Warto korzystać z hashtagów. Sugestie dla redaktorów

Hasztag – słowo lub wyrażenie bez spacji poprzedzone symbolem # (ang. hash), będące formą znacznika.

Dzisiejszy wpis z cyklu „Sugestie dla redaktorów” traktuję jako wstępny względem kolejnego, ważniejszego. Ponadto wyrazu hashtag używam niedosłownie, ponieważ to, co chcę zaproponować, choć nosi cechy hashtagu, rzecz jasna klasycznym tego typu znacznikiem nie jest, nie ma bowiem formy interaktywnej.

Wyraz hashtag jest dziś znany i popularny, ale że jest to termin stosunkowo nowy, pozwalam sobie rozpocząć od definicji (za pl.wikipedia.org):

Hasztag (z ang. hashtag) – słowo lub wyrażenie bez spacji poprzedzone symbolem # (ang. hash), będące formą znacznika (ang. tag). Krótkie wiadomości na mikroblogach i serwisach społecznościowych takich jak Facebook, Twitter czy Instagram mogą być oznaczone przez dodanie kratki przed ważnymi słowami (bez spacji) albo wystąpić w zdaniu (np. „Nowy artysta ogłoszony na #SXSW 2012 Music Festival!”).

Hasztagi umożliwiają grupowanie wiadomości, ponieważ można wyszukać komunikaty, w których zawarto dany hasztag. Wyszukiwanie obejmuje tylko jeden serwis internetowy, dlatego hasztag nie może być powiązany z wiadomościami z innego serwisu.

No dobrze, ale jak hashtagi mają się do pracy redaktora w pliku wordowskim?

Ctrl+F

Paweł Pomianek (2009) / Zdjęcie: Dariusz Danek

Ano, bardzo prosto. Wiadomo, że jednym z najbardziej przyjaznych redaktorowi książki skrótem klawiaturowym jest Ctrl+F, pozwalający wyszukiwać wszystkie wystąpienia danego wyrazu na terytorium całego pliku. Jest to na przykład szczególnie potrzebne, gdy w pliku początkowym jakiś bohater ma dwoje różnych imion i nie jesteśmy pewni, które ma być tym prawidłowym, wybranym przez autora. Gdy ten ostatni się zdecyduje, funkcja ta pozwala nam z łatwością wyszukać każde wystąpienie omyłkowej formy imienia.

Na koniec swojej pracy my, redaktorzy, wyszukujemy też np. „trzykropki” (…) zamiast wielokropka (…), których ewentualnie w ferworze innych poprawek wcześniej nie zamieniliśmy. Usunięcie w plikach przed składem tekstu takich trzech kropek obok siebie jest zazwyczaj w wydawnictwach wymagane. W przypadku większości profesjonalnych czcionek prawidłowe wielokropki wyglądają bowiem inaczej i „trzykropki” niszczą estetykę książki. Ich pozostawienie jest zawsze naszym błędem w sztuce.

Komentarze na marginesach

Wiemy też, że zadaniem adiustatora jest pozostawianie w pliku komentarzy dla autora, które pomagają w uporządkowaniu książki. No i tutaj właśnie dochodzimy do kwestii hashtagów.

Choć nie możemy w nie klikać, bardzo przydaje się w pliku stworzenie takich wątków z hashtagiem, które pozwalają redaktorowi i autorowi czuwać nad całością danego wątku lub w ogóle danej kwestii (zależności czasowe, imiona bohaterów, miejsce akcji etc.).

Kratka ma jedną zaletę: w tekście głównym książek się jej nie stosuje. Tym samym zyskujemy unikalność, a więc taki hashtag może być krótki. / Małgorzata Kubicz dla Językowych Dylematów (2015), fot. Marcin Bukała

Czy nie łatwiej byłoby jednak stosować oznaczenia bez kratki, skoro i tak nie możemy w nie klikać? Kratka ma jedną zaletę: w tekście głównym książek się jej nie stosuje. Tym samym zyskujemy unikalność, a więc taki hashtag może być krótki. Jeśli napiszemy „#imiona”, to możemy być pewni, że po wpisaniu Ctrl+F otrzymamy tylko użycia w komentarzach dotyczących naszej kwestii, a jeśli napiszemy „imiona”, może się okazać, że tego wyrazu użyto także kilkanaście razy w tekście lub w komentarzach związanych z innym wątkiem.

Oczywiście kratkę możemy tutaj zastąpić każdym innym znakiem nieużywanym w plikach, np. $, &, *. W pewnym wydawnictwie, z którym współpracowałem, stosowało się oznaczenie @@@, które otwierało i zamykało wiadomość w pliku dla osoby składającej tekst. Składacz wiedział, że tekst tak otoczony jest informacją dla niego, który przed przeniesieniem tekstu do InDesigna lub innego podobnego programu ma za zadanie skasować.

Dodam, że dla mnie używanie hashtagów w plikach jest pomysłem stosunkowo nowym, ale już teraz mogę zdecydowanie stwierdzić, iż znacząco ułatwiły mi one pracę i podniosły jej jakość.

– Paweł Pomianek

Ten wpis został opublikowany w kategorii Tak pracujemy i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

7 odpowiedzi na „Warto korzystać z hashtagów. Sugestie dla redaktorów

  1. Agnieszka K. pisze:

    „Jest to na przykład szczególnie potrzebne, gdy w pliku początkowym jakiś bohater ma dwoje różnych imion”

    Dwoje różnych imion? Mnie się wydaje, że „dwa różne imiona”.

  2. Tomasz Marek pisze:

    „Szukamy trzykropków”, ale czy nie „wyszukujemy trzykropki”?
    Chyba wszystkie wy- mają rząd biernikowy?

    • Paweł Pomianek pisze:

      Wydaje mi się, że nie. W NSPP (wiem, Pan nie ceni zbytnio, ale…) znalazłem coś takiego:

      wypatrywać ndk VIIIa, wypatruję (nie: wypatrywuję, nie: wypatrywam) 1. uważnie patrząc, szukać czegoś wzrokiem, zauważać coś; wyglądać, wyczekiwać ktoś wypatruje kogoś, czegoś (nie: kogoś, coś): Wanda od rana wypatrywała gości. W sztormową pogodę żony rybaków wypatrywały kutrów (nie: kutry) na morzu. W Wigilię dzieci wypatrywały pierwszej gwiazdki na niebie. 2. odnajdywać, wyszukiwać wzrokiem, upatrywać ktoś wypatruje kogoś, czegoś (nie: kogoś, coś) (gdzieś): Wypatrywałem Karoliny w tłumie spacerowiczów.

      W podanym przeze mnie kontekście lepiej brzmi mi trzykropków, ale jeśli rzeczywiście okazałoby się to błędem par excellence, oczywiście zmienię.

      • Tomasz Marek pisze:

        To proszę zmienić:
        „Wyszukiwać łączy się z biernikiem, inaczej niż szukać”
        Mirosław Bańko, Poradnia PWN..
        [link znowu nie wszedł]

      • Tomasz Marek pisze:

        Jest jeszcze frazeologizm: „wypatrywać sobie OCZY”. Ale przyznaję, że nie wszystkie wy- mają rząd biernikowy; wyjątek czyni zasadę nieprawdziwą.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *