Guzik «najlepszej bawełnianej koszuli» vs. «najlepszej, bawełnianej koszuli». Jak przecinek zmienia znaczenie

Paweł Pomianek
/ Zdjęcie: Melrose Studio (2017)

Kilka tygodni temu w redagowanej książce natrafiłem na kolejny doskonały przykład ilustrujący, jak niekiedy postawienie lub skasowanie przecinka zmienia wymowę zdania – dostajemy automatycznie inną wiadomość.

Ponadto jest to jeden z przykładów zdań, gdy przed rzeczownikiem występują dwa przymiotniki – ostatnio w komentarzach na Językowych Dylematach kilka razy debatowaliśmy nad tą kontrowersyjną kwestią: kiedy przecinek postawić, a kiedy nie (przeczytaj wątek). Przy czym akurat pod tym względem tutaj sprawa wydaje się być jednoznaczna.

Jeśli chodzi o sprawę przecinków, zdanie to może mieć dwie wersje:

Przeczesał włosy i dopiął guzik najlepszej bawełnianej koszuli.
Przeczesał włosy i dopiął guzik najlepszej, bawełnianej koszuli.

Zdania te przekazują różne komunikaty dotyczące koszul bohatera. W pierwszej wersji ma on na sobie najlepszą spośród bawełnianych koszul. Dowiadujemy się więc, że bohater ma jakąś większą liczbę bawełnianych koszul, a ta, którą ma właśnie na sobie, jest spośród nich najlepsza. Nie wiemy nic na temat innych jego koszul i na temat tego, czy ma jakieś lepsze od tej bawełnianej – po prostu wśród bawełnianych ta jest wyjątkowa.

Mamy tutaj przymiotniki nierównorzędne – najlepszej odnosi się do bawełnianej. Jest to – co do znaczenia – całościowa zbitka wyrazów: najlepsza bawełniana (=najlepsza spośród bawełnianych).

Drugie zdanie mówi nam o koszulach bohatera coś innego. Dowiadujemy się, że spośród wszystkich jego koszul najlepsza jest ta bawełniana, której guziki właśnie dopina. Możemy też wysnuć wniosek, że o fakcie wyjątkowości tej koszuli świadczy właśnie to, że jest ona bawełniana (najlepsza, bo bawełniana).

Składniowo mamy tutaj dwa do pewnego stopnia niezależne od siebie przymiotniki równorzędne, które odnoszą się do koszuli, mającej dwie cechy: jest koszulą zarówno najlepszą (najlepszą spośród wszystkich), jak i bawełnianą.

Dodajmy jeszcze dla porządku, że zdania te przeczytamy inaczej – występuje w nich inny akcent zdaniowy.

Dlatego niezwykle ważne jest w takich sytuacjach spytanie autora, jaki konkretnie komunikat chciał przekazać, może się bowiem okazać, że do czytelnika dotrze coś zupełnie sprzecznego z intencją piszącego. W takim przypadku jak powyżej doprecyzowanie tego, co autor chciał wyrazić, jest szczególnie istotne, ponieważ wielu piszących sądzi, iż między przymiotnikami określającymi rzeczownik zawsze stawiamy przecinek, nie mając pojęcia o subtelnej różnicy między przymiotnikami równorzędnymi i nierównorzędnymi.

Na koniec więc, odwołując się do fragmentu wpisu z poradni językowej PWN prof. Mirosława Bańki, przypomnijmy krótko teorię dotyczącą tej kwestii:

Zasadniczo jednorodne części zdania rozdzielamy przecinkiem – o ile oczywiście nie znajduje się między nimi spójnik. Brak przecinka sugeruje, że według piszącego człony danej konstrukcji nie są równorzędne składniowo, tzn. jeden jest określeniem drugiego. Na przykład dobre, darmowe posiłki to posiłki jednocześnie dobre i darmowe, natomiast dobre darmowe posiłki to posiłki dobre wśród darmowych. Jak widać, sens nie musi być identyczny.

Paweł Pomianek

Na podobny temat czytaj również:
«Piękne jasne włosy» czy «piękne, jasne włosy»
Sąsiadujące okoliczniki – kiedy stawiać przecinek

Ten wpis został opublikowany w kategorii Językowe dylematy i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *