Czy polszczyzna powinna zaakceptować formy typu od Armaniego, od Zary, od Volvo? Zagajenie

Językoznawcy rzadko poruszają ten temat. / Zdjęcie: Melrose Studio Rzeszów

Przyznam, że przyglądam się tej sprawie od dłuższego czasu. W sierpniu zeszłego (2017) roku w poście na Facebooku prosiłem:

Drodzy Użytkownicy JD,

tym razem ja zwracam się do Was z prośbą o pomoc. Chciałbym wkrótce jakoś szerzej i sensownie omówić temat coraz częściej pojawiających się konstrukcji: buty od Prady, garnitury od Vistuli, samochód od Volvo itp.

Szukam w sieci (i nie tylko), co mówią o tych sprawach językoznawcy, poradnie językowe, słowniki i jest z tym bardzo krucho. Właściwie jedyne, co znalazłem, to to: http://poradniajezykowa.us.edu.pl/baza_archiwum.php?POZYCJA=60&AKCJA=&TEMAT=Poprawno%B6%E6%20komunikacyjna&NZP=&WYRAZ= Autorka odwołuje się tam do książki prof. Markowskiego: Kultura języka polskiego. Teoria. Zagadnienia leksykalne Warszawa 2005. Niestety nie podaje numerów stron. Ja mam wydanie z roku 2009, ale próżno szukałem fragmentów, które mogłyby się do tego odnosić (indeks też nie jest pomocny).

Jeśli macie jakieś fragmenty w słownikach, linki do poradni, linki do nagrań wideo językoznawców bądź pasjonatów polszczyzny, umieszczajcie, proszę, linki czy zdjęcia w komentarzach. Z góry dziękuję.

Swoje zdanie na ten temat mam, ale żeby o czymś mówić, muszę mieć fundament. A nie mogę znaleźć (prawie) niczego sensownego.

Niestety, poza kilkoma lajkami odzewu nie było. Widocznie również inni nie mogą znaleźć omówień tej kwestii (co zresztą nie jest proste także dlatego, że niełatwo wpisać w wyszukiwarce odpowiednią frazę).

Czy na przykład powiemy „Samochód Volkswagena”, „samochód od Volkswagena” czy „samochód firmy Volkswagen”? / Obróbka zdjęcia: Melrose Studio Rzeszów

Nieco wcześniej otrzymałem mailem następujące pytanie Czytelniczki:

Piszę z pytaniem o to, jaka jest poprawna forma gdy mówimy o produktach wytworzonych przed dana firmę, projektanta itp.

Czy na przykład powiemy „Samochód Volkswagena”, „samochód od Volkswagena” czy „samochód firmy Volkswagen”? A może wszystkie formy są poprawne lub zależy to od tego o czym mówimy?

Odpisałem wówczas:

To ciekawe i ważne pytanie w tym sensie, że coraz bardziej upowszechnia się forma „od”. Mnie brzmi ona ciągle nieco pretensjonalnie, ale myślę, że ten zwyczaj językowy zostanie usankcjonowany jako poprawny. Jeśli chodzi o formę ostatnią (firmy…), nie budzi ona zastrzeżeń. Co do pierwszej formy, powiedziałbym raczej samochód volksvagen i tutaj akurat użylibyśmy małej litery (mówimy o produkcie, a nie o nazwie firmy). Formie „od” wcześniej czy później postaram się przyjrzeć, poświęcając temu osobny wpis.

Użytkownicy języka interesują się sprawą, niektórych forma z „od” razi, o czym świadczy wpis z lipca 2010 r. na forum PCLab.pl (tutaj), w którym Dragammar pisze [zachowano pisownię oryginalną]:

Prosze, niech ktos z redakcji zwroci uwage na ciagle powracajacy blad jezykowy w newsach na stronie glownej. Chodzi mi np o „Słuchawki dla aktywnych – od Panasonica” lub „Cienkie LEDowce od AOC”. Od razu rzuca sie w oczy, ze jest to marne tlumaczenie z angielskiego. „From Panasonic” albo „from AOC” nie tlumaczymy jako „od”. Jest to kalka jezykowa i swiadczy o niewiedzy tlumacza.

wojtzuch: „Dla mnie to pewne nadużycie dlatego, że ta konstrukcja bardziej pasuje właśnie do świata mody, perfum, sztuki użytkowej, ale to w gruncie rzeczy drobiazg stylistyczny”. / Zdjęcie: timur1970, Photoxpress


Inny użytkownik, wojtzuch, ripostuje jednak:

Też nie lubię nadużywania tej konstrukcji, ale czy to błąd? Czy ktoś przyczepiłby się „garnituru od Armaniego”? W tym przypadku rozróżnienie: Armaniego/ od Armaniego jest wręcz wskazane, bo trudno przypuszczać, aby Armani nie miał całej kolekcji garniturów do własnego użytku. Jestem przekonany, że zdanie: „Na aukcji wystawiono kolekcję garniturów Armaniego”, wielu odczytałoby: Armani wystawia swoje ciuchy, pewnie w celach charytatywnych. W końcu nie byłby pierwszy…

Dla mnie to pewne nadużycie dlatego, że ta konstrukcja bardziej pasuje właśnie do świata mody, perfum, sztuki użytkowej, ale to w gruncie rzeczy drobiazg stylistyczny.

Próbowałem znaleźć dotyczący tego problemu wpis w poradni językowej PWN-u – a dałbym sobie głowę uciąć, że go widziałem – ale jakoś mi się nie udaje. Pamiętam tylko, że był raczej przychylny takim konstrukcjom. A może to była inna poradnia?

Co na to językoznawcy? Ano – jak mówiłem – piszą niewiele. Omówienia tego tematu brak w Małym słowniku wyrazów kłopotliwych PWN prof. Bańki wydanym w 2003 r. Jak już wspomniałem, nie znalazłem też niczego w Kulturze języka polskiego prof. Markowskiego. wojtzuch wspomina w swoim komentarzu wpis z poradni językowej PWN i po wielu poszukiwaniach rzeczywiście go odkopałem (znajdziemy go pod tytułem „Nowa usługa od Google”).

J. Mężyk pisze:

Coraz częściej spotykam się (w Internecie, telewizji) z użyciem przyimka od w dosyć dziwnym znaczeniu. Otóż od jest używane w celu określenia producenta towaru lub dostawcy usługi.
– „Nowa usługa od Google”
– „Notebook «Zrób-to-sam» od OCZ Technology”
– „Żelazko od Rowenta” lub „od BRAUN”
Takie użycie od bardzo mnie razi, wydaje się nienaturalne w naszym języku i jest raczej kalką z angielskiego. Co Państwo sądzicie o takim wykorzystaniu od?

prof. Bańko: „Wydaje się, że ta innowacja składniowa wynika z chęci nieodmieniania nazwy własnej – w uzasadnionym albo nieuzasadnionym przekonaniu, że na skutek odmiany jej moc marketingowa osłabnie”. / Zdjęcie: Marcin Bukała dla Językowych Dylematów

Na to prof. Mirosław Bańko odpowiada:

Wydaje się, że ta innowacja składniowa wynika z chęci nieodmieniania nazwy własnej – w uzasadnionym albo nieuzasadnionym przekonaniu, że na skutek odmiany jej moc marketingowa osłabnie i że nazwa będzie gorzej rozpoznawalna. Zamiast „Nowa usługa od Google” lepiej by było powiedzieć „Nowa usługa Google’a”, ale skoro np. IKEA ma politykę nieodmieniania swojej nazwy na całym świecie, to może właściciel nazwy Google też nie chce, aby ją odmieniano. W formie nieodmienionej ostatnie zdanie brzmiałoby jednak niezręcznie i mało zrozumiale: czy „Nowa usługa Google” to usługa oferowana przez Google, czy może usługa o nazwie Google? Aby tych wątpliwości uniknąć, a jednocześnie chronić integralność nazwy, rezygnujemy z jej odmieniania i poprzedzamy ją przyimkiem, który ma zastąpić końcówkę fleksyjną.

Czasem nawet mimo najlepszych chęci nie umiemy odmienić nazwy (por. przykład z OCZ Technology), a wtedy wprowadzenie przyimka zwiększa zrozumiałość wypowiedzi. Zgadzam się z Panem, że przykłady cytowane w pytaniu są niezręczne i mogą razić obcością, ale rozumiem, że w pojęciu właścicieli odpowiednich nazw są wyborem mniejszego zła.

Zresztą można by chyba to od odczytać przychylniej: „Nowa usługa od Google” brzmi jak prezent od Google. Czy nie lubimy dostawać prezentów?

Profesor – co dla niego charakterystyczne – pozostawia sprawę otwartą.

Wpis drugi, do którego odwoływałem się w swoim początkowym komentarzu sprzed półtora roku, został opublikowany w 2011 r. na stronach poradni językowej Uniwersytetu Śląskiego:

Często spotykam się z następującymi sformułowaniami: buty od Prady, torba od Armaniego, garnitury od Vistuli itp. Czy użycie przyimka od jest w tych przypadkach prawidłowe, czy też jest kalką z angielskiego by, niezgodną z polską normą językową?

– brzmi pytanie. A oto odpowiedź, pod którą podpisała się Kinga Knapik:

W Słowniku poprawnej polszczyzny PWN wśród znaczeń przyimka od nie znajdziemy takiego, które pozwoliłoby uznać ten przyimek w podanych sformułowaniach za poprawny. Przyimek od w języku polskim prócz określeń miejsca, czasu, przyczyny wprowadza nazwę osoby, od której pochodzi to, o czym jest mowa, por.: Dostałam buty od mamy. Ponieważ żadnego z tych znaczeń nie da się zastosować w zdaniu: Buty od Prady (gdzie: Prada to metonimia domu mody // projektanta tego domu mody) poprawność tego zdania może budzić niepokój. Z kolei angielski przyimek by, łącząc się z rzeczownikiem, wprowadza autora czynności, o której mowa, por.: designed by sb, inspired by sb. Zatem tłumacząc na język polski sformułowania typu: Shoes by Prada albo Fragrance by Armani – powinniśmy zapisać: Buty zaprojektowane przez dom mody „Prada” (przez Pradę), Zapach skomponowany przez dom mody „Armani” (przez Armaniego). Problemem wydaje się skrót myślowy, który został zastosowany w języku angielskim, a któremu brak odpowiedniej struktury w polszczyźnie. Dążąc do uproszczeń i kierując się ekonomią języka, zamiast: Te buty dostałam od mamy możemy powiedzieć: Buty od mamy; jednak trudno ograniczyć zdanie: Buty zaprojektowane przez mamę do słów: *Buty przez mamę. Przyimek przez wymaga użycia rzeczownika w bierniku, a od – rzeczownika w dopełniaczu. Być może rekcją przyimka można wyjaśnić interesujące nas sformułowania.

W odniesieniu do branży modowej tego typu określenia korpus językowy PWN notuje już na samym początku naszego wieku. / Miranda Kerr by Eva Rinaldi

Za bardziej eleganckie należy uznać zdanie: Buty zaprojektowane przez dom mody „Prada”, jednak sformułowanie: Buty od Prady mieści się w ramach normy użytkowej języka polskiego (Markowski A.: Kultura języka polskiego. Teoria. Zagadnienia leksykalne. Warszawa 2005).

Gwoli kronikarskiej ścisłości należy dodać, że w odniesieniu do branży modowej tego typu określenia korpus językowy PWN notuje już na samym początku naszego wieku – z roku 2001 pochodzą przykłady użycia z „Przekroju” (Widzę artystów, których wcześniej nigdy bym o to nie podejrzewała, odzianych w szykowne garnitury od Armaniego[…]) i z „Życia Warszawy” (Co jednak zrobić w przypadku wojażowania z drogim aparatem fotograficznym, ekskluzywną golarką, nartami i w garniturze od Armaniego?). Czy więc wciąż powinny być one problematyczne w roku 2018?

Zdjęcie: Natalia Klocek dla Językowych Dylematów

Zdjęcie: Natalia Klocek dla Językowych Dylematów / Na powyższych zdjęciach: Paweł Pomianek, Dominika Pełka, Małgorzata Kubicz

No cóż, samo przytoczenie tego, co na ten temat znalazłem, zajmuje już tutaj tak dużo miejsca, że w zasadzie, jeśli choć część Czytelników zainteresowanych tematem dobrnęła do tego miejsca, to i tak mogę być zadowolony. Z drugiej strony zrobienie skrótów wypaczyłoby cytowane wypowiedzi, których jest jak na lekarstwo. Krótko podsumowując, można tylko powiedzieć, że kwestia poprawności tych form jest sprawą otwartą, przy czym nie mówimy już właściwie, czy wejdą one do polszczyzny, ale w jakim zakresie – w odniesieniu do których branż – ich używanie jest zasadne. Nie chcąc przedłużać artykułu, zachęcam tylko do zostawiania swoich opinii na temat tej kontrowersyjnej formy. Jeśli ktoś zna jeszcze jakieś wypowiedzi językoznawców, będę wdzięczny za ich przytoczenie lub odesłanie mnie do nich. Głosy w komentarzach będą dla mnie podstawą do ewentualnego powrotu do tematu.

– Paweł Pomianek

Ten wpis został opublikowany w kategorii Językowe dylematy i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

6 odpowiedzi na „Czy polszczyzna powinna zaakceptować formy typu od Armaniego, od Zary, od Volvo? Zagajenie

  1. Michalina pisze:

    Hm, jeśli mam być szczera to nigdy zbytnio się nad tym nie zastanawiałam, ani nie przywiązywałam do tego tematu większej wagi. Dobrze wiedzieć, jak jest.

  2. MaliNaila pisze:

    Dotarłam do końca, bo to ciekawa kwestia i dotyczy też mnie, bo często używam nazw marek. Nigdy nie myślałam, że takie sformułowanie może być uznane za niepoprawne. Sama używam „od” + nazwa marki w przypadku firm sprzedających kosmetyki. Choć faktycznie ten przyimek w takim użyciu kojarzy mi się bardziej z branżą modową i, jak się okazuje, używany jest w niej od dawna.
    Stosuję też formę „z” + nazwa marki (w miarę możliwości odmieniona). Wydaje mi się, że to dość logiczna forma: „spodnie z Zary”. W tym konkretnym przypadku „spodnie od Zara” jakoś mi nie pasują.

    • Ja właśnie też mówię np. kurtka z Reserved. To tak, jak mówimy, że coś jest z Tesco czy z Carrefoura. Forma bardzo naturalna dla polszczyzny w przypadku, gdy mamy coś ze sklepu o danej nazwie. Ale nie zawsze pasuje. Np. spodnie z Armaniego? Nie, jakoś nie 😉 Przy czym wtedy powiemy raczej: garnitur z salonu firmowego Armaniego/Armani. Ale to trochę inne znaczenie od tego, gdy mówimy od, bo wówczas mamy na myśli nazwę producenta zakupionego produktu, a nie miejsca, w którym go kupiliśmy.

  3. Karol S. pisze:

    Mnie sformułowanie „od Armaniego” nie razi wcale. Po to „dom mody Armani” się tak nazywa, aby utożsamiać go z projektantem. Trochę gorzej z wspomnianym w tekście Panem Sonicem ;). A już „kuchenka od Amici”, „samochód od Fiata” czy ‚kanapa od Ikei” to chyba nikt nie powie.
    No i jeszcze Google. Wydaje mi się, że kiedyś Google to była nazwa w stylu „blablabla” i nie było jak się tego doczepić (ten Google, ta Google, to Google?). Dziś już chyba mówi się o Google jakby to był ten Gógel. Niektórzy wręcz mówią o „wujku Google”. Nie dziwi mnie więc, że w pismach branżowych zaczyna się pisać o usługach od Google. Choć są to usługi Google… czy Google’a???

    • Mnie też sformułowanie od Armaniego nie razi, dlatego w taki sposób sformułowałem to w tekście. Jeśli było już ono obecne w poważnych pismach w roku 2001, to – w kontekście szybko zmieniającego się języka – chyba jednak dziś powinno być ono w ogóle poza dyskusją. Zastanawiam się natomiast poważnie, czy – choć to też ta sama branża – gdy na przykład idę do Reserved i kupuję, dajmy na to, spodnie, to czy oprócz tego, że mogę powiedzieć, iż mam spodnie z Reserved, mogę też powiedzieć, że mam od Reserved. I przyznam, że w tym przypadku kompletnie mi to nie brzmi, a taka konstrukcja wydaje się polszczyźnie zbędna.

      Usługi od Google to z pewnością tyle samo co usługi Google’a.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *