Dylematy redaktora książki w praktyce (cz. 1/2)

Pisaliśmy wiele o zasadach, jednak wiele osób interesuje zapewne, jak wygląda w praktyce praca redaktora tekstów, z jakim błędami musi się spotykać, z czego musi „wyczyścić” książkę. Wpis będzie zapewne interesujący także dla naszych potencjalnych klientów, bowiem jest to praktyczny przykład tego, jak pracujemy.

Chcę Państwu zaprezentować przeszło dwadzieścia rozstrzygnięć językowych dylematów, przed którymi stanąłem, redagując jedną tylko książkę dla wydawnictwa Libenter.pl. Nie ujawniam wprawdzie, o jaką książkę chodzi, ale mimo wszystko dla jasności dodam, że autor zgodził się na wykorzystanie redakcji jego książki do prezentacji na blogu (w końcu poniżej padają konkretne nazwy właściwe tylko tej książce). Zdecydowałem się na podział wpisu na dwie części, by nie zamęczyć Państwa i pozwolić na większe skupienie na poszczególnych kwestiach.

1.
Autor napisał następujące zdanie:
Melancholia zaś to skutek genetycznego konserwatyzmu, ich katolicko-fundamentalistycznej przeszłości.

Dokonałem poprawy z katolicko-fundamentalistycznej na katolickofundamentalistycznej. Dlaczego? Ponieważ, aby można było użyć w tym wypadku łącznika, musielibyśmy mieć do czynienia z dwoma równorzędnymi rzeczownikami, jak w przypadku kolorów np. biało-czerwony. Jeszcze inaczej byłoby w przypadku, gdyby głównym wyrazem był przymiotnik, a poprzedzający przysłówek by go określał. Wtedy wyrazy piszemy rozdzielnie, np. nowo wybrany. Jednak w powyższym wypadku chodzi o jedno konkretne pojęcie „katolickofundamentalistyczne”, którego nie sposób rozdzielić. Podobnie jak w przypadku przymiotnika „narodowowyzwoleńczy”.

2.
Autor napisał następujące zdanie:
Niepokoją również sygnały o podobnej chorobie pszenicy i winogronu.

Zaproponowałem autorowi, że skoro rzecz odnosi się do krzewu, a nie do owocu, lepsze będzie zastosowanie nazwy „winorośl”. Natomiast gdyby chcieć pozostać przy nazwie „winogrono” zastosowana forma dopełniacza liczby pojedynczej również jest niepoprawna i wymaga zmiany. Proponuję więc dwa alternatywne poprawne zapisy powyższego zdania:

Niepokoją również sygnały o podobnej chorobie pszenicy i winorośli.
Niepokoją również sygnały o podobnej chorobie pszenicy i winogrona.

3.
Autor napisał:
Chodzi mi po głowie to nazwisko, lecz nie potrafię skojarzyć go z żadną epoką, ani sytuacją.

Przed „ani” przecinka nie stawiamy, więc zdanie poprawne powinno wyglądać następująco:

Chodzi mi po głowie to nazwisko, lecz nie potrafię skojarzyć go z żadną epoką ani sytuacją.

4.
Autor napisał:
Kobiety spragnione dzieci, a niemogące z przyczyn obiektywnych ich urodzić, otrzymały to, czego pragnęły.

To zdanie wydaje się poprawne. Chodzi mi konkretnie o łączny zapis imiesłowu przymiotnikowego „niemogące”. Jednak od łącznej pisowni imiesłowu przymiotnikowego są wyjątki. Takim wyjątkiem są sytuacje, kiedy imiesłów jest użyty w konstrukcji przeciwstawienia np. „nie siedzący, ale stojący”. I w tym zdaniu mamy właśnie taką konstrukcję przeciwstawieni: spragnione, a nie mogące. Dlatego poprawne zdanie będzie wyglądać następująco:

Kobiety spragnione dzieci, a nie mogące z przyczyn obiektywnych ich urodzić, otrzymały to, czego pragnęły.

5.
Autor napisał:
Już napisałem pismo do Orleanu w sprawie odwołania de Sousy.

Tutaj mamy po prostu do czynienia z nieszczęśliwą grą słów i z powtórzeniem „napisałem pismo”. Zaproponowałem autorowi drobną zmianę znaczenia, by uniknąć tego problemu, a mianowicie „wysłałem pismo”. Nie zmieniało to przesłania fragmentu, za to nieco poszerzało i uzupełniało jego kontekst. Autor przysłał na tę zmianę.

6.
Autor napisał:
Terapię uzupełniającą stanowią metody hydro-lecznicze, np. zanurzanie głowy w specjalnych roztworach błotnych oraz podawanie narkotyków.

Mamy tutaj do czynienia z zapisem wyrazu z przedrostkiem z łącznikiem: „hydro-lecznicze”. Tymczasem – jak już pisaliśmy w tekście bazowym – wszystkie wyrazy z przedrostkami piszemy łącznie. Tak więc poprawne zdanie powinno wyglądać następująco (dodajmy jeszcze do tego konieczną zmianę interpunkcji, na którą w komentarzu wskazała Agatka z IVa):

Terapię uzupełniającą stanowią metody hydrolecznicze, np. zanurzanie głowy w specjalnych roztworach błotnych, oraz podawanie narkotyków.

7.
Autor napisał:
Niewątpliwie to już inna dziewczyna niż przed rokiem czy dwoma.

Odwołałem się tutaj do prostej zasady, że przed „niż”, kiedy jest to zdanie przeciwstawne, musimy postawić przecinek. Czyli poprawnie należy zapisać to zdanie:

Niewątpliwie to już inna dziewczyna, niż przed rokiem czy dwoma.

8.
Autor napisał:
Był też bezradny w sprawie przecieku odnośnie mojego wyjazdu. Cała ta sprawa unaocznia, jak bezradne i niewydolne są nasze służby porządkowe.

Ponownie mamy do czynienia z powtórzeniem bezradny-bezradne. Zasugerowałem autorowi, że można po prostu usunąć wyraz „bezradne” w drugim zdaniu, bo znaczenie wyrażenia praktycznie się nie zmieni, a unikniemy problemu powtórzenia wyrazu. Autor przystał.

Dodajmy jeszcze do tego komentarz Agatki z IVa: Jeżeli odnośnie, to tylko odnośnie do czegoś. Z tym, że jest to wyrażenie typowo urzędowe i nie wiem, czy tu pasuje (ale to na marginesie) – ja bym to napisała inaczej, np. Był też bezradny w sprawie przecieku związanego z moim wyjazdem.

Ostatecznie więc w powieści zdania brzmiały tak, jak poniżej:

Był też bezradny w sprawie przecieku odnośnie mojego wyjazdu. Cała ta sprawa unaocznia, jak niewydolne są nasze służby porządkowe.
Albo lepiej
Był też bezradny w sprawie przecieku związanego z moim wyjazdem. Cała ta sprawa unaocznia, jak niewydolne są nasze służby porządkowe.

9.
Autor napisał:
Cała paczka przy pożegnaniu wymownie mrugała do mnie myśląc sobie niewiadomo co.

W zdaniu trzeba wskazać dwa błędy. Pierwszy dotyczy nieoddzielenia przecinkiem równoważnika zdania wprowadzonego przez imiesłów przysłówkowy „myśląc”. Drugi dotyczy ortografii, a konkretnie pisowni łącznej i rozdzielnej partykuły „nie”. Słowniki języka polskiego mówią jasno, że z wyrazami: brak, można, potrzeba, wiadomo, warto, wolno „nie” piszemy rozdzielnie. Tak więc poprawne zdanie powinno wyglądać następująco:

Cała paczka przy pożegnaniu wymownie mrugała do mnie, myśląc sobie nie wiadomo co.

10.
Autor napisał:
Postanowiłem w tej sprawie wywrzeć presję na Schmita.

Agatka z IVa wykazała, że zdanie jest poprawne. W takim układzie z tekstu usuwam ten fragment. Jeśli ktoś chce się dowiedzieć, o co chodzi, odsyłam do komentarza.

11.
Autor napisał:
Manifestantki wykrzykiwały hasła domagające się cofnięcia decyzji.

Tutaj mamy do czynienia z jeszcze innym błędem – mianowicie z błędem składniowym. Otóż z konstrukcji zdania wynika coś innego, niż autor chciał wyrazić. Autor zamierzał napisać, że manifestantki, poprzez wykrzykiwanie pewnych haseł, domagały się cofnięcia decyzji. Tymczasem powyższe zdanie sugeruje, że to nie manifestantki domagały się cofnięcia decyzji, ale spersonifikowane wykrzykiwane przez nie hasła („hasła domagające się cofnięcia decyzji”). Oczywiście można postulować różne zmiany tego zdania, ja zaproponowałem następującą:

Manifestantki krzyczały, domagając się cofnięcia decyzji.

Oczywiście zdanie w tym kształcie jest nieco zubożone, bo nie ma nic o hasłach, ale jeśli wiadomo z kontekstu, że jest manifestacja, a jej uczestniczki krzyczą, to informacja o hasłach nie wydaje się konieczna. Jednocześnie ze zdania wynika już wyraźnie, że to manifestantki, a nie okrzyki ani hasła, domagały się cofnięcia decyzji.

W drugim odcinku przedstawię kolejne jedenaście potknięć, które jako redaktor pomagałem „wyczyścić”.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Językowe dylematy, Tak pracujemy i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

7 odpowiedzi na „Dylematy redaktora książki w praktyce (cz. 1/2)

  1. Agnieszka pisze:

    Ad 1
    Nie rozumiem, dlaczego w tym kontekście „zaś” jako spójnik miałby wymagać przecinka. Gdyby to było zdanie złożone i łączyłby on zdania składowe, przecinek byłby konieczny, ale tu mamy zdanie pojedyncze: „Melancholia zaś to skutek genetycznego konserwatyzmu, ich katolickofundamentalistycznej przeszłości”. Czy coś przeoczyłam?

    • Paweł Pomianek pisze:

      Pani Agnieszko, nie bardzo wiem, w czym problem. Tego przecinka nie ma tam już cztery i pół roku i być nie powinno. Ma Pani rację w tym, co Pani napisała, tylko nie bardzo wiem, z czym miałoby to być sprzeczne.

  2. Pingback: Dylematy redaktora książki w praktyce (cz. 2/2) | Językowe dylematy

  3. Paweł Pomianek pisze:

    Pani Agatko,

    chciałbym na początku wyrazić swój entuzjazm związany z Pani komentarzem. Jest bardzo merytoryczny i w większości bardzo celnie punktuje Pani błędy. Potwierdza się tutaj to, co zawsze podkreślam: nie ma tekstów do końca wyczyszczonych. I – jak to się mówi – co dwie głowy, to nie jedna.

    A teraz konkretnie odniosę się do większości Pani komentarzy:

    Ad 1
    ich fundamentalistycznej katolickiej przeszłości.

    Ta zmiana zdecydowanie mi się nie podoba. To zdanie ma teraz zupełnie inny sens. O ile wcześniej chodziło o pojęcie fundamentalizmu katolickiego, o tyle po zaproponowanej zmianie wygląda na to, że każdy katolicyzm jest fundamentalizmem.

    Co do spójnika zaś to jego użycie jest jak najbardziej uzasadnione w kontekście. Przytoczone zdanie odnosi się bowiem do zdania poprzedzającego. Natomiast brak przecinka wskazała Pani jak najbardziej celnie. Poprawiam.

    Ad 2
    Traktuję Pani propozycję jako alternatywną wobec zmiany zaproponowanej przeze mnie. Uwaga interesująca i zasługująca na uwagę. Nie zmienia to jednak faktu, że zaproponowane przeze mnie zmiany są również dobre.

    Nie do końca mogę zgodzić się co do przykładu z jabłkami. Gdy mówimy o drzewie lub drzewach (a nie owocu), użyjemy raczej liczby dopełniacza liczby pojedynczej jabłka lub jabłoni.

    Ad 3
    Bardzo celna uwaga z bardzo celnym wyjaśnieniem. Jest to typowy błąd, o którym pisał w swoim tekście o najczęściej popełnianych błędach interpunkcyjnych Emil Ruciński (tutaj) polegający na niedomknięciu przecinkiem zdania podrzędnego.

    Ad 5
    „Odnośnie do” to już typowo szkolny błąd. Oczywiście ma Pani rację. Zresztą, po Pani pierwszym komentarzu zauważyłem już ten błąd, ale założyłem, że i tak mi go Pani wytknie, więc nie chciałem udawać, że go nie ma.

    Natomiast zaproponowała Pani znakomitą zmianę całego sformułowania. Rzeczywiście: co dwie głowy, to nie jedna.

    Ad 6
    Racja. Usuwam to z tekstu, by nie mamić ludzi.

    Dziękuję za pomoc, będę wdzięczny za uwagi pod kolejną częścią tekstu.

  4. Agatka z IVa pisze:

    Melancholia zaś to skutek genetycznego konserwatyzmu, ich katolickofundamentalistycznej przeszłości.

    W tym zdaniu nie kwestionuję przymiotnika katolickofundamentalistyczny, chociaż ja zastosowałabym inny zabieg (:Melancholia zaś, to skutek genetycznego konserwatyzmu, ich fundamentalistycznej katolickiej przeszłości). Chodzi mi o dziwne użycie spójnika zaś, który z reguły łączy dwa zdania składowe zdania złożonego. Oczywiście oddziela się je przecinkiem.

    Niepokoją również sygnały o podobnej chorobie pszenicy i winogrona

    Tu wydaje mi się lepsze: Niepokoją również sygnały o podobnej chorobie pszenicy i winogron. Analogicznie mówilibyśmy o chorobie jabłek, a nie o chorobie jabłka.

    Terapię uzupełniającą stanowią metody hydrolecznicze, np. zanurzanie głowy w specjalnych roztworach błotnych oraz podawanie narkotyków.

    Tu interpunkcja jest błędna (chyba że podawanie narkotyków jest metodą hydroleczniczą); poprawnie jest Terapię uzupełniającą stanowią metody hydrolecznicze, np. zanurzanie głowy w specjalnych roztworach błotnych, oraz podawanie narkotyków.

    Niewątpliwie to już inna dziewczyna, niż przed rokiem czy dwoma.

    Nie wiem skąd zasada, że przed „niż”, kiedy jest to zdanie przeciwstawne, musimy postawić przecinek. Ja znam inną – przed niż w zdaniu złożonym stawia się przecinek, w zdaniu pojedynczym – nie.

    Był też bezradny w sprawie przecieku odnośnie mojego wyjazdu.

    Jeżeli odnośnie, to tylko odnośnie do czegoś. Z tym, że jest to wyrażenie typowo urzędowe i nie wiem, czy tu pasuje (ale to na marginesie) – ja bym to napisała inaczej, np. Był też bezradny w sprawie przecieku związanego z moim wyjazdem.

    Postanowiłem w tej sprawie wywrzeć presję na Schmicie.

    Zmienił Pan wersję dobrą na błędną :). Presję wywiera się tylko na kogoś, nie – na kimś (na kimś – można wywrzeć najwyżej wrażenie). Do sprawdzenia chociażby w WSPP.

    To mniej więcej tyle.

  5. Paweł Pomianek pisze:

    Zdecydowanie tutaj. Tak jak pisałem we wpisie programowym – wszelkie uwagi mile widziane. Sądzę, że zwłaszcza pierwsza kwestia jest dyskusyjna, więc zachęcam do pozostawienia swoich uwag.

  6. Agatka z IVa pisze:

    Obawiam się, że niektóre Pana poprawki zawierają błędy. Czy mam je wskazać tutaj, w formie komentarza, czy woli Pan jakoś inaczej?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *