Relikt dawnych wierzeń. Wyraj

Wszyscy znamy słowo wyraj jako ‘miejsce odpoczynku, odpoczynek’ [SJP PWN]. Pół wieku temu było to słowo młodzieżowe. Starsi z czytelników lub oczytani w literaturze pięknej kojarzą wyraj jako ‘ciepłe kraje, do których odlatują ptaki na zimę’ tudzież sam ‘odlot ptaków’, ale mało kto wie, jak starożytną – kulturową i religijną – historię ma to słowo.

Według wierzeń słowiańskich Wyraj to bajeczna kraina, do której na zimę odlatują ptaki, z której przychodzi wiosna i z której przylatują bociany, przynosząc dzieci. Początkowo Słowianie wierzyli tylko w Wyraj utożsamiany z Rodem (JEDYNE wtedy bóstwo Słowian), położony daleko za morzem, na końcu Drogi Mlecznej. Wyobrażano go sobie jako ogród za żelazną(?) bramą broniącą wstępu żyjącym, położony w koronie drzewa kosmicznego. W gałęziach tego drzewa miały gniazdować ptaki, utożsamiane z duszami ludzkimi. I z tymi duszami Słowianie identyfikowali odlatujące do Wyraju i powracające na wiosnę ptaki wędrowne.

Zgodnie z ludowymi wierzeniami wraz z dymem stosu pogrzebowego dusza ludzka w postaci ornitomorficznej (ptasiopodobnej) ulatywała do Wyraju, skąd po jakimś czasie powracała w łono brzemiennej kobiety, przynoszona przez bociana lub lelka. Wygląda na to, że Słowianie wierzyli w reinkarnację, co nie jest dziwne, gdy się pamięta, że ich kuzyni sprzed 6000 lat – Hindusi – wierzą w nią do dziś.

Rolę przewodników w drodze do Wyraju miały pełnić żurawie jako ptaki najlepiej znające drogi powietrzne i nawodne. To ich piór i nóg miały się czepiać dusze ludzkie w pośmiertnej wędrówce. Ptak ten jest też obecny w rytualnych tańcach dotyczących losów ludzkich dusz u Rzymian i Greków. W Europie „taniec żurawia”, taniec obrzędowy śmierci, przetrwał do XIX w. Co ciekawe, również w mitologii chińskiej (brak danych o związku z kulturą praindoeuropejską) żuraw jest przewodnikiem dusz zmarłych w ich drodze do Zachodniego Raju.

A wspomniany lelek? Sprawę wyjaśnia język ukraiński, w którym lelek (lelek biały – лелека білий) to właśnie nasz bocian (bocian biały).

Tak na kolejnym przykładzie widać jedność wszystkich ludzi, wspólnotę kultur, wierzeń i mitów. Zaś od dziś bądźmy świadomi, że jadąc na wyraj, odbywamy podróż wręcz transcendentną, a wracając z wyraju, rodzimy się na nowo.

– Tomasz Marek

za:
Wikipedia
SJP PWN

Ten wpis został opublikowany w kategorii Teksty publicystyczne i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *