W którym miejscu w zdaniu ma stać zaimek się?

Oto pytanie, jakie zadał nam pan Marek:

Czy są zasady pozwalające określić, w którym miejscu w zdaniu oraz przy jakiej części mowy powinien być zaimek „się”, czy może zależy to wyłącznie od piszącego?
Na przykład, które zdanie z poniższych jest prawidłowe?
a) Jacek uśmiechnął się.
czy
b) Jacek się uśmiechnął.

Jak w ogóle wygląda cała sprawa z tym zaimkiem?

Z góry dziękuję za rozjaśnienie mi tej kwestii.

Problem z zaimkiem się i z jego umieszczaniem w zdaniu nie jest błahy. Bo niby zaimek ów może stać w wielu różnych miejscach w zdaniu, ale sam redagując książki, wielokrotnie muszę go przesuwać gdzie indziej. Dlaczego? Dlatego, że w zależności od ulokowania tego zaimka w danym miejscu albo coś brzmi lepiej, albo gorzej, albo nie brzmi wcale, czego autorzy często nie zauważają. Ale jest rzecz jeszcze ważniejsza. Od miejsca, w którym zaimek się zostanie umieszczony, zależy niekiedy akcent zdaniowy – zmiana miejsca umieszczenia zaimka może więc prowadzić nawet do subtelnej, minimalnej, zmiany znaczenia danego zdania.

Ot, weźmy choćby podany przez pana Marka przykład, który jest doskonały w swojej prostocie. Odpowiadając na pytanie, które z tych zdań (Jacek się uśmiechnął czy Jacek uśmiechnął się) jest prawidłowe, musiałbym odpowiedzieć: niekiedy to pierwsze, a innym razem to drugie – zależy od kontekstu. Na przykład w dialogu, jako opis reakcji, bardziej pasowałoby Jacek uśmiechnął się. Ale gdyby stanowiło to część jakiegoś większego zdania, lepsza byłaby już druga wersja, np. Marcin i Grzesiek zareagowali entuzjastycznie, a Jacek się uśmiechnął. Dodatkowo, można by się doszukiwać pewnych różnic znaczeniowych. Jacek uśmiechnął się – to raczej opis ciepłego uśmiechu, towarzyszącego jakiemuś uczuciu, wewnętrznej radości… czemuś głębszemu. Po prostu więcej w tym patosu.

Jak wygląda cała sprawa z tym zaimkiem – jak to określił pytający – odpowiedzieć więc nie mogę, bo i książkę by można o tym napisać, a na pewno solidny artykuł, ale by przedłożyć krótko, a jednocześnie przystępnie, teorię odwołam się do językoznawcy, do którego nawiązuję tutaj najczęściej, ponieważ ma on niezwykły dar pisania w sposób prosty (a niekiedy zabawny) o rzeczach skomplikowanych – mam na myśli rzecz jasna prof. Mirosława Bańkę. Oto co na temat się pisze on w Małym słowniku wyrazów kłopotliwych PWN:

Zgodnie z tradycją słowo to może zajmować różne miejsca w zdaniu. Może stać przed czasownikiem i po czasowniku, byle nie na początku zdania, gdyż nie jest akcentowane i musi tworzyć jeden zestrój akcentowy z wyrazem, który je poprzedza. Za najwłaściwsze zwykło się uważać stawianie się przed czasownikiem, choć niekoniecznie w jego bezpośrednim sąsiedztwie, np.: Kiedy się wyprowadzasz?, Kiedy się stąd wyprowadzasz?, Kiedy się chcesz stąd wyprowadzić? Współcześnie jednak coraz więcej osób woli umieszczać się bezpośrednio po czasowniku, np. Kiedy chcesz wyprowadzić się stąd? Czasem daje to mierne efekty stylistyczne – zwłaszcza gdy się stoi na końcu zdania: Kiedy chcesz stąd wyprowadzić się? – a w dłuższym tekście razi monotonią.

A jak się nauczyć stawiać się w najbardziej odpowiednim miejscu? Osobiście mam tylko jedną podpowiedź: czytać dużo dobrze napisanych, poprawnych tekstów, najlepiej literackich. W tej kwestii sama teoria nie wystarczy. Potrzebne jest pewne językowe obycie – to musi wejść w krew.

Paweł Pomianek

Ten wpis został opublikowany w kategorii Odpowiedzi na pytania i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

17 odpowiedzi na „W którym miejscu w zdaniu ma stać zaimek się?

  1. Magda pisze:

    Korzystając z okazji, chciałam zapytać o właściwy szyk w stronie biernej.
    Natknęłam się gdzieś na zasadę, że powinno być zawsze np. „został zrobiony”, nigdy „zrobiony został”.
    Czy to prawda?

    • Tomasz Marek pisze:

      Pytanie do Poradni PWN:
      „Zastanawia mnie, czy składnia w wyrażeniu „Wyświetlone zostanie okno dialogowe” jest faktycznie niepoprawna. Ostatnio zetknąłem się z opinią, że poprawna jest składnia „Zostanie wyświetlone okno dialogowe”. Mam jednak wrażenie, że oba warianty składniowe są równie dobre.”
      I odpowiedź:
      „Szyk składników strony biernej jest z gramatycznego punktu widzenia obojętny: zostanie wyświetlone lub wyświetlone zostanie, są wyświetlane lub wyświetlane są – w zasadzie wszystko jedno. Różnice dotyczą akcentu logicznego i związanej z nim hierarchii informacji, choć i one nie zawsze są widoczne. Dobrze widać różnicę, gdy konstrukcja bierna znajdzie się na końcu zdania, por. „Okno dialogowe zostanie wyświetlone” (a nie np. ukryte) vs. „Okno dialogowe wyświetlone zostanie” (mało prawdopodobna odpowiedź na pytanie: „Okno dialogowe wyświetlone zostanie czy nie zostanie?”). Choć szyk typu są robione może wydawać się bardziej naturalny, to często odwracamy składniki, aby na początku umieścić słowo pełnoznaczne, a nie posiłkowe.”
      Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski

  2. Radek pisze:

    Dziękuję za objaśnienie, mój odwieczny problem „gdzie postawić zaimek -się-” został w końcu rozwiązany. Zawsze myślałem, że gramatycznie powinien być stawiany za czasownikiem i go tak (nawet jak mi nie pasował) pisałem za tym czasownikiem, aczkolwiek niekiedy pasowało mi bardziej postawić go nawet jedno i więcej wyrazów przed czasownikiem. I tu chciałbym zapytać, czy jest to niepoprawne pisać zaimek „się” nie bezpośrednio przed czasownikiem? Np.: …tak jakby wiedziała, że kiedyś może się ten język jemu przydać.

    • Paweł Pomianek pisze:

      Tak, zaimek się może również zajmować takie miejsce, jak w podanym przez Pana przykładzie. Kwestia tylko, by brzmiało to zgrabnie.

      • Radek pisze:

        Dziękuję, może nie jest to dobry przykład ale chodziło mi o zrozumienie tego co chciałem zapytać i taki naprędce wpadło mi to zdanie. Być może to „się” powinno być nawet przed wyrazem „może”.
        Pozdrawiam serdecznie

  3. Ela pisze:

    Dziękuję za uspokojenie, że intuicja podpowiada mi dobre rozwiązania. Przed przeczytaniem Pana tekstu zaczęłam „poprawiać” to, co pisałam, przenosząc wszędzie „się” za czasownik, ale teraz wiem, że nie trzeba i nie wolno.

  4. Gienek pisze:

    Rok temu na weselu poznałem dziewczynę. Niemal w 100 %-tach trafiała w mój gust. Umówiliśmy się kilka razy na kawę, ale nasza znajomość opierała się przede wszystkim na SMS-ach i telefonowaniu. O ile w rozmowie bardzo pasował mi jej styl wypowiedzi to SMS-y tworzyła pokraczne ze względu na maniakalne pisanie”się” po czasowniku. To było niesłychanie irytujące. Widać nawet było, że odruchowo pisała naturalnie, poprawnie (czyli tak jakby mówiła – z „się” przed czasownikiem) by następnie umieścić je za nim. Zostawały dwukrotne „spacje”, więc można było to łatwo dostrzec. W skutek tego zabiegu treść SMS-a przybierała dziwaczne brzmienie, jakby pisane urzędowym językiem. Nigdy jej tego nie wytknąłem, nie zdążyłem. Może gdybyśmy nadal ze sobą korespondowali zwróciłbym jej uwagę. Niestety poróżniły nas poglądy polityczne i znajomość ograniczyła się do posiadania jej nr w tel. Ja ustawiam „się” różnie, czyli tam gdzie lepiej pasuje – „za’ by zdanie nie brzmiało zbyt plebejsko i „przed” by nie raziło dziwaczną konstrukcją. Dla porównania odwołam się do jęz. hiszpańskiego. Czasownik myć się – lavarse odmienia się: yo me lavo – ja się myję

  5. Gosia pisze:

    Czy można pominąć drugie „się” w zdaniu: „Mark zsunął się ze stołu i odwrócił się od rozmówcy”? Słownik podaje, że w niezbyt długich zd. jest to możliwe, ale przykłady obrazujące tę zasadę są dość uproszczone…

    PS przepraszam za nieprawidłowe cudzysł., ale coś mi klawiatura szaleje… 🙁

    • Paweł Pomianek pisze:

      Nie mam pojęcia, czy wszyscy zakwalifikują to jako błąd, ale ja bym zdecydowanie opuszczenia drugiego się radził w takich przypadkach unikać. Opuszczałbym je tylko przy bezpośrednim sąsiedztwie, identycznej funkcji w zdaniu wyrazów, z którymi ten zaimek jest powiązany. Najlepiej gdyby się stało wtedy przed obydwoma wyrazami, z którymi się łączy.

  6. Miska pisze:

    Szanowny Panie Pawle
    Uważam, że stawianie „się” przed czasownikiem dodaje zdaniu elegancji… A naszemu językowi tej elegancji tak często brakuje…
    Ostatnio się zastanawiałem trochę nad tym, w którym miejscu powinno się umieszczać partykułę „się” w zdaniu. 🙂
    Pamiętam, że czytałem kiedyś o tym, że stawianie „się” po czasowniku jest rusycyzmem i wynika z wpływu języka rosyjskiego na język polski. Czy może Pan potwierdzić tę opinię. Niestety nie pamiętam źródła i nie potrafię znaleźć nigdzie potwierdzenia tej teorii.

    Bardzo jestem ciekaw Pana opinii na temat.
    Pozdrawiam serdecznie
    Zbyszek Miska

    • Paweł Pomianek pisze:

      Szanowny Panie,

      przyznam, że ja dużo lepiej znam się na formach użytkowych języka niż na jego historii. Ufam jednak w tej sprawie prof. Bańce, który w przytoczonym przeze mnie tekście napisał: Zgodnie z tradycją słowo to może zajmować różne miejsca w zdaniu.

      Mógłbym się zgodzić z Pańską opinią, że stawianie się przed czasownikiem często może dodawać elegancji, ale są również przypadki, gdy wydaje się to wyjątkowo sztuczne. Ot, choćby w poprzednim zdaniu. Wyobraża Pan sobie to zdanie w formie: gdy się wydaje to wyjątkowo sztuczne. Jak Pan widzi nie tylko nie dodaliśmy elegancji, ale wręcz zdanie zrobiło się trudne do rozszyfrowania. Niekiedy też, stosując ten zabieg nierozważnie, można się narazić (nie: się można narazić) na delikatne przesunięcie znaczeniowe.

      Myślę, że powyższy artykuł wyraża moją całościową opinię w sprawie zaimka się.

  7. jola sobik pisze:

    A ja mam nieco inne zdanie od Pana, że zaimek można stawiać przed i po czasowniku byle nie na początku zdania. Jak sama nazwa wskazuje ZAIMEK stoi za a nie przed czasownikiem czyli: myję się a nie się myję. cyt:” Dodatkowo, można by się doszukiwać …” . A ja napisałabym… dodatkowo, można by doszukiwać się, bo „się” trzyma się/łączy/pasuje/dopełnia(?) czasownik „doszukiwać” a „nie można by”.

    • Paweł Pomianek pisze:

      Szanowna Pani,

      nie mam pojęcia, czy Pani komentarz to jakiś żart, czy zwykłe trollowanie. Jako że jest to jednak pierwszy Pani komentarz, zakładam dobrą wolę i puszczam go na stronie oraz odpowiadam.

      1. Po pierwsze w tym, co napisałem, powoływałem się na opinię wybitnego profesora filologii polskiej, a nie przytaczałem tylko swoich opinii, więc żeby mieć inne zdanie, należałoby mieć za sobą jakiś autorytet lub takowy autorytet osobiście posiadać.

      2. Z tego zaimka to się uśmiałem. Etymologia słowa zaimek nie oznacza bowiem, że stoi za imieniem czy za czasownikiem, tylko że podstawia się go za imię. Ciekawe, jak według Pani teorii miałoby się stawiać zaimek ja lub ty.

      3. Stawianie zaimka się zawsze po czasowniku jest częstym błędem młodych autorów. A czasami brzmi to naprawdę potwornie nienaturalnie.

      Pozdrawiam, życząc większej ochoty do zadawania pytań, mniejszej do wyrażania autorytatywnych opinii.

      • savvivr pisze:

        Szanowny Panie Pawle,

        Poza językowymi dylematami należałoby się również zainteresować zasadami dobrego wychowania.
        Pozdrawiam

        • Lebron pisze:

          nie zartuj sobie! Pieknie wyszedl z tej sytuacji pan Pawel… moim zdaniem rzeczowo oraz dosadnie przywrocil Pania do pionu. Logicznie rzecz biorac Pani nie powinna zabierac w ogole glosu, gdyz jak udowodnil Pan Pawel zaden z jej argumentow nie mial podstaw. Prosze sie nie bac! kultura dopuszcza dyskusje i wymiane argumentow, Pan Pawel rozwiazal to wlasnie bardzo elegancko. Sytuacja: Pan A napisal – grzechotka jest dla dzieci – Pani B na to – jak to, a to nie od grzechu?

        • Lukasz Gos pisze:

          Zamieszczoną uwagę dobrze byłoby zastosować wpierw do siebie. Niesłuszne wytknięcie komuś rzekomej gafy samo w sobie jest naruszeniem zasad dobrego wychowania. Zastosowana forma ironiczna tylko sytuację pogarsza.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *