Traktat o kucaniu

Dziś kucać to ‚przysiąść na własnych piętach, przyjąć pozycję kuczną, która skutkuje siedzeniem w kucki’, ale jeszcze nie tak dawno oznaczało w ogóle ‚przysiąść, przycupnąć’.
/ Zdjęcie: Marcin Bukała

Wielkopolanie mogą kucać, zarówno leżąc czy siedząc, jak i stojąc czy chodząc – w przeciwieństwie do reszty Polaków, którzy jak kucają, to siedzą w kucki. Jakim cudem? Poczytaj!

Rzeczownik kucki, pomimo że Wikisłownik przedstawia go jako odmienny (wzbogacając go o l.p., czego ogół słowników nie zna), wg SJP PWN ma tylko jedną (obok M l.mn.) formę deklinacyjną: dopełniacz l.mn. stosowany w zwrocie „wstać z kucek”. Doroszewski podaje, że w miejsce kucek (M l.mn. „te” kucki) istniał kiedyś rzeczownik kucek; dziś już nieużywany i (jako M l.p. – „ten” kucek) niezrozumiały. Jedyne zastosowanie kucek to pozycja „siedzieć w kucki” i do tej właśnie postaci wyrażenie zmierza jako do nieodmiennego idiomu. Dowodem na to jest fakt kierowania przez SJP PWN z hasła w kucki do wyrażeń przyimkowych (jak w bród, w przód), które są nieodmienne. Korpus PWN na dwadzieścia pięć zastosowań prezentuje tylko jedno literaturowe i jedno potoczne użycie formy odmiennej. Bezpieczniej zatem jest mówić „siedział w kucki” niż „…w *kuckach”, a „wstać z (?)kucek” zastąpić przez „wstać z siedzenia w kucki” lub (patrz poniżej) „wstać z pozycji kucznej”. Rzeczownik „kucki”, dziś jeszcze występujący w dwóch (skądinąd tylko!) przypadkach, niebawem będzie stosowany tylko w jednym.

Czasownik kucać jest w powszechnym użyciu we wszystkich formach koniugacyjnych. Należy zauważyć, że SJP PWN podaje nielogiczną definicję kucania – fizycznie nie da się „przysiąść NA zgiętych kolanach”. No, chyba że profesorowie UW to potrafią! Dziś kucać to „przysiąść na własnych piętach”, przyjąć pozycję kuczną, która skutkuje siedzeniem w kucki, ale jeszcze nie tak dawno (Maciejowski, 1881; Doroszewski, 1958) oznaczało w ogóle przysiąść, przycupnąć.

Istnieje powiązany z kucaniem przymiotnik kuczny. SJP PWN nie uwzględnia jego żeńskiej formy kuczna, chociaż obok usankcjonowanego „siadu kucznego” występuje „pozycja kuczna”.

Zupełnie czymś innym, bo klaczą kuca, jest (dziś niestosowany) rzeczownik kucka. Jego M l.mn. to oczywiście kucki.

A teraz ciekawostka regionalna mająca stare korzenie. Otóż w gwarze wielkopolskiej przetrwało wyrażenie siedzieć na czempku, które oznacza dokładnie to samo co siedzieć w kucki. Wyrażenie na czempku nie jest znane w Google poza jednym wystąpieniem – znajdziemy je w słowniku francusko-niemiecko-polskim wydanym w Lipsku w 1848 r., który podaje jego synonim: „na zadku”. Czyżby kucki (lub zapomniany kucek) i czempek były po prostu… sempiterną? Marzy mi się upowszechnienie czempka. O ileż piękniej byłoby usłyszeć od jakiegoś Kiepskiego: „Bo jak ci zasadzę kopa w czempek…”.

Skoro już zaproponowałem językowy wypad do Wielkopolski, to nie od rzeczy będzie napomknąć, że tu kucać znaczy tyle co pokasływać. My, Wielkopolanie, to jacyś dziwni jesteśmy – i kucamy inaczej, i siadamy też na czymś innym niż reszta rodaków.

— Tomasz Marek

Ten wpis został opublikowany w kategorii Teksty publicystyczne i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *