Wszem wobec, nie wszem i wobec

Nieraz można usłyszeć sformułowania typu „Ogłaszam wszem i wobec”. Wynikają one najczęściej z faktu, że mówiący nie do końca rozumie, co mówi, albo po prostu się nad tym nie zastanawia.

Dająca się obecnie słyszeć fraza wszem i wobec jest współczesną i nieuzasadnioną historycznie innowacją dawnego wszem wobec – skróconej wersji konstrukcji wszem wobec i każdemu z osobna lub podobnych

– pisze w swoim ciekawym krótkim opracowaniu na ten temat prof. Krystyna Długosz-Kurczabowa.

Wszem to bowiem nic innego jak historyczna, dziś zachowana jedynie we frazeologizmach (ze wszech miar, po wsze czasy, wszech czasów), skrócona forma zaimka wszystkim.

(…) wszem wobec to istotnie ‘wszystkim razem’, choć współcześnie objaśnia się ją już raczej jako ‘wszystkim obecnym’

– precyzuje prof. Długosz-Kurczabowa, dodając, że dawne przeciwstawienie wszem wobec – każdemu z osobna zatarło się już, a ten frazeologizm przetłumaczymy dziś raczej jako ‘do wiadomości wszystkich’.

Paweł Pomianek

Ten wpis został opublikowany w kategorii Językowe dylematy i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *