O wypowiedziach na forum i interpunkcji

Mój znajomy napisał do mnie e-mail, w którym poruszył interesującą sprawę wypowiedzi na forum. Przy czym wpis dotyczył będzie także interpunkcji w takowych wypowiedziach.

Mam pytanie, może chciałbyś odpisać mi na blogu :)?

Aby najłatwiej zilustrować mój dylemat, pokażę go na przykładzie. Zastanawiam się, która z poniższych opcji byłaby poprawna (jeśli w ogóle któraś z nich, jeśli nie, to napisz proszę jak Ty byś to napisał?)

1) Witam wszystkich użytkowników forum,

Mam następujące pytanie:
Kilka dni temu…

2) Witam wszystkich użytkowników forum,

Mam następujące pytanie. Kilka dni temu…

3) Witam wszystkich użytkowników forum,

Mam pewne pytanie. Kilka dni temu…

Sprawa jest może błaha, jednak mam wrażenie, że gdy używam w zdaniu słowa „następujące”, to wypadałoby, aby w tym samym zdaniu pojawiła się kontynuacja tego wątku. W opcji 2) mam wrażenie, że zdanie „Mam następujące pytanie.” jest jakby urwane, niedokończone. Z kolei opcja 1) wydaje mi się pójściem nieco na łatwiznę – wstawić dwukropek i pisać dalej… No nie wiem, zechcesz opisać co o tym myślisz?

Oczywiście z przyjemnością odpisuję na blogu. Zanim przejdę do pytania bezpośrednio przez Ciebie zadanego, na początek odsyłam do wpisu pokrewnego, w którym Emil Ruciński vel Tomasz Powyszyński wyjaśnia, jak rozpocząć e-mail. Właśnie do tego, jak zaczynasz wypowiedź, chciałbym nawiązać. Jeśli bowiem nie zamykasz pierwszej wypowiedzi kropką, w języku polskim nie powinieneś zaczynać drugiej wielką literą, ale kontynuować poprzednie zdanie.

Ponadto, jak można przeczytać we wpisie Rucińskiego, sama forma witam nie należy do zalecanych. Można by więc zastanowić się nad rozpoczęciem nieco inaczej, np. Drodzy Użytkownicy forum lub Szanowni Forumowicze/Forowicze (co do tego, która forma jest poprawna, nie ma jednomyślności).

Kolejna uwaga formalna dotyczy zamykającego cudzysłowu. Wbrew temu, co uczą promotorzy na różnych kierunkach studiów (bywa nawet że na polonistyce), słowniki poprawnościowe nie pozostawiają w tej kwestii wątpliwości: kropka musi być zawsze postawiona po cudzysłowie.

Czwarta uwaga formalna. Gdy zwracam się bezpośrednio do użytkowników danego forum, zdecydowanie pisałbym wyraz użytkownicy wielką literą: Witam wszystkich Użytkowników forum.

A teraz do rzeczy. Mówiąc najkrócej, zgadzam się z tym, co napisałeś w swoim komentarzu. Widać tutaj bardzo świadome i dojrzałe podejście do języka. Gdy ktoś dba o poprawność, dokonuje namysłu nad językiem, to najczęściej dochodzi do właściwych wniosków, bo choć polski język jest trudny, to jednak wielu jego zasadom nie można odmówić logiki.

Podobnie jak Ty – jeśli dobrze rozumiem Twoją wypowiedź – uważam za najlepszą z podanych opcję trzecią. W przykładzie drugim jest błąd, o którym wspomniałeś. Po słowach mam następujące pytanie zawsze powinien stać dwukropek. Jednak możliwość pierwsza również nie jest poprawna. Po dwukropku nie zadajesz przecież pytania (jak sam zaznaczyłeś), tylko zaczynasz opisywać kontekst. Tak więc z zaproponowanych – jedynie opcja trzeci odpowiada zasadom językowej logiki i poprawności.

Niemniej, jeśli o mnie chodzi, zasugerowałbym jeszcze inną konstrukcję tej wypowiedzi. Na koniec przytaczam swoją propozycję z uwzględnieniem wszystkich zaznaczonych powyżej uwag:

Drodzy Użytkownicy forum,

chciałbym poruszyć pewną kwestię. Kilka dni temu… [tu opisuję sprawę]. W związku z tym chciałbym zadać następujące pytanie: [tutaj można napisać rzeczone pytanie].

Paweł Pomianek

Ten wpis został opublikowany w kategorii Odpowiedzi na pytania i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

10 odpowiedzi na „O wypowiedziach na forum i interpunkcji

  1. Fajnie napisane, dodaję do „często odwiedzanych” 😉

  2. Paulla pisze:

    Dzień Dobry!

    Nie jestem polonistką i mam problem z interpretacją pewnego tekstu. Jest to jedno zdanie, przedzielone kilkoma średnikami. W związku z tym mam pytanie: czy część zdania za średnikiem jest wiążąca dla treści zdania umieszczonej przed średnikiem.
    Np. takie zdanie:

    „Przychodnia lekarska służy naszym pacjentom wszelką pomocą medyczną w ramach limitu miesięcznego w wysokości 1000 zł; w przypadku konieczności zrobienia badań po przekroczeniu limitu, koszt tych badań lubkoszt porady lekarskiej pokrywa pacjent”.

    Z góry przepraszam wszystkie przychodnie, tekst jest całkowicie wymyślony i nie mający nic wspólnego z rzeczywistością.

    Pytanie moje natomiast jest takie: czy muszę pokryć koszt porady lekarskiej , jeżeli limit nie jest jeszcze przekroczony? Moja interpretacja jest taka, że nie muszę pokrywać kosztów porady lekarskiej według stylistyki tego zdania. W moim przypadku chodzi o inną instytucję, ale sens jest ten sam.
    Bardzo będę wdzięczna za poradę i pomoc.

    • Paweł Pomianek pisze:

      Szanowna Pani,

      średnik niczego tutaj nie zmienia. Oczywiście zdania czy to rozdzielone średnikiem, czy kropką mogą być ze sobą związane i tutaj są. Jeśli jednak dyskutujemy o sensie zdania, to jest on taki, że jeśli jest potrzeba wykonania badania lub porady lekarskiej, a mieścimy się jeszcze w limicie, to wykonujemy je lub uzyskujemy w ramach limitu. Zdanie tak skonstruowane wyraźnie sugeruje, że koszty zrobienia badań oraz koszty porady lekarskiej pacjent pokrywa tylko wówczas, jeśli jest już poza limitem. Inna interpretacja byłaby mocno naciągana.

      Niemniej, możliwe, że jest tak, że jednak Pani sytuacja nie jest w stu procentach analogiczna. Ja po prostu opiniuję to, co zostało napisane. Nie biorę natomiast żadnej odpowiedzialności za przykładanie tej interpretacji do jakiegokolwiek innego zdania.

      • Paulla pisze:

        Dziękuję bardzo za pomoc. Nie chciałam nikogo zanudzać, dlatego wymyśliłam to zdanie. Prawdziwa sprawa dotyczy firmy ubezpieczeniowej, która chce mnie obciążyć za przeprawę promową, mimo iż mam opłacone pełne assistance. Wkleję Panu ten fragment , być może komuś się przyda. Jeżeli nie od strony języka polskiego, to może od strony prawniczej.

        „holowanie odbywa się jednorazowo do wybranego przez ubezpieczonego miejsca na odległość do 150 km, liczoną od miejsca zatrzymania pojazdu do docelowego miejsca holowania; w przypadku organizowanego przez PZU holowania na odległość dalszą niż 150 km, koszty holowania powyżej tej odległości lub koszty przepraw promowych ponoszone są przez ubezpieczonego;”
        Takie jest zobowiązanie PZU w razie awarii lub wypadku. Zawarte jest ono w przepisach OWU. Nadmienię tylko, że moja polisa jest droższa i ten limit wynosi 1000 km, a przeprawa promowa znajduje się na początku tego limitu.
        Firmy ubezpieczeniowe powinny jednak zatrudniać polonistów, bo znajdzie się ktoś dociekliwy jak ja i znak interpunkcyjny narobi im bałaganu.
        Życzę miłych snów!
        Paulla

        • Tomasz Marek pisze:

          Na mój logiczno-inżyniersko-chłopski umysł, jeśli holowanie odbywa się na dystansie poniżej 150 km, nie płaci Pani za przeprawę promową. Jeśli holowanie przekracza ten dystans, to niezależnie od tego, czy przeprawa promowa istnieje na drugim, czy na osiemsetnym kilometrze – płaci. Pytanie, co w przypadku innego dystansu, który jest określony w umowie specjalnej. Jeśli w warunkach umowy z wydłużonym darmowym dystansem holowania nie napisano identycznie sformułowanego zdania, tyle że z zamienionym dystansem 150 km na (np.) 1000 km (szczególne istotne jest zdanie po średniku – czy w ogóle to zdanie w zmienionej umowie jest), to bez prawników i procesów się nie obędzie.
          Problem w tym, że warunki ogólne, na które Pani się powołuje, nie operują terminem „limit”, lecz operują konkretnym dystansem holowania. Wszelkie zmiany dystansu holowania, nazywane przez Panią limitem, nie muszą rzutować na kwestię opłaty za przeprawę promową. A jak nie muszą, to proces. Wygrany przez dużą, bogatą, państwową firmę, bo tak działają w Polsce sądy.
          Czy Pani zgodziła się na korzystanie z przeprawy promowej w tym konkretnym przypadku? Jeśli nie, czy była możliwość nieskorzystania z przeprawy promowej, np. kosztem wydłużenia dystansu holowania? Jeśli tak (i jeśli ta dłuższa trasa mieści się w wydłużonym klauzulą specjalną dystansie darmowego holowania), to korzystanie z promu było nieuzasadnione i za samowolny wybór trasy przez firmę holującą nie odpowiada Pani, a w związku z tym nie płaci. Wykonawca nie może samowolnie podejmować decyzji, które narażają klienta na ponoszenie dodatkowych kosztów.
          I tak z porad językowych weszliśmy w prawnicze :-).
          Myślę, że od początku należało szukać porady prawnej, a nie językowej.

          • Paulla pisze:

            Szanowny Panie Tomaszu Marku!
            Wszystko rozbija się o ten lapsus językowy,
            tzn. użyty znak interpunkcyjny, jakim jest średnik w zdaniu złożonym. W języku prawniczym znaki interpunkcyjne mają bardzo duże znaczenie ./Może mnie z forum polonistycznego moderator nie wygoni/
            Wracając do sedna sprawy, wariantów zaproponowanych przez nas było kilka i to korzystniejszych dla nich. Niestety, klapki na oczach, par. nr 4 OWU, mówiący, że organizacją usług zajmuje się PZU i koniec. To, że nie pisze tam w jaki sposób ta pomoc ma być organizowana, nieważne, grochem o ścianę.
            Mówiąc językiem młodzieżowym, OWU mam
            wykute na blachę! Zaręczam, że słowo limit występuje i dotyczy np. mojej polisy:

            Rozszerzenia zakresu ubezpieczenia
            § 34
            1. Za opłatą dodatkowej składki ubezpieczeniowej umowa PWD w wariancie Super może zostać zawarta:
            1) bez stosowania warunku zajścia wypadku ubezpieczeniowego w odległości powyżej 20 km od miejsca
            zamieszkania (siedziby), dla usług assistance, o których mowa w § 32 pkt 4, 7, 8, 12, 16 – 18;
            2) z zakresem ochrony rozszerzonym w przypadku pojazdów wymienionych w § 5 ust. 1 pkt 2 lit. a – b:
            a) o zniesienie limitu holowania, o którym mowa w § 32 pkt 2 w razie zajścia wypadku
            ubezpieczeniowego na terytorium RP,
            b) o zmianę limitu holowania, o którym mowa w § 32 pkt 2, ze 150 km na 1.000 km, w razie zajścia
            wypadku ubezpieczeniowego na terytorium innych niż RP państw Europy (z wyłączeniem
            Mołdawii i Rosji), a także na terytorium Algierii, Maroka, Izraela i Tunezji, z zastrzeżeniem ust. 2.

            Tak na marginesie, byłam u trzech prawników,
            ale za każdym razem była inna interpretacja.
            Nie będę Panu opisywać moich bojów z PZU,
            bo wtedy gospodarz tego forum już by nie wytrzymał. Weszłam tutaj tylko dlatego, że wszystko rozbija się o ten mały „średniczek”

            Życzę miłego dnia!

            • Paweł Pomianek pisze:

              Ja jeszcze raz podkreślam to, co napisałem na początku, że akurat fakt, czy tam stoi średnik, czy stałby przecinek, czy kropka, nie ma akurat żadnego wpływu na znaczenie i interpretację tych zdań w polszczyźnie. Chyba że prawnicy rzeczywiście nadają średnikowi jakieś cudowne znaczenie i dodatkowe moce ;-). Ale wtedy to już rzeczywiście na tym forum niczego nie rozstrzygniemy :-(.

  3. AJ pisze:

    „vel“ to nie skrót.

  4. LS pisze:

    Drogi Autorze Bloga,
    Serdecznie dziękuję za szerokie omówienie zagadnienia.
    pozdrawiam:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *