Cienka lina, cienka linia, czerwona linia, a może cienka czerwona linia?

Wyżej wymienione związki wyrazowe są często mylone. Szczególnie pechowy pod tym względem jest ostatni z nich; cienka czerwona linia w polszczyźnie jest stosowana błędnie. Mam nadzieję, że ten tekst wyjaśni frazeologię linii/liny i zapoczątkuje sanację istniejącego stanu rzeczy.

Cienka linia to ‘niuans różnicujący pewne rzeczy lub zachowania de facto odmienne lub wręcz przeciwstawne’. „Między byciem uroczym a byciem pretensjonalnym istnieje cienka linia”. „Cienka linia odgradza miłość od szaleństwa”. Cienkiej linii nie należy mylić z cienką liną. Chodzenie po/stąpanie po/balansowanie na cienkiej linie oznacza ‘grożące tragicznym upadkiem balansowanie między trudnościami, godzenie sprzeczności’. „Balansował na cienkiej linie między infamią a śmiercią”.

Tak więc podkreślę: cienka linia to słabo widoczna granica, zawsze wirtualna, a cienka lina to coś, po czym się chodzi (też w sposób przenośny). Wprawdzie jest to czynność wysoce ryzykowna, ale sukces zależy od zręczności chodzącego – inaczej niż w przypadku stąpania po kruchym lodzie, z czym ten idiom jest mylony. Po kruchym lodzie stąpamy, gdy podjęliśmy ryzyko, ale efekt w małym stopniu zależy od nas. Oba ostatnie wyrażenia – z liną i z lodem – dotyczą procesów (szeregu czynności), a nie pojedynczych czynów; błędne zatem byłoby zdanie: „*Nie przystępując dziś do egzaminu, stąpał po kruchym lodzie”.

Czerwona linia to jest ‘linia, której nie wolno przekraczać’ – co do tego nie ma wątpliwości – ale już wyjaśnienia dotyczące źródłosłowu są rozbieżne. Prof. Kłosińska wskazuje na liczne użycia tego związku frazeologicznego w wielkiej polityce, w tym starożytnej:

Źródła tego wyrażenia upatruje się w legendzie związanej z politykiem rzymskim Gajuszem Popiliuszem Laenasem, który w roku 169 p.n.e. został wydelegowany do syryjskiego władcy Antiocha IV Epifanesa po to, by go odwieść od zamiaru zaatakowania Aleksandrii. Gdy się zorientował, że król nie chce udzielić jednoznacznej odpowiedzi, zakreślił patykiem wokół niego linię na piasku i powiedział, że ten nie może jej przekroczyć, dopóki nie przedstawi swojego stanowiska. Antioch podobno miał ulec temu „szantażowi” i przystać na prośby Rzymu.

Pani Profesor jednak dostrzega słabą stronę tego rzekomego źródłosłowu – linia narysowana na piasku nie mogła(?) być czerwona. Sama upatruje zobrazowania sensu czerwonej linii w… przemyśle. Otóż zawsze na wskaźnikach przyrządów (np. na tarczach manometrów, ale proszę też spojrzeć na deskę rozdzielczą swojego samochodu) czerwoną krechą oddziela się zakres wskazań niebezpiecznych. Zadaniem obsługi jest niedopuszczenie do przekroczenia czerwonych linii.

Cienka czerwona linia w polskim uzusie jest podwójnie błędną kontaminacją obu w/w frazeologizmów. Stosujący ten idiom Polacy mają na myśli czerwoną linię, która jest ostro zarysowana (czyli przeciwnie niż wyżej opisywana cienka linia), a więc cienka. Tymczasem prawdziwe znaczenie cienkiej czerwonej linii to ‘skuteczny opór stawiany silnemu wrogowi przez niezbyt licznych’. Źródłosłów cienkiej czerwonej linii jest dobrze udokumentowany – swego czasu był on przedmiotem fascynacji Imperium Brytyjskiego. Jako ugruntowany związek wyrazowy stał się tytułem dzieł czy natchnieniem dla licznych artystów: malarzy, kompozytorów, pisarzy i filmowców (w tym dla powieści Jamesa Jonesa z 1962 r., a następnie jej filmowych adaptacji: z 1964 r., w reżyserii A. Martona, oraz z 1998 r., w reżyserii T. Malicka, skąd przedostał się do polszczyzny).

Idiom ten nawiązuje do epizodu (z 28 października 1854 r.) w bitwie pod Bałakławą, stoczonej w czasie wojny krymskiej (1853 – 1856). Tego dnia umundurowani w czerwone kurtki żołnierze 93 Pułku Górali Szkockich nietypowo rozwinięci w dwuszereg stawili skuteczny opór szarżom konnicy rosyjskiej. W relacji korespondenta „The Times” sir W.H. Russela, który oglądał bitwę z oddalonego wzgórza (dlatego widział dwuszereg żołnierzy w czerwonych mundurach jako linię), pojawiło się określenie: cienka czerwona smuga zakończona linią ze stali (thin red streak tipped with a line of steel). Reportaż z „The Times”  zrobił furorę w Wielkiej Brytanii, był powtarzany i poprawiany; smugę (streak) zastąpiono linią (line) i ten wyraz już na stałe wszedł do angielskiego frazeologizmu, który ostatecznie brzmi: the thin red line (cienka czerwona linia).

Tak więc cienka czerwona linia jest ‘zaporą nie do przejścia’, to nasz ‘bastion zwycięskiego oporu’ wobec przeważającego nieprzyjaciela. To coś więcej niż pokrewne jej Termopile lub Westerplatte – w tych opór był czasowy, opóźniający; waleczni obrońcy zginęli lub ostatecznie poddali się, a ich bohaterstwo miało skutek jedynie propagandowy. Szkoccy górale z cienkiej czerwonej linii wroga powstrzymali i pozostali żywi. Jakież to niepolskie! Może dlatego nie umiemy lub nie chcemy tego idiomu zrozumieć, by stosować go we właściwy sposób?

Mylenie znaczeń frazeologizmu niszczy efekt, który mówca chce osiągnąć. Gdy słyszę, że ktoś „*przekroczył cienką czerwoną linię”, odczuwam niesmak. Zamierzony patos zmienia się w śmieszność.

– Tomasz Marek

za:       Wikipedia
            Poradnia PWN

Ten wpis został opublikowany w kategorii Językowe dylematy i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *