Są wyrazy rozpoczynające narrację po wypowiedzi dialogowej, w przypadku których redaktorzy mają czasem problem, czy postawić wielką, czy małą literę. Westchnął z pewnością należy do tej grupy. Bo czasem zapiszemy go małą, a czasem wielką literą. Od czego to zależy?

Krótko o oczywistościach: małą literą zaczynamy narrację w dialogu, gdy jest to swego rodzaju kontynuacja zdania wypowiadanego przez bohatera, tzn. gdy rozpoczyna się (zwykle) czasownikiem opisującym czynność mówienia, np.: powiedział, mruknął, rozpoczął, zagaił, zapytał itd. W sytuacji jednak, gdy po wypowiedzi opisujemy inną czynność wykonywaną przez bohatera mówiącego, po słowach bohatera stawiamy kropkę i piszemy nowe zdanie. Np. Machnął ręką, Kopnął nieprzyjaciela w udo itp.
Czasem bywa i tak, że czasownik, który zazwyczaj opisuje mowę, w rzeczywistości stanowi samodzielne zdanie i napiszemy go jednak wielką literą, np.:
– To nie jest moja wina! – Powiedział to, a potem zaklął szpetnie
choć:
– To nie jest moja wina! – powiedział, a potem zaklął szpetnie.
Drobne niuanse, ale bardzo ważne. I podobne niuanse są decydujące w przypadku westchnął. Poniżej przedstawiam dwa zdania, które różnią się tylko kropką i wielkością litery rozpoczynającej narrację, ale w rzeczywistości opisują dwie różne sytuacje:
– Słaniam się ze zmęczenia – westchnął tak przeciągle, że można było mieć obawy, czy to nie ostatnie tchnienie.
– Słaniam się ze zmęczenia. – Westchnął tak przeciągle, że można było mieć obawy, czy to nie ostatnie tchnienie.
Czym różnią się te dwie sytuacje? Różnią się co do opisywanych faktów. W pierwszym przypadku ktoś słowa Słaniaaaaaam się ze zmęczeeeeniaaaaa wypowiada w taki sposób, że narrator określa je przeciągłym westchnieniem – wypowiada je na wydechu, silnie wypuszczając powietrze i przeciągając samogłoski.
W przykładzie drugim ktoś najpierw wypowiada te słowa informacyjnie, a następnie wzdycha przeciągle, np. Aaaaaaach, czego narrator już nie przekazuje w formie wyrazu dźwiękonaśladowczego, ale poprzez informacyjny opis narracyjny (Westchnął tak przeciągle…).
Czyli gdybyśmy chcieli wyrzucić narrację i oddać mniej więcej to samo samym zapisem słów, pierwszy przykład wyglądałby tak:
– Słaniaaaaaam się ze zmęczeeeeniaaaaa…
podczas gdy drugi tak:
– Słaniam się ze zmęczenia. Aaaaaaaaaaach!
Jedna kropka i jedna literka sprawiają, że mamy już do czynienia z inną sytuacją.
Ogromnie ważne jest, by redaktor tekstu miał tego świadomość i wyczucie w tym zakresie, bo często te niuanse trzeba wytłumaczyć autorom, którzy sami z siebie nie mają obowiązku ich znać.
*
Co dodaje do tego zapytana o tę kwestię Aida, czyli mój spersonalizowany ChatGPT? Króciutki miniporadnik:
Praktyczne wskazówki dla autora/redaktora:
- Zawsze pytaj siebie: czy to jest tylko informacja o mówieniu, czy nowa narracja?
- Jeśli można podstawić „powiedział” – traktuj to jako wtrącenie i pisz małą.
- Jeśli nie da się podstawić „powiedział”, zaczynaj nowe zdanie, czyli wielką.
Podsumowanie w trzech hasłach:
- Powiedział → mała.
- Zrobił coś → wielka.
- Niepewność? → Sprawdź, czy da się podstawić „powiedział”.
To oczywiście pewne uproszczenie, ale ta reguła może być pomocna i zazwyczaj zadziała, więc pozwalam sobie z tym Państwa zapoznać.
W każdym razie sprawdza się to w naszym przykładzie, bo formę westchnął moglibyśmy (od biedy) zastąpić formą powiedział tylko w pierwszym przykładzie.
*
Temat zapisu dialogów jest mi jednym z najbliższych, bo od grubo ponad 15 lat zajmuję się redakcją powieści, w szczególności debiutantów, i takich dylematów rozstrzygam mnóstwo na bieżąco. Dlatego też przez lata powstało na naszej stronie wiele artykułów dotyczących szczegółowych kwestii związanych z tą tematyką, które są zebrane pod tagiem dialogi.
Polecam m.in. pokrewny dzisiejszemu omówieniu artykuł Dialogi. Wypowiedź bohatera a didaskalia – jedna czy wiele opcji?
– Paweł Pomianek