Boski, Boży – kiedy wielka, kiedy mała litera

W ostatnio redagowanej książce natknąłem się na zaskakującą propozycję zapisu form wołacza określeń Boga i Maryi:
boże, ile kosztuje łosoś?
boże, wybacz mi te kłamstwa
a nawet:
jezu święty, matko boska.

Aby być uczciwym, dla pełnego obrazu trzeba dodać, że główna bohaterka traktuje religijność tylko jako sztuczną tradycję, sama deklaruje się jako niewierząca. Narrator zaś w dużej mierze utożsamia się z główną bohaterką, to znaczy najczęściej po prostu – że tak to ujmę – myśli jej głową.

Bóg jako imię

Ale nawet w tej sytuacji zapis tych form wołacza małą literą jest – w mojej opinii – nie do zaakceptowania. Zdaje się, że propozycja autorki wynika z tego, że Bóg w pojęciu bohaterki nie jest osobą, ale li tylko ideą. Nie zmienia to jednak faktu, że Jezus to przecież imię osoby, która żyła kiedyś w historii. Czy gdyby jako przecinka użyto innego imienia innej osoby, również zaproponowany zostałby zapis małą literą? Szczerze wątpię.

To rzecz jasna przykład najbardziej oczywisty, ale co z pozostałymi? Warto zwrócić uwagę, że bohaterka używa tych form wołacza (Boże, Matko Boska) klasycznie, tak jak robi się to w naszej kulturze. Operuje więc tymi terminami zgodnie z konwencją kultury chrześcijańskiej. Zwraca się do Boga, Jezusa, Maryi jak do osób, przypisując im – mniej lub bardziej świadomie, ale na poziomie semantyki samego zdania na pewno tak jest – właściwości osób. Najbardziej jaskrawy jest przykład: Boże, wybacz mi te kłamstwa. Bóg jest kimś, kto po pierwsze słyszy, po drugie posiada zdolność przebaczania – a przynajmniej wypowiadający te słowa zdaje się to zakładać.

Do tego koniecznie trzeba dodać, że określenia Bóg czy Matka Boska nie są określeniami rodzajowymi – jak gdy mamy na myśli bogów z kultur, w których wyznawano wielobóstwo. Określenia Bóg oraz Matka Boska w kręgu kultury chrześcijańskiej to określenia bardzo konkretnych osób. Dodatkowo określenia te przyjęły w zasadzie funkcję imion własnych.

Przymiotniki: Boży, boski, maryjny

Taka pisownia, jak zaproponowano, w formie wołacza jest nie do zaakceptowania. Inaczej jest jednak w przypadku przymiotników: boży, boski. Kiedy możemy je zapisać wielką literą, a kiedy powinniśmy użyć małej?

Jasne reguły znajdujemy w Zasadach pisowni i słownictwa religijnego pod redakcją Renaty Przybylskiej i Wiesława Przyczyny (Tarnów 2005, s. 33-34). Pozwalam sobie przytoczyć bardziej obszerny fragment, ponieważ on rozstrzyga sprawę:

Jeżeli mamy do czynienia z przymiotnikiem odpowiadającym na pytanie czyj?, czyli z tzw. przymiotnikiem dzierżawczym, odnoszącym się do właściciela, autora, twórcy, utworzonym od imion własnych, zakończonym na -owski, -owy, -in, -yn, -ów, to piszemy go wielką literą, np. nauka Chrystusowa (…).

Wielką literą piszemy też (…) przymiotnik Boży pochodny od rzeczownika Bóg, jeśli odnosi się on do Boga, np. plan Boży, lud Boży, prawda Boża, królestwo Boże, miłosierdzie Boże, łaska Boża, opatrzność Boża.

(…)

Przymiotnik boski zasadniczo piszemy małą literą, chyba że jest on częścią wielowyrazowej nazwy, która zgodnie z innymi regułami zapisywana jest wielkimi literami, np. Matka Boska. Tylko małą literą piszemy przymiotnik boski, używając go w znaczeniu ‘wspaniały, cudowny, wyśmienity, nadzwyczajny’, np. boski smak.

W wyrażeniu kult maryjny przymiotnik maryjny zapisujemy małą literą, ponieważ nie jest to w takim użyciu przymiotnik dzierżawczy.

Paweł Pomianek

Ten wpis został opublikowany w kategorii Językowe dylematy i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

21 odpowiedzi na „Boski, Boży – kiedy wielka, kiedy mała litera

  1. Tomasz Marek pisze:

    Zamiast powoływać się na (jakąś) książkę o tematyce językowej, której autorytet jest podważalny, należy li i jedynie powoływać się na uchwałę RJP z 7 maja 2005 r.
    W przyjętych tamże zasadach pisowni słownictwa religijnego bulwersuje mnie tylko zalecenie, by w zdaniu „tata przebrał się za świętego mikołaja” „świętego mikołaja” pisać małymi literami. Chętnie bym z szanownym gremium RJP podyskutował na ten temat. Ale RJP locuta, causa finita.

  2. Christoph pisze:

    Z tego wnioskuję, że Sąd Boży (nie ten w średniowieczu, który służył torturom, a ten rozumiany jako Sąd Ostateczny) należy pisać- dwukrotnie- od wielkiej litery?

    • Paweł Pomianek pisze:

      Szczerze, to nie bardzo widzę, w którym miejscu jest jakiś wniosek, który można by odnosić do pisowni Sąd wielką literą. Powiedziałbym, że Boży na pewno dużą; sąd dla podkreślenia, że to synonim Sądu Ostatecznego, też obroniłby się z wielką literą. Ale określenie sąd ostateczny można by swobodnie pisać i małą literą. Pisownia jest zróżnicowana (choć z przewagą użycia wielkich liter) – zob. tutaj.

  3. Gosia pisze:

    Czy poprawne jest powiedzenie: cud bożej obecności?
    Osobiście napisałabym „Bożej”, co zgadzałoby się z regułą podaną w poście o tym, że gdy przymiotnik odpowiada na pytanie „czyj?”, to piszemy go dużą literą. Jednak jak tak patrzę na to, to wygląda mi to dziwnie. A może powinno się zamienić wyraz „bożej” wyrazem „Boskiej”?

    • Paweł Pomianek pisze:

      Bożej, zdecydowanie Bożej, wszak chodzi tutaj z pewnością o obecność osoby Boga. Tak samo powiedzielibyśmy cud Gosinej obecności, a nie cud gosinej obecności. Tym, że coś czasami w języku źle wygląda, proszę się nie przejmować. To kryterium bywa mylące.

      • Tomasz Marek pisze:

        RJP orzekła kiedyś o dużej literze w zwrotach religii chrześcijańskiej. Jednakowoż uzasadniłbym to jedynie szacunkiem – funkcja zastępuje imię (jak w listach zwroty typu „Panie Dyrektorze”). Bóg to jednak nie imię własne (jak Gosia); w dawnej biblii zamiennikiem imienia Boga jest Pan, nie Bóg.

        • Paweł Pomianek pisze:

          Ależ w określeniu Bóg chrześcijański Bóg pełni funkcję imienia. W przypadku bóstw rzymskich, mitologicznych mających imię, oczywiście określenie bóg ma charakter rodzajowy, jak człowiek.Ten zamiennik Pan (Adonai) też funkcjonował jako imię własne, zawsze wielką literą.

          • Tomasz Marek pisze:

            Pozostaję przy swoim: „Bóg” w Biblii nie zastępuje imienia. Liczne są frazy typu „Pana, Boga …”, „Boga swego…”, „Boga, Jahwe…”, „Jam jest waszym Bogiem”, co przy równoległym „Jam jest Pan” wyraźnie sprzeciwia się Pańskiej teorii. Zamieszanie wprowadzili tłumacze omijając Imię (zarówno Jahwe [Jhwh] jak i Adonai czy też inne) i wprowadzając w te miejsca funkcje: Bóg, Pan. Ta ostatnia zastępuje Adonai i Jhwh, ta pierwsza El.

            • Paweł Pomianek pisze:

              Mnie nie chodzi bynajmniej o oryginalny język Biblii, bo w kwestii hebrajskiego, aramejskiego czy greckiego mam bardzo ograniczoną wiedzę. Chodzi mi o funkcjonowanie nazwy Bóg w polszczyźnie. Najczęściej tłumaczone jest to tak, że skoro Bóg chrześcijański jest jeden, piszemy Bóg ponieważ to określenie zastępuje jego imię (pełni funkcję imienia; występuje w funkcji imienia). Z kolei bóstwa greckie czy rzymskie są różne i mają dodatkowe imiona własne, dlatego piszemy bóg Mars.

  4. Natalia pisze:

    „Nie potrafi sobie wyobrazić, jak ktokolwiek na tym bożym świecie mógłby im pomóc” – czy pozostawiłby Pan w tym przypadku małą literę w przymiotniku boży?
    Pozdrawiam serdecznie

    • Paweł Pomianek pisze:

      No cóż, to utarty zwrot, więc pewnie pozostawienie małej litery nie byłoby wielkim nadużyciem. Ale ja tu widzę zdecydowanie przymiotnik dzierżawczy, w dodatku potraktowanie Boga jako stworzyciela. Więc jednak napisałbym wielką literą.

  5. Adam pisze:

    cieszę się,że mogłem tutaj zawitać,to ja teraz mam dylemat
    czy pisze się np „bo nie mgół być bogiem” czy powinno się napsiać „bo nie mógł byc Bogiem” z dużej litery ?
    nawet zauważyłem w pierwszym przykazaniu ”
    Nie będziesz miał bogów cudzych przedemną.
    wiec tutaj jest określenie nie Stwórcy lecz do innych bogów,dlatego piszemy z małej,bo oni sie nie liczą,lecz nas Bóg się liczy jako jedyny Stwórca
    ale tutaj mam wątpliwości czy bogiem czy Bogiem ?

    • Paweł Pomianek pisze:

      Szanowny Panie,
      myślę, że w podanym przykładzie mogłaby przejść i jedna, i druga pisownia. Generalnie jednak zapewne w naszym kontekście kulturowym w tak sporządzonym zdaniu chodziłoby o Boga Jahwe (w przypadku którego wyraz Bóg pełni też funkcję imienia), nie o bożki, więc optowałbym za pisownią wielką literą.

  6. asd pisze:

    W takim razie, rozumiem że to zdanie będzie tak:
    „Chrześcijański Bóg jest jednym z wielu bogów wyznawanych na całym świecie.” ?

  7. Daniel pisze:

    Czy taki grawer jest poprawny???

    Kochanej Emilce
    w dniu Chrztu Świętego,
    Błogosławieństwa Bożego na całe życie,
    życzy ojciec chrzestny z rodziną
    Gdańsk, dnia 08.02.2015 r.

    • Paweł Pomianek pisze:

      Proszę poprawić tylko trzy rzeczy:
      – po „Świętego” postawić dwukropek zamiast przecinka;
      – skasować przecinek po „całe życie”
      – skasować pierwsze zero w dacie (tak, by był: 8.02.2015 r.).

  8. Rysio pisze:

    A „po bożemu” czy „po Bożemu” w znaczeniu „jak Bóg przykazał”?

    • Paweł Pomianek pisze:

      To jest właśnie jedno z takich miejsc, gdzie użycie wielkiej lub małej litery pozostawiłbym autorskiej inwencji. Wszystko zależy od intencji. Jeśli jest to rzeczywiście stricte synonim „jak Bóg przykazał”, w takiej sytuacji proponowałbym raczej wielką literę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *