Czy wiesz, że… Ciekawostki językowe (63)

Inspiracją do opracowania wszystkich poniższych ciekawostek była dla mnie, podobnie jak poprzednio, książka Łukasza Mackiewicza, właściciela eKorekta24.pl, pt. 497 błędów (oprac. ciekawostek: Paweł Pomianek).

Określenia nastolatki możemy użyć zarówno względem dziewcząt od 11 do 19 lat, jak i względem grupy dziewcząt i chłopców będących w tym wieku. Gdy jednak mamy na myśli samych chłopców, użyjemy formy nastolatkowie.

1.
Czy wiesz, że…

podczas gdy remisja oznacza przejściowe wycofanie się choroby, reemisja może oznaczać jej nawrót? Tym samym pomylenie ze sobą tych minimalnie tylko różniących pod względem brzmienia i wyglądu wyrazów może doprowadzić do ogromnego nieporozumienia.

2.
Czy wiesz, że…

określenia nastolatki możemy użyć zarówno względem dziewcząt od 11 do 19 lat, jak i względem grupy dziewcząt i chłopców będących w tym wieku? Gdy jednak mamy na myśli samych chłopców, użyjemy formy nastolatkowie. Mamy tutaj do czynienia z sytuacją wyjątkową, ponieważ zazwyczaj w języku tej samej formy fleksyjnej używamy w odniesieniu do mężczyzn oraz grup międzypłciowych, a innej, gdy mamy do czynienia z samymi kobietami.

3.
Czy wiesz, że…

zwrotu w obliczu możemy użyć tylko względem czegoś negatywnego? Powiemy np. w obliczu klęski czy zagrożenia. Nie możemy jednak powiedzieć: w obliczu pozytywnych zmian. Wówczas musimy użyć innego określenia, np. w świetle.

4.
Czy wiesz, że…

jako że określenie wujostwo ma rodzaj męskoosobowy, w bierniku powiemy, że odwiedzimy naszych wujostwa, a nie nasze wujostwo.

Zaszufladkowano do kategorii Ciekawostki językowe | Otagowano | Dodaj komentarz

Temperówka – jak określa się ją w różnych regionach Polski (wypowiedzi Czytelników)

Bardzo duży odzew naszych Czytelników na Facebooku wywołał niedawny wpis Ostrzynka czy temperówka?. Użytkownicy podzielili się z nami tym, jak przyrząd, który słownikowo nazywamy temperówką, określa się na ich terenach. Wiele określeń jest twórczych, a niektóre zapewne zaskoczą gros Polaków niemieszkających w danym regionie. Poniżej wklejamy większość wypowiedzi, jakie opublikowano.

Dla porządku zbierzmy sobie na koniec wszystkie terminy (naliczyłem ich 11), które się pojawiły. Na podstawie źródłosłowu możemy je zaliczyć do dwóch grup – jedne wywodzą się od strugania, pozostałe od ostrzenia:

  • strugaczka, zastrugiwaczka, strugawka, zastrugaczka, podstrugiwaczka,
  • ostrzówka, ostrzytko (także w formie oszczytko), ostrzałka, ostrzawka, oszczarka (zapewne raczej ostrzarka), naostrzyk.

Niech najlepszym podsumowaniem będzie to, co napisała Natalia: „Warto znać więcej słów jako synonimy, żeby się zrozumieć, bo każdy mówi regionalizmami”.

– Paweł Pomianek

Zaszufladkowano do kategorii Teksty publicystyczne | Otagowano | Dodaj komentarz

Ucha, fochy, tarapaty – premiera PWN

PWN wydaje kolejną ciekawie zapowiadającą się pozycję językową. Poniżej krótka informacja o nowej książce. Za jakiś czas na Językowych Dylematach ukaże się również jej recenzja.

Ta książka jest skutkiem zaangażowania w tematykę poprawności językowej wielu osób – Agaty Hąci, językoznawczyni od lat występującej w Polskim Radiu jako ekspertka, oraz słuchaczy niestrudzenie pytających o poprawność językową. Spośród kilku tysięcy takich pytań autorka wybrała te najbardziej zaskakujące i pobudzające do myślenia, szperania, szukania. To właśnie one stały się inspiracją do napisania tego poradnika.

Czytelnicy znajdą tu trzy rodzaje odpowiedzi: dla tych, którzy na szybko szukają rozstrzygnięcia; dla tych, których prosta odpowiedź nie zadowala i chcieliby poznać odpowiedź nie tylko na pytanie: „Jak jest poprawnie?” albo „Czy to poprawne?”, ale też na pytanie: „Dlaczego tak jest?”. I wreszcie dla tych, którzy chcieliby głębiej wniknąć w zjawiska językowe.

Agata Hącia odpowiada na rozmaite pytania związane z pisownią, wymową, odmianą i znaczeniem wyrazów, a także ich użyciem w zdaniu i tworzeniem nowych słów, m.in.:

  • Dlaczego w Szwecji jest litera „c”, a w szwedzkim „dz”? Pisze się skserować czy zkserować? Vis-a-vis czy wiz-a-wiz?
  • Co z manierą akcentowania wyrazów na pierwszą sylabę? Czy „połykanie głosek” jest poprawne? Dlaczego niektóre kobiety mówią dz-iękuję zamiast dziękuję?
  • Czy wyrazy radio i studio się odmieniają? Schodzimy z roweru czy z rowera? Siatka ma ucha czy uszy? Kiedy odmieniamy nazwiska? Jedziemy do Włoszczowy czy do Włoszczowej?
  • Jak się nazywa kobieta, która robi tapicerkę mebli? Czy survivalowca można nazwać jakoś inaczej? Skoro jest przedmieście, to czy może być przedwieście?
  • Używamy grzebień czy grzebienia? Idziemy na komisariat czy do komisariatu? Gdy pies goni ludzi na rowerze, to kto biegnie, a kto jedzie?
  • Czy w zgodzie z etykietą językową jest np. mówienie dzień dobry, gdy za oknem ciemno? Jeśli mówimy: chciałbym życzyć…, to czy naprawdę życzymy? Kto decyduje o sile wulgaryzmów?
  • Mówimy chciałbym kochać czy chciałbym rozkochać? Czy możemy jeździć po alkoholu? Czym się różni mąż od małżonka? Skąd się wzięły tarapaty?
  • Dlaczego żart uchodzi płazem, a nie gadem? Kim jest amator kwaśnych jabłek? Czy można strzelić focha?

Wydawnictwo Naukowe PWN SA

Zaszufladkowano do kategorii Teksty publicystyczne | Otagowano | Dodaj komentarz

Ostrzynka czy temperówka?

Zdjęcie: Brudersohn, Wikimedia, lic. CC

Pan Daniel zadał nam następujące pytanie:

Dzień dobry,
chciałbym się dowiedzieć jak właściwie wg j. polskiego powinno określać się urządzenie do ostrzenia ołówka. Ostrzynka czy temperówka? Jedni mówią tak, inni tak, jakie określenie jest właściwe? A może oba przyjęły się do słownika języka polskiego?

Szanowny Panie,
w moim regionie (Podkarpacie) zawsze mówiło się temperówka – i ta nazwa funkcjonuje w polszczyźnie ogólnej i jest bezsprzecznie poprawna – lub zastrugiwaczka (sic!) – i ten wyraz jest naszym swoistym dialektyzmem, bo polszczyzna go nie zna i słowniki go nie notują (bywała też ewentualnie strugaczka). Ostrzynka nie jest mi znana. Ale z tego, co się zorientowałem, sięgając do słownika Doroszewskiego, jeszcze choćby wtedy, gdy powstawał ten słownik, czyli około połowy poprzedniego wieku (poszczególne tomy słownika były wydawane w latach 1950–1969), w polszczyźnie rzeczywiście funkcjonowały obydwa podane przez Pana określenia: temperówka i ostrzynka. Proszę zajrzeć do obu haseł:
https://sjp.pwn.pl/doroszewski/temperowka;5507225.html
https://sjp.pwn.pl/doroszewski/ostrzynka;5468103.html

Zastanawiam się, czy można powiedzieć, że ostrzynka była rodzajem temperówki, który wyszedł już z użycia. Albo czy można by stwierdzić, że ten wyraz wyszedł już z użycia, a dziś została tylko temperówka. Obydwa stwierdzenia trzeba by określić jako odważne. Wprawdzie w dostępnych mi współczesnych słownikach wyrazu ostrzynka rzeczywiście już się nie notuje, z drugiej jednak strony, skoro Pan słyszy to słowo, świadczy to o tym, że funkcjonuje w niektórych regionach Polski i może jest po prostu wciąż żywym regionalizmem, choć w polszczyźnie ogólnej jest już raczej archaizmem.

Wniosek z tego można wyciągnąć taki, że temperówka jest określeniem w pełni poprawnym na gruncie współczesnej polszczyzny ogólnej, ale też nic nie stoi na przeszkodzie, by używać ostrzynki, szczególnie tam, gdzie wyraz ten jest zrozumiały.

– Paweł Pomianek

Zaszufladkowano do kategorii Odpowiedzi na pytania | Otagowano , | 2 komentarze

Czy wiesz, że… Ciekawostki językowe (62)

Inspiracją do opracowania wszystkich poniższych ciekawostek była dla mnie, podobnie jak poprzednio, książka Łukasza Mackiewicza, właściciela eKorekta24.pl, pt. 497 błędów (oprac. ciekawostek: Paweł Pomianek).

Odkrywca i wynalazca bynajmniej nie są synonimami. Tym pierwszym terminem określamy kogoś, kto odkrywa coś, co istniało już wcześniej. Tym drugim – kogoś, kto wynajduje, opracowuje coś nowego (np. łożysko kulkowe – na zdjęciu). / Zdjęcie: Solaris2006, lic. CC

1.
Czy wiesz, że…

ni pies, ni wydra piszemy z przecinkiem, ale na łeb na szyję bez przecinka? Generalnie, by się upewnić, czy dany zwrot jest na tyle utartym wyrażeniem, że przecinka już nie potrzebuje, warto po prostu zaglądać do słownika.

2.
Czy wiesz, że…

przed niż nie należy stawiać przecinka z automatu? Musimy go postawić, gdy po niż znajduje się orzeczenie, a także – o czym warto pamiętać – wtedy, gdy stoi tam bezokolicznik, np.: Wolę chodzić, niż biegać. W innych wypadkach przecinka nie stawiamy, jak np. w zdaniu Wolę chodzić drogą przy rzece niż wzdłuż ruchliwej ulicy.

3.
Czy wiesz, że…

branie w cudzysłów wyrazu poprzedzonego określeniem tzw. uważa się za błąd? Jest to bowiem niepotrzebne zdublowanie dwóch zabiegów mających dokładnie ten sam cel.

4.
Czy wiesz, że…

wyrazy odkrywca i wynalazca bynajmniej nie są synonimami? Tym pierwszym terminem określamy kogoś, kto odkrywa coś, co istniało już wcześniej (np. nowe lądy, nieznane prawidłowości). Tym drugim kogoś, kto wynajduje, opracowuje coś nowego (np. łożysko kulkowe, kamizelkę kuloodporną, parowóz).

5.
Czy wiesz, że…

węzeł gordyjski można – w zgodzie z frazeologią – tylko przeciąć, a nie rozwiązać czy rozplątać?

Zaszufladkowano do kategorii Ciekawostki językowe | Otagowano , | Dodaj komentarz

Czy wiesz, że… Ciekawostki językowe (61)

Inspiracją do opracowania wszystkich poniższych ciekawostek była dla mnie książka Łukasza Mackiewicza, właściciela eKorekta24.pl, pt. 497 błędów. Recenzja książki w Językowych Dylematach w najbliższych miesiącach (oprac. Paweł Pomianek).

Możemy zapisać po raz enty lub po raz n-ty. Nieakceptowalny jest natomiast zapis po raz nty.

1.
Czy wiesz, że…

min, min. i m.in. to skróty od trzech różnych wyrazów? Mimo że różnią się tylko pod względem kropek, każdy z nich jest na stałe przypisany do konkretnego wyrazu, a użycie względem innego słowa stanowi błąd. Min bez kropek to skrót od minut; min. z kropką jest skrótem od wyrazu minimum; m.in. z dwiema kropkami to skrót od między innymi.

2.
Czy wiesz, że…

gdy chcemy zapisać określenie po raz enty możemy to zrobić na dwa sposoby? Właśnie w ten podany w poprzednim zdaniu oraz używając łącznika: po raz n-ty. Nieakceptowalny jest natomiast zapis po raz nty.

3.
Czy wiesz, że…

średnik jest najrzadziej używanym znakiem interpunkcyjnym w polszczyźnie (spośród dziesięciu podstawowych)? W 497 błędach autor przytacza badania opublikowane w czasopiśmie „Język Polski” w roku 1996. Wynika z nich, że średnik jest używany w zaledwie 0,90% przypadków, gdy stosuje się znak interpunkcyjny. Swoją drogą ciekawe, jak takie badania wypadłyby dwadzieścia kilka lat później.

4.
A jeśli już jesteśmy przy tych badaniach…

to z kolei najczęściej wybieranym znakiem interpunkcyjnym jest – bez niespodzianki – przecinek. Gdyby tak zabawić się i przyłożyć wyniki procentowe używania znaków interpunkcyjnych do polskiego systemu wyborczego obowiązującego w wyborach do sejmu, to przecinek, z 42,54%, byłby zdolny uformować rząd większościowy. Do parlamentu dostałyby się także kropka (z 33,16%) i myślnik (mający 9,37%). Żaden z pozostałych siedmiu znaków nie przekroczyłby pięcioprocentowego progu wyborczego 😉 Ta zabawa to jednak tylko dla zapamiętania wyników. Żadnego znaku nie zamierzamy bowiem z naszego języka wykluczać – wręcz przeciwnie, wszystkie bardzo cenimy.

Zaszufladkowano do kategorii Ciekawostki językowe | Otagowano , , | 1 komentarz

Czteroletni Dominik – zabawne językowe potknięcia i osobliwości

Język czterolatka to zawsze skarbnica zabawnych powiedzeń, ale też i genialnych skojarzeń odsłaniających pokrewność wyrazów.

Domiś

Nasze najmłodsze dziecko, Dominik, ma już prawie cztery i pół roku, a ja już od pewnego czasu zabieram się za kolejny wpis na temat rozwoju jego języka. Ważny dla mnie, bo język cztero-, czteroipółlatka rozwija się jeszcze dynamicznie, jest pełen ciekawych stwierdzeń i zabawnych potknięć. A język Dominika jest też o tyle interesujący, że dodatkowo, jak na jego wiek, jest momentami bardzo oficjalny i elegancki (choć w tym wpisie tę kwestię wspominam tylko tutaj).

Patrzę na to wszystko z zainteresowaniem i jako osoba zajmująca się profesjonalnie polszczyzną, i jako rodzic. Wiem też, że czas szybko mija i chciałoby się utrwalić we wpisie choć część tego językowego bogactwa.

Jako że materiał do tekstu zbierałem przez kilka miesięcy, część tych podanych niżej osobliwości w przypadku Dominika jest już nieaktualna, ale zdarzały się, a dla przejrzystości nie będę szczegółowo oddzielał tych bieżących od starszych.

Ubezdźwięcznianie

Charakterystycznym w rozwoju mowy Dominika jest to, że bardzo wiele wyrazów ubezdźwięcznia. Powiedziałbym nawet, że na tym etapie to najbardziej rzucająca się u niego w oczy niedoskonałość aparatu mowy (tak jak u starszego syna, Piotrusia, zwraca uwagę trudność związana z wypowiadaniem głosek szumiących).

I tak mamy np. nie fiem czy puty (buty). Największy problem jest z imieniem, ponieważ ilekroć Domiś się przedstawia, a jest bardzo towarzyski i pogada z każdą osobą niezależnie od wieku, tylekroć nowo poznane osoby myślą, że on jest Tomiś, czyli Tomek.

Swoista odmiana

Bodaj najciekawsze językowo są jego odmiany niektórych wyrazów w czasie przeszłym; niezgodne z zasadami polszczyzny, a jednak konsekwentnie dopasowane do czasu teraźniejszego. Np. formy czasu przeszłego od stać, to u niego: stoiłem, stoiłeś, stoił. Jedna z rzeczy, które uwielbiam.

Inna świetna forma dotyczy czasownika wziąć, tym razem czas przyszły został brzmieniowo dopasowany do czasu przeszłego i brzmi: on wzionie.

Jeśli chodzi o fleksję, ciekawe jest też przestawianie literki m z jednego wyrazu do drugiego w formach bardziej złożonych, np. zamiast żebym miał mamy łatwiejsze do wypowiedzenia pod względem zbitek literowych żeby miałem.

Lubi spółgłoskę w

Jest parę wyrazów, w których u Dominika b zastępuje w, np. mówi podowa – zamiast podoba; potrzewne – zamiast potrzebne. Warto dodać, że spółgłoska w brzmi u niego bardziej dźwięcznie niż zastępowana b. Może stąd ta tendencja? Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Teksty publicystyczne | Otagowano , , | 1 komentarz

Zaimek zwrotny się na końcu zdania

Zdjęcie: Alex White, Photoxpress

Poniższa wymiana zdań pojawiła się pierwotnie jako komentarze pod wpisem W którym miejscu w zdaniu ma stać zaimek się? Jest ona jednak na tyle samodzielna i na tyle rozwija wątek, dając szansę na zaprezentowanie odmiennego od prezentowanego w niektórych słownikach punktu widzenia, że postanowiłem zamieścić ją również jako osobny artykuł.

Lukasz pisze:

Dzień dobry

Z pewnym zaskoczeniem wywnioskowałem z Pańskiego artykułu, iż wyrażenia «Jacek się uśmiechnął» i «Jacek uśmiechnął się» traktuje Pan jako równie poprawne. Do tej pory byłem przekonany, że „się” nie wolno umieszczać na końcu zdania oraz *nie należy* bez potrzeby umieszczać na końcu zdania, chyba że nie ma innego wyjścia, tj. w wyrażeniach typu «Ubierz się» czy «Rozpogodziło się». Opierałem się przy tym na wypowiedziach prof. Bańko https://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/sie;3720.html , https://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/miejsce-sie-w-zdaniu;1524.html , https://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/pozycja-slowa-sie;13458.html oraz artykule https://www.ekorekta24.pl/zaimek-sie-na-koncu-zdania/ . Na Pańską stronę natrafiłem dopiero dziś, a nie dysponuję Wielkim słownikiem poprawnej polszczyzny ani książką „Kultura języka polskiego”, do których odsyła ostatni ze wskazanych artykułów.

Sprawa nie jest bynajmniej dla mnie błaha, bowiem wielokrotnie spierałem się z innymi, obstając przy tym, że nie należy stosować „się” na końcu zdania, o ile tylko można tego uniknąć. Czy mógłbym zatem prosić o rozszerzenie Pańskiej wypowiedzi na ten temat o jakieś uzasadnienie stosowania „się” na końcu krótkich zdań, np. właśnie «Jacek uśmiechnął się», «Dzieci bawią się» i podobne. Z góry dziękuję.

Paweł Pomianek / Zdjęcie: Melrose Studio

Powiedziałbym nawet więcej. W szyku naturalnym, gdy mamy do czynienia ze zdaniem samodzielnym, zdecydowanie polecałbym Jacek uśmiechnął się (zwłaszcza w narracji dialogowej). W przypadku Jacek się uśmiechnął akcent zbyt mocno pada na uśmiechnął i może zaburzać tok wywodu.

Proszę zauważyć, że już z podanych przez Pana źródeł można wywnioskować, że pozycja się po czasowniku jest dziś coraz bardziej popularna:

Zaleca się umieszczanie się przed czasownikiem, nie zaleca się stawiania się na końcu zdania. Są to jednak zalecenia, nie reguły, muszą zatem ustąpić regułom, gdy te są z nimi sprzeczne.

Nie tylko słowo się z wolna nieruchomieje we współczesnej polszczyźnie w pozycji poczasownikowej

Możliwość taka dotyczy jednak zdań z nieakcentowanym zaimkiem, np. „Muszę przedstawić mu się”.

Już z samych tych zdań prof. Bańki można wywnioskować, że nie ma sztywnej reguły zabraniającej umieszczania się na końcu zdania. W przypadku zdań dwuwyrazowych jest to nawet obowiązujące. Proszę zauważyć, że zdania trzywyrazowe są od nich tylko minimalnie dłuższe.

Opis z Nowego słownika poprawnej polszczyzny PWN (prawdopodobnie analogiczny względem WSPP) odczytuję jako zdecydowanie zbyt restrykcyjny. Stawianie się na końcu zdania zrównano w zasadzie co do rzekomego ciężaru błędu ze stawianiem go na początku, co jest nieporozumieniem. Nie pierwsza to sytuacja, gdy słownik ten wybiera jakąś zasadę i stawia ją restrykcyjnie ponad innymi.

Generalnie moja opinia jest przede wszystkim opinią praktyka, a zdania, w których w konstrukcjach imię + czasownik z się to właśnie się trzeba postawić na końcu zdania, pojawiają się głównie w dialogach.

Proszę rozważyć trzy wersje zdania:
– Niestety mylisz się co do miejsca zaimka – uśmiechnął się Jacek.
– Niestety mylisz się co do miejsca zaimka. – Jacek się uśmiechnął.
– Niestety mylisz się co do miejsca zaimka. – Jacek uśmiechnął się.

Pierwsze ze zdań jest trudne do obronienia, uśmiechnięciem jest w nim bowiem określone wypowiedziane zdanie. Z kolei w drugim przykładzie akcent pada na wyraz uśmiechnął i akcent ten jest tak mocny, że w zasadzie określenie dialogowe odrywa się od opisywanego zdania wypowiedzianego i wisi w powietrzu. Jedyną możliwością, by zachować odpowiedni akcent zdaniowy na słowie Jacek, jednocześnie komunikując, KTO był autorem wypowiedzi, jest wersja trzecia, która dzięki zmianie szyku zdejmuje błędnie postawiony akcent na słowo uśmiechnął. Pozwala też zachować subtelny związek między zdaniem wypowiadanym a narracją. Mam nadzieję, że Pan to czuje i na pewno spotka w wielu książkach, nad którymi pracowali wprawni redaktorzy.

I jeszcze jeden niuans. Można założyć, że zdanie drugie komunikuje, że Jacek najpierw mówi, a potem się uśmiecha, dlatego wyraz uśmiechnął jest tak mocno wyakcentowany. Z kolei w zdaniu trzecim Jacek mówi z uśmiechem; struktura tego zdania podkreśla równoczesność obu czynności (mówienia i uśmiechania) – komunikat jest tutaj więc identyczny z tym, który chcieliśmy przekazać, formułując zdanie pierwsze, tyle że jest ono poprawne, bo tego, co jest mówione, nie utożsamiamy z uśmiechem.

Się rzeczywiście nie należy umieszczać bez potrzeby na końcu zdania. Tyle że potrzeba – granicząca z koniecznością – w praktyce pojawia się częściej, niż chciałaby to sobie wyobrażać część teoretyków.

– Paweł Pomianek

Zaszufladkowano do kategorii Odpowiedzi na pytania | Otagowano , , | Dodaj komentarz

Czy wiesz, że… Ciekawostki językowe (60)

Inspiracją do opracowania wszystkich poniższych ciekawostek była dla mnie książka Łukasza Mackiewicza, właściciela eKorekta24.pl, pt. 497 błędów. Recenzja książki w Językowych Dylematach w najbliższych miesiącach (oprac. Paweł Pomianek).

Piszemy whiskey marki Jack Daniel’s, ale whisky marki Johnnie Walker. / Zdjęcie: Benjamin Thompson, Wikimedia, lic. CC

1.Czy wiesz, że…
wyraz wymawiany jako [klu], a definiowany jako «najważniejszy punkt czegoś, największa atrakcja czegoś, najciekawsza część czegoś» (za: NSPP) zapisujemy nie – jak można by sądzić – *clue, jak w języku angielskim, ale clou, zgodnie z formą oryginalną z języka francuskiego, z którego to języka wyraz ten trafił do polszczyzny?

2.
Czy wiesz, że…

wyrazy hoży i chyży, choć tak do siebie podobne w brzmieniu, mają nie tylko różne znaczenie, ale także inną ortografię? Jeden piszemy przez h, drugi przez ch. Hoży to ktoś «żwawy, urodziwy, dziarski», podczas gdy chyży to «szybki, zwinny» (definicje za NSPP). Wyrazów używa się dziś rzadko, dlatego łatwo je ze sobą pomylić.

3.
Czy wiesz, że…

określenia Europa Zachodnia i zachodnia Europa różnią się zarówno pisownią, jak i znaczeniem? Europa Zachodnia jest nazwą własną odnoszących się do grupy państw zaliczanych do zachodniej części Europy. Z kolei zachodnia Europa to po prostu określenie pewnego obszaru geograficznego.

4.
Czy wiesz, że…

whiskey i whisky to nie to samo? Mamy amerykańską (a korzennie irlandzką) whiskey marki Jack Daniel’s i szkocką whisky marki Johnnie Walker. Trunki, choć podobne, różnią się nie tylko nazwą, ale i sposobem produkcji.
Więcej w poradni PWN: https://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/O-whisky-i-wkiskey;18589.html

Zaszufladkowano do kategorii Ciekawostki językowe | Otagowano , | Dodaj komentarz

Obaj – obie – oboje. Czy można używać zamiennie?

Redagując książki, zauważam, że właściwie większość autorów ma problem z wyborem spośród podanych w tytule form tej właściwej, a dokładniej mówiąc, nie do końca rozumie, kiedy wolno zastosować formę oboje. Jest ona wyraźnie nadużywana i stosowana niepoprawnie.

Zdjęcie: Melrose Studio Rzeszów, napis własny

Najczęściej z błędnym użyciem tej formy spotykam się wówczas, gdy zdanie dotyczy dwóch mężczyzn.

Krzysztof i Michał umówili się na dwudziestą. Oboje* przyszli o umówionej godzinie.

– Oboje*, najjaśniejszy panie, mamy problem z papieżem – stwierdził rzeczowo hrabia.

Jest to oczywiście błąd i to błąd dość rażący, przynajmniej w tym sensie, że dla czytelnika znającego polszczyznę wprowadza on dość duży dyskomfort – po prostu brzmi to bardzo niefrasobliwie.

Jak bowiem definiuje Słownik języka polskiego PWN (tutaj), oboje, obydwoje to:

«liczebnik zbiorowy odpowiadający liczebnikowi obaj, używany wyłącznie w odniesieniu do osób różnej płci i do dzieci» [podkreślenia moje – PP].

Tak więc powyższe zdania byłyby poprawne, gdyby dotyczyły mężczyzny i kobiety, np.

Magda i Michał umówili się na dwudziestą. Oboje przyszli o umówionej godzinie.

– Oboje, najjaśniejszy panie, mamy problem z papieżem – stwierdziła rzeczowo hrabina.

Warto więc w tym kontekście zapamiętać bardzo prostą zasadę:

  • obaj mężczyźni
  • obie kobiety
  • oboje, mężczyzna i kobieta
  • oboje rodzeństwa (ale: obaj bracia, obie siostry)

Czyli powiemy:
Oboje artystów oczarowało widzów – jeśli artyści to mężczyzna i kobieta,
ale
Obaj artyści oczarowali widzów – jeśli artyści to dwaj mężczyźni,
Obie artystki oczarowały widzów – jeśli artystki to dwie kobiety.

Powiemy:
Oboje nauczycieli stanowczo zaprotestowało – jeśli nauczyciele to mężczyzna i kobieta,
ale
Obaj nauczyciele stanowczo zaprotestowali – jeśli nauczyciele to dwaj mężczyźni,
Obie nauczycielki stanowczo zaprotestowały – jeśli nauczyciele to dwie kobiety.

W artykule – reagując na napotykane w redagowanych opracowaniach błędy – zwracam tylko uwagę, kiedy, wobec kogo, w jakich sytuacjach możemy użyć formy oboje, obydwoje, pomijam natomiast gramatyczną specyfikę tych wyrazów, ponieważ jest to odrębny temat.

– Paweł Pomianek

Zaszufladkowano do kategorii Językowe dylematy | Otagowano , , | 1 komentarz