O męskich nazwach kobiecych zawodów

Ostatnio pan Mariusz Weiss napisał w naszym formularzu:

Dzień dobry,

mam następujący problem związany z łączeniem imiesłowu przymiotnikowego z rzeczownikiem rodzaju męskiego, ale odnoszącym się do osoby płci żeńskiej, konkretnie, jak należy napisać: „niżej podpisany adwokat/radca prawny Anna Kowalska” czy też „niżej podpisana adwokat/radca prawny Anna Kowalska”?

Z góry dziękuję za odpowiedź

Trzeba na początek zaznaczyć, że kwestia dotycząca nazw kobiecych zawodów pozostawia miejsce na dużą fakultatywność. Zachodzą bowiem w naszym języku w tym zakresie dość znaczące i szybkie zmiany. Dodam również, że sam zajmuję od kilku lat w tej sprawie pewne dość jasne stanowisko, dlatego obok opinii językoznawców, pozwolę sobie w niniejszym tekście przywoływać własne sądy.

Akurat na pytanie, które bezpośrednio zadał p. Mariusz, można odpowiedzieć szybko. Na pewno poprawne będzie skorzystanie z formy żeńskiej: niżej podpisana adwokat Anna Kowalska.

Jeżeli zaś do męskiego rzeczownika oznaczającego kobietę dodajemy przymiotnik, to musi on być rodzaju żeńskiego: Myślę o pięknej doktor Nowak, Myślę o profesor doktor habilitowanej.

pisze na stronie poradni językowej PWN profesor Małgorzata Marcjanik z Uniwersytetu Warszawskiego.

Ale zdanie przytoczone przez p. Mariusza zawiera jeszcze jedną bardzo ciekawą formę: radca prawny Anna Kowalska. I na rozstrzygnięciu dylematu, czy jest to forma poprawna, a nawet jeśli tak, to czy jest to jedyna poprawna, najlepsza forma, chciałbym się na chwilę zatrzymać.

Proszę zajrzeć raz jeszcze do przytoczonego cytatu profesor Marcjanik. Zauważmy, że profesor doktor habilitowana/habilitowany i radca prawna/prawny to formy analogiczne. Zarówno prawny, jak i habilitowany to dookreślenia mające formę przymiotnika. Osobiście jestem zdecydowanym zwolennikiem, by pisać właśnie tak, jak zostało to powyżej zaproponowane przez warszawską językoznawczynię. Czyli raczej:
radca prawna Anna Kowalska
aniżeli
radca prawny Anna Kowalska.

Przy czym warto dodać, że o ile forma męska z nazwiskiem kobiecym jest nienaturalna w sensie znaczeniowym, o tyle forma radca prawna jest rzecz jasna nienaturalna składniowo (więc także w tym przypadku czujemy, że coś nam nie brzmi).

Dlatego też nie brak sceptycznych wypowiedzi językoznawców na temat użycia tej konstrukcji. Krytykując tego typu formy, Marek Łaziński z Uniwersytetu Warszawskiego proponuje trzecie rozwiązanie. Przytaczam dłuższy fragment jego wypowiedzi na stronach pewuenowskiej poradni:

Dziś rewident, a także profesor i docent to według podręczników gramatyki rzeczowniki dwurodzajowe, czyli takie, które wchodzą w związki zgody z przymiotnikami i czasownikami w rodzaju męskim lub żeńskim: „Biegła rewident sprawdziła rachunki”. Trzeba jednak zdawać sobie sprawę ze sztuczności takich tworów w polszczyźnie. Spróbujmy bowiem utworzyć liczbę mnogą: biegłe rewidenty/ biegłe rewidenci – horror. Tylko: „Biegli rewidenci sprawdzili rachunki” – o mężczyznach lub w referencji (odniesieniu) ogólnym bez względu na płeć albo: „Biegłe rewidentki sprawdziły rachunki” – o kilku konkretnych paniach.
Tytuły z przemieszanym rodzajem (z tzw. rzeczownikiem dwurodzajowym z końcówką zerową męską i przymiotnikiem w r. żeńskim): redaktor naczelna, biegła rewident, doktor habilitowana są akceptowane, ale tylko w liczbie pojedynczej i referencji szczegółowej (oznaczają konkretną osobę, a nie cechę tej osoby lub zbiór osób). W dziwacznym zdaniu: „Ona jest doktor habilitowaną, a jej siostra tylko doktorem” – słowo doktor odnosi się do cechy, a słowo ona do osoby. Lepiej byłoby powiedzieć „Ona jest doktorem habilitowanym (…)”.
Radzę więc tam, gdzie się da, tworzyć formy żeńskie rzeczowników, np. rewidentka. Być może z czasem przyzwyczaimy się z powrotem do form profesorka i redaktorka, choć dziś są one ryzykowne. Jeśli używamy rzeczownika w formie męskiej, lepiej zostawić oba człony nazwy złożonej w rodzaju męskim: doktor habilitowany, redaktor naczelny lub, jeśli komuś się nie podoba rewidentkabiegły rewident. Natomiast połączenie biegła rewident, choć akceptowane przez większość gramatyków i potwierdzone przez stopki redakcyjne czasopism z tytułem redaktor naczelna, odradzam jako trudne i sprawiające kłopot w odmianie przez przypadki i liczby. Można je stosować, ale w podpisie, na pieczątce, liście płac. Nie w żywym języku.

Przytoczyłem ten obszerny cytat, bowiem zawiera on niemal wszystko, co nas interesuje. A przede wszystkim:

  1. Pokazuje w czym tutaj tkwi problem i pokazuje, że dziś nie ma jedynie słusznego rozwiązania.
  2. Mimo niechęci do tego typu konstrukcji wskazuje, że formy typu redaktor naczelna, biegła rewident, doktor habilitowana czy – dodaję od siebie – radca prawna są akceptowane przez gramatyków, i podkreśla, że można je stosować przede wszystkim w podpisie, na pieczątce, liście płac.
  3. Wskazuje, że są do wyboru trzy formy – każda jest kłopotliwa, ale każda jest akceptowalna (biegły rewident Anna Kowalska, biegła rewident Anna Kowalska, biegła rewidentka Anna Kowalska).

Niestety, w naszym przypadku trzecia forma – typowo żeńska – odpada, bowiem radczyni oznacza żonę radcy, a użycie tego wyrazu w znaczeniu ‘kobieta radca’ Nowy słownik poprawnej polszczyzny określa jako błędne.

W każdym razie w tym przypadku jestem zdecydowanym zwolennikiem radcy prawnej, ponieważ brzmi bardziej kobieco. Przy okazji sprawdziłem w internecie i niekiedy ta forma (choć jest rzadziej używana od męskiej) funkcjonuje. Oto dwa pierwsze z brzegu przykłady: pierwszy i drugi.

Wracając do pytania p. Mariusza, poprawne są w tym wypadku przynajmniej dwie formy:
niżej podpisana adwokat/radca prawny Anna Kowalska
niżej podpisana adwokat/radca prawna Anna Kowalska.

Paweł Pomianek

Ten wpis został opublikowany w kategorii Odpowiedzi na pytania i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *