Dominikę (na zdjęciu), moją szwagierkę, znają z twarzy wszyscy stali Czytelnicy naszej strony, bo niemal od początku jej fotografie towarzyszą wpisom na Językowych Dylematach. Dziś jednak chcę nawiązać do jej osoby w kontekście stricte językowym. Otóż jakiś czas temu Dominika, podpisując zdjęcie, na którym znajdują się jej pierworodny oraz mój syn Piotruś, użyła następującego sformułowania: „Z kumplem-kuzynem Piotrusiem”. Użycie w tym podpisie łącznika – uważam, że bardzo słuszne – zainspirowało mnie, by powrócić do sprawy pisowni z łącznikiem oraz pisowni rozdzielnej – ich rozróżnienie sprawia wciąż wiele problemów, dlatego pisania o tym nigdy dość. Rozważmy więc, co oznacza taki zapis z łącznikiem i co oznaczałby zapis rozdzielny „Z kumplem kuzynem Piotrusiem”.
Przypomnijmy, że zapis z łącznikiem wskazuje na równorzędność obu rzeczowników. Jeśli synek Dominiki bawi się na zdjęciu z kumplem-kuzynem, oznacza to, że pisząca pragnie zaznaczyć, iż Piotruś jest dla jej syna zarówno kuzynem, co wynika z pokrewieństwa, jak i kumplem, co wynika z ich relacji. Mówiąc krótko: i kumpel, i kuzyn. Zapis ten wskazuje więc podwójną funkcję, jaką Piotruś pełni względem synka Dominiki. Kiedyś doradzałem pewien zabieg. By stwierdzić, czy wyrazy są równorzędne, warto sprawdzić w następującej konstrukcji, czy można je zamienić miejscami:
– kumpel, który jest kuzynem;
– kuzyn, który jest kumplem.
Pasuje? Pasuje – więc łącznik jest postawiony jak najbardziej poprawnie.
Inne znaczenie miałby zapis bez łącznika „Z kumplem kuzynem Piotrusiem”. Wskazywałby on, że Dominika chce podkreślić wyłącznie kumplostwo chłopców, podczas gdy dalsza część podpisu byłaby już tylko dookreśleniem, kim ów kumpel jest. Nie odnosiłaby się bezpośrednio do relacji (tutaj ważne byłoby, że gość jest kumplem), ale byłaby określeniem drugiego chłopca.
Reasumując, najkrócej znaczenia przy zapisie z łącznikiem i przy zapisie rozdzielnym można by oddać następująco:
„Z kumplem-kuzynem Piotrusiem” = ‘mój syn oraz i kumpel, i kuzyn Piotruś’;
„Z kumplem kuzynem Piotrusiem” = ‘mój syn oraz kumpel, którym jest kuzyn Piotruś’.
Jeden malutki łącznik, jedna drobna zmiana… A jednak warto mieć jej świadomość, bo innym razem będzie tak, że postawienie łącznika zmieni wszystko, a my popełnimy mało elegancki błąd ortograficzny; np. gdy napiszemy „papież-emeryt”.
Paweł Pomianek
Zdjęcie: Natalia Klocek (2011). Na zdjęciu: Dominika Pełka, © by Językowe Dylematy
Uff dobrze, że dobrze napisałam 🙂 😛
Domi, myślę, że gdybyś błędnie napisała, to bym Cię przez grzeczność nie wziął za przykład tego wpisu 😉
„to bym Cię przez grzeczność”
Jestem przekonany, że powinno być „tobym”.
I wedle obowiązujących przepisów ma Pan rację.
Ale mnie się podoba to, co w Małym słowniku wyrazów kłopotliwych napisał prof. Bańko: „Trudniejsze są zasady pisowni cząstki by z innymi typami wyrazów. Nie dziwi łączna pisownia słów, które nabrały charakteru samodzielnych spójników lub partykuł (…). Gorzej, że przepisy ortograficzne każą pisać by łącznie ze wszystkimi spójnikami (…) [pogrubienia moje – PP]. (…)
Przepisy ortograficzne dotyczące cząstki by kilkakrotnie zmieniały się w ciągu ostatnich stu lat. Stanisław Jodłowski w książce Losy polskiej ortografii krytykuje obecne zasady za nadmiar komplikacji przyznaje otwarcie: «Oceniając aktualny stan pisowni łącznej i rozdzielnej cząstki -by, trzeba stwierdzić, że jest najgorszy ze wszystkich dotychczasowych»”.
Mnie to tobym, Panie Michale, nijak nie pasuje :-(.