Rzuty od kogoś? Cóż to za językowy potworek?!

„Trzecia trójka od Claya Thompsona” – usłyszałem w komentarzu jednego z meczów NBA tego sezonu. Zabrzmiało fajnie. A potem, gdy zrozumiałem, że komentator nie ma na myśli tego, co ja pomyślałem w pierwszym momencie – aż mnie zmroziło.

Zdjęcie wygenerowane przez SoraChatGPT

Cytaty z meczu:

„No i jeszcze jedna trójka od Portland. Są dzisiaj w gazie” (I kwarta).

„Jeszcze jedna trójka od Blazers? Nie” (II kwarta).

„Trzecia trójka od Claya Thompsona” (IV kwarta).

„Dwadzieścia punktów od gracza, który w tym sezonie notuje życiowe dwadzieścia dwa średnio” (IV kwarta).

Źródło: HBO Max

Były już buty OD Adidasa i produkty OD innych firm. Te formy też krytykowaliśmy, także na naszej stronie, ale można je jeszcze obronić tym, że nawiązują one do tego, że firma, wpuszczając dany produkt na rynek, coś przekazuje. Ale cóż tu znowu z rzutami?…

Po pierwsze warto zapytać, skąd się to wzięło.

W angielskim konstrukcje typu „three-pointer from Thompson” albo „missed shots from X” są całkowicie naturalne. Przyimek from wskazuje tam po prostu wykonawcę czynności

– wyjaśnia pytany o tę kwestię ChatGPT, który na meandrach angielskiego zna się jak mało „kto” 😉

Po drugie trzeba odpowiedzieć na pytanie, dlaczego to jest takie złe w polszczyźnie. Pierwsza moja uwaga musi dotyczyć kwestii ekonomiczności języka. Po polsku powiedzielibyśmy „trzecia trójka Claya Thompsona”, czyli… krócej niż po skorzystaniu z kalki z angielskiego. Korzystanie z wyrazów czy konstrukcji z innych języków ma zaś podstawowy walor wtedy, gdy pozwala nam powiedzieć coś szybciej…

Co przez to rozumieć

Szybciej lub – rzecz jasna – precyzyjniej. Ale tutaj bynajmniej nie zachodzi ani jedno, ani drugie. Trudno mi powiedzieć, jak wyobraża sobie znaczenie takiego określenia sam młody komentator, ale wydaje mi się, że po polsku ono znaczy co innego, niż… on myśli. Chyba że ma tak dużą świadomość językową, że celowo tym gra i faktycznie chce wyłuskać znaczenia, które zaraz przedstawię.

No bo kiedy takie określenia miałyby coś wnosić i co właściwie znaczyć mogłaby taka trójka od kogoś?

Przede wszystkim w polszczyźnie, jeśli używamy przyimka od, to po to, by wskazać rzeczywistość obdarowania, przekazania czegoś, wzbogacenia czymś. Jak mówiłem, mnie się w pierwszym momencie ta „trójka od Blazers” nawet spodobała, zabrzmiała świeżo i pomyślałem: „fajne, komentator mówi, że Blazers tworzy nam show” – robi, kreuje (daje) widowisko. Można by się pokusić też o taką interpretację, że od to byłby taki skrót od dorzucone przez. Ale gdy to się pojawiać zaczęło częściej, a potem nawet przy niecelnym rzucie – zrozumiałem… że sam sobie dośpiewałem ten rzekomy sens.

Nie było go. W intencji komentatora to po prostu kalka, dodanie od bez refleksji – bo tak mu lepiej brzmi, a niby znaczy to samo. No… rzecz w tym, że akurat po polsku nie znaczy. Podobnie jak np. „podanie niekompletne” w futbolu amerykańskim, aby być do zaakceptowania, musiałoby mieć całkowicie inne zabarwienie znaczeniowe niż amerykańskie incomplete pass, które pojawia się w wielu dyscyplinach na określenie nieudanego podania (takiego, które nie dochodzi celu).

Rozpleni się jak rak

Po trzecie, trzeba z przykrością zauważyć, że… najprawdopodobniej niestety taka forma rozpleni się jak rak. Bo jest świeża, bo fajnie brzmi, a dla młodych ludzi, którzy po części myślą już po angielsku, brzmi też naturalnie.

Na koniec warto więc w tym kontekście przypomnieć (czy przedstawić – zależnie od odbiorcy), co na temat zapożyczeń mówią opracowania dotyczące poprawnej polszczyzny, a ja powołam się tutaj konkretnie na wydany w roku 2007 Nowy słownik poprawnej polszczyzny PWN. Jak w tym kontekście ocenić omawianą konstrukcję… pozostawię już Czytelnikom, fragment jest bowiem nader klarowny:

Jeżeli zapożyczamy z języków obcych tylko słownictwo, zwłaszcza nazwy nowych, nie znanych dotąd desygnatów, nie ma powodów do krytyki tego procesu, typowego dla wielu współczesnych systemów leksykalnych, podobnie jak nasz dalekich od samowystarczalności. (…)
Nie ma natomiast powodów, by posługiwać się elementami obcego systemu gramatycznego (formami fleksyjnymi, strukturami słowotwórczymi, schematami składniowymi) czy zapożyczonymi związkami frazeologicznymi, skoro w tych dziedzinach polszczyzna jest samowystarczalna, a wtręty obcojęzyczne godzą w jej tożsamość.
Stosowanie zapożyczeń powinno być również ograniczane ze względów praktycznych – wielu czytelników i słuchaczy nie jest dostatecznie przygotowanych do odbioru tekstów zawierających niepolskie słownictwo. (…) Nie ma żadnych podstaw, żeby uważać jakiś obcy język, nawet tak modny i popularny jak dziś angielski (zwłaszcza w odmianie amerykańskiej), za lepszy, atrakcyjniejszy, bardziej zasługujący na szacunek i podziw niż język ojczysty.

– Paweł Pomianek


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Jesteśmy pasjonatami polszczyzny i pracy ze słowem pisanym. Założyliśmy tę stronę, by dzielić się swoją wiedzą na temat naszego języka i rozwiązywać językowe dylematy naszych czytelników. Postawiliśmy sobie za cel także rzetelne przygotowywanie tekstów do druku i pomoc autorom podczas wszystkich kolejnych etapów procesu wydawniczego, dlatego oferujemy profesjonalną redakcję, korektę oraz skład i łamanie tekstu. Autorami tekstów na stronie są: Paweł Pomianek, gospodarz serwisu, właściciel firmy Językowe Dylematy, doświadczony redaktor tekstów oraz doradca językowy, a także zaproszeni goście.

Zadaj pytanie językowe!

Jeśli masz językowy dylemat, kliknij tutaj i zadaj pytanie.

Polub nas!

Najnowsze komentarze

  1. Dziękuję, też nie lubię szafować wielkimi literami.

  2. Do pewnego stopnia jest to kwestia konwencji i decyzji autora i redaktora. Dla mnie jednak zdecydowanie bardziej naturalna i podstawowa…

  3. Dzień dobry, mam wątpliwość dotyczącą pisowni małą/wielką literą zwrotów grzecznościowych typu "Panie Ambasadorze". W liście czy podaniu byłoby to pisane…

  4. No właśnie, tylko kwestia, na ile jest to wymóg formalny, a na ile preferencja językowa. Tego przykładu z "...lat temu"…

  5. Polecam powyższy artykuł, w którym wyraz około został omówiony dość kompletnie. Z tym że Pani tematu dotyczy trzeci problem. Proszę…

  6. Bardzo dziękuję! Otrzymałam też od pewnej osoby - korektora, którego wiedza jest dość spora i ją cenią - odpowiedź, że…

  7. Myślę, że to jest konstrukcja, którą polszczyzna też lubi, i można jej spokojnie używać, nie traktując jako czegoś w rodzaju…

  8. Dzień dobry, tłumaczę teksty marketingowe z języka niemieckiego i często spotykam konstrukcję zdania jak w przykładzie poniżej. Chodzi mi o…

  9. Zdecydowanie około trzy lata temu. Może przez zmęczenie redaktorka coś takiego zostawiła? Czasem przegapiamy oczywistości.

  10. Dzień dobry! Przejrzałam wszystko, co tylko mogłam - internet i książki - i nie znalazłam przykładu, gdzie łączymy "około" z…

Archiwa

marzec 2026
N P W Ś C P S
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031  

Nasze nagrania