Święta Teresa z Avila czy z Avili

Jako katolik (ponadto z wykształcenia nie tylko polonista, lecz także teolog) zawsze w okolicach Świąt staram się rozstrzygnąć jakiś dylemat językowy mniej lub bardziej związany z religią. Dziś parę słów o tym, skąd dokładnie pochodziła Teresa Wielka.

Jednym zdaniem, dla przypomnienia (lub informacyjnie): św. Teresa Wielka to hiszpańska karmelitańska mistyczka żyjąca w XVI wieku, ważna postać, odnowicielka dyscypliny i życia religijnego w tamtych czasach; znana także jako Teresa od Jezusa, w odróżnieniu od św. Teresy z Lisieux (przełom XIX i XX w.) – Teresy od Dzieciątka Jezus, Małej Tereski. Teresa urodziła się w 1515 roku w miejscowości Ávila w Hiszpanii.

W opracowaniach w naszym języku zakorzeniła się forma „św. Teresa z Ávila”. Gdy wpisuję do wyszukiwarki „św. Teresa z Ávili”, Google natychmiast podpowiada mi, że powinienem wpisać „z Ávila” – ta forma jest bowiem używana nieporównywalnie częściej. Tymczasem trudno dla niej znaleźć logiczne uzasadnienie. Ávila to bowiem mianownik nazwy, która z zasady nie może być nieodmienna. A skoro jest odmienna, w dopełniaczu, który nas interesuje, rzeczownik ten będzie miał formę Ávili.

Skąd pochodziła św. Teresa? Z Ávili. Albo: Z miejscowości Ávila. Na pewno nie można użyć formy z Ávila, ponieważ to tak jakby powiedzieć: Paweł z Rzeszów, Brian z Waszyngton (jeszcze byśmy pomyśleli, że chodzi o stan na drugim wybrzeżu) albo – jeśli już jesteśmy przy obcych miejscowościach zakończonych na a – Matka Teresa z Kalkuta. Brzmi? No, nie brzmi.

Gdy szukam powodów tego błędu, myślę sobie, że może jest on popełniany przez analogię do nazw, których przyjęło się w naszym języku używać na prawach cytatu – np. Wincenty à Paulo (to à oznacza właśnie tyle co nasze z) – w których nazwa miejscowości jest nieodmienna.

Ta analogia może błąd tłumaczyć, ale go nie usprawiedliwia. Zachęcam więc do odmieniania obcych miejscowości w przypadkach zależnych tam, gdzie domaga się tego poprawna polszczyzna.

Na Boże Narodzenie osobom wierzącym życzę choć chwili czasu na rozważenie tajemnicy Wcielenia i doświadczania głębokiej radości z niej płynącej. A wszystkim – dobrego czasu spędzonego w gronie rodzinnym. Radosnych Świąt!

Paweł Pomianek

PS Jeśli chcesz wiedzieć, czy pisać Święta Bożego Narodzenia czy święta Bożego Narodzenia zajrzyj tutaj.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Językowe dylematy i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *