Kult mowy ojczystej, cz. II

Publikujemy drugą część artykułu Tomasza Powyszyńskiego nt. o. Jacka Woronieckiego i jego poglądów dotyczących uprzywilejowanej pozycji języka polskiego w nauczaniu dzieci i młodzieży. Pierwsza część tutaj.

Autor: Tomasz Powyszyński

Kolejnym elementem kształtowanym przez naukę języka ojczystego jest wyobraźnia. Celem będzie tu jej okiełznanie – panowanie nad nią. Zdarza się, że wyobraźnia ucznia pracuje powoli, wtedy nauczyciel, zdaniem o. Woronieckiego, powinien za pomocą języka ją odpowiednio pobudzić i ożywić. Innym razem bieg wyobraźni będzie za szybki, skacząc z jednego przedmiotu na drugi, nie zatrzymując się na żadnym, i wtedy z kolei rolą nauczyciela będzie takie pokierowanie uczniem, by ujął wyobraźnię w karby – za pomocą np. żądań ścisłości, jasności i dokładności w mowie. We Francji, którą dominikanin uważał pod tym względem za wzór godny naśladowania, uczniowie pisali wypracowania wierszem. Jest oczywiste, że nie powstaną w ten sposób wybitne poematy, ale przynajmniej młody człowiek ćwiczy wyobraźnię i uczy się lepszego panowania nad językiem, nawet gdyby spod jego pióra miały wychodzić banalne rymowanki.

Jak widać, spostrzegawczość, pamięć i wyobraźnia w dużej mierze zależą od nauki języka polskiego. Dlatego tak ważne jest, by poświęcić mu większą niż innym przedmiotom liczbę godzin. To spowoduje, że automatycznie wyniesiony zostanie na wyższy poziom zawód nauczyciela języka, który będzie nie tylko odpowiedzialny, tak jak np. nauczyciele biologii czy chemii, jedynie za skrawek wiedzy, jaki uczeń powinien sobie przyswoić, ale będzie jednocześnie kształtować, lub może lepiej – inspirować rozwój władz duchowych swoich podopiecznych. Jego praca będzie miała wpływ nie tylko na to, co uczeń wie, ale także na to, jakim jest i będzie człowiekiem.

Jak twierdzi o. Woroniecki, umiejętne władanie językiem ojczystym to zarówno kwestia wykształcenia, jak i wychowania. Z tym wypada się jedynie zgodzić. Nieporadność w wysławianiu się, ubogie słownictwo, problemy ze skonstruowaniem nawet krótkiej pisemnej wypowiedzi na jakikolwiek temat – cały czas mowa o języku ojczystym, którym się człowiek posługuje na co dzień – świadczą, że wola kogoś takiego nie została pod tym względem ukształtowana tak jak trzeba. W ten sposób ujawniają się ewidentne braki charakteru. Nauka języka ma więc nie tylko zasługi w kształceniu ogólnym, ale także ma „wybitne własności wychowawcze”.

Wpływ języka polskiego na rozum

Jest jeszcze jeden ciekawy związek, o którym pisze o. Woroniecki. Chodzi o wpływ, jaki nauczanie języka wywiera na rozum. Nie ma lepszego ćwiczenia ścisłego rozumowania jak właśnie nauka języka polskiego, gdyż „sama gramatyka w składni przerabia już materjalnie wiele z tego, co formalnie rozbiera logika”. Do tego dochodzi pisanie wypracowań, podczas których uczeń ćwiczy się w rozumowaniu, a także lektura klasyków literatury, pełna doskonałych wzorów rozumowania. Często człowiek, mówiąc, pisząc i myśląc, posługuje się prawami postępowania rozumowego, ale nie ma o tym zielonego pojęcia. Język polski może to uświadomić i pogłębić. Może więc okazać się dobrym przygotowaniem do filozofii – swoistą propedeutyką filozoficzną, tak samo może być doskonałym podłożem pod dalszą naukę logiki.

Dominikanin o. Woroniecki potrafił uzmysłowić wiele aspektów języka polskiego, na które wcześniej mogło się nie zwracać uwagi. I to wszystko, co zostało tu nakreślone, jest w rękach jednego nauczyciela! Poloniści powinni zdawać sobie z tego sprawę, nawet jeżeli nauczanie języka polskiego z jakiegoś powodu będzie ograniczane – tym większy, jak się wydaje, powinien być ich wysiłek, bo od ich starań zależy przyszłość tego narodu, jakkolwiek górnolotnie by to brzmiało.

Zakończę wymownym fragmentem tekstu o. Woronieckiego, podsumowującym doskonale to wszystko, co zostało stwierdzone: „[…] językowi ojczystemu musi być w szkole przyznane zupełnie wyjątkowe stanowisko, […] równouprawniać go z innemi przedmiotami, jest to – upośledzać go. On jeden bowiem ma wartość ogólnokształcącą w całem znaczeniu tego wyrazu, on jeden wpływ swój ogólnokształcący wywiera bezpośrednio. Podczas gdy na innych lekcjach młodzież uczy się poszczególnych przedmiotów i za ich pomocą ćwiczy poszczególne władze duszy, na lekcji języka ojczystego odbywa się systematyczne ćwiczenie wszystkich władz, każda z nich bowiem wymaga świadomego wyćwiczenia, nastawienia, skoordynowania z innemi w jedną harmonijną całość. Jedynie nauką języka ojczystego można całkowicie opanować całe życie umysłowe, dać mu silne podstawy; tem różni się ona właśnie od innych przedmiotów nauczania szkolnego, że nie może się zadowolić jedynie wpojeniem umiejętności posługiwania się samym językiem, ale że winna sobie wyraźnie za cel postawić ogólny rozwój wszystkich władz umysłowych”.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Teksty publicystyczne i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *