , a kiedy !? oraz drugie czy kończyć zdanie powinno się po cudzysłowie czy w?

  29. Filip

    Dzień dobry.
    Razem z przyjacielem zastanawiamy się nad poprawnością użycia „psze/prze pani”. W internecie nie ma żadnej odpowiedzi, jak poprawnie to się pisze. Jedynie znalazłem odpowiedzi użytkowników (ankiety), że wolą formę „prze”, lecz to niekoniecznie musi świadczyć o poprawności. Przyjaciel powiedział, że raczej poprawniej jest „psze pani”, gdyż pochodzi to od „proSZę pani”. W sumie jest to logiczne, lecz dla pewności wolę zapytać tutaj.

    • Paweł Pomianek

      Oczywiście, jeśli już, to wyłącznie psze pani, bo to skrót od proszę – kolega ma absolutną rację. Prze pani to co najwyżej na porodówce 😉 Rozważyłbym ewentualnie zapis p-sze pani, tak jak na przykład piszemy W-wa zamiast Warszawa. Być może właśnie taki zapis p-sze byłby optymalny, wskazując sam w sobie, że jakieś głoski połykamy.

  30. Nocna_Wilczyca

    Witam serdecznie.
    Mnie zaś męczy nieco inne pytanie, z którym się borykam i wydaje się niepoprawne, chociaż niektórzy zaliczają go do oksymoronu.
    Czy można „krzyczeć szeptem”? Wydaje mi się, że jest to błąd z tej samej kategorii co „cofanie się do tyłu” albo „spadanie w dół”.
    Czy jest to oksymoronem, a jeśli nie, to jak to nazwiemy?

    Pozdrawiam

    • Paweł Pomianek

      Dzień dobry 🙂
      Nie no, krzyczeć szeptem, to raczej przeciwieństwo cofania się do tyłu. To samo by było, gdyby ktoś krzyczał głośno albo mówił cicho szeptem 🙂 Tak, to z pewnością określenie oksymoroniczne, które może się pojawić w języku poezji.

        • Paweł Pomianek

          W języku poezji, może precyzyjniej: w języku poetyckim. Nie chodziło mi o to, że wykluczone jest pojawienie się go w jakimś rodzaju tekstu. Ale wypowiedź musi mieć jednak konkretne nacechowanie.

          Myślę sobie, że takie określenie może się też pojawić w codziennym języku na opisanie sytuacji, gdy mama krzyczy na starsze dziecko (albo na męża), choć jednocześnie szepcze, bo najmłodsze dziecko śpi obok w łóżeczku. I tak rodzice krzyczą na siebie, ale – z konieczności – szeptem. Nie zmienia to faktu, że jest to określenie oksymoroniczne.

          • Nocna_Wilczyca

            Dziękuję ślicznie za odpowiedź!
            Męczy mnie jeszcze jedna sprawa. Czy rozróżniamy jakoś pleonazm od tautologii? Internet nie do końca się zgadza w tej kwestii i na różnych stronach można znaleźć różne definicje – jeden mówią, że są to określenia zamienne, a inne, że znaczą coś innego. Jak odnoszą się do tego językoznawcy i np. czy wspomina też coś o tym prof. Jerzy Blarczyk?
            Dziękuję za pomoc. 🙂

  31. Filip

    Dzień dobry,
    Od dawien dawna zastanawia mnie kwestia jednego przecinka. Czy w zdaniu „Lepiej żebyś to zrobił” powinniśmy postawić przecinek przed „żebyś”? Bardzo często spotykam się ze zdaniami „lepiej żeby” (czy to na początku zdania, czy w środku). Cały czas widzę wersje zarówno z brakiem przecinka, jak i z nim, a pytając o wyjaśnienie, najczęściej słyszę „Bez przecinka lepiej wygląda” lub „Przecinek, bo jest «żeby»”. I teraz nie wiem. O ile jestem w stanie postawić przecinek w zdaniu „Lepiej żebyś to zrobił”, tak już w „Jeśli to przegrasz, lepiej żebyś się nie pokazywał” waham się. Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam.

    • Paweł Pomianek

      Dzień dobry.
      Przyjrzałem się sprawie, którą Pan poruszył. Z tego, co udało mi się znaleźć, nic nie wskazuje na to, by w takich przypadkach można było pominąć przecinek. Nie ma na to argumentów, żeby po lepiej wprowadza zdanie podrzędne. Lepiej, żeby nie jest też żadnym utartym zwrotem, dlatego przecinek jest potrzebny.
      W słownikach na stronach PWN trudno znaleźć to sformułowanie. Wedle tego, co pokazała mi wewnętrzna wyszukiwarka, pojawia się tylko raz w tekście prof. Bańki dotyczącym innego tematu (tutaj):

      Lepiej, żeby portal nazywał się językowym…

      W korpusie językowym PWN pojawia się sporo zdań z analogicznym zwrotem dobrze, żeby (proszę zajrzeć tutaj) – konsekwentnie z przecinkiem.
      Jeśli zaś chodzi o regułę ortograficzną, trzeba się odwołać do [363] 90.A.2. – może Pan tam zajrzeć po szersze jej omówienie (link tutaj).

      Myślę, że wypada dodać, że istnieje taki zwrot – podawany przez słownik ortograficzny: lepiej by (link tutaj). Pojawia się on jednak w całkiem innych kontekstach i znaczeniach niż to, o które Pan pyta. Np. Lepiej by zrobił, gdyby….

  32. Magdalena

    Dzień dobry,
    chciałam zasięgnąć porady w kwestii konwencji zapisu źródeł antycznych. Jak należało by np. oznaczyć cytat z Cycerona:
    Cic. Rep. I, 27 [Rep. (skrót tytułu dzieła „De re publica”) pisane kursywą]

    Spotkałam wersje z różnymi konfiguracjami kropek, przecinków i spacji, np.:
    Cic, Rep, I, 27
    Cic., Rep I,27…
    A zatem:
    – co powinno pojawić się po Cic?
    – po Rep?
    – czy wszystkie elementy oddzielać spacją, a może przed liczbą nie jest to konieczne?

  33. Maria

    Witam.
    Czy zamiast wyrażenia „czy istnieje jakaś sytuacja, w której doświadczasz…” mogę napisać „Czy istnieje jakaś sytuacja, gdzie doświadczasz…”? Czy takie sformułowanie jest poprawne i dopuszczalne?
    Z góry dziękuję za pomoc 🙂

      • uważny

        A z czym Pan chce „spasować” to „gdy”, Panie Pawle? Bo chyba nie chce Pan „zaniechać” czegoś?
        SJP PWN: spasować II pot. «dopasować do siebie»
        Wyrażenie z podwójnym kwantyfikatorem „III pot, pot”?

    • Paweł Pomianek

      Trochę dała mi Pani – przyznam – zagwozdkę, bo dostępne mi źródła nie rozstrzygają kwestii pisowni parków narodowych. Jeśli o mnie chodzi, to przyznam, że ja bym odruchowo pisał zgodnie z innymi regułami nazw geograficznych, czyli w nazwach z określeniami przymiotnikowymi wielkimi literami, a w nazwach rzeczownikowych – małymi. Faktycznie jednak wszędzie znajduję pisownię wielkimi literami Park Narodowy Ujście Warty. Jeśli takowa obowiązuje może być tylko taki powód, że określenie Park Narodowy traktuje się jako element oficjalnej, całościowej nazwy. Z kolei rezerwat przyrody to po prostu określenie gatunkowe, nie będące częścią danej nazwy. Nie widzę powody, by inaczej podchodzić do określenia geopark. No chyba że pełna oficjalna nazwa brzmi Geopark Łuk Mużakowa, ale tego nie rozstrzygną już reguły polszczyzny (w każdym razie nie na tym poziomie) – trzeba odwołać się do stanu faktycznego. To znaczy, pytanie jest o to, czy coś nazywa się Geopark Łuk Mużakowa, czy nazywa się Łuk Mużakowa i jest geoparkiem.

      • Olga

        Cieszę się, że mogłam rzucić Panu wyzwanie językowe i bardzo dziękuję za wyczerpującą odpowiedź. Mam jeszcze drugie pytanie. Która wersja będzie poprawna:
        a) Daj się zaskoczyć, jak wiele ma do zaoferowania! (Chodzi o Polskę, co wynika z wcześniejszego zdania).
        b) Daj się zaskoczyć tym, jak wiele ma do zaoferowania!
        c) Daj się zaskoczyć temu, jak wiele ma do zaoferowania!

  34. Ala

    Dzień dobry.
    Czy w utartych zwrotach zmieniamy liczbę w zależności od kontekstu/liczby osób?
    Np. Radzi nie radzi poszli do urn.
    Czy też winno być: Rad nie rad poszli do urn, co ieco dziewni brzmi?
    Natomiast „nie tracąc gowy” jakoś mniej przeszkadza w : Nie tracąc głowy, poszli do urn, a mniej: Nie tracąc głów, poszli do urn.

    Pozdrawiam serdecznie.
    Ala

    • Paweł Pomianek

      To trudny temat. Ale ma Pani bardzo dobrą intuicję, bo faktycznie wszystko zależy od każdego konkretnego związku.

      Wedle zasad ze względu na stopień stabilizacji frazeologizmu wyróżniamy:
      – związki o nienaruszalnym składzie, czyli stałe,
      – związki o ograniczonej wymienności elementów, czyli łączliwe.
      Tyle że Pani również nie o to pyta, a o to, czy w związkach zmieniamy liczbę w zależności od kontekstu.

      I tutaj też – jakby niezależnie od tego, w której grupie znajduje się związek wedle powyższego podziału – bywa ze związkami różnie. Niektóre nie zmieniają liczby, inne jak najbardziej. Najlepiej byłoby to sprawdzać, ale nie umiem Pani nawet powiedzieć, gdzie, w jakim słowniku. Najlepiej w słownikach frazeologizmów. Ale… mam słownik frazeologiczny i on w ogóle pod takim kątem frazeologizmów nie omawia. Więc zostaje chyba tylko wyczucie i zdrowy rozsądek.

      Z tego, co wnioskuję z fragmentów książki Łukasza Mackiewicza 497 błędów w pełni utarte są zazwyczaj formy liczby mnogiej: łapać kogoś za słowa (nie za słowo), siedzieć na walizkach, od stóp do głów.

      W przypadku podanych przez Panią frazeologizmów: na pewno rad nierad (zwracam uwagę, że poprawnie nierad piszemy tutaj łącznie, inaczej mamy do czynienia z błędem ortograficznym) w danym kontekście bezwzględnie zmienimy na liczbę mnogą. Natomiast co do nie tracąc głowy mam wątpliwości. Nie gra mi żadna z form. Szukałbym zastąpienia tego określenia czymś innym.

          • uważny

            „Chwytać” (a tak jest we wskazanym źródle) robi różnicę. „Chwytać/łapać za słowa/słówka” oznacza „złośliwie interpretować czyjąś wypowiedź”. Natomiast „łapać za słowo” oznacza „wymóc obietnicę czegoś”. Jest jeszcze „trzymać za słowo” co oznacza rzecz podobną – „domagać się dotrzymania obietnicy”. Wszystko za M-N. Może zamiast powielać (? – lub wymyślać) zakazy, zajrzy Pan do kompetentnych źródeł? Albo posłucha/poczyta, jak ludzie mowią? Nie ma błędnych frazeologizmów.

      • uważny

        W sprawie liczby mnogiej/pojedynczej frazeologizmów Tomasz Marek u Pana coś kiedyś pisał. Proszę poszukać (ja nie mam czasu) i zacytować. Zdaje się, że było o tym, że liczby z pojedynczej na mnogą nie należy zmieniać.

  35. MEG

    Hej,

    Mam pytanie odnośnie słowa Bluetooth – czy zapisujemy go wielką czy małą literą??
    Czy może obecnie dwie wersje są poprawne?
    Będę wdzięczna za pomoc

  36. uhyg

    czy forma /decyzyj/ jest obecnie poprawna. W słowie /decyzji/ nie widzę, czy chodzi o jedną konkretną czy też o liczbę mnogą?, a w przypadku stosowania takiej formy wszystko staje się jasne

  37. nie idź czy nie chodź

    Czy na zdanie „Idę już” można odpowiedzieć „nie chodź jeszcze” czy tylko „nie idź jeszcze”? A może obie formy są poprawne?

  38. Olena

    Wyjaśnijcie mi proszę.
    Dla przykładu czekolada może być:)
    Mówimy: „zjadłam ją”, a już w przeczeniu mówimy „nie zjadłam JEJ”
    Dlaczego?

    • Paweł Pomianek

      To jest typowa cecha polszczyzny. W analogiczny sposób używamy zaimków względem większości rzeczowników. Po prostu w określeniach twierdzących występuje biernik (kogo? co? – ją), a w konstrukcjach przeczących zastępuje go dopełniacz (kogo? czego? – jej).

  39. Tomasz

    Czy słowa WSTAJ oraz WSTAJMY są dopuszczalną formą i można te słowa używać, czy są błędne i musimy używać słów WSTAŃ i WSTAŃMY?

      • Tomasz

        Dziękuję za odpowiedź i przepraszam za pytanie bez     „Dzień dobry”, ale gdzieś mi ten zwrot grzecznościowy umknął podczas pisania pytania 🙁

        • Tomasz

          Dzień dobry.
          Jeśli można, chciałbym dopytać w sprawie kwestii poprawności słowa „wstajmy”. Znalazłem bowiem przypadkowo, tekst kolędy, w której słowo „wstajmy” występuje:
          „I my wstajmy, chwałę dajmy; * Temu Panu, Wcielonemu, * Co mamy. * Nuż my dobre chłopy, pójdźmy do tej szopy, * Co mamy, to damy.”
          Sprawdziłem więc, czy to słowo jeszcze gdzieś występuje i znalazłem go w innej pieśni kościelnej:
          „Bracia mili, hejnał świta, * Zbawiciel do nas zawita, * A to już gospody pyta. * Wstajmyż ze snu, duchem wstajmy, * Serca Mu nasze darujmy, * Za gospodę ofiarujmy; * Oto Józef sfrasowany * Nie ma gospody dla Panny,”.
          Dodatkowo, znalazłem go w „Kazaniach sejmowych” Piotra Skargi:
          „Czyniwszy to, co możem z siły naszej, wołajmy do Pana Boga i rano wstajmy, o mądrość go z nieba prosząc”.
          I tu mam następujące pytania. Czy dawniej ta forma „wstajmy” była może poprawna, a jeśli tak, to czy została oficjalnie zdelegalizowana np. podczas reformy ortografii w 1936 roku? Biorąc pod uwagę powyższe przykłady, może jednak można używać słowa „wstajmy”?
          Z góry dziękuję za odpowiedź.

          • Paweł Pomianek

            Dzień dobry.
            Co nieco zorientowałem się w kwestii, o którą Pan pyta. I mogę potwierdzić to, co zakładałem, że forma wstajmy nie pojawia się we współczesnych wydawnictwach słownikowych. Możemy z całą pewnością stwierdzić, że jest to forma archaiczna. Dziś obowiązują: wstańmy oraz wstawajmy (rzecz jasna różnią się one od siebie aspektem: dokonana–niedokonana). Oczywiście forma wstajmy kiedyś była używana, co dokumentują wskazane przez Pana teksty. Niestety nie umiem powiedzieć, kiedy wyszła z użycia – mam zbyt małą wiedzę na tematy historycznojęzykowe.

  40. Magdalena

    Dzień dobry,
    zastanawiam się nad poprawną pisownią zdań w rodzaju:

    Spotkałem jakiegoś typa, który powiedział: „Bardzo mi miło”.

    Czy „bardzo” powinno być tu zapisane wielką literą? Z jednej strony stanowi odrębne zdanie, a z drugiej wchodzi w skład zdania nadrzędnego.
    I druga kwestia – czy dwukropek jest tu konieczny czy jedynie opcjonalny?

    Pozdrawiam 🙂

    • Paweł Pomianek

      Dwukropek jest opcjonalny, podobnie jak cudzysłów. Może być tylko jedno z nich (z tym że cudzysłów uważam za lepszy, bo jest bardziej jednoznaczny), choć mogą być też obydwa. Jako że jest to osobne zdanie, jestem zdecydowanym zwolennikiem wielkiej litery w słowie inicjalnym.

        • Magdalena

          A właściwie… Mam jeszcze drugie, nieco podobne, pytanie.
          Chodzi o dygresje w nawiasach. Czy i tu wskazana jest wielka litera?
          Np.:

          Podszedł i przeprosił (Ale właściwie za co?), a potem zajął miejsce przy stole.

          „ale” czy „Ale”?

          • Paweł Pomianek

            W tej kwestii jest jeszcze więcej wolności. Generalnie w takich wypadkach zawsze kierowałbym się logiką: czy to zewnętrzne zdanie może być tylko wtrąceniem w nadrzędne. W tym wypadku moim zdaniem zdecydowanie może. Można to wypowiedzieć na jednym oddechu przy czytaniu jako właśnie zwykłe wtrącenie. Można też ten fragment równie dobrze wydzielić półpauzami.

  41. Jerzy

    Znajomy pisze na blogu: „posadzeni w bezpiecznych odległościach, wysłuchaliśmy życzeń, odebrali upominki, wysłuchali toastu i zabrali do pysznych dań.”
    Czy ta konstrukcja, ogarnięta domyślnym podmiotem „my” (I os. l. mn.), a rozwinięta odnoszącymi się doń orzeczeniami w III osobie l. mnogiej, jest poprawna, do tego współcześnie uprawniona czy też anachroniczna i lepiej (zgrabniej byłoby używać wszystkich orzecznikowych składników w jednolitym trybie I osoby liczby mnogiej?
    Z góry dziękuję za odpowiedź. Jerzy

  42. Magdalena

    Dzień dobry,
    dziś chciałam dopytać o bibliografię.
    Sporządzam bibliografię, alfabetycznie, rzecz jasna. Pośród polskich nazwisk pojawiają się też nazwiska obce, np. Kóčka.
    Czy č należy traktować jak nasze c, ć czy cz? Zdaje się, że wymowa jest pośrednia pomiędzy ć a cz…
    Kreseczka nad o to akcent, więc zakładam, że to traktuję jak zwykłe o?

    • Paweł Pomianek

      Przeszukałem poradnię językową PWN i niestety nie znalazłem wątku, który pozwalałby odpowiedzieć na to pytanie. Nie dysponuję też słownikami, które by to porządkowały. Nie bardzo wiem, jak Pani pomóc. Na szczęście nie byłem w podobnej sytuacji. Gdyby udało się Pani dotrzeć do czegoś w tej kwestii, do jakichś norm, byłbym bardzo wdzięczny, gdyby zechciała Pani się z nami tą wiedzą podzielić.

  43. Natalia

    Witam, spotkałam się dzisiaj ze stwierdzeniem, że Pani „olejuje” włosy, bądz „olejuje” drewno, czy taka forma słowa olejować jest poprawna?

  44. ROMASER

    Dzień dobry!
    Czy w urzędowym piśmie, zawierającym wskazanie miejscowości i datę sporządzenia, zdanie: W dniu 22 lipca 2020 roku wpłynęła na rachunek bankowy … kwota …. zł tytułem ……. jest poprawne?
    Czy może bardziej prawidłowe jest sformułowanie: W dniu 22 lipca bieżącego roku……

    ROMASER

    • Paweł Pomianek

      Myślę, że to nie jest kwestia poprawności językowej, bardziej urzędowej konwencji. Patrząc logicznie, faktycznie lepsza wydaje się wersja ze sformułowaniem bieżącego roku. Oczywiście jeśli cytujemy, to wtedy dosłownie (np. Otrzymałem pismo z datą: 22 lipca 2020 r.).

  45. Krzysztof

    Powtarzam mój dylemat, ponieważ wysłałem go wcześniej, ale nie pojawił się na samej górze jako aktualne pytanie natury językoznawczej.
    Odwieczny dylemat: formułowanie męskich zawodów w rodzaju żeńskim.
    Dzisiaj borykałem się z „użeńszczeniem” słowa chirurg. Bezskutecznie szukałem w internecie kompetentnego stanowiska w tym względzie. Niestety opinie są rozbieżne, i to w dość szerokim zakresie. Znalazłem następujące określenia pani chirurg (pani chirurg brzmi dla mnie najrozsądniej, acz bywa niewygodne w tekstach, w których opisujemy historię z udziałem operującej kobiety): chirurżka, chirurgini, chirurgiczka i chirurga. Które z tych dostosowań do pań byłoby Pana faworytem?

  46. Jacek

    Witam

    JEst tu obszerny artykuł o zbiegu znaków interpunkcyjnych, ale co zrobić z odnośnikiem w takiej sytuacji: cytat w cudzysłowie i w nawiasie.
    Czy podany niżej przykład jest poprawnie zapisany? Cyferki to odnośniki.

    Nadzieje pokładane w tym tekście okazują się być fałszywe („Miało być tak pięknie i rzeczowo”)[1], więc przygotowuję się na nadchodzącą orkę słowną („Ale muszę wcześniej zaczerpnąć świeżego powietrza”)[2].

    Z góry dziękuję za poradę.

      • Jacek

        Dziękuję za odpowiedź. To chyba jedyne miejsce w sieci, gdzie ktoś naprawdę odpowiada na pytania związane z pisaniem. I cenne źródło informacji.

        • Paweł Pomianek

          O, dziękuję za tak ciepłe słowa. Bardzo się cieszę. Dodam, że nie jest to odosobniona opinia, przy czym zwykle słyszałem po prostu, że odpowiadam najszybciej. Bo w PWN na pewno też odpowiadają, tylko są podobno jakieś dzienne limity, a na odpowiedź czeka się długo.

  47. Krzysztof

    Witam serdecznie!
    W jednym z portali literackch opublikowałem mojego drabble’a, w którym
    użyłem sformułowania „U jej stóp przewieszono- fala gorąca uderzyła Romanowi do twarzy- czarną wełnianą suknię i czerwony szal matki.”
    Jedna z krytykujących mój tekst osób stwierdziła, że konstrukcja „fala gorąca uderzyła Romanowi do twarzy” jest błędna. Czy rzeczywiście zastosowany przeze mnie wariant dla gwałtownego zarumienienia się nie jest poprawny? W pewnym artykule medycznym spotkałem się z określeniem „fala gorąca uderza jej na twarz”. Wydaje mi się to jednak mniej poprawne niż moje sformułowanie. Jakie jest Pana zdanie w tej kwestii?

  48. Agnieszka

    Witam serdecznie,

    Bardzo dziękuję za odpowiedzi dotyczące cudzysłowu oraz skierowanie do bardzo ciekawego artykułu. Mam jeszcze kilka pytań dotyczących przypisów i cytatów. Nie mogę znaleźć odpowiedzi w Wolańskim ani w podobnych poradnikach. Muszę przyznać, że tego typu publikacje są bardzo wartościowe, jednak większość trzyma się absolutnych podstaw, często przedrukowując wprost te same przykłady z Edycji Wolańskiego właśnie.

    I. Jak skrócić przypis gdy odnosimy się do publikacji, której tytuł rozpoczyna się cytatem lub tytułem innego dzieła, filmu itd.? Bez użycia dz.cyt, bo w danym tekście są też przywołania innych książek i artykułów tego autora.
    Przykład (wymyślony): J. Kowalski, „Kiedy muzyką jest brzęk złotych monet”. Ekonomia w twórczości Szekspira – Zaznaczam, że cały tytuł jest zapisany kursywą, tutaj nie mogę tego tak sformatować.
    Jak powinien wyglądać przypis skrócony? I co zrobić z kursywą w tym fragmencie, który jest objęty cudzysłowem, czy to nie narusza zasady nadmiernego wyróżnienia?
    -J. Kowalski, „Kiedy muzyką…, s. 14.
    -J. Kowalski, „Kiedy muzyką…”, s.14.
    -J. Kowalski, „Kiedy muzyką jest brzęk złotych monet”. Ekonomia…, s. 14.
    Druga związana z tym kwestia: w niektórych publikacjach w przypisach i bibliografii spotyka się zamiast cudzysłowu prostego takie wyróżnienie: »Kiedy muzyką jest brzęk złotych monet«. Ekonomia w twórczości Szekspira – czy rodzaj cudzysłowu ma znaczenie dla sposobu skracania tytułu w przypisie?
    Czy takie wyróżnienie w przypisach i bibliografii nie powinno być stosowane konsekwentnie, to znaczy:
    jeśli »Kiedy muzyką jest brzęk złotych monet«. Ekonomia w twórczości Szekspira
    to także »Nowy człowiek« w Rosji carskiej i Związku Radzieckim do lat 30.

    II. Czasem w tytule tekstu występują też wyróżnienia pojedynczych słów np. Problem „realizmu” a fantastycznonaukowa konstrukcja powieści ALBO Sienkiewicz wobec pytania quo vadis? czy właśnie »Nowy człowiek« w Rosji carskiej i Związku Radzieckim do lat 30.
    Jeśli w przypisie i bibliografii cały tytuł składamy kursywą, to co zrobić z „realizmem” i „Nowym człowiekiem” oraz z quo vadis? – które w oryginalnej publikacji jest pisane kursywą?

    III. Co z faktem, że w tekście głównym obcojęzyczne słowa oraz tytuły książek, artykułów pisze się kursywą, ale w cytatach już tej kursywy nie ma – czy autor nie powinien zmienić formatowania w cytacie, aby właściwie wyróżnić te wyrażenia, słowa? Nie jest to zmiana merytoryczna a bardziej estetyczna i wydaje mi się słuszna.

    • Paweł Pomianek

      Ad II
      W takich przypadkach zawsze stosujemy regułę odwrotności. To, co w tytule było zapisane kursywą, tutaj zapiszemy bez kursywy.

      Ad III
      Ja bym tego zdecydowanie nie ruszał. Pochylenia słów obcojęzycznych to czasem kwestia typowo uznaniowa, bo przecież można dyskutować, na ile przyswojony jest dany wyraz. Kursywy używa się też w tekstach dla oznaczenia słów kluczowych. Dlatego pod tym względem cytowałbym wiernie, bo dołożenie jakiejś dodatkowej kursywy może wprowadzić czytelnika w błąd co do interpretacji intencji autora tamtego dzieła.

      Ad I
      Ja bym zdecydowanie skracał wg sposobu trzeciego (najdłuższego) – pełny tytuł cytowanego dzieła i fragment dalszej części. Jeśli jednak Wolański i podobne opracowania nie normują tego typu kwestii, to trzeba powiedzieć, że mamy prawo wyboru. Byleby działać konsekwentnie.

  49. Krzysztof

    Panie Pawle!
    W jednej z miniatur w pewnym portalu literackim spotkałem się z następującą konstrukcją dialogu: – Coś mówiliście. – Drążyła temat.
    Moim zdaniem powinno być:
    – Coś mówiliście – drążyła temat.
    Jest to przecież analogiczne do:
    – Coś mówiliście – kontynuowała temat.
    bądź:
    – Coś mówiliście – podchwyciła temat.
    czy:
    – Coś mówiliście – forsowała dyskusję.
    W moim odczuciu „Drążyła” od wielkiej litery jest w tym przypadku błędem.
    Czy może się jednak mylę?

    • Paweł Pomianek

      Absolutna zgoda. Powinno być od małej litery. Przy czym potrafię sobie wyobrazić sytuację, gdy można wybrać wielką – choć to nieco naciągane. Jeśli określenie Drążyła temat nie odnosi się do samych poprzedzających słów, ale ma określać całość postawy mówiącej i odnosi się zbiorczo także do czegoś innego, co mówi.

  50. Krzysztof Wysocki

    Zaintrygował mnie przysłówek od przymiotnika „rozlazły”, czyli „rozlaźle”. Pytanie: jest to forma przestarzała czy też jak najbardziej aktualna i można jej używać bez ograniczeń?

    • Paweł Pomianek

      Rozlazły to sam w sobie wyraz potoczny (tak kwalifikuje go słownik internetowy PWN-u). Jeśli chodzi o strony PWN, to nie notuje się tam ani jednego użycia wyrazu rozlaźle. Skoro jednak już sam rozlazły jest wyrazem potocznym, to względem używania pochodzącego od niego wyrazu zbudowanego regularnie – i oczywiście stosowanego w kontekstach potocznych – nie mam zastrzeżeń.

  51. Magdalena

    Dzień dobry,
    zastanawiam się, czy neologizmy tworzone przez autora należy wyróżniać kursywą. Są to elementy charakterystyczne dla języka bohaterów powieści, np. ucholog (zamiast laryngolog), miszczu (zamiast mistrz) albo ęteligent (zamiast inteligent), niekiedy o obcojęzycznym rodowodzie albo wyrażenia angielskie zapisane fonetycznie, np. nju sytuejszyn… Jest tego sporo i kusi mnie zostawić to bez żadnych wyróżnień… Zwłaszcza, że zaburzenia dotyczą również składni i gramatyki.
    Będę wdzięczna za sugestie 🙂

    • Paweł Pomianek

      Przedyskutowałbym tę kwestię z autorem i spytał, czy on chce te wyrazy w jakiś sposób wyróżniać. Jeśli sam tego nie wyróżnił, to można spokojnie zostawić tak, jak jest. Jeśli wyróżnił niektóre, wtedy trzeba wspólnie poszukać jakiejś konsekwentnej zasady, które wyrazy by się do tej reguły neologizmów autorskich jeszcze kwalifikowały, a które już nie.

      • Magdalena

        Dziękuję za, jak zwykle, błyskawiczną reakcję!
        No to jeszcze wątpliwości ciąg dalszy…
        Obok wyżej wspomnianych wyrażeń, zdarzają się też wyrazy obce w poprawnej oryginalnej pisowni. Czy jeśli zostawiłabym wcześniej wspomniane elementy bez wyróżnień, to w „normalnych” wyrazach obcych kursywa czy także nic?

  52. Agnieszka

    Dzień dobry,
    mam dość skomplikowaną sprawę związaną z tekstem naukowym i pracą korektorską. Czy znajdę tu odpowiedzi?

    1. Autor tekstu, który czytam, krótsze cytaty zapisuje w ten sposób:
    „przekraczania intelektualnego rozdwojenia charakteryzującego umysł „sekretnego zjadacza trucizn manichejskich””

    — podwaja cudzysłów, według mnie należy użyć wyższego poziomu cudzysłowu, np. powinno być tak:

    „przekraczania intelektualnego rozdwojenia charakteryzującego umysł »sekretnego zjadacza trucizn manichejskich«”

    Czy mam rację i czy korektorzy/redaktorzy zmieniają w ten sposób tekst bez konsultacji z autorem? Czy też sugerują mu wprowadzenie takich zmian?

    2. Druga kwestia, to długie cytaty wyodrębnione z tekstu w tzw. bloku. Nie są one więc opatrzone cudzysłowem, ale w ich obrębie występują wyrażenia, pojedyncze słowa czy całe zdania ujęte w cudzysłów.

    Przykłady trzech cytatów blokowych:
    a)
    owa «granica, gdzie kończy się ja i nie-ja», to, jak sądzić można, moment, w którym pęknięcie podmiot-przedmiot zanika. Ten moment jest «zbawieniem» artysty, kontemplacją czystą, zawieszeniem «ja» i utożsamieniem się go z przedmiotem, który właśnie «przedmiotem» być przestaje.

    b)
    określiłem się kiedyś jako „sekretny zjadacz trucizn manichejskich” i ta strona jest we mnie silna, ale przetłumaczyłem też haiku japońskiego poety Issa, który mówi: „Chodzimy nad piekłem, co dzień oglądając kwiaty”. Trzeba aprobować dwie strony egzystencji.

    c)
    „Nirwana oznacza życie w stanie przebudzenia (jako Przebudzony) w tym świecie, można powiedzieć, «życie» w jego prawdziwym sensie”29. Oznacza to, że u podstaw swej egzystencji buddysta może odkryć poszukiwany „dom”. Autor przywołuje tutaj powiedzenie szkoły Rinzai (jednej z dwu głównych szkół japońskiego buddyzmu zen): „nie opuszczać swojego domu będąc w drodze” i „nie być w drodze, opuściwszy dom”
    – ten ostatni przykład jeszcze bardziej skomplikowany, bo właściwe są tu trzy stopnie: blok, „” i »« Pomieszanie z poplątaniem i do tego brak zamknięcia całego cytatu
    – nie wiem co ma oznaczać „29” – przypis z oryginalnego źródła? Ta liczba powinna zostać?

    PYTANIE
    Czytelnik nie będzie wiedział czy teksty źródłowe wyglądają dokładnie tak, jak zacytował je autor, czy może to on sam ingerował i był niekonsekwentny. Co w takiej sytuacji robi korektor/redaktor – zmienia cudzysłów na ten niższego stopnia we wszystkich cytatach? Pozostawia jak jest? Sugeruje zmianę autorowi?

    3. Jeśli w swoim tekście autor stosuje cudzysłów francuski ( « » ), a w przytaczanych przez niego cytatach z różnych źródeł występuje niemiecki ( » « ) i francuski ( « » ), to konieczne jest ujednolicenie tych zapisów do jednego rodzaju?

    • Paweł Pomianek

      Ad 1
      Na razie odpowiem Pani na 1. pytanie, najmniej kontrowersyjne. W najbliższych dniach odniosę się do kolejnych.

      Po pierwsze w polszczyźnie niedopuszczalne jest używanie tego samego znaku cudzysłowu na kilku poziomach, więc trzeba to zmieniać tak, jak Pani wskazała. Na drugim poziomie najlepiej cudzysłów niemiecki, na ewentualnym trzecim apostrofowy.

      Osobną kwestią jest druga część pytania. Generalnie niczego w pracach redakcyjnych nie powinno się robić bez pokazania tego autorowi. Obecnie praktyka jest taka, że pracuje się w edytorze tekstu z podglądem zmian, tak, by autor mógł sobie wszystko przejrzeć. Natomiast w tej kwestii nie trzeba się dogadywać z autorem. To się musi zrobić bez wątpliwości. W dobrym tonie będzie zostawienie komentarza, dlaczego redaktor dokonuje w całym dziele takich zmian.

    • Paweł Pomianek

      Ad 2 i 3
      Pyta Pani:

      Co w takiej sytuacji robi korektor/redaktor – zmienia cudzysłów na ten niższego stopnia we wszystkich cytatach? Pozostawia jak jest? Sugeruje zmianę autorowi?

      Myślę, że przede wszystkim to, co redaktor robi, musi być dokonywane w konsultacji z autorem. Przy pierwszej redakcji należy zaproponować autorowi jakąś ścieżkę lub też jakąś ścieżkę wybrać i na marginesie napisać autorowi, że dokonało się konkretnych zmian, stosując taką a taką zasadę. Wszystkie zmiany należy też wykonywać z ich widocznym podglądem, dzięki temu autorowi nic nie umknie i jeśli do jakichś zmian będzie miał obiekcje, to będzie mógł zwrócić na to uwagę. Właściwie więc pyta mnie Pani nie o konkretny problem językowy, tylko o funkcjonowanie współpracy redaktora z autorem. W tym kontekście polecam swój tekst Redaktor – po stronie autora, w którym ogólnie poruszyłem właśnie ten problem.

      A jeśli chodzi o to, czy cytaty w cytacie ujednolicać we wszystkich cytowanych źródłach, to trzeba przede wszystkim zapytać, co jest celem danego opracowania. Jeśli przekazanie jakiejś treści w możliwie jak najbardziej przejrzystej formie, to zdecydowanie należałoby ujednolicać. Jeśli jednak celem jest np. pokazanie, jak kiedyś pisano, jak zapisywano w dawniejszych dziełach, wtedy trzeba się bardzo trzymać oryginalnych zapisów.

      Zazwyczaj dokonamy zmian i będziemy ujednolicać, co zalecają też Wolańscy w swoim Jak pisać i redagować? (s. 50–51):

      Jeżeli we fragmencie cytowanego tekstu ujętym w cudzysłów występują wyrazy lub wyrażenia mające własny cudzysłów, należy ten ostatni zamienić na cudzysłów drugiego stopnia (…).
      (…)
      Jeżeli w cytowanym tekście występują kategorie elementów wyróżniane typograficznie w całej publikacji, do której cytat został włączony (np. tytuły dzieł składane kursywą), należy je wyróżnić w sposób przyjęty dla danej publikacji.

  53. Jerzy

    Szanowni Państwo
    Jak członek Ochotniczej Straży Pożarnej zajmowałem się najpierw dokumentami a teraz finansami jednostki. I zawsze pojawia się w pewnym momencie problem podpisania umowy. W statucie posiadamy zapis:” Umowy, akty oraz pełnomocnictwa i dokumenty finansowe podpisują w imieniu OSP prezes lub wiceprezes i skarbnik lub zastępca skarbnika” Według naszej interpretacji umowy winny podpisywać dwie osoby: jedna reprezentatywna (prezes lub wiceprezes) a druga od spraw finansowych (skarbnik lub zastępca skarbnika). Wynika to z budowy zdania (koniunkcja alternatyw). Niestety, często nasi partnerzy (samorządy, ministerstwa lub ich organy np. KG PSP) interpretują to, że umowy podpisuje sam prezes a jeśli nie on to dwie osoby – wiceprezes i skarbnik. Uważamy, że nasza interpretacja formy zdania określającego podpisywanie umów jest prawidłowa. Czy tak jest?

    • Paweł Pomianek

      Szanowny Panie,
      właściwie sformułowanie jest w 100% dwuznaczne i obie interpretacje są całkowicie poprawne, biorąc pod uwagę samą polszczyznę 🙂 Przy czym dodam, że Państwa interpretacja wydaje mi się bardziej logiczna, bo dlaczego podpis skarbnika miałby się pojawiać akurat, gdy prezesa zastępuje wiceprezes? W każdym razie myślę, że należałoby przegłosować zmianę statutu. Wydaje mi się, że sprawę rozstrzygałoby, gdyby zamiast i pojawiło się a także. Ale to faktycznie dość skomplikowane (pod względem językowym) i trudno to jednoznacznie zapisać.

      • Jerzy

        Witam
        Nadal mnie to nurtuje. Nie chodzi mi o wykładnię prawniczą ale językową. Wszak w zdaniu jest „… podpisują w imieniu…” co jednoznacznie oznacza co najmniej 2 podpisy (liczba mnoga). Czy to nie przesądza językowo o sposobie interpretacji zapisu? Pozdrawiam
        Jerzy Stopa

        • Paweł Pomianek

          Tak, tak, ja rozumiem. Ale podtrzymuję opinię o dwuznaczności zapisu. Słusznie Pan podnosi tę kwestię czasownika w liczbie mnogiej, problem w tym, że to nie jest decydujące, ponieważ tutaj w zasadzie w obu znaczeniach można użyć wymiennie zarówno liczby mnogiej, jak i pojedynczej. Faktycznie liczba mnoga może być tutaj jakąś sugestią, ale – jak mówię – nie ma twardej zasady językowej, która zabraniałaby użycia liczby mnogiej, gdyby podpisać miała jedna osoba lub dwie (a tak rozumieją ten zapis niektórzy). Dlatego pomyłki, które są udziałem urzędników, mają podstawę językową – w tym sensie, że oni faktycznie postępują zgodnie z dwuznacznym zapisem, tylko z w zgodzie z alternatywną interpretacją. Tak to wygląda wg mnie od strony językowej.

  54. Ewa

    Szanowni Państwo,
    mam wątpliwość, dotyczącą okolicznika w zdaniu: Zakończenie roku szkolnego będzie w drugiej połowie czerwca. Czy „w drugiej połowie czerwca” jest okolicznikiem, czy jest tu także przydawka „drugiej”?
    Z serdecznymi pozdrowieniami,
    Jola
    PS Co sądzicie Państwo o takiej formule zakończenia? Wynika ona z chęci „cieplejszego” zakończenia, ale chyba nie jest poprawna.

    • Paweł Pomianek

      Kwestia części zdania nie jest tym, w czym się specjalizuję. By określić część zdania, trzeba najpierw ocenić, czy dany fragment należy do grupy podmiotu, czy do grupy orzeczenia. Generalnie to wg mnie często kwestia interpretacji. Ja bym tutaj uznał, że wskazany fragment to grupa orzeczenia.

      Chętnie odniosę się natomiast do drugiej części pytania. Przede wszystkim zdanie jest niedoskonałe i należałoby je poprawić. Widzę dwie możliwości:
      1. Zakończenie roku szkolnego odbędzie się w drugiej połowie czerwca.
      2. Zakończenie roku szkolnego będzie miało miejsce w drugiej połowie czerwca.
      Oczywiście w danym kontekście raczej wybierzemy jedno bądź drugie (to nie są zdania w 100% synonimiczne), w zależności od tego, co konkretnie chcemy wyrazić.

  55. Karol

    Dzień dobry, od jakiegoś czasu oglądając pewną telewizję informacyjną, przy wypowiedziach ekspertów przez transmisję internetową, jest napis :”łączenie internetowe”. Trochę mnie to drażni, bo wydaje mi się, że powinno być napisane „połączenie internetowe” lub coś w tym stylu. Jak powinno być poprawnie? Z góry dzięki za odpowiedź.

    • Paweł Pomianek

      Tak, myślę, że ma Pan rację. Tak na logikę, łączenie to moment, gdy połączenie ma się rozpocząć (nawiązywanie połączenia). Ale to rzeczywistość na tyle nowa, że językowo dopiero się kształtuje.

  56. Monika

    Jak przytoczyć sen w książce. Wplatam go w tekst, ale nie na zasadzie, że bohater go opowiada, bardziej na zasadzie czegoś niespodziewanego, przykład: „Wygląda dokładnie jak mój…” – skonstatował. [i teraz zaczyna się sen, dopiero po jego przytoczeniu, okazuje się, że był to sen, bo bohater się gwałtownie budzi]
    „Perun machnął grzywą i ogonem, i parsknął radośnie, zawtórowała mu w tym Krasa,(…)”
    Czy to ma być kursywą, czy w cudzysłowiu, czy normalną czcionką, bez żadnego wyróżnienia. Dziękuję

  57. Rafał

    Dzień dobry.
    Mam dylemat , powinno się napisać „wszystkiego najlepszego dla kochanej mamy” czy „wszystkiego najlepszego kochanej mamie”

    • Paweł Pomianek

      Myślę, że obie wersje są poprawne. Przy czym w przypadku tej drugiej zmieniłbym szyk: Kochanej Mamie – wszystkiego najlepszego. Proszę pamiętać, by Mamie ze względów uczuciowych napisać wielką literą.

  58. AC

    Dzień dobry.
    Zastanawiam się nad budową etymologiczną wyrazu bawidamek. Czy pochodzi on od słów „bawić” i „damy” i czy w związku z tym jest złożeniem czy zrostem?
    Będę wdzięczna za odpowiedź.

  59. Magdalena

    Dzień dobry,
    dziś dręczy mnie wątpliwość co do poprawnego zapisu tytułu, w którym pojawia się element ujęty w cudzysłów.

    Np.
    Analiza zastosowania przyimków „pod” i „nad”

    Cały tytuł podany jest kursywą. Czy przyimki powinny być ujęte w zwykły cudzysłów? Często spotykam się z zapisem, w którym pojawia się apostrof. Który zapis jest poprawny?
    Pozdrawiam serdecznie,
    Magda

    • Paweł Pomianek

      Dzień dobry. Powiedziałbym, że to jest akurat kwestią konwencji i wyboru autorskiego. Apostrofu używamy zazwyczaj tam, gdzie podajemy znaczenie danego wyrazu, więc osobiście wolę cudzysłów lub wersję bez żadnego dodatkowego oznaczenia. Choć chyba najbardziej preferowałbym pod i nad zapisane oryginalnie w tytule kursywą. W sytuacji oczywiście gdy kursywą zapisujemy cały tytuł z pod i nad należałoby kursywę zdjąć. W takim wypadku powstaje jednak problem, że wyraz nad będzie wisiał na końcu tytułu już bez kursywy i nie będzie odróżniał się od następującego po nim tekstu głównego. Radziłbym w takiej sytuacji brać tytuły w cudzysłowie. Lepszą wersją jest wg mnie tytuł w cudzysłowie, a wyrazy pod i nad kursywą niż odwrotnie.

  60. Nikodem

    Witam serdecznie,
    zwracam się z pytaniem, czy dopuszczalnym w języku polskim jest użycie sformułowania „Pokonywać wyzwania”? Zdaję sobie sprawę, iż co do zasady wyzwania się podejmuje, a nie pokonuje, jednak sformułowanie „Podejmować wyzwanie” nie świadczy o jego ukończeniu, a na tym wydźwięku właśnie mi zależy. Dla przykładu „Otrzymaj nagrodę, za pokonanie wyzwania (którym jest np. zrobienie dziesięciu przysiadów)” w tym sformułowaniu wiadomo, że skutkiem jego ukończenia jest nagroda, natomiast w przypadku „Otrzymaj nagrodę, za podjęcie wyzwania” sugeruję, że nagroda zostanie przyznana za samą próbę jego ukończenia.

    Będę bardzo wdzięczny za pomoc w tej sprawie.

    Pozdrawiam serdecznie.

    • Paweł Pomianek

      Myślę, że niestety nie 🙁 Bardzo ładnie Pan omówił związek frazeologiczny podejmować wyzwania. Ale trzeba dodać, że cechą charakterystyczną związków frazeologicznych jest właśnie ich stałość, nienaruszalność struktury. Słownik języka polskiego PWN definiuje wyzwanie tak:

      wyzwanie «trudne zadanie, nowa sytuacja itp. wymagające od kogoś wysiłku, poświęcenia itp., będące sprawdzianem czyjejś wiedzy, odporności itp.»

      Więc cechą wyzwania jest to, że się je podejmuje. Wyzwanie jest czymś przed czym stajemy, o czym zazwyczaj zdajemy się mówić w czasie przyszłym. Podjęte wyzwanie przestaje już być wyzwaniem i w czasie przeszłym już go tak zwykle nie określimy. Szukałbym więc jakiegoś innego określenia. Może dobre byłoby za zwycięskie podjęcie wyzwania – choć tak na logikę to też dość karkołomne. Powiedziałbym, że jeśli już mówimy podjąłeś wyzwanie w czasie przeszłym, chodzi nam o to, że ktoś:
      1. zdecydował się stanąć w szranki z zadaniem, choć było ono trudne i wymagało wiele wysiłku;
      2. wykonał zadanie.

  61. Laura

    Dzień dobry.

    Piszemy „Wielka Woda” czy „wielka woda” (wieści zza wielkiej wody/wieści zza wielkiej wody)?

    Pozdrawiam serdecznie!

    • Paweł Pomianek

      Widzę, że poradnia PWN-u nie porusza tego tematu, a w korpusie językowym PWN pisownia jest zróżnicowana. Osobiście trzymałbym się zasady, że peryfrazy piszemy tak samo jak określenia, których dotyczą. Tutaj wielka woda odnosi się do oceanu. Więc możemy zapisać małą literą. Z drugiej strony, gdybyśmy za podstawę wzięli Ocean Atlantycki to już napiszemy zza Wielkiej Wody. Wydaje się więc, że obydwa sposoby zapisu się bronią i może stąd to zróżnicowanie.

  62. Filip

    Dzień dobry,
    Od bardzo dawna zastanawiałem się nad tym, ale nie mogłem znaleźć w internecie odpowiedzi na moje pytanie. Czy powinno się postawić tutaj przecinki: „Jedynie, co mi zostało, to jego pudełko”. Wiem, że można to zamienić na „Jedynie zostało mi jego pudełko.” – wtedy jest bez przecinków.

    Wiem, że jak jest dopowiedzenie/wtrącenie, to obustronnie stawia się przecinek np. „Czerwone pudełko, które jest puste, jest w rogu pokoju”. Wtedy (ja lubię tak to nazywać) podstawą zdania jest „Czerwone pudełko jest w rogu pokoju.”, a „które jest puste” jest dopowiedzeniem/wtrąceniem. I tak też tłumaczę sobie, kiedy mam jakieś cięższe zdania z wieloma przecinkami. Lecz tutaj ta zasada mi nie pasuje „Jedynie, co mi zostało, to jego pudełko” → Podstawa: Jedynie to jego pudełko | Wtrącenie/dopowiedzenie: co mi zostało.

    Dlatego zastanawiam się, czy powinny być przecinki w takich zdaniach (czy przypadkiem całość nie jest taką podstawą). Zawsze takie rozdzielanie ładnie wychodziło, podstawa zdania miała orzeczenie, tylko tutaj z „Jedynie(,) co” nigdy mi nie wychodzi.
    Z góry dziękuję za odpowiedź.

    • Paweł Pomianek

      Dzień dobry. W tej kwestii trzeba sobie powiedzieć dwie rzeczy.

      Po pierwsze w zdaniu tym na pewno nie będzie poprawne użycie partykuły Jedynie. Można użyć wyłącznie Jedyne:
      Jedyne, co mi zostało.

      Po drugie z pewnością w tym zdaniu postawimy przecinki. W domyśle mamy tutaj bowiem zdanie złożone, którego podstawową część moglibyśmy inaczej wyrazić jako: Jedynym jest jego pudełko.

  63. andrzej

    Czy w języku można używać określeń typu 10 lat później w kontekście określania rocznika?
    Np. mówię dziesięć lat później kiedy to faktycznie między liczonym odcinkiem czasu nie ma dokładnie 10 lat tylko np. 9 i 5 miesięcy, czy mając na myśli jedynie określenie rocznika będzie to poprawne?

  64. Magda

    Dzień dobry,
    zapewne temat ten był już tu poruszany, ale nie mogę go zlokalizować.

    Mam wątpliwość, czy w przypisie bibliograficznym odnoszącym się do artykułu z pacy zbiorowej powinniśmy poprzedzać przecinkiem [w:]?
    np.
    Jan Nowak, Moje życie, [w:] Anna Kowalska, Ludzkie losy, Warszawa 2006, s. 26-28.

    Dziękuję i życzę dużo zdrowia!

    • Paweł Pomianek

      Tak, można zapisywać w ten sposób. Dodam jeszcze tylko, że w kwestii przypisów bibliograficznych jest tak, że co kraj, to obyczaj. Nawet na filologiach polskich różnych uczelni sporządza się je inaczej.

  65. Rafał

    Dzień dobry,

    w technice spotykamy się z napędami (np. elektrycznymi) o stałej lub zmiennej prędkości obrotowej. Czy pisownia wyrażeń określających napęd jako stałoobrotowy lub zmiennoobrotowy jest poprawna? Czy właściwa jest raczej pisownia stało-obrotowy, zmienno-obrotowy lub stało obrotowy, zmienno obrotowy?

    Pozdrawiam
    Rafał

    • Paweł Pomianek

      Dzień dobry,
      pisownią naturalną w przypadku połączenia przysłówka z przymiotnikiem jest pisownia rozdzielna: stało obrotowy. Pisownia z łącznikiem w ogóle nie wchodzi w grę, jest zawsze w tego typu konstrukcjach błędna. W niektórych przypadkach następuje zrost tego typu wyrazów i pojawia się pisownia łączna: stałoobrotowy. Z tego, co widzę w internecie, w przypadku tych wyrazów występuje właściwie tylko pisownia łączna, która mnie wydaje się zasadna. Nie znalazłem natomiast żadnych opinii językoznawców na ten konkretny temat.

  66. Słowo "dane"

    Witam!
    Mam 2 pytania.
    1. Słyszałam od jednej osoby, że do słowa „dane” nie można stosować zaimka „one” (jak, np., kobieta – ona, facet – on); można powiedzieć tylko „te dane”. Jednak w internecie odnalazłam przykład takiego użycia: „Można powiedzieć że dane testowe są to takie dane które zostały stworzone, dodane przed wykonaniem testu. Mają one wpływ na testowany element. Tak naprawdę pomagają one zasymulować prawdziwe środowisko aplikacji.” No i sama, oczywiście, mam wątpliwość, że ta osoba miała rację, ponieważ zaimkiem można określić jakiekolwiek słowo. Więc, czy mogę używać „one” zamiast „dane” w razie potrzeby?
    2. Czy poprawne jest użycie słowa „dana” („dane” w liczbie pojedynczej)?

    • Paweł Pomianek

      1. Tak, oczywiście można stosować zaimek. Zaimkiem można zastąpić każde słowo, ważne tylko, by przyjmował on odpowiednią formę gramatyczną. W tym wypadku musi być właśnie w rodzaju nijakim.
      2. Nie, taka forma nie istnieje. Dane należą do grupy wyrazów niemających liczby pojedynczej.

      • uważny

        Nie tak prosto, panie Pawle!
        Prof. Bańko (w roku 2003, co warto podkreślić):
        „Tak chyba jest i z informatyczną daną, która Pana i pewnie Pana kolegów po fachu nie razi, ale osobom spoza Waszego środowiska wydaje się dziwna, wręcz błędna. W kontaktach ponadśrodowiskowych lepiej więc tej formy unikać i zamiast posłużyć się fałszywą daną lepiej posłużyć się fałszywą wartością”.
        Tyle że „dana” nie jest wartością w informatycznym sensie.
        Natomiast nowsze artykuły analizujące rzeczownik „dana” w ujęciu informatycznym, np.: [https://www.grzegorzkowalski.pl/dana-osobowa-liczba-pojedyncza-w-uzyciu/], wskazują, że liczba pojedyncza zyskała już rację bytu. Cytowane źródło odnalazło ją w dokumentach urzędowych i literaturze profesjonalnej i oczywiście w publikacjach internetowych.

      • uważny

        Od siebie dodam, że rzeczownik dan jest mi znany od szkoły podstawowej, a dawne to czasy. Na matematyce była (liczba) dana jako przeciwieństwo (liczby) szukanej w równaniach.

  67. Piotrek

    Wiem, że w zdaniu „szerokość prostokąta jest równa długości” podmiotem jest „szerokość”.
    Czym tu jest „długość”?
    Co tu jest orzeczeniem?

      • Piotrek

        Dzięki.
        Również 'podejrzewałem' 'jakieś' dopełnienie. Czy w tym przypadku ma ono jakąś dokładniejszą charakterystykę?

        Orzeczenie: jasne, że „jest”. Ale czy samo to słowo, czy może zwrot „jest równa”, jako rodzaj(?) orzeczenia imiennego?
        Pytam o te szczegóły, bo matematyczno-predykatowy sposób widzenia całkowicie mi przesłonił i zatarł 'normalną' gramatykę.
        Czy mógłbym poprosić o pełny „rozbiór logiczny” tego zdania?

        • Paweł Pomianek

          Muszę przyznać, że ani się tym na co dzień nie zajmuję, ani się w tym nie specjalizuję, bo te kwestie jakby są poza moimi zainteresowaniami zawodowymi. W normalnym czasie nie rozwiązuję też zadań szkolnych (a kwestie rozbioru zdań nie pojawiają się poza zadaniami szkolnymi), bo uważam, że byłoby to trochę nieuczciwe. Teraz – w czasie epidemii – robię od tego wyjątek, bo Językowe Dylematy na pewno są takim miejscem, gdzie uczniowie muszą poszukiwać wiedzy z języka polskiego (bo gdzie mają to robić). Niemniej, pełnego rozbioru zdania nie mogę się na dziś podjąć także ze względów czasowych (z uwagi na inne zobowiązania; a niestety musiałbym trochę pogrzebać). Ale może trafi tu ktoś, kto zrobi to od ręki i zechce pomóc.

          • Piotrek

            Twoja istotna podpowiedź o 'dopełnieniu' (i google) chyba mnie naprowadziła na rozwiązanie.
            To jest rzeczywiście orzeczenie imienne(!) z orzecznikiem, będącym przymiotnikiem „równa”.
            Żeby „rozebrać” to zdanie, wystarczy je uzupełnić:
            „Szerokość jest [wielkością] równą długości”.
            I teraz wszystko jasne: orzeczenie trójwyrazowe + dopełnienie dalsze..
            Dzięki za podpowiedź!
            (Wcześniej bezowocnie zmarnowałem kilka godzin 🙁 )

  68. Sylwia

    Czy kiedy „ale” występuje na początku zdania, należy w wyznaczonych miejscach stawiać przecinek ?
    1. Ale z punktu widzenia formy, narracji, kreowania świata przedstawionego V ta opowieść nie jest innowacyjna.
    2. Próby budowania samego siebie, ale i swojego świata bez przemocy, kłamstw, intryg wynikających z dorastania V są najlepiej pokazane w części 1.

    • Paweł Pomianek

      W sensie, że te wyznaczone miejsca to owe V, tak? 🙂
      W pierwszym zdaniu przecinka nie wolno nam postawić – to jest jedno niepodzielne zdanie.
      W drugim zdaniu mamy wybór. Jeśli fragment ale i swojego świata bez przemocy (…) z dorastania potraktujemy jako wtrącenie, należy je domknąć przecinkiem. Jeśli nie jest to wtrącenie, tylko istotny fragment zdania – przecinka nie postawimy. Wg mnie jest to jednak wtrącenie.

  69. Eda

    Która forma jest poprawna – Zuzi nie dopadają infekcje czy Zuzię nie dopadają infekcje? Wiem, że czasownik dotknąć łączy się z dopełniaczem (słońce dotknęło horyzontu) i z biernikiem (kryzys dotknął rodzinę). Czy w przypadku czasownika dopaść jest tak samo? dziękuję za odpowiedź

  70. Ala

    Dzień dobry.

    Jestem ciekawa poprawności zbitek typu: wybrali się odwiedzić, poszli zrobić, iść pomagać itd.
    Kiedyś wyczytałam (PWN), że jest to bodajże rusycyzm, bo winno się wstawić „by”, gdy chodzi o język polski: wybrali się, by odwiedzić itd.
    Troszkę to dziwnie brzmi dla ucha przyzwyczajonego do tych pierwszych rozwiązań.
    Niestety nie mogę odnaleźć tej porady, a chciałam się upewnić, czy dobrze zapamiętałam i jeśli tak, jaka reguła o tym mówi.

    Dziękuję i pozdrawiam serdecznie!
    Ala

    • Ala

      Dzień dobry.

      Widzę, że pojawiają się nowe pytania i odpowiedzi na nie. Zaczęłam się więc zastanawiać, czy może z jakiejś przyczyny nie widzę odpowiedzi do swojego pytania, może mi się nie wyświetla?
      A może pytanie nie nadaje się tutaj?

      Pozdrawiam serdecznie!
      Ala

    • Ala

      Przepraszam, przed chwilą napisałam nie pod tym pytaniem, cpd którym powinnam. Pomyliłyo mi się…

      Dzień dobry.

      Widzę, że pojawiają się nowe pytania i odpowiedzi na nie. Zaczęłam się więc zastanawiać, czy może z jakiejś przyczyny nie widzę odpowiedzi do swojego pytania, może mi się nie wyświetla?
      A może pytanie nie nadaje się tutaj?

      Pozdrawiam serdecznie!
      Ala

    • Paweł Pomianek

      Tę kwestię porusza w swojej książce 497 błędów Łukasz Mackiewicz (błąd 371, s. 334-335). Cytuję fragmenty:

      Jednym z błędów jest używanie niektórych czasowników w połączeniu z bezokolicznikiem, a nie z rzeczownikiem w odpowiednim przypadku (zwykle bierniku), np.:
      Od dziś planuję biegać każdego wieczoru zamiast: Od dziś planuję bieganie każdego wieczoru.
      Proponuję spotkać się jutro zamiast: Proponuję spotkanie jutro.
      (…)
      Powyższe błędy są kalkami językowymi, w szczególności z rosyjskiego. Część z nich rzeczywiście brzmi niezręcznie, np. Odradzaliśmy jej wyjeżdżać do innego miasta (zamiast: wyjazd do innego miasta), ale już składania planować + bezokolicznik nie wydaje się nienaturalna – niemniej za błędne uznaje się zdanie Planuję kupić nowy komputer (poprawnie: Planuję zakup nowego komputera). Czas pokaże, czy rzeczywiście użytkownicy języka nie przyjmą obcych wzorców składniowych. Jeśli tak się stanie, niewykluczone, że część powyższych konstrukcji składniowych zostanie zaaprobowana przez normatywistów.

      • uważny

        Bzdura sprzeczna z Gramatyką Jagodzińskiego i wieloma innymi. Proszę porównać z artykułem Tomasz Marka „Czasowniki modalne w orzeczeniach złożonych” (na Pańskiej stronie). Proponowana konstrukcja typu „planuję bieganie” (z rzeczownikiem w miejsce bezokolicznika) jest wszędzie (w tym w poradni SJP PWN) traktowana jako przestarzała.

  71. Alexander

    Dzien dobry!
    Czy wyrażenie ”z kolei” użyto poprawnie w poniższym przykaldzie? Z góry bardzo dziękuje za odpowieź!

    „Otóż na powierzchni każdego liścia znajdują się dokładnie takie same linie, które z kolei są lustrzanym odbiciem tych z ludzkiej dłoni, a więc pojedynczy liść to jakby jedna pożółkła strona, wyrwany fragment nieustannie pisanej i uzupełnianej przez drzewa powieści.”

  72. Marta

    Dzień dobry,
    Jak będzie poprawnie „Maść na skórę” czy „Maść do skóry”, ma to być napis na produkcie. Proszę o poradę.

    • Paweł Pomianek

      Z tego, co widzę w słownikach PWN, mamy użycia:
      przeznaczony do smarowania skóry
      do stosowania na skórę
      Tutaj: https://sjp.pwn.pl/slowniki/ma%C5%9B%C4%87.html

      Nieco więcej wyjaśnia Nowy słownik poprawnej polszczyzny:

      1. środek leczniczy lub kosmetyczny: (…) M. do czegoś (nie: dla czegoś) (…): Maść do nosa, do oczu. Maść do smarowania, wcierania, wklepywania. Ale: Maść na kręgosłup. M. na coś a. przeciw czemuś ' stosowana w konkretnych schorzeniach lub dolegliwościach': Maść na odmrożenia a. przeciw odmrożeniom. Maść na wypryski. Maść na oparzenia, na bóle stawów.

      Skoro na kręgosłup, to myślę, że również na skórę. Bo w tym przypadku maść nakładamy na wierzch, a do nosa czy oczu wpuszczamy do środka.

  73. Muniek

    Powiedzmy, że mamy dżem wiśniowy z kawałkami owoców. Czy błędem będzie określenie go jako dżem wiśniowy z wiśniami?

  74. Błąd X

    Jest jednowyrazowe określenie na błąd, który polega na tym, że przeszłe decyzje oceniamy na podstawie wiedzy teraźniejszej. Nie mogę sobie przypomnieć ani znaleźć jego nazwy, proszę o pomoc.

      • Błąd X

        Dziękuję za odpowiedź, nie do końca o ten wyraz mi chodziło.
        Ale ostatecznie znalazłem poszukiwany wyraz, chodziło mi o prezentyzm (błąd prezentyzmu). Definicja, którą wyżej przytoczyłem chyba nie była w pełni poprawna, więc moje pytanie było tym trudniejsze.

  75. Sylwia

    Dzień dobry,
    czy istnieje prawidłowa forma pozwalająca na uniknięcie powtarzalności przydawki w zdaniu: „Nasze radne i nasi radni zaproponowali….”?
    Czy w tej sytuacji poprawną wersją jest zastosowanie przydawki określającej pierwszy człon podmiotu szeregowego: „Nasze radne i radni zaproponowali…”, czy też może forma: „Nasi radne i radni zaproponowali….”?
    Zależy nam na zachowaniu feminatywów w tych zwrotach.
    Z góry dziękuję za odpowiedź.

  76. Paulina

    Dzień dobry,
    bardzo proszę o wyjaśnienie, czy poniższe zdanie jest prawidłowe pod względem składniowym.

    Był to temat, o którym wiedziała, że jest ważny.

    Czy to nie jest zbyt karkołomna konstrukcja? Z góry dziękuję za pomoc i pozdrawiam, Paulina

      • Paulina

        W takim razie potwierdził Pan moje przypuszczenie, że zdanie jest poprawne 🙂 To zdanie pierwotnie brzmiało tak: „Był to temat, który wiedziała, że był ważny” i ja poprawiłam na „… o którym wiedziała, że…”, nadal jednak miałam wątpliwość, czy na pewno teraz jest ok.
        Bardzo dziękuję za pomoc 🙂 pozdrawiam serdecznie, Paulina

  77. Irena

    Witam!
    Jak jest poprawnie – Razem z Pawłem dziękuję, czy razem z Pawłem dziękujemy Wam za wspólną, fantastyczną zabawę.
    Irena

  78. Milena

    Dzień dobry
    Chciałabym się dowiedzieć czy poprawnie odmieniam nazwiska w zdaniu:
    Zapraszam serdecznie Szanownych Państwa:
    1) Kujda – Kujdów
    2) Antczak – Antczaków
    3) Kocięda – Kociędów
    4) Pawlak – Pawlaków
    5) Głowa – Głowów
    6) Orynek – Orynków
    7) Całka – Całków
    8) Cylke – Cylków
    9) Fiedczak – Fiedczaków

    • Paweł Pomianek

      Tak, wszystkie nazwiska są odmienione bardzo dobrze. Trzeba jednak zaznaczyć, że w przypadku nazwiska Cylke, jeśli poprzedzają je imiona, można użyć formy nieodmiennej, np. Sz.P. Marię i Mariana Cylke. Jest to o tyle istotne, że Polacy nie lubią odmieniania nazwisk zakończonych na -e, a słowniki w ich przypadku dopuszczają nieodmienianie. Być może więc sami właściciele nazwiska bardziej życzliwie odniosą się do nieodmienionej formy swojego nazwiska.

  79. Filip

    Witam.
    Zawsze uważałem, że po „znaczy/to znaczy” nie powinno się stawiać przecinka, ale też zawsze miałem co do tego wątpliwości. Prawie za każdym razem, gdy widzę przecinek, szukam w internecie (może nowej) informacji, która da mi odpowiedź. Jednak cały czas jestem niepewny. Dajmy sytuację:
    Adam: Czekaj.
    Adam: To znaczy(,) nie musisz zatrzymywać pojazdu.
    Inna sytuacja.
    Ewa: Wiesz, gdzie poszli?
    Adam: Tak.
    Adam: Nie.
    Adam: To znaczy(,) nie wiem.
    Wiem, że bezpieczniej, jeśli mogę tak napisać, jest używać wielokropka zamiast przecinka, lecz właśnie chodzi mi o to, czy jest opcja, by ten przecinek był lub nie. Cały czas muszę być „skazany” na ten wielokropek, czy też mogę stawić przecinek lub go usunąć?
    Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam.

    • Paweł Pomianek

      Ta sytuacja nie wydaje się problematyczna z jednego powodu: znaczy to czasownik, a czasownik zawsze tworzy zdanie; a zdanie oddziela się przecinkiem. Tak więc w każdym podobnym przypadku po znaczy powinien pojawić się przecinek. Ewentualnie wielokropek, ale tylko wtedy, gdy chcemy zaznaczyć zawieszenie mowy i zastanowienie.

  80. Magdalena

    Dzień dobry,
    wracam po dłuższej przerwie z nowym pytaniem 🙂 Mam wątpliwości co do pisowni określenia „polski Żyd”. Jak wiadomo Żyd pisany jest wielką literą, gdy chodzi o narodowość, a małą gdy mamy na myśli wyznanie. Skoro Żyd jest „polski” to można by chyba domniemać, że w wyrażeniu odnosimy się do jego wyznania, jednak w tekstach najczęściej spotykam w tym kontekście wielką literę. Jaka jest poprawna pisownia?
    Pozdrawiam serdecznie,
    Magda

  81. Anna

    Zwracam się do Pana z prośbą o pomoc w ustaleniu, która forma będzie poprawna: „Czy życzycie sobie czegoś do pica” czy też „Czy życzycie sobie coś do picia”? Będę bardzo wdzięczna za odpowiedź.

    Pozdrawiam,
    Anna

    • Paweł Pomianek

      Wklejam odnośny fragment z Nowego słownika poprawnej polszczyzny PWN (wyd. 2003), który nie pozostawia w tej kwestii wątpliwości 🙂 :

      życzyć sobie ndk VIb chcieć, żądać czegoś ktoś życzy sobie czegoś (nie: coś) a. + bezokolicznik: Nie życzę sobie takiego traktowania! Klient życzył sobie rozmawiać z kierownikiem oddziału. Czego (nie: co) pan, pani sobie życzy, czego państwo sobie życzą? zwrot grzecznościowy: czym mogę panu, pani, państwu służyć

      • Katarzyna

        Proszę o odpowiedź, która forma jest poprawna : „Przechowywać w chłodnym i suchym miejscu” czy „Przechowywać w chłodnym i w suchym miejscu” ?

        • Paweł Pomianek

          Oczywiście obie formy są poprawne. Zastanawiałbym się tutaj, która brzmi ładniej, bardziej naturalnie, bardziej rytmicznie. Według mnie lepsza jest: „Przechowywać w chłodnym i suchym miejscu”.

      • uważny

        Biernik przy czasowniku życzyć (sobie) nie jest wykluczony, ale jest rzadki. Inny słownik języka polskiego PWN ilustruje go przykładem: „Państwo życzą sobie kolację? W wymienionym przez Panią zdaniu odpowiedni byłby dopełniacz: „Czy życzysz sobie z mojej strony takich uwag?”.
        Mirosław Bańko

  82. Magdalena

    Witam, mam pytanie odnośnie zapisu liczby mnogiej w nawiasach. Poniższe zdanie musi zawierać zarówno liczbę mnogą jak i opcję rodzic lub opiekun. Jak powinno się je poprawnie zapisać?
    Mój rodzic(-e)/opiekun(-owie) bardzo się o mnie troszczy.
    a może
    Moi rodzic(-e)/opiekun(-owie) bardzo się o mnie troszczy(-ą).

  83. Sławomir

    Dzień dobry, mam dylemat co do zdania:
    … w wykonaniu Zespołu Muzycznego i Solistów działającego przy firmie XXX.
    i pytanie czy powinno być napisane „działającego” czy „działających” ?

  84. wawroo

    Dzień dobry,
    czy w zdaniu „Wzbogacamy więcej uranu niż przed osiągnięciem porozumienia” przed „niż” powinniśmy postawić przecinek? Nie jestem pewien, funkcję jakiej części mowy pełni tutaj słowo „osiągnięciem”… bardzo proszę o pomoc.

  85. Krzysztof

    Dzień dobry,
    Mam pytanie odnośnie preferencji, referencji i materiałów referencyjnych. Chcę zlecić pewnej osobie wykonanie usługi. Zostałem poproszony o przesłanie materiałów referencyjnych. Czy może tej osobie chodzić o preferencje? Nie posiadam żadnych referencji i moim zdaniem to zleceniobiorca powinien ewentualnie udostępnić mi materiały referencyjne. Jak jest różnica między materiałem referencyjnym a preferencjami w kontekście zlecania wykonania jakichś usług. Z góry dziękuję za odpowiedź.

  86. Beata

    Dzień dobry,
    mam wątpliwości i proszę o pomoc w rozstrzygnięciu dylematu odmiany nazwy miejscowości Wicie, która z form jest poprawna ” spędzam wakacje w Wiciu” czy „spędzam wakacje w Wiciach”?
    Czy zdanie „Blog o wypoczynku w Wiciach” jest poprawne?
    pozdrawiam serdecznie

    • Paweł Pomianek

      Dzień dobry.
      Niestety Słownik nazw miejscowości i mieszkańców PWN nie uwzględnia tej nazwy 🙁 W związku z czym nie umiem Pani pomóc. Proszę najlepiej szukać w materiałach (na stronie internetowej) urzędu gminy. Tam powinni używać oficjalnej, urzędowej odmiany.

  87. Filip

    Dzień dobry.
    Starałem się znaleźć rozwiązanie na mój problem w sieci, jednak ciężko mi jest sformułować treść mego problemu, tak żeby znaleźć trafny wynik. Mając rzeczowniki liczby pojedynczej oraz mnogiej, a także spójnik łączny między nimi, użyjemy „jest” czy „są”? Dam konkretny przykład: „Gdzie jest Aleksander i posiłki?”. Znam osobę, która w takich sytuacjach używa „są”, ponieważ spójnik łączny pozwala zmienić kolejność, lecz wtedy „jest” nie będzie pasowało. Czy jest jakaś zasada? Należy używać wtedy „są”, czy może jest to zależne od tego, która liczba (mnoga/pojedyncza) jest przy orzeczeniu?
    Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam.

  88. Alex

    Szanowni Państwo,

    czy poprawny będzie związek zgody: wynaturzony głos? w znaczeniu nienaturalny, nieludzki, potworny.
    Dziękuję!

      • Alex

        Szanowny Panie Pawle,

        dziękuję za szybką odpowiedź. Mam jeszcze jedno pytanie. Czy jeśli akapit kończy się linijką dialogu, po czym kolejny akapit również zaczyna się od wypowiedzi – linijki dialogu, należy zrobić odstęp? Czy jeśli wszystkie akapity do tej pory były oddzielone wcięciem, to czy nie naruszy to logiki budowy tekstu?
        Przykład:
        – Nie wiedziałam, że Brian gra w szachy… Nie ma go w domu. Jest w szkole, mogę mu przeka.. – Jakiej szkole? – W okolicy jest tylko jedna.

        – Dzień dobry, nazywam się Eugene Langeweile. A więc gdzie jest mój pacjent? – zapytał mężczyzna w niebieskim kombinezonie i równie niebieskiej bejsbolówce.

        Z góry dziękuję!

        • Paweł Pomianek

          Przepraszam, przeoczyłem w systemie Pana pytanie. Przyznam też, że nie do końca je rozumiem, niemniej intuicyjnie spróbuję odpowiedzieć. Jeśli następują po sobie dwie kolejne linijki wypowiedzi, to oczywiście nie oddzielamy ich linijką odstępu. Obydwa akapity należy wciąć – to jest dla czytelnika informacja, że mówią dwie różne osoby.

  89. Chlebowski12

    Dzien dobry, czy ten dialog jest zapisany poprawnie ?

    – Hey! Znam tę piosenkę! – zawołał i puknął kilka razy w ścianę kabiny. – Hey, fajna piosenka!
    Nikt nie odpowiedział.
    – Hey, jesteś tam? – zapukał jeszcze raz. – Mówię, że też lubię tę piosenkę – powiedział głośno. – Tak przy okazji, jestem Markus. Hey, zasnąłeś tam!? Mowi jedna i ta sama osoba. Dziekuje!

      • Alex

        Dziekuje Panie Pawle. Przepraszam za spam, pewnie pan nie zauwazyl tego pytania.
        1.Niebo było szare, omalże czarne. Pędzące w różnych kierunkach, a to nabrzmiewające, a to z powrotem kurczące się chmury , przypominały kłębek pełzających węży.
        2.Niebo było szare, omalże czarne. Pędzące w różnych kierunkach chmury, a to nabrzmiewające, a to z powrotem kurczące się , przypominały kłębek pełzających jeden po drugim węży.

        Dzien dobry! Czy moglby mi pan pomoc? Ktore z tych zdan jest poprawne? Chodzi mi o slowo ”chmury” Z gory bardzo dziekuje!

  90. Aleksander

    Szanowny Panie

    światło napotkało przeszkodę w postaci solidnego kamiennego muru, po czym rzuciło w niego wszystkie ciągnięte ze sobą cienie. Ten nawet nie drgnął, zmienił się natomiast w ekran kina plenerowego, wyświetlający stary czarno-biały film grozy. Olbrzymie, zniekształcone sylwetki należały do niewielkiej grupy skupionych blisko siebie ludzi.

    Czy powyzszy fragment jest poprawnie zapisany? Czy rzucany na scianie cien – mozna nazwac – sylwetka? Dziekuje bardzo!

  91. Alex

    Dzien dobry czy ponizsze zdanie jest poprawne:
    Lilith znieruchomiała. Van z lodami, pojawiwszy się jakby znikąd, przejechał przez nią na wylot

    czy nalezy zastapic: pojawiwszy sie – ktory pojawil sie

    Dziekuje!

  92. Chlebowski

    1.Niebo było szare, omalże czarne. Pędzące w różnych kierunkach, a to nabrzmiewające, a to z powrotem kurczące się chmury , przypominały kłębek pełzających węży.
    2.Niebo było szare, omalże czarne. Pędzące w różnych kierunkach chmury, a to nabrzmiewające, a to z powrotem kurczące się , przypominały kłębek pełzających jeden po drugim węży.

    Dzien dobry! Czy moglby mi pan pomoc? Ktore z tych zdan jest poprawne? Chodzi mi o slowo ”chmury” Z gory bardzo dziekuje!

  93. Daniel K

    Które zdanie jest poprawne?
    1.Temu, kto ma dużo pieniędzy, brak często miłości.
    2.Temu, kto ma dużo pieniędzy brak często miłości.

    • Paweł Pomianek

      Nie wiem nic na temat funkcjonowanie w polszczyźnie związku frazeologicznego od pierwszego zobaczenia. Takie określenie – tak myślę – może się pojawić, na przykład: ten film spodobał mi się od pierwszego obejrzenia/zobaczenia, tak jak książka mogła spodobać się od pierwszej lektury. Natomiast bynajmniej nie mógłby być to synonim frazeologizmu od pierwszego wejrzenia.

      • wawroo

        Tak, o łącznik, o to, czy powinniśmy pisać „poseł-członek KRS”, „poseł – członek KRS”, czy może „poseł, członek KRS”?

        • Paweł Pomianek

          Jeśli to trzecie określenie wchodzi w grę, to jest z pewnością najlepsze. Zapis z półpauzą nie ma żadnych podstaw ortograficznych ani logicznych. Zapis z łącznikiem byłby, jak się wydaje, do zaakceptowania, tylko polszczyzna nie lubi gdy zapis z łącznikiem stosuje się do określeń dwuwyrazowych. Bo wtedy ten KRS jest luźniej (przynajmniej wizualnie) przyłączony do członka niż poseł.

    • Paweł Pomianek

      PWN nie notuje takiego użycia nawet w korpusie językowym, co pozwala nam wyciągnąć wniosek, że jest to określenie co najwyżej potoczne. Nie powinno się go stosować w piśmie. Można za to elegancko powiedzieć znacznie większy.

  94. Jarosław

    Jaka jest poprawna forma: „16. dnia każdego miesiąca” czy „każdego 16. dnia miesiąca” jeśli chodzi o wydarzenie, które odbywa się przez cały rok 16. dnia miesiąca?

  95. Tomasz

    Witam.
    Zajmuję się pisaniem piosenek i w jednym z moich tekstów użyłem sformułowania „tak prosto w twarz”, zainspirowanego utworami Myslovitz „My” oraz Obywatel G.C – „Tak..To ja”.
    Nasz wokalista stwierdził że te wersy „nie brzmią po polsku”. I tu rodzi się moje pytanie: Czy to sformułowanie ma sens gramatyczny?
    „Siedzę sam i liczę czas
    Czuję to tak prosto w twarz
    Że choć już minęły,
    Chwile w sercu mam”

  96. Alicja

    Witam,

    uprzejmie proszę o wskazanie rodzaju stopniowania przysłówka „elegancko”?
    Pani nauczycielka języka polskiego w szkole syna twierdzi, że poprawna formą jest: eleganciej, najeleganciej. Osobiście nigdy się nie spotkałam w literaturze z takim stopniowaniem i ciężko mi się z tym zgodzić, ale jest to tylko moje intuicyjne zdanie.

    Uprzejmie proszę o odpowiedź. Dziękuję i pozdrawiam,

    • Paweł Pomianek

      Interesujące, bo na maila dostałem dziś identyczne pytanie, tylko zadane od innej strony, tzn. od osoby, która poszukuje potwierdzenia, że stopniowanie eleganciej etc. miałoby być poprawne 🙂 Przypadek? 😉 Odpowiadam w każdym razie to samo:
      Słowniki nie notują wyrazu eleganciej. Nie ma go też użytego choćby raz w korpusie języka polskiego PWN. Możemy więc śmiało stwierdzić, że jest to forma błędna. Rzecz jasna jest to forma stopnia wyższego utworzona w sposób regularny (tak jak np. dobrze – dobrzej, która również jest formą błędną), ale w polszczyźnie występuje tylko bardziej elegancko.

  97. Peter

    Dzień dobry,
    mam pytanie odnośnie do odmiany nazwy ulicy Mangalia. Mieszkam na ulicy Mangalia 10, czy na ulicy Mangalii 10, czy też w rachubę wchodzi dowolność i obie formy są ok?

    Z góry dziękuję.

    • Paweł Pomianek

      Logika wskazywałaby, że na ulicy Mangalii 10, ale mogą istnieć jakieś przesłanki, o których nie wiemy. W Rzeszowie np. jest ul. Zimowit, nie Zimowita. Trzeba by pytać normatywistów z PWN – oni powinni wiedzieć, która forma jest poprawna. To, co do czego możemy być niemal pewni, to to, że raczej nie jest tak, że obie formy są poprawne.

    • Paweł Pomianek

      Nie, w takiej formie zdania zawsze liczbę bramek (czy punktów) zdobytych przez naszą drużynę podajemy jako pierwszą: Nasza drużyna wygrała 2:0 lub: Nasza drużyna przegrała 0:2. Przy tej formie wypowiedzi nie ma znaczenia, kto był gospodarzem meczu.

  98. Mikołaj

    Witam.
    Chciałbym upewnić się czy dobrze rozumiem znaczenia zdań:
    – Rozmawiałem z nią.
    – Rozmawiała ze mną.
    – Rozmawialiśmy ze sobą.
    Wydaje mi się, że wszystkie zdania mówią o tym samym. Ewentualnie pierwszy i drugi przypadek jest monologiem, a trzeci po prostu wymianą zdań, rozmową. Czy dobrze rozumiem? Czy są jeszcze jakieś ukryte przede mną znaczenia tych zdań? Chodzi mi przede wszystkim o to, czy np. dzwoniąc do kogoś mogę powiedzieć, że ta osoba ze mną rozmawiała, czy ja z nią, czy rozmawialiśmy? Jeśli wymienialiśmy się zdaniami, to czy każde z tych zdań będzie poprawne? Czy ma znaczenie kto do kogo dzwonił?
    Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam.

    • Paweł Pomianek

      Wydaje się, że wszystko Pan dobrze rozumie. Trudno mi coś dodać do wniosków ogólnych. Pewnie można wskazać sytuacje, gdy poprawne byłoby tylko jedno z tych zdań, ale to już niuanse. Niekiedy może o tym decydować kontekst – to, o kim mówimy w całej wypowiedzi. Generalnie gdy jest wymiana zdań z obu stron, można użyć każdego z tych wyrażeń.

    • Kamil

      Rozmowa zawsze jest wymianą zdań, słów. Każde z powyższych zdań jest rozmową z kimś więc nie może być monologiem. Gdybym rozmawiał sam ze sobą to wtedy i tylko wtedy taka „rozmowa” jest właśnie monologiem. W pierwszym zdaniu „Rozmawiałem z nią”, więc ja czegoś od niej chciałem i zacząłem rozmowę, w efekcie rozmawialiśmy ze sobą. Analogicznie kiedy to ona „Rozmawiała ze mną”, to ona czegoś ode mnie chciała i zaczęła rozmowę, efekt jest ten sam – rozmawialiśmy ze sobą.

  99. Filip

    Witam.
    Od dłuższego czasu zastanawiam się nad porównaniami paralelnymi. Czytałem o tym na wielu stronach, nawet tutaj, ale nie potrafię znaleźć rozwiązania na mój problem. Często spotykam się z takimi zdaniami: „Z nadzieją, że będzie walczył tak, jak na stadionie.”. Czytając o porównaniach paralelnych, zawsze się spotykam z „tak…, jak”, a nie „tak, jak”. Dostałem takie zdanie od koleżanki i nie wiedziałem, czy ten przecinek ma być, czy nie, więc zaproponowałem, żeby zmieniła na „Z nadzieją, że będzie walczył tak samo jak na stadionie.” (chyba że tutaj też ma być przecinek, to będę zaskoczony). Koleżanka zapytała się nie tylko mnie o to zdanie, lecz także innej osoby, która odpowiedziała, że przecinek ma być przed „jak”, ponieważ to nie jest zwykłe porównanie, lecz paralelne. Poczytałem więcej o porównaniach paralelnych przez noc, ale nadal nie potrafiłem tego zrozumieć, dlaczego według tamtej osoby, ma być przecinek. Więc teraz się zastanawiam, czy w zdaniach typu „Upiekł ciasto tak jak wczoraj” też ma być przecinek? Chyba nigdy nie spotkałem się z przecinkiem w takim zdaniu. Podsumowując, żeby zrozumieć, o co mi chodzi. Czy w zdaniach „Z nadzieją, że będzie walczył tak, jak na stadionie.” oraz „Upiekł ciasto tak jak wczoraj.” ma być przecinek przed „jak” i czy moja propozycja była dobra „Z nadzieją, że będzie walczył tak samo jak na stadionie.” (oczywiście czytałem o trzech sytuacjach, kiedy przecinek można pominąć)? Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam.

    • Paweł Pomianek

      Powiem Panu, że jeśli chodzi o moją opinię, to uważam, iż w tych kwestiach często decyduje uznaniowość. Czytając dużo na ten temat, pewnie – tak wnioskuję z Pańskiej wypowiedzi – zauważył Pan, że tak naprawdę nie ma ostrego podziału. Przy redakcjach generalnie staram się na bieżąco decydować, czy w danym momencie przecinek jest zasadny, czy nie. Pomagam sobie sposobem, w jaki daną rzecz bym przeczytał. Oprócz oczywiście typowych porównań paralelnych, gdzie przecinek jest konieczny, np.: tak na stadionie, jak w hali – tutaj paralela jest w stu procentach widoczna.

      Jeśli chodzi o zdania koleżanki i Pana, należą one do tych, w których paralela nie jest bezpośrednio widoczna. Generalnie podszedłbym do nich podobnie jak Pan: w pierwszym, tym krótszym, postawiłbym przecinek, w drugim – opuściłbym go.

  100. render

    Dzień dobry,

    Czy poprawnym jest mówić zostało mi 9 dni urlopu, jeśli pracę wykonuję od poniedziałku do piątku, a urlop słownikowo to przerwa na wniosek pracownika od wykonywania pracy, przecież w sobotę i niedzielę nie mam urlopu bo nie pracuję? Dlaczego to się liczy jako urlop, nazywa urlopem, czy to potoczne określenie, jak to rozumieć? Podobnie tydzień urlopu, dwa tygodnie urlopu, pytałem o to i o inne dylematy, brak odpowiedzi?

    Pozdrawiam, będę wdzięczny za pomoc

      • render

        Dziękuję za zdanie.

        Jednak nie zgadza się to z definicją słownikową słowa urlop.
        Dlaczego język potoczny może być niezgodny?

        Pozdrawiam

      • render

        Odnośnie urlopu, to może też jest tak, że oznacza to po prostu wolne, jako synonim tego słowa?
        Jaka jest etymologia synonimu słowa urlop i wolne,dlaczego tak jest?

        • Paweł Pomianek

          Język potoczny ma to do siebie, że cechuje go skrótowość. Celem jest przede wszystkim przekazanie komunikatu, informacji, a nie terminologiczna ścisłość. Myślę, że traktowanie urlopu jako synonimu wolnego jest w tym kontekście dobrym tropem.

          • render

            Ostatnia sprawa dla urlopu. Słownik jp definiuje tydzień jako okres 7 dn,i a potam podaje przykład tydzień urlopu, jeśli to wcale nie jest 7 dni jeśli ktoś pracuje od poniedziału do piątku, więc to błąd słownika? Na forum jest taka defnicja słownikowa.

            • Paweł Pomianek

              Nie sądzę. Ja bym po prostu zakładał, że słownik podchodzi do tematu podobnie jak ja – i nie potrzebuje aż takiej ścisłości, jakiej Pan by oczekiwał. Warto dopowiedzieć w tym kontekście, że słownik nie jest encyklopedią.

  101. render

    Jak się powinno mówić, „zaczekam z tym, aż skończę jedzenie”, czy „zaczekam z tym, aż nie skończę jeść”? Logiczniej brzmi wersja pierwsza?

  102. Filip

    Witam.
    Ostatnio rozmawiałem z moimi przyjaciółmi na temat przecinka przed „czy”, a dokładniej w takich sytuacjach: „Ten potwór jest twoim zwierzakiem, czy coś w tym stylu?”. Długo rozmawialiśmy, każdy podawał swoją argumentację. Jedna osoba powiedziała, że to pełni taką samą funkcję co „lub”, dlatego przecinka nie może być. Kolejna osoba powiedziała, że to pełni funkcję dopowiedzenia/wtrącenia, więc przecinek ma być. Niektórzy nie zgadzali się na temat tego, że to dopowiedzenie/wtrącenie. Potem padło zdanie, że to od autora zdania zależy, czy to dopowiedzeniem/wtrąceniem i czy ma być przed tym przecinek. Potem jeszcze inna osoba powiedziała, że „czy coś w tym stylu”, „coś w ten deseń”, „albo czegoś w tym rodzaju” itp. są wyrażeniami, przed którymi stawia się przecinki. Więc żeby to rozwikłać, zadam to pytanie tutaj z nadzieją, że otrzymam odpowiedź, która wszystko wyjaśni. Czy w zdaniach, których występują „czy/lub/albo coś/czegoś w tym rodzaju”, „czy/lub/albo coś/czegoś w tym stylu”, stawia się przecinek przed spójnikiem? Bardzo byłbym wdzięczny za odpowiedź, ponieważ często widzę, jak przecinki przed tym są, a teraz ludzie mi mówią, że nie powinny być. Pozdrawiam.

    • Paweł Pomianek

      Czytanie relacji z tego typu dyskusji to miód na moje serce, bo widzę tutaj namysł nad polszczyzną, a przede wszystkim logiczne, mądre argumenty, które występują po obu stronach sporu. Mnie – chyba niestety dla Pana, skoro chciałby Pan „odpowiedzi, która wszystko wyjaśni” – najbliżej do opinii:

      to od autora zdania zależy, czy to dopowiedzeniem/wtrąceniem i czy ma być przed tym przecinek.

      Myślę, że nie da się tego lepiej wyjaśnić. Gdy w intencji autora jest to dopowiedzenie, wtedy przecinek postawimy. Gdy z kolei czy miałoby być synonimem zwykłego lub przecinka nie wstawiamy. Proszę zauważyć, że w korpusie językowym PWN też jest to zapisywane różnie: tutaj.

      Jeśli jednak szukać jakiejś zasady dotyczącej interpunkcji w tego typu zwrotach, to powiedziałbym tak: Wedle moich obserwacji częściej jest to dopowiedzenie, zwłaszcza gdy mamy bardziej rozwiniętą końcówkę czy coś w tym stylu. Wówczas dążę raczej do tego, by ten przecinek wstawiać. Z kolei gdy występuje samo czy coś, traktuję je raczej jako lub coś i zostawiam bez przecinka.

  103. render

    Jeszcze taki dylemat, mój.
    Powiedzieć 2 lata starszy, generalnie tego typu określenia, rozumieć 2 lata kalendarzowo czy około 24 miesięcy?

    • Paweł Pomianek

      Zazwyczaj mówimy tak o osobach kalendarzowo dwa lata starszych. Ale można też wtedy uściślić, że ktoś jest np. o półtora roku starszy. Ale zaznaczam raz jeszcze, że to nie są kwestie poprawności językowej, tylko komunikacji między ludźmi. Ważne, by osoby siebie nawzajem rozumiały. Istotne jest to, na jak ścisłym komunikacie nam zależy. Zamykam ten wątek, bo naprawdę nie ma tutaj nic do dodania w kwestiach językowych.

  104. render

    OK.
    Tak jeszcze na marginesie, jeśli ktoś mówi na zakończenie programu, dajmy tv, który jest co tydzień, „następny program za tydzień”, to traktować to jako 7 dób, czy 7 dni kalendarzowych? Bo, od której chwili liczyć czas to Pan mówił jak kto uważa, czy tydzień od chwili mówienia, czy od kiedy zaczął się program, a może jest coś powszechnego?

        • Paweł Pomianek

          Definicja z NSPP powinna rozwiać wątpliwości:

          okres siedmiu dni, zwykle od poniedziałku do niedzieli

          Czyli możliwa jest też każda inna konfiguracja. Ja generalnie liczę tydzień od niedzieli do soboty, tak wygląda też kalendarz na stronie. Kalendarz w takim układzie wisi również u mnie na ścianie. Ale może też przecież chodzić o tydzień od chwili mówienia (np. od dzisiejszej środy do następnej).

      • render

        Trochę wymijające, jeśli ktoś mówi, widzimy się za 7 dni to wcale nie ma dokładnie 7 dób, a 7 dni kalendarzowych jest. Więc nie zawsze 7 dni kalendarzowych = 7 dób, w takim wypadku? Czyli jak powiem widzimy się za 7 dni to oznaczać to bedzie 7 dób, czy 7 dni kalendarzowych? Taki to dylemat mam.

          • render

            Chodzi mi o to, że jeśli powiem o godzinie np. 15, że spotkanie jest za 7 dni o 6:00, to 7 dni kalendarzowych jest, natomiast nie ma pełnych 7 dób, jest 6 i 15 godzin. Więc nie zawsze to jest równe. Jeśli mówię za 7 dni, to chyba kalendarzowo jest bliżej prawdy, więc czy takie znaczenie to ma, czy jak kto woli?

          • render

            Po prostu przeszkadza mi jeśli ktoś mówi za tydzień, a faktycznie nie ma idealnie 7 dób.
            Nie myślimy o precyzyjnym użyciu słowa tydzień, a może należało by liczyć czas od takiej chwili by ta precyzja była? Pan chyba traktuje liczenie dni jako od świtu do zmierzchu, kalendarzowo i tyle.

            Pozdrawiam

          • render

            Co z tym dniem kalendarzowym i dniem jako doba?
            Czy może być tak jak piszę, że liczę niepełny dzień jako dzień kalendarzowy, który wtedy nie jest dobą bo nie jest cały, więc mam przykład różnicy między dniem kalendarzowym a dobą?

            • render

              Panie Pomianek, mi chodzi o to, że przyimek za odnosi się do czasu liczonego od chwili móiwenia i dziwne jest uzycie takiego znaczenia do podawania dni kalendarza skoro nie mają one jako tako wymiaru, tylko są liczbami?

  105. Render

    Powiedzieć, tydzień wolnego w pracy co oznacza? 7 dni, widzę sprzeczność, jeśli ktoś pracuje od poniedziałku do piątku, tydzień to 7 dób.

  106. Filip

    Witam.
    Od pewnego czasu nurtuje mnie jedna rzecz. Starałem się znaleźć odpowiedź na internecie, lecz nie otrzymałem jasnej odpowiedzi. Czy gdy zdanie rozpoczyna wielokropek, oddziela się go od wyrazu np. „… chłopcem.”, czy może spacji się nie stawia „…chłopcem.”? Dużo osób mi mówi, żeby po prostu unikać wielokropka na początku zdania, lecz chciałbym znać na to odpowiedź. Często się spotykam z tekstami, która mają wielokropek na początku zdania bez spacji między wyrazem. Rzadko kiedy widzę, żeby ktoś jednak stawiał spację po wielokropku. Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam.

    • Paweł Pomianek

      Generalnie wielokropek powinniśmy do czegoś przyłączyć. Jeśli przed nim znajdują się jakieś wyrazy, wówczas zawsze przyłączamy go do wyrazu poprzedzającego. Jeśli jednak występuje na początku akapitu, wtedy przypinamy go do wyrazu, który następuje po nim. Pozostawienie spacji po wolnym wielokropku uważam za błąd graficzny.

    • Purysta

      Przede wszystkim w języku polskim nie ma takiego czegoś: kropka, zamknięcie cudzysłowu. Kropka jest ZAWSZE po cudzysłowie. Nie „… chłopcem.”
      Poprawnie: „… chłopcem”.

  107. Sylwia

    Witam 😉 Mam pytanie. W zdaniu: „Smok wylądował przed nim, pozbawiając go z”, ten zaimek „g” jest niezbędny? Czy pominięcie go to błąd? I jeżeli tak, to jaki? Czy istnieje reguła określająca, że trzeba ponownie dopowiedzieć podmiot?
    Pozdrawiam serdecznie!

    • Paweł Pomianek

      Jeden z problemów jest taki, że… to nie podmiot 🙂 Podmiotem w zdaniu jest smok. I bardziej naturalne byłoby, gdybyśmy w strukturze zdania pisali dalej o smoku. Choć tak naprawdę w tym wypadku możliwe jest zdanie dwojakie:
      Smok wylądował przed nim, pozbawiając go z…
      Smok wylądował przed nim, pozbawiając się z…

      Jest to błąd składniowy, polegający przede wszystkim na tym, że cierpi logika zdania, które z powodu tego błędu staje się wybrakowane, a może być i dwuznaczne.

  108. miskasia

    Dzień dobry.
    Chciałam się dowiedzieć czy stosowanie skrótu myślowego typu: „biuro pracuje w godzinach …” jest poprawne?

  109. Wojtek

    Dzień dobry,

    Zawsze irytowało mnie słowo „diagnosta” jako określenie osoby zajmującej się diagnostyką samochodową czy laboratoryjną. Przecież mówimy „matematyk”, a nie „matemata”, „polityk”, a nie „polita”, „automatyk”, a nie „automata”. Skąd wzięła się taka, nazwijmy to, językowa niespójność?

    Pozdrawiam,
    Wojciech

    • Paweł Pomianek

      Niestety aż takich kompetencji, by wyjaśniać kwestie pochodzenia wyrazów, nie mam. Mogę jednak podjąć się sformułowania wniosku ogólnego. Generalnie nazwy zawodów tworzymy na kilka różnych sposobów i w formie diagnosta nie ma ani nic nadzwyczajnego, ani nie można jej określić wyjątkiem. Oj, weźmy choćby takiego polonistę (nie polonistyka), utworzonego identycznie jak diagnosta 🙂 Jest też germanista (nie germanistyk) czy anglista (nie anglistyk), dentysta, pacyfista, higienista, altruista itd., itp. A z kolei taki pedagog czy psycholog utworzony jest jeszcze w zupełnie inny sposób.

  110. Gabi

    Dzień dobry,

    Jestem w trakcie pisania pracy magisterskiej- analiza porówawcza francuski-polski.
    Analizuje zdania:

    Zaczyna jej bić serce
    Zaczęło jej bić serce
    Serce zabiło mu raźniej.

    Czy moglibyście Państwo pomóc mi jaka funkcje w kazdym zdań mają poszczególne elementy : zaczyna, jej, mu, bić serce.

    • Paweł Pomianek

      Dzień dobry,
      proszę dać mi przykład na podstawie jednego wyrazu, o co konkretnie by Pani chodziło. Zastrzegam, że w sprawach czysto teoretycznych, akademickich, mających w sobie w zasadzie niewiele z językowych dylematów, nieszczególnie się specjalizuję.

        • Paweł Pomianek

          Tylko że zaimek osobowy jest częścią mowy, a z kolei dopełnienie jest częścią zdania. To jednak dwie różne nomenklatury. Serce nie jest dopełnieniem, ale podmiotem. A jako część mowy jest to rzeczownik rodzaju nijakiego w mianowniku.

  111. Render

    Dzień dobry,
    Mam taki językowy dylemat, jeśli kupiona rzecz, za którą zapłaciłem 20 zł ulegnie zniszczeniu z mojej winy. To powiedzenie jestem stratny 20 zł oznacza, że zostały stracone 20 zł w sklepie, bo jak się okazało rzecz uległa zniszczeniu, mogłem nie wydawać 20 zł na tę rzecz, czy jednak 20 zł w postaci wartości rzeczy?

    • Render

      W zasadzie jeszcze trochę inaczej, jeśli kupiona rzecz ulegnie zniszczeniu, to poprawnym jest powiedzieć, że straciło się pieniądze w sklepie, czy jednak kupioną rzecz?

          • render

            Nie rozumiem, jeśli pyta Pan o to, czy coś ze mną (minka),może jestem zbyt natrętny, nie wiem czy brak odpowiedzi i zadawanie tego typu pytań o tym świadczą, jeżeli pan uważa, że tak to proszę to napisać widocznie nie mam wyczucia. Zadałem pytanie i jestem ciekawy, zdania?

            • Paweł Pomianek

              Zadał Pan pytanie, czy nie ma Pan gdzie znaleźć odpowiedzi 🙂 Pytajnik wkradł się pewnie przypadkiem, ale zażartowałem sobie po prostu z tego (niezłośliwie, stąd puszczone oczko). Bo skoro ma Pan tak szerokie oczekiwania względem mnie, to – biorąc pod uwagę, że jesteśmy na stronie poprawnościowej – liczyłbym przynajmniej na Pańską staranność. Bogiem a prawdą, co to Panu da, że ustali Pan, co oznacza dane powiedzenie, jeśli będą się Panu wkradały pytajniki na końcu zdań oznajmujących? Znajmy proporcje i hierarchię.

  112. render

    Proszę o komentarz, a nie ignorancję.
    Powiedzieć w sobotę, widzimy się za tydzień w poniedziałek, oznacza która wersję, tydzień liczony mało precyzyjnie od chwili mówienia i wskazanie poniedziałku, czy jednak tydzień liczony od najbliższego poniedziałku, mam wtedy równo tydzień? Skąd wiadomo z czego to wynika?

    • render

      Bądź też określenia czasu za 4 dni, rozumieć to kalędażowo , czy jednak mniej precyzyjnie około 4 x 24 h? Podobnie z czego to wynika? Proszę o pomoc w kwestii 3 moich postów, by pomuc mi rozwiązać moje wątpliwości.

      • Paweł Pomianek

        Szanowny Panie,
        poświęciłem już bardzo wiele czasu na odpowiedzi na Pańskie pytania, zarówno tutaj, na stronie, jak i mailowo. Napisałem Panu jednoznacznie, że nie mam już nic rzeczowego do dodania. Odpowiedź na każde Pańskie pytanie jest niemal identyczna. Poleciłem Panu literaturę Noama Chomsky’ego. Jeśli chce Pan poszerzyć swoją wiedzę na rzeczony temat, tutaj już nie ma możliwości. Podzieliłem się bowiem z Panem całą moją wiedzą. Proszę pytać normatywistów, np. w poradni językowej PWN, proszę czytać literaturę. Naprawdę nie mogę już nic więcej dla Pana zrobić – jako że, jak wspomniałem, odpowiedź na prawie każde Pańskie pytanie jest identyczna, proszę więc wrócić do poprzednich. Jeszcze raz ponawiam prośbę, ty to Pan zdobył wiedzę na ten temat i wrócił tutaj, by podzielić się nią ze mną i Czytelnikami Językowych Dylematów. Będę wdzięczny!

          • render

            Czyli,z tym:Powiedzieć w sobotę, widzimy się za tydzień w poniedziałek, oznacza która wersję, tydzień liczony mało precyzyjnie od chwili mówienia i wskazanie poniedziałku, czy jednak tydzień liczony od najbliższego poniedziałku.

            Podsumowanie: Są to możliwe interpretacja, zależne od gwoli mówcy. Potocznie po prostu Poniedziałek?

            • render

              Pan chce bym poszukał odpowiedzi(zrobię to), natomiast mam wrażenie, że w ten sposób chce pan abym przestał już pytać. Pan również mógłby się pofatygować o odpowiedź od Chomskiego, Pan prowadzi blog. Chyba, że Panu takie określenia nie robią problemu i są jasne, jeśli tak jest to może Pan powiedzieć jaka jest uniwersalna interpretacja, przyimka „za” np. w sytuacji kiedy prezenter TV na końcu programu mówi „następny program za tydzień”, od kiedy liczyć tydzień, początek programu, koniec, czy jeszcze jak?

  113. render

    Powiedzieć na końcu audycji radniowej o 16:05(zczynała się o 16), która jest co pół godziny, następna audycja za pół godziny. Oznacza 30 minut liczone od początku audycji, czy miej precyzyjnie od chwili mówienia, która wersja jest poprawna? Przyimek za, musi mieć jakieś ogólne znaczenie.
    Oraz dwa lata starsza oznacza 2 lata rocznikowo, czy mnij więcej 24 miesięce?

        • render

          Wydaje mi się, że jedno i drugie, zależy jak kto uważa, a no i od kontekstu. Tak mi sie wydaje. Tyle, że rocznikowo, takie słowo nie istnieje w słowniku. Jest rocznik, ale to mi jakoś nie pasuje do tego co ma sie na myśli mówiąc rocznik, chodzi nam wtedy o liczbowe określenia lat, tka myślę?

          • render

            Rocznik to od stycznia do grudnia, więc to mi jakoś nie pasuje, jeśli mówię rocznikowo. Podobnie kalendarzowo 2 lata starszy, osobiście myślę o latach jako liczbie, nie roku kalendarzowym od stycznia do grudnia, czy dobrze rozumiem to znaczenie?

  114. Krzysiek

    Dzień dobry.
    Mam pytanie dotyczące przedrostka anty. Jego znaczenie według SJP to: przeciwny, występujący przeciw, przeciwdziałający. W związku z tym, tworzone z nim wyrazy powinny mieć ten sam wydźwięk. Jednak w wielu przypadkach wyrazy te mają wydźwięk dalece negatywny, poprzez przypisanie im dodatkowych znaczeń takich jak: wrogi, dyskryminujący, zwalczający, pogardliwy itd. Przykładem może być tutaj wyraz antysemityzm, oraz inne odnoszące się do osób o innych poglądach, rasie, religii, płci, orientacji seksualnej itd. I teraz moje pytanie. Czy to rozszerzone znaczenie jest uprawnione i uzasadnione na poziomie językoznawstwa? Czy też jest to nadużycie, utrwalone przez kontekst kulturowy, polityczny itp.

    • Paweł Pomianek

      Przyznam szczerze, że choćby wskazany wyraz antysemityzm w mojej opinii spełnia dokładnie podaną definicję przeciwny, występujący przeciw, przeciwdziałający. Faktem jest, że znaczenie całego tego wyrazu rozszerza się w sposób nieuprawniony, ale nie dokonuje się tego w trakcie dodawania przedrostka anty-, tylko później, już względem całego wyrazu. Myślę, że jeśli dostrzega Pan nadużycia, to proces ich powstawania ma zazwyczaj charakter analogiczny i jest efektem dziennikarskich manipulacji i politycznej poprawności.

  115. Ewa

    Witam. Dawno o nic już nie pytałam, ale w trakcie pisania pewnego zdania, znowu zrodziło się w mojej głowie pytanie, a że lubię mieć wszystko zapisane poprawie, wolę zapytać ekspertów.

    Mając zdanie:
    „Garść tabletek przeciwbólowych, które zażył, uśpiły go jak niemowlaka.”

    Moje pytanie brzmi: Co w tym zdaniu jest podmiotem? Tabletki czy garść? Bo gdyby zapisać to w ten sposób: „Garść tabletek przeciwbólowych, którą zażył, uśpiła go jak niemowlaka.”, to wyszłoby na to, że zażył garść, a nie tabletki. Poprawcie mnie proszę, jeśli się mylę.

    Pozdrawiam.

  116. Filip

    Dzień dobry,
    mam pytanie dotyczące przecinków między spójnikami. Czy należy stawiać LUB czy można stawić przecinek między spójnikami”ale” i „żeby” w przykładowym zdaniu poniżej. „Ale(,) żeby zdobyć tę książkę, potrzebuję znacznie więcej pieniędzy.” Bo wiem, że zdanie można przekształcić tak i nie straci sensu: „Ale potrzebuję znacznie więcej pieniędzy, żeby zdobyć tę książkę.”. Czy w zdaniu 1. część „żeby zdobyć tę książkę” nie pełni roli wtrącenia, dlatego można stawić przecinek? Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam.

    • Paweł Pomianek

      W przypadku takich zdań jestem zdecydowanym zwolennikiem stosowania zasady cofania przecinka (zob. tutaj) – zyskuje na tym nie tylko estetyka zapisu, ale też tekst łatwiej jest przeczytać, bo między Ale i żeby nie powinniśmy robić przerwy oddechowej.

  117. Emilia

    Witam! Mam pytanie odnośnie imiesłowów przysłówkowych współczesnych: czy w poniższym zdaniu drugi przecinek jest konieczny? Odnoszę wrażenie, że lepiej byłoby bez niego, aczkolwiek mam spore wątpliwości.
    „Rozglądał się, obejmując wzrokiem panujący zgiełk, i słuchając szumu liści.”

    • Paweł Pomianek

      Drugi przecinek należy skasować, ale to nie ma związku z imiesłowami, tylko z tym, że i słuchając… jest współrzędne względem obejmując wzrokiem…, a nie Rozglądał się….

  118. Maja

    Dzień dobry,

    Ostatnio zastanawiam się, czy istnieje słowo „zastosowawczy”? Ponieważ używa się go w niektórych tekstach, lecz żadnych rzetelnych źródeł znaleźć nie mogę.

    Pozdrawiam

  119. talsen

    Babcia zawsze uczyła mnie ,że mówi się: poszliśmy, zrobiliśmy, zjedliśmy, graliśmy itp. ,tymczasem w mediach i w życiu codziennym powszechnie słyszę formę ,żeśmy poszli, żeśmy zrobili, żeśmy zjedli, żeśmy grali. Która z form jest prawidłowa?

    Czy dopuszczalne jest sformułowanie „pogranicznicy” zamiast służba graniczna, pracownicy pogranicza, straż graniczna itp ? Forma „pogranicznicy” używana masowo między innymi w TVP, kojarzy mi się z jakimś rusycyzmem i niezwykle mnie irytuje.

    • Paweł Pomianek

      Jeśli chodzi o formy poszliśmy i żeśmy poszli etc. to moje doświadczenia są dokładnie odwrotne. Można więc stwierdzić, że Babcia posługiwała się stylem wysokim, starannym. W moich terenach raczej właśnie babcie mówiły stylem żeśmy zrobili, żeśmy zjedli, które to formy charakterystyczne są dla stylu gwarowego i na moje oko raczej dziś ustępują z języka, a osoby ich używające bywają stygmatyzowane czy wyśmiewane.

      Co do formy pogranicznicy występuje ona w słowniku języka polskiego (tutaj) we wskazanym znaczeniu i nie wydaje się, by była kontrowersyjna lub uznawana za gorszą. W każdym razie nie znalazłem takiej sugestii.

    • Paweł Pomianek

      Intuicyjnie mówiłbym i pisał na Sri Lance, bo jest to wyspa. Niemniej dostępne mi słowniki rzeczywiście nie precyzują, jakiej powinno używać się formy przyimka. Być może dopuszczalne są obydwie wersje: na Sri Lance (wyspie), w Sri Lance (państwie).

  120. Kamila

    Dzień dobry,

    Mam pewien dylemat. Pisząc zdanie, tak w domu, jak i pracy, powinienem użyć zaimka „w” przed słowem „pracy”? Jest to błąd, czy raczej luźna forma?

  121. Ewa

    Dzień dobry.

    Odpowiedź powinna być prosta, ale… ździebeł czy źdźbeł (otrzepałam się ze ździebeł/źdźbeł trawy)?

    Pozdrawiam serdecznie!
    Ewa

  122. Kinga

    Dzień dobry,
    chciałabym zapytać, jaki rodzaj ma w języku polskim tureckie słowo „yakamoz”? Rzeczownik ten oznacza odbicie światła księżyca w tafli wody. Nie jestem pewna, czy powinnam zastosować rodzaj męski, czy rodzaj nijaki. Proszę więc o pomoc i podpowiedź, która z poniższych wersji jest poprawna: „każdy ma swój yakamoz” czy „każdy ma swoje yakamozo”?

    • Paweł Pomianek

      Polszczyzna nie ustala rodzaju każdego słowa obcego w naszym języku. To raczej kwestia tego, jak się z czasem przyjmie. Jeśli zna Pani język turecki, to proszę zastosować oryginalne słowo tureckie i dobrać do niego rodzaj. Zwłaszcza że w podanym przykładzie rodzaj zależy od brzmienia słowa, co już zupełnie wykracza poza moje kompetencje.

  123. Alina

    Dzień dobry.

    Jak to jest z tym puszczaniem oczka/oka? Puszcza się je komuś czy do kogoś?
    Puścił mi oczko (Puścił mi oko).
    Puścił do mnie oczko (Puścił do mnie oko).

    Z góry dzięuję za odpowiedź i pozdrawiam serdecznie!
    Alina

    • Paweł Pomianek

      Wielki słownik języka polskiego (tutaj) uwzględnia tylko wersje z puszczaniem oczka do kogoś. Proszę sobie kliknąć na zakładki (nie ma do nich osobnych linków) znajdzie Pani tam również kilka ciekawych wariantów i przykłady użycia.

  124. Natalia

    Witam,
    zastawiam się nad poprawnością podpisu pod dedykacją na pamiątce z Pierwszej Komunii Świętej. Jestem matką chrzestną.
    Biblia będzie personalizowania i na okładce chcę umieścić dedykację: ” Z darem modlitwy matka chrzestna”. Czy ten zapis jest poprawny? Znajomi sugerują jeszcze dopisanie imienia i nazwiska, tylko po co, skoro matkę chrzestną ma się jedną?
    I kwestia druga czy matka chrzestna jest jakaś nazwą własną bo na przykładach życzeń w internecie wszędzie widzę podpis: „Matka Chrzestna”. Druga dedykacja będzie brzmiała: ” Na pamiątkę Pierwszej Komunii Świętej – Matka Chrzestna” czy ” Na pamiątkę Pierwszej Komunii Świętej – matka chrzestna” Nie bardzo chce się sugerować zapisem sklepów ponieważ widzę tam zapisy „Ciocia” „Wujek” z wielkiej litery a z tym nie mogę się zgodzić. Proszę o pomoc, ponieważ nie chce dziecku dać pamiątki z błędami :). Z góry dziękuje.

    • Paweł Pomianek

      Pięknie Pani to wszystko analizuje. Bardzo szanuję takie podejście, to, że tak Pani zależy na poprawności. Chciałbym zasugerować dwie rzeczy:
      1. Podpis „matka chrzestna” koniecznie małą literą, bo pisze Pani o sobie. Gdyby to chrześnica wręczała prezent Pani, wtedy napisałaby „Matka Chrzestna”. Imię i nazwisko, podobnie jak Pani, uważam za zbędne.
      2. W tym pierwszym podpisie też użyłbym półpauzy przed „matka chrzestna”, jeśli to, co Pani przytoczyła, jest całą dedykacją.

  125. Tomek

    Dzień dobry,
    Chciałbym zapytać o sposoby określania czasu trwania danej czynności. Mianowicie jeśli coś trwało 20 godzin to możemy powiedzieć, że coś trwało prawie dobę. Ale czy w związku z tym możemy również powiedzieć, że dana czynność trwała prawie 24 godziny? Oba stwierdzenia oznaczają to samo, ale mam wrażenie, że wiedząc, że właśnie było to 20 godzin to można powiedzieć „prawie doba” ale już niekoniecznie „prawie 24 godziny”. Jak to jest?

    • Paweł Pomianek

      Generalnie przychylam się do Pańskiej opinii. Przy czym potrafię sobie wyobrazić użycie określenia, że trwało to prawie 24 godziny, przy czym wówczas byłby to stuprocentowy synonim doby i kontekst musiałby to wskazywać.

    • xpil

      W moim rozumieniu określenie „prawie {X} {jednostek czasu}” oznacza, że najprawdopodobniej upłynęło już {X-1} jednostek czasu i ciut, ale jeszcze nie {X}. Dlatego „Prawie 24 godziny” rozumiałbym jako „23 godziny i pewna nieznana bliżej ilość minut”.

  126. Mateusz

    Dzień Doby

    Mam pytanie odnośnie nowych technologii a dokładnie „Kanału” – na YouTube.
    Powiedzcie jak powinno mówić się poprawnie. Do tej pory miałem przeświadczenie, że poprawna forma to”Witam na moim kanale” – i tego się trzymałem. Natomiast często również słyszę „Witam w moim kanale”. Rozwiejcie proszę wątpliwości w tym temacie 🙂

    Pozdrawiam

    • Julka

      Z tego co słyszałem to chyba forma ” Witam na kanale…” Jest poprawna.
      W kanale brzmi dosłownie jakby zapraszali do śmierdzącego kanału 🙂

    • Paweł Pomianek

      Tak, dopóki nie będzie Pan witał w kolejnym materiałku na swoim kanałku 😉 co do wyboru przyimka na pewno nikt nie powinien mieć zastrzeżeń. Wiadomo, że takie użycie przyimka dopiero się kształtuje (bo kanały internetowe to całkiem nowa rzeczywistość) i z czasem wygra to, które będzie częściej używane. Obydwa mają swoje analogie. Mówimy na TVN-ie lub w TVN-ie. W stosunku do kanałów telewizyjnych mówimy na kanale, ale w danej stacji. Spokojnie poczekajmy, która forma się przyjmie. Na razie może Pan używać tej, którą uważa za lepszą. Ja też preferowałbym na.

  127. Ania

    Dzień dobry,
    Mam pytanie co do odmiany imion angielskich jednosylabowych zakończonych na -y, które wymawia się [aj], np. Sy. Czy odmiana będzie wyglądać przykładowo: D. Sy’a C. Sy’emu? Czy bez apostrofu?
    Pozdrawiam

    • Paweł Pomianek

      Myślę, że trzeba je odmienić zgodnie z zasadą 66.1. c) (dotyczącą odmiany nazwisk)

      otrzymują końcówki polskie bez apostrofu

      czyli: Sya, Syowi, z Syem, o Syu

      Skąd pomysł na formę celownika Sy’emu? Tej odmiany używamy przy tych nazwiskach (i oczywiście imionach), które w wymowie kończą się na wymawiane y poprzedzone spółgłoską.

  128. Marek Przepiórka

    Dzień dobry.
    Tłumaczę włoską książkę napisaną przez Armidę Barelli, współzałożycielkę Akcji Katolickiej we Włoszech. Największy problem nie tylko dla mnie, także dla zleceniodawcy oraz kręgu osób zainteresowanych tą publikacją tkwi w znalezieniu polskiego słowa, odpowiadającego znaczeniem włoskiego: dirigente. Słownik podaje: kierownik, przywódca, działacz. I najwłaściwszym słowem byłby przywódca, gdyby rzecz dotyczyła mężczyzn. Ale Armida opisuje historię żeńskiego ruchu, który w tamtej epoce, na początku XX wieku, był ściśle oddzielony od męskiego. Mężczyźni, prócz kapłanów, prawie się nie pojawiają w książce. A termin „przywódczynia” wszystkich z mego kręgu bardzo razi (na tej samej pewnie zasadzie jak doktorka, adwokatka, psycholożka) i zdecydowanie nie życzą sobie „przywódczyń” w mym tłumaczeniu.
    Podobny mam nieco problem z używanym przez nią słowem propaganda, które wyraża to, co my dzisiaj rozumiemy przez ewangelizację. W 1918 zakładała ona „scuola di propaganda” (szkoła propagandy), które przecież nie mogę przetłumaczyć na szkołę ewangelizacyjną, zważywszy, iż tamtym uczennicom zabronione było czytanie Pisma Świętego.
    Marek Przepiórka

    • Paweł Pomianek

      Co do żeńskiego odpowiednika przywódcy to jest oczywisty i nie rodzący problemów poprawnościowych rzeczownik przywódczyni. I z pewnością tej formy należy użyć.

      Jeśli chodzi o tę propagandę, to dziś stosuje się względem instytucji kościelnych m.in. termin rozkrzewianie (wiary). Pomyślę jeszcze nad tym, gdyby przyszło mi do głowy coś trafniejszego – dam znać.

  129. Dylemat językowy

    Szanowny Państwo,
    ostatnio podczas lekcji języka polskiego pojawił się problem z użyciem i poprawną odmianą wyrażenia operować maszynę. Czy można operować maszynę? Według słownika PWN operować oznacza między innymi «posługiwać się czymś» w tym wypadku maszyną. Jeśli ten zwrot jest poprawny, to czy jego odmiana w zdaniu będzie wyglądała w następujący sposób?
    Był zajęty operowaniem maszyny produkującej biały pył.
    Sprawdziłam odmianę przez przypadki wyrazu maszyna i w dopełniaczu, odmienia się on: operowaniem (kogo? czego?) maszyny. Niektórzy jednak uważają, że poprawną formą jest:
    Był zajęty operowaniem maszyną produkującą biały pył.
    Czyje rozumowanie jest poprawne?
    Z wyrazami szacunku
    Alicja

    • Paweł Pomianek

      Szanowna Pani,
      w tym kontekście wyraz operować jest odpowiednikiem kierowania, więc możemy go użyć tylko z narzędnikiem: operować/kierować maszyną.

      Określenia, że był zajęty operowaniem maszyny moglibyśmy użyć żartobliwie, gdyby kierowca tę maszynę właśnie naprawiał.

  130. Anita

    Dzień dobry.

    Mam odwieczny problem z przecinkami i imiesłowami przymiotnikowymi, mimo że czytałam na ten temat wiele. Reguły są niby jasne, ale czasem się można pogubić. Często też mowa o określeniach rozwiniętych.

    Czy potrzebne są przecinki w zdaniach:

    Zmęczony, oparł się o krzesło.
    Zmęczony, oparłem się o krzesło.
    Oparł się o krzesło, zmęczony.
    Karol oparł się o krzesło, zmęczony.
    Skołowany, siedziałem na kanapie.
    ?

    Czy zasada z domniemanym „będąc” (Będąc zmaczony, oparł się o krzesło) ma tu rację bytu, więc wyjaśnia przecinek? Czy nie jest on potrzebny?

    Pozdrawiam serdecznie!
    Anita

    • Paweł Pomianek

      Przyznam, że jeśli chodzi o to domniemanie, jest trochę naciągane. Można je wykorzystywać wtedy, gdy mamy ochotę ten przecinek postawić – używając tej przesłanki jako uzasadnienia. Ale na pewno nie mamy takiego obowiązku. Generalnie sprawa z tymi przecinkami jest taka jak zawsze w przypadku imiesłowów przymiotnikowych: przecinek możemy postawić, ale nie musimy. Warto zaznaczyć, że ze względów brzmieniowo-znaczeniowych przecinek wydaje się bardziej potrzebny w tych spośród powyższych przykładów, w których imiesłów znajduje się na końcu.

  131. Sugar

    Dzień dobry, piszę z pytaniem:
    Czy da się położyć łyżkę cukru? Łyżka cukru to kolokacja łyżki stołowej zawierającej cukier albo jednostki miary. Teoretycznie: jeżeli da się postawić szklankę wody, to można byłoby położyć łyżkę cukru, ale czy w tym momencie należy wyróżnić czy wspominamy o dosłownym położeniu łyżki zawierającej cukier, czy też mamy na myśli wysypanie cukru z łyżeczki? (Cukier jako substancja sypka nie może być chwycona i położona, więc w przypadku jednostki miary możemy jedynie wsypać łyżkę cukru, prawda?)

  132. Ewa

    Dzień dobry,
    czy w zdaniach:
    1. Ludzie wynoszą ze sklepów, co się da
    2. Kobieta stoi przy oknie w swoim pokoju, tyłem do mnie
    przecinki zastosowane są prawidłowo?

    • Paweł Pomianek

      Ad 1
      Znalazłem w poradni językowej wpis prof. Bańki, który traktuje o zwrocie prawie identycznym i zawiera ważną sugestię ogólną. Odsyłam tutaj.

      Ad 2
      Przecinek jest opcjonalny – wolno go nie postawić. Sugerowałbym jednak pozostawienie go tam, gdzie jest.

  133. Ala

    Dzień dobry.

    Chciałam zapytać, jak wygląda sytuacja z odmianą słowa „tylni” (w liczbie mnogiej; sztandarowy przykład z PWN-u: tylni strzelcy w odróżnieniu do tylnego zderzaka).

    Czy:
    Trzymał ręce w tylnich kieszeniach spodni?
    Wyszedł tylnimi drzwiami?

    Liczba mnoga, a jednak wygląda dziwnie.

    Proszę o odpowiedź i z góry dziękuję!
    Ala

    • Paweł Pomianek

      Dzień dobry.

      Tylni to nie jest inny wyraz niż tylny, tylko właśnie jedna z form wyrazu tylny, występująca tylko w jednym przypadku. W odpowiedzi w poradni chodziło o tę jedną konkretną formę przymiotnika – mianownik liczby mnogiej. Formy innych przypadków, o które Pani pyta, brzmią już: w tylnych kieszeniach czy wszedł tylnymi drzwiami.

      Odmiana wyrazu tylny w liczbie mnogiej (w formie męskoosobowej):
      M: tylni
      D: tylnych
      C: tylnym
      B: tylnych
      N: z tylnymi
      Ms: o tylnych
      W: tylni!

  134. Filip

    Dzień dobry.
    Mam pytanie, bo często mam do czynienia ze zdaniami tego typu: „Może go złapać i wypchnąć.” i chodzi mi o poprawne użycie „go”. Czy w ww. zdaniu jest użyte poprawnie, czy też może powinien się pojawić za „złapać” lub „wypchnąć”?

  135. Łukasz

    Dzień dobry,
    czy w zdaniu: „Powiedzieć zatem ”xyz…” to nic nie powiedzieć” należy postawić przecinek przed „to”?
    Dziękuję za odpowiedź.
    Łukasz

  136. Ewa

    Dzień dobry.

    Czy plac Lenina (w dawnym ZSRR) piszemy właśnie tak? Czy może jest to całość nazwy: Plac Lenina?
    (Wielkie święto na placu Lenina. / Wielkie święto na Placu Lenina).

    Pozdrawiam serdecznie!

  137. Damian

    Czy poprawne jest wyrażenie:

    „od lat świetlnych się nie widziałyśmy”?
    Dwie koleżanki tłuką mi do głowy, że tak… ale ja jestem albo tak głupi, albo tak mądry, że uważam odwrotnie.

    Kto ma rację?

    • Paweł Pomianek

      Z tego, co widzę, ożywione spory w tej kwestii prowadzone są również w internecie. W każdym razie taki frazeologizm funkcjonuje w powszechnym użyciu. Notuje go Wikisłownik. W poważniejszych wydawnictwach w sieci go nie widzę. Frazeologizm bazuje na błędnym rozumieniu wyrazu, ale z frazeologizmami niekiedy tak bywa. Z mojego punktu widzenia jeśli coś funkcjonuje w języku i jest zrozumiałe, to ja bym nie krytykował. Zwłaszcza że chodzi tutaj o użycie w kontekstach potocznych, codziennych, w których można dopuścić o wiele więcej.

  138. Aneta

    Dzień dobry.

    Wczoraj zadałam pytania, ale – zdaje się – „nie weszło”.

    Mam problem z: jak zwykle/jak zawsze”.
    Znam przykłady z PWN:
    […] obecność przecinka zależy od kontekstu, np.
    No i proszę, Ania pobrudziła stół, jak zwykle (jak zawsze) – ale: W domu było jak zwykle (jak zawsze).

    Zatem czy w zdaniach typu:
    Jak zwykle poszedł do tej samej restauracji.
    Jak zwykle nie miała dla niego czasu.
    Podreptała jak zwykle najpierw do domu.
    trzeba postawić przecinki (w pierwszych jeden, w trzecim dwa?)

    Bardzo proszę odpowiedź.

    Pozdrawiam!
    Aneta

  139. Aneta

    Dobry wieczór.

    Mam problem z: jak zwykle/jak zawsze”.
    Znam przykłady z PWN:
    […] obecność przecinka zależy od kontekstu, np.
    No i proszę, Ania pobrudziła stół, jak zwykle (jak zawsze) – ale: W domu było jak zwykle (jak zawsze).

    Zatem czy w zdaniach typu:
    Jak zwykle poszedł do tej samej restauracji.
    Jak zwykle nie miała dla niego czasu.
    Podreptała jak zwykle do domu.
    trzeba postawić przecinki (w pierwszych jeden, w trzecim dwa?

    Bardzo proszę odpowiedź.

    Pozdrawiam!
    Aneta

  140. Ładowanie się strony

    Dzień dobry. Pracuję w firmie informatycznej. Pewnego dnia analizowaliśmy naszą nową stronę internetową. Podczas dyskusji, jeden z moich kolegów programistów zauważył, że strona ładuje się bardzo wolno. Użył stwierdzenia: „w czym tkwi największy problem ładowalności tej strony?”. Zszokowana przełożona poprawiła kolegę, mówiąc: „mówi się „ładowność”. Proszę o opinię, bo wydaje mi się, że obie formy są niepoprawne, a prawidłowa to: „problem ładowania się strony”.

    • Paweł Pomianek

      Ha ha, ładowność mnie pokonała 😀 W sensie, że zawsze bardzo bawią mnie ludzi, którzy zszokowani poprawiają na oczywisty błąd. Proszę wybaczyć uszczypliwość, ale czy na pewno w tym zespole odpowiednia osoba jest przełożonym? 😉

      ładowność «maksymalny ciężar ładunku, jaki można jednorazowo załadować na urządzenie transportowe»

      Pan oczywiście ma rację, że najlepiej powiedzieć oficjalnie problem z ładowaniem się strony. Niemniej trzeba uznać, że ładowalność nie rodzi słowotwórczo wątpliwości, jest jednoznaczna (wiadomo, o co chodzi), spełnia też zasadę ekonomiczności języka, bo w zamian za trzy słowa proponuje jedno. W takiej szybkiej dyskusji w pracy ładowalność wydaje się bardzo dobrym określeniem.

  141. Ola

    „Korzystając z tego, co dostępne, umożliwiamy naszym klientom zaspokojenie potrzeb w każdym czasie ”. Czy przecinki w tym daniu są dobrze dodane ?

    • Paweł Pomianek

      To jest zdrobnienie. Zdrobnień nie rozważamy raczej w kategoriach poprawnościowych. Zbudowany jest na pewno typowo dla zdrobnień. Warto jednak pamiętać, że zdrobnienia ogólnie bywają pretensjonalne.

      • Benjamin

        Bardzo dziękuję za odpowiedź. Wychodzi na to, że zwracałem uwagę kolegom z Ukrainy niesłusznie. Zauważyłem, że oni używają zdrobnień nagminnie wszędzie gdzie się da. Często można usłyszeć podobne konstrukcje: „Otworzyłem pliczek excel i wrzuciłem raporcik do tabliczki. A po pracy pojadę autobusikiem do kapliczki”. Nie wiem skąd to wynika, nie znam ukraińskiego. Może to jakaś próba przenoszenia podobnych słów z własnego języka na polski. A może po prostu mają dzieci i to „pieszczenie się” językowe przenosi się na rozmowy biznesowe 🙂
        Chcę zaznaczyć też, że sam jestem cudzoziemcem. Wieć może tylko dla mnie brzmi to dziwnie.

        • Paweł Pomianek

          Nie, nie tylko dla Pana. Dla mnie też brzmi to dziwnie. Wiele osób reaguje alergicznie na przesadne zdrabnianie i ja to całkowicie rozumiem. Nadużywanie zdrobnień może wystawiać złe świadectwo kulturze językowej danej osoby.

  142. Małgosia

    Student polonistyki napisał na forum taki post: „Sprawę komplikuje ten fakt: Jezus urodził się przed naszą erą, ale nie rok, tylko co najmniej cztery lata. Herod, który jest wspominany na kartach ewangelii, zmarł cztery lata przed początkiem naszej ery. Dionizjusz Mały, zakonnik, który tworzył kalendarz na zlecenia Papieża, pomylił się w obliczeniach.

    Wszystko oparte jest więc na błędzie, kłamstwie i mistyfikacji…” https://forum.wiara.pl/viewtopic.php?p=1024068#p1024068
    Twierdzi, że ostatnie zdanie to ironia, ale ten, ani wcześniejszy kontekst z jego wypowiedzi na to (moim zdaniem) nie wskazuje. Kto ma rację? Ja czy on?

  143. Łukasz

    Dzień dobry,

    Ostatnio zaczęło mnie nurtować pytanie, czy zwrot „lubię doceniać” jest zwrotem poprawnym językowo i czy powinien być on używany? Rozumiem że znaczenie tego zwrotu znaczy mniej więcej „staram się pozytywnie odbierać to, w czym biorę udział”.

    Pozdrawiam serdecznie!

    • Paweł Pomianek

      Panie Łukaszu,
      pozwalam sobie odpisać tutaj, uwzględniając kontekst wypowiedzi przedstawiony dodatkowo także w mailu. Jak Pan pisze, zwrócono Panu uwagę, aby nie używać tego zwrotu bo nie brzmi on ładnie w języku polskim. Proszę zauważyć, że nie brzmi ładnie w języku polskim to jednak kategoria bardzo subiektywna. Jednemu nie brzmi ładnie to, innemu tamto. Wskazany przez Pana zwrot jest charakterystyczny dla stylu familiarnego, raczej lekkiego, zbliżonego do potocznego. Nie widzę jednak problemu z używaniem takiego zwrotu, zwłaszcza po przeczytaniu pierwszej dziesiątki przykładów użycia w Google’u. Oto kilka z nich:
      Lubię doceniać zwycięzców.
      Ja również lubię doceniać kunszt
      Lubię doceniać ludzi.
      Po prostu lubię doceniać ludzkie zaangażowanie
      Sama też lubię doceniać innych

      Osobiście użyłbym każdej z tych konstrukcji, oczywiście w formie męskiej 😉 Bo generalnie naprawdę lubię doceniać ludzi 🙂

      • Łukasz

        Dziękuję za odpowiedź z nowym punktem widzenia, Panie Pawle. Myślę że jest on bowiem bardzo przydatny w kwestii dokładnego zrozumienia o co może chodzi w tej sytuacji. Jeszcze w kwestii użycia zwrotu „lubię doceniać” o której mówimy, jednym z argumentów przeciwko takiemu jego użyciu jest również to, że właściwie to lubienie w przypadku czasownika „doceniać” może być stosunkowo domniemane, więc mówiąc „lubię doceniać” tworzymy swego rodzaju „masło maślane”. W końcu jeżeli coś doceniamy, to powinniśmy mieć pozytywne nastawienie do podmiotu. Zastanawiałem się więc, czy używając po prostu „doceniam” zamiast „lubię doceniać” nie uniknę tego o czym wspomniałem, podczas gdy kontekst wypowiedzi zostaje mniej więcej nie naruszony. Przyznaję, że na chwilę obecną omawiany ciągle zwrot wydaje się nieelegancki.

        Pozdrawiam!

        • Paweł Pomianek

          Zdecydowanie nie zgadzam się, że chodzi tutaj o masło maślane. Nie chodzi o zwrot lubię i doceniam czy coś o podobnym przesłaniu. Chodzi o stwierdzenie, że docenianie sprawia mi przyjemność; uważam docenianie innych za coś wartościowego, budującego relację. Zwrot lubię generalnie ma takie brzmienie nieco potoczne czy familiarne, trzeba wiedzieć, kiedy użyć go nie wypada. Ale określenie lubię doceniać nie jest bardziej nieeleganckie niż lubię w użyciach z innymi wyrazami.

    • Paweł Pomianek

      W polszczyźnie ogólnej na dwór. Podane przez Pana formy to zapewne albo regionalizmy, albo potocyzmy, albo po prostu zdrobnienia, tak więc nie można ich rozpatrywać w kategoriach powinno się.

  144. Dorota

    Jeśli poezja pisana w wieku dziewiętnastym to poezja dziewiętnastowieczna, jak analogicznie określić poezję z wieku dziewiątego (także z wieków od piątego do dziesiątego)?

    • Paweł Pomianek

      O ile mi wiadomo (i po szybkim sprawdzeniu) polszczyzna nie zna takich odpowiedników. W takich sytuacjach trzeba rozpisywać: poezja z dziewiątego wieku. Widocznie tego typu terminów używało się tak rzadko, że nie pojawiła się w języku potrzeba stworzenia na ich określenie odpowiedników jednowyrazowych.

      • Dorota

        Dziękuję za odpowiedź. W moich dociekaniach również doszłam do takiego wniosku i szukałam jego potwierdzenia/obalenia.
        Swoją drogą to ciekawe, że nie stosuje się tych odpowiedników, bo przecież istnienie szóstoklasisty (itp., tu ciekawe przypadki w słownikach choćby z ośmio- i ośmoklasistą) podpowiada, że szóstowieczna budowla byłaby jak najbardziej na miejscu.

  145. Ala

    Dzień dobry.

    Czy dobrze „wyczuwam”, że można by zapisać:

    – Tak – odparłam speszona.

    ale:
    – Tak – odparła, speszona.
    ?

    Jako że w pierwszym nie ma wątpliwości, o kogo chodzi, natomiast w drugim przypadku bez przecinka można by odczytać „speszona” nie jako przymiotnik, lecz określenie człowieka (w typie np. „niebieskooka”; odparła speszona, odparła niebieskooka). Nie wiem, czy zrozumiale wyjaśniłam swoją wątpliwość, bo jakoś trudno mi to ubrać w słowa.

    Pozdrawiam serdecznie!
    Ala

    • Paweł Pomianek

      Tak, zrozumiale, i nawet – dzięki wyjaśnieniu – przekonała mnie Pani, że wersja z przecinkiem w drugim zdaniu jest rzeczywiście do wybronienia. Niemniej jednak można spokojnie napisać bez przecinka. Nie obawiałbym się tutaj dwuznaczności. Ogólnie w tego typu przypadkach jest możliwa wersja zarówno z przecinkiem, jak i bez. Tutaj za lepszą uważam wersję bez przecinka.

  146. zapytajniaczka

    Przedmiotem sporu językowego jest następujące zdanie:
    A może z uwagi na żywe, jak najbardziej, tło nie można tej fotografii nazwać martwą naturą?

    Próbuję mojego kolegę oświecić, całą część zdania po drugim przecinku sformułował niepoprawnie, on z kolei, że tak, że nie rozumiem funkcji dwuwyrazowego wtrącenia „jak najbardziej”, jak sobie przeczytam kompletne zdanie bez wspomnianego wtrącenia, od razu wszystko mi się rozjaśni w mojej ciemnej główce (brunetką jestem)!

    Z góry dziękuję za poprawną odpowiedź, życzę miłej niedzieli.

    Z góry dziękuję za

    • Paweł Pomianek

      Też mam wątpliwość co do dobrego umiejscowienia w zdaniu wtrącenia jak najbardziej, zwłaszcza że można bez problemu napisać:

      A może z uwagi na jak najbardziej żywe tło

      Chciałbym jednak zapytać, z czego wg Pani wynika zarzut niepoprawności drugiej części zdania. Po prostu brakuje tylko jednego przecinka. Pierwsze zdanie to bowiem: A może z uwagi na żywe tło, a drugie nie można tej fotografii nazwać martwą naturą. Najważniejszym przecinkiem w zdaniu, niezależnie od tego, co zrobimy z jak najbardziej, będzie ten po wyrazie tło, którego brakuje. Można też rozważać, czy może i można nie jest nieszczęśliwym powtórzeniem. Ale to tyle zarzutów wobec tego zdania. Zastanawiam się, z czego u Pani wynika tak radykalna ocena.

      • zapytajniaczka

        Panie Pawle,

        bardzo dziękuję za błyskawiczną odpowiedź.

        Moja „rydykalność” wzięła się tylko z jednego, kolega radykalnie stwierdził, CAŁE zdanie ułożył POPRAWNIE (znaków przestankowych NIE WYŁĄCZAJĄC), sama jestem winna swojej niewiedzy, nie rozumiem funkcji wtrąceń. Ja z kolei naumiałam się przed stoma laty, „tło nie można tej fotografii nazwać martwą naturą” po ojczyźnianemu raczej nie brzmi, powinno jednak, nawet po wtrąceniu!
        Słowem, całą tę drugą część zdania sformułował NIEPOPRAWNIE (przy jego aksjomatycznej tezie o poprawności absolutnej).

        Z miłym pozdrowieniem,

        Grażyna

  147. Radek

    Dobry wieczór,

    proszę o informację która forma powinna być stosowana: 1) idziemy ganiać się po pokoju? 2) idziemy gonić się po pokoju? W kontekście zabawy dzieckiem.

    Dziękuje i pozdrawiam

  148. Anna

    Dzień dobry,

    być może moje pytanie okaże się śmieszne, jednak mam problem z zapisem „nie” w poniższym zdaniu:
    Na pewno jeszcze w zimowych miesiącach 1950 r., ale (nie)bezpośrednio po wyskoczeniu z pociągu.
    Czy „nie” będzie pisane w tym przypadku łącznie, czy rozdzielnie?

    Pozdrawiam
    Anna

    • Paweł Pomianek

      Dlaczego śmieszne? To bardzo dobry dylemat, bo istnieją podstawy zarówno do zapisu łącznego, jak i rozdzielnego. Myślę jednak, że tutaj bardziej naturalna i właściwa będzie pisownia rozdzielna. Chodzi bowiem o przeciwstawienie: na pewno jeszcze…, ale nie bezpośrednio. Nie chodzi więc o wyraz niebezpośrednio w takim sensie, jak w zdaniu: Czy powiedział mi to wprost? Nie, niebezpośrednio.

  149. Magdalena

    Dzień dobry,
    Proszę o wsparcie. Nie daje mi spokoju taki oto dylemat:
    „W Urzędzie Publikacji przyjęto następujące zasady [3]:
    — między cyframi (lub jednostkami redakcyjnymi, takimi jak litery i podpunkty) używamy półpauzy bez spacji: Program na lata 2007–2013; Lekarz przyjmuje w godz. 10–15;

    — jeśli półpauza oznaczająca relację „od … do …” łączy elementy niejednorodne lub wieloskładnikowe, przed nią i po niej stawiamy spacje: 15 października – 16 grudnia; 3 lutego 2010 r. – 5 maja 2011 r.; Kraków – Nowy Sącz.”

    I tutaj mój dylemat.
    Jak rozumieć „elementy niejednorodne”… Co w sytuacji gdy chcemy zapisać:
    > maj – czerwiec 1990
    > 100 – 150 lat
    Nie wiem czy traktować „czerwiec 1990” jako jeden inny składnik, czy raczej jako całość czyli: maj–czerwiec 1990 i analogicznie: 100–150 lat..
    Który zapis jest poprawny…?

    • Paweł Pomianek

      Myślę, że w przypadku zapisów 100–150 lat mamy jednak do czynienia z elementami jednorodnymi (obie liczby możemy odnieść do wyrazu lat). Podobnie w przypadku nazw miesięcy połączonych z rokiem.

      Warto jednak pamiętać, że w tego typu kwestiach decyduje w pewnej mierze również uznaniowość. Może warto upewnić się u autora Urzędu Publikacji, aby poznać intencję tego, kto miał kompetencje do ustalenia zasad.

  150. Klaudia

    Dzień dobry.

    Czy może być „ze środka” i „z środka”? Czy tylko jedna forma jest poprawna?

    Z góry dziękuję za odpowiedź.
    Pozdrawiam!

  151. Magda

    Dzień dobry, czy tego typu zapis jest prawidłowy (chodzi o formy skrótowe):
    „Wieś zamieszkiwało 500 mieszkańców, w tym 100 rz.-kat. i 400 gr.-kat.” ?

  152. Angelika

    Dzień dobry,

    mam problem z użyciem wielkiej lub małej litery w następujących słowach: komunistyczne państwo polskie, polski konsulat, rząd polski we Francji, emigracyjny rząd polski i dowództwo sił zbrojnych. Nie znalazłam jednoznacznej odpowiedzi, że wszystkie te wyrazy powinny być zapisane małą literą, zaznaczę tylko, że charakter tekstu jest neutralny. Zostały one użyte w następujących zdaniach:
    „Część archiwum akowskiego została przejęta przez organa bezpieczeństwa komunistycznego państwa polskiego”.
    „Zgłosił się do Poselstwa RP, którego częścią był polski konsulat”.
    „Dla społeczności najważniejsze było przekazanie informacji o rządzie polskim we Francji”.
    „Wzmacniało poczucie łączności z emigracyjnym rządem polskim i dowództwem sił zbrojnych w Londynie”.
    „(…) jak uchronić się przed wywiadem sowieckim i kierowanym przez niego resortem bezpieczeństwa komunistycznego Rządu Polski”.

    Z góry dziękuję za pomoc.

    • Paweł Pomianek

      Przyznam, że poza sformułowaniem komunistyczne państwo polskie, które jednak też pisałbym małą literą, nie widzę kontrowersji w tym sensie, że nie dostrzegam żadnych przesłanek do użycia we wskazanych sformułowaniach wielkiej litery.

    • Tomasz Marek

      Rzeczywiście pisownia „komunistyczne państwo polskie” jest kontrowersyjna, bo chodzi o nazwę państwa. Ja bym pisał „komunistyczne Państwo Polskie”, gdyż upatruję w tej nazwie sensu oficjalnego, tak jak Rzeczpospolita Polska, Republika Litewska, Zjednoczone Królestwo.
      Z kolei Poselstwo RP wygląda właśnie jak nazwa z tabliczki na bramie. Bo gdyby było „poselstwa polskiego” to na pewno małymi. A ten „konsulat” w kontekście „Poselstwa” mnie razi – skoro pierwsza nazwa jest oficjalna, to i druga powinna być. Nie chodzi przecież o budynek, lecz o instytucję.
      „rząd polski” – jak się okazuje – nie jest nazwą oficjalną, lecz opisową, więc małymi. „Dowództwo Sił Zbrojnych” w wym. zdaniach pisałbym od wielkich liter, bo to nazwa oficjalna organu pańswowego (choćby skrócona, bo pełna nazwa to: „Dowództwo Polskich Sił Zbrojnych”. Jeśli nie chodzi o nazwę, a o personel, to „dowództwo (Polskich) Sił Zbrojnych”.
      „…komunistycznego rządu polskiego” na nie „…Polski”. Małą. Dlaczegóżby „rząd polski” miał być bardziej oficjalny od „państwa polskiego” z pierwszego zdania? A czy „resort bezpieczeństwa” można wprost powiązać z rządem? Tego bym nie powiedział. Była to instytucja państwowa, a nie agenda rządowa. RBP powstał razem z PKWN przed powołaniem rządu i był od niego w dużej mierze niezależny (nawet nadrzędny, bo podlegał w zasadzie Moskwie). Na dodatek, gdyby traktować ów „Resort Bezpieczeństwa” za uproszczenie nazwy „Resortu Bezpieczeństwa Publicznego” to i dużymi literami, bo to była oficjalna nazwa organu (do 31 grudnia 1944)

      • Paweł Pomianek

        Przy czym w wypadku nazw skróconych, w przypadku skrótu funkcjonującego nieoficjalnie, można obronić i pisownię wielkimi, i małymi literami (jako określenie opisowe). Przyznaję jednak, że pewne nazwy przejrzałem zbyt pobieżnie i w przypadku części z nich są podstawy do użycia wielkiej litery.

  153. Magda

    Witam, jak w cytowanym tekście (np. czyjejś dłuższej wypowiedzi) zaznaczyć opuszczone fragmenty? Rozumiem, że nawias z wielokropkiem (…) stosujemy na początku/na końcu zdania jeśli chcemy wyciąć kilka słów. A jeśli chcemy wyciąć kilka zdań wypowiedzi? Również możemy go zastosować?

  154. Artur

    Okazuje się, ze adres e-mail jest istotny więc go podaję :-).

    Pytanie dotyczyło wystawiania zaświadczeń i zapisu dat.

    „w terminie od 22.10.2018 r. do 22.10.2018 r. uczestniczył(a) w kursie”, czy taki zapis jest do przyjęcia?

      • Tomasz Marek

        Zabrzmi to może znajomo (jakbym podszywał się pod innego znanego internautę 😉 ), ale tym razem ja zapytam: „Skąd Pan to wie”?
        Matematyk przy kursie jednodniowym dopuściłby „od DD do (DD+1)”.
        Logik i matematyk nie oprotestowaliby propozycji p. Artura.
        Ja zaproponowałbym po prostu (dla zachowania formularza) wykreślenie „od” i „do DD. MM.RRRR r.”, czyli zostałoby: ” …w terminie 22. 10. 2018 r. uczestniczył w kursie…”.

    • Artur

      Bardzo dziękuję za odpowiedzi.
      Też jestem za sformułowaniem „w dniu 22.10.2018 r. uczestniczył(a) w kursie”, ale obowiązuje mnie wzór jednostki nadrzędnej. Nie wiem, czy oni zrozumieją 🙂 to, że powinien istnieć drugi wzór na kursy jednodniowe. Także jestem pomiędzy młotem, a kowadłem.
      Przypominam też, że jest to wzór ustanowiony przez jednostkę nadrzędną, na podstawie decyzji wzorów świadectw i zaświadczeń.
      Pewnie padnie polecenie: „Pisz w dniu”, a później badacze pisma będą szukali tego, kto bez wiedzy autora decyzji, zmienił wzór zaświadczeń :-), a winny zawsze jest ten, co najniżej. Poza tym, według mnie, jeśli zaświadczenie jest niezgodne ze wzorem to jest nieważne. Bezpieczniej chyba jest przełknąć tą głupotę i stosować się do wzoru :-(.

      • Tomasz Marek

        Przy takim reżimie (strachu?) proszę do owej jednostki nadrzędnej oficjalną drogą przesłać zapytanie o sposób wypełniania formularza w takim szczególnym przypadku.

  155. Artur

    Dzień dobry Wszystkim!
    Otóż wystawiam zaświadczenia na podstawie wzoru, gdzie jest m.in. taki zapis:
    „w terminie od DD.MM.RRRR do DD.MM.RRRR uczestniczył(a) w kursie”

    Problemu nie ma, gdy kurs trwa minimum 2 dni, ale co w przypadku, gdy kurs jest jednodniowy?
    Czy taki zapis jest poprawny:
    „w terminie od 22.10.2018 r. do 22.10.2018 r. uczestniczył(a) w kursie”,
    czy jednak powinien on wyglądać tak: „w dniu 22.10.2018 r. uczestniczył(a) w kursie” – w takim zapisie zmieniam jednak wzór zaświadczenia.

  156. Krystyna Kot

    Szanowni Państwo!
    Bardzo proszę o odpowiedź, czy poprawne jest wyrażenie: „dyskusjom nie widać końca”. Mam wrażenie, że należałoby powiedzieć: „nie widać końca dyskusji” (nie widać końca czego, a nie czemu), nie potrafię tego lepiej uzasdnić. Być może ktoś użył słowa dyskusjom, żeby podkreślić, że jest wiele dyskusji.
    Z poważaniem,
    Krystyna Kot

    • Paweł Pomianek

      Nie widać końca to określenie idomatyczne, dlatego można go używać w szczególny sposób. Warto zajrzeć do korpusu językowego PWN i przejrzeć przykłady użycia: tutaj. Znajdzie tam Pani jeden analogiczny przykład użycia:

      W ostatnich dwóch latach w całym kraju diecezje wypłaciły około 900 mln dolarów odszkodowań, a skargom nie widać końca.

      Nie do końca wiem, jak mam to Pani napisać, ale zdania „nie widać końca dyskusji” i „dyskusjom nie widać końca” wypowiemy trochę inaczej. To drugie z większym przekąsem.

      • Tomasz Marek

        Moje ucho językowe buntuje się przeciw stosowaniu frazy „[*czemuś] nie widać końca”. Poprawna fraza to: „[czegoś] nie widać końca” lub (częściej) „[czegoś] końca nie widać” albo wręcz „nie widać końca [czegoś]. Przykład (JEDEN!) z NKJP na frazę pierwszą dotyczy prasy, co podważa wiarygodność. Z celownikiem jest fraza zbliżona: „[czemuś] nie ma końca”.
        Myślę, że w zdaniu Pani Krystyny Kot doszło do zlepienia dwóch zbliżonych frazeologizmów w jeden błędny. A że błąd (powtarzam: JEDEN) cytuje NKJP , to jeszcze nie znaczy, że jest on akceptowalny.
        Jestem przekonany, że duch św. pamięci prof. Bąby klaszcze mi z niebios. 😉

  157. mucios

    Witajcie!

    Mam problem z pisownią „Ci”, „ci”. Chodzi mi o przypadek gdy piszemy o kimś w trzeciej osobie typu „ci lekarze”, „ci ludzie”, ale w momencie, gdy nie używam tego bezosobowo, a mam na myśli konkretną grupę osób np „ci koledzy byli u mnie”.
    Jak to napisać poprawnie? Czy użycie Ci z wielkiej litery będzie błędem nawet jeśli odoszę się do tych ludzi z szacunkiem?

      • Tomasz Marek

        Zgłaszam zdanie odrębne. Zaimek wskazujący nigdy nie jest używany w okolicznościach związanych z szacunkiem. Pisanie go dużą literą wskazywałoby na przekąs lub wykrzyk. Odebrałbym taką pisownię jako deprecjację owych kolegów.
        Szacunek można okazać pisząc od małej „ci” (jeśli koniecznie trzeba użyć zaimka wskazującego; ja bym inaczej wypowiedź formułował, np. użyłbym „niżej wymienieni”, „oto”) a od dużej litery „Koledzy”.

  158. Van Der Drwal

    Witam serdecznie
    Ostatnio często natykam się, zwłaszcza w mediach, na wyrażenie „bić się w pierś” lub „bić się w piersi” a więc właśnie, która forma jest poprawna, czy obie dopuszczalne? Osobiście słaniałbym się ku pierwszej, ale pewności nie mam. Jeśli mogliby państwo rozwiać moje wątpliwości byłbym wdzięczny.
    Dziękuję z góry

    • Tomasz Marek

      Ustalony frazeologizm brzmi: „bić się w piersi” bez oboczności „*pierś”. Jego źródłem jest Biblia, a dokładniej Łk. 18, 13. Oznacza on 'uznawać swoją winę, kajać się, okazywać skruchę' i ma konotacje pokutne, a więc żalu bez usprawiedliwiania się. „Bicie się w piersi” należy rozumieć przenośnie, a nie jako opis czynności, acz w liturgii katolickiej pewnym aktom pokutnym towarzyszy gest symbolicznego uderzania się zamkniętą dłonią we własną klatkę piersiową. Można bić się w pierś, ale powinno się to wtedy rozumieć dosłownie, a nie przenośnie.
      We wszystkich innych frazeologizmach (wg P. M-N.) występuje albo pierś albo obocznie pierś/piersi.