Polecam kilka dobrych książek o kulturze języka

Dziś trochę nietypowy wpis, mianowicie chciałem się podzielić kilkoma zakupami książkowymi, których dokonałem. Oczywiście nie chcę się dzielić w znaczeniu fizycznym (czyli rozdawać książek, choć i o tym kiedyś pomyślimy), tylko w znaczeniu dzielenia się spostrzeżeniami.

Oprócz kilku przydatnych słowników nabyłem ostatnio cztery książki dotyczące, mówiąc najogólniej, kultury języka. Zresztą serię „Kultura języka polskiego” polecałem już we wpisie Z jakich słowników korzystać. Czwartą książkę również wydał PWN, nosi ona tytuł Piszemy poprawnie i jest pogrupowanym tematycznie zbiorem tego, co możemy znaleźć na stronach Poradni językowej. Są to więc odpowiedzi na konkretne językowe dylematy – czyli coś w sam raz dla nas.

Wszystkie książki już ogólnie przejrzałem, każdą z nich gorąco polecam. A już wkrótce zabieram się za lekturę. Swoimi spostrzeżeniami, a przede wszystkim różnego rodzaju ciekawostkami językowymi, tym co ważne, a często traktowane po macoszemu – nie omieszkam się z Wami podzielić.

Co dla kogo będzie w sam raz?

Które książki już dziś po przejrzeniu mogę polecić szczególnie? To zależy dla kogo. Dla kogoś, kto lubi – że tak powiem – językową publicystykę, rozstrzyganie konkretnych językowych dylematów, zdecydowanie Piszemy poprawnie. Książka może się zresztą okazać pomocna także potrzebującym systematycznej wiedzy – czasem uczenie się na przykładach i bazując na ciekawostkach, jest skuteczne, bo pewne rzeczy dobrze zapadają w pamięć. (Linki do dwóch książek, które przede wszystkim polecam, znajdują się w okładkach. Pozostałe książki znajdziecie już bez problemu. Dodam, że oczywiście nie polecam kupować w samym PWN-ie – na Allegro taniej).

Niemniej jednak studentom polonistyki i tym, którzy zajmują się językiem bardziej poważnie, na pewno bardziej polecam serię „Kultura języka polskiego”. Przypominam, że składa się ona z trzech tomów:

  • Tom pierwszy: Hanna Jadacka, Fleksja, słowotwórstwo, składnia, Warszawa 2007.
  • Tom drugi: Andrzej Markowski, Teoria. Zagadnienia leksykalne, Warszawa 2009.
  • Tom trzeci: Tomasz Karpowicz, Wymowa, ortografia, interpunkcja, Warszawa 2009.

Gdybym miał polecić przeczytanie tylko jednego z tomów, zdecydowanie najbardziej wartościowy wydaje mi się ten drugi – najbardziej ogólny. Dlaczego? Bo pozostałe dwa tomy omawiają materię, można śmiało rzec, słownikową. Przy czym, o ile słowniki podają użycie konkretnych wyrazów i zwrotów, o tyle w tomach Jadackiej i Karpowicza zdecydowanie większy nacisk kładzie się na teorię i odpowiedzi na pytanie: dlaczego? skąd się to wzięło? Czy taka wiedza jest koniecznie potrzebna, by dobrze pisać albo aby przeprowadzać dobrą korektę tekstów? Nie sądzę. Choć jest to na pewno cenne wzbogacenie wiedzy.

Natomiast właśnie ów drugi tom Markowskiego, dotyczący zagadnień najbardziej podstawowych może się okazać bardzo ciekawy. Przynajmniej z kilku względów.

  • Po pierwsze, można w nim znaleźć sporo informacji najbardziej podstawowych dotyczących języka (funkcja języka, wartość języka, rozumienie kultury języka, wyjaśnienie podstawowych pojęć z zakresu kultury języka).
  • Po drugie, książka ogólnie (a nie szczegółowo, jak tomy pierwszy i trzeci) omawia wszystkie typy błędów językowych.
  • Po trzecie, znajdziemy również tutaj sporo czegoś, co ja nazywam trochę dowolnie „publicystyką językową” – informacje o neologizmach, o języku debaty publicznej i jego brutalizacji.
  • Po czwarte, sporo miejsca autor poświęca tej działce, która obok interpunkcji generuje w języku polskim bodaj najwięcej błędów, czyli frazeologii. Przy czym dodajmy, że interpunkcja to jednak działka mniej ciekawa od tak barwnej tematyki, jak frazeologizmy.

Na dziś tyle tej recenzji pisanej na zasadzie kultowej rejsowej kwestii „ja nie słyszałem piosenki i chciałem się na jej temat wypowiedzieć”. Odezwę się w wkrótce. Z konkretami.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Teksty publicystyczne i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

6 odpowiedzi na „Polecam kilka dobrych książek o kulturze języka

  1. Artur J. pisze:

    „w tomach Jadackiej i Karpowicza zdecydowanie większy nacisk kładzie się na teorię i odpowiedzi na pytanie: dlaczego? skąd się to wzięło?”

    Warto wiedzieć takie rzeczy, jeśli chcemy być świadomymi użytkownikami języka, bo przecież to właśnie oni tworzą normę językową (ha, ha, ha). Z drugiej strony nie wiem, czy te książki są najlepszym źródłem owej wiedzy.

  2. Pingback: Chcielibyście państwo czy chcieliby państwo? Formy grzecznościowe w liczbie mnogiej | Językowe dylematy

  3. Pingback: Błąd stylistyczny: mieszanie stylów | Językowe dylematy

  4. Pingback: „Piszemy poprawnie”. Recenzja-podsumowanie | Językowe dylematy

  5. Pingback: M. Kubicz: Polecam poradnik „Walczymy z bykami”! | Językowe dylematy

  6. gosiak.bk pisze:

    Witam.
    Ja z kolei polecam poradnik językowy (także PWN) „Walczymy z bykami” autorstwa Ewy Kołodziejczyk. Jak pisze autorka we wstępie, powstał on z listów i odpowiedzi na te listy, które nadchodziły do poradni jezykowej działającej w Instytucie Polonistyki i Kulturoznawstwa Uniwersytetu Szczecińskiego, a także z rozmów ze studentami, z internautami, ze znajomymi, sąsiadami – słowem z tymi wszystkimi, którzy mieli jakieś „językowe dylematy ” 🙂 Można tę książkę czytać od deski do deski, bo to wciągająca lektura – nie tylko dla filologów i pasjonatów języka polskiego – gdyż napisana jest lekko, łatwo i z BARDZO dużym poczuciem. Czasami śmiać się można w głos 🙂 Można też potraktować ją jak poradnik – zaglądnąć do niej od czasu do czasu, gdy chcemy poradzić się i wyjaśnić poprawność gramatyczną, frazeologiczną, składniową czy ortograficzną zwrotów używanych w codziennym zyciu.
    Znajdziemy tu także dużo informacji o odmianach nazwisk, o grzeczności językowej. Ja na przykład dowiedziałam sie z niej, że zaprzeczenie „nie rusz” wcale nie jest niepoprawne! Byłam do tej pory przekonana, że to błąd, że ta skrócona forma rozkaźnika pochodzącego od czasownika „ruszyć” jest niepoprawna. A cały czas poprawiałam mojego synka, który ogladając swoją do niedawna ulubiona bajkę pt. „Pocoyo”, powtarzał za swoim Pokoikiem „nie rusz”: „Rafałku, nie mówi się „nie rusz” tylko „nie ruszaj”. A jednak mówi się 🙂 Choć jednak już dzisiaj bardzo rzadko 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *