Jak pisać dialogi? Praktyczne porady

Praca nad redakcją książek podsunęła mi pomysł na tekst, który może się bardzo przydać osobom chcącym pisać i wydawać to, co napiszą. Chciałbym, korzystając ze znakomitego poradnika „Edycja tekstów” Adama Wolańskiego, podać dziesięć cennych rad, które dotyczyć będą technicznej strony tworzenia dialogów.

1. Wypowiedzi dialogowe każdego bohatera zaczynać się powinny od nowego wiersza z wcięciem akapitowym i z tzw. pauzą dialogową, czyli myślnikiem. Krótko mówiąc, każdą kolejną wypowiedź należy traktować jak kolejny akapit.

2. Po pauzie dialogowej rozpoczynającej wypowiedź stawia się twardą spację (w Wordzie stawia się ją przez przyciśnięcie Ctrl + Shift + Spacja). Dzięki temu odstępy między pauzą dialogową a pierwszym słowem w wypowiedzi będą zawsze identyczne, co ma znaczenie estetyczne w przypadku, gdy wyjustujemy tekst.

3. Czasownik oznaczający mówienie (powiedział, krzyknął, szepnął, odparł, zapytał, stwierdził, odrzekł itp.) zawsze powinien występować po myślniku. Jeżeli zdarzy się, że narracja dotycząca dialogu zawierać będzie np. imię bohatera, to musi ono stać po czasowniku.

Przykład:

– Wyglądasz bardzo ładnie – odpowiedział Adam.

A to nieprawidłowy zapis:

– Wyglądasz bardzo ładnie – Adam odpowiedział.

Jedna uwaga: Może się zdarzyć, że w wypowiedzi bohatera występuje pytajnik, wykrzyknik lub wielokropek. Jeżeli narracja po niej następująca dotyczy tej wypowiedzi, to znak taki nie jest traktowany jak kropka, a zatem nie wymusza wielkiej litery w narracji.

Przykłady:

– Niemożliwe! – wrzasnęła Ewa.

– Jak masz na imię? – zapytał nieśmiało Adam.

4. Dialog zamyka się kropką wtedy, gdy narracja nie odnosi się do wypowiedzi bohatera. W przykładzie do poprzedniego punktu narracja (czyli odpowiedział Adam) odnosiła się do wypowiedzi. Kropki po wypowiedzi zatem nie było.

Przykład z kropką zamykającą wypowiedź:

– Dobranoc. – Otworzył drzwi i wyszedł.

5. Gdy w takiej narracji pojawia się nazwa wykonawcy czynności, to musi ona poprzedzać czasownik.

Przykład:

– Pięknie. – Adam się uśmiechnął.

A to nieprawidłowy zapis:

– Pięknie. – Uśmiechnął się Adam.

6. Postawienie kropki po wypowiedzi narratora sprawia, że dalszy tekst rozpoczyna się wielką literą (niezależnie od tego, czy jest to dalsza część dialogu, czy narracji).

Dwa przykłady:

– Kocham cię – wyszeptała Ewa. Jej głos był ciepły i czuły.

– Kocham cię – wyszeptała Ewa. – Jesteś wspaniały!

7. Narrację wplecioną w dialog należy oddzielić myślnikami z obu stron.

Przykład:

– Powinniśmy – powiedział – przemyśleć to raz jeszcze.

8. Gdy zdarzy się, że wpleciona narracja doprowadzi do zbiegu myślnika i przecinka, to przecinek należy pominąć.

Przykład:

– Wiem – powiedziała – że mnie nie znosisz.

9. Wypowiedź dialogową jednej osoby wraz z narracją należy składać w ciągu. Nie ma znaczenia jej długość. Jednak gdy pojawia się przerywająca wypowiedź narracja, która odnosi się do zachowania innej osoby niż mówiąca, to każdy z elementów, czyli narrację i dalszą wypowiedź, należy składać od nowego akapitu.

Trochę to skomplikowane w teorii, więc rozjaśni to przykład:

– Dowiedziałam się, jaki tak naprawdę jesteś.
Adam nie wiedział, co powiedzieć.
– Wydaje ci się – kontynuowała – że pozjadałeś wszystkie rozumy.

10. Ze względów technicznych i estetycznych pojedynczej wypowiedzi dialogowej wraz z uwagami narratora nie powinno się ciągnąć za długo. Źle to wpływa na odbiór tekstu. Gdy mamy zbyt długą wypowiedź, powinno się ją rozdzielić jakimś wtrętem dialogowym pochodzącym od innej postaci lub tak, jak pokazałem w poprzednim punkcie.

Tomasz Powyszyński

———–

Dziś Językowe Dylematy kończą dokładnie rok. Właśnie 1 września 2010 r. opublikowaliśmy „Notkę przedwstępną”. Serdecznie dziękujemy wszystkim korzystającym z naszej strony – czytającym, komentującym, zadającym pytania – za zainteresowanie. Dzisiaj z okazji rocznicy ten praktyczny wpis, a tekst podsumowujący rok działalności opublikujemy w najbliższy weekend.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Baza informacji i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

157 odpowiedzi na „Jak pisać dialogi? Praktyczne porady

  1. Piotr L. pisze:

    Czy fragment (z punktu 6):

    – Kocham cię – wyszeptała Ewa. – Jesteś wspaniały!

    nie powinien wyglądać tak:

    – Kocham cię. – wyszeptała Ewa. – Jesteś wspaniały!

    ?

    Pozdrowienia :-)
    PL

  2. Paweł Pomianek pisze:

    Piotrze,

    zdecydowanie nie, ponieważ po kropce nie może stać mała litera. A tak jest w zaproponowanym przykładzie. W kontekście tej wypowiedzi, warto zajrzeć do punktu 4, który rozstrzyga, w jakich sytuacjach należy po wypowiedzi a przed narracją postawić kropkę, a w jakich nie.

    Ewentualnie (choć słowo wyszeptała ze względów znaczeniowych stawia pod znakiem zapytania użycie wykrzyknika) zdanie mogłoby wyglądać następująco:

    – Kocham cię! – wyszeptała Ewa. – Jesteś wspaniały!

    Po wyjaśnienie, dlaczego tak można, odsyłam do punktu 3 (sama końcówka).

    Również pozdrawiam!

  3. Jacek pisze:

    Świetny artykuł! Właśnie w moim blogu chciałem wrzucić kilka dialogów, sądziłem, że jest to proste… i nagle okazało się, że z punktu widzenia technicznego mam wiele pytań. Część z nich zotała odpowiedziana w tym artykule. Ale mam też inne: gdy przeglądałem kilka polskich książek, okazało się, że istnieją różne zasady używane w pisaniu dialogów i właśnie chciałbym gdzieś zdobyć informacje, które z nich są najbardziej popularne i zgodne z obecnymi konwencjami pisowni.

    Na przykład w niektórych książkach pomiędzy każdą wypowiedzią istnieje znaczna przerwa (odstęp). Podobny odstęp istnieje też pomiędzy każdym wierszem (paragraph). W innych książkach praktycznie albo żadnych przerw nie ma, albo są one niezmiernie małe.
    Również wcięcia akapitowe są raz dłuższe, raz krótsze—jak też są różnice w myślniku, czasem jest krótki, pojedyńczy, czasem podwójny.

    Bardzo chciałbym coś na ten temat poczytać i wdzięczny byłbym za zasugerowanie odpowiednich materiałów.

    Dziękuję!

    Jacek

  4. Paweł Pomianek pisze:

    Szanowny Panie Jacku,

    gdyby wskazanie źródeł internetowych, w których te zasady są omówione było proste, to na pewno byśmy to zrobili. Istnieją oczywiście dobre książki na te tematy, choćby ostatnio wydana przez PWN książka Łukasza Garbala, pt. Edytorstwo. Jak wydawać współczesne teksty literackie? (http://ksiegarnia.pwn.pl/produkt/102822/edytorstwo.html). Ale to bardzo obszerna rzecz, a Pan potrzebuje tylko wycinku tej wiedzy.

    Może umówmy się więc tak, że poniżej odpowiem krótko na Pańskie pytania, a nieco szersze omówienie postaramy się przygotować w osobnym wpisie.

  5. Paweł Pomianek pisze:

    Na przykład w niektórych książkach pomiędzy każdą wypowiedzią istnieje znaczna przerwa (odstęp). Podobny odstęp istnieje też pomiędzy każdym wierszem (paragraph). W innych książkach praktycznie albo żadnych przerw nie ma, albo są one niezmiernie małe.

    To taka nowa moda, która przyszła bodaj ze Stanów. Zamiast wcięć akapitowych stosuje się odstępy pomiędzy akapitami. Dlaczego? Po prostu taki tekst czyta się lepiej, tzn. przyjemniej. Bywa on też bardziej przejrzysty. Jest to szczególnie istotne w przypadku czytania z ekranu. Bardzo często stosuje się taki styl w ebookach. W naszym wydawnictwie Libenter.pl także składamy książki w ten sposób.

    Polecam tę metodę dla tekstów internetowych, np. publikowanych na blogach, polecam w ebookach. Polecam ewentualnie w książkach poradnikowych wydawanych metodą tradycyjną (tam strona graficzna również odgrywa ważną rolę). Nie polecam dla literatury pięknej.

    Również wcięcia akapitowe są raz dłuższe, raz krótsze

    Proszę doprecyzować, czy chodziło o to, że w jednych książkach są dłuższe, w innych krótsze, czy też o to, że w jednej książce są raz dłuższe, raz krótsze. Jeśli chodzi o drugi przypadek, to uważam to za jakąś fanaberię (może ktoś po prostu nie ma pojęcia o normach wydawniczych, a dziś przecież wydawcą może być każdy).

    A jeśli chodzi o to, że w jednych książkach pojawiają się wcięcia dłuższe, w innych krótsze… Tutaj przede wszystkich trzeba brać pod uwagę estetykę. Wcięcia akapitowe nie powinny być duże. Uważam, że ustawienie 0,8 cm w Wordzie to już takie maksymalne ustawienie. Wszystko co większe wygląda mało estetycznie.

    —jak też są różnice w myślniku, czasem jest krótki, pojedyńczy, czasem podwójny.

    Zgodnie z normami wydawniczymi można się zdecydować na stosowanie przy dialogach półpauzy albo pauzy (dwukrotnie dłuższej). To co Pan tutaj wkleił (—) to jest właśnie długa pauza. To jest półpauza (–). A to jest łącznik (-). I używanie łącznika nie jest dozwolone (choć zwłaszcza a prasie bywa nagminne), ponieważ łącznik nie jest znakiem interpunkcyjnym, ale ortograficznym.

    Jeśli ma Pan jeszcze jakieś pytania (lub potrzebuje Pan doprecyzowania), proszę pisać. Wszystkie odpowiedzi zbierzemy w jednym osobnym wpisie.

  6. Jacek pisze:

    Panie Pawle,

    Bardzo dziękuję za tak szybką i treściwą odpowiedź.

    Faktycznie, nie chodzi mi o jakąś potężną księgę, w której się ‘zakopię’, ale po prostu o pewne generalne zasady. Prowadzę blog i do tej pory stosowałem jedynie opisy, ale po przydarzeniu się nam dość ciekawej przygody, po raz pierwszy postanowiłem opisać ją w formie dialogów… a poza tym, mam w planie w przyszłości napisać coś więcej, toteż chciałbym trochę rozszerzyć moją wiedzę. Wyszedłem z założenia, że najlepszym podręcznikiem będą właśnie książki polskie i dużo się z nich już nauczyłem, z tym, że jak pisałem, zauważyłem odmienne zasady stosowane w różnych książkach.

    Mówiąc o różnych wcięciach akapitowych, miałem na myśli RÓŻNE KSIĄŻKI. Rozumiem, że to po prostu styl jest przyjęty przez pisarza czy też wydawcę.

    Widziałem też—ale b. rzadko—gdy w książkach w języku polskim po wypowiedzi stawiany jest przecinek (tak, jak to się dzieje w książkach w języku angielskim)—ale o ile się nie mylę, nie jest to właściwy sposób, np.

    — Powiedziałem ci już dawno, abyś to zabrał, — spojrzał się na niego i wyszedł z pokoju.

    Absolutnie wolę długie pauzy (—) niż pojedyńcze. Ale proszę jeszcze wyjaśnić różnicę pomiędzy półpauzą (half-dash) i łącznikiem (hypen)… prawdę mówiąc, sądziłem, że to jedno i to samo: aby je otrzymać, naciskam na klawisz na lewo od „+” (-), tzn. znak odejmowania, jak też jeżeli dwa razy go nacisnę, to te dwa znaki zleją się w długą pauzę (—), która po angielsku nazywa się też ‘em dash’. Ciekawe, używam komputera od prawie 25 lat i nigdy o takich szczegółach nie myślałem!

    Raz jeszcze dziękuję za pomoc!

    Pozdrawiam,

    Jacek

  7. Paweł Pomianek pisze:

    Krótko wypowiadam się w dwóch kwestiach, które Pan poruszył.

    1. Taki zapis w języku polskim:

    — Powiedziałem ci już dawno, abyś to zabrał, — spojrzał się na niego i wyszedł z pokoju.

    jest oczywiście niedopuszczalny, jak słusznie Pan zauważył.

    2. Absolutnie wolę długie pauzy (—) niż pojedyńcze. Ale proszę jeszcze wyjaśnić różnicę pomiędzy półpauzą (half-dash) i łącznikiem (hypen)… prawdę mówiąc, sądziłem, że to jedno i to samo: aby je otrzymać, naciskam na klawisz na lewo od „+” (-), tzn. znak odejmowania, jak też jeżeli dwa razy go nacisnę, to te dwa znaki zleją się w długą pauzę (—), która po angielsku nazywa się też ‘em dash’.

    Ja osobiście nie mam takiego gustu, a propos pauzy i półpauzy. Mam przekonanie, że wyboru należy dokonać, kierując się przede wszystkim walorami estetycznymi. W krótkich wersach pauza się raczej nie sprawdzi. Kiepsko sprawdza się też w środku tekstu. Ale to osobna, szeroka kwestia.

    Jeśli chodzi o półpauzę to na pewno nie można jej zrobić z dwóch łączników (bo zostaje pomiędzy nimi przerwa). Najczęściej, żeby uzyskać ją na początku akapitu, trzeba ją tam przekopiować lub wprowadzić przez znak specjalny. Z pauzą jest tak zawsze – ona nigdy nie zrobi się automatycznie. Chyba że zna Pan jakieś sposoby.

    Co do relacji łącznik (dywiz) – półpauza/pauza to też pewien istotny problem, który warto poruszyć osobno. Postaram się go zmieścić w całościowym oddzielnym wpisie, w którym odniosę się do wszystkich kwestii poruszonych przez Pana. Głównie korzystając z tego, co napisaliśmy tutaj, w naszej dyskusji.

  8. Jacek pisze:

    Panie Pawle,

    Raz jeszcze dziękuję za odpowiedź, Z przyjemnością przeczytam Pana następny opis na temat pauzy, półpauzy i łączników.

    Używam MS Word 2003 (wersja angielskojęzyczna). U mnie podwójna (długa: —) pauza tworzy się automatycznie, gdy wprowadzę dwa łączniki, (–), jeżeli są one pomiędzy dwoma literami, np.

    „Można to było zrobić—pod warunkiem, że on się zgodzi.”

    Osiągnąłem to poprzez pójście do Tools/AutoCorrect Options/AutoFormat As You Type i zaznaczeniu opcji „Replace as you type hyphens (–) with dash (—)”.

    Jednakże przy dialogach ta opcja nie działa. Znalazłem na to inną metodę:

    Poszedłem do Insert/Symbol. Wybrałem „Font: Times New Roman”. Następnie wybrałem symbol, nazywający się „Em Dash” (—), kliknąłem na niego, a potem kliknąłem na “Auto Correct”. Ukazało się okienko “Auto Correct” i na dole były opcje, “Replace:” oraz “With”: Pod opcją “With” już widniał ten “Em Dash (—); pod “Replace” wpisałem dwa łączniki (–). Zaznaczyłem też opcję „Replace text as you type”. Innymi słowy, MS Word ma automatycznie zamieniać dwa łączniki na jeden długi.

    Gdy teraz stawiam dwa łączniki, za każdym razem od razu ‘zlewają’ się i tworzą „Em Dash”, długą pauzę—niezależnie, czy przed nimi czy za nimi są jakieś litery.

    Nie wiem, czy to podobnie działa w nowszych wersjach Word’a, ale przypuszczam, że można w ten sposób je ustawić.

    Pozdrawiam,

    Jacek

  9. Pingback: Jak pisać dialogi? Inne praktyczne porady | Językowe dylematy

  10. Ania pisze:

    Witam serdecznie.
    Mam mały problem z wypowiedziami typu:
    Nie znasz się! – krzyknęła – zupełnie się nie znasz!
    Nie znasz się! – krzyknęła. – Zupełnie się nie znasz!
    Nie znasz się! – krzyknęła. – zupełnie się nie znasz.

    Najbliższy jest mi przykład drugi, ale widziałam w książkach również wersję pierwszą i trzecią. Zatem, która jest poprawna (przypuszczam, że pisząc małą literą wypowiedź po myślniku, autor traktował ją jako kontynuację myśli, wypowiedzi)?
    Z góry dziękuję za odpowiedź.
    Ania

  11. Paweł Pomianek pisze:

    Całkowicie poprawny jest drugi przykład (całkowicie przy założeniu, że przed Nie znasz się! też stoi myślnik.
    – Nie znasz się! – krzyknęła. – Zupełnie się nie znasz!

    Przykład pierwszy jest ewentualnie do obronienia.

    Przykład trzeci zawiera podstawowy błąd. Po kropce nie może stać mała litera.

    Pozdrawiam!

  12. Ania pisze:

    Bardzo dziękuję za szybką odpowiedź.
    Jeśli chodzi o pierwszy przykład, zastanawiałam się, gdyż jednak przecież kropka kończąca wypowiedź niejako jest po „krzyknęła”, więc narzuca się duża litera; tak samo jak fakt, że gdybyśmy napisali wypowiedź bez wtrącenia narracyjnego, to skorzystalibyśmy z usług wielkiej litery (czyli: Nie znasz się! Zupełnie się nie znasz!).

    I podeszło do mnie kolejne pytanie w związku z dialogiem:
    - Gdzieś była ławka! – przypominał sobie gorączkowo. – Wiem! – (I) poszedł przed siebie.

    Czy „I” winno być napisane dużą czy małą literą? W zasadzie chyba nie powinno być wątpliwości, jednak owo: „I poszedł sobie” brzmi jak dopowiedzenie, które łączy się „brzmieniowo” z wypowiedzią „Wiem” (które zakończone jest wszystko jedno czy to wykrzyknikiem, czy to kropką) i niejako mała litera się „zgrywa”.
    Podobnie jak tutaj:
    - Dobrze – roześmiała się Klara.
    a poprawnie w założeniu by było:
    - Dobrze. – Klara roześmiała się (się roześmiała).

    Nie wiem, czy dobrze wyjaśniłam moją wątpliwość, ale chodzi mi o to, czy w takich przypadkach można by uczynić wyjątek, uwzględniając wolę autora, czy też jest to ewidentnie błąd.

    Pozdrawiam serdecznie.

  13. Ania pisze:

    PS. Przepraszam, ale zauważyłam (po fakcie – komputer nieco mi kaprysi i poprawki mi się zapisują albo nie), że namotałam w pierwszym wyjaśnieniu: chodziło mi o to, że z trzecim przykładem nie miałam w sumie problemu, ale widziałam, że zdarza się w książkach, więc spytałam (kropka narzuca dużą literę), natomiast pierwszy przykład budził pytanie z tego względu, o którym wspomniałam już bez namącenia.

  14. Paweł Pomianek pisze:

    Przygotuję omówienie tego w najbliższych dniach w osobnym wpisie. Uważam, że temat jest ciekawy i dobrze byłoby go uwypuklić.

    Jedna tylko uwaga. Rozumiem, że Pani zdaje sobie sprawę, że po wykrzykniku może stać mała litera, bo on może znajdować się w środku zdania (w pewnym sensie zastępować przecinek). Dlatego, ktoś mógłby bronić się, że w pierwszym przypadku chodziło mu o zdanie: Nie znasz się, zupełnie się nie znasz! Wzmocnił jedynie wykrzyknikiem również pierwszą część wypowiedzi. W tym sensie napisałem, że pierwsza wersja jest do obronienia. Choć moim zdaniem dość problematyczna.

  15. Ania pisze:

    Tak, zdaję sobie sprawę ze znaczenia wykrzyknika (w zadaniu wzmocnionego przecinka) i rozumiem możliwość obrony autora zapisu z przykładu pierwszego, ale upewniałam się, gdyż nie do końca do mnie przemawia (kwestia przyzwyczajenia zapewne).

    Cieszy mnie, że temat zostanie uwypuklony, bo od dość dawna zastanawiałam się nad poprawnością wspomnianych przeze mnie przypadków zapisu małej/dużej litery w dialogu.

    Dziękuję i pozdrawiam słonecznie.

  16. Pingback: O redagowaniu dialogów raz jeszcze | Językowe dylematy

  17. Joanna . pisze:

    Witam : ) Mam problem z tym zdaniem ( zastanawiam się czy jest poprawne ) .

    „- Hej ! Mojego domu , to po pierwsze , a po drugie – od jutra mamy cały miesiąc dla siebie, więc na twoim miejscu bałabym się, że mi się znudzisz – wzruszam ramionami i patrzę zalotnym wzrokiem, lecz on walczy dalej, bierze kosmyk moich włosów i zaczyna obkręcać go wokół palca. ”

    Mogłabym prosić o pomoc , ewentualnie o ukazanie na czym polegają błędy ?
    Pozdrawiam .

  18. Joanna . pisze:

    Poprawka . Chodzi o problem z tym dialogiem , a nie zdaniem : )

  19. Pingback: Poprawiamy błędy w dialogu | Językowe dylematy

  20. Dawid pisze:

    Witam.
    Ja mam pytanie z troche innej beczki, mianowicie pisze ksiazke i zaczalem stosowac po dialogach dluzszy opis np. – Wyglądasz bardzo ładnie – odpowiedział Adam i tu dalszy opis. czy mozna tak robic i jest to estetyczne i poprawne czy nie. prosze o odpowiedz.

    • Paweł Pomianek pisze:

      Panie Dawidzie,

      to wszystko zależy od tego, jak długi to jest opis i co w tym opisie jest. Co do zasady radziłbym jednak unikać dłużyzn. Choćby dla przejrzystości tekstu i dla wygody Czytelnika.

      Mam jeszcze jedną uwagę: proszę zaglądać do najlepszych (i tych starszych, i tych bardziej współczesnych) i na nich się wzorować. W końcu to książki najlepszych pisarzy wyznaczają (a przynajmniej powinny wyznaczać) wydawnicze i piśmiennicze standardy.

      Pozdrawiam, życząc powodzenia przy pisaniu!

  21. Aga pisze:

    Panie Pawle,
    jeśli można, to trochę skomplikuję:
    Mam wątpliwości jak właściwie zapisać dialog, a mianowicie, gdzie powinnam użyć myślnika/pauzy a gdzie jest to zbędne.
    Poniżej umieszczam dwie wersje przykładu, aby było wiadomo, o co tak właściwie mi chodzi.

    Toczy się rozmowa pomiędzy panią i panem, po czym pan zaczyna opowiadać pewną historię, i w zasadzie wygląda to tak(….. = akapit):
    1)
    …..– mówi pani
    …..– mówi pan, i w tym momencie zaczyna się naprawdę długa wypowiedź
    …..– mówi pan (– w międzyczasie narracja –)
    …..– mówi pan
    …..Mówi narrator
    …..– mówi pan (– w międzyczasie narracja –)
    …..– mówi pani

    2)
    …..– mówi pani
    …..– mówi pan, i w tym momencie zaczyna się naprawdę długa wypowiedź
    …..mówi pan (– w międzyczasie narracja –)
    …..mówi pan
    …..Mówi narrator
    …..– mówi pan (– w międzyczasie narracja –)
    …..– mówi pani

    W zasadzie nie mam problemów z pisaniem dialogów, ale w tym przypadku niestety muszę zasięgnąć porady specjalisty, za którą z góry dziękuję.

    Pozdrawiam

  22. Paweł Pomianek pisze:

    Nie jestem pewien, czy na pewno dobrze Panią rozumiem, choć zakładam, że owszem. A jeżeli dobrze rozumiem, t0 Pani pytanie można by sformułować następująco: czy jeśli długa wypowiedź dialogowa jest rozbita na akapity, na początku każdego akapitu należy postawić pauzę?

    Na tak postawione pytanie odpowiadam: nie. Kolejne akapity tej samej wypowiedzi rozpoczynamy już bez nowej pauzy otwierającej, chyba że akapit poprzedni skończyliśmy jakimś wtrąceniem narracyjnym. Poprawna jest więc wersja druga.

  23. Aga pisze:

    Tak, o to właśnie mi chodziło, ale miałam problem z ubraniem tego w słowa.
    Serdecznie dziękuję i pozdrawiam.

  24. Mikołaj pisze:

    „Jeśli chodzi o półpauzę to na pewno nie można jej zrobić z dwóch łączników (bo zostaje pomiędzy nimi przerwa). Najczęściej, żeby uzyskać ją na początku akapitu, trzeba ją tam przekopiować lub wprowadzić przez znak specjalny. Z pauzą jest tak zawsze – ona nigdy nie zrobi się automatycznie. Chyba że zna Pan jakieś sposoby.”

    W programie Microsoft Word należy zastosować następujące skróty klawiszowe:

    półpauza: Ctrl+(minus z klawiatury numerycznej)

    pauza: Ctrl+Alt+(minus z klawiatury numerycznej)

    Pozdrawiam!

    • Aleksandra pisze:

      Albo ustawić sobie autokorektę. Ja tak zrobiłam i teraz robi mi półpauzę automatycznie z dwóch łączników :)

  25. stugramp pisze:

    Mam ciekawy problem, który potrzebuję szybko rozwiązać.
    Chodzi o poprawność poniższego dialogu:
    – Bóg czuwał nad nami. Zresztą – ksiądz uśmiechnął się filuternie – i tak nie mielibyśmy się czego obawiać. Volvo to bezpieczny samochód.
    Oczywiście osobiście napisałbym ten fragment w ten sposób:
    – Bóg czuwał nad nami. – Ksiądz uśmiechnął się filuternie. – Zresztą i tak nie mielibyśmy się czego obawiać. Volvo to bezpieczny samochód.
    Ale mamy to, co mamy.
    Z zasady „ksiądz” powinien być napisany dużą literą, bo rozpoczyna zdanie. Ale wówczas po „Zresztą” powinna być kropka. Jednak nie może być, bo po wtrąceniu narratora mamy kontynuację zdania.
    Można też pozbyć się problemu, rozszerzając wtrącenie:
    (…) – powiedział ksiądz i uśmiechnął się filuternie – (…)
    Jednak takich wtrąceń w całym tekście, który sprawdzam, jest więcej. Chciałbym więc poznać pana opinię w tej sprawie, a i przy okazji nauczyć się czegoś nowego.
    Pozdrawiam – Maciek

    • Paweł Pomianek pisze:

      Szanowny Panie,

      moja opinia jest znacząco odmienna od Pańskiej. Uważam, że wersja autora jest po prostu doskonała. Tak się powinno pisać „żywe” dialogi. Proszę zauważyć, że Pańska propozycja wyraźnie zmienia sens uśmiechu księdza. Bohater bowiem miałby śmiać się już po słowach Bóg czuwał nad nami – tak jakby to było zabawne. Tymczasem w wersji autora bohater uśmiechnął się filuternie właśnie w tym momencie, gdy zaczyna mówić półżartem. To jest klasyczne wtrącenie, będące częścią zdania, dlatego nie potrzeba stosować jakiegokolwiek oddzielenia (poza wydzieleniem półpauzami).

      Radziłbym tego typu wtrąceń nie ruszać, ponieważ – takie mam wrażenie po przeczytaniu tego jednego przykładu – autor pisze bardzo dojrzale i ma swoisty sposób formowania dialogów. Może być też niezadowolony z tego typu propozycji zmian, ponieważ tak pisane dialogi stanowią pewien wyróżnik, cechę charakterystyczną tekstu, ożywiając go, nadając mu dynamikę.

  26. stugramp pisze:

    Dzięki za odpowiedź :)
    Co do autora, ma pan dużo racji. Jego teksty są dojrzałe – wręcz lubię je czytać – i nie wymagają poprawiania. Dlatego miałem wątpliwości, czy potrzebna jest korekta w sytuacjach, takich jak powyżej.
    Pozdrawiam – Maciek

  27. Pingback: Jak pisać dialogi. O wtrąceniach narratora | Językowe dylematy

  28. Wiktoria pisze:

    Ten artykuł bardzo pomaga, ale jestem ciekawa, jak napisać dobry, ciekawy dialog? Chodzi mi bardziej o to, niż żeby tekst był poprawny, bo nad tym można popracować. Byłabym wdzięczna za jakieś rady, ponieważ piszę opowiadania do pewnej gazety, a zależy mi na tym, żeby osoby czytające to, co napisałam, nie nudziły się.
    Pozdrawiam

    • Paweł Pomianek pisze:

      A to już zadanie autora :-). My dbamy o poprawność dialogów i podpowiadamy, jak poprawnie zapisywać dialogi od strony graficznej, interpunkcyjnej. Ale podawanie zasad pisania dialogu dobrego od strony artystycznej to już nie do końca nasza działka. To trochę tak, jakbyśmy mieli podawać, jak napisać dobry wiersz. Po prostu ktoś, kto się za to zabiera, powinien być przede wszystkim oczytany w dobrych dialogach i mieć pewną konkretną wizję występujących postaci oraz treści rozmowy.

      Dla mnie najbardziej rażące pod względem warsztatowym jest, gdy wszystkie postacie dialogu mówią podobnym językiem, podobnie się zachowują. Albo gdy – wprost przeciwnie – różnice między nimi są przejaskrawione aż do poziomu karykatury.

  29. Ola pisze:

    Czy jak zaczynamy pisać dialog,piszemy dwa zdania rozpoczynające i kończące naszą wypowiedz?

    • Paweł Pomianek pisze:

      Byłbym bardzo wdzięczny za doprecyzowanie pytania. Co to znaczy „jak zaczynamy pisać dialog”? W sensie: gdy zabieramy się do pisania? I czym miałby być ten dialog? Jakąś osobną całością czy częścią czegoś większego? Bo od tego wiele zależy.

  30. Marcel K. pisze:

    Ja trochę z innej strony chcę ująć temat: co w przypadku dialogu wyjętego z kontekstu (np. na blogu), w którym z pewnych względów chcę doprecyzować, kto i co mówi? Czy jest tak, że w przypadku pierwszego pojawienia się danej osoby w owym dialogu podaję jej pełne imię, a w każdym następnym przypadku tylko pierwszą literę? Czy poprawny jest poniższy przykład?

    Julita: Boję się żyć.
    Marcel: Dlaczego?
    J: Bo muszę wstać. Robić rzeczy. Ludzi spotykać.
    M: Tak, to bolączka świadomych współczesności.

    Co w momencie, gdy w trakcie dialogu pojawia się kolejna osoba? Zapisanie nagle całego imienia – jak dla mnie – nazbyt skupia na sobie uwagę czytelnika, z drugiej strony postawienie samej litery też nie spełnia swojej pierwotnej funkcji, bo nie wiadomo, kto daną kwestię powiedział…

    Julita: Spełniam się jako kobieta.
    Marcel: Proszę, nie każ mi pytać…
    J: Sprzątam i gotuję! Ech, gdzie mój książę z bajki?
    M: W bajce, to chyba oczywiste?
    Kasia: Jest niedziela, czy człowiek nie może się choć raz w tygodniu wyspać?! Idź i bądź kobietą gdzieś indziej!

    • Paweł Pomianek pisze:

      Pewnie językoznawca purysta powiedziałby Panu, że wypowiedź dialogową w języku polskim zawsze musi zaczynać półpauza. Ale ja twierdzę, że to, co Pan zaproponował, będzie na blogu optymalnym rozwiązaniem. Przy pierwszej wypowiedzi danej osoby pełne imię, później skrócone. To że pełne imię wchodzi pomiędzy skrócone, trzeba po prostu zaakceptować.

  31. Piotr Ferens pisze:

    Wspaniała strona! Niezmiernie się cieszę, że na nią natrafiłem. Tym bardziej, że staram się dbać o kulturę i poprawność naszego ojczystego języka, zarówno w mowie jak i w piśmie. Z całą pewnością będę stałym gościem waszej witryny. Ukłony dla całego zespołu, za pomysł i wykonanie. Już wiem, że muszę zająć się poprawieniem wszelkich dialogów w moich opowiadaniach oraz powieści.

    Pozdrawiam serdecznie
    Piotr Ferens

  32. Aleksandra pisze:

    Bardzo pomocny artykuł, dziękuję!
    Muszę zapytać, ponieważ gnębi mnie to już strasznie długo – jak jest z wielkością liter w didaskaliach i interpunkcją w sytuacjach następujących:

    - Nie – szybko zaprzeczył.
    albo:
    - Acha, Kuba! – kobieta krzyknęła za nim, kiedy ten ruszył w kierunku wyjścia.

    I nieco inny problem, z jednego z pytań powyżej:
    - Gdzieś była ławka! – przypominał sobie gorączkowo.

    Chodzi o to, że w pierwszych 2 przykładach to nie czasownik rozpoczyna didaskalia, ale jednak następuje w nich opis czynności werbalizacji wypowiedzianego zdania. Czy to może zostać z małej litery, czy taki zapis jest w ogóle dopuszczalny?
    Czy w ogóle można rozpocząć didaskalia z małej litery nie-czasownikiem, ale jednak czymś, co nie jest tłem dialogowym (uśmiechnął się, drzwi zaskrzypiały, takie tam).
    W 3 przykładzie didaskaliów nie rozpoczyna „powiedział, krzyknął, westchnął”, ani nic z tej grupy czasowników, więc czy „przypomniał”, „zastanowił się” itd też może być pisane z małej litery?

    Z góry dziękuję i pozdrawiam!

    • Aleksandra pisze:

      PS. Podobny problem mam z
      - Skończyłeś – bardziej stwierdził, niż zapytał. (lub „zabrzmiało to bardziej jak stwierdzenie”)
      (czy po „skończyłeś” powinien być znak ? i czy „bardziej” powinno być z dużej litery jeśli nie jest czasownikiem?)

    • Paweł Pomianek pisze:

      Dzień dobry.

      Oczywiście we wszystkich podanych przez Panią przykładach nie tylko wolno, ale nawet trzeba rozpoczynać tekst narracyjny od małej litery. W moim odczuciu, gdyby kwestie jak kobieta krzyknęła za nim, kiedy ten ruszył w kierunku wyjścia czy przypominał sobie gorączkowo chcieć zapisać od wielkiej litery, należałoby je raczej umieścić w nowym akapicie. Choć trzeba pamiętać, że we wszystkich tych kwestiach panuje jednak pewna dowolność.

      Nie wiem, czy miała Pani okazję przeczytać inne wpisy na temat dialogów na naszej stronie. W tamtym roku trochę się ich namnożyło, bo Czytelnicy często o to pytają. Sądzę, że po przeczytaniu kilku z nich jeszcze łatwiej będzie Pani pisać dialogi i rozstrzygać, kiedy wybrać wielką, kiedy małą literę. Tag: dialogi.

      Szczególnie polecam:
      O kropce w dialogach. Problem półpauzy
      Dialogi – kropka i półpauza. Odpowiedź na kolejne pytanie

      • Aleksandra pisze:

        Dziękuję.

        Czyli można tak zostawić, niekoniecznie zamieniając to na „zaprzeczył szybko” i „krzyknęła za nim”? (tu czasownik idzie pierwszy)

        I jeszcze jedno – czy „skończyłeś” w komentarzu z PS. wymaga znaku zapytania? (skoro teoretycznie miało to być pytanie, ale i tak zabrzmiało jak stwierdzenie?)

        Pozdrawiam!

      • Paweł Pomianek pisze:

        Wie Pani, z dialogami to naprawdę jest tak, że pozostawiają one autorowi oraz redaktorowi, który zajmuje się przygotowaniem tekstu, pewne pole do popisu. Można się zdecydować na kilka różnych opcji. Żebym mógł Pani jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie, czy nie trzeba zmieniać szyku, na pewno musiałbym widzieć kontekst danego dialogu. Gdybym jednak miał szukać najpewniejszego, najbezpieczniejszego rozwiązania, to pewnie bym zmienił kolejność wyrazów, stawiając na początku czasownik. Na pewno jednak — jak już napisałem — nie należałoby zmieniać na wielką literę.

        Jeśli chodzi o drugą kwestię, to bardzo przepraszam za pominięcie poprzednio. Myślę, że pominięcie pytajnika jest nie tylko dopuszczalne, ale jak najbardziej zasadne.

  33. M. Nowak pisze:

    Mam pytanie, proszę o pomoc.
    Redaguję w tej chwili tekst, który jest – odnoszę wrażenie – celowo pisany „ciągiem”, właściwie bez podziału na akapity. Większość tekstu to po prostu narracja głównego bohatera, który snuje swą długą opowieść, jednak w niektórych zdaniach występują – wplecione – wypowiedzi osób, o których opowiada narrator. Czy wówczas mam oddzielać zdania z wypowiedziami akapitem, tak jak sie teoretycznie powinno? Szczerze mówiąc, mam opory, bo taki „słowociąg” – słowotok wydaje się celowym zabiegiem autora i nie chciałabym zaburzać mu calościowej koncepcji dotyczącej tekstu, formuły, jaką sobie nań wymyślił… Z drugiej strony nie bardzo wiem, jak oddzielić te partie, w których występuje wypowiedź osoby, tak by było wiadomo, gdzie skończyła się jej wypowiedź.
    Chodzi mi np. o taki fragment tekstu:

    Z proroczą mocą słów mojego ojca, który zazwyczaj jest oszczędny w słowach, niejedna osoba się już zmierzyła. Swego czasu podsłuchałem rozmowę ojca z jego siostrą. Tato powiedział- Zobaczysz, nic z tego nie będzie. Ten skunks zostawi cię samą z dzieckiem i tyle zyskasz z tej wielkiej miłości. I faktycznie, wkrótce ciocia zamieszkała bez wujka. Innym razem też podsłuchałem jak ojciec mówił do sąsiada. –Żebyś tak zdechł, palancie. Nastąpiło to po tym, jak sąsiad zahaczył hakiem holowniczym swojego samochodu o auto ojca. Po tygodniu uczestniczyliśmy w osiedlowym pogrzebie.

    Podaję tekst w stanie „surowym”, przed redakcją, kilka rzeczy jest do poprawienia, jestem tego świadoma, jednak zależy mi na podpowiedzi, co zrobić z tymi wplecionymi wypowiedziami przywoływanych osób.
    Z góry bardzo dziękuję za pomoc.
    Pozdrawiam,
    Małgorzata Nowak

    • Paweł Pomianek pisze:

      Szanowna Pani,

      biorąc pod uwagę wszystko, co napisała Pani na temat tekstu, osobiście zdecydowałbym się na w moim odczuciu najprostsze rozwiązanie. Brałbym wypowiedzi bohaterów w cudzysłów, tak jak się robi na przykład w przypadku cytatu drugiego stopnia.

      Tato powiedział: „Zobaczysz, nic z tego nie będzie. Ten skunks zostawi cię samą z dzieckiem i tyle zyskasz z tej wielkiej miłości. I faktycznie, wkrótce ciocia zamieszkała bez wujka. Innym razem też podsłuchałem jak ojciec mówił do sąsiada”. Żebyś tak zdechł, palancie.

      Takie oznaczenie wydaje mi się w tym gęstym zapisie ciągiem bardziej wyraźne i jednoznaczne.

      • M. Nowak pisze:

        Witam ponownie,
        bardzo serdecznie dziękuję za pomoc. Czy chodzi o taki zapis?

        Tato powiedział: „Zobaczysz, nic z tego nie będzie. Ten skunks zostawi cię samą z dzieckiem i tyle zyskasz z tej wielkiej miłości”. I faktycznie, wkrótce ciocia zamieszkała bez wujka. Innym razem też podsłuchałem jak ojciec mówił do sąsiada: „Żebyś tak zdechł, palancie”. Nastąpiło to po tym, jak sąsiad zahaczył hakiem holowniczym swojego samochodu o auto ojca. Po tygodniu uczestniczyliśmy w osiedlowym pogrzebie.

        Pozdrawiam, mn

        • Paweł Pomianek pisze:

          A widzi Pani. Wcześniej te półpauzy były przedstawione w sposób tak mylący i niekonsekwentny (na końcu cytatu w układzie z półpauzami także musi stać przecież półpauza zamykająca cytat i rozpoczynająca narrację), że się zapędziłem. Oczywiście chodziło mi dokładnie o taki zapis, jak Pani przedstawiła.

          Dla porządku zaprezentuję alternatywną wersję z półpauzami:

          Tato powiedział: – Zobaczysz, nic z tego nie będzie. Ten skunks zostawi cię samą z dzieckiem i tyle zyskasz z tej wielkiej miłości. – I faktycznie, wkrótce ciocia zamieszkała bez wujka. Innym razem też podsłuchałem jak ojciec mówił do sąsiada: – Żebyś tak zdechł, palancie. – Nastąpiło to po tym, jak sąsiad zahaczył hakiem holowniczym swojego samochodu o auto ojca. Po tygodniu uczestniczyliśmy w osiedlowym pogrzebie.

          Jak widać, wygląda to fatalnie i jest mylące. Proponuję zostać przy cudzysłowach.

  34. M. Nowak pisze:

    Racja, zapis z cudzysłowami jest znacznie bardziej czytelny.
    Serdecznie dziękuję za pomoc i pozdrawiam, mn

  35. Marysia pisze:

    Witam mam pytanie czy pisząc życzenia po każdym słowie trzeba wpisywać przecinek ? np : dużo zdrowia, szczęścia, radości, itd.

  36. irask2 pisze:

    A jak ugryźć takie zdanie:

    - A więc ruszamy. – Odwrócił się do zebranych plecami i ruszył przed siebie dodając po chwili – nie macie na co tu czekać. Wróćcie do miasta.

    Czy taka konstrukcja jest prawidłowa?

    • Paweł Pomianek pisze:

      – A więc ruszamy – zakomenderował, odwrócił się do zebranych plecami i ruszył przed siebie, dodając po chwili: – Nie macie tu na co czekać. Wróćcie do miasta;

      lub (gorzej):

      – A więc ruszamy. – Odwrócił się do zebranych plecami i ruszył przed siebie, dodając po chwili: – Nie macie tu na co czekać. Wróćcie do miasta.

      Można też:

      – A więc ruszamy.
      Odwrócił się do zebranych plecami i ruszył przed siebie, dodając po chwili:
      – Nie macie tu na co czekać. Wróćcie do miasta.

      Proszę zwrócić uwagę, że:
      – na początku akapitu musi stać półpauza, a nie łącznik;
      – szyk w przedostatnim zdaniu został poprawiony.

  37. irask2 pisze:

    Mam jeszcze jedno pytanie. Odnośnie konstrukcji poniższego zdania:
    „- Cholera – powiedział cicho pod nosem, po czym dodał w myślach, jest gorzej niż myślałem.”

    Postać mówi zdanie na głos, po czym w myślach dodaje „jest gorzej niż myślałem.” Jako, że przyjąłem zasadę iż każda myśl bohatera jest zaznaczana kursywą, fragment ten powinienem zostawić tak jak w przytoczonym powyżej przykładzie z zastosowaniem owej kursywy, czy jednak po słowie „myślach” dodać dwukropek i zacząć z dużej litery?

    • Paweł Pomianek pisze:

      Na początek, proszę pamiętać o tym, że przed Cholera musi być półpauza, nie łącznik.

      A jeśli chodzi o to, o co zostało zadane pytanie, to tok myślenia jest właściwy. Wprawdzie osobiście jestem przeciwny zaznaczaniu myśli bohaterów kursywą. Zdecydowanie bardziej naturalne w powieści jest branie ich w cudzysłów. Niemniej, jeśli jest to konsekwentne, można tak robić. Napisałbym to tak, jak zostało zasugerowane:

      – Cholera – powiedział cicho pod nosem, po czym dodał w myślach: Jest gorzej niż myślałem.

      Na pewno nie zostawiałbym tego fragmentu myśli bohatera, jak w przykładzie na górze, tzn. po przecinku.

  38. Magdalena Rerget Wójcik pisze:

    Ja mam problem z pewnym dialogiem. Robię korektę do pewnego fanfick’a i nie jestem pewna paru dialogów.
    „– Ale jak? Tak? – Wypuściłam strumień gorącego powietrza w stronę karku chłopaka.”
    Teoretycznie treść po myślniku odnosi się do czynności, którą bohaterka wykonuje (punkt 4.), ale także częściowo do jej wypowiedzi (więc podchodzi pod punkt 3.). Wcześniej bowiem dany chłopak prosił ją, by w ten sposób nie robiła.
    Mam też problem z takimi określeniami, jak: uśmiechnęła się, wyciągnął ku niej rękę, wzdrygnąłem się; występującymi po słowach któregoś z bohaterów. Ogólnie chodzi o czasowniki określające czynność bohatera, niekoniecznie oznaczającą mówienie.
    Czy mogłabym liczyć na jakąś podpowiedź? Byłabym wdzięczna za szersze opisanie punku czwartego, gdyż większość wypowiedzi zamyka się w sposób podobny do podanego w cytacie, a mimo, iż nie jest to profesjonalny tekst i tylko na użytek forumowej społeczności, to wolałabym, żeby był on poprawy, ponieważ nie lubię zaśmiecania internetu tekstami pełnymi błędów technicznych.

    • Paweł Pomianek pisze:

      Szanowna Pani,

      odpowiedź na swoje pytanie znajdzie Pani tutaj. Przepraszamy za długi okres oczekiwania na odpowiedź. Mamy nadzieję, że przyda się na przyszłość.

      Pozdrawiam w imieniu zespołu redakcyjnego.

  39. Pingback: Dialogi. Czasownik po półpauzie – kiedy wielką, kiedy małą literą | Językowe dylematy

  40. Małgorzata pisze:

    Hmmm… a co zrobić z takim zdaniem, gdy narrator dopowiada swoją kwestię? Podaję dwa zapisy. Który jest właściwy? (W drugim przykładzie dodany jest myślnik przed „Na”). Warto porównać ten przykład z przykł. Wolańskiego (s. 335). Sama już nie wiem, czy potrzebny ten dodatkowy myślnik (który moim zdaniem źle wygląda) czy nie…

    - Proszę wyjść – powiedział. – Dziękuję panom za przybycie i przepraszam, że naraziłem panów na niedogodności. Na dworze pada – dodał z bolesnym poczuciem, że to zupełnie bez związku.

    CZY:

    - Proszę wyjść – powiedział. – Dziękuję panom za przybycie i przepraszam, że naraziłem panów na niedogodności. – Na dworze pada – dodał z bolesnym poczuciem, że to zupełnie bez związku.

  41. Pingback: Myślnik w dialogu. Jak zaznaczyć w wypowiedzi zawieszenie głosu | Językowe dylematy

  42. Agnieszka pisze:

    Dzień dobry,

    Mam pytanie dotyczące zapisu dialogów.
    Przyglądałam się jak taki zapis wygląda w książkach wydawanych przez różne wydawnictwa. Okazuje się, że część wydawnictw przestrzega reguł zaczerpniętych ze wspomnianego przez Pana poradnika, dotyczącego edycji tekstów, a część wydawnictw (i nie są to wcale nieznane oficyny) ich nie stosuje. Chodzi mi tu zwłaszcza o kwestie poruszone w punkcie 4, czyli rozpoczynanie od wielkiej litery narracji niezwiązanej z czynnością mówienia oraz o przenoszenie (w takim przypadku) do nowej linijki dalszego ciągu wypowiedzi bohatera.
    Wydaje mi się też, że nie widziałam tego typu zabiegów w książkach wydawanych choćby przed dziesięcioleciem.
    Dlatego chciałam dopytać, jak to jest z tym zapisem dialogów, czy istnieje tu jakaś dowolność w zależności od polityki przyjętej przez wydawnictwo, bądź autora tekstu, a zawarte poradniku zasady, to jedynie sugestie? Czy może są to jedynie słuszne wytyczne, których należy bezwzględnie przestrzegać?

    Pozdrawiam

    • Paweł Pomianek pisze:

      Jako że nauka o języku ma to do siebie, że nie dotyczy dogmatów, a jedynie narzędzia, które ma ułatwiać życie, to chyba nie znam zasad w języku, które należałoby bezwzględnie przestrzegać z tego tylko powodu, że taka zasada panuje. Zasad w języku należy przestrzegać przede wszystkim ze względu na komunikatywność; w dalszej kolejności ze względu na estetykę, tożsamość (zawartą w przekazywanym z pokolenia na pokolenie języku).

      Akurat w tych sprawach, o których Pani pisze, dopuszczałbym pewną dowolność. Czasami są zresztą sytuacje, w których istnieje wiele dobrych rozwiązań (proszę zobaczyć tutaj). Zawsze należy rozważać sprawę konkretnej sytuacji. Widziałem natomiast wiele wydawnictw, w których powyższe zasady są z reguły nieprzestrzegane. To po pierwsze utrudnia zrozumienie tekstu, a poza tym – dla kogoś obytego z poprawnie pod tym względem złożonymi publikacjami – wygląda po prostu tragicznie.

  43. Tosia pisze:

    Panie Pawle,

    mam pytanie dotyczące zapisu cytatu w dialogu. Chciałabym by jeden z moich bohaterów wypowiadał fragment fraszki Jana Kochanowskiego „O doktorze Hiszpanie” i zastanawiam się nad poprawnym zapisem.
    Czy należy utrzymać podział oryginalny, czy jednak lepiej napisać wszystko „ciągiem”?

    – „Trudny – powiada – mój rząd z tymi pany:
    Szedłem spać trzeźwo, a wstanę pijany”.

    – „Trudny – powiada – mój rząd z tymi pany: szedłem spać trzeźwo, a wstanę pijany”.

    – „Trudny – powiada – mój rząd z tymi pany: / Szedłem spać trzeźwo, a wstanę pijany”.

    • Paweł Pomianek pisze:

      Przyznam, że żadna z wersji nie wydaje mi się niedopuszczalna i nie budzi mojego sprzeciwu. Jeśli cytat jest jednak tak krótki, to wybrałbym chyba opcję drugą – najbardziej naturalną dla dialogu. Gdyby natomiast był to obszerny cytat z wiersza, pewnie zapisałbym go tak jak w przykładzie pierwszym, zachowując oryginalny podział graficzny.

  44. Natalia pisze:

    Świetny artykuł, ale nadal mam jedno pytanie. Co w takim przypadku:

    — Marek. — Usłyszał nagle głos przyjaciela.

    „Usłyszał” powinno być z wielkiej czy małej litery?

    Dziękuję i pozdrawiam.

    • Paweł Pomianek pisze:

      Oczywiście od małej litery.
      — Marek — usłyszał nagle głos przyjaciela.
      To jest jedno zdanie – czasownik odnosi się bezpośrednio do wypowiedzianego imienia.
      Pozdrawiam.

  45. Julka pisze:

    Mam pytanie. Jaka forma będzie tutaj poprawna?
    – Adaś, kochanie, obudź się – wyszeptała z pośpiechem.
    – Adaś, Kochanie, obudź się – wyszeptała z pośpiechem.
    – Adaś, k(K)ochanie, obudź się… – wyszeptała z pośpiechem.

    Oraz czy stosuję odpowiednie myślniki, tj. pauzy, półpauzy? Bo szczerze mówiąc wcale się na tym nie znam.

  46. Elżbieta pisze:

    Witam. Mam pytanie. Jaka wersja będzie poprawna? Pierwsze zdanie jest wypowiedzią narratora.

    1.Wojska Sassanach zbliżają się do Cape Wrath, na zamku nie został żaden Mistrz, a on traci ceny czas, na przyglądanie się dworskiej zabawie.
    Llaven trącił go w bok – Jest delegacja ze Skye. I nasza znajoma, Cathleen Steward.

    2.Wojska Sassanach zbliżają się do Cape Wrath, na zamku nie został żaden Mistrz, a on traci ceny czas, na przyglądanie się dworskiej zabawie. Llaven trącił go w bok.
    -Jest delegacja ze Skye. I nasza znajoma, Cathleen Steward.

    • Paweł Pomianek pisze:

      Jeśli to beletrystyka, to pierwsze rozwiązanie na pewno odpada – można je stosować tylko w przypadku artykułów publikowanych w czasopismach. I oczywiście z konieczną kropką po słowach w bok.

      Druga wersja też jest niedoskonała.

      Osobiście złożyłbym to następująco:

      Wojska Sassanach zbliżają się do Cape Wrath, na zamku nie został żaden Mistrz, a on traci ceny czas, na przyglądanie się dworskiej zabawie.
      Llaven trącił go w bok.
      – Jest delegacja ze Skye. I nasza znajoma – Cathleen Steward.

      Proszę koniecznie zwrócić uwagę na to, że na początku linijki nie może stać dywiz, tylko półpauza (dłuższa), a po niej konieczna jest spacja.

  47. Damian pisze:

    A jak poprawnie zapisać dialog gdy jedna z postaci jest jednocześnie narratorem, ale jej reakcją na wypowiedź rozmówcy nie jest odpowiedź, a myśl:

    - Dzień dobry – rzekła Pani Tereska
    Cholera! Zauważyła mnie!
    - Dzień dobry Pani Teresko – odpowiedziałem zrezygnowany.

    Chodzi mi o drugą linijkę i ogólnie poprawność całego tekstu.

    Z góry dziękuję za odpowiedź
    Zielony w temacie
    Damian

    • Paweł Pomianek pisze:

      Szanowny Panie,

      proszę sobie w pierwszej kolejności zajrzeć do tego wpisu. Myślę, że trochę się Panu wszystko rozjaśni i poukłada.

      Odpowiadając krótko na Pana pytanie: Może zostać tak jak jest. Jest oczywiste, że to myśl jakiegoś człowieka, z którym czytelnik poznał się już bliżej. Inna opcja to konsekwentne branie myśli bohaterów w cudzysłów. Wtedy ta linijka wyglądałaby następująco:
      „Cholera! Zauważyła mnie!”.

      Jeśli chodzi o inne drobne poprawki to:
      – na końcu pierwszego zdania brakuje kropki;
      – przed Pani Teresko brakuje przecinka;
      – w narracjach wyraz pani należy zapisywać małą literą;
      – na początku wypowiedzi dialogowych musi stać półpauza (dłuższa), a w tej chwili jest tam łącznik – trzeba to koniecznie poprawić.

      Po poprawkach fragment wyglądałby następująco:

      – Dzień dobry – rzekła pani Tereska.
      Cholera! Zauważyła mnie!
      – Dzień dobry, pani Teresko – odpowiedziałem zrezygnowany.

  48. Grzegorz. pisze:

    Witam Panie Piotrze. Ja mam pytanie odnośnie dialogu, w którym wypowiedź została przerwana przez drugą stronę. W sposób, jaki ja to zrobiłem wygląda mi to nieestetycznie i nie wiem, czy tak powinno być. Mianowicie:

    – Poszedłeś do niej i wykonałeś to, o co się prosiła. Jakież to żał… – To nie Twoja sprawa – odparł Kowalski i odwracając się, spojrzał mu prosto w oczy.

    Z góry dziękuję za odpowiedź.

    • Grzegorz. pisze:

      Po prostu pisząc dostosowałem sobie wymiar „kartek” w Word, zgodnie z wymiarami książki, którą miałem okazje czytać. Niestety po zapisaniu powyższego zdania, wydaje mi się to wszystko zlewać i nachodzić na siebie. Nie wiem więc, czy tak jest poprawie, czy może się do wydawać nieestetyczne.

      • Paweł Pomianek pisze:

        Przeczytałem ten drugi Pański komentarzy i szczerze mówiąc, nie mam zielonego pojęcia, o co Panu chodzi. Czy Pańskie pytanie z pierwszego komentarza jest już nieaktualne, czy mam na nie odpowiedzieć?

        PS Do jakiego Piotra Pan pisze :-)? Do Piotra L.? To tylko pierwszy komentator wpisu, który z nami nie współpracuje.

        • Grzegorz. pisze:

          Pomyłka, Panie Pawle:D Po prostu w programie Word jest możliwość ustawienia sobie rozmiaru strony(długość i szerokość). Ustawiłem sobie na ta tyle cm, ile ma książka, którą czytałem. Pisząc w wordzie ten fragment:

          – Poszedłeś do niej i wykonałeś to, o co się prosiła. Jakież to żał… – To nie Twoja sprawa – odparł Kowalski i odwracając się, spojrzał mu prosto w oczy.

          wydawało mi się, że jest z nim coś nie tak, że być może jest niepoprawnie napisany, albo sprawia wrażenie za długiego,, dlatego mi coś w nim nie pasuje. Czy taka forma, w przypadku przerywania dialogu, przez drugą postać jest poprawna?

          • Paweł Pomianek pisze:

            Panie Grzegorzu,

            dziękuję za wyjaśnienia, ale szczerze mówiąc, nadal nie mam pojęcia, co ma do całej tej sprawy układ w Wordzie. Wiadomo, że potem przy składaniu książki ten układ i tak się całkowicie zmienia – on ma charakter tymczasowy, nieistotny.

            A jeśli chodzi o zapis fragmentu, to należałoby go podzielić na dwa akapity, bo wypowiadają się dwie różne osoby:

            – Poszedłeś do niej i wykonałeś to, o co się prosiła. Jakież to żał…
            – To nie Twoja sprawa – odparł Kowalski i odwracając się, spojrzał mu prosto w oczy.

  49. Grzegorz. pisze:

    Kiedyś spotkałem się chyba właśnie z takim zapisem. Sądziłem, że taki zapis wprowadza większy element zaskoczenia. Ktoś czyta dialog jednej osoby i nagle coś/ktoś mu przerywa, a dokładniej chodzi i o ten fragment:

    „– Poszedłeś do niej i wykonałeś to, o co się prosiła. Jakież to żał…– To nie Twoja sprawa”

    Czyli taki zapis(jak ten powyżej), możemy jedynie stosować, jeżeli mówi tylko jedna osoba, która sama sobie na chwile przerwała, tzn:

    – Poszedłeś do niej i wykonałeś to, o co się prosiła. Jakież to żał…– Kowalski zamilkł na chwile, po czym rzucił mu pogardliwe spojrzenie. – Zresztą rób jak chcesz.

    • Paweł Pomianek pisze:

      Tak, dokładnie tak! W jednym akapicie powinna znajdować się kwestia jednej osoby. Jeśli jest inaczej, wprowadza się zamęt. Chyba że to jakaś powieść niekonwencjonalna, w której forma jest ważniejsza od treści, jak u co niektórych noblistów.

      • Grzegorz. pisze:

        Dziękuję serdecznie za pomoc. Dobrze, że w dzisiejszych czasach są jeszcze takie bezinteresowne strony i bezinteresowni ludzie, którzy służą radą dla tych, którzy jej potrzebują. Jeszcze raz dziękuję i mam nadzieję, że przyjdzie mi jeszcze kiedyś skorzystać z Pana rady, gdy będę jej potrzebował.

        Pozdrawiam serdecznie,
        Grzegorz.

  50. Grzegorz. pisze:

    Wiedziałem, że nie minie dużo czasu, nim ponownie zagoszczę na pana i pana współpracowników stronie. Wczoraj czytając książkę zwróciłem uwagę na rzecz, która intrygowała mnie bardzo i mając ku temu okazje, postanowiłem spytać i dowiedzieć się o co tak na prawdę w tym chodzi i kiedy się to stosuje.
    Mianowicie chodzi mi o wcięcia w tekście opisowym w książce. Wygląda to mniej więcej tak:

    „Tekst tekst tekst, tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst
    Tekst tekst tekst, tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst
    tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst
    tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst
    tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst
    tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst
    tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst
    Tekst tekst tekst, tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst
    tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst”

    Czemu takcie wcięcia służą i kiedy się je dokładnie stosuje? Jeżeli jest już o tym artykuł, to prosił bym o przekierowanie do niego i o zrozumienie, że nie dostrzegłem go, bo nawet nie wiem, jak takie wcięcia zinterpretować/nazwać(jeżeli chciał bym szukać artykułu o tym).

    Pozdrawiam,
    Grzegorz.

    • Grzegorz. pisze:

      Aj widzę, że to nie zapisało, tak jak sobie to wyobraziłem. Chodzi o to, że w tekście opisowym, często znajdują się wcięcia na początku, wygląda to jako postawione 3-4 spacji i dopiero zaczyna się tekst. To nie wygląda jak akapit, bo jest stanowczo za krótkie, przynajmniej według mojej oceny.

      • Paweł Pomianek pisze:

        Byłbym bardzo wdzięczny za wklejenie tutaj zdjęcia fragmentu takiego tekstu lub przesłanie go do mnie na maila (dostępny w zakładce kontakt). Wtedy będziemy mieli jasność, o czym rozmawiamy.

        Pozdrawiam.

        • Grzegorz. pisze:

          http://img.docstoccdn.com/thumb/orig/1189345.png

          Wcięcia w tym teście, pojawiają się co jakiś czas. Nie wiem czemu służą, kiedy je powinniśmy używać.

          • Paweł Pomianek pisze:

            Panie Grzegorzu,

            czy jest Pan pewien, że przesłał właściwy tekst? Przecież nie ma w nim żadnych dodatkowych wcięć, są tylko najzwyklejsze w świecie akapity, obecne praktycznie w każdym tekście drukowanym (z wyjątkiem składanych po amerykańsku). Gdybym chciał udzielić odpowiedzi na takie pytanie, obraziłbym i Pana, i innych Czytelników tej strony. Zakładam więc w dobrej wierze, że pomylił Pan przesłane strony.

  51. Grzegorz. pisze:

    Tamten problem już na szczęście sam sobie wyjaśniłem. Teraz „przybywam” z pytaniem odnośnie poprawnego zapisu, podczas opisywania myśli bohatera. Która wersja jest poprawna? Chodzi mi, czy jak bohater się zastania(umieszczamy pytajnik na końcu jego myśli), to czy po pytajniku, ma się znajdować duża, czy mała litera? Może powinien znajdować się tam jeszcze przecinek, po znaku zapytania i dopiero owe słowo?

    1. Na dworze była piękna i słoneczna pogoda. Kowalski spojrzał przez okno i zadumał się przez chwilę. [kursywa]Może by tak udać się na spacer?[/kursywa] Pomyślał.
    2. 1. Na dworze była piękna i słoneczna pogoda. Kowalski spojrzał przez okno i zadumał się przez chwilę. [kursywa]Może by tak udać się na spacer?[/kursywa] pomyślał.

    • Paweł Pomianek pisze:

      Na dworze była piękna i słoneczna pogoda. Kowalski spojrzał przez okno i zadumał się przez chwilę. „Może by tak udać się na spacer?” – pomyślał.

      Ewentualnie myśl można też zapisać kursywą, jak Pan proponował. Ale kursywę raczej zostawiałbym dla innych rzeczy.

      • Grzegorz. pisze:

        Mhm, mianowicie dla jakich? Jeżeli oczywiście można wiedzieć, bo właśnie w książce autorki Trudi Canavan, którą czytam, myśli bohatera są zapisywane kursywą. Niestety nie natrafiłem nigdzie na moment, gdzie owa myśl była by w formie zapytania, dlatego ciekawi mnie, jak by to mogło wyglądać.

        Znalazłem przykład z tej książki, był bym wdzięczny, jeżeli by się pan ustosunkował do tego, a także powiedział, czy jest to możliwe zapisanie w taki sposób, jak owa autorka, tylko właśnie w formie zapytania, zamiast twierdzenia(przykład, który podałem powyżej).

        Zdjęcie: http://iv.pl/images/19820664924375933800.jpg

        • Paweł Pomianek pisze:

          Oczywiście można zapisywać myśli w taki sposób, jak na załączonym zdjęciu. Przy czym ja bym jednak oddzielał je półpauzą od narracji: Niewolnik albo przeżyje, albo nie – pomyślał. Mimo wszystko w powieści pozostawiłbym kursywę dla ewentualnie występujących tytułów dzieł oraz dla wyrazów obcego pochodzenia występujących na prawach cytatu, nieprzyswojonych jeszcze przez polszczyznę (występujących w formie obcego oryginału).

          Zapis w formie zapytania z kursywą mógłby wyglądać następująco:
          Przeżyje czy nie przeżyje? – pomyślał.

  52. Tomasz pisze:

    Moje uszanowanie,

    W moim tekście występuje następujący problem:

    „- Gabrielu, Gabryś, odezwij się! – odpowiada mu tylko szum deszczu.”

    Zgodnie z tym, co czytałem po wykrzykniku piszemy małą literkę, lecz z 4 punku poradnika wnioskuję, że jednak – chyba?! – powinna pojawić się tutaj duża literka. Mam dylemat. Proszę o pomoc.

    Moja uwaga do autora poradnika. Brakuje mi tutaj jeszcze objaśnienia na temat używania dwukropka w dialogach, a szczerze przydałaby się taka wiedza. Nigdzie w Internecie nie mogę namierzyć wyczerpującej odpowiedzi. Podam na przykładzie o co mi chodzi:

    „. Klęka, obejmuje głowę dłońmi i krzyczy, powstrzymując łzy:
    - Gabrielu, Gabryś, odezwij się! – odpowiada mu tylko szum deszczu.”

    „Adam dłońmi przyciskał jej głowę do klatki piersiowej i starał się ją uspokoić, mówiąc najdelikatniej jak potrafił:
    - Cii. Już po wszystkim. Już dobrze.”

    „Właśnie zbliżała się piętnasta trzydzieści i zabierał się za naprawę kolejnego kolejny roweru, kiedy usłyszał wołanie, w sumie wybawienie, bo żołądek przyrósł mu do krzyża.
    -Adaś, przynieś ziemniaków z piwnicy! Teraz! – wołał stanowczy, kobiecy głos. Żona się obudziła…..”

    Czy w powyższych przypadkach musi występować dwukropek, czy może lepsza byłaby samotna kropka?

    Z góry dziękuję za wyjaśnienie wszystkich moich wątpliwości.

    Pozdrawiam całą redakcję
    Tomasz Galek

    • Paweł Pomianek pisze:

      Szanowny Panie,

      krótko odnoszę się do poszczególnych kwestii:

      1. Optymalne rozwiązanie w Pańskim dialogu byłoby następujące:

      – Gabrielu, Gabryś, odezwij się!
      Odpowiada mu tylko szum deszczu.

      Zmienia się „bohater” (z wypowiadającego się na szum deszczu), więc powinien się zmienić również akapit. Tego należałoby się trzymać.

      2. W podanych przypadkach zdecydowanie lepszy będzie dwukropek niż kropka. Przy czym w tym pierwszym przypadku zmieniłbym szyk, tak by wprowadzenie do wypowiedzi dialogowej znajdowało się bezpośrednio przed dwukropkiem:

      Klęka, obejmuje głowę dłońmi, i powstrzymując łzy, krzyczy:
      – Gabrielu, Gabryś, odezwij się!

      Pomyślę o szerszym omówieniu dwukropka w dialogach. Przy czym zapewne skupię się raczej nad dwukropkiem występującym wewnątrz akapitu z wypowiedzią dialogową.

      3. Proszę zwrócić uwagę na rozróżnienie pomiędzy łącznikiem a półpauzą. Na początku wypowiedzi dialogowej musi stać półpauza, a u Pana stoją łączniki. Proszę zajrzeć tutaj oraz ewentualnie przejrzeć inne wpisy oznaczone tagiem półpauza.

  53. Grzegorz pisze:

    Witam Panie Pawle ponownie. Dziś, zwracam się do Pana z pytaniem, odnośnie opisu w książce. W książce(wedle mojej oceny) powinno opisywać się różne sytuacje, opisy w czasie przeszłym – „było, należało, nieśli,chciały”, etc. Jednakże zastanawiam się, co w przypadku opisywania np. jakieś budowli, miasta. Czy można w książce stosować czas przeszły i teraźniejszy jednocześnie? Czy można używać zwrotów, takich jak, te w/w, a potem opisywać coś w czasie teraźniejszym dla przykładu:

    „Grupa ludzi sądziła, iż wykonywanie takich zadań, jest możliwe tylko, za zgodą osób wyżej postawionych. Postanowili więc, że nie będą robić niczego, do póki nie otrzymają wyraźnego polecenia”

    Następnie:

    „Miasto XYZ, jest potężną machiną, napędzaną przez pomniejsze miasteczka i wioski. Posiada ono wiele rozwiązań, które można wykorzystać, aby urosło ono jeszcze bardziej w siłę”

    Jak Pan pewne zauważył, w fragmencie pierwszym, jest czas przeszły: „Sądziła”, „Postanowili”, zaś w drugim „jest”, „posiada”

    Czy według pana jest to poprawna forma i dopuszczalna forma zapisu?

    Pozdrawiam,
    Grzegorz.

    • Paweł Pomianek pisze:

      Panie Grzegorzu,

      nie sądzę, by – co do zasady – taki zabieg był problemem. Można pewne fragmenty opowiadania czy powieści pisać w czasie przeszłym, a inne w teraźniejszym, dobrze byłoby tylko, by zmiany czasu miały jakieś poważne uzasadnienie (powody zastosowania takiej zmiany mogą być bardzo różne).

      Co do fragmentu, który Pan podał, to jest on nazbyt wyrwany z całości, by cokolwiek o nim powiedzieć. Jeśli chodzi o same te dwa wyrwane z kontekstu akapity, to dla mnie traktują one całkiem o czym innym i ja oddzieliłbym je linijką przerwy (dodatkowym enterem) lub wstawił pomiędzy nie gwiazdki (***). Wtedy tym łatwiej wprowadzić zmianę czasu.

      Chciałbym jeszcze zauważyć, że w tekstach, które Pan przytoczył, roi się od błędów (głównie interpunkcyjnych), a wśród nich są i takie dość wstydliwe. Zachęcam do tego, by przed zadaniem konkretnego pytania dotyczącego większego fragmentu, dopracowywał Pan szczegóły. Jeśli pisze Pan opowiadanie, ktoś po przeczytaniu przytoczonego fragmentu mógłby pomyśleć sobie, że porywa się Pan z motyką na słońce, nie opanowawszy podstawowych reguł językowych. To oczywiście może być złudne. Redagując masę powieści debiutantów, wiem, że takie błędy, jakie Pan popełnia, są dziś czymś zupełnie normalnym, a zadaniem redaktora jest je poprawić. Mimo wszystko zachęcam do większej dbałości o te sprawy.

  54. Początkujący pisze:

    Mam pewien problem. Bardzo mnie ciekawi czy taka forma zapisu dialogu jest poprawna. Poniżej przykład.
    - Wczoraj byłam w sklepie. Kupiłam bułki i masło – powiedziała Kasia.
    Czy lepiej żebym to zapisał tak jak poniżej.
    - Wczoraj byłam w sklepie – powiedziała Kasia – kupiłam bułki i masło.
    A może obie formy są poprawne, albo żadna nie jest poprawna. Czekam na szybką odpowiedź. Pozdrawiam.

    • Paweł Pomianek pisze:

      Pierwsza wersja jest poprawna z wyjątkiem drobnego szczegółu. Na początku akapitu stoi łącznik (dywiz), a musi stać półpauza, taka jak przed wyrazem powiedziała.

      Druga wersja też jest do obronienia, tyle że trzymałbym się tego podziału na dwa osobne zdania. W takim wypadku zapis wyglądałby następująco:
      – Wczoraj byłam w sklepie – powiedziała Kasia. – Kupiłam bułki i masło.

  55. Tomasz pisze:

    Moje uszanowanie,

    w moim ostatnim tekście mam następujący dylemat:
    „Dziecku zaczął doskwierać chłód.
    – Tatusiu, zimno mi. Tata, wstawaj! – budził malec ojca.”

    Zgodnie z poradą z punktu nr 3 wydaje się to zapisane poprawnie, lecz po przeczytaniu punktu nr 5 dopadły mnie wątpliwości czy jest to prawidłowe, i tu zrodził się ww. dylemat.
    Serdecznie proszę o rozjaśnienie mi tej kwestii.
    Pozdrawiam
    Tomasz

    • Paweł Pomianek pisze:

      Szanowny Panie,

      to jest bardzo dobrze napisany dialog. Mam tylko jedną drobną uwagę. Podmiot należałoby postawić na końcu wypowiedzi:
      – Tatusiu, zimno mi. Tata, wstawaj! – budził ojca malec.

  56. Pingback: jak pisać dialogi (z Sienkiewiczem w tle) | Nikodem Konstanty

  57. Lena pisze:

    Szanowni Państwo,

    Redaguję właśnie tekst, w którym zdarzają się co i rusz takie konstrukcje:

    - Jesteś mi tu potrzebny – mówiąc to, wykonał niemal niezauważalny gest ręką.

    Zastanawiam się, jak zapisać to poprawnie. Czy tak, jak jest, czy może tak:

    - Jesteś mi tu potrzebny. – Mówiąc to, wykonał niemal niezauważalny gest ręką.

    Oczywiście zdaję sobie sprawę, że najprościej byłoby po prostu zrezygnować z „mówiąc to”, ale po pierwsze, to całkiem dobrze współgra z resztą tekstu, po drugie, mam wrażenie, że taki zabieg zaznacza, że to, co robi dana postać niekoniecznie wiąże się z tym, co przy tym mówi – jak w przytoczonym przykładzie, gdzie ten drobny gest, jak wynika z dalszego ciągu, jest znakiem do ataku na rozmówcę.

    Lena

  58. Damian pisze:

    Witam panie Pawle. Mam pytanie odnośnie punktu 5. Czy w przypadku zamiany imienia na słowo: chłopak, młodzieniec, również musimy pisać: „Chłopak się uśmiechnął”, zamiast niepoprawnej formy „Uśmiechnął się chłopak” czy ta zasada dotyczy wyłącznie dialogów, po których w narracji pojawia się imię bohatera?

  59. Damian pisze:

    Witam serdecznie. Dziękuje Panie Pawle za ostatnią radę. Okazała się ona niezwykle cenna, jednak teraz przybywam do Pana z całkiem odmiennym problemem. Co prawda dotyczy on także dialogów, ale tylko częściowo. Jeżeli zostało to już gdzieś zapisane przez Pana lub kogoś z pańskich kolegów, to prosiłbym o link.

    Tym razem chodzi mi o wplatanie do książki, coś co miało miejsce. Wspomnienia bohatera, w którym pojawiają się dialogi, narracja. Jak wdrążyć to do książki, aby nie zaburzyć wątku, oraz aby czytelnik nie pogubił się w tym co czyta.

    - Czy w takim wypadku powinno się zastosować inną czcionkę?
    - Czy może wykonać 3 linijki odstępu i rozpocząć to jako „nowy wątek”?

    Pozdrawiam oraz z góry dziękuje za odpowiedź,
    Damian.

    • Paweł Pomianek pisze:

      Nie, w takim wypadku nie warto stosować innej czcionki. W polskim wydawnictwach jest natomiast przyjęta zasada, że jeśli ktoś opowiada coś i w tym opowiadaniu przytacza dialogi (rozumiem, że o to chodzi), to takie dialogi bierzemy w zwykły cudzysłów. Np.

      – Opowiedz mi o tym. Co się stało?
      – Szedłem ulicą i nagle podchodzi do mnie jakiś drab i woła:
      „Dawaj piter”.
      „Nie mam nic przy sobie” – odpowiedziałem spokojnie, a ten jak nie lutnie.

  60. Damian pisze:

    Witam Panie Pawle. Ponownie naszła mnie wątpliwość odnośnie pytania, które zadałem Panu kilka miesięcy temu.

    Wyjaśnił mi Pan jak stosownie zapisać dialog, co do sytuacji(retrospekcja) jaka miała miejsce w przeszłości, a bohater przypomina sobie całą sytuację. Pańskie wyjaśnienie dotyczyło tylko i wyłącznie dialogu stąd moje pytanie: A co w przypadku, gdy bohater z nikim nie rozmawia, tylko po prostu sobie przypomina jakieś zdarzenie z przeszłości? W jaki sposób, zapisać wtedy zarówno narrację, jak i dialog?

    • Paweł Pomianek pisze:

      W tej kwestii istnieje co najmniej kilka opcji zapisu. Czy nie będzie wystarczające, jeśli odeślę Pana do wpisu Jak zapisać myśli bohaterów? Oczywiście w połączeniu z odpowiedzią na Pańskie poprzednie pytanie. Jeśli nie, postaram się wkrótce przygotować szerszą wypowiedź na ten temat.

  61. Damian pisze:

    Nie dokładnie o to mi chodziło. Mówiąc o wplataniu zdarzeń z przeszłości, np. przypominaniu sobie, chodziło mi tutaj o akcje, które miały miejsce jakiś czas temu, a chcemy o nich powiedzieć(napisać) w danym momencie. Kiedy bohater je, rozmawia z kimś i zamyśla się, nie słuchając co ktoś do niego mówi. Jak taki tekst poprawnie wdrążyć, aby nie zakłócał on całości akcji, która ma miejsce, a z nią współgrał. Ponad to, jak oznaczyć samą narrację, aby czytelnik odniósł wrażenie, że opisywana rzecz(którą w danej chwili czyta) dotyczy czegoś co było, a nie co się dzieje w danej chwili w książce.

    Mimo wszystko dziękuje za wyżej podesłany artykuł. Uświadomił mnie on o sposobach zapisu myśli bohatera, których wcześniej dotąd nie znałem.

    Pozdrawiam i oczekuję na odpowiedź,
    Damian.

    • Paweł Pomianek pisze:

      Ja wiem, że Panu niedokładnie o to chodziło, dlatego zapytałem, czy wystarczy to w połączeniu z odpowiedzią na poprzednie pytanie, a nie samo w sobie.

      Jeśli chodzi o wyraźne oddzielenie narracji od wspomnień, można zastosować jakieś graficzne wyróżnienie, np. poprzez linijkę przerwy, wprowadzenie gwiazdki (lub gwiazdek) czy poprzez złożenie tekstu dotyczącego przeszłości kursywą. W takiej sytuacji oczywiście można już pisać wszelkie dialogi w tych wspomnieniach występujące całkowicie normalnie.

      To o czym Pan pisze, jest obecne niemal w każdej książce. Autorzy radzą sobie z tym różnie. Niektórzy zupełnie tego nie oddzielają. Informują tylko czytelnika w narracji, że np. bohater przestał słuchać rozmów i zamyślił się. A potem, gdy znów przytomnieje, także bezpośrednio o tym piszą.

      Autor ma w tym względzie dużą dowolność.

      • Damian pisze:

        „W takiej sytuacji oczywiście można już pisać wszelkie dialogi w tych wspomnieniach występujące całkowicie normalnie.”

        Czyli rozumiem, że w przypadku narracji tekst kursywą, a dialog już bez niej, tak?

  62. Adela pisze:

    Dzień dobry.

    Czy istnieje możliwość zastępowania myślników w dialogach, wtapiając je niejako w tekst (lub nie, zależy), bo spotkałam się z takim zapisem? I stąd kolejne moje pytanie. Jeśli autor wybierze opcję przecinków:
    Niekoniecznie, rzekł oficer.
    to czy w przypadku znaku zapytania też winien być przecinek?
    Niekoniecznie?, spytał oficer.
    Wygląda to dziwnie.

    • Adela pisze:

      Zdaję sobie sprawę, że to raczej sposób zapisywania monologu wewnętrznego bohatera (ale – tak czy owak – kwestia znaku zapytania i przecinka pozostaje – frapuje mnie to), jednak autorzy czasem chcą wpleść w tekst słowa bohatera bez większego wyróżniania, którym są myślniki (wypowiedź brzmi wówczas bardziej jak wspomnienie z kwestiami dialogowymi, ale jakby cytowanymi tylko – bez cudzysłowu…); tym bardziej w wierszach.

      Pozdrawiam.

      • Paweł Pomianek pisze:

        Jeśli założymy, że to monolog wewnętrzny, to wszystko się zmienia, bo myśli bohaterów można zapisać w różny sposób. Tyle że w tej kwestii dyskutujemy tutaj. Proszę zapoznać się z tamtym wpisem, możliwe, że rozwieje Pani wątpliwości. Z kolei jeśli chodzi o zbieg znaków interpunkcyjnych, proszę zajrzeć tutaj.

    • Paweł Pomianek pisze:

      Odpowiadając na razie na pierwsze Pani pytanie, trzeba jasno powiedzieć, że polskie reguły wydawnicze takiej opcji nie przewidują i jeśli autor „wybierze taką opcję”, zadaniem redaktora będzie przekonanie go, że postępuje nieroztropnie i generalnie fatalnie się to będzie czytać. Tak więc opcji z pytajnikiem w ogóle nie musimy omawiać, z zasady ją wykluczywszy.

      • Gosia pisze:

        Cóż za zbieg okoliczności, pani Adelo! Ja również mam podobny do Pani dylemat. Dialogi w całym tekście są pisane normalnie, z myślnikami, ale część z nich (myśli i słowa wypowiedziane dawno, przed aktualnym biegiem wydarzeń) autor oddziela przecinkami (tak jak to często jest w prozie ang.). Również zastanawiam się, co robić w przypadku znaku zapytania – stawiać przecinek czy nie? A może w takim przypadku dać jednak myślnik? Panie Pawle, jest Pan pewny, że nie ma takiej opcji? Nie wszystkie książki posiadają prosty układ z narratorem i dialogami….

        • Adela pisze:

          Pani Gosiu,
          w takim razie bardzo dobrze się złożyło.

          Panie Pawle,
          rozumiem zasady, jednak spotkałam się właśnie z dialogiem w wierszu i mało atrakcyjnie (dla Autora) wygląda tekst posiekany myślnikami; stąd moje dylematy. Reguły co do dialogu i monologu wewnętrznego znam, dlatego chciałam przemyśleć inne rozwiązania. Nieco wyłamujące się ze schematu, ale może jednak niełamiące zasad w sposób, który posądzony zostałby o ignorancję.

          O zbiegu znaków interpunkcyjnych również mam jakie takie informacje, ale (znowu ale, ech!) czy biorąc pod uwagę nieregulaminowy zapis dialogu, czy też poprawny monologu wewnętrznego bohatera – problem przecinka po znaku zapytania pozostaje… Może w takim razie powinnam przenieść pytanie pod temat związany z zapisem myśli, mimo że pojawił się w przypadku rozmowy o dialogu?

          I jeszcze… Przy okazji naszło mnie pytanie – już typowo dotyczące dialogu pisanego. Jak zapisywać cytaty w wypowiedzi? Na przykład bohater wypowiada zdanie, które jest całe cytatem, powiedzmy, zdania z piosenki. W cudzysłowie? Czy może „normalnie” i wystarczy przypis?

          - Kocham cię, a kochanie moje to rozstania i powroty.
          - „Kocham cię, a kochanie moje to rozstania i powroty”.

          Uff. Ale się rozpisałam…

          • Paweł Pomianek pisze:

            Co do ostatniej kwestii, odpowiadam krótko: tak właśnie należałoby to rozwiązać. Przy czym na cytowanie w tekstach prozatorskich trzeba mieć zgodę autora oryginału. Nie można po prostu ozdobić swojego tekstu innym tekstem. Ale to są już kwestie prawne, które tutaj nas nie dotyczą.

            Jeśli chodzi o pozostałe kwestie: czy odpowiedź na pytanie p. Gosi mogę uznać również za odnoszącą się do pytania zadanego przez Panią? Jeśli nadal coś jest dla Pań niejasne lub mają Panie inne opinie – kwestia zostaje oczywiście otwarta do dalszej dyskusji.

        • Paweł Pomianek pisze:

          Pani Gosiu, nie mam pojęcia, co podają wszystkie książki. Generalnie jednak reguły zapisywania dialogów są dość oczywiste. I w książkach bardziej znanych językoznawców, i w poradni językowej PWN, i w praktyce redakcyjnej, i jako czytelnik trafiam na tę jedną formę zapisów. Inna byłaby może możliwe wyłącznie ze względów artystycznych, w jakimś nowoczesnym tekście, w którym graficzny układ ma jakieś przesłanie (proza poetycka, wiersz).

          Ta cała kwestia dotyczy jednak dialogów wypowiadanych TERAZ. A dylematy Pani Adeli i Pani, jak się okazuje, dotyczą sytuacji wyjątkowych, w których możliwych form zapisu jest już o wiele więcej.

          Jeśli redaguje Pani teraz taką książkę i ma z tym problem, to chciałbym doradzić kilka rzeczy:
          1. Tekst takiej dawnej wypowiedzi czy myśli trzeba jakoś wyróżnić. Najłatwiej to zrobić dając w cudzysłów i wtedy już rezygnując z zapisu od myślnika. Inna opcja to zapisać go kursywą. Jeszcze inna cały fragment wspomnieniowy wydzielić gwiazdkami od tekstu i wtedy już zapisywać go normalnie. Albo w całości pochylony.
          2. Przy tego typu wydzieleniu nie będzie już problemu przy zbiegu znaków interpunkcyjnych. Jako że pytajnik i przecinek będą należeć do dwóch porządków, będzie je można swobodnie postawić obok siebie. Dajmy na to:

          „Nigdy więcej tego nie zrobię! A może zrobię?”, przypomniał sobie wątpliwości wyrażane niegdyś.
          Nigdy więcej tego nie zrobię! A może zrobię?, przypomniał sobie wątpliwości wyrażane niegdyś.

          Od razu dodaję, że to zdanie można też zapisać z półpauzą (osobiście wybrałbym tę opcję):

          „Nigdy więcej tego nie zrobię! A może zrobię?” – przypomniał sobie wątpliwości wyrażane niegdyś.

          —————–
          Jeśli chodzi o Pani ostatnie zdanie (przy czym odnoszę to w tym miejscu wyłącznie do klasycznego dialogu), to mam wrażenie, że te książki, które proponują inny układ, miały zrobioną kiepską redakcję, a wydawnictwo przeniosło prosty układ z tekstu angielskiego na tekst polski. Tych wzorców radziłbym nie naśladować.

          • Adela pisze:

            Dzień dobry ponownie.

            Dopytam, żeby się upewnić, jeśli chodzi o cytat w wypowiedzi: zaleca Pan cudzysłów (i przypis) czy wystarczy przypis, żeby wypowiedź wyglądała naturalniej?

            I o tym nieszczęsnym przecinku po pytajniku…
            Sama rozwiązuję tę kwestie na sposoby, o jakich Pan wspomina, ale i tak trapi mnie ów problem – bo czasem Autor nie chce w żaden sposób wyróżniać wypowiedzi myślowej (ani kursywą, ani cudzysłowem; myślnik w tym przypadku wyłączam) i przecież ma prawo (zasady monologu wewnętrznego przewidują myśl, by oddzielać tylko przecinkiem, bez „oznaczników”). I wówczas… cóż, wypadałoby, żeby pytajnik (niczym niewyróżniony) spotkał się bezpośrednio z przecinkiem… Czyż nie? Jakkolwiek to niezręcznie wygląda…

            Pozdrawiam serdecznie.

          • Paweł Pomianek pisze:

            Tak, monologu wewnętrznego i myśli bohatera można też w żaden sposób nie wyróżniać. Myślę, że wtedy trzeba by szukać jakiegoś innego rozwiązania i nie dopuścić do sytuacji, by przecinek spotkał się z przecinkiem. Rozwiązania są dwa. Przecinek można zastąpić półpauzą (nawet jeśli jesteśmy w trakcie jakiegoś akapitu nie rozpoczynającego się półpauzą – bo przecież to nie dialog) albo tak przeformułować konkretne zdanie następujące po fragmencie myśli zamkniętym pytajnikiem, aby było to nowe zdanie zaczynające się od wielkiej litery. Z autorami zwykle można się jakoś dogadać. W ciągu sześciu lat regularnego redagowania w większości literatury pięknej nigdy nie miałem z autorami problemu akurat w tych sprawach.

            Co do pierwszej kwestii: cytat to jednak cytat. Jeśli ktoś cytuje coś konkretnego, konkretny utwór i robi to dosłownie – potrzeba umieścić go w cudzysłowie (ewentualnie zapisać kursywą). Jeśli to parafraza – wtedy nie trzeba.

  63. Początkująca pisze:

    Mam prośbę :)
    Proszę napisać które warianty są prawidłowe (i dlaczego, jeśli może Pan wytłumaczyć):

    – Punkt dla ciebie – w głosie Jana pobrzmiewa zachwyt.
    – Punkt dla ciebie. – W głosie Jana pobrzmiewa zachwyt.

    – Wyczuwam w tobie pokrewną duszę – uśmiecha się słodko. – Trafiłam?
    – Wyczuwam w tobie pokrewną duszę. – Uśmiecha się słodko. – Trafiłam?

    – No tak. To mi nie wyszło – chichocze Kasia. – Możemy aneksować?
    – No tak. To mi nie wyszło. – Chichocze Kasia. – Możemy aneksować?

    – Nie. – Kobieta blednie. – A pan?
    – Nie – kobieta blednie. – A pan?
    – Nie – kobieta blednie – a pan?

    – Jan jest słaby – kobieta próbuje negocjować.
    – Jan jest słaby. – Kobieta próbuje negocjować.

    – Dobry wieczór, panno Izo! – portier wita się ze mną, a później na sekundę schyla głowę przed Stefanem.
    – Dobry wieczór, panno Izo! – Portier wita się ze mną, a później na sekundę schyla głowę przed Stefanem.

    • Paweł Pomianek pisze:

      – Punkt dla ciebie – w głosie Jana pobrzmiewa zachwyt.
      – Punkt dla ciebie. – W głosie Jana pobrzmiewa zachwyt.

      Druga opcja dobra. Pierwsza – moim zdaniem – ewentualnie do obronienia.

      – Wyczuwam w tobie pokrewną duszę – uśmiecha się słodko. – Trafiłam?
      – Wyczuwam w tobie pokrewną duszę. – Uśmiecha się słodko. – Trafiłam?

      Druga opcja poprawna. Pierwsza do obronienia, jeśli bardzo chciałoby się podkreślić, że uśmiech bohaterki ma miejsce już w momencie wypowiadania pierwszej partii dialogowej.

      – No tak. To mi nie wyszło – chichocze Kasia. – Możemy aneksować?
      – No tak. To mi nie wyszło. – Chichocze Kasia. – Możemy aneksować?

      Pierwsza opcja poprawna. Druga błędna. Byłaby jednak poprawna po zmianie szyku:
      – No tak. To mi nie wyszło. – Kasia chichocze. – Możemy aneksować?
      Przy czym przy pierwszej opcji Kasia mówi No tak. To mi nie wyszło, chichocząc; przy drugiej opcji najpierw to mówi, potem chichocze.

      – Nie. – Kobieta blednie. – A pan?
      – Nie – kobieta blednie. – A pan?
      – Nie – kobieta blednie – a pan?

      Pierwsza opcja poprawna. Druga błędna. Trzecia do obronienia, choć naciągana.

      – Jan jest słaby – kobieta próbuje negocjować.
      – Jan jest słaby. – Kobieta próbuje negocjować.

      Jeśli Jan jest słaby to sposób negocjacji, a na to wskazuje logika – poprawna jest wyłącznie pierwsza wersja.

      – Dobry wieczór, panno Izo! – portier wita się ze mną, a później na sekundę schyla głowę przed Stefanem.
      – Dobry wieczór, panno Izo! – Portier wita się ze mną, a później na sekundę schyla głowę przed Stefanem.

      Jeśli w tym powitaniu portiera chodzi o coś innego niż wypowiedziane słowa, poprawna jest wersja druga. Na przykład: najpierw padają słowa powitania, potem portier całuje ją w rękę lub skłania głowę i to zostało określone jako Portier wita się ze mną.
      Jeśli słowa Dobry wieczór, panno Izo! są tym powitaniem, to żadna z wersji nie jest poprawna. Wówczas trzeba by napisać:
      – Dobry wieczór, panno Izo! – wita się ze mną portier, a później na sekundę schyla głowę przed Stefanem.

  64. Początkująca pisze:

    Dziękuję Panie Pawle :)
    Bardzo, bardzo serdecznie!

    Przeglądałam plik z powieścią zredagowaną i skorygowaną przez fachowca (polonistka, redaktorka) i wszędzie gdzie było określenie typu: w głosie brzmiało… głos brzmiał… głos się załamał… itp. – tam zawsze występuje mała litera.
    Czyli tak:
    – Punkt dla ciebie – w głosie Jana pobrzmiewa zachwyt.

    Co do uśmiechu, sprawdziłam i podobnie, gdzie było: zachichotał, zaśmiał się, uśmiechnął się, zaszlochał, załkał, pociągnął nosem, chlipnął etc… – też z małej.
    Czyli tak:
    – Wyczuwam w tobie pokrewną duszę – uśmiecha się słodko. – Trafiłam?

    Ale gdyby było tak:
    – Wyczuwam w tobie pokrewną duszę – uśmiechnęła się słodko. – Trafiłam?
    Też z małej? Czy:
    – Wyczuwam w tobie pokrewną duszę. –Uśmiechnęła się słodko. – Trafiłam?

    Resztę widzę podobnie, jak Pan.

    – Tak – kiwam głową. – Cholernie tęsknię.
    – Tak. – Kiwam głową. – Cholernie tęsknię.
    A tu?

    Co z mową ciała typu: wzruszył ramionami? (zmarszczył czoło, wydęła usta, skrzywiła nos itp.)

    - Nie podoba mi się – wzruszył ramionami.
    - Nie podoba mi się. – Wzruszył ramionami.

    :)

    • Paweł Pomianek pisze:

      Powiem Pani tak: ja ogólnie mam taką zasadę (której nigdzie nie znalazłem, ale według której się tak naprawdę redaguje dialogi, by nie były one sztuczne i poszatkowane), że jeśli czynność występuje równocześnie z mówieniem, wolno (a ja bym powiedział, że warto) zachować małą literę. Nawet jeśli idzie to trochę pod prąd wskazówkom teoretyków specjalistów przytaczanym tutaj we wpisie przez Tomka.

      Weźmy choćby ten przedostatni przykład, który Pani podsunęła:
      – Tak. – Kiwam głową. – Cholernie tęsknię.
      Czy nie sprawia to wrażenia, że mamy do czynienia z jakąś marionetką. Najpierw mówi krótko Tak, potem mechanicznie kiwa głową, potem mówi dalej. Tak sobie to wyobrażam przy takim zapisie, choć teoretycznie jest on poprawny. Ale dla mnie zapis z małą literą po pierwszej półpauzie jest dużo bardziej naturalny. Potakiwanie jest równoczesne z kiwaniem głową, a i dalsza wypowiedź odbywa się płynnie, bez przerw.
      – Tak – kiwam głową. – Cholernie tęsknię.

      – Punkt dla ciebie – w głosie Jana pobrzmiewa zachwyt.
      – Wyczuwam w tobie pokrewną duszę – uśmiecha się słodko. – Trafiłam?

      Jak napisałem wyżej: mnie się te wersje mniej podobają, ale są do obronienia. Być może polonistka ma jakieś dodatkowe przesłanki, by takie właśnie zapisy zachować, warto ją zapytać. Miejmy nadzieję, że nie wynika to z jakiejś teoretycznej niewiedzy. Proszę zwrócić uwagę na punkt 4. wpisu: Dialog zamyka się kropką wtedy, gdy narracja nie odnosi się do wypowiedzi bohatera. Z uśmiecha się słodko tak właśnie jest. Z kolei w głosie nie jest czasownikiem odnoszącym się do czynności mówienia (por. pkt 3.). W obu przypadkach wersją bardziej naturalną jest użycie wielkiej litery po kropce. Ale użycie małej też można uzasadnić – to trochę też kwestia kontekstu, formy danego fragmentu czy konsekwencji na kartach całej powieści.

  65. Początkująca pisze:

    Jeszcze raz bardzo dziękuję :)
    Stwierdzam, że to wszystko jest bardzo zawiłe i w zasadzie, bardziej intuicyjne niż określone.

    • Paweł Pomianek pisze:

      Hmm, jak się trochę w tym popracuje, to bardziej dostrzega się drugą stronę: tzn. że pozostaje duża przestrzeń wolności ;-). Ja to akurat lubię w języku. Choć wiem, że niektórzy czują się lepiej w tym, co jest bardzo ściśle określone, gdzie jest tylko jedna możliwa opcja i albo jest źle, albo jest dobrze :-).

  66. Grzegorz pisze:

    Paweł Pomianek pisze:
    24 listopada 2013 o 12:05

    Panie Grzegorzu,

    dziękuję za wyjaśnienia, ale szczerze mówiąc, nadal nie mam pojęcia, co ma do całej tej sprawy układ w Wordzie. Wiadomo, że potem przy składaniu książki ten układ i tak się całkowicie zmienia – on ma charakter tymczasowy, nieistotny.

    A jeśli chodzi o zapis fragmentu, to należałoby go podzielić na dwa akapity, bo wypowiadają się dwie różne osoby:

    – Poszedłeś do niej i wykonałeś to, o co się prosiła. Jakież to żał…
    – To nie Twoja sprawa – odparł Kowalski i odwracając się, spojrzał mu prosto w oczy.

    Witam,

    Po dosyć długiej przerwie postanowiłem napisać do Pana, aby ponownie zasięgnąć rady odnośnie wplatania, lecz tym razem narracji, w jeden dialog. Czy w sytuacji, gdy do dialogu jednej osoby chcemy wpleść narracje drugiej(przerywając jej dialog), możemy tak zrobić?

    Przykład:

    – Poszedłeś do niej i wykonałeś to, o co się prosiła. Jakież to żał… – Kowalski zrobił krok do przodu i wymierzył mu cios w twarz.

    Moje kolejne pytanie również dotyczy wplatania narracji do dialogu, jednak tym razem ma miejsce kontynuacja go przez osobę, która mówiła, ale jej przerwano.
    Czy w przypadku kontynuowania zdania przez osobę prowadzącą dialog, można to w taki sposób zapisać?

    Przykład:

    – Poszedłeś do niej i wykonałeś to, o co się prosiła. Jakież to żał… – Kowalski zrobił krok do przodu i już miał wymierzyć cios, jednak jego ręka zawisła w powietrzu. – …żałosne, nawet nie masz odwali mnie uderzyć.

    Jeżeli powyższa forma jest prawidłowa, to kolejne pytanie brzmi czy jeżeli zaczynamy nowe zdanie, trzeba zacząć je od dużej litery czy nie? Oraz jak wygląda sytuacja z wielokropkiem? Należy go pozostawić, a może usunąć? Przykład poniżej:

    – Poszedłeś do niej i wykonałeś to, o co się prosiła. Jakież to żał… – Kowalski zrobił krok do przodu i już miał wymierzyć cios, jednak jego ręka zawisła w powietrzu. – … Nie potrafisz mnie uderzyć?

    • Paweł Pomianek pisze:

      Po dosyć długiej przerwie postanowiłem napisać do Pana, aby ponownie zasięgnąć rady odnośnie wplatania, lecz tym razem narracji, w jeden dialog. Czy w sytuacji, gdy do dialogu jednej osoby chcemy wpleść narracje drugiej(przerywając jej dialog), możemy tak zrobić?

      Przykład:

      – Poszedłeś do niej i wykonałeś to, o co się prosiła. Jakież to żał… – Kowalski zrobił krok do przodu i wymierzył mu cios w twarz.

      Nie, nie powinno się tak zapisywać dialogów, ponieważ użycie w tym kontekście nazwiska może sugerować, że wypowiada się właśnie Kowalski. Należałoby narrację przenieść do nowego akapitu. Niemniej jednak w pewnych kontekstach można to obronić. Jeśli na przykład poprzedzający akapit wyraźnie informował, kto to mówi, można by to w takiej formie pozostawić.

      Moje kolejne pytanie również dotyczy wplatania narracji do dialogu, jednak tym razem ma miejsce kontynuacja go przez osobę, która mówiła, ale jej przerwano.
      Czy w przypadku kontynuowania zdania przez osobę prowadzącą dialog, można to w taki sposób zapisać?

      Przykład:

      – Poszedłeś do niej i wykonałeś to, o co się prosiła. Jakież to żał… – Kowalski zrobił krok do przodu i już miał wymierzyć cios, jednak jego ręka zawisła w powietrzu. – …żałosne, nawet nie masz odwali mnie uderzyć.

      Przede wszystkim należałoby to podzielić na trzy akapity. Poza tym jest w porządku (poza literówką, którą poprawiłem). Czyli należałoby zapisać tak (na końcu dopisałem jedno słowo narracji, którego domaga się ten dialog):

      – Poszedłeś do niej i wykonałeś to, o co się prosiła. Jakież to żał…
      Kowalski zrobił krok do przodu i już miał wymierzyć cios, jednak jego ręka zawisła w powietrzu.
      – …żałosne, nawet nie masz odwagi mnie uderzyć – dokończył.

      …czy jeżeli zaczynamy nowe zdanie, trzeba zacząć je od dużej litery czy nie? Oraz jak wygląda sytuacja z wielokropkiem? Należy go pozostawić, a może usunąć?

      Tak, jeśli zaczynamy nowe zdanie, to oczywiście trzeba je zacząć od wielkiej litery. Co do wielokropka stojącego przed nim to tutaj jest dowolność: można zostawić albo skasować, jak autor sobie życzy. Ale jeśli już ten wielokropek pozostawiamy, pomiędzy nim a początkiem zdania nie stawiamy spacji.

  67. Ola pisze:

    Witam. Może i dla mnie znajdzie się jakaś rada ;-). Mam problem z następującymi zdaniami:

    „Strach zbladł, nie był przygotowany na porażkę, wiedział, że nie ma sensu się bronić, powiedział więc.
    -To nie ja zniszczyłem im życie, sami to zrobili przez swoją chciwość i chęć bycia lepszymi od innych. ”

    moje pytanie brzmi czy po „więc” powinno być „:”?

    Być może ktoś zadał już podobne pytanie jednak nie przeczytałam wszystkich komentarzy.

  68. Grzegorz pisze:

    Witam, tym razem pytanie będzie dotyczyło dialogu i narracji z jednej z najpopularniejszych książek ostatnich czasów. Bardzo bym prosił o wyjaśnienie, dlaczego akurat zostało to w takiej formie zapisane.

    „– Dzień dobry – Harry aż podskoczył na dźwięk tajemniczego głosu profesor Trelawney, który rozległ się tuż za jego plecami” – To jest oryginalna wersja tłumaczenia polskiego.

    Czy poniższa forma jest dopuszczalna, bardziej prawidłowa, wszechobecna?
    „– Dzień dobry .
    Harry aż podskoczył na dźwięk tajemniczego głosu profesor Trelawney, który rozległ się tuż za jego plecami”

    Byłbym wdzięczny, jeżeli wyjaśniłby Pan dlaczego forma zapisania dialogu i narracji z oryginału jest prawidłowa.

    Pozdrawiam.

    • Grzegorz pisze:

      Dodam, że w wielu książkach spotyka się następujące dialogi:

      ” – Cześć!
      Dawid ukłonił się lekko.”

      Narracja osoby, która odpowiada gestem na powitanie innej osoby znajduje się poniżej, a nie w tej samej linijce, jak zostało to przedstawione w/w cytacie z książki.

    • Paweł Pomianek pisze:

      „Dlaczego akurat zostało to w takiej formie zapisane”? Czytałem ostatnio pewną bardzo współczesną książkę niby to z głównego nurtu i przyznam, że znalazłem trochę podobnych fragmentów. W ogóle długie narracje były chętnie pozostawiane po wypowiedzi dialogowej, nawet gdy nie miały z nią wielkiego związku. Na Pana pytanie odpowiedziałbym więc, że chyba jest ostatnio taka moda. Mnie się ona nie podoba. Co do samego przedstawionego fragmentu, to niezależnie od wszystkiego, po „Dzień dobry” powinna stać kropka. Może stoi, może Pan przegapił. Jeśli nie stoi, to już jest to rażący błąd. Poza tym użycie imienia po wypowiedzi powinno sugerować, że to Harry jest autorem wypowiedzi, a przecież tak nie jest. Generalnie jestem wobec wyboru takiego zapisu bardzo krytyczny.

  69. Pingback: Problemy pisarza amatora | Bartłomiej Dudek

  70. Ewelina pisze:

    Dzień dobry.
    Przeanalizowałam cały ten artykuł, łącznie z komentarzami. I choć miałam nadzieję, że dostanę jednoznaczną odpowiedź na mój problem, to niestety jej nie znalazłam. Jeśli jest, to proszę o odesłanie mnie we właściwe miejsce.
    W dwóch komentarzach, co prawda jest analizowany dialog z moim problemem, ale w obydwu jest zapisany w inny sposób, w związku z czym, nie wiem, czy po prostu skupiono się na problemie zadającego pytanie, a pominięto inne.

    Oto mój problem. Mam poniższy dialog (i wiele innych, gdzie chodzi o to samo, ale przytoczę tylko jeden):

    — Owszem, mówiłeś. Zawsze z resztą byłeś tego pewny. Ja jedynie miałam nadzieję. Chyba powinnam bardziej wierzyć w Twoje słowa.

    Interesuje mnie słowo „Twoje”. Powinno być z wielkiej litery, czy z małej?

    W komentarzu Grzegorza z 23 listopada 2013, występuje w dialogu zwrot „Twoja” w podobnym sensie i tam go nie poprawiono, natomiast we wcześniejszym komentarzu Damiana z 2 listopada 2013 jest „Dzień dobry, pani Teresko” i tam Damian pierwotnie napisał „pani” z wielką literą i został poprawiony. W związku z czym dopadły mnie wątpliwości. Czy te zwroty grzecznościowe, użyte w dialogu powinno się pisać wielkimi czy małymi literami? Z góry dziękuję za odpowiedź.

    • Paweł Pomianek pisze:

      Dzień dobry.
      Proszę przyjąć w tej kwestii taką dość prostą i klarowną zasadę. Twoje możemy pisać wielką literą tylko wtedy, gdy jest to tekst pisemny. W powieści wielkiej litery użyjemy więc na przykład, gdy jeden z naszych bohaterów pisze do drugiego list. Kiedy mamy do czynienia z dialogiem „ustnym” używamy małej litery. Warto bowiem pamiętać, że podstawowa jest mała litera, a wielkiej używamy tutaj ze względów uczuciowych.

  71. Karolina pisze:

    Witam.
    Mam pewne pytanie i jest ono nieco inne niż innych. A mianowicie w książkach anglojęzycznych z jakimi się spotkałam zapis dialogów, jest zupełnie różny od tych naszych. Chodzi mi o to, ze wypowiedzi są wyszczególnione tylko za pomocą cudzysłów i czasami zlewa się to w jeden tekst . Czy tak jest generalnie we wszystkich takich książkach czy są to tylko odosobnione przypadki ?

    • Paweł Pomianek pisze:

      Generalnie jest tak we wszystkich książkach. Po prostu w języku angielskim przyjęty jest inny system zapisywania dialogów niż w polskim. Zadaniem tłumacza z angielskiego na polski jest dostosować system dialogów do obowiązującego w naszym języku.

      • Artur J. pisze:

        Bywają książki, w których dialogi są wyróżnione myślnikami, ale takich jest pewnie najwyżej kilka procent.

        • Paweł Pomianek pisze:

          To trochę podobnie jak bywają polskie książki, w których dialogi zapisuje się w cudzysłowach. Tyle że tutaj sprawę łatwo wyjaśnić: są to tłumaczenia z angielskiego, w których tłumacz i redaktor nie pokwapili się, by przerobić zapisy na obowiązujące w naszym języku.

  72. Karolina pisze:

    Dziękuję bardzo za odpowiedz na moje pytanie .

  73. Małgorzata pisze:

    W dialogach zwykle używamy czasu przeszłego, np. „zapytał”, „powiedział”, „odrzekł” itp. Jak zachować się w przypadku, gdy narrator zwraca się wprost do czytelnika, np. „W ten oto sposób doszliśmy do końca. Do końca?!, spytasz zdumiony”. Autor zaproponował taki zapis, ja bym chyba optowała za zapisem dialogowym: „W ten oto sposób doszliśmy do końca. – Do końca?! – spytasz zdumiony”. Czy może rozwiązać tę kwestię jeszcze inaczej? Z góry dziękuję za pomoc, pozdrawiam!

    • Paweł Pomianek pisze:

      Pani Małgorzato,
      sądzę, że zaproponowała Pani dobre rozwiązanie. Jeśli jednak dialog ma być zamieszczony w środku akapitu, optowałbym raczej za umieszczeniem „Do końca” w cudzysłowie. Zwłaszcza że nie jest to prawdziwa wypowiedź bohatera, a jedynie hipotetyczna.

  74. Ariadna pisze:

    Witam,
    Przede wszystkim: świetny, skrótowy poradnik. Mam jednak kilka wątpliwości związanych z punktem 9:

    1. ” — Czy… — odchrząknął, czując, że pytanie, które chciał zadać, jest ponad jego możliwości pedagogiczne. Jednak jej dzisiejsze zachowanie było, lekko mówiąc, niepokojące, a raczej wątpił, by dyrektor przymknął na to oko, gdyby dziewczyna wyzionęła mu ducha nad kociołkiem. Dlatego przełknął ślinę i dokończył z wysiłkiem: — … coś się stało?
    Na koniec próbował się nawet lekko uśmiechnąć, by dodać jej otuchy, co jednak mogło przynieść efekt zupełnie odwrotny, gdyż grymas, który uczniowie zobaczyli na jego twarzy, dziwnym trafem skojarzył im się z zimnym wiatrem hulającym po cmentarzu, ręką topielca zwisającą z pyska dzikiego zwierzęcia, a pewnemu studentowi z okiem Saurona i krajobrazem Mordoru.”
    Czy w powyższym przykładzie podział na akapity jest poprawny? Czy powinnam złożyć wszystko w jeden akapit? Czy „Jednak jej dzisiejsze (…)” powinnam złożyć do następnego akapitu?

    2.”— Co? — Ania przeniosła na niego spojrzenie, które poecie in spe podpowiedziało, że być może jest jeszcze za wcześnie na zadawanie tego typu pytań. — Wszystko w porządku?”
    Jeśli to Ania jest osobą, która się wypowiada, czy narracja może znaleźć się po wypowiedzi, czy jednak powinna znaleźć się w kolejnym akapicie, skoro opisuje uczucia innej osoby?

    Pozdrawiam
    Ariadna

    • Paweł Pomianek pisze:

      Pani Ariadno,

      mówiąc najkrócej, w obu przykładach wszystko jest w porządku. W pierwszym przykładzie podział na akapity uważam za wręcz wzorcowy. Zwróciłbym tylko uwagę, że przy takim zapisie wielokropek należałoby przysunąć do wyrazu coś, kasując spację. W drugim przykładzie, jeśli obydwie części wypowiedzi należą do Ani, również wszystko jest w najlepszym porządku, ponieważ to ona została wymieniona jako podmiot wypowiadający się.

      • Ariadna pisze:

        Bardzo dziękuję za odpowiedź (i zauważenie niepotrzebnej spacji przy wielokropku, mnie to jakoś umknęło).

        Pozdrawiam
        Ariadna

  75. Grzegorz pisze:

    Witam ponownie,

    Moje kolejne pytanie odnosi się do wielokropka oraz myślnika. Bardzo prosiłbym o wskazanie, która z form jest prawidłowa i dlaczego.

    Przykład 1:
    – To jest Daniel… – powiedział Michał –… a jego ubiór, to już nie Twoja sprawa.

    Przykład 2:
    – To jest Daniel… – powiedział Michał – a jego ubiór, to już nie Twoja sprawa.

    Chodzi mi o informację, czy jeżeli w zdanie wpleciona jest narracja, a samo zdanie nie jest zakończone, to czy można zapisać to tak, jak w przykładzie pierwszym? Czy nie będzie błędem postawienie wielokropka przy półpauzie?

    Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>