Czy można prowadzić taką „dżdżownicę”? Problem z przecinkami

Dżdżownica / Źródło zdjęcia: galileusz.pl

Otrzymaliśmy ostatnio bardzo interesujący list, który poniżej z przyjemnością przytaczamy. Pod listem zamieszczamy odpowiedzi na pytania.

Witam,

Należę do redakcji [tytuł periodyku do wiadomości redakcji serwisu Językowe Dylematy], borykam się z małym problemem. Jeżeli znajdą Państwo chwilę, proszę o pomoc.

Odnalazłem interesujące zdanie w artykule naukowym: „Kwintesencją był pogląd Henryka, wyrażony w liście odmawiającym przyjęcia warunków stawianych przez parlament.”

Czy w ten sposób bez przecinków możemy prowadzić „dżdżownicę” w nieskończoność?

I oto mój problem: „Tym samym charakteryzowane kompetencje organu wpisywały się w schemat stworzony w celu utrzymania fikcji władzy państwowej skupionej w Sejmie.”

Autor nie umieścił w zdaniu żadnego przecinka. W kilku miejscach bym je wpisał, ale – szczerze mówiąc – już zagubiłem się gdzie.

A, i jeszcze jedna drobna kwestia. Jeżeli: „Otóż, utrzymywano że…”, to – tak jak w przykładzie – przecinka przed „że” nie wstawiamy, prawda?

Pozdrawiam [dane osobowe do wiadomości Redakcji].

W zdaniu pierwszym i drugim mamy do czynienia z podobną sytuacją. Mianowicie zostały użyte zakończone na -ący, -ny, -ty imiesłowy przymiotnikowe, które są tworzone od czasowników. Przy czym podane końcówki dotyczą mianownika, a tutaj zostały użyte inne przypadki.

W pierwszym zdaniu („Kwintesencją był pogląd Henryka, wyrażony w liście odmawiającym przyjęcia warunków stawianych przez parlament.”) użyto aż dwa takie wyrazy: „odmawiającym” (mianownik: odmawiający) oraz „stawianych” (mianownik: stawiany).

W drugim zdaniu („Tym samym charakteryzowane kompetencje organu wpisywały się w schemat stworzony w celu utrzymania fikcji władzy państwowej skupionej w Sejmie.”) podobnie: „stworzony” (forma mianownika) oraz „skupionej” (mianownik: skupiony).

Słownik interpunkcyjny PWN Jerzego Podrackiego i Aliny Gałązki poświęca tej grupie wyrazów osobny podrozdział i podaje następujące rozwiązanie:

Reguły dotyczące użycia przecinka są fakultatywne: przecinek (lub myślnik) może, ale nie musi być użyty.

Skoro tak, to przede wszystkim należy wziąć pod uwagę przejrzystość tekstu i jego odbiór ze strony czytelników periodyku. Czy taka – jak Pan to ładnie określił – dżdżownica jest łatwa w odbiorze? Oczywiście nie. Dlatego warto przemyśleć, gdzie logika tekstu podpowiadałaby nam postawienie przecinka.

Biorąc pod uwagę formę zdania pierwszego, zdecydowałbym się na postawienie tylko jednego dodatkowego przecinka: „Kwintesencją był pogląd Henryka, wyrażony w liście odmawiającym przyjęcia warunków, stawianych przez parlament”. Ewentualny jeszcze jeden przecinek pomiędzy „w liście” a „odmawiającym” w sposób nienaturalny zakłócałby strukturę zdania i raczej przeszkadzałby w odbiorze.

Drugie zdanie jest zbudowane nieco inaczej: „Tym samym charakteryzowane kompetencje organu wpisywały się w schemat stworzony w celu utrzymania fikcji władzy państwowej skupionej w Sejmie.” W tym zdaniu zdecydowanie należałoby postawić przede wszystkim przecinek po słowie „schemat”. Raczej nie stawiałbym natomiast przecinka przed „skupionej w Sejmie” bo pozostawienie zdania bez podziału w tym miejscu wydaje się czytelne, a przecinek mógłby wyglądać sztucznie.

Można jednak zastanowić się nad postawieniem jeszcze jednego przecinka, po słowach „tym samym”, które można potraktować jako wtrącenie. Tutaj znów odwołuję się do wspomnianego słownika interpunkcyjnego, przytaczając nieco dłuższy fragment:

Wtrąceniami mogą być wyrazy (wyrażenia) wprowadzające podsumowania, wyjaśnienia, wyliczenia, ujęcie tej samej informacji od innej strony itp. Są to słowa typu: ściślej, ściśle mówiąc, słowem, innymi słowy, jednym słowem, krótko, krótko mówiąc, inaczej, inaczej mówiąc, na przykład, chyba, przynajmniej, zwłaszcza, prawdopodobnie, ewentualnie, nawet, raczej, odwrotnie, a mianowicie itp.

Sądzę, że słowa „tym samym” jak najbardziej do tej grupy pasują. Warto jednak zaznaczyć, że słownik precyzuje a propos tego typu wyrażeń:

Zamknięcie wyrażenia tego typu jakimś znakiem interpunkcyjnym nie jest obowiązkowe; tworzy ono wtedy całość z tekstem przezeń wprowadzonym.

A w podanym przez Pana zdaniu, chodziłoby właśnie o taki przecinek zamykający, więc znów kwestia Pańskiej woli i wyczucia, co będzie dla czytelnika najlepsze. Ze względu na długość i skomplikowanie zdania uważam, że warto wstawienie takiego przecinka rozważyć.

Czyli zdanie można napisać na przykład tak: „Tym samym, charakteryzowane kompetencje organu wpisywały się w schemat, stworzony w celu utrzymania fikcji władzy państwowej skupionej w Sejmie.”

Jeśli chodzi o ostatni problem („Otóż, utrzymywano że…”) zdecydowanie przed „że” postawimy przecinek. Zwroty „mimo że”, „chyba że”, „zwłaszcza że”, „jako że” itd. to utarte połączenia wyrazowe. Nie możemy jednak tego samego powiedzieć o zwrocie „utrzymywano, że…”. Wyraz „utrzymywano” jest przykładem nieosobowej formy czasownika. W związku z tym, zdecydowanie należy postawić po nim przecinek przed „że”. Najlepiej będzie też zrezygnować z przecinka po „otóż”, żeby nie było nagromadzonych blisko siebie zbyt wielu przecinków. Początek zdania wyglądałby wtedy: „Otóż utrzymywano, że…”

Odpowiadał: Paweł Pomianek, współpraca: Tomasz Powyszyński

Ten wpis został opublikowany w kategorii Odpowiedzi na pytania i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Czy można prowadzić taką „dżdżownicę”? Problem z przecinkami

  1. Pingback: Nie niedbały, nie-niedbały czy nieniedbały? | Językowe dylematy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *