«Piękne jasne włosy» czy «piękne, jasne włosy»

blondWracam dziś do interpunkcji. I od razu kwestia ciekawa i sprawiająca trochę kłopotów. Autorzy książek, które mam przyjemność redagować, mają bardzo często problem z tym, czy pomiędzy kilkoma przymiotnikami stojącymi przed rzeczownikiem powinni postawić przecinek.

Dziś omawiam kwestię krótko, na jednym przykładzie. Ale zapewne do tego frapującego tematu będzie okazja wrócić.

Zanim przystąpimy do rozstrzygnięcia dylematu zawartego w tytule, jedno zdanie teorii, które będzie absolutnie wystarczające: jednorodne części zdania rozdzielamy przecinkiem, brak przecinka sugeruje natomiast, że piszący uważa człony konstrukcji za nierównorzędne składniowo (oczywiście przy założeniu, że autor rozumie, co pisze, i zna podstawowe zasady interpunkcji oraz posiada jakieś wyczucie językowe).

Biorąc pod uwagę teorię, dwa przykłady z naszego tytułu będą miały różne znaczenia. Konstrukcja piękne, jasne włosy oznacza, że autor traktuje oba przymiotniki jako równorzędne, a więc chciałby wyrazić, że włosy są zarówno piękne, jak i jasne. Nietrudno odkryć tutaj pewien dysonans.

W zdaniu chodzi bowiem zapewne o to, że jasne włosy określone zostały jako piękne. Czyli poprawna będzie konstrukcja piękne jasne włosy.

Jeśli zaś chcielibyśmy podkreślić równorzędność tych przymiotników, albo kolejność następowania wrażeń, jakie zachodziły w obserwatorze (najpierw zauważył, że włosy są jasne, a potem olśniło go ich piękno), należałoby raczej napisać odwrotnie: jasne, piękne włosy.

Paweł Pomianek
zdjęcie: Photoxpress.com

Zobacz wpis na podobny temat w Poradni językowej PWN.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Językowe dylematy i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

7 odpowiedzi na „«Piękne jasne włosy» czy «piękne, jasne włosy»

  1. Tomasz Marek pisze:

    Cóż, przyznam, że dalej nie rozumiem, an jakiej zasadzie orzeka Pan, że ktoś pisząc „piękne, jasne włosy”, nie uznał obu przymiotników za niezależne cechy włosów, skoro tak (przecinkiem) właśnie to wyraził. Robi Pan to w opozycji do prof. Banko (z linku), który wyraźnie podaje, że „dobre, darmowe posiłki” są jednocześnie i dobre, i darmowe, a „dobre darmowe posiłki” są to posiłki dobre SPOŚRÓD darmowych. Mógłbym to zilustrować grafem lub na bazie teorii zbiorów, lecz w tym gronie zapewne to bezcelowe – pozostańmy przy opisie słownym. Widzę (jak prof. Bańko), że przecinek decyduje o przekazie. Autor ma dowolność co do tego, co chce wyrazić. Uprę się, że w kontekście {linku} oba zapisy są poprawne i różnią się niuansem znaczeniowym.
    Za przykład, w którym miałby Pan rację nie stosując przecinka, podałbym przymiotnik, który wraz z rzeczownikiem tworzy nowe znaczenie. Przykład: „biały kruk”. Biały kruk to nie ptak o białym upierzeniu, lecz rzadkość kolekcjonerska. Zatem w zdaniu:
    „Na półce przycupnął niepozorny, czarny ptak.”
    postawiłbym przecinek bez wahania, a w:
    „Na półce leżał niepozorny biały kruk”
    nie postawiłbym go z pewnością.
    Inne takie: czarna mamba (=gatunek węża), czarna śmierć ( =dżuma), czerwone kwiecie (W „księdze Dżungli =ogień, ale tylko w takim znaczeniu, również: czerwony kur), wieczna wachta ( =śmierć u marynarzy, również: ostatnia wachta) i wiele, wiele podobnych związków frazeologicznych czy nazw własnych.
    Zahacza to o zasadę nierozdzielania przecinkiem przydawek nierównorzędnych. Dlaczego „piękny” i „jasny” miałyby być nierównorzędnymi?

    • Paweł Pomianek pisze:

      Piękne jasne włosy – piękne jest określeniem jasnych włosów. Nie powiemy przecież: Jej włosy były i jasne, i piękne. Powiemy, że miała jasne włosy, które były piękne. Ten przykład jest akurat całkowicie jednoznaczny i poza zabawami słownymi nie brałbym w ogóle na poważnie opcji z przecinkiem. Pracując z autorami, przyznam, że miewam takich, którzy stawiają przecinki pomiędzy wszystkimi przecinkami, ale nie spotkałem takich, którym trudno byłoby wyjaśnić tę zasadę. Choć przyznam, że opis w tym artykule jest mocno… hmm zbeletryzowany. Dziś tak bym tego nie napisał, skoro można dużo jaśniej i celniej.

      • Tomasz Marek pisze:

        Na forum [http://www.goldenline.pl/grupy/Media_i_dziennikarstwo/korektorzy/brak-przecinkow-pomiedzy-kilkoma-przymiotnikami,3333878/] kryterium uznania przydawek za nierównorzędne jest ich nierówność w zakresie pary obiektywna/subiektywna. Orzekający o tych cechach popadają w łatwy do wykazania subiektywizm. Tak więc (jak to Pan wyjaśnił w odpowiedzi na podobną moją wątpliwość, wyrażoną w innym miejscu), dla jednego jest oczywiste, że kolor biały jest cechą obiektywną, a dla drugiego równie oczywiste, że subiektywną. Podobnie w zasadzie jest z każdą cechą: mały, duży, stary, jasny, ciemny… Może „piękny” jako cecha obiektywna byłby trudny do wykazania… choć gdyby przywołać greckich filozofów-matematyków z ich definicjami piękna (symetria, złoty podział) i behawiorystów (piękno=zdrowie), to i tego bym się podjął.
        Reasumując: Subiektywizm, decydujący o uznaniu wyrażenia lub sposobu zapisu za poprawny, jest dla mnie (nawykłego do naukowego sposobu myślenia) trudny do zaakceptowania. Wiem, że wśród językoznawców jest mało obiektywizmu, ale wewnętrznie wciąż się przeciw temu buntuję. I w ramach tego buntu:
        „Nigdy nie interesowały go blondynki – były głupie, no i ten kolor, taki bez wyrazu… Rok temu poznał pewną szatynkę; kolor włosów miała wprawdzie w porządku, ale cóż – okazała się nudną szarą myszką. Zerwał z nią bez żalu. Dziś ze zdumieniem odkrył, że zmieniła się – jej charakter był pełen ognia i seksapilu, a włosy i jasne, i piękne.”
        Można? Można!

  2. Witam,
    A jak zinterpretować taki zapis?
    Duże czarne audi.
    Że jest to duże audi, które jest czarne?
    Z podobnym do tego zapisem spotkałem się w pewnej książce.

    I skoro w takich konstrukcjach traktujemy przymiotniki jako nierównorzędne, to jak w takim razie określić, który przymiotnik jest ważniejszy (wyżej w hierarchii – nie wiem, jak to lepiej napisać)

    Z Waszego przykładu „piękne jasne włosy” wnioskuję, że słowo stojące najbliżej rzeczownika (tu: jasne) jest ważniejsze od „piękne” – Państwa wyjaśnienie: jasne włosy określone zostały jako piękne.

    Ale z poradni PWN (link podany w wątku) mam inne wnioski. Otóż – „dobre darmowe posiłki to posiłki dobre wśród darmowych.”. Według mnie w tym zdaniu słowo „dobre”,czyli to, które stoi dalej od rzeczownika, jest ważniejsze.

    A zatem Państwa przykład i przykład z poradni mówią zupełnie coś innego – przynajmniej w moim odczuciu.
    Jeżeli się mylę, to prosiłbym o bardziej szczegółowe wyjaśnienie tej kwestii.
    Pozdrawiam

    • Paweł Pomianek pisze:

      Myślę, że źle Pan to rozumie – moim zdaniem przykłady są identyczne, jeśli chodzi o relację między słowami:

      Darmowe posiłki zostały określone jako dobre.
      Jasne włosy zostały określone jako piękne.

      Darmowe posiłki i jasne włosy – to określenia obiektywne. Tego nie da się podważyć. Posiłki albo są darmowe, albo nie są. Dziewczyna na powyższym zdjęciu ma jasne włosy i to jest fakt. Można jednak dyskutować, czy owe darmowe posiłki są dobre w smaku i czy te jasne włosy są piękne.

      Proszę zobaczyć, że Pański przykład – zapisany oczywiście poprawnie, bez przecinka, tak jak być powinno – również jest podobny. Audi jest czarne, tylko niewidomy mógłby z tym polemizować. Ale niektórzy powiedzieć mogą przecież, że nie jest ono wcale takie duże.

      Przy czym proszę również tego kryterium obiektywności i subiektywności nie brać za pasujące do wszystkich tego typu przykładów.

      W ogóle podstawowy Pański błąd w rozumowaniu polega na tym, że wprowadził Pan niepotrzebnie kryterium hierarchii (ważniejsze, mniej ważne), a przecież – jak powiedziano w poradni PWN – chodzi jedynie o nierównorzędność składniową, tzn. o to, że jeden człon jest określeniem drugiego.

      Określamy że:
      darmowe posiłki są dobre
      jasne włosy są piękne
      czarne audi jest duże

      Wszystkie przykłady są niemal identyczne.

      • To wyjaśnienie z poradni wprowadziło mnie w błąd.

        Dzięki za wyjaśnienie tej kwestii.

        • Paweł Pomianek pisze:

          Panie Mateuszu,

          nie do końca rozumiem dlaczego. Myślę, że to raczej Pańska interpretacja tego mojego przykładu była zbyt daleko idąca.

          Ale proszę się nie przejmować. Bardzo podziwiam Pana troskę o język i chęć tego logicznego wytłumaczenia sobie pewnych rzeczy. Koniec końców taka postawa prowadzi do prawdy :-). Pozdrawiam!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *