Czy wiesz, że… Ciekawostki językowe (39)

Oto kolejna porcja ciekawostek. Opracował je Tomasz Marek.

by-friedrichsen-mikolaj-z-miry

Panowie z białą brodą i w czerwonych kubraczkach, chodzący po ulicach w grudniu, to święte mikołaje (lub Święte Mikołaje), choć nasi koledzy o imieniu Mikołaj, to Mikołajowie? Zastosowana wobec świętych mikołajów odmiana męskozwierzęca zamiast męskoosobowej (patrz kolejna ciekawostka) podkreśla nasz życzliwy do nich stosunek i zarazem odróżnia od osoby świętego. Na obrazie powyżej Święty Mikołaj z Miry / zdjęcie: Friedrichsen, Wikimedia commons, lic. CC

1.
Czy wiesz, że…

zestawienie święty mikołaj pisze się małą literą, jeśli nie chodzi o konkretnego świętego, np. „Wynajął świętego mikołaja”, „Tata przebrał się za świętego mikołaja”, „Przed świętami na ulicach i w supermarketach pojawia się mnóstwo świętych mikołajów”?
Za orzeczeniem RJP z 7 maja 2004 r.
Nie zgadza się z tym uzus, ale i prof. Bańko, uważając, że pisownia wielkimi literami (tzn. Święty Mikołaj) jest odpowiednia, gdy mamy na myśli – by użyć modnego sformułowania – „ikonę popkultury”. Profesor przyrównuje to do Myszki Miki, którą też piszemy od wielkich liter.

2.
Czy wiesz, że…

panowie z białą brodą i w czerwonych kubraczkach, chodzący po ulicach w grudniu, to święte mikołaje (lub, za prof. Bańko, Święte Mikołaje), choć nasi koledzy o imieniu Mikołaj, to Mikołajowie? Zastosowana wobec świętych mikołajów odmiana męskozwierzęca zamiast męskoosobowej (patrz kolejna ciekawostka) podkreśla nasz życzliwy do nich stosunek i zarazem odróżnia od osoby świętego.

3.
Czy wiesz, że…

choć wiadomo, jak tworzyć poprawny mianownik l.mn. rzeczowników męskoosobowych (np.: policjant → policjanci, pan → panowie, generał → generałowie), to w wielu przypadkach spotyka się ich wersję męskozwierzęcą: policjanty, pany, generały? Zwykle jej użycie świadczy o chęci deprecjacji danych osób, często wyraża przekąs, jak w zdaniu: Głupie policjanty znów wlepiły mi mandat. Ale nie zawsze tak jest, np. w zdaniu: Józek i Mirek to wariaty jakich mało! użycie wersji męskorzeczowej wyraża uczucia pozytywne.
http://www.koalar.com/literaki/sjp_formy_potencjalne.html#wolacz

4.
Czy wiesz, że…

gdy jesteśmy porównywani lub porównujemy się to zawsze „z kimś”, a nie „*do kogoś”? Zatem wyrażenie W porównaniu *do Anki jesteś beznadziejna jest niepoprawne (i niegrzeczne). Należy powiedzieć: W porównaniu z Anką wypadasz blado. Też niemiłe, ale chociaż poprawne.

5.
Czy wiesz, że…

ustalono, że w związkach z liczebnikami wyraz procent, oznaczający setną część czegoś, powinno się pozostawiać nieodmienionym? Zatem 4,34 procent (czyt. cztery i trzydzieści cztery setne procent) to forma poprawna.  Jeżeli zaś mówimy o procentach w znaczeniu dochodów z kapitału, odsetek – rzeczownik procent odmieniamy: procentów, procentom, procentami, o procentach. Zatem prawidłowe jest zdanie: Wypłacono mi pięć procent procentów za miniony rok.
http://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/klopotliwe-procenty;10.html

6.
Czy wiesz, że…

zdaniem RJP stary koń w odniesieniu do starego przyjaciela nie dotyczy… konia? A przynajmniej w deklinacji nie przypomina takiego z czterema kopytami i grzywą, który jest rzeczownikiem męskożywotnym i w narzędniku l.mn. przybiera formę (kim, czym:) końmi. Otóż naszych starych przyjaciół RJP zaleca odmieniać jak… słonie, dla których narzędnik l.mn. brzmi: słoniami. Zatem: Znowu spotkałem się z tymi starymi koniami, Waldkiem i Antkiem. Co dla wielu ciekawsze, taką samą odmianę zaleca RJP dla konia trojańskiego, jako wirusa komputerowego. Zatem: Mój komputer został zawirusowany wieloma koniami trojańskimi.
wg komunikatu RJP nr 1 (16) z 2005 r.
PS Ciekawe, czy Lidka, z którą przed czterdziestoma laty siedziałem w jednej ławce, jest starą konicą czy starą klaczą? Jak myślicie?
PS PS Zapytana o to Lidka powiedziała „Tylko nie starą!” i obraziła się. Nie wiecie, dlaczego?

Opublikowano Ciekawostki językowe | Otagowano , , | 2 komentarzy

Legiony, chłopcy i drzewca

Zagadkowa (również gramatycznie) Szara piechota

Któż nie zna pieśni legionowej Szara piechota!

Ejże! Czy na pewno jest to pieśń legionowa?

O jej pochodzenie i historię spierano się już w 1935 roku. Podobno pierwowzorem tekstu był wiersz (z roku 1914 lub 1915 – data jest sporna) Ułani Beliny [6] (Władysław Belina był dowódcą 1 Pułku Ułanów Legionów Polskich w latach 1914–1917) autorstwa ułana Bolesława Lubicza-Zahorskiego:

Nasz lot jest wichrowy;
Do sławy nasz lot.
Krzyk tętni, wyrywa się z krtani.
W czyn wola zakrzepła i spada jak grot —
Ułani, Beliny ułani!

Przez krew do wskrzeszonej
Ojczyzny jest szlak,
Więc oto giniemy dziś dla Niej.
Krwi krople zakwitły na polu jak mak —
Ułani, Beliny ułani!

My, w szarych mundurach,
Bez krzyżów, bez kit,
Wśród smutków jesiennych wiośniani,
Bitw dawnych zamierzchły wskrzeszamy już mit —
Ułani, Beliny ułani!

Jak widać, jedynie trzecia zwrotka nieco przypomina pierwszą Szarej piechoty:

Nie noszą lampasów, lecz szary ich strój,
Nie noszą ni srebra, ni złota,
Lecz w pierwszym szeregu podąża na bój,
Piechota, ta szara piechota.

Autor adaptacji (?) do obecnej postaci – może był nim Bolesław Lubicz–Zahorski (wątpliwe; po jego śmierci w 1922 r. w obszernym artykule pożegnalnym na łamach „Żołnierza Polskiego” [8] nie ma wzmianki o Szarej piechocie, choć cytowane są inne utwory, w tym Ułani Beliny), a może podpisujący się pod nią Leon Łuskino (oficer, cenzor filmowy i autor tekstów piosenek, w tym dla Ordonówny; występował też w Qui Pro Quo) – miał sporo roboty, by pierwotny wiersz o ułańskiej szarży przerobić na apoteozę wymarszu piechoty. Do dziś nie wiadomo, jak było ani kiedy tego dokonano, bo najstarsze znane źródło pochodzi z 1929 r. Może, wbrew powszechnemu mniemaniu sytuującemu Piechotę jako pieśń legionową, jest ona rzeczywiście tak późna, bo w obszernym śpiewniku z 1930 r. Pieśni żołnierskie [1] jej nie ma.

Z tekstem jest związane więcej ciekawostek.

Skupmy się na obecnie śpiewanych wersjach. Refren najczęściej brzmi tak:

Maszerują strzelcy, maszerują.
Karabiny błyszczą, szary strój,
a przed nimi drzewa salutują,
Bo za naszą Polskę idą w bój!

A może to nie strzelcy maszerują, lecz chłopcy:

Maszerują chłopcy, maszerują…

Tak, ta wersja jest starsza [7]. A czy na pewno to drzewa … przed nimi salutują?

a przed nimi drzewce salutują…

Nie, przecież to błąd, bo m. l.mn. rzeczownika drzewce to drzewca [2].

W tekście najwyraźniej przywołany jest obraz uroczystego pożegnania wojsk wyruszających na wojnę. Przed defilującymi oddziałami salutują (l.mn.!) sztandary, które, jak wiadomo, powiewają na „drzewcach”. „Drzewce” (m. l.poj. rodzaj nijaki: „to” drzewce) to w uproszczeniu tyczka, do której mocuje się chorągiew. Pochylenie drzewca sztandaru to regulaminowy salut sztandarem. Notabene na filmie z defilady w 1937 r.

widać właśnie ów salut sztandarów niesionych przed oddziałami. Chorągwie (m. l.mn.) mocuje się do (dop. l.mn.) drzewc. To tak trudne słowo, że nawet w najnowszych słownikach znajdziemy czasem błędną odmianę. Oto autorom Słownika gramatycznego języka polskiego na płycie CD (Warszawa 2012) [5], może pod wpływem drzewnego stwora z Władcy pierścieni Tolkiena – Drzewca (imię wymyślone przez polskiego tłumacza; m. l.poj. Drzewiec; m. l.mn. Drzewce – tak jest oficjalnie, choć zgodnie z polską gramatyką powinno być: Drzewcy) – pomyliła się odmiana męskoosobowa (dop. l.mn. Drzewców) z nijaką, właściwą dla przedmiotów (dop. l.mn. drzewc)[2].

W Szarej piechocie zapewne dostrzeżono błąd (*drzewce zamiast drzewca) i jakiś gramatyk go poprawił, ale niedouk w wydawnictwie zwyczajnie nie znał słowa „drzewca”, wykreślił „c” i poszłooo!… Patetyczny choć niegramatyczny salut sztandarów zastąpiono liryczno-fantastycznym, nieadekwatnym do zamysłu żołnierza-poety obrazem drzew. Gdyby tę poetykę zastosowano świadomie, to drzewa salutowałyby nad nimi, a nie przed.

Tyle o tekście, ale na koniec bomba: melodia!

Pochodzi ona z rosyjskiego romansu (cygańskiego? – raczej stylizowanego na taki) Эх распошёл z 1903 roku (nie umiem tego tytułu przetłumaczyć, może rusycyści pomogą?), który w polskiej historiografii figuruje pod tytułem będącym fragmentem (wg jednych źródeł 3., wg innych 1.) zwrotki tekstu: Чёрные очи, да белая грудь, czyli „Czarne oczy i biała pierś”. Śpiew na nagraniu petersburskim z 1908 r. [3] manierą przypomina bardziej Wertyńskiego, niż naszą piosenkę żołnierską.

Jednak przed 1919 rokiem była już znana wersja rumuńska Treceti batalioane romane Carpati [4], która sławi wymarsz batalionu Rumunów karpackich, i ona treścią i wykonaniem do złudzenia przypomina naszą Szarą piechotę. Nie zmienia to faktu, że jako autor melodii Szarej piechoty podpisał się… też Leon Łuskino. Widocznie żołnierze I Wojny Światowej wszystkich nacji lubili romanse i dzielili się pieśniami (obecnie nazywamy to plagiatem). W okopach, przemarszach i kantynach muzy poezji (Euterpe, Kalipso, Erato) i muzyki (Melpomena, Terpsychora, Polihymnia) jednoczyły ludzi, za nic mając zasieki, granaty i śmierć.

— Tomasz Marek

1. Pieśni żołnierskie. Ułożył L. Chojecki. Kraków 1930
https://polona.pl/item/56477599/0/

2. Gramatyka. Deklinacja. Grzegorz Jagodziński
http://grzegorj.interiowo.pl/gram/pl/deklin03.html

3. ЭХЪ РАСПОШЕЛЪ Цыганскiй романсъ
http://www.russian-records.com/details.php?image_id=10953&lng=ru

4. Treceti batalioane romane Carpatii -Vasile Seicaru. Youtube
https://www.youtube.com/watch?v=DnpmefXKt0o

5. Wikisłownik. Drzewce.
https://pl.wiktionary.org/wiki/drzewce

6. Ułani Beliny. Bolesław Lubicz-Zahorski
http://www.bibliotekapiosenki.pl/Ulani_Beliny

7. Piechota. Biblioteka polskiej piosenki.
http://bibliotekapiosenki.pl/Piechota

8. Por. Bolesław Lubicz-Zahorski. Stanisław Fulkiewicz. Żołnierz Polski nr 23(302)
http://mjp.najlepszemedia.pl/wykaz-legionistow/wpisy-uzytkownikow/zolnierz-polski-1922-artykul-o-boleslawie-zahorskim

Opublikowano Teksty publicystyczne | Otagowano , , | 25 komentarzy

Czy wiesz, że… Ciekawostki językowe (38)

Oto kolejna porcja ciekawostek. Październikowe, podobnie jak poprzednie, opracował Tomasz Marek.

Andrey-Kiselev-Photoxpress-2881180

Zaleca się pisać p.o. dyrektor, a formę p.o. dyrektora uważa się za potoczną. / Zdjęcie: Andrey Kiselev, Photoxpress

1.
Czy wiesz, że…

rzeczowniki glanc oraz glans istnieją równolegle i znaczą to samo: połysk? Zatem buty można i glancować, i glansować, choć niektóre słowniki sprzeciwiają się tej pierwszej formie – prof. Bańko nazywa to „zaleceniem” w odróżnieniu od normy językowej, która tego nie zabrania.
http://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/glansowac-glancowac;679.html

2.
Czy wiesz, że…

przecinek między z tym a że można postawić, jeśli na słowo tym pada wyraźny akcent? Gdy jednak z tym zajmuje pozycję inicjalną (np. w wypowiedzeniu „Rozwiążę dziś ten problem. Z tym że mogę nie zdążyć przed południem”), taki akcent byłby nienaturalny.
http://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/z-tym-ze;10192.html

3.
Czy wiesz, że…

nacisk w znaczeniu wyróżnienie, podkreślenie czegoś można kłaść albo położyć na coś, a sformułowanie kłaść, położyć nacisk na *czymś jest błędem?
http://portalwiedzy.onet.pl/140801,,,,nacisk_klasc_polozyc_nacisk_na_cos_klasc_polozyc_nacisk_na_czyms,haslo.html

4.
Czy wiesz, że…

wbrew odruchowi językowemu, skłaniającemu nas do stosowania nazwy stanowiska w dopełniaczu, jeśli przed nią znajduje się p.o. (=pełniący obowiązki), wciąż zaleca się stosowanie nazwy stanowiska w mianowniku? Tak więc, zaleca się pisać p.o. dyrektor, a formę p.o. dyrektora uważa się za potoczną. Ponieważ obserwuje się przewagę stosowania formy odmienianej, wśród językoznawców istnieje dyskusja co do dalszych losów normy w tej sprawie.
http://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/b-p-b-o-dyrektor;6590.html
http://obcyjezykpolski.pl/p-o-dyrektor-i-potocznie-p-o-dyrektora/

5.
Czy wiesz, że…

rosyjskie patronimiki żeńskie typu [Maria] Siemionowna, [Maria] Pawłowna – w dopełniaczu brzmią [Marii] Pawłowny, [Marii] Siemionowny, a nie *Pawłownej, *Siemionownej? Podobnie w celowniku i miejscowniku: Pawłownie, Siemionownie. Oznacza to, że patronimik (np. [Maria] Pawłowna) nie jest traktowany jak przymiotnik (czyli nie odpowiada na pytanie: czyja Maria), a jak rzeczownik w mianowniku. Występuje tu podobieństwo do odmiany polskich nazwisk w tradycyjnej, panieńskiej wersji: Ordonówna, Iłłakowiczówna.

Opublikowano Ciekawostki językowe | Otagowano | 3 komentarzy

Cytowanie samego siebie. Drugi poziom cytowania

Pan Jacek zadał ostatnio w emailu dwa pytania. Drugie, dotyczące cytowania, wydało mi się na tyle ciekawe, że postanowiłem poświęcić mu nieco więcej miejsca i osobny wpis na blogu.

Załóżmy, że mamy spisać z taśmy zeznanie świadka – Agnieszki. Agnieszka opisuje swoją rozmowę z mężem.

Jak to zapisać poprawnie, cytując jej wypowiedzi, w których to ONA cytuje wypowiedzi męża?

Agnieszka mówi:

Wchodzę do kuchni, a on siedzi przy stole i nagle mówi: „Gdzieś ty…” – mówi:”… była?”.

Czy taki zapis jest poprawny?

Czy wypowiedź Agnieszki, w której CYTUJE ONA SIEBIE, powinna znaleźć się również w „”? Czy dotyczyć to będzie jedynie wypowiedzi JEJ ROZMÓWCY (męża)?

Jak to jest z tymi cytatami, bo zakałapućkałem się już dokumentnie…

Pozdrawiam, Jacek.

Szanowny Panie,

Paweł Pomianek / Zdjęcie: Dariusz Danek (2009)

na kanwie Pańskiego pytania warto poruszyć dwie różne kwestie. Pierwsza będzie dotyczyła konkretnie odpowiedzi na zadane pytanie – mamy tutaj przynajmniej dwa rozwiązania. I owo drugie – w sposób naturalny poprowadzi nas ku osobnej kwestii.

Na początek powiedzmy generalnie: Jeśli ktoś cytuje dokładną wypowiedź własną, należy potraktować ją tak samo jak cytowanie słów kogoś innego. Pierwsza możliwość zapisania dialogu to złożenie tej wypowiedzi jak klasycznego dialogu, czyli od półpauzy. Cytat w cytacie (wypowiedź mężczyzny) będzie więc z kolei złożona jako… zwyczajny cytat. Przy czym wtrącenia oddzielamy od cytowanego tekstu wyłącznie półpauzami (nie potrzeba zamykać cytatu, by następnie go otworzyć: „Gdzieś ty – mówi – była?”, tak to zapisujemy).  W tym wypadku zapis zdania wyglądałby więc tak:

– Wchodzę do kuchni, a on siedzi przy stole i nagle mówi: „Gdzieś ty – mówi – była?”.

Powstaje tutaj jednak przy okazji kwestia, czy wyraz mówi musi się powtarzać. Należałoby go, naturalnie, w jednym lub drugim miejscu skasować.

Przynajmniej z dwóch względów powyższa propozycja jest jednak kiepska. Po pierwsze nie jest to opowiadanie, a raczej tekst, z którego mamy korzystać przed sądem, wydaje się, że bardziej poważne będzie spisanie tego tekstu w ciągu, gdzie całą wypowiedź otoczymy znakami cytowania: „”. Zresztą – powiedzmy sobie szczerze – jeśli ktoś cytuje samego siebie, to zdaje się, że to już samo w sobie sugeruje, że jest to drugi poziom wypowiedzi. Pierwszym poziomem jest ta wypowiedź, w której ten ktoś sam siebie cytuje, a która mogłaby się zaczynać przykładowo tak:

– Teraz przytoczę to, co spisałam: „Wchodzę do kuchni, a on siedzi przy stole…”.

I tutaj wkraczamy na pole tematu drugiego, a mianowicie oznaczania kolejnych poziomów cytowania, a mamy takich gotowych, przewidzianych oznaczeń przynajmniej na trzy poziomy. Pierwszy poziom otaczamy zwykłymi znakami cytowania, drugi tak «[tutaj tekst]» lub tak »[tutaj tekst]«, wreszcie na trzecim poziomie korzystamy z apostrofów.

Jeśli tutaj mamy dwa poziomy cytowania, napiszemy to więc w ten sposób:

„Wchodzę do kuchni, a on siedzi przy stole i nagle mówi: «Gdzieś ty była?»”.

Oczywiście dodatkowo możemy tu jeszcze zagrać choćby drukiem pochyłym, którego wykorzystania wyżej w ogóle nie braliśmy pod uwagę, czy właśnie półpauzą (na najwyższym poziomie). Więc tych oznaczeń poziomów cytowania – przynajmniej teoretycznie – możemy namnożyć naprawdę sporo.

Przykładowo mogłoby to wyglądać choćby tak:

– Powiedziałem już kiedyś: „Jak niegdyś rzekła moja znajoma: «Zawsze podkreślam: ‘Mówili już najstarsi Grecy: Z poziomami cytowania można przesadzić, zwłaszcza że potem całe to cholerstwo trzeba odpowiednio pozamykać’»”.

Z wyrazami szacunku
– Paweł Pomianek

Opublikowano Odpowiedzi na pytania | Otagowano , | 2 komentarzy

Jakby czy jak by

W poprzednim opracowaniu To i by – kiedy razem, kiedy osobno pojawiło się zdanie przykładowe:
…jakby pleksi była wygrawerowana na CNC, toby jeszcze ładniej to wyglądało.
w którym zapis słowa jakby może budzić wątpliwości – razem czy osobno?

Ci, którzy przeczytali To i by – kiedy razem, kiedy osobno, domyślają się, że zależy to od kwalifikacji wyrazu jak do kategorii części mowy.

Jak może być [2]:

  • zaimkiem przysłownym: Jak tu pogodzić tak sprzeczne instrukcje!? [3]
  • przyimkiem: Nos miała jak kartofelek. [2]
  • partykułą: Chichotaliśmy, jakbyśmy mieli łaskotki. [5]
  • spójnikiem: Jak słyszę, masz się nieźle. [3] Jakbym usłyszał, dam znać. (TM, wniosek z [3])

Wykazy partykuł w Słowniku języka polskiego PWN 43.2 i spójników w 43.4 zawierają jak. Wynika stąd, że jak z by piszemy rozdzielnie tylko wtedy, gdy jak jest zaimkiem lub przyimkiem. A co piszą inni?

[4] kwalifikuje wyraz jakby jako wyraz porównawczy (patrz SJP PWN 43.5), zamienny z jak gdyby, który uzasadnia pisownię łączną:
Było tak cicho, jakby czas stanął w miejscu.

[5] radzi pisać jakby łącznie, jeśli mówi ono, że coś się nam wydaje, że coś jest na niby:
Chichotaliśmy, jakbyśmy mieli łaskotki.
natomiast pisownię rozdzielną zaleca dla spójnika(? – to kwalifikacja przeciwna PWN):

jakby pisane osobno to połączenie spójnika jak z cząstką trybu przypuszczającego -by. Rozdzielną pisownię najprościej poznać po tym, że cząstkę -by możemy dołączyć do czasownika, np.:
Postępuj wobec innych tak, jak byś chciała, by oni zachowywali się względem ciebie.
Postępuj wobec innych tak, jak chciałabyś, by oni zachowywali się względem ciebie.

Z kolei prof. Miodek [6] tak dywaguje:

Myślę tak, jakbym odkrywała otwierające się wciąż nowe przestrzenie.

Czy poprawna ortograficznie jest w tym fragmencie postać jakbym? Otwieram stronę 274 „Wielkiego słownika ortograficznego PWN” pod redakcją prof. Edwarda Polańskiego (…), na której znajduję wskazanie:

„jakby – pisane łącznie, jeśli jest spójnikiem, odpowiednikiem gdyby, jak gdyby, na przykład:
jakby mógł, toby wyjechał;
mizerny jakby z krzyża zdjęty;
jak by – pisane rozdzielnie, jeśli jest zaimkiem, na przykład:
jak by to napisać?;
tak, jak by chciał”.

Ponieważ wariantem składniowym zdania (…) mogłaby być konstrukcja Myślę tak, jak gdybym odkrywała otwierające się wciąż nowe przestrzenie
ze spójnikowym jak gdybym użytym zamiast jakbym, książkowy zapis
Myślę tak, jakbym odkrywała otwierające się wciąż nowe przestrzenie
należy uznać za absolutnie poprawny…

Czym różni się Tak, jak by chciał od Jakby mógł, toby… dalibóg nie wiem. Oba można zamienić na Tak, jak chciałby i Jak mógłby, toby (?)… Zamienić też można Myślę tak, jakbym odkrywała… na Myślę tak, jak odkrywałabym…

Warto dodać, że prof. Miodek jest jedynym spośród profesorów, który własnym nazwiskiem firmuje rozstrzygnięcia w kwestii jakby/jak by. Inni (w tym poradnia PWN [7] łącznie z prof. Bańko) piszą tylko, że to trudna, nierozpoznana sprawa i radzą omijanie tematu.

I wreszcie rozstrzygnięcie z samego jądra poprawności [7]: najnowszy (AD 2016) Słownik ortograficzny PWN podaje:

jak by (zaimek, np.
Jak by to napisać? (…)
Tak, jak by chciał.
Jak by nie patrzeć, wychodzi na to samo.
Jak by nie było, odwaliłeś kawał dobrej roboty).
(…)
Nie tak trudne, jak by się mogło wydawać.
Nietrudne, jak by się mogło wydawać. (= jak mogłoby się wydawać)…

I wszystko byłoby ślicznie, gramatycznie i ortograficznie, gdyby nie rusycyzmy (jak by nie patrzeć, jak by nie było).

Zatem odpowiadając na postawione na wstępie pytanie o pisownię jakby w zdaniu:
…jakby pleksi była wygrawerowana na CNC, toby jeszcze ładniej to wyglądało.
to w świetle przedstawionych racji jest to poprawna wersja (jakby jest tu synonimem gdyby).

Dobrze, że choć ta sprawa się wyjaśniła, bo jeden tak, drugi owak, autorytety sobie zaprzeczają, SO PWN karmi nas rusycyzmami… Chciałoby się powiedzieć: Nikt nie jest doskonały.

Podsumujmy:
Jeśli można jakby zastąpić przez jak gdyby lub gdyby – piszemy łącznie.
W innych zastosowaniach – stosujemy pisownię rozdzielną.

Tomasz Marek

[1] http://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/pleksi;15288.html
[2] http://sjp.pwn.pl/szukaj/jak.html
[3] http://sjp.pwn.pl/doroszewski/jak-I;5435638.html
[4] http://portalwiedzy.onet.pl/140486,,,,jakby_jak_by,haslo.html
[5] http://www.ekorekta24.pl/jakby-czy-jak-by-lacznie-czy-osobno/
[6] http://www.gazetawroclawska.pl/artykul/323300,jan-miodek-jakby-czy-jak-by,id,t.html
[7] http://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/Jakby-czy-jak-by-zeby-czy-ze-by;16822.html

Opublikowano Językowe dylematy | Otagowano , | Skomentuj

Czy wiesz, że… Ciekawostki językowe (37)

Na koniec miesiąca zwyczajowo ciekawostki. We wrześniu już po raz drugi przygotował je nasz stały współpracownik Tomasz Marek.

Szanowny Pan/Szanowna Pani to zwroty bezpośrednie o wysokim stopniu nacechowania dystansem i szacunkiem, ale tylko wtedy, gdy funkcjonują jako formuły bezpośredniego zwrotu do adresata. / Zdjęcie: Photoxpress.com

1.
Czy wiesz, że…

przysłówki opodal i nieopodal znaczą obecnie to samo (są synonimami), czyli „w pobliżu, niedaleko od”? A jeszcze niedawno (Krasicki, Kraszewski, Sienkiewicz) słowo opodal było antonimem nieopodal, bo znaczyło „daleko”. Na dodatek przysłówek nieopodal kiedyś pisano rozdzielnie (*nie opodal), co RJP zmieniła po 1996 roku, a jeszcze w 2001 roku SJP PWN dopuszczał obie pisownie: łączną i rozdzielną.
http://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/opodal-i-nieopodal;1296.html

2.
Czy wiesz, że…

Szanowny Pan/Szanowna Pani to zwroty bezpośrednie o wysokim stopniu nacechowania dystansem i szacunkiem, ale tylko wtedy, gdy funkcjonują jako formuły bezpośredniego zwrotu do adresata? Użyte wobec osoby trzeciej, np.: „Jak to sformułował szanowny pan recenzent…”, „Jak to przed chwilą powiedział szanowny pan poseł Iksiński…” zmieniają się – często niezamierzenie – w ironię.
sjikp.us.edu.pl/pliki/ksiazki/aldona_skudrzyk.pdf

3.
Warto wiedzieć, że…

choć wyrażenia „w oparciu o…” i „opierając się na…” mają swoich licznych przeciwników wśród językoznawców [4], to zdaniem prof. Bańko oba są dopuszczalne. Szczególnie pierwsze z nich wymaga jednak podmiotu abstrakcyjnego (…o idee, …o zasady itp.). Według prof. Bańko słownik nie jest abstrakcją, więc *w oparciu o słownik pisać nie powinniśmy. Oczywiście zawsze można oprzeć się o szafę lub opierać się na lasce, ale to inne, fizyczne oparcia, o których tu nie mówimy.
[1] http://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/oparty-na;11849.html
[2] http://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/w-oparciu-o;8458.html
[3] http://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/w-oparciu;2551.html
[4] http://portalwiedzy.onet.pl/140965,,,,opierac_sie_oprzec_sie_o_kogos_cos_lub_na_czyms,haslo.html

4.
Jak wiadomo…

nie z rzeczownikami piszemy łącznie: nieprzyjaciel, niemowa, niesmak. Sposób to rzeczownik, więc może trzeba pisać *niesposób?
Skądinąd nie sposób to jedna jednostka znaczeniowa, oznaczająca niemożliwość lub trudność. Da się ona łatwo zastąpić czasem przez niemożliwe, czasem przez trudno. A jednak nie sposób pisać *niesposób – piszemy tak jak: nie sztuka, nie wstyd, nie żal. Jest to orzecznik, nawet gdy nie ma przy nim słowa jest. Nie sposób, jak nie można.
http://sjp.pwn.pl/ciekawostki/haslo/NIE-SPOSOB;5391571.html

Opublikowano Ciekawostki językowe | Otagowano , | 16 komentarzy

To i by – kiedy razem, kiedy osobno

Wg SJP PWN cząstki –bym, –byś, –by, –byśmy, –byście pisze się łącznie z następującymi kategoriami wyrazów:
43.1. Z osobowymi formami czasowników
43.2. Z osobowymi formami czasowników użytymi w funkcji bezosobowej
43.3. Z partykułami
43.4. Z większością spójników
43.5. W wyrazach porównawczych

Pisownia wyrażenia to z by może być łączna (toby, tobym, tobyś, tobyśmy, tobyście) lub rozdzielna (to by, to bym, to byś, to byśmy, to byście). Zależy to od funkcji, jaką spełnia wyraz to.

Czym zatem może być wyraz to?

Wg [http://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/b-toby-b-czy-to-by;5945.html] wyraz to występuje jako:

  • zaimek: To bym zabrał, a tamto zostawił.
  • partykuła: Z tą brodą to bym pana nie poznała.
  • spójnik: Gdybym tylko mógł, tobym tam pojechał.
  • czasownik: (?)

Z lektury porad udzielanych przez utytułowanych językoznawców odnoszę wrażenie, że wielu z nich [http://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/b-toby-b-czy-to-by;5945.html] ma problemy z klasyfikacją to jako części mowy. A to rozróżnienie decyduje o pisowni z cząstką ‑by!

Zaimki nie należą do części mowy, z którymi by pisałoby się łącznie, więc z to jako zaimkiem rzeczownym bądź wskazującym by piszemy zawsze rozdzielnie (np. To byś musiał załatwić przed wyjazdem). W innych użyciach wyraz to może mieścić się w regułach 43.3, 43.4 i 43.5 SJP PWN. Sprawdźmy!

W 43.5 jest mowa o wyrazach porównawczych, ale wyjaśnienie podaje tylko 3 takie wyrazy: jakby, jakoby i niby, więc rozpatrywanego problemu to nie dotyczy. Skupmy się na pozostałych możliwościach: partykule (43.3) i spójniku (43.4).

W 43.3 mówi się ogólnie „z partykułami”, jednak w wykazie szczegółowym brak konkretnej partykuły to. Prof. Bańko [http://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/tobym;14467.html] wysnuwa stąd dwa wnioski:

  • że chyba autorom słownika nie o to chodziło, by wykluczyć tę partykułę z reguły ogólnej
  • ale ponieważ ją wykluczono, więc możemy (?) wyrażenie to by, jeśli to jest w nim partykułą, pisać rozdzielnie.

Drugim uzasadnia pisownię rozdzielną w zdaniu Ja to bym tam pojechał, gdybym tylko mógł w przeciwieństwie do łącznej w zdaniu Gdybym tylko mógł, tobym tam pojechał. Rozumie ktoś różnicę? Ja nie.

W 43.4 jest mowa o „większości spójników”. W wykazie szczegółowym znajdziemy wprawdzie to, ale z wyjaśnieniem, że chodzi o znaczenie „=więc”. Uzasadnia to jakoby różnicę w pisowni to by i toby w przykładach ilustrujących powyższą poradę prof. Bańko. Sprawdzam, czy rozumiem: Ja więc bym tam pojechał, gdybym tylko mógł jest chyba bez sensu. Czy Gdybym tylko mógł, więcbym tam pojechał ma sens? Wg mnie – nie. Nadal nic nie rozumiem.

Prof. Bańko sam podaje, że „Zgodnie z regułą by piszemy łącznie ze spójnikami, ale bezwyjątkowe stosowanie się do tej reguły prowadzi na manowce”. To jak żyć, Panie Profesorze? tj. – chciałem zapytać – jak pisać poprawnie?

Inne, podane przez „Poradnię” przykłady pisowni łącznej, są równie mało zrozumiałe:

Gdybym to zrobił, tobym był szczęśliwy.
Gdybym tylko mógł, tobym tam pojechał.
Gdybym wiedział, tobym przyszedł.
…gdybym miał użyć go w oficjalnym tekście, tobym go zamienił…
Gdyby była, toby ją z pewnością zarejestrował.
Gdyby kózka nie skakała, toby nóżki nie złamała.
Gdyby Pani rozmawiała z Albertem Einsteinem, toby Pani nie zbeształ.
…jakby pleksi była wygrawerowana na CNC, toby jeszcze ładniej to wyglądało.

zwłaszcza w zestawieniu z przykładami pisowni rozdzielnej:

Z tą brodą to bym pana nie poznała.
Ja to bym tam pojechał, gdybym tylko mógł.

Jedyna prawidłowość, którą mój umysł dostrzegł w powyższych przykładach, jest taka, że pisowni łącznej towarzyszy porównanie jakby(m/ś/ście/śmy)/gdyby(m/ś/ście/śmy) w zdaniu PRZED wyrażeniem przypuszczającym z toby. Jeśli tak nie jest, wyrażenie przypuszczające to by (i to byś, to bym, to byśmy) piszemy rozdzielnie.

W celach mnemotechnicznych proponuję nazwać to regułą jakby/gdyby>toby.

Orzeczenia szczegółowe różnych innych poradni językowych, pomimo zdarzających się błędów w klasyfikacji wyrazu to jako części mowy, potwierdzają tę regułę.

Tomasz Marek

Opublikowano Językowe dylematy | Otagowano , | 13 komentarzy

Czy wiesz, że… Ciekawostki językowe (36) – olimpijskie

Sierpień upłynął pod znakiem Rio i igrzysk olimpijskich. To właśnie z tym wydarzeniem związane są nasze podsumowujące miesiąc ciekawostki językowe.

by-norro-798px-Heads_of_badminton_raquets

Rakietki do BADMINTONA, nie babingtona :-)

1.
Czy wiesz, że…

poprawna nazwa jednej ze znanych dyscyplin sportowych rozgrywanych na olimpiadzie to badminton, a nie babington. Nowy słownik poprawnej polszczyzny PWN z polotem przedstawia jeszcze dwie inne niepoprawne wersje: bagminton i badminington. Autorzy NSPP zwracają też uwagę, że gramy w badmintona, nie w badminton.

2.
Czy wiesz, że…

wyraz repasaż oraz ulubiona szczególnie przez komentatora zapasów Bogusława Soleckiego forma repesaż są poprawne i mogą być stosowane wymiennie. (Więcej tutaj)

3.
Czy wiesz, że…

istnieje bardzo ciekawa zależność pomiędzy polskimi i angielskimi nazwami dyscyplin gimnastycznych? Polska gimnastyka artystyczna to po angielsku rhythmic gymnastics, podczas gdy angielska artistic gymnastics to nasza gimnastyka sportowa. Zwracamy na to uwagę nie tylko tłumaczom, ale przede wszystkim redaktorom książek pracującym na tłumaczeniach z angielszczyzny. Która zaś gimnastyka jest w rzeczywistości bardziej artystyczna – pozostawiamy indywidualnej ocenie naszych Czytelników.

4.
Czy wiesz, że…

wyraz olimpiada ma dwa przeciwstawne sobie znaczenia? Potocznie olimpiadą nazywamy po prostu igrzyska olimpijskie odbywające się raz na cztery lata. Specjaliści zżymają się jednak, że olimpiada to – przeciwnie – właśnie okres czterech lat pomiędzy jednymi a drugimi igrzyskami. Dobrze jest więc zawsze dbać o to, by kontekst jasno wskazywał, które ze znaczeń mamy akurat na myśli.

Bonus
Zawodników grających w hokeja na trawie nazywa się zwyczajowo laskarzami (zob. np. tutaj). Wydaje się jednak, że ze względu na obecną dwuznaczność tego określenia, słyszy się je coraz rzadziej. A Wam jak się ono podoba?

Opublikowano Ciekawostki językowe | Otagowano , , | 8 komentarzy

Czy wiesz, że… Ciekawostki językowe (35)

Na koniec miesiąca tradycyjnie nasze ciekawostki. W tym miesiącu przygotował je nasz stały już współpracownik Tomasz Marek.

Czasownik wybuchnąć może w czasie przeszłym przybrać dwie formy: 1. wybuchnął/wybuchnęła – jeśli mamy na myśli stan osoby (wybuchnął śmiechem), 2. wybuchł/wybuchła – jeśli opisujemy wybuch rzeczy. / © by Magdalena Miernik

1.
Czy wiesz, że…
czasownik wybuchnąć może w czasie przeszłym przybrać dwie formy:
wybuchnął/wybuchnęła – jeśli mamy na myśli stan osoby (wybuchnął śmiechem),
wybuchł/wybuchła – jeśli opisujemy wybuch rzeczy (bomba wybuchła o 14:30)?
http://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/wybuchnac;15713.html

2.
Czy wiesz, że…
rzeczownik marsz ma różne znaczenia? Może mianowicie wyrażać: (1) rodzaj chodu, (2) przemieszczanie się wojsk, (3) wędrującą manifestację uliczną, (4) typ niziny o specyficznej glebie lub (5) utwór muzyczny. Marsz odmienia się tak samo z następującymi wyjątkami: w znaczeniu (4) dopełniacz lm. dopuszcza dwie wersje: standardową marszów i specyficzną marszy, a w znaczeniu (5) istnieją dwie wersje biernika lp.: standardowa marsz i specyficzna marsza.
Można więc zagrać Marsz Radetzkiego i Marsza Radetzkiego – obie wersje są poprawne. Można też skupić się na badaniu marszy emskich lub – równie poprawnie – na badaniu emskich marszów.
https://pl.wiktionary.org/wiki/marsz

3.
Czy wiesz, że…
roślina może wypuścić zarówno mnogie odrośle, jak i liczne odrośla? Obie te wersje są poprawne, bo mianownik lp. może przybrać zarówno postać (żeńską) odrośl, jak i (nijaką) odrośle. Pierwsza wersja jest znana z Biblii, gdzie oznacza gałąź dynastyczną, choć jest znana szerzej z botaniki. Druga oznacza różne wypustki – roślinne, organizacyjne i ideowe.
Bliskie słowo narośl ma tylko tę jedną, żeńską formę, choć wielu polskich pisarzy (Żukrowski, Czapski) i autorów podręczników stosowało jego nijaką wersję.
http://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/b-narosl-b-narosle;7623.html

4.
Czy wiesz, że…
tak – zdawałoby się – popularne słowo członek ma różny rodzaj (męskorzeczowy lub męskoosobowy), a co za tym idzie różną odmianę, w zależności od tego, czy oznacza część ciała, czy działacza w organizacji? Nie powinno nas zatem dziwić takie zdanie: Profesor anatomii jedną ręką wskazał na członek zanurzony w formalinie, a drugą członka audytorium.

5.
Czy wiesz, że…
czasownik dreptać ma aż trzy formy koniugacyjne w czasie teraźniejszym i w trybie rozkazującym oraz w formach imiesłowowych, a dwie w innych czasach i trybach? Na przykład 1 os. lp. czas teraźniejszy: ja drepczę/drepcę/dreptam.
http://www.wsjp.pl/index.php?id_hasla=34973&id_znaczenia=3895810&l=2

Opublikowano Ciekawostki językowe | Otagowano | 3 komentarzy

Zwroty adresatywne w powieści archaizowanej… – dokończenie

ornament CZ2

(Przeczytaj pierwszą część opracowania)

Linki do źródeł znajdują się na końcu pierwszej części opracowania

Część III
Orzeczenie w zwrotach adresatywnych

W stosunkach z grupy 1a stosowano następujące formy orzeczenia (od najbardziej poufałej do najpokorniejszej):

  1. Jak sobie życzysz, Miłościwy Panie. (2 os. l. poj.)
  2. Jak sobie życzycie, Miłościwy Panie. (2 os. l. mn.)
  3. Jak Miłościwy Pan raczy sobie życzyć. (3 os. l. poj.)
  4. Jak Miłościwy Pan raczą sobie życzyć. (3 os. l. mn.)

Zwroty 1, 2 i 3 są możliwe w wersji z Waszą Miłością.

Ze źródeł pisanych wiadomo, że od XVI w. dla grupy 1b stosowano orzeczenie w 2 os. l. mn. W trybie familiarnym i poufałym zwyczajnie (Co mówicie, matko?), w trybie normalnym z dodatkiem panie (Co mówicie, panie wójcie?).

W grupie 2a standardowo stosowano orzeczenie w 2 os. l. poj. (Co też WMość mówisz!), ale nierzadko w 2 os. l. mn. (Co też WMość powiedacie!).

Część IV
Wielka litera w zwrotach adresatywnych i honoratywnych w czasach I Rzeczypospolitej

Pierwsze na świecie małe litery

Pierwsze na świecie małe litery – minuskuła karolińska – z inicjałem przedstawiającym Karola Wielkiego

Wszystkie zwroty adresatywne w grupach 1a, 2a i częściowo 4 do końca I Rzeczypospolitej  – podobnie jak dziś, z tym że wtedy również w cytowaniach – pisano wielką literą  [3], [5], [6], [7].

Co do grup 1b i 2b oraz 3 danych brak. Lud był niepiśmienny i nieuprzejmy. Z literatury (np. [12]), której autorami byli ludzie wyższego stanu, wynika, że nie bardzo przejmowali się oni konwenansami. Symptomatyczne jest, że Wójt u Reja „mówi małymi literami”, inaczej niż pan. Przypominam, że aż do połowy XVIII w. przedimek Pan, Panie (pisany wtedy wielką literą, ale dane dotyczą grupy 2a) towarzyszy nazwisku, tytułowi, funkcji. Pewien dysonans znajdujemy w [12]: tam, w ustach Wójta, pan jest substytutem imienia postaci dramatu. Zresztą [12] zawiera i inne dziwności: bóg jest pisany małą literą, zaś Wójt (też postać, jak pan) – zawsze dużą. Nietypowa tu jest też pisownia „ksiądz”: kxięże.

W grupie 4 z wielką literą w słowie xiądz/ksiądz, ojciec było różnie. Jeżeli stosowano skrót X. przed nazwiskiem (X. Kołłątaj), regułą była duża litera.

Co do przedrostka/imienia substytywnego pan/Pan przez całe wieki dominacji kościelnej były trudności z rozróżnieniem, który Pan/pan odnosi się do Boga, a który Pan/pan do osoby ludzkiej – wyższej, a potem równej rangą. Jeszcze w XVI w. istnieć musiało w tej materii spore zamieszanie, ponieważ Rej [12] pisze pan (ale i bóg) małą literą (choć Wójt, przypominam, dużą!), [3] i [7] dużymi w odniesieniu do ludzi i do Boga, a ks. Wujek [13] imię Boga oddaje wersalikami: PAN (c), zaś o ziemskich władcach pisze małą literą: pan, wbrew reszcie piśmiennictwa epoki, która do końca baroku (co najmniej) stosuje i tu, i tam wielką literę. Być może właśnie ks. Wujek rozpropagował „małe” pan. Efekty wpływu ortografii Biblii Wujka na piśmiennictwo łatwo prześledzić, porównując [3] i [4] – oba wydania Dworzanina Polskiego dzieli 250 lat, co zaowocowało pisownią „ludzkich panów” małą literą, bez naruszenia innych archaizmów. Tak działają korektorzy, gdy autor umrze. Mości Panowie Autorzy – strzeżcie się! Nie umierajcie.

Część V
Wielka litera w zwrotach adresatywnych w czasach współczesnych

W ortografii współczesnej nie sposób znaleźć jasnego nakazu lub zakazu w kwestii litery w zwrocie adresatywnym i tytułach honoratywnych. Sprawy te w zasadzie pozostawia się:

  • etykiecie i savoir vivre’owi,
  • indywidualnym odczuciom autorów wypowiedzi wobec jej podmiotów,
  • inwencji poetyckiej autora (środek wyrazu).

O wielkiej literze traktują rozdziały 17., 18. i 19. SJP PWN. Spośród wymienionych tam zasad dla tej analizy interesować nas będą:

18.4 Przydomki, pseudonimy i przezwiska ludzi

18.11 Nazwy dynastii

18.28 Nazwy urzędów jednoosobowych w aktach prawnych

18.34 Nazwy pospolite użyte w funkcji nazw własnych osób i miejsc

19.2 Nazwy osób, do których zwracamy się w listach, podaniach, a także osób bliskich adresatowi lub piszącemu. Pisownia wielką literą obejmuje również przymiotniki i zaimki, które się odnoszą do tych nazw osób. Nazwy osób trzecich, jeśli te osoby są bliskie nam lub osobie, do której się zwracamy, także możemy wyróżnić wielką literą.

19.3 Wyrazy i wyrażenia Ojczyzna, Kraj, Orzeł Biały, Naród, Państwo, Rząd itp. ze względów uczuciowych bądź dla uwydatnienia szacunku możemy pisać wielką literą [wyróżnienia moje – T.M.].

Co do punktu 19. SJP PWN traktującego o wielkiej literze dyktowanej względami uczuciowymi, Słownik w 19.1 wyjaśnia [16]:

Użycie wielkiej litery ze względów uczuciowych i grzecznościowych jest indywidualną sprawą piszącego. Przepisy ortograficzne pozostawiają w tym wypadku dużą swobodę piszącemu, ponieważ użycie wielkiej litery jest wyrazem jego postawy uczuciowej (np. szacunku, miłości, przyjaźni) w stosunku do osób, do których pisze, lub w stosunku do tego, o czym pisze.

Czytamy powyżej: „…piszącemu”, „…pisze”. Są to sformułowania dla słownika ortograficznego oczywiste, ale co, gdy zapis jest oddaniem mowy? Czy mówiącemu przysługuje taka sama swoboda w „mówieniu dużymi literami”, jak piszącemu w pisaniu? Dla mnie odpowiedź na to pytanie jest w bezdyskusyjny sposób twierdząca. Skoro pismo odzwierciedla wypowiedź retoryczną, a ta jest pełna szacunku, to w piśmie trzeba to jakoś oddać. Najbardziej oczywistym ze sposobów jest wielka litera.

Biblia Wujka pierwodruk-1A

Karta tytułowa pierwodruku Biblii Jakuba Wujka / Źródło: Polona.pl

Jeżeli zwracamy się do kogoś pisemnie Szanowny Panie Doktorze [17], trudno przypuścić, że zwracając się do niego ustnie, wyrażalibyśmy mniejszy szacunek. Zasada ortograficzna musi działać w drugą stronę: cytując czyjąś pełną szacunku wypowiedź, nielogicznie byłoby pisać ją małą literą wbrew zasadom grzeczności [16], [18], [9] (przykład u dołu str. 117).

Są jednak przeciwnicy okazywania grzeczności kosztem swoiście (moim zdaniem błędnie, co wynika z [16]) rozumianych zasad ortografii. Należy do nich p. prof. M. Marcjanik [19], która w konflikcie (jej zdaniem) zasad ortograficznych z grzecznościowymi wybiera… małą literę w zwrotach adresatywnych, tłumacząc, że: nieznajomość reguł ortograficznych bardziej szkodzi wizerunkowi człowieka niż nieznajomość reguł grzecznościowych.

Zaiste, prawdziwie „ludowy” to pogląd. Wójt u Reja też mówił małymi literami.

Na szczęście kwerenda orzeczeń różnych poradni językowych ([17], [18], [19]) wskazuje, że zwolennicy „ludowej grzeczności” są mniejszością.

Epilog

Jeśli polski autor współczesny zdecyduje się na stosowanie w powieści archaizowanej najbardziej tam rozpowszechnionego, acz ahistorycznego zwrotu Panie, powinien pisać go dużą literą, gdyż wszystkie zwroty adresatywne do XVII w. włącznie pisano dużymi literami. Sprawa wielkiej litery u Paska nie jest do końca rozpoznana, bo miałem dostęp jedynie do XIX-wiecznego pierwodruku (jak to było w rękopisie – nie wiadomo), a wspomniany przykład porównania [3] i [4] wskazuje na spodziewaną ingerencję redakcji w tę materię.

Autorzy anglojęzyczni [11] stosują dużą literę.

Jest dyskusyjne, czy może być stosowane orzeczenie w wersji jak w grupie 1a, forma 1 (Jak sobie życzysz, Panie.), gdyż taka składnia w języku polskim była i jest zarezerwowana dla zwrotów miłosnych [5] i modlitewnych wobec Boga. Należy zauważyć, że imię zastępcze Pan i zwrot modlitewny Panie wobec Boga, które są stosowane (za wzorem Vulgaty) w połączeniu z orzeczeniem w 2 os. l. poj. (Nie odrzucaj, Panie), świadczą o silnym, można powiedzieć – serdecznym, związku chrześcijanina z Bogiem. Nigdy nikt wobec Boga nie stosuje orzeczenia w 2 os. l. mn. ani w 3 os. – w żadnej polskiej modlitwie nie zwracamy się do Boga: Przebaczcie, Panie! Frazeologia wskazuje, że modlitwa jest swoistym listem miłosnym.

Reasumując, stylizacja w zwrocie „– Jak sobie życzysz, Panie – odparł podczaszy” jest nawiązaniem do utrwalonych przez Kościół miłosnych suplikacji, a nie do historii – ani w Polsce, ani nigdzie. Ma oparcie jedynie w praktyce powieści historycznej, czyli w fikcji. Uzasadniać jej stosowanie może jedynie to, że jest „zrozumiała przez społeczeństwo” [1]. Jednakże, celem przybliżenia do prawdy historycznej, sugeruję w tego typu dialogach stosowanie zwrotu z grupy 1a. Jeśli akcja rozgrywa się nie w Polsce, można posłużyć się oficjalnym tytułem królewskim obowiązującym w danym kraju [14]. W powieści fantasy tytuł taki można wymyślić.

W sprawach stylistyki, szczególnie powieści archaizowanej, może przydać się autorom dziewiętnastowieczny podręcznik stylistyki polskiej [15].

W Wasze ręce, Państwo Autorzy!

Tomasz Marek

Przypis

(c)
Powodów po temu mogło być kilka. Może wpływ miało posługiwanie się rękopisami Vulgaty, Biblii hebrajskiej i Septuagintą w wersjach pisanych majuskułą (minuskułę wynaleziono w VII w.). Skoro nie było zróżnicowania liter, problem wielkiej litery nie istniał. Stawiam tezę, że ks. Wujek świadomie pisał PAN, mając za wzór hebrajski tetragram JHWH, do którego chciał tym sposobem nawiązać. Nie mogłem tego potwierdzić z braku dostępu do Biblii hebrajskiej sprzed XVI w., a Żydowski Instytut Historyczny w Warszawie nie odpowiedział na moje pytanie o sposób zapisu tetragramu JHWH w hebrajskich tekstach z tamtych czasów.

Opublikowano Językowe dylematy | Otagowano , , | 1 komentarz