Mnie czy mi – kiedy która forma?

Otrzymaliśmy ostatnio pytanie, w którym Jola poruszyła szczególnie godną uwagi i interesującą kwestię:

Mam pytanie – kiedy mówimy mnie a kiedy mi? Coraz częściej słyszę zdanie: …mnie się to podoba lub mnie się wydaje….

Na początek chciałbym wyrazić radość. Jeśli to, co Pani napisała, jest prawdą, znaczyłoby to, że forma poprawna jest „coraz częściej” używana w Pani otoczeniu. Ja niekoniecznie mam podobne doświadczenia.

Ale do rzeczy. Jak już napisałem, w sytuacji, którą Pani wskazała, użyjemy właśnie formy mnie. Dlaczego? Na początek wyjaśnienie z pewuenowskiego Słownika poprawnej polszczyzny, a potem pewna praktyczna porada, która może pomóc w rozstrzyganiu, czy użyć mnie, czy też mi.

Forma C. mi, stanowiąca całość akcentową z wyrazem poprzedzającym, nie może być używana w takich pozycjach, na które regularnie pada akcent logiczny, tzn. na początku i na końcu zdania oraz w połączeniach z przyimkami. Formy akcentowanej mnie używa się wtedy, gdy chce się wyróżnić właśnie ten zaimek. Np.: Mnie (nie: mi) nie tłumacz takich oczywistości. Ale: Pozwól mi (nie: mnie) się wytłumaczyć. Skierował się ku mnie (nie: ku mi) z groźną miną. Ale: Podoba mi (nie: mnie) się taki wystrój mieszkania.

A teraz obiecana porada praktyczna. Generalnie relacja pomiędzy formami celownika mnie i mi jest dokładnie taka, jak pomiędzy formami celownika w drugiej osobie liczby pojedynczej tobie oraz ci. Czyli jeśli ktoś ma czasami wątpliwości, jakiej formy użyć, niech podstawi sobie formę drugiej osoby, którą większość osób ma w nawyku wybierać poprawnie.

Na przykład mamy dwa zdania:
Mnie/mi się to podoba.
Podoba mnie/mi się to.

Warto podstawić formę drugiej osoby. Łatwe, prawda? Nikt nie powie przecież:
Ci się to podoba
Lub
Podoba tobie się to.

Naturalne jest, że powiemy
Tobie się to podoba
oraz
Podoba ci się to.

I analogicznie:
Mnie się to podoba.
Podoba mi się to.

Paweł Pomianek

Ten wpis został opublikowany w kategorii Odpowiedzi na pytania i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

26 odpowiedzi na „Mnie czy mi – kiedy która forma?

  1. Ania pisze:

    Mam pytanie. Jaka forma jest prawidłowa? Dwie postaci czy dwie postacie? Bo ostatnio spotykam się z pierwszą formą a mam wrażenie, że powinna być druga.

  2. Paweł Pomianek pisze:

    Tak, ma Pani rację. Z liczebnikami poprawna jest jedynie forma dwie, trzy, cztery postacie.

  3. Ania pisze:

    Dziękuję za odpowiedź. Ostatnimi czasy dość często taką formę spotykam w artykułach w gazetach, ale i w książkach. Ja napisałam książkę, i przy robieniu korekty bardzo ważna jest prawidłowa polszczyzna, i choć bardzo dziwiła mnie taka forma, wolałam się dopytać.

  4. Pingback: Dwie postacie czy dwie postaci | Językowe dylematy

  5. ciekawy pisze:

    Nie zgadzam się. Nowsza forma, to właśnie postaci, a nie postacie! Dlatego druga forma jest coraz bardziej wypierana przez pierwszą.

    • Paweł Pomianek pisze:

      No dobrze, ale żeby posiadanie własnej opinii miało jakieś sensowne racje, to coś musi za nią stać – w kwestiach językowych powinien to być jakiś autorytet. Czy jest Pan w stanie przedstawić jakieś źródła językoznawcze, które mogłyby potwierdzić Pański punkt widzenia?

    • Ania pisze:

      A ja się z tobą nie zgadam, bo nawet najnowsze słowniki poprawnej polszczyzny mają zaznaczone, że 2-3 postacie. Wypierać to sobie można. Jeśli nawet coraz częściej jest wypierane, nie znaczy że prawidłowo.

    • Ania pisze:

      Niedawno trafiłam na wypowiedź profesora Miodka, który w tej kwestii jest autorytetem. Twierdzi on, że poprawna forma to dwie postacie.

  6. Paweł Pomianek pisze:

    Pani Aniu,

    ja mam wrażenie, że pan Ciekawy bardzo chciał się wypowiedzieć, ale nim to zrobił, niestety nie doczytał, o czym tutaj dyskutujemy. My mówimy o formie z liczebnikami, a p. Ciekawemu chodzi o to, że forma postaci ogólnie jest dopuszczalna. Owszem, jest, ale nie z liczebnikami.

  7. justyna pisze:

    ja też mam pytanko;) wracając do problemu mnie/mi. Jakiej formy powinnam użyć jeśli ktoś zadaje pytanie: Komu? mnie czy mi?

  8. justyna pisze:

    Dziękuje! Pozdrawiam!

  9. Forma C. mi, stanowiąca całość akcentową z wyrazem poprzedzającym, nie może być używana w takich pozycjach, na które regularnie pada akcent logiczny, tzn. na początku i na końcu zdania oraz w połączeniach z przyimkami.

    Nie powinno się używać mi/ci na końcu zdania… to trochę dziwne, ponieważ takie sformowania dziwnie brzmią:
    Lubisz mnie? – Lubisz mi?
    ALE
    Uwierz mnie – Uwierz mi.
    Powiesz mnie? – Powiesz mi?

    Lubisz mnie – wiadomo, forma poprawna. A co z tą drugą? Według mnie Uwierz mi/Powiesz mi jest poprawna, choć nie wiem, dlaczego tak uważam. Pewnie dlatego, że lepiej brzmią…

    A druga sprawa, jak dobrze rozumiem, to takie zdanie jest poprawne?
    Tobie kupię lizaka, a tobie skopie tyłek.

  10. Pingback: Mnie, mi i akcent zdaniowy (wideo) | Językowe dylematy

  11. Danuta pisze:

    Mam wrażenie, że „mnie” zanika zupełnie. Nawet w książka współczesnych pisarzy najczęściej używa się wszędzie i zawsze formy „mi”. A MNIE to strasznie denerwuje

    • Paweł Pomianek pisze:

      Jeśli naprawdę jest tak, jak Pani mówi, to jest to w dużej mierze wina osób redagujących książki. Mnie się wydaje, że raczej w oficjalnym tekstach ciągle używa się tych form, których używać należy.

      • mała pisze:

        Nawiązując do wypowiedzi Pani Danuty i jej „A MNIE to strasznie denerwuje” mam pytanie – otóż co ze zdaniami takimi, jak z cytatu? Mam na myśli zdania rozpoczynane od spójnika, po którym ma pojawić się owo „mnie” lub „mi”? Czy użycie spójnika na początku zdania wymusza krótszą formę? Odnoszę wrażenie, że nie, ale mam wątpliwości.
        Mam nadzieję, że mimo tego, iż piszę pod tak starą notką, zauważy Pan mój komentarz i odpowie. Jeśli tak – z góry dziękuję.

        • Paweł Pomianek pisze:

          Nie wiem, czy się dobrze rozumiemy. Forma użyta przez p. Danutę to biernik, a wybór pomiędzy mnie i mi jest dokonywany wyłącznie w celowniku. W kontekście, w jakim użyła tutaj – przekornie – mnie p. Danuta, w ogóle nie da się użyć mi.

          Odpowiadając ogólnie na Pani pytanie: spójnik stojący przed zaimkiem nie zdejmuje tego ostatniego z pozycji akcentowanej, a więc wystąpi zazwyczaj dłuższa forma.

          • mała pisze:

            Serdecznie dziękuję – oczywiście chodziło mi o celownik, a nawiązanie do wypowiedzi p. Danuty było nieco niefortunne.

      • Maciej Negrey pisze:

        Proszę wybaczyć, ale odnoszę wrażenie, że dzisiaj książki W OGÓLE nie są redagowane. Po co komu w szybko produkujących książki „oficynach” ktoś taki, jak redaktor? Wszak to przeżytek. Kosztowny w dodatku. A jego – pożal się Boże – praca opóźnia wydanie książki. Pomijam oczywiście wydawnictwa o charakterze naukowym, natomiast w większości publikacji, zwłaszcza w popularnych albumach serii „Cuda….”, czy „1000 najpiękniejszych….”, chętnie branych do ręki przez dzieci i młodzież, teksty wyglądają tak, jakby nikt ich przed drukiem nie czytał, nawet sam autor.
        Piękne ukłony,
        MN

        • Paweł Pomianek pisze:

          Powiem tak: jeśli dawniej normą były cztery redakcje, tzn. dwie redakcje i dwie korekty, to gdy dziś jest jedna redakcja lub redakcja plus korekta – to niewątpliwie zauważalna jest różnica. I gdyby zestawić te dwa rodzaje książek, to będzie widać, którą ile razy przepracowano. Z drugiej strony czasami błędy pozostaną mimo nawet gigantycznej pracy redaktora. Proszę pamiętać, że dziś książkę może napisać i wydać każdy ;-).

  12. drunk of dat Patron, mami pisze:

    A w tych przykładach?

    Nie patronuj mnie. – Nie patronuj mi.
    Matkuj mnie. – Matkuj mi.
    Patronować/Matkować kogoś. – Patronować/Matkować komuś.

    Dziękuję z góry za odp.

    • Paweł Pomianek pisze:

      Trzeci przykład nie dotyczy tej kwestii, ale związków wyrazowych. W dwóch pierwszych przykładach trzeba szukać, czy zaimek znajduje się w pozycji akcentowanej. W pierwszym przykładzie poprawna będzie zapewne wersja z nieakcentowanym mi. W drugim poprawne mogą być obydwie wersje. Pierwsza, jeśli mamy do czynienia z przeciwstawieniem: Matkuj mnie, nie im. Jeśli możesz, matkuj mnie. Druga wersja, gdy akcentujemy wyraz matkuj, zachęcając kogoś do matkowania.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>