Dylematy redaktora książki w praktyce (cz. 2/2)

Dziś prezentuję drugą część najbardziej interesujących poprawek dokonywanych w jednej z książek redagowanych dla wydawnictwa Libenter.pl.

Jak pokazały dobitnie uwagi Agatki z IVa zawsze w poprawianych testach znaleźć można coś jeszcze, co należałoby „wyczyścić” lub po prostu udoskonalić. Poniżej kolejna dziesiątka sugestii, jakie zaproponowałem Autorowi. Jeśli ktoś z Czytelników dostrzeże jeszcze jakieś niedociągnięcia w poniższych zdaniach lub stwierdzi, że zasugerowane zmiany są błędne, zachęcam gorąco do komentarzy, sugestii, polemik w myśl zasady: co dwie (a co dopiero trzy lub cztery) głowy, to nie jedna.

12.
Autor napisał następujące zdanie:
Zrozpaczona matka padła do moich nóg i zanosząc się łzami, błagała o darowanie życia synowi.

Zapewne już przy pierwszym przeczytaniu coś Państwu nie brzmi. Chodzi oczywiście o błąd w związku frazeologicznym. Łzami się nie zanosi. Można jedynie rozpływać się we łzach lub zanosić się płaczem. Właściwie dopuszczalne jest tutaj zastosowanie obydwu wersji, ale zdecydowanie bardziej szczęśliwa będzie opcja druga. Czyli zaproponowałem Autorowi następujące brzmienie zdania:

Zrozpaczona matka padła do moich nóg i zanosząc się płaczem, błagała o darowanie życia synowi.

13.
Autor napisał:
Z jej oczu płynęły długie sople łez.

Sytuacja podobna jak powyżej, tylko użycie frazeologizmu jeszcze mniej szczęśliwe, bo rzeczywiście nawet trudno sobie wyobrazić, jak taki „sopel łez” mógłby wyglądać. Zaproponowałem następującą zmianę:

Z jej oczu płynęły potoki łez.

14.
Autor napisał:
– Chcielibyśmy usłyszeć najnowsze informacje z pola frontu – przerwał mu lokalny premier.

Kolejny błąd podobnego typu. Z tym, że tutaj są dwie równie dobre opcje:

Chcielibyśmy usłyszeć najnowsze informacje z frontu.
Chcielibyśmy usłyszeć najnowsze informacje z pola bitwy.

Jak więc widać, nastąpiło tutaj zmieszanie dwóch związków frazeologicznych, które może przydarzyć się każdemu piszącemu.

15.
Autor napisał:
W serwisach należy umieszczać go co najwyżej, jako ciekawostkę.

Usunąłem przecinek przed jako. Odwołajmy się tutaj do e-słownika:

[382] 90.H.4. Przed wyrazem jako (= w charakterze, w roli) przecinka nie stawiamy, chyba że chcemy podkreślić, iż wyrażenie wprowadzone przez jako ma charakter przyczynowo-uzasadniający. Wówczas możemy ten odcień znaczeniowy zasygnalizować przecinkiem, np.
Był powszechnie szanowany jako lekarz. (Był z zawodu lekarzem i z tej przyczyny szanowano go);
Był powszechnie szanowany, jako lekarz. (Wykonując zawód lekarza, zyskał szacunek).

16.
Autor napisał:
Nie jesteśmy w stanie poradzić sobie z kornikami oraz z mini-państewkami, które poznały naszą niemoc i chcą uszczknąć coś dla siebie.

To kolejny przykład analogiczny do sytuacji numer 6. Wyrazy z przedrostkami piszemy łącznie (niezależnie od tego, czy Word nam je podkreśla, czy nie).

Nie jesteśmy w stanie poradzić sobie z kornikami oraz z minipaństewkami, które poznały naszą niemoc i chcą uszczknąć coś dla siebie.

17.
Autor napisał:
Jego teczka również utraciła swoją brąz barwę.

To szalenie ciekawa sytuacja. Jest to bowiem przypadek, gdy pomiędzy wyrazy brąz i barwa musimy wstawić łącznik. Pisaliśmy o tej zasadzie w tekście bazowym. Tutaj odwołajmy się jednak wprost do słownika:

51.2. W rzeczownikach złożonych z dwóch różnych członów znaczeniowo nierównorzędnych piszemy wyjątkowo łącznik wtedy, gdy kolejność tych członów została przestawiona, np. herod-baba, cud-dziewczyna, czar-ziele, cud-dieta. Coraz więcej takich konstrukcji pojawia się w polszczyźnie pod wpływem języka angielskiego. Ich pisownia jest niejednolita, dlatego każdy przykład należy traktować indywidualnie i sprawdzać w słowniku.

Czyli poprawne zdanie to:
Jego teczka również utraciła swoją brąz-barwę.

18.
Autor napisał:
Wszyscy niemieccy kapłani należeli do tajnej organizacji, w której składali przysięgę na rzecz wierności Niemcom.

Znów kwestia niewłaściwego użycia frazeologizmu. Oczywiście można złożyć darowiznę na rzecz kogoś, ale gdy składamy przysięgę to na coś (lub kogoś). Czyli zdanie będzie brzmiało:

Wszyscy niemieccy kapłani należeli do tajnej organizacji, w której składali przysięgę na wierność Niemcom.
Alternatywnie (i może zachowując lepsze brzmienie i unikając powtórzenia):
Wszyscy niemieccy kapłani należeli do tajnej organizacji, w której składali przysięgę na wierność swojemu państwu.

19.
Autor napisał:
Maszerowaliśmy świeżo położoną asfaltówką w poszukiwaniu geschäftu.

Zdanie jest poprawne, tylko Autor niepotrzebnie użył niespolszczonej formy wyrazu geschäft, który uległ już procesowi przyswajania językowego i posiada nawet polską odmianę. Oto słownikowy dowód: tutaj.

Maszerowaliśmy świeżo położoną asfaltówką w poszukiwaniu geszeftu.

20.
Autor napisał:
Eks-Arcykapłan podziękował i wiedziony nadzieją rychłego zaspokojenia głodu z większą werwą ruszył do przodu.

Ponownie mamy tutaj do czynienia z przedrostkiem. I podobnie jak w poprawce numer 6 oraz 16 należy zdjąć łącznik. Mam rację? Otóż nie, proszę Państwa, bo mamy tutaj do czynienia z wyjątkową sytuację, gdy wyraz, do którego przedrostek jest dołączony, zaczyna się dużą literą. Żeby móc zrezygnować z łącznika, trzeba najpierw zdecydować, że wyraz arcykapłan na kartach całej książki zapisywany będzie małą literą. Taka propozycja z mojej strony padła (oczywiście wcześniej, niezależnie od tego zdania) i została przez autora zaakceptowana. Dlatego poprawione zdanie wyglądało następująco:

Eksarcykapłan podziękował i wiedziony nadzieją rychłego zaspokojenia głodu z większą werwą ruszył do przodu.

21.
Autor napisał:
– Rozprawiają się z twoim projektem Rose – zachichotał. – Chciałeś, aby w każdej wiosce była homo-para.

Po pierwsze jest tutaj potrzebny przecinek przed nazwiskiem Rose, ponieważ jest to zwrot do osoby, w formie wołacza.

I na koniec jeszcze jedna sytuacja podobna do poprzedniej. Wyraz z przedrostkiem zapisujemy: homopara.
A propos tego typu sytuacji dodam tylko jedną uwagę: nie obawiajcie się Państwo Worda, on najwyraźniej „nie rozumie”, co to przedrostek.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Językowe dylematy, Tak pracujemy i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

5 odpowiedzi na „Dylematy redaktora książki w praktyce (cz. 2/2)

  1. Patryk pisze:

    Ja to niestety sam popełniam błędy, głównie stylistyczne. Jakoś kiepsko nad tą materią panuję, choć wiem gdzie co jest nie tak

  2. Paweł Pomianek pisze:

    Dziękuję serdecznie za Pani aktywność, Pani Agatko. Przede wszystkim za wskazanie pierwszego błędu (bo kolejne to raczej kwestie do dyskusji, choć uwagi bardzo cenne).

    Rozumiem, że po tej poprawce zdanie powinno brzmieć następująco:

    Zrozpaczona matka padła mi do nóg i zanosząc się płaczem, błagała o darowanie życia synowi.

    Fakt, że ten drugi błąd w tym zdaniu nie został przeze mnie zauważony, wskazuje na rzecz, którą zauważam zarówno u siebie, jak i u innych. Gdy już znajduje się jeden poważny błąd, człowiek jest tak zadowolony, że często traci czujność na to, co jeszcze w zdaniu może być nie w porządku. To jest rzecz nieco podobnie działająca jak fakt, że nie dostrzega się swoich błędów. Po prostu zdanie zmienione, to jest już zdanie zmienione przeze mnie (a więc poniekąd moje) i trudniej jest odszukać w nim kolejne błędy. Dlatego dobrze jest, gdy wykonuje się przed wydaniem książki podwójną korektę.

  3. Agatka z IVa pisze:

    Zrozpaczona matka padła do moich nóg i zanosząc się płaczem, błagała o darowanie życia synowi.

    Myślę, że jednak nie paść do czyichś nóg, ale paść komuś do nóg. Wprawdzie w niektórych zdaniach różnica jest niemal niezauważalna (np.: padł jej do nóg versus padł do jej nóg), i być może jest to przyczyną błędów takich, jak wyżej, to jednak może to być rażące.

    Jego teczka również utraciła swoją brąz-barwę

    Uważam, że jest zasadnicza różnica między utrwalonymi związkami wyrazów, takimi jak herod-baba czy cud-dziewczyna, a dziwacznym i niepotrzebnym neologizmem brąz-barwa. Dlaczego nie po prostu czysto po polsku: Jego teczka również utraciła swoją brązową barwę?

    „Wszyscy niemieccy kapłani należeli do tajnej organizacji, w której składali przysięgę na wierność Niemcom.
    Alternatywnie (i może zachowując lepsze brzmienie i unikając powtórzenia):
    Wszyscy niemieccy kapłani należeli do tajnej organizacji, w której składali przysięgę na wierność swojemu państwu.”

    Jeśli mogę, to wskażę dodatkową przesłankę na rzecz wersji nr 2. Otóż „na wierność Niemcom” jest niejednoznaczne, nie wiadomo bowiem, czy chodzi o wierność państwu, czy członkom narodu niemieckiego. Wersja 2. tę wątpliwość wyjaśnia.

    Na koniec zaproponowałabym zmianę kosmetyczną:

    Maszerowaliśmy świeżo położoną asfaltówką w poszukiwaniu geszeftu.
    na
    Maszerowaliśmy położoną świeżo asfaltówką w poszukiwaniu geszeftu.,

    żeby od razu było jasne, że chodzi o to czym maszerowaliśmy, a nie o to, jak (świeżo) – ja w każdym razie w czasie czytania miałam moment zwątpienia, i musiałam to zdanie przeczytać jeszcze raz .

  4. Paweł Pomianek pisze:

    Widzę, że zespół czuwa, co bardzo mnie cieszy :-).

    Ostatnie zdanie w dylemacie 14. już poprawione.

  5. Ja mam właściwie dwie uwagi:

    1. Dylemat 12. Można także „zalewać się łzami”, ale to nic właściwie nie zmienia w rozwiązaniu.

    2. Dylemat 14. W ostatnim zdaniu powinien być przecinek: „Jak więc widać, nastąpiło tutaj…”

    To w zasadzie tyle. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *