Pisownia nazw stowarzyszeń. Jak pisać, gdy sama nazwa jest niepoprawna?

Napisał do nas pan Filip:

Mam problem z zapisem nazw, np. stowarzyszeń.

Spotkałem się z zasadą, że każdy człon takiej nazwy powinien być pisany dużą literą (z wyjątkiem występujących w nazwie np. spójników i przyimków). Jest jednak stowarzyszenie „Ludzie z Pasją”, które na swojej oficjalnej stronie internetowej podaje zapis „Ludzie z pasją”. Na różnych stronach internetowych, związanych np. z fundacjami, też spotykam podobne zapisy. Chodzi o to, że tylko pierwsze słowo danej nazwy pisane jest od dużej litery.

Wydawać by się mogło, że jest to zapis niepoprawny, jednak taki zapis stosują twórcy stowarzyszenia, dlatego myślę, że używanie go nie powinno być uznawane za błąd. Powinniśmy przecież uszanować to, w jaki sposób ktoś chce zapisywać nazwę np. założonej przez siebie fundacji. Czy dobrze myślę?

Dodam, że gdy zapisywałem tę nazwę niezgodnie ze wzorem podanym na oficjalnej stronie internetowej stowarzyszenia, niejednokrotnie zwracano mi na to uwagę.

Myślę, że zaproponował Pan znakomite, kompromisowe rozwiązanie. Oczywiście nazwy własne zapisane niezgodnie z normami polszczyzny zapisane są błędnie (zresztą te błędy występują na wiele sposobów, ot, innym błędem jest choćby zapisywanie nazw firm czy sklepów wersalikami, które są w polszczyźnie zarezerwowane do skrótowców) i możemy sobie z nich nawet delikatnie i ze smakiem dworować. Niemniej, skoro już tak są one zapisane urzędowo i oficjalnie – wydaje się koniecznością powielanie tego oficjalnego zapisu. Myślę, że po prostu możemy podejść do sprawy tak, że będziemy je w ten sposób zapisywać na prawach cytatu (ktoś w końcu właśnie tak nazwał stowarzyszenie). W ten sposób uniknie się wspomnianego przez Pana zwracania uwagi, że nie oddał Pan właściwie danego zapisu. A błąd w nazwie? No cóż, z pewnością nie jest winą autora artykułu. Może warto te błędne formy oficjalnych nazw brać w cudzysłów – właśnie po to, by pośrednio przy okazji się od tej formy odcinać (w swoisty sposób umywając ręce), jednocześnie podkreślając, że coś z nimi nie tak. Przedstawiciele stowarzyszenia z pewnością nie poczują się urażeni, a równocześnie, gdyby ktoś zwrócił Panu z kolei uwagę, że zapis jest błędny, zawsze może Pan wytłumaczyć, że cytuje Pan, zdając sobie sprawę, że założyciele nazwali to lub inne stowarzyszenie nieszczęśliwie.

– Paweł Pomianek


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Jesteśmy pasjonatami polszczyzny i pracy ze słowem pisanym. Założyliśmy tę stronę, by dzielić się swoją wiedzą na temat naszego języka i rozwiązywać językowe dylematy naszych czytelników. Postawiliśmy sobie za cel także rzetelne przygotowywanie tekstów do druku i pomoc autorom podczas wszystkich kolejnych etapów procesu wydawniczego, dlatego oferujemy profesjonalną redakcję, korektę oraz skład i łamanie tekstu. Autorami tekstów na stronie są: Paweł Pomianek, gospodarz serwisu, właściciel firmy Językowe Dylematy, doświadczony redaktor tekstów oraz doradca językowy, a także zaproszeni goście.

Zadaj pytanie językowe!

Jeśli masz językowy dylemat, kliknij tutaj i zadaj pytanie.

Archiwa

sierpień 2019
N P W Ś C P S
 123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031

Nasze nagrania