Czy wiesz, że… Ciekawostki językowe (34)

Czerwiec kończymy ciekawostkami. Zostały one sporządzone na podstawie kwestii poruszonych w tym miesiącu w komentarzach na stronie.

Dominika może wziąć łyk (potocznie: łyka) kawy lub nie wziąć łyka albo łyku kawy. Tutaj to chyba już weźmie.

1.
Czy wiesz, że…

obie formy dopełniacza wyrazu łyk, a więc łyku oraz łyka, są akceptowalne? Choć zdarzają się słowniki promujące wyłącznie jedną bądź drugą formę. Praktyka językowa wskazuje, że to zróżnicowanie ma m.in. charakter regionalny.

2.
Czy wiesz, że…

piszemy sezon symfoniczny 2015/16, ale symfonie odgrywane w latach 2015–2o16.

3.
Czy wiesz, że…

gdy przytaczamy słowa bohaterów w wypowiedziach typu „Bądź łaskaw mówić, panie mój, królu” wyraz panie piszemy małą literą? Inaczej postępujemy w przypadku listów adresowanych do danej osoby.

4.
Czy wiesz, że…

istnieje zasada edytorska, że zdanie nie powinno zaczynać się skrótem (np. m.in.)? Jeśli skrót miałby się znaleźć na początku zdania, trzeba go rozwinąć lub zmienić szyk zdania. Rozpoczynanie zdania od skrótu zapisanego wielką literą trudno uznać jednak za błąd językowy sensu stricto. Profesor Bańko w poradni językowej PWN nie piętnuje rozpoczęcia zdania od Np. (przykład tutaj).

Bonus
Parking przy Dworcowej: będzie czy go nie będzie? Opublikowane na profilu facebookowym Słownik polsko@polski
13413556_1086671161379577_2927553099747276752_n

Opublikowano Teksty publicystyczne | Otagowano , | 2 komentarzy

Dziewczęta i słowniki, czyli Dominika, Kasia i Małgosia dla Językowych Dylematów

W 2011 r., po pierwszej sesji wykonanej dla nas przez Natalię Klocek (Rząsę) i Dominikę Kuźniar (Pełkę), opublikowaliśmy artykuł z kilkoma zdjęciami i filmikiem-prezentacją.

Po ostatnim uaktualnieniu naszej podstrony dotyczącej osób współpracujących z Językowymi Dylematami, umieściliśmy na niej także informacje o sesjach dla nas przygotowanych i dziewczętach, które często ilustrują wpisy na naszej stronie. Skoro tak, pomyśleliśmy, że warto, aby było takie miejsce, w którym można obejrzeć więcej naszych zdjęć, przynajmniej po kilka z każdej z wykonanych już jakiś czas temu sesji. Tutaj wybraliśmy wyłącznie fotografie ze słownikami.

Dominika Pełka – zdjęcia ze stycznia 2013 r.
Dominika-Pelka-2013-oryg-DSC_0632
Dominika-Pelka-Jezykowe-Dylematy-DSC_0602-kopia
Dominika-Pelka-Jezykowe-Dylematy-DSC-0645 Czytaj dalej

Opublikowano O blogu | Otagowano , , , , | Skomentuj

Nazwy wyrobów i marek – kiedy wielka, kiedy mała litera

Christoph napisał ostatnio następujący post:

Prof. Bańko wyjaśnił na innym forum (Korpus Językowy) poprawne pisanie anglojęzycznej nazwy: Jack Daniel’s.
Piszemy więc prawidłowo: Kupił butelkę Jacka Daniel’sa.
Nie rozwiewa to jednak do końca moich rozterek, jeśli w sformułowaniu powyższym brak słowa butelka.
I tak:
”Nalał sobie pół szklanki Jacka Daniel’sa.”
czy też
”Nalał sobie pół szklanki jacka daniel’sa.”?
Intuicyjnie optowałbym za pierwszym przykładem (od wielkiej litery).
Christoph

Kwestię wielkich liter w nazwach marek handlowych zgłębiałem swego czasu szczegółowo, bo wydawała mi się ona niejasna (podobnie jak Panu). Okazuje się, że i Wielcy Językoznawcy (w tym z poradni PWN) popełniają tu błędy, choć sprawa jest raczej prosta (nie mam na myśli zasady, która w Polsce jest wyjątkowa w stosunku do wszystkich innych krajów i języków – wszyscy piszą nazwy wyrobów i marek dużymi literami, tylko Polacy nie – ale jej stosowanie). Czytaj dalej

Opublikowano Odpowiedzi na pytania | Otagowano , , , | 2 komentarzy

Czy wiesz, że… Ciekawostki językowe (33)

Tym razem już tradycyjnie kończymy miesiąc ciekawostkami. Zostały one sporządzone na podstawie kwestii poruszonych w tym miesiącu w komentarzach na stronie.

Skrót od Anno Domini możemy zapisywać A.D. lub AD? /
Zdjęcie: Natalia Klocek dla Językowych Dylematów.
Dominika Pełka – wrzesień 2011.

1.
Czy wiesz, że…

półpauza i łącznik to dwa różne znaki graficzne? Półpauza, dwukrotnie dłuższa od łącznika, jest znakiem interpunkcyjnym, podczas gdy łącznik – ortograficznym. Na początku akapitu, gdzie Word nie zmienia automatycznie łącznika na półpauzę, możemy ją uzyskać następująco: z wciśniętym klawiszem Alt, na klawiaturze numerycznej wpisujemy skrót 0150 (działa, gdy włączony jest NumLk).

2.
Czy wiesz, że…

cudzysłów odmienia się jak imiesłów? D. cudzysłowu nie cudzysłowia, C. cudzysłowowi, nie cudzysłowiowi, Ms. w cudzysłowie nie w cudzysłowiu.

3.
Czy wiesz, że…

nie ma żadnego przepisu językowego, który zabraniałby rozpoczynania zdania od skrótu (np. Np.)? Podobnie jak nie ma przepisu, który zabraniałby rozpoczynać zdanie od Więc***.

4.
Czy wiesz, że…

Bożej piszemy wielką literą, gdy odnosi się do Boga chrześcijańskiego (pisanego od dużej litery) i występuje jako przymiotnik dzierżawczy (odpowiadający na pytanie czyjej? nie jakiej?).

5.
Czy wiesz, że…

skrót od Anno Domini możemy zapisywać A.D. lub AD?

Bonus
I na koniec znak drogowy z przesłaniem :-). Opublikowany niedawno przez Katolickie memy.

***Jak pisze w komentarzu Artur J., co do skrótu na początku zdania, istnieje taka zasada, tyle że jest to raczej zasada edytorska, a nie stricte dotycząca błędów językowych. Jak pisze Wolański w Edycji tekstów: Zdanie nie powinno zaczynać się skrótem (…). Z tego powodu w kolejnych ciekawostkach językowych postanowiliśmy wrócić do tej kwestii i przedstawić odrębny punkt widzenia.

Opublikowano Teksty publicystyczne | Otagowano , | 7 komentarzy

Wykroty. Jadę do Wykrot czy do Wykrotów?

Pan Andrzej przysłał ostatnio następujący email:

Pytanie dotyczy czy jadę do Wykrot czy do Wykrotów.
Pozdrawiam Andrzej

Szanowny Panie,

Słownik nazw miejscowości i mieszkańców PWN (s. 362) podaje, że poprawna forma dopełniacza to „Wykrotów”.

Z wyrazami szacunku
– Paweł Pomianek

Opublikowano Odpowiedzi na pytania | Otagowano , | Skomentuj

Budynek trzylokalowy czy trójlokalowy?

Oto pytanie zadane przez p. Agnieszkę oraz odpowiedź udzielona w naszym imieniu przez p. Tomasza Marka.

Dzień dobry,

Zwracam się z pytaniem, które nurtuje mnie od dłuższego czasu.

W mojej pracy używamy zwrotów określających ilość lokali mieszczących się w projektowanym obiekcie.

O ile z wersją budynków jednolokalowych, jak i dwulokalowych pisanych łącznie, co także wydaje mi się błędne, już spotkałam się, o tyle w określeniu dla obiektu z trzema lokalami pojawia się często nazwa „budynek trzylokalowy”.

Wydaje mi się, że poprawnie nazywać powinien się budynkiem trójlokalowym. Czy mam rację?

Dziękuję i pozdrawiam.


1. Zgodnie z wyjaśnieniem Rady Języka Polskiego:

Łącznie […] zapisuje się przymiotniki złożone, utworzone np. od liczebnika i jakiegoś wyrazu: ponad trzy i pół miesiąca > ponadtrzyipółmiesięczny; osiem procent > ośmioprocentowy.

Zatem, skoro w budynku są trzy lokale, to jest to budynek trzylokalowy.

Nie ma więc manewru i przymiotniki jednolokalowy, dwulokalowy i trzylokalowy (a także czterolokalowy, osiemnastolokalowy, stupięciolokalowy) piszemy łącznie.

2. Kwestię trzy- czy trój- -lokalowy rozstrzygnąłbym per analogiam do trzypokojowy, trzyizbowy, które to słowa istnieją w słowniku PWN (Zob. tutaj).

Słowo trzypokojowy jest znane także z wielu ogłoszeń i ofert kupna/zamiany mieszkań. Przymiotniki trójpokojowy i trójizbowy w słowniku nie występują, choć można (podobnie i trójlokalowy) na odpowiedzialność autora je stosować, bowiem prefiks trój- jest obecny w wielu innych rzeczownikach i przymiotnikach (występuje częściej niż prefiks trzy-): trójbój, trójbarwny, trójczłonowy, trójfazowy, trójkołowy, trójpolówka, trójzębny itp. Na taką możliwość wskazuje też kolejne orzeczenie RJP. RJP zauważa jednak, że – chociaż prefiksy trzy- i trój- są oboczne – przewagę zyskuje ten pierwszy. Ten pierwszy też od zawsze był częstszy w przypadku przymiotników.

Z poważaniem
Tomasz Marek

Opublikowano Odpowiedzi na pytania | Otagowano | Skomentuj

Czy wiesz, że… Ciekawostki językowe (32)

Artykuł p. Tomasza Marka był tak wielką atrakcją, że ciekawostki językowe tradycyjnie kończące miesiąc na naszej stronie postanowiliśmy o kilka dni przesunąć.

Czasownik nadkładać rządzi biernikiem: ktoś, coś nadkłada coś (w ten sposób nadkładamy parę kilometrów); dopełniaczem – tylko w zwrocie nadkładać drogi. / Na zdjęciu Madzia Miernik

1.
Czy wiesz, że…

czasownik nadkładać rządzi biernikiem: ktoś, coś nadkłada coś (w ten sposób nadkładamy parę kilometrów); dopełniaczem – tylko w zwrocie nadkładać drogi?

2.
Czy wiesz, że…

przyimki stojące przed wyrażeniem zawierającym liczebnik pół nie wpływają na formę gramatyczną rzeczownika określającego, który zawsze pozostaje w dopełniaczu? Np.: Krople rozcieńczamy w pół kieliszka (nie: w pół kieliszku) wody (Nowy słownik poprawnej polszczyzny PWN).

3.
Czy wiesz, że…

gdy mamy na myśli sieć hipermarketów, możemy iść do Reala albo do Realu?

4.
Czy wiesz, że…

w zdaniu typu podłączyć, tak jak opisano w… możemy przesunąć przecinek, stawiając go po wyrazie „tak” (podłączyć tak, jak opisano w…), ale wówczas nieco zmieni się również znaczenie? (Zob. więcej).

Bonus
Takie rzeczy w Słowniku języka polskiego PWN. A jak mówimy, że nie ma tekstów do końca wyczyszczonych, to niektórzy Czytelnicy sądzą, że to ekstrawagancki pogląd :-).
słownik pwn kandydad

Opublikowano Teksty publicystyczne | Otagowano | 6 komentarzy

Tomasz Marek: Liczebniki porządkowe




Esej napisany na podstawie kwerendy źródłowej pod wpływem wyraźnej zachęty p. Pomianka

Przytoczone poniżej zasady rządzące słowotwórstwem liczebników porządkowych nie znajdują (poza jednym przypadkiem w (2)) oponentów w zakresie ich brzmienia. Powołują się na nie nawet ci językoznawcy, którzy, jak to wykażę w swoim wywodzie, nie rozumieją ich i w konsekwencji nie stosują ich właściwie.

Liczby w nawiasach kwadratowych odnoszą się do źródeł w przypisie.

1[1]

Liczebniki wieloczłonowe zawsze zapisuje się oddzielnie. Liczbie 125 000 odpowiada zatem zapis sto dwadzieścia pięć tysięcy. Łącznie natomiast zapisuje się przymiotniki złożone, utworzone np. od liczebnika i jakiegoś wyrazu: ponad trzy i pół miesiąca > ponadtrzyipółmiesięczny; osiem procent > ośmioprocentowy.

2[2]

Tworzeniem liczebników porządkowych wielowyrazowych rządzą następujące zasady:

  • w dwuwyrazowych liczebnikach 21. – 99. formę porządkową mają obie części, np. 21. – dwudziesty pierwszy, 63. – sześćdziesiąty trzeci;
  • przy większych liczebnikach liczba setek, tysięcy, milionów itd. jest zawsze wyrażona nieodmienną formą podstawową liczebnika głównego, o ile występują też dziesiątki lub jedności, np. 101. – sto pierwszy, 1016. – tysiąc szesnasty, 2150. – dwa tysiące sto pięćdziesiąty;
  • liczebniki wyrażające dziesiątki i jedności są zawsze odmienne, np. 138. – sto trzydziesty ósmy, 1908. – tysiąc dziewięćset ósmy, 3459. – trzy tysiące czterysta pięćdziesiąty dziewiąty;
  • gdy brak dziesiątek i jedności, formę porządkową przybiera tylko ostatni człon, np. 2000. – dwutysięczny, 2100. – dwa tysiące setny, 1 500 000. – milion pięćsettysięczny,
  • wszystkie formy porządkowe, i tylko te formy, są odmienne przez przypadki, np. przed rokiem czterysta siedemdziesiątym piątym, w roku dwutysięcznym, od roku dwa tysiące dziesiątego.
3[6]

W liczebnikach wieloczłonowych formę liczebnika porządkowego powinny mieć tylko odpowiedniki dziesiątki i jedności.

Jeżeli jednak setki, dziesiątki lub jednostki mają wartość zerową, to formę liczebnika porządkowego ma tylko ostatni składnik.

4[2]

Liczebniki porządkowe, mnożne i wielorakie odmieniają się jak przymiotniki.


Zgodnie z (1), (2) i (3) (w tym tekście liczby w nawiasach okrągłych odnoszą się do w/w czterech niekwestionowanych zasad), zapis słowny dowolnych, nawet wielkich liczebników kończących się dziesiątkami i jednostkami, nie budzi wątpliwości. I tak (za [2]): Czytaj dalej

Opublikowano Teksty publicystyczne | Otagowano , | 1 komentarz

Piothlu, jebu i nuna, czyli o języku półtorarocznego Dominika

Pisałem na Językowych Dylematach na temat rozwoju języka swoich starszych dzieci. Ostatnio bardzo ciekawe zmiany zachodzą w mowie naszego najmłodszego, niewiele ponad półtorarocznego syna Dominika. Chciałem się w związku z tym podzielić kilkoma spostrzeżeniami.

Dominik zimową porą – styczeń 2016 r.

Przede wszystkim u Dominika możemy obserwować ostatnio znaczący skok językowy. Mówi więcej, niż mówił w podobnym wieku jego brat (Piotruś), stylem, zaangażowaniem, starannością w wypowiadaniu niektórych wyrazów przypominając raczej swoją najstarszą siostrę (Julię). Piotruś do dziś – mając trzy i pół roku – nie szumi, nie mówi „r” i wyraźnie sprawia wrażenie człowieka, któremu się do tego nie spieszy. U Dominika – i to cieszy – widać wyraźnie, że odróżnia „r” od „l”. W wielu wyrazach, gdzie występuje „r” wydobywa specyficzny dźwięk, który można by oddać w piśmie jako „hr” lub „hl” (zależy jak mu się uda). Przy czym o ile normalnie dźwięk „r” budujemy w zetknięciu języka z przodem podniebienia, o tyle on na razie wydobywa go z tyłu podniebienia, już niemal z okolicy gardła, dlatego może on przypominać krótkie charknięcie.

Stąd właśnie zawarte w tytule Piothlu/Piothru, które oznacza oczywiście imię starszego brata. Stąd też określanie samochodu jako bhrum, które przy niedokładnym wymówieniu zmienia się w bzium. Co ciekawe, gdy zdarzy się bzium, bardzo często natychmiast następuje próba poprawienia słowa, aż do chwili, gdy uda się je wypowiedzieć z typowym charknięciem.

Druga bardzo charakterystyczna cecha mowy Dominika to wprowadzanie zamiast innej sylaby inicjalnego (rzadziej w środku wyrazu) „j”:
jaja – ‘jaja’ albo ‘lala’
jebek – ‘chlebek’
jemby – ‘zęby’
jaba – ‘żaba’
Zwracam na to uwagę, bo nie notowałem tego aż tak wyraźnie u poprzednich dzieci, jest to więc dość charakterystyczna cecha mowy akurat Dominika.

Oczywiście w jego słowniku znajduje się też charakterystyczne dla wszystkich naszych dzieci n’ma – ‘nie ma’. Występuje też typowe dla początków mowy skracanie wyrazów o sylaby lub spółgłoski inicjujące bądź zamykające wyraz: Piothru – Piotruś, de – deszcz, me – mecz.

Jest jeszcze jedna rzecz symptomatyczna w przypadku Dominika: świadome i częste używanie względem siebie zaimka ja. Tutaj widać wyraźny wpływ starszego rodzeństwa, od którego się tego nauczył. Pamiętam, że w jego wieku Jula i Piotruś mówili o sobie po imieniu (ewentualnie w jakiejś jego szczątkowej wersji – Piotr np. mówił o sobie Ootuś). Domiś nie używa względem siebie żadnej formy swoje imienia (nawet w wersji Miś), zawsze mówi o sobie ja, zdając sobie sprawę, że gdy on mówi ja to chodzi o niego, a gdy Julia mówi ja, to chodzi jej o siebie, a nie o niego. Pamiętam, że Juleczce jakiś czas zeszło, zanim wyłapała to zróżnicowanie (najpierw mówiła ja wtedy, gdy chodziło jej o kogoś, kto wcześniej powiedział o sobie ja).

No i na koniec dwa wyrazy, które budzą największe rozbawienie czy – powiedzmy – zaskoczenie. To nuna i jebu. Nuna to po prostu ‘modlitwa’. Nie mamy pojęcia, dlaczego przyjęło się w tej formie i gdzie tu brzmieniowe podobieństwo. Ale najciekawsze dopiero przed Czytelnikiem. Długo nie mogłem zrozumieć, co znaczy jebu; Żona wyłapała dużo wcześniej, że to ‘nie bój’, ale też nie zwróciła uwagi na całkowicie inne, wręcz odwrotne do naturalnego, znaczenie tego powiedzenia. Otóż Dominik – w przeciwieństwie do Piotrusia – jest dość strachliwy i nie lubi tracić gruntu pod nogami. Gdy czasami posadziło się go na wyższej wysokości, nawet go podtrzymując, spinał się, więc mówiło mu się „nie bój się”. I on w podobnym kontekście zaczął to powtarzać. Tyle że jebu nie oznacza ‘nie bój’, ale przeciwnie; mówiąc dokładnie, jest to komunikat: ‘zdejmij mnie stąd, bo się boję’. Krótkie, dwusylabowe słowo zamykające w treści całe zdanie – postulujący większą ekonomiczność języka musieliby przyklasnąć.

Paweł Pomianek

Opublikowano Teksty publicystyczne | Otagowano , , | 4 komentarzy

W alei, na alei, przy alei. Opinie

Aleja Jana Pawla II w Warszawie
/ Zdjęcie: Masti, lic. CC

W ostatnim czasie na Językowych Dylematach publikowanych jest wiele ciekawych komentarzy. Bardzo interesująca dyskusja miała miejsce w kontekście pytania zadanego przez p. Christopha:

Jak jest poprawnie:
Jestem zameldowany w Alei Platona.
Jestem zameldowany na Alei Platona
czy
Jestem zameldowany przy Alei Platona?

Całość dyskusji można prześledzić tutaj.

W tym miejscu chcielibyśmy przytoczyć dwie ciekawe opinie na ten temat. Autorem pierwszej jest p. Artur J., autor blogu „Kulturystyka języka”, który od lat komentuje u nas, wspierając Językowe Dylematy swoją wiedzą. Poniższy tekst jest fragmentem artykułu z jego strony („Błędy w «Polityce»”), do którego odesłał Czytelników blogu JD. Z racji tego, że ów fragment jest zakorzeniony w całym artykule, początek może sprawiać wrażenie wyrwania z kontekstu. Jest to jednak całość wywodu na interesujący nas temat. Czytaj dalej

Opublikowano Językowe dylematy | Otagowano | 8 komentarzy