Czy wiesz, że… Ciekawostki językowe (45)

W sierpniu 2013 opublikowaliśmy nasze pierwsze ciekawostki językowe. Cykl zadomowił się u nas na stałe i dziś prezentujemy już czterdziesty piąty odcinek. Tym razem opracowany przez gospodarza serwisu Pawła Pomianka.

Bronić ma aż cztery znaczenia i w zależności od znaczenia rządzi różnymi przypadkami. / Zdjęcie: Timur1970 – Photoxpress

1.
Czy wiesz, że…

słowo Sowieci możemy pisać zarówno wielką, jak i małą literą? Wprawdzie podstawową pisownią jest ta dużą literą, a prof. Mirosław Bańko sugeruje, że wyraz ten sam w sobie jest negatywnie nacechowany, niezależnie od tego, jak go napiszemy – mimo to niektórzy autorzy wolą małą literą, korzystając z niej w funkcji jeszcze większej mentalnej degradacji opisywanych.
(Za: https://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/Sowieci;1234.html)

2.
Czy wiesz, że…

dopełniacz liczby mnogiej od wyrazu wotum (mianownik l.mn. wota) to wotów? Formy wót oraz wot nie są w słownikach notowane lub wprost są przez nie określane jako błędne. Forma WOT funkcjonuje za to jako skrótowiec od Warszawskiego Ośrodka Telewizyjnego.

3.
Czy wiesz, że…

wyraz bronić ma aż cztery znaczenia i w zależności od znaczenia rządzi różnymi przypadkami? 1. znaczenie to «odpierać atak, ochraniać, zwykle z bronią w ręku»; ktoś broni kogoś, czegoś (nie: kogoś, coś) – żołnierz broni ojczyzny, nie ojczyznę. 2. znaczenie, podobne, to «chronić przed kimś, przed czymś, osłaniać, zabezpieczać»; ale tutaj mamy już związek z biernikiem: ktoś, coś broni kogoś, coś (nie: kogoś, czegoś) – bronimy córkę (nie córki) przed demoralizacją. 3. znaczenie to «stawać w obronie kogoś, czegoś, ujmować się, wstawiać się, przemawiać za kimś, za czymś, odpierać zarzuty»; tutaj znowu mamy dopełniacz: ktoś broni kogoś, czegoś. Wreszcie 4. znaczenie to «zakazywać komuś czegoś; nie pozwalać komuś na coś»; tu sytuacja jest nieco bardziej skomplikowana, bo bronimy komuś (rzadziej czemuś) czegoś lub komuś robić coś albo robienia czegoś – władze miasta bronią mieszkańcom łowić ryby (albo łowienia ryb) w okolicznych stawach.
(Za: Nowy słownik poprawnej polszczyzny, hasło: bronić).

4.
Czy wiesz, że…

dopuszczalna jest zarówno forma ugrzęzłeś, jak i ugrzązłeś. Pierwsza pochodzi od ugrzęznąć, druga od ugrząźć.
(Ciekawostkę nadesłał Piotr Xpil – nasz stały Czytelnik)

5.
Czy wiesz, że…

rzeczownik okowy ma dwie formy dopełniacza: oków oraz okowów? Przy czym ta druga forma określana jest jako rzadsza.
(Za: Nowy słownik poprawnej polszczyzny, hasło: okowy).

Bonus
Zabawne niedociągnięcia zdarzają się nawet najlepszym. VI cz. serii Nela Mała Reporterka. Wodna taksówka nie miała szczęścia 🙂

Zdjęcie ze zbiorów własnych. Podkreślenie: Językowe Dylematy.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Ciekawostki językowe i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

10 odpowiedzi na „Czy wiesz, że… Ciekawostki językowe (45)

  1. Tomasz Marek pisze:

    Jeśli chodzi o wielką literę w wyrazie „sowieci/Sowieci”, to rozróżnienia upatrywałbym w czymś innym niż deprecjacja. Sowieci (duże „S”) to ludzie w imperium ZSRR, gdy sowieci (małe „s”) to wyznawcy pewnej ideologii. Z podobnym rozróżnieniem (wg RJP) mamy do czynienia w przypadku pisowni Żydów/ żydów, w której odróżnia się narodowość od religii.

    • Tomasz Marek pisze:

      Jeszcze o Sowietach – ciekawa jest odmiana l.p.: M.: Sowiet, D.: Sowieta, C.:Sowietowi. SGJP podaje „Sowieci” (M. i W.) jako niedeprecjonujące a „Sowiety” – tak. Małej litery w tym wyrazie odnoszącym się do człowieka nie uwzględnia. Od małej litery („sowiet”) SGJP pisze radę w ZSRR.

    • Tomasz Marek pisze:

      Istnieje też słowo „Sowiety” jako nazwa państwa, inaczej ZSRR (za SGJP), i wtedy wyłącznie od dużej litery.
      A jeśli mowa o ludziach, to istnieją też „Sowietki”, czyli obywatelki Sowietów. 🙂

    • Paweł Pomianek pisze:

      Przyznam, że akurat to rozróżnienie (Sowieci/sowieci) mnie nie przekonuje – nie do wyłapania dla postronnego czytelnika. Raczej uzna to za błąd czy niedopatrzenie.

  2. Tomasz Marek pisze:

    Primo: D. „oków” jest dla mnie nowością, choć Słownik Gramatyczny JP (sieciowy, znakomity, polecam!) zna (jak się okazuje) tylko tę formę. Dotąd, może pod wpływem archaizującej literatury kościelnej, znałem tylko „okowów”.
    Secundo: W aspekcie „bronienia” – kogo/czego czy kogo/co – czytałem kiedyś argumentację odnośnie bronienia bramki (OK – nie *bramkę!, choć wg mnie logiczne byłoby użycie bronienia w znaczeniu 2., a więc „bronić bramkę przed wpadnięciem w nią piłki”), ale jak będzie ze „strzałami”? Bramkarz bronił trzy strzały, czy trzech strzałów? Pewna różnica w stos. do bramki jest – strzały nie są przedmiotem bronionym. Dr Malinowski upiera się, że bronimy strzałów na bramkę; ja mam wątpliwości. A może przypadek zależy od czasu (bronię trzy strzały, ale broniłem trzech strzałów)? A może od formy dokonanej vs niedokonana? Wszak broni się ojczyzny (strzałów?), ale obronić można tylko ojczyznę (strzały). Co p. Pomianek na to?
    Tertio: z całym szacunkiem dla słowników (w tym SJP PWN), ale „bronić’ z sensie 4. (=zabraniać) myszką mi trąci. Mówili tak jeszcze moi rodzice, ale pokolenie 30- już tak nie mówi.

    • Paweł Pomianek pisze:

      Wie Pan, co ja – tak szczerze – myślę na ten temat: że bronienie bramki nie mieści się w żadnym z podanych znaczeń i powinno się uwzględnić piąte. Bo jeśli tak różnicuje się to pierwsze znaczenie od drugiego i trzeciego, a przecież te różnice dotyczą niuansów (a wprowadzają nawet zmianę przypadka, którym rządzi wyraz), to aż się prosi o dodanie jeszcze jednego znaczenia. I wtedy nie byłoby problemu, że ma to być w użyciu z dopełniaczem. Bo tak jak jest teraz – zgadzam się z sugestią – jedyne znaczenie, które pasuje, to właśnie drugie, które ma rząd biernikowy.

      • Tomasz Marek pisze:

        A co ze strzałami?

        • Paweł Pomianek pisze:

          Logika językowa sugeruje, że bronienie strzałów to np. werbalna obrona, by strzały mogły być oddawane (np. przed jakimś teoretykiem, który ma bardzo defensywną koncepcję lub woli dopracowywanie akcji aż do poziomu wchodzenia z piłką do bramki ;-)). Ale wie Pan, że język ma czasem tyle wspólnego z logiką, ile plastikowa miednica z miedzią 🙂

          • Tomasz Marek pisze:

            🙂 Jednakowoż bronienie strzałów to w mediach sportowych codzienność językowa.

            • Paweł Pomianek pisze:

              Nie wiem, czy do końca właściwie odczytał Pan moje intencje 🙂 Chodziło mi o to, że ja się nie zżymam na to, jaka się w języku forma przyjęła. Mnie to bronienie strzałów nie przeszkadza. Przyznałem Panu natomiast rację co do samej logiki sugestii, że lepszy byłby biernik.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *