Zwroty adresatywne w powieści archaizowanej… – dokończenie

ornament CZ2

(Przeczytaj pierwszą część opracowania)

Linki do źródeł znajdują się na końcu pierwszej części opracowania

Część III
Orzeczenie w zwrotach adresatywnych

W stosunkach z grupy 1a stosowano następujące formy orzeczenia (od najbardziej poufałej do najpokorniejszej):

  1. Jak sobie życzysz, Miłościwy Panie. (2 os. l. poj.)
  2. Jak sobie życzycie, Miłościwy Panie. (2 os. l. mn.)
  3. Jak Miłościwy Pan raczy sobie życzyć. (3 os. l. poj.)
  4. Jak Miłościwy Pan raczą sobie życzyć. (3 os. l. mn.)

Zwroty 1, 2 i 3 są możliwe w wersji z Waszą Miłością.

Ze źródeł pisanych wiadomo, że od XVI w. dla grupy 1b stosowano orzeczenie w 2 os. l. mn. W trybie familiarnym i poufałym zwyczajnie (Co mówicie, matko?), w trybie normalnym z dodatkiem panie (Co mówicie, panie wójcie?).

W grupie 2a standardowo stosowano orzeczenie w 2 os. l. poj. (Co też WMość mówisz!), ale nierzadko w 2 os. l. mn. (Co też WMość powiedacie!).

Część IV
Wielka litera w zwrotach adresatywnych i honoratywnych w czasach I Rzeczypospolitej

Pierwsze na świecie małe litery

Pierwsze na świecie małe litery – minuskuła karolińska – z inicjałem przedstawiającym Karola Wielkiego

Wszystkie zwroty adresatywne w grupach 1a, 2a i częściowo 4 do końca I Rzeczypospolitej  – podobnie jak dziś, z tym że wtedy również w cytowaniach – pisano wielką literą  [3], [5], [6], [7].

Co do grup 1b i 2b oraz 3 danych brak. Lud był niepiśmienny i nieuprzejmy. Z literatury (np. [12]), której autorami byli ludzie wyższego stanu, wynika, że nie bardzo przejmowali się oni konwenansami. Symptomatyczne jest, że Wójt u Reja „mówi małymi literami”, inaczej niż pan. Przypominam, że aż do połowy XVIII w. przedimek Pan, Panie (pisany wtedy wielką literą, ale dane dotyczą grupy 2a) towarzyszy nazwisku, tytułowi, funkcji. Pewien dysonans znajdujemy w [12]: tam, w ustach Wójta, pan jest substytutem imienia postaci dramatu. Zresztą [12] zawiera i inne dziwności: bóg jest pisany małą literą, zaś Wójt (też postać, jak pan) – zawsze dużą. Nietypowa tu jest też pisownia „ksiądz”: kxięże.

W grupie 4 z wielką literą w słowie xiądz/ksiądz, ojciec było różnie. Jeżeli stosowano skrót X. przed nazwiskiem (X. Kołłątaj), regułą była duża litera.

Co do przedrostka/imienia substytywnego pan/Pan przez całe wieki dominacji kościelnej były trudności z rozróżnieniem, który Pan/pan odnosi się do Boga, a który Pan/pan do osoby ludzkiej – wyższej, a potem równej rangą. Jeszcze w XVI w. istnieć musiało w tej materii spore zamieszanie, ponieważ Rej [12] pisze pan (ale i bóg) małą literą (choć Wójt, przypominam, dużą!), [3] i [7] dużymi w odniesieniu do ludzi i do Boga, a ks. Wujek [13] imię Boga oddaje wersalikami: PAN (c), zaś o ziemskich władcach pisze małą literą: pan, wbrew reszcie piśmiennictwa epoki, która do końca baroku (co najmniej) stosuje i tu, i tam wielką literę. Być może właśnie ks. Wujek rozpropagował „małe” pan. Efekty wpływu ortografii Biblii Wujka na piśmiennictwo łatwo prześledzić, porównując [3] i [4] – oba wydania Dworzanina Polskiego dzieli 250 lat, co zaowocowało pisownią „ludzkich panów” małą literą, bez naruszenia innych archaizmów. Tak działają korektorzy, gdy autor umrze. Mości Panowie Autorzy – strzeżcie się! Nie umierajcie.

Część V
Wielka litera w zwrotach adresatywnych w czasach współczesnych

W ortografii współczesnej nie sposób znaleźć jasnego nakazu lub zakazu w kwestii litery w zwrocie adresatywnym i tytułach honoratywnych. Sprawy te w zasadzie pozostawia się:

  • etykiecie i savoir vivre’owi,
  • indywidualnym odczuciom autorów wypowiedzi wobec jej podmiotów,
  • inwencji poetyckiej autora (środek wyrazu).

O wielkiej literze traktują rozdziały 17., 18. i 19. SJP PWN. Spośród wymienionych tam zasad dla tej analizy interesować nas będą:

18.4 Przydomki, pseudonimy i przezwiska ludzi

18.11 Nazwy dynastii

18.28 Nazwy urzędów jednoosobowych w aktach prawnych

18.34 Nazwy pospolite użyte w funkcji nazw własnych osób i miejsc

19.2 Nazwy osób, do których zwracamy się w listach, podaniach, a także osób bliskich adresatowi lub piszącemu. Pisownia wielką literą obejmuje również przymiotniki i zaimki, które się odnoszą do tych nazw osób. Nazwy osób trzecich, jeśli te osoby są bliskie nam lub osobie, do której się zwracamy, także możemy wyróżnić wielką literą.

19.3 Wyrazy i wyrażenia Ojczyzna, Kraj, Orzeł Biały, Naród, Państwo, Rząd itp. ze względów uczuciowych bądź dla uwydatnienia szacunku możemy pisać wielką literą [wyróżnienia moje – T.M.].

Co do punktu 19. SJP PWN traktującego o wielkiej literze dyktowanej względami uczuciowymi, Słownik w 19.1 wyjaśnia [16]:

Użycie wielkiej litery ze względów uczuciowych i grzecznościowych jest indywidualną sprawą piszącego. Przepisy ortograficzne pozostawiają w tym wypadku dużą swobodę piszącemu, ponieważ użycie wielkiej litery jest wyrazem jego postawy uczuciowej (np. szacunku, miłości, przyjaźni) w stosunku do osób, do których pisze, lub w stosunku do tego, o czym pisze.

Czytamy powyżej: „…piszącemu”, „…pisze”. Są to sformułowania dla słownika ortograficznego oczywiste, ale co, gdy zapis jest oddaniem mowy? Czy mówiącemu przysługuje taka sama swoboda w „mówieniu dużymi literami”, jak piszącemu w pisaniu? Dla mnie odpowiedź na to pytanie jest w bezdyskusyjny sposób twierdząca. Skoro pismo odzwierciedla wypowiedź retoryczną, a ta jest pełna szacunku, to w piśmie trzeba to jakoś oddać. Najbardziej oczywistym ze sposobów jest wielka litera.

Biblia Wujka pierwodruk-1A

Karta tytułowa pierwodruku Biblii Jakuba Wujka / Źródło: Polona.pl

Jeżeli zwracamy się do kogoś pisemnie Szanowny Panie Doktorze [17], trudno przypuścić, że zwracając się do niego ustnie, wyrażalibyśmy mniejszy szacunek. Zasada ortograficzna musi działać w drugą stronę: cytując czyjąś pełną szacunku wypowiedź, nielogicznie byłoby pisać ją małą literą wbrew zasadom grzeczności [16], [18], [9] (przykład u dołu str. 117).

Są jednak przeciwnicy okazywania grzeczności kosztem swoiście (moim zdaniem błędnie, co wynika z [16]) rozumianych zasad ortografii. Należy do nich p. prof. M. Marcjanik [19], która w konflikcie (jej zdaniem) zasad ortograficznych z grzecznościowymi wybiera… małą literę w zwrotach adresatywnych, tłumacząc, że: nieznajomość reguł ortograficznych bardziej szkodzi wizerunkowi człowieka niż nieznajomość reguł grzecznościowych.

Zaiste, prawdziwie „ludowy” to pogląd. Wójt u Reja też mówił małymi literami.

Na szczęście kwerenda orzeczeń różnych poradni językowych ([17], [18], [19]) wskazuje, że zwolennicy „ludowej grzeczności” są mniejszością.

Epilog

Jeśli polski autor współczesny zdecyduje się na stosowanie w powieści archaizowanej najbardziej tam rozpowszechnionego, acz ahistorycznego zwrotu Panie, powinien pisać go dużą literą, gdyż wszystkie zwroty adresatywne do XVII w. włącznie pisano dużymi literami. Sprawa wielkiej litery u Paska nie jest do końca rozpoznana, bo miałem dostęp jedynie do XIX-wiecznego pierwodruku (jak to było w rękopisie – nie wiadomo), a wspomniany przykład porównania [3] i [4] wskazuje na spodziewaną ingerencję redakcji w tę materię.

Autorzy anglojęzyczni [11] stosują dużą literę.

Jest dyskusyjne, czy może być stosowane orzeczenie w wersji jak w grupie 1a, forma 1 (Jak sobie życzysz, Panie.), gdyż taka składnia w języku polskim była i jest zarezerwowana dla zwrotów miłosnych [5] i modlitewnych wobec Boga. Należy zauważyć, że imię zastępcze Pan i zwrot modlitewny Panie wobec Boga, które są stosowane (za wzorem Vulgaty) w połączeniu z orzeczeniem w 2 os. l. poj. (Nie odrzucaj, Panie), świadczą o silnym, można powiedzieć – serdecznym, związku chrześcijanina z Bogiem. Nigdy nikt wobec Boga nie stosuje orzeczenia w 2 os. l. mn. ani w 3 os. – w żadnej polskiej modlitwie nie zwracamy się do Boga: Przebaczcie, Panie! Frazeologia wskazuje, że modlitwa jest swoistym listem miłosnym.

Reasumując, stylizacja w zwrocie „– Jak sobie życzysz, Panie – odparł podczaszy” jest nawiązaniem do utrwalonych przez Kościół miłosnych suplikacji, a nie do historii – ani w Polsce, ani nigdzie. Ma oparcie jedynie w praktyce powieści historycznej, czyli w fikcji. Uzasadniać jej stosowanie może jedynie to, że jest „zrozumiała przez społeczeństwo” [1]. Jednakże, celem przybliżenia do prawdy historycznej, sugeruję w tego typu dialogach stosowanie zwrotu z grupy 1a. Jeśli akcja rozgrywa się nie w Polsce, można posłużyć się oficjalnym tytułem królewskim obowiązującym w danym kraju [14]. W powieści fantasy tytuł taki można wymyślić.

W sprawach stylistyki, szczególnie powieści archaizowanej, może przydać się autorom dziewiętnastowieczny podręcznik stylistyki polskiej [15].

W Wasze ręce, Państwo Autorzy!

Tomasz Marek

Przypis

(c)
Powodów po temu mogło być kilka. Może wpływ miało posługiwanie się rękopisami Vulgaty, Biblii hebrajskiej i Septuagintą w wersjach pisanych majuskułą (minuskułę wynaleziono w VII w.). Skoro nie było zróżnicowania liter, problem wielkiej litery nie istniał. Stawiam tezę, że ks. Wujek świadomie pisał PAN, mając za wzór hebrajski tetragram JHWH, do którego chciał tym sposobem nawiązać. Nie mogłem tego potwierdzić z braku dostępu do Biblii hebrajskiej sprzed XVI w., a Żydowski Instytut Historyczny w Warszawie nie odpowiedział na moje pytanie o sposób zapisu tetragramu JHWH w hebrajskich tekstach z tamtych czasów.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Językowe dylematy i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Zwroty adresatywne w powieści archaizowanej… – dokończenie

  1. Pingback: Zwroty adresatywne w powieści archaizowanej… – cz. I | Językowe dylematy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *